ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Lucy i morze

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lucy Barton (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- Lucy by the Sea
- Data wydania:
- 2024-03-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-01-01
- Data 1. wydania:
- 2022-09-20
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383600444
- Tłumacz:
- Ewa Horodyska
"Lucy i morze" – kontynuacja nominowanej do Nagrody Bookera powieści "Mam na imię Lucy" i "Williama".
"Lucy i morze" to czwarta książka Elizabeth Strout, w której pojawia się pisarka – Lucy Barton po wcześniejszych powieściach: "Mam na imię Lucy", "To, co możliwe" i "William". Autorka kolejny raz buduje świat pełen ludzkich historii i związanych z nimi: niepewności, radości, wątpliwości i znaków zapytania. Wplata w nie aktualne wydarzenia społeczno-polityczne, pokazując swą wrażliwość na otaczającą rzeczywistość.
Akcja książki zaczyna się w marcu 2020 roku. Lucy rezygnuje z trasy promocyjnej swojej kolejnej książki w Europie i wiedzie spokojne życie w Nowym Jorku. Jej były mąż William, z którym utrzymuje przyjacielskie stosunki, wyczuwa zbliżające się zagrożenie pandemią koronawirusa i namawia ją, by zabrała ze sobą tylko niezbędne rzeczy i wyjechała z nim do Maine, gdzie wynajął dom nad oceanem.
Powieść jest przede wszystkim literacką kroniką pandemii doskonale oddającą – w typowy dla autorki, subtelny sposób niepewność, poczucie zagrożenia i izolację w czasie lockdownu.
Pojawiają się też wątki związane z córkami Lucy i Williama – Becky i Chrissy. Obie przeżywają życiowe kryzysy, które bardzo angażują ich rodziców. Najważniejsze jednak są w powieści relacje pomiędzy Lucy i Wiliamem, oboje są już niemłodymi ludźmi, których okoliczności zmusiły po dwudziestu latach od rozwodu do wspólnego zamieszkania w warunkach lockdownu. Pojawiają się także postaci z jej innych książek – Bob Burgess, Katherine Tyler i Olive Kitteridge.
Niezwykła, wysmakowana lektura dla dojrzałego czytelnika. Strout jest w najwyższej formie.
Kup Lucy i morze w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Lucy i morze
Poznaj innych czytelników
326 użytkowników ma tytuł Lucy i morze na półkach głównych- Przeczytane 194
- Chcę przeczytać 132
- 2024 25
- Posiadam 22
- 2025 5
- Legimi 4
- E-book 3
- Literatura piękna 3
- Ulubione 3
- Przeczytane 2024 3
Inne książki autora
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lucy i morze
To najsłabsza z pozycji w dorobku autorki. Niby kontynuacja losów bohaterów z poprzednich książek, jednak dla mnie osobiście zbyt przyziemna i bez polotu.
To najsłabsza z pozycji w dorobku autorki. Niby kontynuacja losów bohaterów z poprzednich książek, jednak dla mnie osobiście zbyt przyziemna i bez polotu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że 7/10 to odpowiednia ocena. Znów prosty język jak w „Mam na imię Lucy”. Historia potrafi wciągnąć. Książka ma w sobie bardzo dużo emocji.
Myślę, że 7/10 to odpowiednia ocena. Znów prosty język jak w „Mam na imię Lucy”. Historia potrafi wciągnąć. Książka ma w sobie bardzo dużo emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam, że Mam na imię Lucy była dla mnie jakaś miałka. Ta, LUCY i MORZE jest od pierwowzoru o wiele lepiej napisana. Być może to, że opisywała czasy pandemii i jak sobie radzili w niej ludzie, było podobne dla większości krajów na świecie. I dla mnie również. Stąd może taka nić łącząca odczucia ludzi z tego pandemicznego okresu.
Książka opisuje spokój. Nikt w niej się nie spieszy. A przede wszystkim opisywane są przemyślenia na jakie ludzie mają czas podczas tego okresu. Świat wówczas zwolnił. I ja również czytając książkę nigdzie się nie spieszyłem. Dużo jest też w niej o przemijaniu.
Przyznam, że Mam na imię Lucy była dla mnie jakaś miałka. Ta, LUCY i MORZE jest od pierwowzoru o wiele lepiej napisana. Być może to, że opisywała czasy pandemii i jak sobie radzili w niej ludzie, było podobne dla większości krajów na świecie. I dla mnie również. Stąd może taka nić łącząca odczucia ludzi z tego pandemicznego okresu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opisuje spokój. Nikt w niej się...
Tak, jak bardzo podobała mi się: Mam na imię Lucy i William, tak ta zawiodła mnie ździebko. Mam wrażenie, że tylko pandemia się w niej dzieje, a ta jest wydarzeniem zbyt odległym i niedawnym zarazem, aby się dobrze o tym czytało.
Pada też tam ciekawe zdanie, coś mniej więcej: "Lucy jest tylko białą pisarką, która pisze dla białych kobiet" na dźwięk którego poczułam się nieswojo, bo pomyślałam, że może to być prawda o tej prozie.
Tak, jak bardzo podobała mi się: Mam na imię Lucy i William, tak ta zawiodła mnie ździebko. Mam wrażenie, że tylko pandemia się w niej dzieje, a ta jest wydarzeniem zbyt odległym i niedawnym zarazem, aby się dobrze o tym czytało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPada też tam ciekawe zdanie, coś mniej więcej: "Lucy jest tylko białą pisarką, która pisze dla białych kobiet" na dźwięk którego poczułam się...
Och, dyskretnie wrzucane poczucie humoru, niedyskretnie analizowane uczucia, delikatne nawiązania do O. i ten trudny czas pandemii - ładnie się to splotło.
Och, dyskretnie wrzucane poczucie humoru, niedyskretnie analizowane uczucia, delikatne nawiązania do O. i ten trudny czas pandemii - ładnie się to splotło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"...nie tyle czytasz powieść Strout, co w niej żyjesz", ten cytat recenzji zamieszczony w The Guardian, oddaje atmosferę tej czwartej powieści E.Strout opisujacej losy tej samej bohaterki, Lucy Burton. Tym razem wracamy do roku 2020, znamiennego dla całej ludności świata, ze względu na dramatyczne konsekwencje nowej pandemii Covid.
Podejmowane przez bohaterów powieści decyzje maja zupełnie inne znaczenia, które mozna porównać do zdarzeń i czasów II Wojny Światowej.
Istota rodziny, empatii, porozumienia, bliskości i komunikacji, to główne tematy, które odnajdujemy w książce Strout.
Łatwość nawiązywania relacji z czytelnikiem, tak jak w wyżej wspomnianym cytacie, powoduje, że czyta się " Lucy i morze" tak szybko i z takim zaangażowaniem, jakby czytało sie reportaże z tamtych najgorszych dwóch lat pandemii, które dotknęło , w różnym stopniu , nas samych i naszych krewnych, znajomych. Bardzo empatyczna i emocjonalna powieść.
"...nie tyle czytasz powieść Strout, co w niej żyjesz", ten cytat recenzji zamieszczony w The Guardian, oddaje atmosferę tej czwartej powieści E.Strout opisujacej losy tej samej bohaterki, Lucy Burton. Tym razem wracamy do roku 2020, znamiennego dla całej ludności świata, ze względu na dramatyczne konsekwencje nowej pandemii Covid.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodejmowane przez bohaterów powieści...
Łatwo jest utożsamić się z poczuciem rozłączenia i izolacji Lucy podczas izolacji, kwestionowaniem jej życia i związków, radzeniem sobie z utratą znajomych, przyjaciół i członków rodziny z powodu Covida oraz jej wysiłkami na rzecz przyjęcia nowej normalności jako sposobu na życie. Jej zmagania są prawdziwe i często tak realistyczne, że czasami trzeba zrobić sobie przerwę, odetchnąć i przypomnieć sobie, że Lucy jest postacią fikcyjną. Jednak prowokująca do myślenia, prosta, ale elegancka narracja Elizabeth Strout sprawia, że czytając czułam się tak, jakbym stała się częścią jej historii. W pewnym sensie jestem, ponieważ pandemia w ten czy inny sposób dotknęła każdego z nas. Ponieważ historia przenosi nas przez rok 2020 – zarówno pandemię, jak i inne wydarzenia ze świata rzeczywistego, które wpłynęły na społeczny i polityczny krajobraz kraju – ton autora, gdy porusza drażliwe kwestie, pozostaje pełen szacunku, powściągliwości i, co najważniejsze, współczucia. Chociaż w tej historii pojawiają się odniesienia do niektórych postaci Strout z jej poprzednich powieści, spotykamy także kilka znajomych postaci, gdy ich ścieżki krzyżują się ze ścieżką Lucy.
Introspekcyjna, wnikliwa i niezwykle realistyczna Lucy i morze Elizabeth Strout to znakomita powieść, którą bez wahania mogę polecić. Mam jednak wrażenie, że przeczytanie poprzednich książek z serii przed tą umożliwiłoby czytelnikowi pełne docenienie tej postaci i jej historii oraz poczucie zaangażowania w nią.
Łatwo jest utożsamić się z poczuciem rozłączenia i izolacji Lucy podczas izolacji, kwestionowaniem jej życia i związków, radzeniem sobie z utratą znajomych, przyjaciół i członków rodziny z powodu Covida oraz jej wysiłkami na rzecz przyjęcia nowej normalności jako sposobu na życie. Jej zmagania są prawdziwe i często tak realistyczne, że czasami trzeba zrobić sobie przerwę,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, jak każda książka tej autorki. Może nie do konca przekonała mnie sceneria pandemii.
Dobra, jak każda książka tej autorki. Może nie do konca przekonała mnie sceneria pandemii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to--- recenzja może zawierać niewielkie spoilery ---
Seria o losach Lucy to seria, która nie przypadnie każdemu do gustu, ponieważ jest ona prosta i w głównej mierze opowiada o codziennym życiu. Tutaj nie ma wielkich zwrotów akcji, które by zaskoczyły. Znajdziecie tutaj opowieść o życiu, o problemach rodzinnych, które ciągną się latami.
"Lucy i morze" opowiada perypetie naszej głównej bohaterki podczas pandemii. Lucy razem ze swoim byłym mężem przenosi się na ten czas z Nowego Jorku do domku w niewielkiej miejscowości zdala od wszystkich. Mamy tutaj poruszone wiele tematów.
Po pierwsze spotykamy się tutaj z niezrozumieniem całej sytuacji. Lucy próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale jednak wciąż nie potrafi, niczym dziecko, zrozumieć czemu nie może robić tego i tego, czemu musi nosić maseczkę, czemu musi trzymać się z dala od innych.
Po drugie temat straty, którego w przypadku tej części nie mogłoby zabraknąć. Lucy mierzy się tutaj ze stratą wielu bliskich jej osób, z którymi nawet nie może się pożegnać.
Po trzecie i tu ujmę to dość ogólnie, mamy tutaj temat relacji, głównie rodzinnych. Jak to i w prawdziwym życiu bywało przebywanie w zamknięciu, w izolacji z tymi samymi osobami sprawiała, że wiele rzeczy wychodziło na jaw, wiele trzeba było naprawić, a rozmowy nie miały końca. I tak też jest tutaj. Zresztą ten temat odgrywa wielką rolę w całej serii o Lucy.
Powrót do czasów pandemii był dla mnie nieco dziwny, tak jakbym już zapomniała, że coś takiego miało miejsce. Było jednak dobrze do tego wrócić i uświadomić sobie na nowo jak delikatne i ulotne jest życia oraz jak ważne są relacje między ludzkie.
Seria o Lucy to nie są książki, które poleciłabym każdemu, ale jeśli tak jak ja w czasie, gdy się za nie zabrałam, potrzebujecie po prostu historii o życiu, o problemach to myślę, że ta pozycja idealnie się nada.
[ współpraca reklamowa ]
--- recenzja może zawierać niewielkie spoilery ---
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria o losach Lucy to seria, która nie przypadnie każdemu do gustu, ponieważ jest ona prosta i w głównej mierze opowiada o codziennym życiu. Tutaj nie ma wielkich zwrotów akcji, które by zaskoczyły. Znajdziecie tutaj opowieść o życiu, o problemach rodzinnych, które ciągną się latami.
"Lucy i morze" opowiada perypetie...
Elizabeth Strout to absolutna mistrzyni uniwersalnych opowieści o uczuciach. Tym razem w mistrzowski sposób opisuje czas pandemii wraz z towarzyszącymi jej strachem, bezradnością, uczuciem izolacji.
Elizabeth Strout to absolutna mistrzyni uniwersalnych opowieści o uczuciach. Tym razem w mistrzowski sposób opisuje czas pandemii wraz z towarzyszącymi jej strachem, bezradnością, uczuciem izolacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to