
Gąsienica

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-12-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-12-09
- Liczba stron:
- 190
- Czas czytania
- 3 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395243363
- Tłumacz:
- Dariusz Latoś
Stolarz ukryty w fotelu, studenci planujący zbrodnię doskonałą, znudzeni życiem fanatycy ekscytujących doznań, kaleki weteran wojny japońsko-chińskiej – bohaterów opowiadań Ranpo Edogawy łączy obsesja, która stopniowo przeradza się w obłęd. Edogawa, jak mało który pisarz, potrafił wydobyć z ludzkiej psychiki to, co najmroczniejsze, ale robił to w przystępnej dla każdego formie.
„Gąsienica” to kolekcja siedmiu opowiadań, które pokazują różne etapy twórczości pisarza, uważanego za ojca japońskich kryminałów. Znajdziemy tu inspirowane Arthurem Conanem Doylem historie detektywistyczne, ale też toczące się na granicy jawy i snu mrożące krew w żyłach opowieści grozy. Wszystkie zaś dobrze znane japońskim czytelnikom, dla których zagadki wymyślone przez Ranpo Edogawę stanowią literacki kanon.
Za wybór i przekład z japońskiego odpowiada Dariusz Latoś. Wprowadzenie do tomu autorstwa Andrzeja Świrkowskiego, który na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu bada twórczość Edogawy i jest chyba jedynym w Polsce „ranpologiem”, pozwoli jeszcze lepiej odnaleźć się i zanurzyć w świecie pisarza.
Kup Gąsienica w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gąsienica
Poznaj innych czytelników
3938 użytkowników ma tytuł Gąsienica na półkach głównych- Przeczytane 2 061
- Chcę przeczytać 1 818
- Teraz czytam 59
- Posiadam 436
- 2025 82
- 2024 61
- Ulubione 55
- Chcę w prezencie 45
- Legimi 40
- 2021 37



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gąsienica
Opowiadania bardzo ciekawe ,do tego pokazane z nietypowej perspektywy. Jedynie ostatnia historia nie pochłonęła mojej uwagi , ale to zaledwie drobny minus na tle pozostałej zawartości książki.
Opowiadania bardzo ciekawe ,do tego pokazane z nietypowej perspektywy. Jedynie ostatnia historia nie pochłonęła mojej uwagi , ale to zaledwie drobny minus na tle pozostałej zawartości książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chcecie poznać pióro autora, to myślę że będzie to dobry początek. Ja sięgnęłam najpierw po „Demona z samotnej wyspy” i „Gąsienica” podobała mi się bardziej, bo historie były bardziej zwięzłe i dynamiczne. Opowiadania nie są równe, ale kilka z nich silnie zapada w pamięć. Nie sposób odciąć się od ich osobliwości, groteskowość i niejednokrotnie obrzydliwości. Lubię zawarte w nich tajemnice i rozwiązania, ich fascynującą nieoczywistość.
Jeśli chcecie poznać pióro autora, to myślę że będzie to dobry początek. Ja sięgnęłam najpierw po „Demona z samotnej wyspy” i „Gąsienica” podobała mi się bardziej, bo historie były bardziej zwięzłe i dynamiczne. Opowiadania nie są równe, ale kilka z nich silnie zapada w pamięć. Nie sposób odciąć się od ich osobliwości, groteskowość i niejednokrotnie obrzydliwości. Lubię...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze opowiadanie, w zasadzie przepisujące "Zbrodnię i karę", było według mnie niepotrzebne i nic nowego nie wniosło. Natomiast reszta opowiadań zainteresowała mnie nietypową formą w stylu "spowiedzi" zastępującej opis akcji. Zabieg ten daje trochę inne możliwości, i na czytelnika czekają niespodzianki spowodowane niecałkowitą prawdomównością odpowiadającego.
Pierwsze opowiadanie, w zasadzie przepisujące "Zbrodnię i karę", było według mnie niepotrzebne i nic nowego nie wniosło. Natomiast reszta opowiadań zainteresowała mnie nietypową formą w stylu "spowiedzi" zastępującej opis akcji. Zabieg ten daje trochę inne możliwości, i na czytelnika czekają niespodzianki spowodowane niecałkowitą prawdomównością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura w nieplanowanym wcześniej czasie i nagle wyprzedzająca wszelkie inne “krótkie listy”. Kiedy okazało się, że Córka L. wrzuciła tę książkę na półkę “do przeczytania”, a ja tylko co niedawno gdzieś tam ją upolowałem i mam na tożsamej liście, postanowiliśmy zrobić domowe czytanie symultaniczne. Ferie Studentki okazały się niezłą po temu okazją…
Pisarz sprzed wieku, odklejony od wysokiej tradycji literackiej swego kraju i przez to może w samej Japonii wówczas uznany za niegodnego by ją reprezentować w świecie. Poza tym jego popularne opowiadania dość mocno wzorowane na klimacie pisarzy zachodnich (jak Poe czy Doyle),a więc może faktycznie mniej reprezentatywne dla literatury japońskiej? A może jednak mamy do czynienia z twórczym odczytaniem i (od-)nadpisaniem dzieł ze światowego kanonu?
