Real World

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Riaru Warudo
- Data wydania:
- 2008-09-04
- Data 1. wydania:
- 2008-09-04
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780099523192
- Tłumacz:
- Philip Gabriel
Psychologically intricate and astute, dark and unflinchingly, Real World is a searing, eye-opening portrait of teenage life in Japan unlike any we have seen before.
In a suburb on the outskirts of Tokyo, four teenage girls drift through a hot smoggy August and tedious summer school classes. There’s dependable Toshi; brainy Terauchi; Yuzan, grief-stricken and confused; and Kirarin, whose late nights and reckless behaviour remain a secret from those around her.
Then Toshi’s next-door neighbour is found brutally murdered and the girls suspect Worm, the neighbour’s son and a high school misfit. But when he disappears (taking Toshi's bike and cell phone with him) the four girls become irresistibly drawn into a treacherous vortex of brutality and seduction which rises from within themselves as well as the world around them.
Kup Real World w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Real World
Poznaj innych czytelników
1255 użytkowników ma tytuł Real World na półkach głównych- Przeczytane 769
- Chcę przeczytać 470
- Teraz czytam 16
- Posiadam 251
- Ulubione 24
- Japonia 22
- 2012 13
- Literatura japońska 11
- 2014 10
- Azja 10



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Real World
Polecam.
Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielu ludzi lubi gry rpg, zwłaszcza kiedy są tam decyzje moralne, które mogą wpływać na nasze relacje z innymi postaciami lub cały świat. Często jednak przy tym zapominamy, że całe nasze życie jest jak jedna wielka gra rpg. Nie mam tu na myśli magii czy epickich przygód, a decyzje jakie podejmujemy i jak one wpływają na innych. Wystarczy aby pozwolić kierować się emocjami lub powiedzieć coś co nie do końca się przemyślało, a efekt może być daleki od pierwotnie zamierzonego. W grze mamy jednak ten luksus, że decyzje możemy cofnąć lub przed jej podjęciem zapisać sobie grę i wybierać tak długo, aż dostaniemy ten wybór, który nam odpowiada, ale życie niestety nie daje nam takich ułatwień i stają się zwykle nieodwracalne. Tak widziałbym ze swojej strony sens tej książki i decyzje, które ostatecznie prowadzą bohaterów przez scenariusze jakich nie przewidzieli.
Zacznę od Toshiko, bo to w pewnym sensie od niej zaczyna się ciąg wyborów jej przyjaciółek. Ona jako pierwsza słyszy coś podejrzanego u sąsiada, ale ciężko w jej sytuacji wyobrazić sobie, że mogło stać się coś tak makabrycznego. Jej wejście do tej gry zaczyna się kiedy ktoś kradnie jej rower i telefon. Gdy już wiedziała kto to zrobił mogła zablokować telefon, ale zamiast tego ciekawość kazała jej dalej kontynuować niebezpieczną grę. Podobnie było w momencie gdy przyszła policja i zaczęła zadawać jej pytania. Gdyby nie jej niepotrzebny wyraz buntu być może dałoby się skończyć całą sprawę nim ta się na dobre zaczęła. Niestety podjęła decyzje i nie spodziewała się jak dalej potoczy się ta gra.
Dzięki jej telefonowi i faktowi, że nie zdecydowała się go zablokować złodziej mógł swobodnie dzwonić do każdego kontaktu jaki miała zapisany, a pech chciał, że za cel wybrał sobie jej przyjaciółki. Tu oczywiście rysuje się w głowie historia, w której psychol prześladuje młode dziewczyny, ale nic bardziej mylnego. Każda z nich mogła zrezygnować z tej gry, ale niestety tylko jedna się na to zdecydowała. Oczywiście w takiej sytuacji rodzi się myśl jak można być tak głupim i decydować się na coś tak ryzykownego? Wbrew pozorom wielu ludzi znudzonych codziennym życiem szuka czegoś ekscytującego i nawet kiedy wydaje się to niebezpieczne często nie kierują się przy tym zdrowym rozsądkiem. Zwłaszcza jeśli mowa o nastolatkach, które na co dzień udają kogoś kim nie są i mają problem z własną tożsamością. Ktoś kto robi coś strasznego może wzbudzać ciekawość. Bo jak można zrobić coś tak strasznego? Co się wtedy czuło? Czy on wyłamał się poza system, który nas codziennie uciska? Taka ciekawość prowadzi dziewczyny do kolejnych wyborów.
Yuzan, która sama wydaje się sobie być poza systemem zaczyna więc utożsamiać się z Glistą, a przy tym mu kibicować do tego stopnia, że jeszcze przedłuża jego ucieczkę, co znów jak się okazuje prowadzi do kolejnych decyzji, które ciągną za sobą konsekwencje. Gdyby w końcu nie podała nowego numeru, który mu załatwiła swoim koleżankom być może cała historia znowu potoczyłaby się inaczej.
Najgłupszą jednak decyzje podjęła Hirari, która poszła o krok dalej chcą dać wyraz swojego buntu. Gdy jednak zaczęła dostrzegać dokąd prowadzą ją jej wybory nie była już w stanie zrezygnować, nie potrafiła się cofnąć, a to mogło przynieść tylko jedno rozwiązanie całości.
Terauchi było mi w tej sytuacji chyba najbardziej szkoda. Jako jedyna podjęła decyzje jaką trzeba było zrobić od początku. Pech jednak chciał, że jako ostatnia dostała szansę na podjęcie decyzji i chociaż ze spojrzenia społecznego zrobiła coś dobrego, to niestety jak to mówią piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, a to doprowadziło do kolejnej tragedii. Gdyby to wszystko stało się w jej sąsiedztwie, to najpewniej cała historia skończyłaby się nim w ogóle miałaby się szansę zacząć.
Zostaje jeszcze Glista, który zaczyna całą tę historie. Nie mam zamiaru go bronić, ale gdyby go tak rozbić na kawałki, to coś w końcu wywołało w nim cały ten efekt. Tylko co? Nie był przecież bity, a mama go chwaliła. Problemem jego jednak w moim odczuciu było to, że rodzice, a zwłaszcza matka wymagali od niego zbyt wiele, a on stał się więźniem oczekiwań, których nie mógł wypełnić. Nie miał kolegów ani hobby, a za to był bardzo kontrolowany przez matkę, która chciała aby był taki jak w jej wyobrażeniach. Kiedy zaczęła odkrywać jednak, że syn nie jest idealny i interesują go rzeczy jakie nie pasowały do jej wyobrażeń o idealnym synu zamiast przeprowadzić z nim rozmowę stara się iść na skróty. Zbierająca w nim frustracja rośnie coraz bardziej, a ponieważ on nie zna sposobu aby się z niej uwolnić dokonuje najgorszej rzeczy. Człowiek zawsze jest pełen emocji i nie da się ich pozbyć, a kumulowanie ich w sobie może tylko doprowadzić do najgorszych sytuacji tak jak w jego przypadku. Kiedy zdał sobie sprawę, że wybrał decyzje, z której nie ma odwrotu, a konsekwencje się za nim poruszają można dostrzec swoiste zmiany w nim. Najpierw czuję się niesamowicie jako zbieg, jako ten co rzucił wyzwanie systemowi. Czuję się nawet żołnierzem, który wydał wojnę normalnemu światu. W końcu jednak zaczyna dostrzegać, że to nie jest zabawa, a on nie jest bohaterem, a elementem wyrwanym ze społeczeństwa, z którym nikt nie chce mieć nic wspólnego. Pozbawiony celu i przyszłości coraz bardziej zaczyna się zmieniać we wrak, który sam staje się częścią gry, którą on na swój sposób stworzył.
Takie przemyślenia dała mi ta książka. I chociaż nie czułem większej empatii do większości postaci, to historia mi się podobała ze względu na te właśnie przemyślenia.
Wielu ludzi lubi gry rpg, zwłaszcza kiedy są tam decyzje moralne, które mogą wpływać na nasze relacje z innymi postaciami lub cały świat. Często jednak przy tym zapominamy, że całe nasze życie jest jak jedna wielka gra rpg. Nie mam tu na myśli magii czy epickich przygód, a decyzje jakie podejmujemy i jak one wpływają na innych. Wystarczy aby pozwolić kierować się emocjami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Spójrzmy prawdzie w oczy: świat jest zdegenerowany. I zgniły."
Powieść Natsuo Kirino "Prawdziwy Świat" opowiada o losach niepozornego chłopaka z Japonii, który bez skrupułów zabił własną matkę oraz o czterech przyjaciółkach, z której każda z odmiennych względów została w tę śmierć zamieszana.
Z rozdziału na rozdział historia jest pokazana oczami innej osoby, brnie dalej, ale też zawiera wiele dygresji, dzięki którym możemy poznać każdego bohatera.
Z początku książka mi się podobała, liczyłam na zapowiadany "zręcznie skonstruowany, mroczny i bezlitosny thriller psychologiczny", jednak z czasem zaczęłam odnosić wrażenie, że książkę na zmianę pisały dwie osoby lub autorka ma rozdwojenie jaźni. Niektóre momenty były napisane naprawdę dobrze, trzymały w napięciu, zaciekawiały, ale pięć stron później można było usnąć od nic nie wnoszącego wywodu jednej z bohaterek na temat jej orientacji. Miało brzmieć życiowo i prawdziwie, a wyszło to bardzo na siłę. Dwie bohaterki polubiłam, dwie nienawidziłam całym sercem, a chłopak był postacią intrygującą, ale z czasem okazał się zbyt słaby, co zepsuło jego obraz.
Podobał mi się pomysł z podziałem na różnych narratorów, natomiast całą książkę uważam za dziwną i mam co do niej mieszane uczucia. Na pocieszenie, samo zakończenie było mocne i dobre, dzięki niemu nie uważam tej książki za niewypał i stratę czasu.
Recenzja pochodzi z instagrama @ofeti_fetio - tam możesz przeczytać ją w całości i zobaczyć zdjęcia oraz cytaty z powieści! :)
"Spójrzmy prawdzie w oczy: świat jest zdegenerowany. I zgniły."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść Natsuo Kirino "Prawdziwy Świat" opowiada o losach niepozornego chłopaka z Japonii, który bez skrupułów zabił własną matkę oraz o czterech przyjaciółkach, z której każda z odmiennych względów została w tę śmierć zamieszana.
Z rozdziału na rozdział historia jest pokazana oczami innej osoby, brnie dalej,...
To było moje czwarte, lub piąte podejście do książki Natsuo Kirino. Prawdziwy świat to prawdziwie mroczny thriller obrazujący... szalone psychiki japońskich nastolatków. Stwierdzić, że to było całkiem oderwane od rzeczywistości? Można. Jednak pamiętajmy, że kultura japońska jest inna niż nasza.
Książka to smutny obraz przedstawiający japońskie nastolatki jako osoby zepsute, czujące pustkę, brak miłości, bezrefleksyjne lub hiper wrażliwe i egocentryczne.
Nastolatek - zwany Glistą - jest podejrzewany, że zabił swoją matkę. Trafia na nastoletnią sąsiadkę, której kradnie rower i telefon by uciec jak najdalej przed wymiarem sprawiedliwości (bardzo nieudolnym zresztą, jak przyjdzie nam się przekonać czytając)... Tej młodociany matkobójca jest... specyficzny. Dzwoni do Toshi i jej koleżanek...
Właściwie akcja opiera się na nastolatku który zabił swoją matkę i czterech przyjaciółkach, które w pewien sposób pomagają mu w ucieczce, angażują się - mniej lub bardziej... Każda z nich przedstawia swój punkt widzenia i każda... ma nieźle pomieszane w głowie...
Najbardziej przerażała mnie bierność rodziców, nieumiejętność budowania relacji z dziećmi, zaburzenia w rodzinie, systemie szkolnym i społecznym... Masakra...
Książka nie należy do łatwych, ani lekkich, jednak jest warta przeczytania.
To mocny, mroczny thriller. Daje do myślenia.
POLECAM.
To było moje czwarte, lub piąte podejście do książki Natsuo Kirino. Prawdziwy świat to prawdziwie mroczny thriller obrazujący... szalone psychiki japońskich nastolatków. Stwierdzić, że to było całkiem oderwane od rzeczywistości? Można. Jednak pamiętajmy, że kultura japońska jest inna niż nasza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to smutny obraz przedstawiający japońskie nastolatki jako osoby...
Nie jest to lekka lektura. Dwie poprzednie książki połknąłem lekko i szybko. Ta jest o nastolatkach, japońskich nastolatkach. Nie wiem ile osób wie, jaki Japonia ma problem z nastolatkami. Beztroska, łamanie prawa, robienie kozła ofiarnego z rówieśników. Ta solidarność dzieciaków wobec mordercy nie jest niczym nowym. Z drugiej strony, to trochę nieprzyjemnie się czyta będąc rodzicem. Zróbmy wszystko, żeby żadnemu nastolatkowi nie przyszło do głowy to, co w książce.
Nie jest to lekka lektura. Dwie poprzednie książki połknąłem lekko i szybko. Ta jest o nastolatkach, japońskich nastolatkach. Nie wiem ile osób wie, jaki Japonia ma problem z nastolatkami. Beztroska, łamanie prawa, robienie kozła ofiarnego z rówieśników. Ta solidarność dzieciaków wobec mordercy nie jest niczym nowym. Z drugiej strony, to trochę nieprzyjemnie się czyta będąc...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoncept 4 przyjaciółek uwikłanych w zbrodnię znałam już z poprzedniej, świetnej książki autorki "Ostateczne wyjście". W tamtej książce spinało się wszystko, bohaterowie byli jacyś, ich pobudki były jasne. Tutaj nic się nie spina. 4 licealistki znudzone swoim życiem wplątują się w pomoc w ucieczce koledze, który jest podejrzewany o brutalne zabicie matki. Co typowe dla Kirino, żadna z bohaterek nie jest tą dobrą, żadnej nie dręczą wyrzuty sumienia, żadna nie zawaha się, czy robi dobrze. Gdzie są rodzice, gdzie jest policja? Ukazana nieudolność systemu, szkoły, rodziny jako jednostki społecznej, ale także miłości, lojalności, przyjaźni. Koncept książki świetny, wykonanie gorsze. Książka miejscami niespójna, jakby pisana na prędce. Miejscami przypomina naiwny dziewczęcy pamiętnik, żeby zaraz przerodzić się we wzniosłe, niemal poetyckie zdania, które w ustach nastolatki brzmią nienaturalnie. Zabrakło mi opisu samych dziewczyn (co było świetnie zrobione w "Grotesce"). Brak opisów postaci i ich papierowość sprawiały, że czasami się gubiłam w samych imionach bohaterek i nie potrafiłam odróżnić jednej od drugiej. Pobudki bohaterów dla mnie niejasne, można by bardziej rozbudować wątek relacji chłopaka z rodzicami, jego fascynację wojskiem czy więzi między dziewczynami. Pod koniec książki autorka w jednym (!) dosłownie zdaniu podsumowuje co kierowało każdą z dziewczyn. Można było to bardziej uwypuklić w samej treści książki. Polecam autorkę, ale ta książka jest jej najsłabszą. Jeśli taki jest "prawdziwy świat" nastolatków, to ja dziękuję, wysiadam.
Koncept 4 przyjaciółek uwikłanych w zbrodnię znałam już z poprzedniej, świetnej książki autorki "Ostateczne wyjście". W tamtej książce spinało się wszystko, bohaterowie byli jacyś, ich pobudki były jasne. Tutaj nic się nie spina. 4 licealistki znudzone swoim życiem wplątują się w pomoc w ucieczce koledze, który jest podejrzewany o brutalne zabicie matki. Co typowe dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowująca. W porównaniu z Groteską tejże autorki, to wypada jako coś bardzo wątłego. Prawdziwy świat, o ironio w ogóle nie jest autentyczny. Nie mogłem w niego uwierzyć, ani nawet odrobinę się wczuć, choćby ze względu na częste przeskoki między bohaterami (którzy to są pierwszoosobowymi narratorami powieści).
Postaciom brakuje tego charakterystycznego głębokiego rysu psychologicznego, jaki autorka Groteski potrafi stworzyć. Antagonista jest po prostu słaby i irytujący.
Zakończenie jest niby mocne, ale niedbałe i za wiele mnie nie obchodziło.
Rozczarowująca. W porównaniu z Groteską tejże autorki, to wypada jako coś bardzo wątłego. Prawdziwy świat, o ironio w ogóle nie jest autentyczny. Nie mogłem w niego uwierzyć, ani nawet odrobinę się wczuć, choćby ze względu na częste przeskoki między bohaterami (którzy to są pierwszoosobowymi narratorami powieści).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostaciom brakuje tego charakterystycznego głębokiego rysu...
„Krótko mówiąc jesteśmy otoczeni wrogami i sami musimy sobie radzić”[1]. Bardzo pesymistyczne słowa, prawda? A jeszcze bardziej przygnębia, że padają one z ust nastolatki. Dziewczyny, która powinna się bawić, cieszyć życiem. Ona natomiast jest zrezygnowana i wszystko widzi w szarych barwach.
„Prawdziwy świat” to thriller psychologiczny przesiąknięty abstrakcją. Bohaterami jest piątka młodych ludzi. Chłopak – zwany Glistą – zabija własną matkę i ucieka przed organami ścigania. Kradnie rower Toshi – swojej sąsiadki – wraz z jej telefonem. Z jakiegoś powodu kontaktuje się z dziewczyną, a potem jej przyjaciółkami. Między chłopakiem, a dziewczynami nawiązuje się dziwna relacja, która prowadzi do... Jak myślicie? Do czego mogą doprowadzić sekretne rozmowy z młodocianym mordercą? Czy dziewczyny wydają go w ręce sprawiedliwości? Czy chłopak się pokaja? A może zafascynowane jego czynem same zaplanują zbrodnię? To tylko kilka scenariuszy. Jaki jest wasze?
Literatura japońska zawsze wydawały mi się nieco zdystansowana, ale ta książka emanuje takim chłodem, że aż oczy robią się sine. Historia opowiedziana przez Natsuo Kirino jest brutalna, ale to nie ona mrozi, a postawa bohaterów. Mam wrażenie, że potraktowali fakt morderstwa, jako egzotykę, która ubarwiła ich – w ich mniemaniu – beznadziejne życie. Z akapitów emanuje znieczulica. Kiedy dochodzi do zbrodni, sąsiadów zmarłej najbardziej dziwi fakt, że ona w ogóle miała syna. Albo taki cytat: „Byłam pokryta gorącą krwią – wstrętną, brudną krwią starego faceta”[2]. Czytając te słowa, miałam wrażenie, że bohaterka nie jest przerażona tym, iż na jej oczach ktoś zginął, że w jakimkolwiek stopniu przejęła się jego – i przy okazji swoim – losem. Ją brzydzi fakt, że był stary.
Przymiotnik „psychologiczny” gra tu pierwsze skrzypce. Spotkałam się z opinią, że to książka dla młodzieży, ponieważ tej grupie łatwiej utożsamić się z problemami bohaterów – np. wybór ścieżki edukacji, cielesność, brak zrozumienia i wsparcia ze strony rodziców – i ich zrozumieć. Po części się z tym zgadzam. Każdy etap w życiu ma to do siebie, że inne sprawy są dla człowieka kwestią „życia lub śmierci”. Będę jednak polemizować z twierdzeniem, że dorosły się w tej książce nie odnajdzie – ja jestem po trzydziestce, a się odnalazłam. Zafascynowało mnie dlaczego akurat ta sprawa tak nurtuje daną osobę, dlaczego wpędza ją w tak pesymistyczny nastrój. Nie identyfikowałam się z żadnym z bohaterów, a jednak byłam ich ciekawa. A wątek morderstwa nadawał im niemal surrealistyczny charakter.
Po przeczytaniu tej powieści pomyślałam sobie, że jej tytuł - „Prawdziwy świat” - jest przekorny, a potem zaczęłam w to wątpić. Nie będę wam wciskać kitu, że to jakaś przejmująca historia, która otworzyła mi oczy. Nic z tych rzeczy. Nie ukrywam też, że lekturę napędzały krwawe opisy. Ale to nie one zostały ze mną „po”. Książka mocno akcentuje, że to co dla nas jest błahe, dla drugiej osoby może być końcem świata. Tak zapamiętam „Prawdziwy świat” Natsuo Kirino.
[1] Natsuo Kirono, „Prawdziwy świat”, przeł. Witold Kurylak, loc. 276-377 [e-book].
[2] Tamże, loc. 3330-3331.
„Krótko mówiąc jesteśmy otoczeni wrogami i sami musimy sobie radzić”[1]. Bardzo pesymistyczne słowa, prawda? A jeszcze bardziej przygnębia, że padają one z ust nastolatki. Dziewczyny, która powinna się bawić, cieszyć życiem. Ona natomiast jest zrezygnowana i wszystko widzi w szarych barwach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Prawdziwy świat” to thriller psychologiczny przesiąknięty abstrakcją. Bohaterami...
Tokio - olimpiada. Ale co ja wiem o Tokio? Tłumy zapracowanych, podobnych do siebie ludzi płynące po ulicach. Jakież to płytkie i niesprawiedliwe spojrzenie. By poszerzyć horyzonty sięgnęłam po książkę zacnej, aczkolwiek zupełnie anonimowej dla mnie autorki. Trafiło się o młodzieży. Bez wątpienia do niej nie należę, ale w końcu to najwrażliwsza część społeczeństwa i najbardziej zmieniająca się, często będąca nieustannie na rozdrożu. I wtedy jedynym wyjściem wydaje się być tworzenie sobie własnych osobistych azylów, by pod pozorami uśmiechów być w stanie ukryć rozczarowanie, frustrację, a może nawet i łzy.
5 postaci, 5 różnych spojrzeń na świat, 5 różnych rzeczywistości. Kto zaakceptuje co przyniesie los, a komu braknie sił, by walczyć z przeznaczeniem.
Warto.
Tokio - olimpiada. Ale co ja wiem o Tokio? Tłumy zapracowanych, podobnych do siebie ludzi płynące po ulicach. Jakież to płytkie i niesprawiedliwe spojrzenie. By poszerzyć horyzonty sięgnęłam po książkę zacnej, aczkolwiek zupełnie anonimowej dla mnie autorki. Trafiło się o młodzieży. Bez wątpienia do niej nie należę, ale w końcu to najwrażliwsza część społeczeństwa i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem zręcznie skonstruowany thriller psychologiczny. Przenosi nas do innego świata, innej kultury. Ciekawa.
Moim zdaniem zręcznie skonstruowany thriller psychologiczny. Przenosi nas do innego świata, innej kultury. Ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to