Opinie użytkownika
Ciekawa lektura, ale szalenie nierówna. Na dobrą sprawę, trudno mi przypomnieć sobie jakiś zbiorek, który miałby tak wielki rozstrzał i w tematyce, i w poziomie poszczególnych opowiadań. Bo czego tu nie ma? Meksykańskie legendy, wariacje na temat wampirów, klasyczne opowiastki o duchach, shockery, które wywracają całą fabułę dopiero w ostatnim akapicie, groteska itd....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Duch” Thomasa Page’a, opowiadający o Wielkiej Stopie, jest debiutanckim projektem enigmatycznego Wydawnictwo Akabra. Jako że lubię tajemnicze stworzenia, wszelkiej maści Yeti czy Nessie jakoś tam działają mi na wyobraźnię, nie mogłem odpuścić opowieści o Sasquatschu, a że przy tym była okazja wesprzeć nowego gracza na rynku, to nabyłem, przeczytałem, teraz dzielę się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, krótka książka (dłuższe opowiadanie?), ale zdecydowanie nie dla każdego. To, rzecz jasna, nie jest wciągająca historia, nie oczekujcie intrygi, rozwiązania zagadki (której obecność może sugerować tytuł). „Tajemniczy pociąg” to strumień dziwności – bohaterowie niczym z koszmaru (ogromna kobieta z połową twarzy, policjant chrupiący kości kurczaka niczym chipsy,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z najsłabszych tomów serii "Biblioteka Grozy" wydawnictwa C&T, co nie znaczy, że jakiś wielce fatalny. Sześć krótkich historii, niecałe 100 stron, także nie ma okazji na znużenie, ot takie czytadełko 4/10. Jeśli ktoś liczy na ucztę dla wyobraźni, jakieś przerażające zwroty akcji, gęsty klimat itd., to srodze się rozczaruje, dlatego sporo da odpowiednie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowe opowiadanie zna chyba każdy miłośnik tego typu literatury – tu, ukazuje się w trzech wersjach, każda z dość istotnymi zmianami względem poprzedniczki (na plus). Mimo niekwestionowanego statusu tej historii, nie zrobiła ona jednak na mnie aż tak piorunującego wrażenia, jak się spodziewałem (w przeciwieństwie np. do innych klasyków jak „Małpia łapka” czy „Wierzby”)....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytane jeszcze na jesieni, gdy szukałem czegoś lekkiego, ale grozowego w okolicach Halloween i niemal tradycyjnie spełniło swoją rolę – krótkie, rzeczowe, znane i ograne schematy, które po prostu lubię, trafiło się nawet wywrotowe i „szokujące” zakończenie (to chyba shocker się nazywa w nomenklaturze internetowego fandomu). Trzy historie, Lovecraft na pełnej, mamy wątki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
O swoim stosunku do twórczości Stephena Kinga pisać teraz nie zamierzam, ale w każdym razie nie jest on negatywny; sporo u niego krindżu i miałkiej literatury, ale są też pozycje przyzwoite, które czyta się z przyjemnością. Dla rzeczonej opinii nie ma to żadnego znaczenia.
„Wielki marsz” to w niektórych środowiskach powieść kultowa; pamiętam, gdy jeszcze w czasach...
Wydany po polsku Derleth skompletowany. „Tropem Cthulhu” było (jak dotąd) ostatnią pozycją tego autora dostępną na rodzimym rynku, której nie przeczytałem, ale zmieniło się to jakiś czas temu, słów zatem kilka.
Nic nowego w tym temacie nie wymyślę – jeśli ktoś nie jest twardogłowym maniakiem Lovecrafta, który będzie się czepiać dialogów (te są tylko u Derletha),...
rzeczytałem sobie opowiadanko słynnej Daphe du Maurier, zatytułowane "Nie oglądaj się teraz". Książkę (zbiór opowiadań, ale tu będzie tylko o tytułowym) wyłowiłem kiedyś z bibliotecznej wyprzedaży za jakieś 2 złote, odleżała swoje, i przyszedł czas, by przeczytać. Film, rzecz jasna, oglądałem i to jakieś dobre 10 lat temu. Pamiętałem go dość nieźle - ciężkawy, nieprzyjemny,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Odhaczania "klasyki" ciąg dalszy. Dziś na rozkładzie "Nawiedzony dom na wzgórzu" Shirley Jackson.
Werdykt? Będzie krótko - porażka. To znaczy, nie zrozumcie mnie źle, książka nie jest jakimś totalnym gniotem, ale doprawdy nie sposób zrozumieć fenomenu tego dzieła. Nie ma tu za grosz klimatu, charakterystycznych bohaterów, jakiejś wielkiej tajemnicy czy zaskakującego...
„Szaleństwo Cthulhu” od Wydawnictwo Vesper. Ufff…. Cóż to była za… mordęga? Niedosyt? Rozczarowanie? Mam spory problem z oceną tej książki i chyba (jak wielu) miałem zupełnie inne oczekiwania. Do rzeczy.
Oczywiście jako miłośnik Lovecrafta, który przeczytał prawie wszystko, co wyszło spod jego ręki (zostały niedobitki tworzone z kimś/poprawiane itp.), szukam co jakiś czas...
Maglowania "Biblioteka Grozy" wydawnictwa C&T ciąg dalszy. Jakoś tak naszła mnie w ostatnim czasie ochota, by nieco nadrobić zaległości z tej serii, a to już kolejny jej tom przeczytany w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Padło na słynącego przede wszystkim z „Carmilli” (którą oceniam bardzo dobrze) Josepha Sheridana le Fanu i jego „Osobliwe zdarzenia”.
Książka nie odbiega...
Na ładne wznowienie Washingtona Irvinga czekałem bardzo długo. Nie, żebym był jego jakimś wielkim fanem, ale było to nie było, to klasyk opowieści niesamowitych, który zainspirował mnóstwo filmów, gier, piosenek, grafik, obrazów i innych wytworów kultury, także należało mu się piękne wydanie. Nie miały ku temu zakusów specjalizujące się w literaturze grozy wydawnictwa z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
„Odhaczania” Lovecrafta ciąg dalszy. Będzie krótko, bo i nad czym się tu rozwodzić? „Koszmary” to skromna objętościowo (pięć opowiadań na niecałych 150 stronach), niczym niezaskakująca książka, która jednak spełniła swoją rolę i jako np. urlopowe czytadło albo lektura na jeden długi, mroźny albo deszczowy jesienny wieczór jak znalazł.
O tym, ile w tej książce jest Hazel...
Nieznany szerszemu gronu Colin Insole jest kolejnym pisarzem, którego Wydawnictwo IX zdecydowało się wprowadzić na polski rynek, a jako że jest to literatura niełatwa (o czym zaraz), bez „zaplecza” w postaci np. podczepiania się pod uznane marki/uniwersa (patrz: Joshi, Derleth itp.), tym bardziej trzeba pochwalić wydawców za odwagę. I życzyć sukcesu!
Colin Insole kupił...
Cóż to była za bomba! 💣 Świetna, budząca wiele skrajny emocji lektura, która pozostanie ze mną na dłużej, czyli wydana przez Tajfuny „Gąsienica” autorstwa Edogawy Ranpo. Na wstępie podkreślę, że to nie jest stricte horror, zjawiska paranormalne i takie tam. Więcej tu opowiastek kryminalnych, ze sprawnie wymyśloną i zaskakująca intrygą, które jednak potrafią wywołać nie tyle...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Zbiór opowiadań „Opowiem ci mroczną historię” był moją pierwszą przygodą ze Stefanem Dardą – rzekomo jednym z najlepszych i najpopularniejszych autorów grozy w Polsce. Pierwszą i potencjalnie ostatnią, o czym poniżej. 👇
Na wstępie – książkę kupiłem w 2020 roku, gdy po wielomiesięcznym lockdownie świat miał chwilę oddechu i w ramach wsparcia lokalnych księgarń nabyłem ją za...
Dziś na rozkładzie „Szalupy z Glen Carrig” Williama Hope’a Hodgsona od "Biblioteka Grozy" wydawnictwa C&T, czyli bardzo przyjemna ramotka.
Pierwszy raz z tym pisarzem miałem styczność przy okazji zbioru opowiadań „Tropiciel duchów”, który okazała się bardzo, ale to bardzo rozczarowujący. Klimatu za grosz, intrygi i rozwiązania zagadek rodem ze „Scooby-Doo”, co najwyżej...
Mimo pompowanego od lekko dwóch lat balonika, mimo obietnicy horroru aspirującego do miana literatury pięknej i całej tej otoczki ”czegoś lepszego”, nauczony doświadczeniem, pozostawałem spokojny. I słusznie. „Poławiacz” Johna Langana okazuje się poprawną lekturą, mającą swoje zalety, ale też wpisuje się w nieznośną ostatnimi czasy manierę niepotrzebnego „przepompowania”...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
„Obserwatorzy spoza czasu”. Ależ to była przyjemna lektura, dostałem wszystko to, czego oczekiwałem. Kolejne brakujące, „okołolovecraftowskie” dzieło przeczytane.
Powinienem napisać coś słowem wstępu? Zainteresowani doskonale znają historię listownej przyjaźni Derletha i Lovecrafta, wiedzą, jakie zasługi ma ten pierwszy w popularyzacji drugiego, co wnikliwsi uważają...