Most San Luis Rey

Okładka książki Most San Luis Rey
Thornton Wilder Wydawnictwo: Rebis Seria: Mistrzowie Literatury klasyka
115 str. 1 godz. 55 min.
Kategoria:
klasyka
Seria:
Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginału:
The Bridge of San Luis Rey
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1930-01-01
Liczba stron:
115
Czas czytania
1 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
8371205333
Tłumacz:
Adam Kaska
Tagi:
Peru XVIIIw. San Luis Rey zerwany most literatura amerykańska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
111
103

Na półkach:

Odnoszę wrażenie, że osoba, która stworzyła opis na okładkę, przeczytała zaledwie początek części pierwszej. Uproszczenie plus zmyślenie - zwłaszcza to o trybunale, skąd Najwyższy feruje swe wyroki. Spodziewałam się mistycyzmu, może alegorii, nie zaś powolnej opowieści. I to niemal bez dialogów.

Niedobór dialogów oraz kwiecisty styl kojarzą mi się z literaturą hiszpańską. Tu ukłon w stronę autora: pisał o hiszpańskojęzycznym kraju i osiągnął taki efekt; brawo.

Pogubiłam się w chronologii. Jest tu kilka nieścisłości, ale warto przymknąć na nie oko, jeśli chce się przeczytać niespieszną historię ze znanym z góry punktem kulminacyjnym.

Odnoszę wrażenie, że osoba, która stworzyła opis na okładkę, przeczytała zaledwie początek części pierwszej. Uproszczenie plus zmyślenie - zwłaszcza to o trybunale, skąd Najwyższy feruje swe wyroki. Spodziewałam się mistycyzmu, może alegorii, nie zaś powolnej opowieści. I to niemal bez dialogów.

Niedobór dialogów oraz kwiecisty styl kojarzą mi się z literaturą hiszpańską....

więcej Pokaż mimo to

avatar
4336
3184

Na półkach: , ,

Ta niewielka objętościowo książka trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich stron, dając wiele do myślenia na temat człowieka, jego losu, przypadkowości i pamięci, jaka zostaje po tych, którzy już nie żyją.

Autor świetnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając przed czytelnikiem imiona i nazwiska ofiar oraz ich losy. A także powiązania między postaciami.
Przyznam, że zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i wciąż wyczekiwałam kolejnych zbieżności.

Ta krótka powieść (niektórzy nazywają ją opowiadaniem albo powiastką) z jednej strony obrazuje przewrotność i nieprzewidywalność życia, z drugiej jednak ukazuje człowieka jako istotę rozumną, która powinna odpowiadać za swoje decyzje i ponosić ich konsekwencje.

Całość napisana jest pięknym, kunsztownym językiem - to w moich oczach kolejny plus.

Polecam z czystym sumieniem, przede wszystkim tym, którzy szukają w literaturze nie tylko rozrywki.

Ta niewielka objętościowo książka trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich stron, dając wiele do myślenia na temat człowieka, jego losu, przypadkowości i pamięci, jaka zostaje po tych, którzy już nie żyją.

Autor świetnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając przed czytelnikiem imiona i nazwiska ofiar oraz ich losy. A także powiązania między postaciami.
Przyznam, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
598
147

Na półkach: ,

Chyba o żadnej z książek Sandor nie wspominał w swoim dzienniku (lata 1943-1948) tak często jak o "Moście..."; nie było wyjścia, trzeba było kupić (całe 6,50zl na Allegro😁). To niewielka książka, która zawiera w sobie ogrom historii i emocji, a jej głównym tematem jest miłość- do bliźniego, dziecka, brata, kobiety, samego siebie... Po prostu piękna, subtelna i mądra; wielka szkoda, że obecnie raczej zapomniana.

Chyba o żadnej z książek Sandor nie wspominał w swoim dzienniku (lata 1943-1948) tak często jak o "Moście..."; nie było wyjścia, trzeba było kupić (całe 6,50zl na Allegro😁). To niewielka książka, która zawiera w sobie ogrom historii i emocji, a jej głównym tematem jest miłość- do bliźniego, dziecka, brata, kobiety, samego siebie... Po prostu piękna, subtelna i mądra; wielka...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
433
331

Na półkach: , ,

"Jest kraj żywych i kraj zmarłych, a mostem między nimi jest..." Co to już dowiecie się z książki Wildera. Pulitzer zasłużony z pewnością. Bardzo fajnie się czyta mimo ze książka już nie młoda :)Polecam

"Jest kraj żywych i kraj zmarłych, a mostem między nimi jest..." Co to już dowiecie się z książki Wildera. Pulitzer zasłużony z pewnością. Bardzo fajnie się czyta mimo ze książka już nie młoda :)Polecam

Pokaż mimo to

avatar

Początkowo powieść może wydawać się nieco zawiła, dlatego polecam wrócić do niej po jakimś czasie, aby dostrzec, jak subtelnie przenikają się życiorysy bohaterów.
"Most San Luis Rey" zostawił mnie z pytaniem, jakie bogactwo przeżyć kryje się w ludziach, którzy w naszym życiu są tylko epizodem?

Początkowo powieść może wydawać się nieco zawiła, dlatego polecam wrócić do niej po jakimś czasie, aby dostrzec, jak subtelnie przenikają się życiorysy bohaterów.
"Most San Luis Rey" zostawił mnie z pytaniem, jakie bogactwo przeżyć kryje się w ludziach, którzy w naszym życiu są tylko epizodem?

Pokaż mimo to

avatar
767
163

Na półkach: ,

Thornton Wilder daje śmierci twarz – twarz każdego bohatera, dlatego ta powieść jest tak uderzająca. Początkowo wydaje się, że postaci łączy tylko zawalenie się mostu i wspólna śmierć, szybko okazuje się, że łączy ich znaczne więcej. Piękny język, kolejne historie życia, niepowtarzalny klimat dawno minionej epoki i nagły koniec każdego życiorysu (który zaskakuje , choć przecież już od początku wiadomo jak ów koniec będzie wyglądał) nie pozwalają oderwać się od książki. O zawiłościach ludzkiego losu i chichocie śmierci. O przypadkach i jednoczesnym braku przypadków. O próbie zrozumienia śmierci i radzeniu sobie z nią. Polecam.

Thornton Wilder daje śmierci twarz – twarz każdego bohatera, dlatego ta powieść jest tak uderzająca. Początkowo wydaje się, że postaci łączy tylko zawalenie się mostu i wspólna śmierć, szybko okazuje się, że łączy ich znaczne więcej. Piękny język, kolejne historie życia, niepowtarzalny klimat dawno minionej epoki i nagły koniec każdego życiorysu (który zaskakuje , choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
326
200

Na półkach: ,

Ta nagrodzona Pulitzerem opowiastka ujmuje raczej subtelnością myśli niż stylu, ten jest bowiem swojski i przystępny. To jednak efekt mimetyzmu. Nie bez powodu umieścił autor akcję w Ameryce Południowej.
Imponować musi sprawność, z jaką Wilder na tak niewielu stronach zdołał przemyślnie opisać żywoty tylu postaci, a przede wszystkim połączyć je misterną siecią oddziaływań i współzależności, rozrastającą się nawet po śmierci bohaterów.
Wspomniana na początku subtelność nie ujawnia się bynajmniej w finalnych ustępach, które zdają mi się naiwne. Analiza "Mostu" jako całości przynosi za to sporą satysfakcję, bo też Wilder nie oferuje nam prostych rozwiązań dających się zamknąć w kilku, ładnie a pusto brzmiących zdaniach, tylko uczciwie przyznaje, iż zamknięcie życia w takich zdaniach jest zwyczajnie niemożliwe, już to ze względu na niewiarygodny stopień skomplikowania rzeczywistości i relacji między uczestniczącymi w niej obiektami, już to z tej prostej przyczyny, że część mechanizmów rządzących tą (a może i tamtą) rzeczywistością jest przed umysłami ludzkimi zakryta.

Ta nagrodzona Pulitzerem opowiastka ujmuje raczej subtelnością myśli niż stylu, ten jest bowiem swojski i przystępny. To jednak efekt mimetyzmu. Nie bez powodu umieścił autor akcję w Ameryce Południowej.
Imponować musi sprawność, z jaką Wilder na tak niewielu stronach zdołał przemyślnie opisać żywoty tylu postaci, a przede wszystkim połączyć je misterną siecią oddziaływań i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1703
223

Na półkach: ,

Nagroda Pulitzera..? Mnie nie zachwyciło, niestety. Na tę opowieść składają się krótko omówione życiorysy tych, którzy zginęli na tytułowym moście i nic więcej do mnie TU nie przemawia. Dobrze, że to jakieś 100 stron, bo bym nie dotrwała.

Nagroda Pulitzera..? Mnie nie zachwyciło, niestety. Na tę opowieść składają się krótko omówione życiorysy tych, którzy zginęli na tytułowym moście i nic więcej do mnie TU nie przemawia. Dobrze, że to jakieś 100 stron, bo bym nie dotrwała.

Pokaż mimo to

avatar
279
17

Na półkach: ,

Genialna. G e n i a l n a! Jedna z tych książek, po których przeczytaniu człowiek wie, po co żyje. Trudno dojść do siebie po ostatnej scenie. A do tego rozkosz czytania, bo to arcymistrzostwo stylu.

Genialna. G e n i a l n a! Jedna z tych książek, po których przeczytaniu człowiek wie, po co żyje. Trudno dojść do siebie po ostatnej scenie. A do tego rozkosz czytania, bo to arcymistrzostwo stylu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Thornton Wilder Most San Luis Rey Zobacz więcej
Thornton Wilder Most San Luis Rey Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd