Rzecz o mych smutnych dziwkach

Okładka książki Rzecz o mych smutnych dziwkach
Gabriel García Márquez Wydawnictwo: Muza literatura piękna
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Memoria de mis putas tristes
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8372001316
Tłumacz:
Carlos Marrodán Casas
Tagi:
miłość starość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
1016 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
322
322

Na półkach:

Piękna powieść o tym że niezależnie od wieku, jesteśmy tylko ludźmi którzy potrzebują kochać i być kochanym, potrzebujemy bliskości drugiej osoby i o tym jest książka Marqueza.

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem uważam za niezwykle udane, porwała mnie jego proza i zauroczyła mnie, mimo że książka była krótka to jednak treściwa....
Polecam 👏!!

Piękna powieść o tym że niezależnie od wieku, jesteśmy tylko ludźmi którzy potrzebują kochać i być kochanym, potrzebujemy bliskości drugiej osoby i o tym jest książka Marqueza.

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem uważam za niezwykle udane, porwała mnie jego proza i zauroczyła mnie, mimo że książka była krótka to jednak treściwa....
Polecam 👏!!

Pokaż mimo to

avatar
38
12

Na półkach:

Marquez trochę nieobyczajny. Historia niebanalna. O ludzkich potrzebach i namiętnościach, o społecznych niesprawiedliwościach i - jak zwykle - o ludzkich charakterach, tak pięknie tu odmalowanych ze wszystkimi swoimi przywarami.

Marquez trochę nieobyczajny. Historia niebanalna. O ludzkich potrzebach i namiętnościach, o społecznych niesprawiedliwościach i - jak zwykle - o ludzkich charakterach, tak pięknie tu odmalowanych ze wszystkimi swoimi przywarami.

Pokaż mimo to

avatar
117
23

Na półkach:

Jeśli mam być szczera, to fabułę tej książki dałoby się zmieścić na 3 stronach. Reszta jest o niczym. O tym co leży na półce, o tym jaka to ulica i co się na niej działo x lat temu, o tym jakie ma ubranie i kim była nieistotna osoba, która akurat przechodziła przez ulicę. Czekałam na COKOLWIEK, ale nic się nie wydarzyło. Nie wrócę już do autora.

Jeśli mam być szczera, to fabułę tej książki dałoby się zmieścić na 3 stronach. Reszta jest o niczym. O tym co leży na półce, o tym jaka to ulica i co się na niej działo x lat temu, o tym jakie ma ubranie i kim była nieistotna osoba, która akurat przechodziła przez ulicę. Czekałam na COKOLWIEK, ale nic się nie wydarzyło. Nie wrócę już do autora.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
524
301

Na półkach:

Cóż, odważna pozycja. Tematyka erotycznych fantazji o dziecku jest, najdelikatniej mówiąc, niestosowna. Z drugiej strony, nie jest to przedmiotem powieści, a jedynie motywem, wokół którego usnuta jest - prosta skądinąd - fabuła. Książka napisana, jak to u Marqueza, bardzo dobrze, z pewną dozą ironii, wyszukanego absurdu, ze świetnym wyczuciem stylu. I dlatego warto, nawet mimo oczywistych obiekcji, po nią sięgnąć.

Cóż, odważna pozycja. Tematyka erotycznych fantazji o dziecku jest, najdelikatniej mówiąc, niestosowna. Z drugiej strony, nie jest to przedmiotem powieści, a jedynie motywem, wokół którego usnuta jest - prosta skądinąd - fabuła. Książka napisana, jak to u Marqueza, bardzo dobrze, z pewną dozą ironii, wyszukanego absurdu, ze świetnym wyczuciem stylu. I dlatego warto, nawet...

więcej Pokaż mimo to

avatar
22
13

Na półkach:

Lubię bardzo ten elegancki, eteryczny erotyzm Marqueza, którym nasączony jest ten jego upalny, spocony, kolonialny świat. Bardzo przyjemna podróż. Wspaniałe tłumaczenie.

Lubię bardzo ten elegancki, eteryczny erotyzm Marqueza, którym nasączony jest ten jego upalny, spocony, kolonialny świat. Bardzo przyjemna podróż. Wspaniałe tłumaczenie.

Pokaż mimo to

avatar
937
443

Na półkach:

Nie wiem czy akurat to słowo jest adekwatne w przypadku oceny tej książki, ale jak dla mnie jest ona urocza. Perypetie miłosne starszego pana, z przymrużeniem oka, empatyczne wobec starości i takie latynoamerykańskie.

Nie wiem czy akurat to słowo jest adekwatne w przypadku oceny tej książki, ale jak dla mnie jest ona urocza. Perypetie miłosne starszego pana, z przymrużeniem oka, empatyczne wobec starości i takie latynoamerykańskie.

Pokaż mimo to

avatar
736
736

Na półkach: ,

Główny bohater w swe dziewięćdziesiąte urodziny podsumowuje życie, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń z kobietami. Na koniec znajdując w sobie spore pokłady niewykorzystanej empatii i miłości. Mimo moralnych wątpliwości nie sposób nie polubić złośliwego, autoironicznego i humorzastego tetryka. Znajdując w Nim sporo własnych wad, serdecznie polecam tę perełkę, a także film Henninga Carlsena

Główny bohater w swe dziewięćdziesiąte urodziny podsumowuje życie, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczeń z kobietami. Na koniec znajdując w sobie spore pokłady niewykorzystanej empatii i miłości. Mimo moralnych wątpliwości nie sposób nie polubić złośliwego, autoironicznego i humorzastego tetryka. Znajdując w Nim sporo własnych wad, serdecznie polecam tę perełkę, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
590
584

Na półkach: ,

Mimo, że to bardzo krótki utwór, to jednocześnie bardzo treściwy i niosący w sobie duże ilości emocji i uczuć. Dla młodych czytelników, może być niezrozumiały, bądź wręcz nudny. Ja jutro kończąc 52 lata inaczej odbieram tę książkę. Dużo w niej autoironii z przemijającego życia, popełnionych błędów, czasu który uciekł przez palce. Jednocześnie dziewięćdziesiąte urodziny bohatera nie wykluczają zakochania i młodzieńczej miłości.......

Mimo, że to bardzo krótki utwór, to jednocześnie bardzo treściwy i niosący w sobie duże ilości emocji i uczuć. Dla młodych czytelników, może być niezrozumiały, bądź wręcz nudny. Ja jutro kończąc 52 lata inaczej odbieram tę książkę. Dużo w niej autoironii z przemijającego życia, popełnionych błędów, czasu który uciekł przez palce. Jednocześnie dziewięćdziesiąte urodziny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
129
47

Na półkach:

Okej, zacznę może od tego, że uważam się za naprawdę wytrwałą czytelniczkę. Przetrzymałam 2-stronnicowy opis lewatywy w „Pantaleonie i wizytantkach” oraz niezwykle dokładny opis wbijania na pal w „Moście na Drinie”. Ponadto sądzę, że potrafię poruszać się w szeroko pojętej kulturze, literaturze, tak przesiąkniętej podejściem patriarchalnym i mizoginistycznym, nawet bez większego obrzydzenia (kwestia przyzwyczajenia). Mimo to nie jestem w stanie dostrzec w „Rzeczy o mych smutnych dziwkach” [które są w ogóle mocno zainspirowane, żeby nie powiedzieć zarżnięte (choć świadomie), „Śpiącymi pięknościami” Kawabaty Yasunariego] Márqueza tej zachwalanej i podziwianej historii o przemijaniu, walce ze starością, zakazanej miłości i innych tego typu jazd. Chociaż rozumiem ideę, nie jestem w stanie jej docenić, bo jedyne, co widzę w tej książce, to 90-letni starzec fantazjujący o dziecku (!!!), o 12-letniej bodajże dziewczynce, która jest zmuszona sprzedać swoje ciało, aby nie głodować.

Ta opinia nie jest obiektywna, nawet się nie staram, żeby była. Ona jest dogłębnie subiektywna i personalna i uczuciowa. W tej książce została wykorzystana właściwie pedofilia (do samego aktu seksualnego nie dochodzi, ale wciąż), tragedia prostytucji, do której dziecko (DZIECKO) zostało zmuszone przez swoją sytuację ekonomiczną i którą 90-letni starzec chce tę sytuację wykorzystać, aby móc spełnić swoje ostatnie, niemoralne pragnienie przed śmiercią. I z tego chciano zrobić sztukę, literaturę. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Okej, zacznę może od tego, że uważam się za naprawdę wytrwałą czytelniczkę. Przetrzymałam 2-stronnicowy opis lewatywy w „Pantaleonie i wizytantkach” oraz niezwykle dokładny opis wbijania na pal w „Moście na Drinie”. Ponadto sądzę, że potrafię poruszać się w szeroko pojętej kulturze, literaturze, tak przesiąkniętej podejściem patriarchalnym i mizoginistycznym, nawet bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1907
796

Na półkach: ,

Książka która mi się najmniej podobała. Nie dlatego że źle napisana, bo dobrze. Nie dlatego że miałaby się dłużyć, bo tak nie było, ale jakoś po prostu nie zagrało...

Książka która mi się najmniej podobała. Nie dlatego że źle napisana, bo dobrze. Nie dlatego że miałaby się dłużyć, bo tak nie było, ale jakoś po prostu nie zagrało...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Gabriel García Márquez Rzecz o mych smutnych dziwkach Zobacz więcej
Gabriel García Márquez Rzecz o mych smutnych dziwkach Zobacz więcej
Gabriel García Márquez Rzecz o mych smutnych dziwkach Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd