Genezis

Okładka książki Genezis
Bernard Beckett Wydawnictwo: Zysk i S-ka fantasy, science fiction
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Genesis
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2011-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-01
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375066746
Tłumacz:
Michał Alenowicz
Tagi:
utopia republika

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
398 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
4

Na półkach:

O ile historia i final sa calkiem niezle, to styl opisu glownego herosa szybko staje sie nieznosny.
Byc moze w poznej podstawowce/wczesnym liceum byloby fajne. I tak troche sie to czyta: jak fantazje maczo licealisty. Czyli ciezko.

Polecam jako ksiazke mlodziezowa.

O ile historia i final sa calkiem niezle, to styl opisu glownego herosa szybko staje sie nieznosny.
Byc moze w poznej podstawowce/wczesnym liceum byloby fajne. I tak troche sie to czyta: jak fantazje maczo licealisty. Czyli ciezko.

Polecam jako ksiazke mlodziezowa.

Pokaż mimo to

avatar
261
35

Na półkach:

Myślałam, że sięgam jedynie po rozrywkową literaturę i zdecydowanie nie spodziewałam się przeczytać tyle o byciu człowiekiem. To fantastyczna, wartko płynąca historia przepełniona pytaniami, nad którymi warto się zastanowić. Z pewnością zapamiętam ją na długo.

Myślałam, że sięgam jedynie po rozrywkową literaturę i zdecydowanie nie spodziewałam się przeczytać tyle o byciu człowiekiem. To fantastyczna, wartko płynąca historia przepełniona pytaniami, nad którymi warto się zastanowić. Z pewnością zapamiętam ją na długo.

Pokaż mimo to

avatar
108
25

Na półkach: ,

Ciekawa wizja przyszłości, w której racjonalne myślenie jest podsycane strachem.
Historia przedstawiona w formie wspomnień głównej bohaterki. Okoliczności, w których się znalazła powodują, że zastanawiałem się nad własnymi decyzjami w podobnej sytuacji.
Książkę czyta się dość szybko i nie pozostawia po sobie wielu niedopowiedzeń.
Moim zdaniem idealna do czytania, w przerwie między "cięższymi" pozycjami.

Ciekawa wizja przyszłości, w której racjonalne myślenie jest podsycane strachem.
Historia przedstawiona w formie wspomnień głównej bohaterki. Okoliczności, w których się znalazła powodują, że zastanawiałem się nad własnymi decyzjami w podobnej sytuacji.
Książkę czyta się dość szybko i nie pozostawia po sobie wielu niedopowiedzeń.
Moim zdaniem idealna do czytania, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
100
25

Na półkach:

Książka - jednostrzałowiec. Bez zbędnych opisów, napisana w myśl prostej zasady, by czytelnika nie nużyć. Przypadkowo wpadła w moje ręce, skończyłem ją w jeden, krótki wieczór i jestem pod wrażeniem tego, jak w niewielu słowach można zawrzeć tak kompletną historię. Zakończenie dość zaskakujące.

Książka - jednostrzałowiec. Bez zbędnych opisów, napisana w myśl prostej zasady, by czytelnika nie nużyć. Przypadkowo wpadła w moje ręce, skończyłem ją w jeden, krótki wieczór i jestem pod wrażeniem tego, jak w niewielu słowach można zawrzeć tak kompletną historię. Zakończenie dość zaskakujące.

Pokaż mimo to

avatar
172
56

Na półkach:

Niezłe zaskoczenie. Trafiłem na nią przypadkiem wsród listy polecanych ksiązek na jakiejś dyskusji, jednak od razu mnie wciągnęła . Chociaż krótka, to przez świetną mieszankę antycznej myśli filozoficznej z przyszłością i rozwojem, zostawia człowieka z wieloma pytaniami na temat myśli, świadomości i losu jaki czeka nasz gatunek.

Niezłe zaskoczenie. Trafiłem na nią przypadkiem wsród listy polecanych ksiązek na jakiejś dyskusji, jednak od razu mnie wciągnęła . Chociaż krótka, to przez świetną mieszankę antycznej myśli filozoficznej z przyszłością i rozwojem, zostawia człowieka z wieloma pytaniami na temat myśli, świadomości i losu jaki czeka nasz gatunek.