Mamy więc zbiór kilku dość zróżnicowanych w klimacie opowiadań, a w nich: wyraźny wątek raskolnikowowski, mamy niemal tandem jak słynni doylowscy detektywi-przyjaciele, jest i quasimodowska postać ukrywającą się w przedziwnym meblu czy robaczo przeobrażony oficer armii (jak z “Przemiany” Kafki). Jest i świat obrazu ożywający w oku patrzącego (przez lornetkę) - czyż to nie odległe tropy dorianogreyowskie? Wyobraźnia Pisarza w twórczych interpretacjach klasycznych wątków zdaje się nie mieć granic. A to wszak specjalizacja japońskiej literatury - takie twórcze przeobrażanie istniejących już wątków. I wysoko tam ceniona!
Czyta się to wszystko łatwo i przyjemnie, czasem wręcz chcielibyśmy uznać narrację za zbyt skrótową i pospieszną, a pewne wątki czy rozwiązania za nieco naiwne (choć w sympatycznym stylu). Co wcale nie znaczy, że groza opowieści nie bywa najwyższej próby, a pomysły Ranpo nie dorównują tym Poego, Kafki czy Wilde’a. Lekturze jednak towarzyszy również jakieś poczucie dziwności - w moim wypadku wspólne dla stuletnich dzieł japońskich (jak w “Sedno sprawy”),któremu Japończycy w mojej czytelniczej skórze pewnie nadaliby własne imię; już oni mieliby na tę dziwność własne słowo, do niej tylko przypisane…
Jeśli miałbym - jak to przy lekturze zbiorów opowiadań - wyróżnić jakieś szczególnie, to największe wrażenie (jak mistrzowska miniatura ukryta w kamelii) zrobiło na mnie “W objęciach fotela”... Turpizm zaś niemal równie wspaniałej tytułowej “Gąsienicy” - choć to niełatwe - szokuje nawet mnie. Kto zna nieco japońskiego horroru, ten będzie wiedział. Aż strach pomyśleć, ileż innych doskonałych, świetnych czy choćby tylko niezłych pomysłów ukrywa się w dalszych - nie prezentowanych tu - opowiadaniach, skoro ich łączne wydanie w Japonii zajmuje trzy tomy?
Z Autorem nie żegnam się na zawsze; mam jeszcze w czytniku Jego powieść “Demon z samotnej wyspy”. Może jeszcze kiedyś z Córką L. zrobimy z niej jakieś czytanie symultaniczne?
Lektura w nieplanowanym wcześniej czasie i nagle wyprzedzająca wszelkie inne “krótkie listy”. Kiedy okazało się, że Córka L. wrzuciła tę książkę na półkę “do przeczytania”, a ja tylko co niedawno gdzieś tam ją upolowałem i mam na tożsamej liście, postanowiliśmy zrobić domowe czytanie symultaniczne. Ferie Studentki okazały się niezłą po temu okazją…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisarz sprzed wieku,...
“Gąsienica” to zbiór opowiadań grozy, które bez wątpienia ciężko wyrzucić z pamięci. Japońscy pisarze są w stanie wymyślić jednocześnie intrygujące lecz też przyprawiające o ciarki na plecach pomysły. Każda historia była równie wciągająca, a rozwiązania były na tyle nietypowe, że sama nie byłabym w stanie do nich dojść.
Moim osobistym faworytem stało się opowiadanie tytułowe “Gąsienica”. Jest ono przepełnione brutalnością, a podczas czytania czytelnika przepełnia poczucie beznadziei odczuwane przez bohatera. Ukazuje destrukcyjną relację kalekiego weterana wojennego z żoną, która mimo stwarzanych pozorów okazuje się szokująco okrutna. Najbardziej zdumiewające w tej historii było to, że kobieta do samego końca żyje w przekonaniu, że sposób w jaki traktuje męża jest pewnego rodzaju nagrodą za trwanie u jego boku przez cały czas (ja to tak przynajmniej odebrałam) i jest przykładną żoną otaczającą chorego małżonka należną opieką.
Patrząc na całokształt, mimo, że historie nie były sobie równe w poziomie grozy to jest to zbiór, który od początku do końca trzyma bardzo wysoki poziom. Da się go połknąć dosłownie w dzień. Póki co nie mam dużego doświadczenia jeśli chodzi o opowiadania , więc na chwilę obecną “Gąsienica” zajmuje wysokie miejsce w tej kategorii i może właśnie dzięki niej w przyszłości będę częściej sięgać po taką formę.
“Gąsienica” to zbiór opowiadań grozy, które bez wątpienia ciężko wyrzucić z pamięci. Japońscy pisarze są w stanie wymyślić jednocześnie intrygujące lecz też przyprawiające o ciarki na plecach pomysły. Każda historia była równie wciągająca, a rozwiązania były na tyle nietypowe, że sama nie byłabym w stanie do nich dojść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim osobistym faworytem stało się opowiadanie...
Ciężko opisać, co działo się w tych opowiadaniach, to trzeba po prostu przeczytać xD Bardzo dobre 👌
Ciężko opisać, co działo się w tych opowiadaniach, to trzeba po prostu przeczytać xD Bardzo dobre 👌
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Gąsienica” jest niezwykle gęsta, przytłaczająca i absorbująca. Czytając ten zbiór opowiadań, czułam się jakby wciągało mnie bagno. Choć każda z tych historii funkcjonuje niezależnie, to czytane jedna po drugiej tworzą jakiś ciąg, pewną całość (nie licząc ostatniego opowiadania, które umieściłabym raczej na samym początku lub wrzuciła do innego zbioru). Dzięki początkowym historiom możemy odnieść - jakże mylne - wrażenie, że zaczynamy wnikać w umysł autora, w jego sposób rozumowania i budowania historii. Że chyba Ranpo Edogawa niczym nie może zaskoczyć, co najwyżej będzie brutalniej i bardziej krwawo. Nie ma takiej opcji. Wszystkie fragmenty zazębiały się i tworzyły fundament pod to, co Ranpo Edogawa wywołał we mnie, gdy czytałam “W objęciu fotela”. Fragment, w którym poznajemy historię tego mebla, czytałam dwa razy. A gdy już stwierdziłam, że to jest wyżyna, że to pik tego zbioru, nie da się mocniej i bardziej, to nadeszła tytułowa “Gąsienica”. I to mnie zmiotło. Pozostawiło z rozdziawonymi ustami, z tępym spojrzeniem w ścianę i poczuciem, że to jest właśnie to, czego szukam w literaturze.
Chapeau bas.
“Gąsienica” jest niezwykle gęsta, przytłaczająca i absorbująca. Czytając ten zbiór opowiadań, czułam się jakby wciągało mnie bagno. Choć każda z tych historii funkcjonuje niezależnie, to czytane jedna po drugiej tworzą jakiś ciąg, pewną całość (nie licząc ostatniego opowiadania, które umieściłabym raczej na samym początku lub wrzuciła do innego zbioru). Dzięki początkowym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż czuć tą fascynacje japończyków minionego stulecia nad kryminałami. Jest to fascynacja wnikliwa, fachowa, taka techniczna. Dla Ranpo bardzo ważne są technikalia gatunku - motywy, alibi, modus operandi, szczególiki i logiczne rozwiązanie każdego wątku. Zupełnie jakby pisał to na zaliczenie u surowego profesora.
Bynajmniej jest to pisane na chłodno, sensacji jest sporo, ale wynika ona z niezwykle ciekawych (a czasem porytych) pomysłów na każden tekst. Serio. Od tego zbiorku bije taka świeżość i mięsistość, mimo że teksty mają pod 100 lat.
Jedyne co mi wadzi, to częste zwroty do czytelnika - są antyklimatyczne i przypominają nieraz tłumaczenie się. Ale to chyba też kontekst tamtejszych czasów.
Ależ czuć tą fascynacje japończyków minionego stulecia nad kryminałami. Jest to fascynacja wnikliwa, fachowa, taka techniczna. Dla Ranpo bardzo ważne są technikalia gatunku - motywy, alibi, modus operandi, szczególiki i logiczne rozwiązanie każdego wątku. Zupełnie jakby pisał to na zaliczenie u surowego profesora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBynajmniej jest to pisane na chłodno, sensacji jest sporo,...
Prawie każde opowiadanie jest o zbrodniach, o chęci zaspokojenia nudy. Można wejść w umysły morderców, co daje nam szerszy pogląd na ich historie.
Prawie każde opowiadanie jest o zbrodniach, o chęci zaspokojenia nudy. Można wejść w umysły morderców, co daje nam szerszy pogląd na ich historie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todługo ociągałam się po sięgniecie w ogóle za Edogawę, teraz żałuję, że tak późno go poznałam. co prawda nie wszystkie opowiadania ze zbioru mnie zachwyciły, ale całokształt pokazuje pewien geniusz autora
długo ociągałam się po sięgniecie w ogóle za Edogawę, teraz żałuję, że tak późno go poznałam. co prawda nie wszystkie opowiadania ze zbioru mnie zachwyciły, ale całokształt pokazuje pewien geniusz autora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to