Mój pionowy świat

Okładka książki Mój pionowy świat autora Jerzy Kukuczka, 9788392808305
Okładka książki Mój pionowy świat
Jerzy Kukuczka Wydawnictwo: Mac System biografia, autobiografia, pamiętnik
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392808305
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój pionowy świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mój pionowy świat



książek na półce przeczytane 578 napisanych opinii 578

Oceny książki Mój pionowy świat

Średnia ocen
8,2 / 10
848 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mój pionowy świat

avatar
673
247

Na półkach:

To nie jest tylko książka o górach, to testament nadludzkiej siły woli. Kukuczka opisuje swoje wejścia na 14 ośmiotysięczników bez zbędnego patosu, z surowością, która uderza mocniej niż mróz w Himalajach. Pokazuje, że sukces rodzi się w bólach, w biedzie i przy ogromnym ryzyku.

To nie jest tylko książka o górach, to testament nadludzkiej siły woli. Kukuczka opisuje swoje wejścia na 14 ośmiotysięczników bez zbędnego patosu, z surowością, która uderza mocniej niż mróz w Himalajach. Pokazuje, że sukces rodzi się w bólach, w biedzie i przy ogromnym ryzyku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
179
56

Na półkach:

Przeczytałam kilka książek Himalaistów w swoim zyciu i ta stoi dla mnie bardzo wysoko w moim osobistym rankingu. Głównie ze względu na wspaniały powrót do takiego czystego pamiętnikarstwa, którego dzisiaj już trudniej doszukać się w literaturze.

Przeczytałam kilka książek Himalaistów w swoim zyciu i ta stoi dla mnie bardzo wysoko w moim osobistym rankingu. Głównie ze względu na wspaniały powrót do takiego czystego pamiętnikarstwa, którego dzisiaj już trudniej doszukać się w literaturze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
402
358

Na półkach:

Moja pierwsza książka o takiej tematyce i, po jej przeczytaniu, mój apetyt na tego typu literaturę znacznie wzrósł.
Autor opisuje swoje wyprawy, począwszy od przygotowań, trudnych kwestii finansowania czy zaopatrywania podróży w czasach biedy i komuny poprzez skomplikowaną logistykę, karawany, aż do clue czyli wspinaczki od base campu aż po wierzchołek. Mimo, że wyprawy są do siebie podobne, nie nudziłam się ani trochę. W każdym rozdziale są jakieś smaczki, każdy jest przedstawiony tak, że nie mylą się ani postacie, ani wydarzenia. Genialna lektura dla kompletnych laików, ale uwaga, może rozbudzić drzemiącą głęboko miłość do przygód i wyzwań!

Moja pierwsza książka o takiej tematyce i, po jej przeczytaniu, mój apetyt na tego typu literaturę znacznie wzrósł.
Autor opisuje swoje wyprawy, począwszy od przygotowań, trudnych kwestii finansowania czy zaopatrywania podróży w czasach biedy i komuny poprzez skomplikowaną logistykę, karawany, aż do clue czyli wspinaczki od base campu aż po wierzchołek. Mimo, że wyprawy są...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2250 użytkowników ma tytuł Mój pionowy świat na półkach głównych
  • 1 137
  • 1 091
  • 22
452 użytkowników ma tytuł Mój pionowy świat na półkach dodatkowych
  • 261
  • 67
  • 58
  • 26
  • 19
  • 11
  • 10

Tagi i tematy do książki Mój pionowy świat

Inne książki autora

Jerzy Kukuczka
Jerzy Kukuczka
Polski alpinista. Jeden z najwybitniejszych himalaistów XX wieku. Jako drugi człowiek w historii (po Reinholdzie Messnerze),zdobył wszystkie 14 ośmio-tysięczników w Himalajach, w tym na 11 szczytów poprowadził nowe drogi, a na 4 szczyty dokonał wejść zimowych. Wytyczył nowe drogi w Tatrach. Wspinał się na Alasce, w Nowej Zelandii, w Hindukuszu. Napisał Na szczytach Świata (1990). Kukuczka zginął podczas wspinaczki południową ścianą Lhotse. Przyjaciele pochowali go w szczelinie lodowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dotknięcie pustki Joe Simpson
Dotknięcie pustki
Joe Simpson
„Dotknięcie pustki” – książka, która weryfikuje pewność siebie Po tę książkę sięgnąłem po obejrzeniu filmu, w czasie gdy sam intensywnie się wspinałem. I choć wielu mogłoby się spodziewać, że taka historia działa odstraszająco, na mnie podziałała wręcz odwrotnie — była ogromną dawką motywacji. Czytając, nie oceniałem bohaterów i nie szukałem winnych. Miałem w sobie przekonanie, że na ich miejscu znalazłbym lepsze rozwiązanie, że zachowałbym się inaczej, może nawet „lepiej”. Góry jednak szybko weryfikują takie myślenie. Innym razem, już w realnej sytuacji, gdzieś w szczelinie, zrozumiałem coś bardzo prostego: człowiek może być pewny siebie tylko na tyle, na ile już się sprawdził. Nic więcej. To nie jest książka wybitna literacko — w końcu to reportaż. Ale jej siła nie tkwi w stylu, tylko w autentyczności. W prawdzie. W pokazaniu, czym naprawdę są wysokie góry — nie romantyczną wizją, lecz przestrzenią decyzji podejmowanych pod presją, gdzie każda ma swoje konsekwencje. Uważam, że to lektura obowiązkowa dla adeptów wspinaczki wysokogórskiej. Nie po to, żeby odstraszać, ale żeby pokazać, jaka przygoda — w pełnym znaczeniu tego słowa — może ich czekać. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale wiem z własnego doświadczenia, że takie historie nie odbierają motywacji. One ją porządkują. Nie jestem pewien, czy to książka dla tych, którzy w góry nie chodzą. Być może tak — ale dla tych, którzy naprawdę się wspinają, ma zupełnie inny ciężar.
AUTOR Lipkowski - awatar AUTOR Lipkowski
ocenił na81 miesiąc temu
Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcy Artur Hajzer
Korona Ziemi. Nie-poradnik zdobywcy
Artur Hajzer
OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA „KORONA ZIEMI – NIE PORADNIK ZDOBYWCY” Artura Hajzera to pasjonująca lektura, ukazująca historię zdobywania gór, lecz nie tylko, znajdziemy w niej również masę anegdot, ciekawych spostrzeżeń czy refleksji autora na temat współczesnego alpinizmu, opisów rywalizacji, nieczystych zagrań w środowisku himalaistów, aby być tym pierwszym na wierzchołku, co pozwalało zgarnąć popularność, sławę i pieniądze nie zawsze fair play. Ta książka pokazuje oblicze i majestat góry ich siłę i piękno, oraz człowieka na ich tle, który gotowy jest zrobić wszystko, aby stać się sławnym i rozpoznawalnym. Dzięki niej dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o których istnieniu nie miałem wcześniej pojęcia, a przecież od dawna interesuję się tematyką górską. Pan Artur Hajzer jak detektyw czy śledczy dotarł do wielu sensacyjnych informacji i w przystępny sposób je przedstawił, przez co książkę czytało się z ogromnym zainteresowaniem i fascynacją. Dla mnie od zawsze Koroną Ziemi było zdobycie 7 szczytów na 7 kontynentach, ale po przeczytaniu tej książki nie jest to już takie oczywiste, program Seven Summits niesie za sobą trochę kontrowersji, a to za sprawą trzech list, które w odmienny sposób klasyfikują szczyty. Listę Jurgalskiego znam od lat, ale pojawiła się jeszcze lista Messnera i Bassa i one zasiały zamieszanie. Dzięki sporom czy dyskusją w tym zakresie niektórzy alpiniści wchodzą na 8, a nawet 9 szczytów, bo są tak zdezorientowani, co staje się zabawne zwłaszcza w XXI wieku, gdy wydaje się nam, że wszystko już zostało zbadane i odkryte. Nie zdradzając dalszych szczegółów, zapraszam wszystkich zainteresowanych do lektury, naprawdę warto przeczytać tę pozycją i poznać refleksje autora, oraz jego opinie o współczesnym himalaizmie, alpinizmie, rywalizacji, wspinaczce w nieco szerszym ujęciu niż znamy to z definicji ujętych w encyklopedii. Trzeba również wskazać, a przede wszystkim docenić ogrom pracy, jaki musiał włożył autor, aby zgromadzić te wszystkie ciekawe i sensacyjne informacje. Niewątpliwą zaletą książki jest narracja, użyty język oraz sposób, w jaki autor przedstawił nam to, co tak naprawdę dziś dzieje się w górach, o czym wielu z nas nie ma pojęcia. Pozycja zmusza nas do refleksji i oceny ludzkich zachowań zarówno w samych górach jak i poza nimi. Polecam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na72 lata temu
Na szczytach świata Jerzy Kukuczka
Na szczytach świata
Jerzy Kukuczka
Książka „Jerzy Kukuczka. Na szczytach świata” to pozycja, która ma swoje miejsce w biblioteczce każdego pasjonata wspinaczki wysokogórskiej. Jednak dla czytelnika zaznajomionego już z literaturą poświęconą legendarnemu himalaiście, może okazać się rozczarowująco wtórna. Po lekturze dwóch znacznie bardziej rozbudowanych tytułów: „Mój pionowy świat” oraz „Kukuczka” autorstwa Dariusza Kortki i Marcina Pietraszewskiego, trudno doszukać się tu nowych, odkrywczych informacji. Historia jest opowiedziana z perspektywy wywiadu-rzeki, co nadaje całości nieco inny charakter, bardziej bezpośredni i osobisty. Jednak dla kogoś, kto zna już drogę życiową Jerzego Kukuczki, wyprawy, sukcesy i dramaty, ta forma nie wnosi wiele więcej. Nie znaczy to jednak, że książka jest zła. Przeciwnie, zawiera ciekawe spostrzeżenia i osobiste refleksje Kukuczki, które dla nowicjuszy mogą być bardzo wartościowe. Perspektywa bezpośredniego dialogu z bohaterem dodaje autentyczności. Wzruszającym elementem jest też fakt, że w trakcie przygotowań do wydania przyszła tragiczna wiadomość o śmierci himalaisty na Lhotse. To dramatyczny kontekst, który zamyka tę opowieść symboliczną klamrą. Mimo że nie dowiedziałem się niczego nowego, z szacunku do Jerzego Kukuczki nie mogłem tej książki pominąć. Książka jest hołdem dla człowieka, którego osiągnięcia wciąż inspirują kolejne pokolenia wspinaczy. Jeśli dopiero zaczynasz poznawać postać Kukuczki, ta książka będzie dobrym punktem wyjścia. Natomiast jeśli masz już za sobą „Mój pionowy świat” i „Kukuczkę”, możesz poczuć niedosyt.
doman226 - awatar doman226
ocenił na67 miesięcy temu
Moje życie na krawędzi Reinhold Messner
Moje życie na krawędzi
Reinhold Messner
OCENA - 8/10 REWELACJA „MOJE ŻYCIE NA KRAWĘDZI” Reinholda Messnera to pasjonująca autobiografia. Książka ma charakter wywiadu, rozmowy z reporterem czasopisma „Der Spiegiel”, Thomasem Huetlinem. Ta relacja przeradza się w niesamowitą opowieść o jednym z najsłynniejszych himalaistów świata. Reinhold Messner wiódł ciekawe życie, wspinaczka znaczyła dla niego coś więcej niż sport, uwielbiał jak nikt inny zmagać się z trudnościami i niebezpieczeństwem była w tym nuta pasji ale i szaleństwa. Narażanie życia stało się codziennością, wędrówki po ekstremalnych ścianach przygodą. Lubił