
Zwierzęta na wojnie
Zwierzęta wniosły znaczący wkład w konflikty zbrojne. Wykrywały miny, ratowały ludzkie życie, przenosiły meldunki, ostrzegały przed gazowymi atakami wroga. Osłaniały ludzi własnym ciałem, dodawały otuchy i pomagały przetrwać swoim opiekunom, chociaż same przeżywały koszmar. Bały się przecież tak samo jak ludzie, a może jeszcze bardziej, bo nie rozumiały o co w tym wszystkim chodzi. Cierpiały na równi z ludźmi i ginęły jak żołnierze, wykonując rozkazy przełożonych.
- Czołgi starożytności - słonie bojowe w akcji
- Najbardziej znane zwierzęta w polskiej armii: Wojtek z armii Andersa, Kasztanka
Marszałka i biała niedźwiedzica Baśka Murmańska
- Konie bojowe słynne w historii: Bucefał Aleksandra Wielkiego, Marengo - siwek
Napoleona, Pałasz i Tarant – ulubione rumaki Jana III Sobieskiego i Stefana
Czarnieckiego, sierżant sztabowy – Reckless, Warrior – koń gen. Jacka Seelʹego.
- Psy wojny – czworonożni wojownicy na polach dawnych bitew, w okopach I wojny
światowej, na frontach II wojny i współcześnie
- Psia galeria sławy – 13 najsłynniejszych psów-żołnierzy w historii
- Gołębie – niezastąpione latające telegrafy i ich tresowani śmiertelni wrogowie
- Nietoperze bojowe jako alternatywa bomby jądrowej
- Uderzenie spod wody - delfiny i lwy morskie na pierwszej linii
- Wszędobylskie drony – wszy i inne miniaturowe kąśliwe zwierzęta
Książka przeniesie nas w niezwykły świat, gdzie zwierzęta stanowią część wojennego dramatu. Poznamy jasne i ciemne strony historii, odkryjemy bohaterstwo i łajdactwo związane z wykorzystywaniem zwierząt w wojnach. Wojna to zorganizowany obłęd wykorzystujący najgorsze ludzkie instynkty. I najlepsze zwierzęce.
Kup Zwierzęta na wojnie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zwierzęta na wojnie
Poznaj innych czytelników
117 użytkowników ma tytuł Zwierzęta na wojnie na półkach głównych- Chcę przeczytać 81
- Przeczytane 35
- Teraz czytam 1
- Posiadam 10
- Historia 4
- E-book 2
- Legimi audio 1
- Ekologia 1
- Wojenne 1
- Wojenne do przeczytania 1















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwierzęta na wojnie
Publikacja wylistowywuje historyczne przypadki użycia zwierząt w działaniach wojennych i ogólnomilitarnych - czasami trochę zapędza się w historię ogólną. Od samego początku książka przytłacza ilością szczegółów, do tego sporo powtórzeń, wymieniania elementów zbioru po kolei, lub całe linijki cytatów. Zaskakujące jak bardzo zanudziła mnie w porównaniu do tego jak byłem napalony i głodny wiedzy na ten temat.
Rozdział o koniach bardzo spoko, zanudziłem się przy słoniach.
Nie polecam pozycji ani osobom delikatnie zainteresowanym tematem ani poszukiwaczom informacji do dalszych celów. Sprawdźcie jedynie sobie źródła bo i tak cytowane jest od cholery treści.
Publikacja wylistowywuje historyczne przypadki użycia zwierząt w działaniach wojennych i ogólnomilitarnych - czasami trochę zapędza się w historię ogólną. Od samego początku książka przytłacza ilością szczegółów, do tego sporo powtórzeń, wymieniania elementów zbioru po kolei, lub całe linijki cytatów. Zaskakujące jak bardzo zanudziła mnie w porównaniu do tego jak byłem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosiada lepsze i gorsze rozdziały. Najbardziej wciągająco napisane historie to te dotyczące psów. Natomiast najgorzej mi się czytało (o dziwo) te o koniach - duża część była tam napisana cytatami. Rozumiem wplecenie kilku cytatów ale tam było dla mnie za dużo.
W tekście zdarzyły się też pomyłki, które można wyłapać bez bliższej znajomości tematu (np. film opublikowany w Internecie w 1914 roku - rozumiem że miał być 2014 😅).
Natomiast naprawdę duży plus za sporo ciekawostek i szerokie ujęcie tematu.
Posiada lepsze i gorsze rozdziały. Najbardziej wciągająco napisane historie to te dotyczące psów. Natomiast najgorzej mi się czytało (o dziwo) te o koniach - duża część była tam napisana cytatami. Rozumiem wplecenie kilku cytatów ale tam było dla mnie za dużo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tekście zdarzyły się też pomyłki, które można wyłapać bez bliższej znajomości tematu (np. film opublikowany w...
Ciekawe ujecie problemu, zjawiska zwierząt na wojnie. O badaniach Japończyków nad wszami i pchłami czytałem, słownie w imperium także, ale większość historii opowiedziana jest świeżo i odkrywczo.
Ciekawe ujecie problemu, zjawiska zwierząt na wojnie. O badaniach Japończyków nad wszami i pchłami czytałem, słownie w imperium także, ale większość historii opowiedziana jest świeżo i odkrywczo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa i wartościowa, natomiast napisana nieco chaotycznie, do tego zawiera kilka błędów merytorycznych.
Książka ciekawa i wartościowa, natomiast napisana nieco chaotycznie, do tego zawiera kilka błędów merytorycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka opisująca wykorzystanie zwierząt na wojnie. Słonie, konie, psy, koty, szczury, gołębie, a nawet kanarki to jedni z głównych bohaterów tej książki. Naturalnie najwięcej miejsca poświęcono pierwszym trzem przedstawicielom naszych mniejszych braci. To co ciekawe to podejście autorów do traktowania zwierząt, w żadnym miejscu autorzy nie użyli słowa "zdechł" a umarł, dokonał żywota, odszedł, etc. przez co w jakiś sposób stawiają zwierzęta na równi z ludźmi i słusznie bo człowiek dobrowolnie idzie na wojnę. Zwierzę nie. POLECAM
Świetna książka opisująca wykorzystanie zwierząt na wojnie. Słonie, konie, psy, koty, szczury, gołębie, a nawet kanarki to jedni z głównych bohaterów tej książki. Naturalnie najwięcej miejsca poświęcono pierwszym trzem przedstawicielom naszych mniejszych braci. To co ciekawe to podejście autorów do traktowania zwierząt, w żadnym miejscu autorzy nie użyli słowa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, pt. "Zwierzęta na wojnie", to bardzo dobrze opracowany przez autorów: Teresę Kowalik i Przemysława Słowińskiego, temat🐕🦺🐈🐎🐘
Czytając tę bardzo ciekawą lekturę, dowiadujemy się, jakie zwierzęta poprzez tresurę były wykorzystywane (w dosłownym tego słowa znaczeniu) w zmaganiach wojennych.
Bardzo rzadko, ale zdarzały się, przypadki działań spontanicznych, niewymuszanych przez człowieka.
Zwierzę obserwujące człowieka zaczynało naśladować jego poczynania. Jednym z przykładów jest bohaterski niedźwiedź Wojtek, który brał udział w Kampanii Włoskiej i w wyzwoleniu Imoli.
Ale mamy także przykłady z czasów bardzo odległych.
Badania archeologiczne potwierdzają, że już około 1100 lat temu p.n.e. słonie brały udział w bitewnych zmaganiach.
A 500 lat później pojawiły się konie, po następnych 200 latach były także psy. I tak krok po kroku, poszerzył się "wachlarz" o inne gatunki.
Po koniu, to pies jest najczęściej szkolonym czworonogiem w siłach zbrojnych. W zależności od potrzeb i tresury otrzymujemy skrajne efekty.
Od makabrycznych, trudnych do opisania, do heroicznych, godnych pochwały i pomników, które czasem można spotkać.
Mastify zabrane w czasie III wyprawy Kolumba i przywożone przez następne podróże, siały postrach i zbierały krwawe żniwo w Nowym Świecie przez długi czas.
Podobną funkcję w czasie II wojny światowej pełniły owczarki niemieckie w obozach koncentracyjnych.
Specyficznym przypadkiem był mieszaniec bernardyna o imieniu Barry. Pies ten w obozie w Treblince, był bardzo agresywny i zajadły, ale po zmianie właściciela stał się typowym potulnym, inteligentnym bernardynem- psem ratownikiem. Znajdziemy wyjaśnienie etymologa, dlaczego tak się niekiedy dzieje.
Książka bardzo interesująca, pełna ciekawostek i informacji, dla niejednej osoby nieznanych, a godnych uwagi. Począwszy od czasów antycznych, aż po II wojnę światową włącznie, a także późniejszych konfliktów zbrojnych.
Lektura wartościowa, polecam📘📖😊
Wydawnictwu Fronda pięknie dziękuję za egzemplarz recenzencki💝
Książka, pt. "Zwierzęta na wojnie", to bardzo dobrze opracowany przez autorów: Teresę Kowalik i Przemysława Słowińskiego, temat🐕🦺🐈🐎🐘
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę bardzo ciekawą lekturę, dowiadujemy się, jakie zwierzęta poprzez tresurę były wykorzystywane (w dosłownym tego słowa znaczeniu) w zmaganiach wojennych.
Bardzo rzadko, ale zdarzały się, przypadki działań spontanicznych,...
Zwierzęta od wielu tysięcy lat wnosiły swój wkład w konflikty wywoływane przez ludzi. Zaznaczyły swoją obecność ma wielu polach bitew całego świata pełniąc najróżniejsze role i funkcje, niejednokrotnie ponosząc największą ofiarę. Bały się tak samo jak ludzie, ale w porównaniu z nimi nie rozumiały, o co w tym wszystkim chodziło. Wśród zwierząt, które wnosiły swój wkład w wojny, które wybuchły z winy człowieka były m.in. słonie, konie, psy, koty, szczury, gołębie, delfiny…
Człowiek jest w gruncie egoistyczną istotą. Niemal od początku swojego istnienia rozpętuje bezsensowne wojny. I wciąga w nie niczemu niewinne zwierzęta, które są zmuszone dzielić ludzką dolę i niedolę a nawet tracić życie. Wśród ofiar ludzkiej bezmyślności były m.in. konie, słonie, psy, koty a nawet szczury i nietoperze. Wiele zwierzęcych istnień, które mimowolnie zostały wmieszane w wojnę odeszło w mroki niepamięci. Do współczesnych czasów tak naprawdę zachowała się pamięć o niewielu zwierzęcych żołnierzach walczących za ,,sprawę’’. Wśród nich znalazła się niedźwiedzica Baśka, miś Wojtek, Kasztanka, Bucafał… Jednak to nie wszystkie zwierzęta, które znalazły się w niniejszej publikacji. Było ich o wiele, wiele więcej… O niektórych z nich mogliśmy wcześniej nawet nie słyszeć. Żyły w różnych czasach i w różnych miejscach, ale łączył je udział w działaniach zbrojnych. Każde z nich miało inne przeżycia z żołnierzami. Każde z nich miało własne unikalne przeżycia. Czytając tę książkę jeszcze raz możemy zastanowić się nad brutalnością wojny i niesprawiedliwość, jaką ze sobą niesie. Autorzy pokazali ją z zupełnie nowej, nieznanej dotąd perspektywy. Ta perspektywa pozwoli nam zrozumieć, że zwierzęta nie są bezmyślne. Nie są zabawkami. One czują. A ludzie? Czytając ją można pokusić się szereg refleksji...
Zwierzęta na wojnie to książka o lojalności, niejednokrotnie międzygatunkowej przyjaźni, niesprawiedliwości, strachu oraz bólu braci mniejszych, którzy wnieśli swój wkład w wojny toczące się w trakcie tysiącleci. Niniejszą książkę powinien przeczytać każdy zwierzolub. I nie tylko on…
Zwierzęta od wielu tysięcy lat wnosiły swój wkład w konflikty wywoływane przez ludzi. Zaznaczyły swoją obecność ma wielu polach bitew całego świata pełniąc najróżniejsze role i funkcje, niejednokrotnie ponosząc największą ofiarę. Bały się tak samo jak ludzie, ale w porównaniu z nimi nie rozumiały, o co w tym wszystkim chodziło. Wśród zwierząt, które wnosiły swój wkład w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Przemysława Słowińskiego i Teresy Kowalik wypełnia pewną lukę na rynku wydawniczym. Mnóstwo mamy już książek, które traktują o konfliktach, jednak nie spotkałem się dotychczas z podobnym tytułem do "Zwierząt na wojnie". Już sam ten fakt wiele nam mówi. Mało kto przejmował się losem zwierząt, w czasach gdy i ludzkie życie zdawało się nie być zbyt wysoko cenione.
Dla przykładu weźmy bezsens I Wojny Światowej, w której zginęły miliony żołnierzy, ostrzeliwujące wzajemnie linie okopów. Przez miesiące front przesuwał się o kilkaset metrów, by zaraz wrócić do poprzedniego miejsca. Jestem wciąż przytłoczony filmem "Na zachodzie bez zmian", który świetnie ilustruje (w oparciu o powieść Ericha Marii Remarque) całą brutalność i głupotę wojny. Kadry z tego filmu zostaną ze mną na długo. Jednak podczas lektury "Zwierząt na wojnie" dotarło do mnie, że niewiele we wspomnianym filmie widziałem zwierząt. Warto jednak uzmysłowić sobie, że samych koni na froncie I Wojny Światowej zginęło ponad 10 milionów!
Są to szokujące liczny. Wojna była nie tylko brzydka. Była również okropnie śmierdząca, ponieważ nikt nie zadawał sobie trudu grzebania martwych zwierząt. Jeśli zdarzyło Wam się kiedyś mijać padlinę przy drodze, zdajecie sobie sprawę, że fetor milionów martwych koni musiał być niewyobrażalny. Tymczasem codziennie statkami sprowadzano ze Stanów Zjednoczonych tysiące nowych zwierząt, by uzupełnić braki na froncie.
Przemysław Słowiński i Teresa Kowalik podają nam mnóstwo informacji, z którymi nie spotkamy się w innych pozycjach dotyczących wojen. Dali głos naszym "braciom mniejszym", jak określał zwierzęta kiedyś święty Augustyn. Cała książka nasączona jest wręcz ciekawostkami. Choć nie wiem czy to najlepsze określenie tych wszystkich informacji, które często są nie tylko szokujące, ale też zatrważające i... dobijające.
Okazuje się, że w obliczu wojny należałoby zrewidować takie pojęcia jak "zezwierzęcenie" oraz "bycie ludzkim". Wielokrotnie zastanawiałem się w trakcie lektury tej książki, kto tak naprawdę jest zwierzęciem?! Bolesną prawdą jest to, że wojna to "zorganizowany obłęd". Ktoś mądrzejszy ode mnie stwierdził kiedyś, że w jej wyniku przegrywają wszyscy, którzy znaleźli się na polu bitwy. Nawet zwycięzcy nie wygrywają. Książka Przemysława Słowińskiego i Teresy Kowalik otwierają nam oczy na to, że wśród przegranych wojen znajdują się również dziesiątki milionów zwierząt.
Książka jest arcyciekawa. Dowiedziałem się z niej mnóstwa rzeczy. Choć w większości jest to pewnie wiedza bezużyteczna, bo nie sądzę bym kiedykolwiek potrzebował przekonać słonia do natarcia na grupę wroga, to jednak pochłonąłem tę książkę bardzo szybko.
Na plus zapisać należy również dużą ilość zdjęć i odwołań do tekstów źródłowych. Wydawnictwo Fronda oddało w nasze ręce solidnie przygotowaną pozycję. Sam styl autorów nie należy może do najwybitniejszych, ale wspiera nas w lekturze. Czasem doskwierały mi niepotrzebne powtórzenia, ale oceniam książkę wysoko.
Zdecydowanie polecam, z tą jednak uwagą, że książka traktuje nie tylko o niebywałym bohaterstwie wybranych zwierząt. Znacznie więcej tu informacji o ich przejmującym cierpieniu i okrucieństwie ludzi.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Książka Przemysława Słowińskiego i Teresy Kowalik wypełnia pewną lukę na rynku wydawniczym. Mnóstwo mamy już książek, które traktują o konfliktach, jednak nie spotkałem się dotychczas z podobnym tytułem do "Zwierząt na wojnie". Już sam ten fakt wiele nam mówi. Mało kto przejmował się losem zwierząt, w czasach gdy i ludzkie życie zdawało się nie być zbyt wysoko cenione.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla...