Historia powszechna. Starożytność

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 1104
- Czas czytania
- 18 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788301158101
Nowoczesna synteza historii starożytnej oparta na najnowszych wynikach badań!
Publikację charakteryzuje nowatorska struktura treści – paralelny i jednolity wykład historii starożytnej obejmujący Europę, basen Morza Śródziemnego, Egipt oraz Bliski i Środkowy Wschód. Układ wewnętrzny rozdziałów jest dopasowany do specyfiki danego okresu historycznego. Autor szeroko omawia kontakty międzycywilizacyjne oraz przedstawia zasadniczą jedność procesów dziejowych starożytności, mimo przeplatających się okresów zbliżenia i izolacji między częściami świata antycznego.
Ten błyskotliwie napisany podręcznik zasługuje na uwagę zarówno profesjonalnych historyków, jak i studentów kierunków humanistycznych i społecznych – historii, filologii klasycznej, prawa i administracji, dziennikarstwa, nauk politycznych, kulturoznawstwa, stosunków międzynarodowych – oraz uczniów starszych klas szkół średnich i kandydatów na wyższe uczelnie, a także osób zainteresowanych hobbistycznie starożytnością.
Kup Historia powszechna. Starożytność w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Historia powszechna. Starożytność
Rzuciłem się swego czasu na ten tytuł, bo miałem nadzieję, że za pomocą tego podręcznika zdołam „poukładać” sobie w głowie system zależności pomiędzy poszczególnymi cywilizacjami i państwami starożytnymi naszego kręgu kulturowego. Bo pamiętać trzeba, że ten opasły tom to jednak tylko ogólny opis historii regionu od Cieśniny Gibraltarskiej po Ganges. Wszystkie inne części świata zostały ze zrozumiałych względów ominięte. Powiem szczerze, że nie wiem, na ile cel tej lektury został osiągnięty. Jestem już trochę oczytany w historii starożytnej, więc percepcja tej książki była dla mnie na pewno dużo prostsza. Zupełny nowicjusz zostanie pewnikiem zalany przez daty, fakty i nazwy o bardzo egzotycznym brzmieniu. Drugim zagadnieniem jest sprawa zapamiętania przeczytanej treści (bardzo trudne przedsięwzięcie przy takiej objętości). Przypuszczam, że konieczne będą powroty do poszczególnych rozdziałów w celu odświeżenia wiedzy. I tutaj leży pies pogrzebany, bo „Starożytność” to nie jest podręcznik, który można bezproblematycznie czytać na wyrywki. Wszystko się zazębia i późniejsze rozdziały bazują na wiedzy z tych wcześniejszych. Dlatego trzeba sobie zadać szczere pytanie: Czy takie grubaśne podręczniki mają sens poza światem akademickim?
Oceny książki Historia powszechna. Starożytność
Poznaj innych czytelników
314 użytkowników ma tytuł Historia powszechna. Starożytność na półkach głównych- Chcę przeczytać 157
- Przeczytane 137
- Teraz czytam 20
- Posiadam 72
- Historia 23
- Starożytność 6
- Historia starożytna 3
- historia 3
- Ulubione 3
- Chcę w prezencie 3



























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia powszechna. Starożytność
Podręcznik profesora Ziółkowskiego to aktualnie najlepsze i najobszerniejsze kompendium wiedzy z zakresu historii starożytnej. Czytałem ów podręcznik dwukrotnie, a na studiach posłużył mi poraz trzeci i znów mnie nie zawiódł. Cześć dotycząca Bliskiego Wschodu wydaje się być dość trudna do przebrnięcia, ale nie obwiniałbym o to autora, a raczej specyfikę tematu. Gdyby jednak ograniczyć się do samego Bliskiego Wschodu i poświęcić nań tyle samo czasu, co na cały podręcznik, wówczas zapewne wcale nie będzie się ona wydawać chaotyczna czy skomplikowana. Oczywiście Grecja i Rzym to absolutnie kunszt w tej pozycji, a autor dodatkowo pozwala sobie niekiedy na polemikę z dawnymi tezami dotyczącymi niektórych zagadnień, co nie zawsze zdarza się w książkach typu podręcznik, który ma jedynie wiedzę skupiać - i to uznaję za wyjątkowy plus. Styl autora co prawda nie jest lekki, ale oswojenie się z nim powinno nastąpić w ciągu tak długiej lektury. Mnogość zagadnień, które porusza Ziółkowski przy zachowaniu proporcji zdecydowanie przemawia na plus tego podręcznika, który z całej serii podręczników historii powszechnej PWN jest najbardziej solidnym. Oby przyszłość przynosiła takie podręczniki, ale szersze, wielotomowe, aby na naszym podwórku istniał odpowiednich oksfordzkich opracowań.
Podręcznik profesora Ziółkowskiego to aktualnie najlepsze i najobszerniejsze kompendium wiedzy z zakresu historii starożytnej. Czytałem ów podręcznik dwukrotnie, a na studiach posłużył mi poraz trzeci i znów mnie nie zawiódł. Cześć dotycząca Bliskiego Wschodu wydaje się być dość trudna do przebrnięcia, ale nie obwiniałbym o to autora, a raczej specyfikę tematu. Gdyby jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcydzieło w temacie starożytności.
Arcydzieło w temacie starożytności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor posiada dużą wiedzę, często polemizuje z tradycją fałszującą rzeczywistość.
Autor posiada dużą wiedzę, często polemizuje z tradycją fałszującą rzeczywistość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze przemyślany i opracowany podręcznik do historii starożytnej w ogóle.
Dobrze przemyślany i opracowany podręcznik do historii starożytnej w ogóle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzuciłem się swego czasu na ten tytuł, bo miałem nadzieję, że za pomocą tego podręcznika zdołam „poukładać” sobie w głowie system zależności pomiędzy poszczególnymi cywilizacjami i państwami starożytnymi naszego kręgu kulturowego. Bo pamiętać trzeba, że ten opasły tom to jednak tylko ogólny opis historii regionu od Cieśniny Gibraltarskiej po Ganges. Wszystkie inne części świata zostały ze zrozumiałych względów ominięte.
Powiem szczerze, że nie wiem, na ile cel tej lektury został osiągnięty. Jestem już trochę oczytany w historii starożytnej, więc percepcja tej książki była dla mnie na pewno dużo prostsza. Zupełny nowicjusz zostanie pewnikiem zalany przez daty, fakty i nazwy o bardzo egzotycznym brzmieniu.
Drugim zagadnieniem jest sprawa zapamiętania przeczytanej treści (bardzo trudne przedsięwzięcie przy takiej objętości). Przypuszczam, że konieczne będą powroty do poszczególnych rozdziałów w celu odświeżenia wiedzy. I tutaj leży pies pogrzebany, bo „Starożytność” to nie jest podręcznik, który można bezproblematycznie czytać na wyrywki. Wszystko się zazębia i późniejsze rozdziały bazują na wiedzy z tych wcześniejszych. Dlatego trzeba sobie zadać szczere pytanie: Czy takie grubaśne podręczniki mają sens poza światem akademickim?
Rzuciłem się swego czasu na ten tytuł, bo miałem nadzieję, że za pomocą tego podręcznika zdołam „poukładać” sobie w głowie system zależności pomiędzy poszczególnymi cywilizacjami i państwami starożytnymi naszego kręgu kulturowego. Bo pamiętać trzeba, że ten opasły tom to jednak tylko ogólny opis historii regionu od Cieśniny Gibraltarskiej po Ganges. Wszystkie inne części...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW 2020 roku w Warszawie nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN ukazało się kolejne wznowienie akdemickiego podręcznika do historii starożytnej autorstwa Adama Ziółkowskiego. Praca ta od strony merytorycznej nie ma sobie równych na polskim rynku wydawniczym. Jej niewątpliwym atutem jest bazowanie na najnowszych ustaleniach naukowych. Ta obszerna praca zasługuje na uwagę także dlatego, że w przeciwieństwie do poprzedników, często kompilujących więdzę innych autorów, wkład własny profesora Ziółkowskiego widoczny jest w każdym z omawianych zagadnień. Podręcznik skłania czytelnika do samodzielnego myślenia. Autor nierzadko poddaje w wątpliwość przyjęte w nauce hipotezy, nie boi się wysuwać własnych postulatów, stawiać trudnych pytań. Wszystkie jednak tezy profesora Ziółkowskiego poparte są solidną merytoryczną argumentacją, z którą trudno polemizować. Na plus należy zapisać przejrzysty układ i szeroki zakres chronoligiczny podręcznika, wybięgający poza powszechnie przyjęte ramy w tego typu pracach.
Nie jest to jednak książka dla każdego. Wydaje się, że dla osób które wcześniej nie miały bliższej styczności z historią i kulturą starożytności lektura może być trudna w odbiorze. Mniej wyrobionemu czytelnikowi może czasem brakować najbardziej podstawowych informacji; widocznie autor wychodzi z założenia, że jego czytelnicy podstawową wiedzę na temat starożytności już mają. Drugim minusem jest jest dość nieprzystępny język i budzące kontrowersje stosowanie oryginalnych nazw własnych nawet tam, gdzie ich wersje spolszczone są powszechnie używane ( np. konsekwentne nazywanie Celtów- Keltami daje dość osobliwy efekt). Nad słusznością takiego podejścia można dyskutować. Nad wartością merytoryczną podręcznika jako całości już niekoniecznie.
W 2020 roku w Warszawie nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN ukazało się kolejne wznowienie akdemickiego podręcznika do historii starożytnej autorstwa Adama Ziółkowskiego. Praca ta od strony merytorycznej nie ma sobie równych na polskim rynku wydawniczym. Jej niewątpliwym atutem jest bazowanie na najnowszych ustaleniach naukowych. Ta obszerna praca zasługuje na uwagę także...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUfff. Przebrnąłem. Grubo ponad 1000 stron… Jako student uwielbiałem wykłady profesora Ziółkowskiego i z radością chwyciłem za książkę. Nie zgadzam się z opinią, że podręczniki nie są potrzebne, muszą być natomiast mądrze napisane. Zawsze wydawało mi się, że podręcznik może być pisany w taki sposób, aby czytelnik czytał go "od deski do deski" lub w taki sposób, by swobodnie można było przeczytać jeden, wybrany rozdział w razie potrzeby. Historia Powszechna nie spełnia ani jednego ani drugiego założenia. Czytanie całości nuży (wiem, bo przebrnąłem). Czytanie rozdziałów na wyrywki nie ma sensu, bowiem bez znajomości pewnych pojęć lektura kolejnych rozdziałów jest zbyt trudna.
Mój główny zarzut do tego podręcznika to przede wszystkim nierówność. Niektóre aspekty historii traktowane są zbyt obszernie (na przykład historia pojedynczych ludów z zarysowaną prawie całą królewską linią genealogiczną),a innych w ogóle nie ma. Mimo tytułu Historia Powszechna, to nie przeczytamy ani słowa o Chinach czy Amerykach. To w najlepszym wypadku Historia Baseny Morza Śródziemnego.
Praktycznie w ogóle pominięty jest wątek wpływu gospodarki i motywacji ekonomicznej na zachowania ludzi. Wciąż czekam na pozycję, w której to właśnie zachowania ekonomiczne byłyby przedstawione na pierwszym planie. Sam chętnie bym taką książę napisał, ale niestety umiejętności brak…
Szwankuje też redakcja. Być może takie wyrazy jak "zbiegostwo" są poprawne z językowego punktu widzenia, ale brzmią tak nienaturalnie, że spokojnie powinny być zastąpione bardziej zręcznymi sformułowaniami.
Na Opus Magnum prof. Ziółkowskiego wciąż czekam.
Ufff. Przebrnąłem. Grubo ponad 1000 stron… Jako student uwielbiałem wykłady profesora Ziółkowskiego i z radością chwyciłem za książkę. Nie zgadzam się z opinią, że podręczniki nie są potrzebne, muszą być natomiast mądrze napisane. Zawsze wydawało mi się, że podręcznik może być pisany w taki sposób, aby czytelnik czytał go "od deski do deski" lub w taki sposób, by swobodnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProf. Ziółkowski to niezwykle barwna postać. Kiedy studiowałem (a było to już z 20 lat temu) latał po wydziale, krzyczał, rzucał indeksami, ale potrafił wykładać z pasją. Jego wiedza o starożytnym Rzymie jest imponująca. Jest prawdopodobnie jednym z największych autorytetów w tej dziedzinie w Europie. Bardzo go cenię. Natomiast ten podręcznik...
Dlaczego jest tak, że wszyscy autorzy, tłumacze spolszczają nazwy własne, a prof. Ziółkowski nie? Niestety nie umiem tego wyjaśnić inaczej niż jego wielkim ego. Oryginałem profesor był zawsze. Później w tekście czytasz o Kilikii czy Kappadokii i po kilku dobrych minutach wpadasz w końcu, że chodziło o Cylicję i Kapadocję. Nie ogarniam takiej transpozycji nazw. Nie znam dobrze literatury zagranicznej. Być może we Włoszech czy Francji tak się robi (w Anglii z całą pewnością nie),ale w polskiej literaturze występuje Cylicja i pomimo tego, że przeczytałem już dziesiątki książek o starożytności i historii Kościoła, to nigdzie nie spotkałem się z takimi nazwami.
Chronologiczny układ pracy na początku wydał mi się ok. Później jednak gdy zacząłem szukać poszczególnych zagadnień, np. Egiptu czy Lewantu, okazało się to koszmarem.
Styl profesora Ziółkowskiego zawsze nie był łatwy (co innego na wykładach!). W tej pracy nie jest jednak taki zły. Zdania wielokrotnie złożone nie drażnią tak bardzo. Bardzo fajne jest przedstawienie polemik i różnych tez. Traktuję to jako wskazówki ważniejszych dyskusji.
Natomiast podjęty zakres okazuje się w praktyce mimo wszystko za duży. Pomimo 1000 stron tekstu większość omawianych tematów jest tak powierzchowna, że i tak sięgałem potem do monografii. Przykro mi, ale nie widzę sensu takich publikacji. Satysfakcjonujący wynik bazy faktograficznej być może osiągnęlibyśmy dopiero podwajając objętość publikacji. Moim zdaniem zamiast pisania podręcznika, w którym o państwie Hammurabiego jest napisany dosłownie jeden akapit, lepiej jest pisać historie wielotomowe (jeżeli chcemy zachować strukturę chronologiczną). Np. tom I do epoki późnego brązu, tom II do Aleksandra i tom III do upadku Rzymu. Gdyby każdy tom liczył około 600-800 stron, być może miałoby to sens. W obecnej formie moim zdaniem nie nadaje się do korzystania. Na egzamin akademicki to za mało (i tak uczyłbym się oddzielnie z podręczników do Grecji, Rzymu i cywilizacji wschodnich). Na konkursy historyczne dla gimnazjum czy liceum, to praca za trudna.
Generalnie odradzam. Moim zdaniem szkoda pieniędzy, szczególnie, że pozycja kosztuje moim zdaniem bardzo solidną kasę.
Prof. Ziółkowski to niezwykle barwna postać. Kiedy studiowałem (a było to już z 20 lat temu) latał po wydziale, krzyczał, rzucał indeksami, ale potrafił wykładać z pasją. Jego wiedza o starożytnym Rzymie jest imponująca. Jest prawdopodobnie jednym z największych autorytetów w tej dziedzinie w Europie. Bardzo go cenię. Natomiast ten podręcznik...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego jest tak, że...
Podręcznik sam w sobie jest dość trudny do czytania z racji stylu pisarskiego autora, ale da się to przeboleć. Odnośnie części dotyczących Grecji i Bliskiego Wschodu się nie wypowiem, brak mi wystarczającej wiedzy, ale "rzymska część" mnie srodze zawiodła. Począwszy od dość małej ilości faktów dotyczących panowania poszczególnych cesarzy początkowych lat cesarstwa, poprzez pomijanie znanych imion i nazwisko ważnych postaci i na koniec "przeinaczanie" niektórych faktów. Bo Marek Antoniusz "wycofał się z bitwy z niewyjaśnionych przyczyn" etc. etc. [Uważa się jednak, że jego okręt flagowy został zdobyty, a próby jego odbicia były bezowocne. Spora część jego floty uległa rozproszeniu z tego powodu.]. Znacząco utrudniały też inne daty podawane przez autora, jak np. śmierć Iulii Maesy w 223 n.e. (inne źródła sugerują rok 224),początek cesarstwa w 30 p.n.e (powszechnie uznaje się 27 p.n.e.),etc, etc. Czuć wyraz autora do niektórych postaci wyraźnie negatywny (np. do Klaudiusza). Nazwy czasami irytują, ale ostatecznie da się to przeboleć (Keltike, Iulia, Cnaeus itp.). Książka może być, nie zachwyca i lekko irytuje.
Podręcznik sam w sobie jest dość trudny do czytania z racji stylu pisarskiego autora, ale da się to przeboleć. Odnośnie części dotyczących Grecji i Bliskiego Wschodu się nie wypowiem, brak mi wystarczającej wiedzy, ale "rzymska część" mnie srodze zawiodła. Począwszy od dość małej ilości faktów dotyczących panowania poszczególnych cesarzy początkowych lat cesarstwa, poprzez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo trudno ocenić ten podręcznik (hehe "podręcznik" który nie mieści się w plecaku :) ). Z jednej strony zawiera on całą dostępną wiedzę na temat starożytności, ale z drugiej strony jest to tak mocno zsyntetyzowane, że trzeba czytać niektóre fragmenty po kilka razy, żeby coś sensownego wywnioskować (w czym nie pomaga styl pisania autora - liczne zdania wielokrotnie złożone). Do tego autor skupił się, żeby wyłożyć dokładnie dzieje społeczne, ustrojowe i polityczne. Stąd o wydarzeniach wojennych czy aspektach militarnych są tutaj tylko napomknięcia, wręcz tylko najważniejsze bitwy z datami i kto je wygrał. Natomiast na plus zaliczyć trzeba opisanie, i przede wszystkim wyraźne wyodrębnienie od innych rozdziałów, dziedzin kultury i nauki. Również mało dowiemy się o postaciach historycznych, które często wymieniane są tylko z nazwiska. Podręcznik nie pomaga usystematyzować wiedzy, dlatego, że zagadnienia opisywane są tutaj w sposób chronologiczny i dzieje państw przeplatają się ze sobą np. część podbojów Rzymu jest opisana tylko i wyłącznie w rozdziale o świecie hellenistycznym, a w części poświęconej podbojom Republiki odnajdziemy tylko odnośniki do stron (ale to też nie zawsze, tylko w tedy gdy dane wydarzenie wejdzie autorowi pod pióro). Szkoda, że nie ma z tyłu jakiś tablic chronologicznych, czy spisu pojęć. Mimo, że skupiłem się w większości na wadach, to jestem dość zadowolony z lektury. Chyba dlatego, że nie ma obecnie równie obszernego i aktualnego podręcznika do starożytności. Uczyć się z pomocą tej książki było ciężko, także zalecam studentom rozłożyć lekturę i naukę z tego podręcznika na kilka miesięcy - tak będzie zdrowiej.
Bardzo trudno ocenić ten podręcznik (hehe "podręcznik" który nie mieści się w plecaku :) ). Z jednej strony zawiera on całą dostępną wiedzę na temat starożytności, ale z drugiej strony jest to tak mocno zsyntetyzowane, że trzeba czytać niektóre fragmenty po kilka razy, żeby coś sensownego wywnioskować (w czym nie pomaga styl pisania autora - liczne zdania wielokrotnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to