odkrywać nowe przejścia, traktował to jako podążanie za tajemnicą, koniecznie chciał przez kilka dni być zdanym wyłącznie na siebie. To swoiste podejście do tego co robił, wyniosło go na sam szczyt sławy i stał się niewątpliwie legendą za życia. Z tej książki dowiemy się naprawdę sporo o Reinholdzie ponieważ nasz bohater opowiada o swoim dzieciństwie, ojczystym kraju, przyjaźni, swoich relacjach w rodzinie. Wreszcie nie szczędzi nam szczegółów o sobie jakim jest człowiekiem, czym jest dla niego alpinizm, oraz o instynkcie który prawie zawsze podpowiadał mu, jaką wybrać drogę. Co ważne droga ta nie zawsze związana była wyłącznie z górami wysokimi, ale i z pustyniami Gobi czy Takla Makan, a nawet z Antarktydą czy Grenlandią. Jednym słowem podążał za wielką przygodą bo uznał, że tylko takie życie będzie coś warte. Czytałem tę pozycję z ogromnym zainteresowaniem, najbardziej zaintrygował mnie fragment dotyczący wyprawy na Nanga Parbat w roku 1970, w której zginął jego brat Gunther, mogłem poznać w końcu jego punkt widzenia na to wydarzenie i wreszcie je poznałem. Rewelacyjna autobiografia, polecam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na81 rok temu
Zew ciszy Joe Simpson
Zew ciszy
Joe Simpson
OCENA - 9/10 WYBITNA „ZEW CISZY” do książką wyjątkowa wręcz nietuzinkowa wśród klasyki górskiej, oceniając jej zawartość uważam, że to najlepsza książka Joe Simpsona, jaką czytałem. Napisana z rozbrajającą szczerością, dosadnie, ukazująca esencję ekstremalnego alpinizmu oraz ryzyk z tym związanych. Niezwykle emocjonująca i pasjonująca lektura, od samego początku autor doskonale buduje napięcie, jego opisy są sugestywne i przemawiające do wyobraźni, nie owija w bawełnę, nie szczędzi krytyki i zadaje pytania czy warto ryzykować w górach swoim życiem w imię pasji. Jest to osobista refleksja, do której dojrzał po latach wspinaczki, zrozumiał, że zabawa we wspinanie, nie jest zabawą, to przede wszystkim walka o przetrwanie, o własne życie, więc z biegiem czasu coraz bardziej w jego głowie, pojawiały się obrazy i pytania czy warto ryzykować w imię fascynacji górami. Uważam, że bardzo ciekawie i dojrzale odniósł się do tego zagadnienia, widać, że z biegiem czasu, gdy przybyło mu lat, stał się bardziej rozważny i cenił swoje życie. Strata wielu przyjaciół w górach, oraz wszechobecna śmierć towarzysząca temu sportu w końcu w którymś momencie zmusiła go do refleksji i osłabiła jego odwagę. Ta książka jest swoistym tego dowodem, Joe nie wstydzi się już się swoich słabości czy porażek, lecz potrafi o nich pisać, szczerze nie robiąc z siebie górskiego maczo łaknącego sławy. Dzięki tej refleksji zupełnie inaczej odebrałem jego osobę, wcześniej uważałem go za egoistycznego ignoranta oraz bufona, który uważał się za niezniszczalnego. Teraz stał się w moich oczach normalnym wspinaczem pełnym pasji, który potrafi poddać się ograniczeniom wywołanym przez góry. Najważniejsze, że dostrzega je i nie wstydzi się o nich pisać, tym zyskał zdecydowanie więcej w moich oczach, niż gdy kreował swój obraz na twardziela. Niezwykła lektura, godna uwagi, którą należy przeczytać i poświęcić jej czas, zwłaszcza, że w drugiej części autor opisuje swoje wspinanie na północną ścianę Eigeru, górę magiczną oraz morderczą ze swoją mroczną przeszłością opisaną choćby w książce „Biały Pająk” Heinricha Harrera, którą również polecam fanom górskich opowieści. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na91 rok temu
Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu Olga Morawska
Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu
Olga Morawska
OCENA - 8/10 REWELACJA „GÓRY NA OPAK - CZYLI ROZMOWY O CZEKANIU” Olgi Morawskiej to bardzo interesująca książka. Takich książek na rynku jest stosunkowo mało, które opisują tę drugą stronę górskich wypraw, a mianowicie o tych którzy czekają na swoich bliskich, starając się zrozumieć ich pasję, miłość do gór i często zadają sobie pytanie, dlaczego ich ukochani podejmują tak duże ryzyko, wspinając się na najwyższe góry świata. Autorka podjęła się bardzo odważnego zadania, bowiem zebrała zbiór wypowiedzi, wywiadów, które nie są łatwe, zwłaszcza kiedy straci się tę najbliższą osobę w górach. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, co przeżywają wszyscy Ci, którzy w góry nie chodzą, ale mają wsród swoich bliskich, maniaków górskich wspinaczek. Książka w mojej ocenie bardzo osobista, ponieważ autorka sama straciła swojego męża, który zginął w roku 2009 podczas wyprawy na Dhaulagari (8167 m),więc doskonale wie co czują członkowie rodzin, w jakiej są traumie i jak trudno godzić się z taką stratą. Relacja ta łapie za serce, wprawdzie nie wszystkie wywiady czy rozmowy będą w pełni interesujące, to jednak będzie nam towarzyszyć podczas czytania spora dawka emocji, wzruszeń a nawet łez. Książka ta z pewnością nie jest lekką lekturą po porusza bardzo trudne tematy, trzeba mieć tego świadomość i wybrać dla siebie odpowiedni moment na przeczytanie. Nie zmienia to faktu, że jest to prawdziwa gratka dla fanów górskich relacji, nie tylko. Uważam, że czytelnik mniej obeznany w tematyce górskiej, również z tej książki wyciągnie coś dla siebie, dlatego zachęcam do jej przeczytania bo naprawdę warto. Na zakończenie chciałbym wspomnieć o przepięknych zdjęciach, których autorem był zmarły mąż Pani Olgi Morawskiej, ukazują one bowiem surowość oraz prawdziwe oblicze gór. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na81 rok temu
Uciec jak najwyżej. Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz Ewa Matuszewska
Uciec jak najwyżej. Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz
Ewa Matuszewska
OCENA - 8/10 REWELACJA Z pewnością każdy słyszał o Wandzie Rutkiewicz, ikonie kobiecego himalaizmu, postaci znanej zarówno w Polsce jak i na świecie. Popularność zawdzięcza sukcesom i osiągnięciom w sporcie który tak naprawdę zdominowany jest przez mężczyzn. Wspinanie w górach najwyższych wymaga odwagi, niezwykłej sprawności fizycznej, charyzmy oraz determinacji. Wanda pokazała całemu światu, że kobieta również potrafi osiągać cele, które wydawać by się mogło są poza zasięgiem tym bardziej muszą budzić respekt i szacunek. „UCIEC JAK NAJWYŻEJ. NIEDOKOŃCZONE ŻYCIE WANDY RUTKIEWICZ” to książka nie tuzinkowa, bardzo ciekawa i warta przeczytania. Autorka tej pozycji Ewa Matuszewska, prywatnie przyjaciółka ukazuje Wandę Rutkiewicz nieco z innej strony. Dzięki tej książce dowiemy się że życie Wandy, nie kręciło się wyłącznie wokół gór. Rutkiewicz miała też inne zainteresowania i pasje, uczestniczyła w rajdach samochodowych czy uprawiała wyczynowo grę w siatkówkę. Ta książka to swoisty wywiad rzeka, oparta na licznych wspomnieniach, wywiadach, artykułach z czasopism, podana w przystępny sposób. Autorka przybliżyła nam fakty z życia prywatnego Wandy, pokazała jaką była naprawdę kobietą, jakie miała poglądy, charakter, stosunek do ludzi, miłości, rodziny. Myślę że ta relacja jest dopełnieniem wszystkich książek wydanych u Rutkiewicz dlatego jest tak interesująca, jest też w pewnym sensie rozliczeniem autorki, a właściwie opowieścią o wielkiej przyjaźni jaka ich łączyła. Zdecydowanie polecam tym niezdecydowanym, warto przeczytać tę relację. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na81 rok temu
Naga Góra. Nanga Parbat – Brat, śmierć i samotność Reinhold Messner
Naga Góra. Nanga Parbat – Brat, śmierć i samotność
Reinhold Messner
OCENA -7/10 BARDZO DOBRA Nanga Parbat obok K2 i Annapurny to góra o złej sławie, w środowisku wspinaczy uważana za trudną i morderczą, co nie zmienia faktu że od lat przyciąga himalaistów jak magnes, każdy marzy aby ją pokonać i zapisać się na kartach historii, dla jednych taka wyprawa kończy się triumfem dla innych śmiercią. To góra która wymaga niezwykłych umiejętności wspinaczkowych, hartu ducha, bohaterstwa, odwagi, wytrwałości i odporności psychicznej. W roku 1970 bracia Messnerowie czyli Reinhold i Gunther mieli ambitny plan wejść na górę flancą Rupal uznawaną wówczas za niemożliwą do przejścia. Początkowy sukces który osiągnęli bo przecież zdobyli szczyt dokładnie w dniu 27 czerwca 1970 roku przerodził się w dramat bowiem Gunther z tej wspinaczki nie powrócił ginąc w lawinie lodowej podczas zejścia ścianą Diamir do bazy. Od tamtych dramatycznych wydarzeń minęło blisko 50 lat, ale dzięki tej fascynującej opowieści, którą zafundował nam drugi z braci Messnerów Reinhold ,który wyszedł wyprawy cało, możemy przeżyć tę historię wspólnie z nim raz jeszcze i zapoznać się z faktami które wydarzyły się naprawdę. „NAGA GÓRA -NANGA PARBAT – BRAT, ŚMIERĆ I SAMOTNOŚĆ, to książka wyjątkowa, opisująca każdy dzień, godzinę i minutę z tamtego okresu, to swoiste oczyszczenie duchowe Reinholda, który żyje z tym piętnem do dziś w pewnym sensie nie może pogodzić się ze śmiercią brata. Messner pomimo upływu lat ciągle pamiętał co dokładnie się wydarzyło i jakie okoliczności miały bezpośredni wpływ lub przyczyniły się do tej tragedii. Postanowił więc rozliczyć się na karatach niniejszej książki i myślę że zrobił to przekonywająco, ponieważ opisał wydarzenia z własnej perspektywy ujawniając nie znane dotąd fakty, które już nie są takie oczywiste i poddają w wątpliwość jego bezpośrednią winę za śmierć brata, a przecież oto był oskarżany choćby przez samego kierownika wyprawy Karla Marii Herrligoffera. Cudowny reportaż, napisany nie przez byle kogo, lecz przez najwybitniejszego himalaistę świata, Włocha urodzonego w południowym Tyrolu, który jako pierwszy zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczniki i stał się legendą za życia. Literatura górska na najwyższym poziomie, z ogromną dawką emocji oraz przeżyć. Mogę polecić tę pozycję z czystym sumieniem, ponieważ takie reportaże mają siłę szczególną, bowiem są osobiste, prawdziwe, oraz fascynujące a przede wszystkim napisane przez osobę która była bezpośrednim uczestnikiem tych wydarzeń, a to jest wartością dodaną. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na72 lata temu
Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie Simone Moro
Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie
Simone Moro
Książka „Zew lodu. Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie” autorstwa Simone Moro to moje kolejne spotkanie z tematyką górską. To także kolejna moja książka w ramach wyzwania, aby sięgać po książki autorów z poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Tym razem padło na Włochy. ”[…] alpinizm jest niemalże perfekcyjną ekspresją wolności. To nie tylko sport, ale również, a może przede wszystkim, forma ucieczki, odkrywania samego siebie, eksploracji, przygody i kontemplacji. Dlatego niech każdy uprawia go, jak chce, również ucząc się na własnych błędach czy podejmując ewidentnie nielogiczne decyzje, o ile nie dotyczą one innych […]”. Simone Moro to włoski wspinacz, alpinista, himalaista. Jest drugim po Jerzym Kukuczce wspinaczem, który zdobył zimą cztery ośmiotysięczniki oraz pierwszym i jedynym, który ma na swoim koncie cztery pierwsze zimowe wejścia na ośmiotysięczniki takie jak: Sziszapangmę, Makalu, Gaszerbrum II i Nanga Parbat. W 48 godzin wszedł i zszedł z Mont Everestu. Simone potrafi zawrócić kilkadziesiąt metrów przed szczytem. Wie, że Zycie jest jedno, a w tym samym miejscu będzie mógł się jeszcze pojawić. Został on laureatem nagrody Fair Play za to, że zrezygnował ze zdobycia Lhotse, by ratować innego himalaistę. Książka ta powstała podczas jednej z wypraw Simone. Myślę, że dzięki temu potrafił on przekazać o wiele więcej emocji z wypraw, o których pisał.
_books_and_dog_ - awatar _books_and_dog_
ocenił na811 miesięcy temu
GórFanka. Na szczytach Himalajów Anna Czerwińska
GórFanka. Na szczytach Himalajów
Anna Czerwińska
Dałam 10 gwiazdek, bo książka (jak również inne z tej serii) przechodzi właśnie do legendy… Niespełna miesiąc temu (31 stycznia 2023) zmarła ich autorka, Anna Czerwińska, wybitna himalaistka, nietuzinkowa osobowość, piękny człowiek. Już takich książek nie będzie, pozostaną jedynie spisane wspomnienia. Relacje z tras wspinaczkowych, udanych, zakończonych zdobyciem szczytu, jak i również nietrafionych wypraw na najwyższe góry świata. Seria GórFanki ma trzy główne części: "Moje ABC w skale i lodzie" - o początkach wspinaczki w Tatrach i Alpach", "Na szczytach Himalajów" oraz "GórFanka powraca w Karakorum". Spisane relacje są wyjątkowe. Przeplatane wspaniałym poczuciem humoru, autoironiczne, nieoszczędzające zarówno samej autorki, jak i innych opisywanych postaci. Szczere do bólu. Pochłania się je jednym tchem, bo napisane są lekko, soczyście, okraszone pięknymi zdjęciami. Nie zadają trudu czytelnikowi. A opisują trud właśnie, mozół, wyczyn, potworność, wielkość, nieludzkość. Nie są to grzeczne książki. Nie ma tam miejsca na subtelne emocje, niuanse, niedomówienia. Ktoś komuś da w pysk, ktoś posądzi o kradzież, zarzuci działanie nie-fair, nie zadba o bliźniego w biedzie, zdradzi kochankę w wysokogórskiej bazie. Jest też piękno świata i przyrody, niezmierzone wyroki boskie i wzruszenia do łez. Anna Czerwińska wspinała się przez 50 lat, w górach całego świata. Zaczynała w Tatrach, potem w Alpach, gdzie dokonała pierwszych kobiecych przejść ekstremalnymi drogami wspinaczkowymi. Skompletowała Koronę Ziemi – jako pierwsza Polka i ósma kobieta świata. Zdobyła sześć ośmiotysięczników będąc już po 50-tce! Pierwszy z nich to Mount Everest w 2000 roku w wieku 51 lat, ostatni Makalu (8485 m) w 2006 roku (pierwsze polskie kobiece wejście). I jeszcze długo się wspinała. Należała do wielkich polskiego himalaizmu i do wąskiego wśród nich grona, którzy… nie zginęli w górach. Charakteryzowała się niepozorną sylwetką, taka krótko ostrzyżona chłopczyca, w okularach z grubymi szkłami, diastema w przednich zębach. Ot, nieco zagubiona emerytka. Szara myszka, która w najwyższych górach świata stawała się mocarzem. Zachęcam do jej kultowych książek. Dużo śmiechu, ale i łez na otarcie. [Pełen tekst wraz z cytatami z książek znajduje się na moim blogu pamietnikidzienniki.pl]
Pamietnikidzienniki - awatar Pamietnikidzienniki
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Mój pionowy świat

Więcej
Jerzy Kukuczka Mój pionowy świat Zobacz więcej
Jerzy Kukuczka Mój pionowy świat Zobacz więcej
Jerzy Kukuczka Mój pionowy świat Zobacz więcej
Więcej