Smak Języka. Historia pewnej zemsty

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Data 1. wydania:
- 2009-06-23
- Liczba stron:
- 262
- Czas czytania
- 4 godz. 22 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788392760719
- Tłumacz:
- Ewa Rynarzewska
Hipnotyzująca i subtelna. Szokująca, a jednocześnie zadziwiająco znajoma. Taka jest powieść Jo Kyung-Ran, koreańskiej autorki, która doczekała się porównań do Harukiego Murakamiego, Banany Yoshimoto czy Alessandro Baricco. Smak języka to intymna historia kobiety ogarniętej pasją gotowania. Chŏng Chi-wŏn jest ufna i lojalna. Marzy o pięknym życiu, które będzie dzieliła w przyszłości z mężem. Kiedy jej mężczyzna odchodzi do innej kobiety, nie potrafi pogodzić się z odrzuceniem. Traci chęć do gotowania, potrzebę jedzenia, a nawet możliwość odczuwania smaku. Dopiero praca we włoskiej restauracji, w której zaczynała karierę, sprawia, że powoli wraca do życia. Odkrywa na nowo fascynację jedzeniem, które jest źródłem zmysłowej przyjemności. Zaczyna również obmyślać plan kulinarnego uwiedzenia, będącego ostateczną zemstą na kochanku. Jo Kyuong-Ran urodziła się w 1969 roku w Seulu i należy do grona współczesnych pisarzy młodego pokolenia. Zadebiutowała w 1996 roku opowiadaniem „French Optical”, które wygrało doroczny konkurs literacki Donga Ilbo w Korei. W tym samym roku jej powieść „Time for Baking Bread” otrzymała prestiżową literacką nagrodę Munhakdongne dla młodych twórców. Zdobyła również wiele innych nagród, m.in.: Today’s Young Artist Award i Contemporary Literature Prize. Smak języka to pierwsza książka tej autorki, przetłumaczona na język polski.
Kup Smak Języka. Historia pewnej zemsty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Smak Języka. Historia pewnej zemsty
Poznaj innych czytelników
431 użytkowników ma tytuł Smak Języka. Historia pewnej zemsty na półkach głównych- Chcę przeczytać 251
- Przeczytane 177
- Teraz czytam 3
- Posiadam 75
- Ulubione 14
- Korea 11
- Literatura koreańska 7
- Azja 3
- Literatura azjatycka 3
- 2022 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Smak Języka. Historia pewnej zemsty
Książka totalnie sensualna, o jedzeniu, miłości, smutku, absolutnej samotności. Napisana przepięknie wrażliwym językiem, opowiada nie wprost o cierpieniu z powodu odejścia miłości, zdrady. Zastępczym dążeniu do perfekcji w zmysłowości jedzenia i gotowania. Wreszcie o pożegnaniu miłości. Przepiękna powieść.
Książka totalnie sensualna, o jedzeniu, miłości, smutku, absolutnej samotności. Napisana przepięknie wrażliwym językiem, opowiada nie wprost o cierpieniu z powodu odejścia miłości, zdrady. Zastępczym dążeniu do perfekcji w zmysłowości jedzenia i gotowania. Wreszcie o pożegnaniu miłości. Przepiękna powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„ I jak mam się wydostać z tego dołka. Przełykam ślinę na myśl o nowalijkach – świeżych marchewkach i chrupiących rzodkiewkach (…)
przywołuje smak sałatki z surowych marchewek – soczystych i wyciągniętych dopiero z ziemi, z kołyszącą się jeszcze zieloną natką. Marchewki najlepiej pociąć w długie paski, skropić oliwą z oliwek, przyprawić posiekanym czosnkiem, sokiem z cytryny, solą i zmielonym czarnym pieprzem, a następnie wstawić na cztery godziny do lodówki. Przed podaniem posypać posiekaną pietruszką. (…) Do tej potrawy najlepiej pasują pieczone ziemniaki i stek wołowy – delikatny, lekko tylko obsmażony, by nie utracił swej soczystości i kruchości. To było jego ulubione danie i pierwsze, jakie Mu przyrządziłam, razem z sałatką z zimnych i słodkich marchewek, chrupiących niczym kostki lodu”.
(s.16-17)
Jo Kyung – ran, Smak języka. Historia pewnej zemsty. Przekł. Ewa Rynarzewska,Wyd. Łyński Kamień, Warszawa 2009.
W Smaku języka dominuje sztuka kulinarna
i poszukiwanie własnego „ja”,
a w sferze przeżyć:
miłość, przyjaźń, nienawiść,
chęć zemsty, wyobcowanie i samotność.
Jak napisze tłumaczka:
„Oryginalność Cho Kyong – ran polega na tym, że udało jej się połączyć przeciwstawne elementy, zderzając poetycki obraz z lakonicznością wypowiedzi, obsesyjną miłość bohaterki z jej powściągliwością, racjonalność i pasję, drastyczność i zmysłowość, erotyzm i pustkę”.
(s. 261)
*
Ewa Rynarzewska w Triumfie estetyki napisze o koreańskiej autorce Cho Kyong – ran, jako:
• debiutującej w 1996 r. opowiadaniem „Francuski optyk”,
• wcześniej prezentującej czytelnikom powieść „Czas pieczenia chleba” (nagroda pozwala rozpocząć aktywność literacką, była paszportem do dalszej kariery);
• bezskutecznie usiłującej się dostać na uczelnię (pozostała na marginesie życia);
• doświadczającej samotności, z której zrodziła się potrzeba tworzenia poezji;
• rozpoczynającej studia (w wieku 25 lat) na Wydziale Kreatywnej Literatury Seulskiej (jej promotorka została wybitna poetka Kim Hye- sun);
• porzucającej poezję na rzecz prozy (promotorka nie była zadowolona z osiągnięć podopiecznej, więc współpraca szybko się zakończyła);
• jak stwierdziła : „Nie zależy mi na tym, by wszyscy mnie czytali”, „Zależy mi na tym, by wracali do moich utworów”.
W prozie Jo Kyung – ran:
• fabuła w pełni podporządkowana jest sferze uczuć, jest też miejsce na rozmyślania, dylematy, czy duchowe przeżycia;
• opowieść wypełniona jest drobnymi z pozoru nieznaczącymi zdarzeniami;
• świat wypełniają: ciemne barwy i pesymistyczny nastrój;
• rzecz dotyczy samotności, opuszczenia i wyobcowania;
• nie brakuje refleksji z pogranicza psychologii, psychoanalizy czy filozofii.
Nie co dzień czytelnik mierzy się z koreańską prozą.
Warto znaleźć czas na odmienność.
Warto popatrzeć na świat poprzez:
smak, zapach i zmysły.
7/10
„ I jak mam się wydostać z tego dołka. Przełykam ślinę na myśl o nowalijkach – świeżych marchewkach i chrupiących rzodkiewkach (…)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzywołuje smak sałatki z surowych marchewek – soczystych i wyciągniętych dopiero z ziemi, z kołyszącą się jeszcze zieloną natką. Marchewki najlepiej pociąć w długie paski, skropić oliwą z oliwek, przyprawić posiekanym czosnkiem, sokiem z...
Daleka jestem od zachwytów nad tą książką, a już porównania do Murakamiego uważam za nieupoważnione. Fakt,że fabuła toczy się w kręgu kultury azjatyckiej, to stanowczo za mało.
Sam zamysł skupienia się na zmyśle smaku jako wiodącego u bohaterki i postrzeganie świata poprzez niego jest ciekawy i chyba tyle co podobało mi się w tej pozycji. Zakończenie jest przewidywalne. Bohaterka jest uległa i wykorzystywana i wygląda, że nie ma z tym problemu. Mam mieszane uczucia – nie wiem na ile jest wykreowana na skrajną osobowość, a na ile jej zachowania są odzwierciedleniem „przeciętnej” Koreanki; są tam zdarzenia z jej życia, które były dla mnie szokujące, a fabuła zupełnie obojętnie przepłynęła ponad nimi.
W narrację wplecionych jest dużo ciekawostek kulinarnych , co może samo w sobie jest ciekawe, mnie drażniło, tak jakbym czytała dwie książki, zupełnie nie czułam potrzeby i sensu wprowadzania tylu dygresji.
Daleka jestem od zachwytów nad tą książką, a już porównania do Murakamiego uważam za nieupoważnione. Fakt,że fabuła toczy się w kręgu kultury azjatyckiej, to stanowczo za mało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam zamysł skupienia się na zmyśle smaku jako wiodącego u bohaterki i postrzeganie świata poprzez niego jest ciekawy i chyba tyle co podobało mi się w tej pozycji. Zakończenie jest przewidywalne....
"Smak języka" Jo Kyung-ran to powieść, która okazała się dla mnie niemałym zaskoczeniem. Nie należę do czytelników z radością oddających się lekturze książek kulinarnych, tymczasem ta książka, mimo że na wskroś jest o gotowaniu, tworzeniu przepisów kulinarnych i szeroko rozumianym świecie gastronomicznym, okazała się również książką posiadającą wszelkie cechy literatury erotycznej oraz - jeśli tak w ogóle można powiedzieć - kulinarnego thrillera z jakże wysublimowanym suspensem. Zwykła powieść kulinarna nie byłaby tak smaczna w lekturze, gdyby nie smak jej literackiego języka, co bez wątpienia charakteryzuje nomen omen "Smak języka. Historię pewnej zemsty". Fabuła nie jest szczególnym zaskoczeniem dla czytelnika, zważywszy na sam tytuł powieści oraz dość dwuznaczną okładkę książki. Wyobraźnia jeszcze przed rozpoczęciem lektury wyraźnie podpowiada kierunek, w którym może podążać przedstawiona przez Jo Kyung-ran fabuła. Powieść to literacka wersja nieszczęśliwej, bo w pewnym momencie już nieodwzajemnionej miłości, samotności, rozpaczy, desperacji i zemsty. Na kim i w jaki sposób dokonanej niech stanowi tajemnicę i jednoczesną zachętę potencjalnego czytelnika do sięgnięcia po tę niezwykłą powieść. Dopowiedzeniem kierunku interpretacyjnego niech będą zaś słowa Ewy Rynarzewskiej, tłumaczki książki, która w tekście zatytułowanym " Cho Kyong-nan - liczy się estetyka" (nazwisko autorki zostało zapisane w transkrypcji McCune`a-Reischauera) napisała: "Postać głównej bohaterki pozbawiona została nie tylko tożsamości narodowej, kulturowej i społecznej, ale nawet tożsamości seksualnej. W jakimś sensie została ona "wykastrowana z własnej tożsamości płciowej", definitywnie zrywając z tradycją literackich wzorców." Taka to oto dość oryginalna i niekonwencjonalna powieść erotyczna ukazana na tle nie mniej erotycznego, a jednocześnie przerażającego kulinarnego świata. Polecam lekturę. Z pewnością warto poświęcić jej swój czas choćby dla wspomnianego już wcześniej smaku języka południowokoreańskiej pisarki.
https://www.facebook.com/literackakorea/posts/169386232046018
"Smak języka" Jo Kyung-ran to powieść, która okazała się dla mnie niemałym zaskoczeniem. Nie należę do czytelników z radością oddających się lekturze książek kulinarnych, tymczasem ta książka, mimo że na wskroś jest o gotowaniu, tworzeniu przepisów kulinarnych i szeroko rozumianym świecie gastronomicznym, okazała się również książką posiadającą wszelkie cechy literatury...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Przeczytałam niezliczoną liczbę książek, w których historię rozpoczynała miłość. Mężczyzna spotykał kobietę, oboje zakochiwali się w sobie. Moja opowieść zaczyna się rozstaniem".
To historia rozpadania, stopniowego osuwania się w rozpacz i powolnego zatracania się w swoim celu. Nawet nie umiem opisać tej książki. Ją trzeba poczuć, skosztować wszystkimi zmysłami. Główna bohatera i narratorka jest szalenie hipnotyzującą osobą. To, z jaką miłością i zrozumieniem mówi o jedzeniu, otuli ciepłem niejednego smakosza. Jestem pod ogromnym wrażeniem sposobu prowadzenia narracji - szczątkowość fabuły wspaniale współgra z informacyjnym stylem i filozoficznymi rozmyślaniami dalszych fragmentów. Pięknie się to wszystko komponuje ze sobą.
To nie jest prosta lektura. Myślę, że ta fragmentaryczność, absolutny brak skupienia na jakimkolwiek rozwoju akcji, te mimowolne, rzucane w najmniej odpowiednim momencie zdarzenia, które w mniejszym lub większym stopniu informują nas o fabule nie przypadną do gustu większości. To jest lektura do (roz)smakowania (się w niej). Ukłony dla tłumaczki, bo pięknie to wszystko oddała w naszym języku. I duży plus za artykuł na końcu (nie jestem pewna, czy nawet nie lepiej nie zapoznać się z nim przed lekturą książki) - dużo rozjaśnia i dobrze wprowadza w świat koreańskiej literatury. Mam wielki apetyt na inne książki Jo Kyung-Ran.
"(...) Można rozprawiać o skaleczonym palcu albo uwierających butach, jest jednak oczywiste, że nikt nie opowiada o tym, co go uwiera w sercu".
UWAGA, to nie jest książka dla wegetarian. Raczej.
"Przeczytałam niezliczoną liczbę książek, w których historię rozpoczynała miłość. Mężczyzna spotykał kobietę, oboje zakochiwali się w sobie. Moja opowieść zaczyna się rozstaniem".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia rozpadania, stopniowego osuwania się w rozpacz i powolnego zatracania się w swoim celu. Nawet nie umiem opisać tej książki. Ją trzeba poczuć, skosztować wszystkimi zmysłami. Główna...
Crazy
Crazy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHipnotyzująca. Książka wciąga i powoli wprowadza nas w umysł głównej bohaterki, by na sam koniec wciągnąć tak bardzo, że jesteśmy nią zafascynowani.
Ostatnie sceny - mistrzostwo. Już dawno żadna historia nie przyciągnęła mnie tak bardzo, że liczyło się tylko to, żeby przeczytać więcej.
Hipnotyzująca. Książka wciąga i powoli wprowadza nas w umysł głównej bohaterki, by na sam koniec wciągnąć tak bardzo, że jesteśmy nią zafascynowani.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnie sceny - mistrzostwo. Już dawno żadna historia nie przyciągnęła mnie tak bardzo, że liczyło się tylko to, żeby przeczytać więcej.
Są książki, które przyciągają do siebie swoją prostotą, minimalizmem i wyrafinowaniem. I mimo niewielu bohaterów potrafią przyciągać do siebie niczym magnez oraz nie pozwalają o sobie zapomnieć. Taki właśnie jest "Smak języka. Historia pewnej zemsty" autorstwa Jo Kyung - Ran.
Historia zawarta w tej powiastce jest subtelna, hipnotyzująca i pełna smaków. Autorka doczekała się porównań do Harukiego Murakamiego, Banany Yoshimoto czy Alessandro Baricco.
"Smak języka" to intymna historia kobiety z pasją gotowania. Chŏng Chi-wŏn jest ufna i lojalna. Marzy o pięknym życiu, które będzie dzieliła z ukochanym mężczyzną. Jednak kiedy ten odchodzi do innej kobiety, nie potrafi sobie poradzić z odrzuceniem. Traci chęć do gotowania oraz potrzebę jedzenia. Dopiero praca we włoskiej restauracji, w której zaczynała karierę sprawia, że powoli wraca do życia i na nowo odkrywa fascynację jedzeniem, które jest źródłem zmysłowej przyjemności. Kobieta zaczyna też obmyślać plan kulinarnego uwiedzenia, będącego ostateczną zemstą na kochanku.
"...miłość podobna jest do wytatuowanego na dłoni napisu. Jeżeli nawet nikt inny go nie zauważa, oślepia osobę porzuconą niczym światło neonów nocą."
Jo Kyung - Ran, "Smak języka"
Już kiedy Pani Dorota Wellman wspomniała o tej książce w swoim programie wiedziałam, że muszę ją przeczytać, a opinie innych ludzi, których również sobie cenię tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Kiedy sięgnęłam po tą książkę otoczyło mnie bogactwo zapachów i smaków, które są wszechobecne w książce. Chŏng Chi-wŏn odbiera świat głównie zmysłem smaku i to właśnie smakami oraz ich wyobrażeniami się posługuje. A wszystko to często jest bardzo subtelne, delikatne i...erotyczne. Do tego wszystkiego "Smak języka" przepełniony czymś w stylu przypowieści, a dodatkowo można sobie pozaznaczać wiele pięknych cytatów. Jak sięgałam po tą powieść musiałam mieć też przy sobie znaczniki i ołówek, żeby nie zapomnieć, w których miejscach są fragmenty, które szczególnie mi się spodobały. Tak więc ta mała książeczka jest dość gęsto usiana znacznikami.
"Spośród wszystkich zmysłów danych człowiekowi zmysł smaku dostarcza najwięcej rozkoszy. Przyjemność, jaką człowiek czerpie z jedzenia, może towarzyszyć innym zmysłom, jak choćby wzroku czy węchu. Może również je zastąpić, a nawet zrekompensować ich brak. Są takie momenty, gdy możesz tylko jeść. Momenty, kiedy jedzenie stanowi jedyny dowód, że jeszcze żyjesz."
Jo Kyung - Ran, "Smak języka"
Ciężko jest napisać cokolwiek o tak prostej, ale jakże pięknej historii nie zdradzając Wam szczegółowo fabuły, więc chyba ostatnią rzeczą, o której mogę Wam wspomnieć, że zemsta głównej bohaterki była dość subtelna, ale w całej swej delikatności bardzo brutalna i wyrafinowana. Ale swoją drogą kobiety chyba tak mają, że potrafią mścić się właśnie w taki sposób - subtelny, aczkolwiek taki, który sprawi, że winowajca zapamięta go na długo.
"Usta otwierają drogę do szczęścia, ale również przez usta szczęście nas opuszcza. Są wrotami ciała, lecz zamykając je od wewnątrz, znajdujesz się w pułapce, która odetnie cię od wszystkiego. Ludzie dzielą się na tych, którzy dotrzymują danego słowa, i tych, którzy tego nie robi. Usta tych drugich są jedynie ciemną, jamą."
Jo Kyung - Ran, "Smak języka"
"Smak języka" jest dość osobliwą powieścią, w której nie znajdziecie zwrotów akcji oraz wartkich opisów kłótni, planowania zemsty czy burzliwych opisów. Tak jak wspomniałam wyżej ta powieść jest subtelna, a przez to nie od razu dochodzi do nas to co się dzieje. Jednak warto ją przeczytać ze względu na jej klimat i oryginalność.
Są książki, które przyciągają do siebie swoją prostotą, minimalizmem i wyrafinowaniem. I mimo niewielu bohaterów potrafią przyciągać do siebie niczym magnez oraz nie pozwalają o sobie zapomnieć. Taki właśnie jest "Smak języka. Historia pewnej zemsty" autorstwa Jo Kyung - Ran.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria zawarta w tej powiastce jest subtelna, hipnotyzująca i pełna smaków. Autorka doczekała...
"Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel, "Czekolada" Joanne Harris, "Zupa z granatów" czy "Woda różana i chleb na sodzie" Marshy Mehran. Zgoda, to nie są wybitne książki, ale już na pewno całkiem przyzwoite czytadła z jedzeniem nie tyle w tle, co w roli nietypowego bohatera.
Czegoś podobnego spodziewałam się po książce "Smak języka. Historia pewnej zemsty", choć liczyłam na niespodziankę, bo literatura koreańska ciągle jest dla mnie dosyć egzotyczna. Już podczas lektury "Zaopiekuj się moją mamą" zwróciłam uwagę na wyraziste opisy potraw, choć przecież jedzenie nie było tam tak ważne jak w książce Kyung-ran Jo.
"Smak języka" opowiada o Chŏng Chi-wŏn, która nad życie kocha dwie rzeczy - gotowanie i mężczyznę, który ją zdradził. To mogłaby więc być bardzo trywialna książka, gdyby nie to, że autorka idzie własną drogą, unikając wszelkich przewidywalności. Rezygnuje z tradycyjnej fabuły na rzecz wymieszanych faktów i niedopowiedzeń. Niczego nie wyjaśniając, stawia przed czytelnikiem układankę do złożenia z metafor i tego, co zostało zapisane między wierszami. Książka Kyung-ran Jo rozgrywa się więc nie w jasno przedstawionych faktach, lecz w przemyśleniach i wspomnieniach głównej bohaterki.
Nie ma tu nagłych zwrotów akcji i wielkiego bum, a jednak czytelnik nieustannie jest zaskakiwany, tropami, które autorka niespodziewanie podrzuca. I właśnie w takim uważnym rekonstruowaniu fabuły tkwi połowa przyjemności wynikającej z lektury "Smaku języka". Druga połowa to jedzenie!
Kuchnia rzeczywiście nie jest tylko dodatkiem do opowiadanej historii. Jest jedynym stałym elementem życia głównej bohaterki. Pasją, która pozostaje, gdy zaczyna brakować sensu. Staje się także pretekstem do przywołania anegdot, legend i książek, w których pojawiają się jakieś charakterystyczne smakołyki. A, co najważniejsze, w kluczowym momencie to właśnie sztuka kulinarna odgrywa główną rolę. [...]
ekruda.blogspot.com
"Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel, "Czekolada" Joanne Harris, "Zupa z granatów" czy "Woda różana i chleb na sodzie" Marshy Mehran. Zgoda, to nie są wybitne książki, ale już na pewno całkiem przyzwoite czytadła z jedzeniem nie tyle w tle, co w roli nietypowego bohatera.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzegoś podobnego spodziewałam się po książce "Smak języka. Historia pewnej zemsty", choć...
Gdyby spróbować w kilku słowach określić charakter powieści "Smak języka", można by powiedzieć, że to książka o jedzeniu i namiętności, a także o namiętności do jedzenia. Jednak za każdym z tych stwierdzeń kryje się znacznie więcej emocji starannie skrywanych przez główną bohaterkę i dokładnie oddanych przez autorkę.
Główna bohaterka jest mistrzem kuchni włoskiej i szefową szkoły gotowania. Jej największą radością jest przygotowywanie wyrafinowanych posiłków dla ukochanego i przekazywanie swojej pasji uczniom. Jedną z jej uczennic jest Se-yŏn, która odbiera jej partnera. Od tej chwili świat Chi-wŏn zmienia się. Gotowanie nie sprawia jej już radości, zaczyna zaniedbywać psa, którego zostawił jej Sŏk-chu (bo jego nowa kobieta nie tolerowała zwierząt). W końcu przestaje udzielać lekcji i wraca jako kucharz do restauracji, w której rozpoczynała karierę. Pod wpływem pracy i charyzmatycznego szefa stopniowo wyrywa się z marazmu, lecz tym, co ją napędza, nie jest już dawna energia życiowa, a obsesyjne pragnienie zemsty.
Z pozoru to po prostu zwykła historia samotnej kobiety z nieszczęśliwą miłością w tle - on i ona są szczęśliwą parą, nagle pojawia się ta trzecia, on odchodzi, a ona odchodzi od zmysłów. Niezwykły koncept autorki, wielobarwne opisy, fantasmagoryjne zarysowany świat przedstawiony i złożone psychologicznie postaci tworzą jednak powieść jedyną w swoim rodzaju. Być może wartka akcja nie jest najmocniejszym atutem "Smaku języka", jednak przez karty powieści do czytelnika dociera bogactwo smaków, zapachów i feeria barw, które sprawiają, że kolejne strony pochłaniałam z ogromnym "apetytem".
Ogromny szacunek należy się przede wszystkim tłumaczce, która dokonała wręcz niemożliwego, przekładając koreański oryginał na przepiękną polszczyznę, a trzeba pamiętać, że koreański jest językiem wyjątkowo niewdzięcznym, gdy próbuje się tłumaczyć literaturę.
Sama jestem zdziwiona, że dałam koreańskiej książce aż tyle gwiazdek, ale to naprawdę powieść inna niż wszystkie, po którą warto sięgnąć i która na długo zostanie mi w pamięci.
Gdyby spróbować w kilku słowach określić charakter powieści "Smak języka", można by powiedzieć, że to książka o jedzeniu i namiętności, a także o namiętności do jedzenia. Jednak za każdym z tych stwierdzeń kryje się znacznie więcej emocji starannie skrywanych przez główną bohaterkę i dokładnie oddanych przez autorkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka jest mistrzem kuchni włoskiej i...