Swobodne wpadanie

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-02-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-02-29
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367121460
Barwny, nietuzinkowy mężczyzna składa nieoczekiwaną wizytę w domu córki, wprowadzając w jej poukładane życie chaos i trudną do uniesienia tajemnicę. Choć dawniej nie poświęcał rodzinie czasu, wymaga zaangażowania i pomocy, a jednocześnie nie chce powiedzieć, co mu się przydarzyło. Jest niespokojny, znika na całe dnie, a gdy wraca, nerwowo spogląda na ekran telefonu. Córka zaczyna podejrzewać najgorsze. Niewielkie mieszkanie na ósmym piętrze staje się areną, na której ścierają się siły dwóch pokoleń, światopoglądów i moralności. Podczas dziewięciu miesięcy przymusowej koegzystencji gość zmienia się w więźnia, a status ofiary, jaki córka tak chętnie sobie przypisuje, okazuje się coraz bardziej problematyczny. Duszna, gęsta atmosfera, ciasnota niewielkiego mieszkania i tajemnica, którą ojciec przywiózł ze sobą jak puszkę Pandory, na zawsze zmieniają oblicze rodzinnych relacji.
Kup Swobodne wpadanie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Swobodne wpadanie
Poznaj innych czytelników
392 użytkowników ma tytuł Swobodne wpadanie na półkach głównych- Chcę przeczytać 220
- Przeczytane 170
- Teraz czytam 2
- Posiadam 24
- 2024 18
- Legimi 8
- 2025 4
- Do kupienia 3
- Kindle 3
- Literatura polska 2





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Swobodne wpadanie
Ciekawie napisana opowieść dorosłej córki o jej ciągle znikającym ojcu. Nagłe pojawienie się ojca w mieszkaniu Oli (tytułowe „swobodne wpadnięcie”),które się przedłuża na kilka dobrych miesięcy, prowokuje ją do refleksji o doświadczaniu jego obecności i nieobecności w różnych momentach życia. Autorka świadomie nawiązuje tu do „Sklepów cynamonowych” Schulza i dobrze jej to wychodzi. Może jest tu trochę stereotypów, ale powieść czyta się z zainteresowaniem.
Ciekawie napisana opowieść dorosłej córki o jej ciągle znikającym ojcu. Nagłe pojawienie się ojca w mieszkaniu Oli (tytułowe „swobodne wpadnięcie”),które się przedłuża na kilka dobrych miesięcy, prowokuje ją do refleksji o doświadczaniu jego obecności i nieobecności w różnych momentach życia. Autorka świadomie nawiązuje tu do „Sklepów cynamonowych” Schulza i dobrze jej to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka zgłoszona do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza za mną. Tym razem jedna spośród 19 pozycji z tzw. krótkiej listy, bowiem kapituła na jubileuszową, bo X edycję Nagrody Gombrowiczowskiej opublikowała pierwszy raz 19 książek najbardziej wartych uwagi spośród zgłoszonych 98 zeszłorocznych debiutów. To dobry krok, bo kieruje uwagę czytelników nie tylko na 5 pozycji nominowanych, ale także na te, którym nie udało dostać się do finału, a wciąż warte są uwagi odbiorców.
Kiedy odpakowywałem paczkę z książkami nominowanymi (i kilkoma zgłoszonymi – z krótkiej listy),Swobodne wpadanie od razu wpadło mi w oko. Po pierwsze dzięki wydawnictwu Cyranka, któremu ufam, bo zawsze publikuje świetne, polskie, choć często niszowe książki. Po drugie za sprawą autorki okładki – Agnieszki Gogoli. Ilustracja wydaje się idealnie oddawać charakter pozycji, a także, co ważne, gęstą atmosferę, którą można by kroić nożem.
Sam tytuł także przyciąga. Czytelnik zastanawia się bowiem, co będzie swobodnie wpadać? Czy książka Katarzyny Pochmary-Balcer to strumień świadomości, tak nielubiany przez wielu czytelników, czy może coś innego?
Mam problem z odpowiedzą na pytanie, kto właściwie jest głównym bohaterem. Ojciec, którego charakteryzuje tytułowa czynność? Pater lacertus – ojciec uciekający i uporczywie wracający. To typowy Piotruś Pan, nie-dorosłe do dorosłości dziecko, najpierw muskane przez matkę, potem kolejne porzucane żony. Bez poczucia odpowiedzialności za dzieci i wnuki, bez chęci zakotwiczenia w jednym miejscu, z nonszalancją wpadający do domu córki, psujący atmosferę, by potem znowu uciec na nie wiadomo ile. Ot, przeciętnie zły ojciec w co drugim przeciętnie polskim domu. A to jednak takie osoby, przeciętnie polskie, naznaczają rodzinę na kolejne pokolenia. Przez narratorkę opisywany jest przy użyciu metaforyki biblijnej, zbliżonej do pióra Schulza. Trochę zabrakło mi oryginalności.
Z drugiej strony mamy jeszcze bohaterkę-narratorkę. Filia dolorosa – córka cierpiąca, ale też ściągająca dobrowolnie na siebie kłopoty, pozwalająca, bo tak ją nauczono. Na ile przejmuje rolę ojca-oprawcy i sama staje się kapo, strażnikiem więziennym? I nagle kreacja cierpiętnicy zaczyna się rozmywać, choć nie znikać do reszty. W pewnym momencie ojca trzeba usynowić, kreować jego postrzeganie rzeczywistości na nowo, Wychować, ale czy każdy się temu podda?
Niewątpliwie lektura Swodobnego wpadania to ciekawa podróż skłaniająca do wielu refleksji. Jednakże czegoś mi zabrakło. Być może trochę oryginalności. Wierzę w to, że mimo wszystko można problem trudnych relacji z ojcem opisać nietuzinkowo i nie powielać schematów, które już znamy.
Ocena: 8,4/10
Kolejna książka zgłoszona do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza za mną. Tym razem jedna spośród 19 pozycji z tzw. krótkiej listy, bowiem kapituła na jubileuszową, bo X edycję Nagrody Gombrowiczowskiej opublikowała pierwszy raz 19 książek najbardziej wartych uwagi spośród zgłoszonych 98 zeszłorocznych debiutów. To dobry krok, bo kieruje uwagę czytelników nie tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej w tej książce irytowała mnie właśnie córka, choć widzę po opiniach, że powinien to być ojciec. Pojawiający się znienacka ewidentnie wpływa na życie całej rodziny. Tak na prawdę trudno mi tu uwierzyć w tych bohaterów i wydarzenia. Jej rodzina (mąż i dzieci) są niemal niemi w tej opowieści, co zaskakuje przy rozmiarze "chaosu" jaki wnosi ojciec wraz ze swoim pojawieniem się.
Momentami było czuć klimat znany z "Gugułów" Wioletty Grzegorzewskiej.
Najbardziej w tej książce irytowała mnie właśnie córka, choć widzę po opiniach, że powinien to być ojciec. Pojawiający się znienacka ewidentnie wpływa na życie całej rodziny. Tak na prawdę trudno mi tu uwierzyć w tych bohaterów i wydarzenia. Jej rodzina (mąż i dzieci) są niemal niemi w tej opowieści, co zaskakuje przy rozmiarze "chaosu" jaki wnosi ojciec wraz ze swoim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna historia opowiedziana rewelacyjnym językiem!
Mocna historia opowiedziana rewelacyjnym językiem!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja uwielbiam tak pisane powieści. Mnóstwo refleksji wpisanych mimochodem w długie zdania, zabawa językiem - niby lekko, ale niesie taką treść, że jest się pod nieustannym wrażeniem.
Brawa dla autorki.
Jak ja uwielbiam tak pisane powieści. Mnóstwo refleksji wpisanych mimochodem w długie zdania, zabawa językiem - niby lekko, ale niesie taką treść, że jest się pod nieustannym wrażeniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrawa dla autorki.
Odradzam. Mieliśmy dziesiątki książek opowiadających o relacji „matka - córka”, teraz autorka postanowiła opowiedzieć o swoim ojcu. I nie mamy tu zupełnie nic nowego, nic ciekawego i nic godnego uwagi. Absolutnie wszystko co przeczytałam w tej krótkiej książce to klisze wcześniej opowiedzianych już historii rodzinnych. Nie mam pojęcia dlaczego autorka pomyślała, że jej historia jest godna uwagi. Kiedyś ktoś mi powiedział bardzo mądre słowa - jeśli masz zamiar napisać książkę o swoich doświadczeniach i swojej historii to po prostu tego nie rób. Szkoda, że autorce ktoś tego nie powiedział…
Odradzam. Mieliśmy dziesiątki książek opowiadających o relacji „matka - córka”, teraz autorka postanowiła opowiedzieć o swoim ojcu. I nie mamy tu zupełnie nic nowego, nic ciekawego i nic godnego uwagi. Absolutnie wszystko co przeczytałam w tej krótkiej książce to klisze wcześniej opowiedzianych już historii rodzinnych. Nie mam pojęcia dlaczego autorka pomyślała, że jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAż żal, że to tak krótka opowieść
Aż żal, że to tak krótka opowieść
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy puste miejsce w życiu dorastającej dziewczynki można naprawić gdy u drzwi dorosłej już kobiety zjawia się ten wyczekiwany mężczyzna?
Oluchna, z poukładanym życiem, mieszkająca w warszawskim wieżowcu ze swoją rodziną wpuszcza do siebie swojego ojca, a za tym toczy się lawina retrospekcji i portret rodzica.
Przytłaczające ojcostwo, którego nie powinien doświadczyć nie dawało mu spełnienia, małżeństwo dla bawidamka też było czymś bardzo trudnym, a dorosły świat i odpowiedzialność to było coś przed czym najlepiej uciec.
Przywołanie wspomnień i analiza mocnych sytuacji w życiu, intensywny pobyt mężczyzny w życiu córki i jego tajemnice. Mało obszerna książka wypełniona tęsknotą i żalem, do którego bohaterka ma pełne prawo.
Dużo przemyśleń dla młodych rodziców, jak to być, a nie bywać, i że tak na swobodnie wpadanie nie zawsze można sobie pozwolić.
Czy puste miejsce w życiu dorastającej dziewczynki można naprawić gdy u drzwi dorosłej już kobiety zjawia się ten wyczekiwany mężczyzna?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOluchna, z poukładanym życiem, mieszkająca w warszawskim wieżowcu ze swoją rodziną wpuszcza do siebie swojego ojca, a za tym toczy się lawina retrospekcji i portret rodzica.
Przytłaczające ojcostwo, którego nie powinien doświadczyć nie...
Chyba miałam zbyt wysokie oczekiwania wobec tej książki, bo bardzo się zawiodłam. Historia jest smutna, melancholijna, czyli teoretycznie posiada cechy, które najbardziej lubię w literaturze. Niestety, czegoś mi tutaj brakowało. Może to kwestia niewielkiej ilości stron, może stylu autorki, trudno stwierdzić. Zaznaczyłam sobie kilka cytatów, które mnie urzekły, ale to tylko tyle.
Chyba miałam zbyt wysokie oczekiwania wobec tej książki, bo bardzo się zawiodłam. Historia jest smutna, melancholijna, czyli teoretycznie posiada cechy, które najbardziej lubię w literaturze. Niestety, czegoś mi tutaj brakowało. Może to kwestia niewielkiej ilości stron, może stylu autorki, trudno stwierdzić. Zaznaczyłam sobie kilka cytatów, które mnie urzekły, ale to tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Swobodne wpadanie" przyciągnęła mnie trzema rzeczami: tytułem, objętością i oczywiście okładką. O autorca Katarzynie Pochmarze-Balcer nie wiedziałam nic. A teraz chcę przeczytać jej pierwszą powieść.
Ola wraz z mężem i trójką dzieci, mieszka na ósmym piętrze wierzowca, na jednym z warszawskich osiedli (śpiewał o nim Sidney Polak). Jakoś sobie życie ułożyła i na pewno nie potrzebuje w nim ojca. Nie potrzebuje, a jednak on zjawia się pewnego dnia i informuje, że na trochę u niej zamieszka. Tak to już z nim jest i było. Przez czyerdzieści lat Ola zdążyła przywyknąć do jego zniknięć i powrotów, a także licznych kumpli i "koleżanek".
Pojawienie się ojca powoduje u kobiety nie tylko falę wspomnień z dzieciństwa i młodości, ale również nasilenie objawów nerwicy lękowej. Swój stan zawdzięcza wieloletniemu wpływowi toksyka na jej psychikę. Była też matka pozwalająca ojcu na wszystko, czyli współwinna. Ola to postać, której było mi po prostu żal.
Autorka pięknie pisze. Zdania są tak skonstruowane, że wprawiają w zachwyt, a historia staje się dzięki temu bardziej wciągająca. Niektóre fragmenty czytałam dwa razy, żeby lepiej zrozumieć i być bliżej bohaterki. Oli - bohaterki przez duże B.
"Swobodne wpadanie" to książka, która wymagała ode mnie dużego skupienia. Ojca Oli - narcyza i toksyka miałam ochotę udusić. Kobiecie współczułam całym sercem. Emocji nie brakowało, choć książka krótka i nie ma w niej szybkiej akcji.
Polecam!
Książka "Swobodne wpadanie" przyciągnęła mnie trzema rzeczami: tytułem, objętością i oczywiście okładką. O autorca Katarzynie Pochmarze-Balcer nie wiedziałam nic. A teraz chcę przeczytać jej pierwszą powieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOla wraz z mężem i trójką dzieci, mieszka na ósmym piętrze wierzowca, na jednym z warszawskich osiedli (śpiewał o nim Sidney Polak). Jakoś sobie życie ułożyła i...