Pokaż mimo to

avatar
1420
780

Na półkach:

Świat ulega biologicznemu kataklizmowi, w zamkniętej, wyspiarskiej enklawie, powstaje utopijny (nie można się oprzeć wrażeniu, że w dużej mierze jednak antyutopijny) organizm społeczny. Nie jest oczywiście niezmienny. Te przemiany i postacie będące ich katalizatorami/motorami są przedmiotem pracy głównej bohaterki tej nowelki. Fabuła zamyka się w trzech godzinach egzaminacyjnych pytań i odpowiedzi, przetykanych historycznymi retrospekcjami.

Utwór jest oryginalny formalnie - krzyżówka stenogramu, dramatu i naukowego eseju, przyprószona delikatną beletryzacją. Język przy tym suchy, niezbyt giętki, w tonacji przedramatyzowany. Rzecz jest krótka, więc dajemy radę, na dłuższą metę byłoby to silnie męczące.

Sednem utworu są rozważania filozoficzne na temat ewolucji, cywilizacji, człowieka, sztucznej inteligencji, świadomości, etyki, itp. Nic wyjątkowego, koncepcje raczej szablonowe, dialogi podczas których one wypływają przypominają rozmowy istot o uproszczonym pojmowaniu rzeczywistości. Jednak w kontekście fabularnym wybrzmiewa to wszystko całkiem zgrabnie, im bliżej końca tym lepiej. Niestety czasem zdarza się, że logika idzie się paść na odległe pastwiska (np. dla przeprowadzenia wywodu, autor używa koncepcji "chińskiego pokoju" w całkowicie błędny sposób). Wydaje się, że czasem autor nie rozumie, czemu zaproponowany argument nie pasuje do jego koncepcji. Nie przeszkadza mu to jednak i rozwija myśl w zaplanowanym kierunku. Ogólnie rzecz biorąc, warstwa rozważań filozoficznych stosowna dla osób młodych, niespecjalnie wyrobionych.

Sumując, dostajemy rzecz niezbyt obszerną, dość zgrabną i niegłupią, acz nieszczególnie oryginalną i w ogólnym rozrachunku niewybitną. Zaklasyfikowałbym Genezis do kategorii ambitnego young adult.

6/10

Świat ulega biologicznemu kataklizmowi, w zamkniętej, wyspiarskiej enklawie, powstaje utopijny (nie można się oprzeć wrażeniu, że w dużej mierze jednak antyutopijny) organizm społeczny. Nie jest oczywiście niezmienny. Te przemiany i postacie będące ich katalizatorami/motorami są przedmiotem pracy głównej bohaterki tej nowelki. Fabuła zamyka się w trzech godzinach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
274
202

Na półkach: ,

Przesiąknięta antycznymi koncepcjami rajska utopia w postapokaliptycznym świecie, której historię i podstawowe dogmaty poznamy podczas najważniejszego egzaminu młodej Anaksymandry, pragnącej obronić swoją prezentację o historii Adama Forda, tajemniczego i dla wielu romantycznego buntownika? Już na poziomie koncepcji kupiłem takie założenie fabularne, a potem tylko się co do niego upewniłem, bo takie ujęcie fabuły jest za równo emocjonujące, pozwala obejść problem ekspozycji, a i daje możliwość wykazania się formą – większość książki to jeden wielki stenogram. To ostatnie szczególnie książce służy. Nawet jeśli główna bohaterka dukająca z pamięci całe protokoły zdarzeń bawi (ale i na co jest stosowne wytłumaczenie), to książka, która staje się jedną wielką obroną pewnej, idącej pod prąd interpretacji zdarzeń jest za równo przystępna, jak i w niepretensjonalny sposób stanowi intelektualne doświadczenie.

Z czasem utopia ustępuje miejsca dywagacjom o świadomości sztucznej inteligencji i związanych z nią zagrożeniami. Nie mogę zaprzeczyć, że koncept ten jest mocno zużyty i ogrywany bardzo asimovsko, przez co niekiedy odtwórczy, ale wyróżnia się w „Genesis” zwrócenie uwagi na ewolucjonizm (także idei – memetyka!) i oblaniem całości biblijną alegorią, która ostatecznie prowadzi do zwrotu akcji, całkiem satysfakcjonującego czytelniczo zresztą.

Doceniam zwięzła formę, świetne tempo z podziałem na kolejne części egzaminu i jego przerwy-oddechy, a nawet radykalną i nagłą zmianę poruszanych tematów, bez której całość stałaby się zbyt wtórna i prowadziłaby już jedynie do obligatoryjnego zwrotu akcji. Ten, umówmy się, jest obowiązkowy w utopijnym sci-fi, szczególnie tego rodzaju. Niektórych nagła zmiana tematyki może odrzucić, „asimovość” jednym się wyda „staromodna”, a innym „klasyczna” i „oldschoolowa”, ale całość zaskakująco dobrze się broni i składa w logiczną całość, bawiąc się czytelnikiem. Polecam.

Przesiąknięta antycznymi koncepcjami rajska utopia w postapokaliptycznym świecie, której historię i podstawowe dogmaty poznamy podczas najważniejszego egzaminu młodej Anaksymandry, pragnącej obronić swoją prezentację o historii Adama Forda, tajemniczego i dla wielu romantycznego buntownika? Już na poziomie koncepcji kupiłem takie założenie fabularne, a potem tylko się co do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
620
307

Na półkach: ,

Ostatnio postanowiłam przeczytać coś, co krótszego. Jednotomowego. Bez nadmiernie rozwiniętej fabuły czy mnogości bohaterów. Na półce u jednej ze Znajomych znalazłam taką oto książkę, która była przez nią dość wysoko oceniona. A że gusta książkowe mamy podobne, pomyślałam sobie, że warto spróbować. I bardzo dobrze, gdyż książka jest rewelacyjna.

Nie będę opisywała fabuły, gdyż streszczenie byłoby jednym wielkim spoilerem, a nie o to przecież chodzi.

Sama opowieść zaintrygowała mnie od pierwszej strony. Autor postanowił w dość nieszablonowy sposób przedstawić wydarzenia, co z miejsca mnie "kupiło". Mianowicie, lwia część opowieści to opisywanie wydarzeń dawno minionych. Anax - główna bohaterka - przedstawia je komisji podczas egzaminu wstępnego. Mamy tu pytania egzaminatorów i odpowiedzi kandydatki i okazjonalne wstawki tradycyjnej 3-osobowej narracji. I właśnie to mnie tak wciągnęło. Ta inność. Nowość. Właśnie tego było mi (znudzonemu czytelnikowi) teraz trzeba.

Bohaterowie są bardzo nieliczni. W czasie "teraźniejszym" Anax, egzaminatorzy, Soc i Perykles. Reszta - czy raczej resztka, bo też ich niewielu - to postacie historyczne. Mogłoby się wydawać, że zaskoczeń tu być nie może. A jednak! Ostatni fragment egzaminu udowodnił mi, że zupełnie się myliłam. "Ale że co?!" wyrwało mi się nie raz czy dwa.

"Genezis" to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie zdarzyło mi się w ostatnim czasie przeczytać.

Zdecydowanie polecam:)

Ostatnio postanowiłam przeczytać coś, co krótszego. Jednotomowego. Bez nadmiernie rozwiniętej fabuły czy mnogości bohaterów. Na półce u jednej ze Znajomych znalazłam taką oto książkę, która była przez nią dość wysoko oceniona. A że gusta książkowe mamy podobne, pomyślałam sobie, że warto spróbować. I bardzo dobrze, gdyż książka jest rewelacyjna.

Nie będę opisywała fabuły,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
558
39

Na półkach:

"Genesis" Bernarda Becketta, nowozelandzkiego autora, to książka niespodzianka. Powieść krótka, około 200 stron, a zawiera w sobie pytania, które ludzkość stawia od początku swojego istnienia. Zręcznie łączy tradycję antyczną i myśl starożytnego greckiego filozofa z wizją przyszłości świata i ludzkości. Ostatnia strona to zakończenie tak niespodziewane, że trudno mi wyobrazić sobie coś mniej oczywistego. Zupełnie zmienia wymowę i odbiór książki.

Więcej: https://lostarandliterature.blogspot.com/2019/12/genezis-platon-roboty-i-dokad-zmierza.html

"Genesis" Bernarda Becketta, nowozelandzkiego autora, to książka niespodzianka. Powieść krótka, około 200 stron, a zawiera w sobie pytania, które ludzkość stawia od początku swojego istnienia. Zręcznie łączy tradycję antyczną i myśl starożytnego greckiego filozofa z wizją przyszłości świata i ludzkości. Ostatnia strona to zakończenie tak niespodziewane, że trudno mi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
486
66

Na półkach:

Intelektualna gratka na 216 stronach

Przede wszystkim zacznę od tego, że poważnie zastanowiłabym się nad kategoryzacją książki. Sklasyfikowanie jej tylko jako powieści fantastyczna/sf czy nawet jako powieść z elementami naukowymi moim zdaniem bardzo jej ujmuje. "Genezis" Bernarda Becketta nie nie powinna być definiowana wyłącznie przez kreację świata - wręcz przeciwnie! Można powiedzieć, że miejsca, sytuacje, w końcu sami bohaterowie są narzędziami dla poprowadzenia filozoficznego wywodu (równie inteligentnego, co po porostu fascynującego!). To właśnie ten posiłek intelektualny stanowi o wielkiej wartości książki.

Ale wracając do meritum - "Genezis" nie potrzebuje wielu (zbędnych) słów, aby wciągnąć czytelnika. Historia przemyślana, ma dobre tempo. Nawet dłuższe dysputy nie pozwalają się oderwać od lektury, bo chcemy wiedzieć, jaka będzie reakcja, riposta czy do czego to wszystko doprowadzi...

Ukłony dla autora za połączenie starożytnej filozofii z wizją przyszłości. Coś, co może się kojarzyć z nudną gadaniną jakiś myślicieli o wymyślnych imionach, podane zostaje w przystępnej współczesnemu odbiorcy formie. Nawet ja, niezbyt* gustująca w starożytnej myśli filozoficznej, spojrzałam na temat z zupełnie innej perspektywy.

Co do samego zakończenia... Nie powiem, że czegoś takiego nie przewidziałam. Jeszcze w trakcie czytania odniosłam wrażenie, że autor nie pozwoli sobie na mdłe zamknięcie historii. No bo jak po tak łakomym kąsku rozczarować czytelnika?! To jak nie podać deseru! Mocno trzymałam mocno kciuki, żebym dobrze odczytała znaki i nie przeceniła autora...
Nie przeceniłam. Ostatecznie, chociaż moje przypuszczenia do do finału się sprawdziły, i tak jak czułam się syta po uczcie, jaką zaserwował mi Beckett.

Podsumowując, "Genezis" nie powinno się ograniczać do jednej kategorii. Odwagi! Mówmy głośno, że to książka i science fiction, i filozoficzna! Jeśli coś jest tak wysmakowane - tak ciekawe w kontekście milionów podobnych powieści - nie odbierajmy temu tożsamości!

Polecam książkę. Komu? Wszystkim.

* Czytaj: Mam awersję do wszystkiego, co kojarzy mi się z historią koncepcji filozoficznych.

Intelektualna gratka na 216 stronach

Przede wszystkim zacznę od tego, że poważnie zastanowiłabym się nad kategoryzacją książki. Sklasyfikowanie jej tylko jako powieści fantastyczna/sf czy nawet jako powieść z elementami naukowymi moim zdaniem bardzo jej ujmuje. "Genezis" Bernarda Becketta nie nie powinna być definiowana wyłącznie przez kreację świata - wręcz przeciwnie!...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Bernard Beckett Genezis Zobacz więcej
Bernard Beckett Genezis Zobacz więcej
Bernard Beckett Genezis Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd