Powiedziała, że nie żałuje

Okładka książki Powiedziała, że nie żałuje autora Tommi Kinnunen, 9788367551984
Okładka książki Powiedziała, że nie żałuje
Tommi Kinnunen Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Tytuł oryginału:
Ei kertonut katuvansa
Data wydania:
2023-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-11
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367551984
Tłumacz:
Sebastian Musielak
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powiedziała, że nie żałuje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Powiedziała, że nie żałuje i



Przeczytane 3052 Opinie 653 Oficjalne recenzje 195

Opinia społeczności książki Powiedziała, że nie żałujei



Książki 14647 Opinie 425

Oceny książki Powiedziała, że nie żałuje

Średnia ocen
7,3 / 10
223 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powiedziała, że nie żałuje

avatar
9
9

Na półkach:

Piękna, poruszajaca opowieść, w której autor skupia się na trudnej sytuacji kobiet w czasie wojny i ich niejednoznacznych wyborach moralnych.
Słusznie zwraca uwagę, że ich rola w konfliktach zbrojnych jest marginalizowana, będą raczej stanowić tło zdarzeń lub w tym przypadku - przedmiot ataku społeczeństwa jako zdrajczynie narodu czy zwyczajnie "niemieckie kurwy".
Owszem żadna z bohaterek nie jest idealna, ale mają swoje powody, by "ruszyć w podróż". Dla jednej to chęć pomocy rannemu, dla innych złudzenie, że mogą poprawić swój los, uciec od obojętności i braku uczuć ze strony najbliższych czy wreszcie zaznać odrobinę uczuć w świecie ogarniętym wojną.
Podróż, którą podejmują jest nie tylko trudem tułaczki przez niezmierzone równiny i pagórki, rzeki i zniszczone wsie, ale też podróżą sentymentalną w głąb własnej duszy. Cenne jest to, że autor nie idealizuje swoich bohaterek, główną (Irene) ukazuje w wielu niejednoznacznych sytuacjach, ale dzięki temu tworzy bardziej autentyczny i uniwersalny obraz ludzkich wyborów, gdy katalog tych wyborów jest mocno uszczuplony, ale wciąż jednak można wybrać lepiej lub gorzej. Naprawdę dobra pozycja.

Piękna, poruszajaca opowieść, w której autor skupia się na trudnej sytuacji kobiet w czasie wojny i ich niejednoznacznych wyborach moralnych.
Słusznie zwraca uwagę, że ich rola w konfliktach zbrojnych jest marginalizowana, będą raczej stanowić tło zdarzeń lub w tym przypadku - przedmiot ataku społeczeństwa jako zdrajczynie narodu czy zwyczajnie "niemieckie kurwy".
Owszem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
721
500

Na półkach:

To przejmująca powieść drogi o pięciu kobietach wracających po wojnie do miejsca, które kiedyś nazywały domem. Tyle że ten powrót wcale nie oznacza ukojenia. To raczej powrót do przeszłości, do wspomnień, do niechcianego życia — a może do nikąd. Każda z nich niesie własny ciężar: wstyd, żal, samotność, konieczność ucieczki przed dawnym życiem — z wyboru lub z przymusu.
Książka dotyka trudnej tematyki kobiet po drugiej wojnie światowej. Pokazuje bezlitosną, powojenną rzeczywistość, w której nie ma miejsca na sentymenty. Jest walka o przetrwanie, trudne wybory i świadomość, że pewnych decyzji nie da się cofnąć. To także opowieść o sile kobiecości — cichej, upartej, pozbawionej patosu, ale niezwykle prawdziwej.
Proza jest surowa, bardzo oszczędna w słowach, momentami chłodna, a przez to jeszcze bardziej dojmująca. Emocje kryją się między wierszami. Droga, którą bohaterki przemierzają, nigdy się nie kończy — staje się częścią ich życia.
Piękna, wzruszająca, totalnie nietuzinkowa opowieść. Zdecydowanie warta przeczytania.

To przejmująca powieść drogi o pięciu kobietach wracających po wojnie do miejsca, które kiedyś nazywały domem. Tyle że ten powrót wcale nie oznacza ukojenia. To raczej powrót do przeszłości, do wspomnień, do niechcianego życia — a może do nikąd. Każda z nich niesie własny ciężar: wstyd, żal, samotność, konieczność ucieczki przed dawnym życiem — z wyboru lub z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16711
3155

Na półkach: ,

„Powiedziała, że nie żałuje” – to zdanie, proste i niemal pozbawione emocji, uderza w czytelnika z siłą taranu już na samym początku najnowszej powieści Tommiego Kinnunena. Fiński pisarz, znany z niezwykłej wrażliwości na losy jednostek uwikłanych w tryby wielkiej historii, tym razem zabiera nas w podróż przez zgliszcza Laponii roku 1944. Moja ocena to mocne 8/10 – za odwagę w dotykaniu tematów niewygodnych, za chłodny, niemal ascetyczny styl i za stworzenie portretu kobiet, o których historia wolałaby zapomnieć.

Fabuła: Marsz przez czyściec
Konstrukcja fabuły opiera się na motywie drogi, który w literaturze często służy wewnętrznej przemianie, jednak u Kinnunena staje się on formą pokuty i próbą odzyskania podmiotowości. Śledzimy losy pięciu fińskich kobiet, które podczas wojny pracowały dla niemieckich wojsk. Po kapitulacji III Rzeszy, ogolone na łyso, napiętnowane i upodlone, decydują się na pieszy powrót do domów przez spaloną, zaminowaną ziemię północy.

To nie jest klasyczna narracja o powrocie bohaterów. To marsz przez czyściec, w którym każdy krok jest walką z fizycznym bólem, głodem i wszechobecnym poczuciem winy. Fabuła jest linearna, ale gęsto przetykana retrospekcjami, które powoli odsłaniają motywacje bohaterek. Kinnunen nie buduje napięcia za pomocą nagłych zwrotów akcji; napięcie bierze się z samej obecności zagrożenia – zaminowanych poboczy, wrogich spojrzeń rodaków i niepewności, co zastaną na końcu drogi.

Bohaterowie: Twarze wykluczenia
Największym osiągnięciem Kinnunena jest kreacja bohaterów, a właściwie bohaterek, które wymykają się łatwym ocenom moralnym. Centralną postacią jest Irene, która zostawiła męża i dziecko, by iść za niemieckim oficerem. Autor nie próbuje jej wybielać, ale pozwala nam zrozumieć jej pragnienie wyrwania się z dusznej, wiejskiej rzeczywistości.

Kobiety te są dla narodu „materacami Hitlera”, zdrajczyniami, które zasłużyły na swój los. Jednak w obiektywie Kinnunena stają się przede wszystkim ludźmi, którzy w ekstremalnych czasach dokonali ludzkich wyborów. Relacje między pięcioma uciekinierkami są szorstkie, pozbawione zbędnej czułości; to wspólnota nieszczęścia, w której solidarność rodzi się z konieczności przetrwania, a nie z sentymentu.

Styl Tommiego Kinnunena zasługuje na najwyższe uznanie. Jest on tak samo surowy i oszczędny jak lapoński krajobraz. Autor unika zbędnych przymiotników i emocjonalnego szantażu. Pisze zdaniami krótkimi, konkretnymi, niemal chłodnymi, co paradoksalnie potęguje siłę rażenia opisywanych wydarzeń. Piękno tej prozy tkwi w jej autentyzmie – w opisach brudu, potu i smrodu spalenizny, które kontrastują z majestatyczną, obojętną naturą północy. Kinnunen ma rzadki dar opisywania stanów wewnętrznych poprzez fizyczność; ból stóp bohaterki mówi nam o jej determinacji więcej niż długie monologi.

Doceniam dojrzałość warsztatową i odwagę tematyczną. Kinnunen dotyka narodowej traumy Finów, zdejmując maskę z „wojny o honor” i pokazując jej brudne podszewki. Książka jest rzetelnym studium wstydu i wykluczenia. Dlaczego nie 10? Momentami rytm marszu staje się zbyt jednostajny, a pewne opisy drogi mogą wydawać się powtarzalne, co nieco wyhamowuje dynamikę lektury w środkowej części. Niemniej jednak, finał powieści wynagradza te drobne przestoje z nawiązką.

Powiedziała, że nie żałuje to jedna z najważniejszych powieści o wojnie, jakie ukazały się w ostatnich latach. To hołd dla kobiet, które historia wymazała, oraz przypomnienie, że pokój nie dla wszystkich oznacza koniec cierpienia. Kinnunen stworzył dzieło wybitne, bolesne i niezwykle potrzebne.

„Powiedziała, że nie żałuje” – to zdanie, proste i niemal pozbawione emocji, uderza w czytelnika z siłą taranu już na samym początku najnowszej powieści Tommiego Kinnunena. Fiński pisarz, znany z niezwykłej wrażliwości na losy jednostek uwikłanych w tryby wielkiej historii, tym razem zabiera nas w podróż przez zgliszcza Laponii roku 1944. Moja ocena to mocne 8/10 – za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

969 użytkowników ma tytuł Powiedziała, że nie żałuje na półkach głównych
  • 699
  • 270
141 użytkowników ma tytuł Powiedziała, że nie żałuje na półkach dodatkowych
  • 79
  • 22
  • 10
  • 8
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Powiedziała, że nie żałuje

Inne książki autora

Tommi Kinnunen
Tommi Kinnunen
Tommi Kinnunen to urodzony w 1973 roku fiński pisarz i nauczyciel. Zadebiutował powieścią Cztery drogi, która została nominowana do nagrody Finlandia, najbardziej prestiżowego literackiego wyróżnienia w kraju, w dziedzinie fikcji oraz jako najlepszy debiut roku. Jury Finnish Grand Journalism Prize określiło ją mianem najlepszej powieści w 2014 roku, a prawa do jej tłumaczenia sprzedały się do 21 krajów. Powiedziała, że nie żałuje to czwarta powieść Kinnunena. Wydana w 2020 roku powtórzyła sukces poprzednich jego książek: spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników, szybko zyskała status bestsellera i otrzymała liczne nominacje do nagród literackich. Na co dzień autor mieszka w Turku, gdzie pracuje jako nauczyciel literatury i języka fińskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiek czerwonych mrówek Tania Pjankowa
Wiek czerwonych mrówek
Tania Pjankowa
Wielki Głód w Ukrainie w latach 1932-1933 nie był klęską żywiołową ale precyzyjnie zaplanowaną zbrodnią polityczną, która miała na celu złamanie oporu ukraińskiego chłopstwa i narzucenie mu kolektywizacji. Szacuje się, że Hołodomor, według najnowszych szacunków, pochłonął blisko 4 miliony ofiar. Określany jako zbrodnia ludobójstwa jest jedną z najmroczniejszych kart XX wieku. Tanja Pijankowa w swojej książce "Wiek czerwonych mrówek" podejmuje się zadania niemal niemożliwego nadając tej masowej zbrodni ludzką twarz. Wielką historię zamyka w losach trójki bohaterów rzucając czytelników w sam środek tego piekła. Buduje opowieść o granicach ludzkiej wytrzymałości i moralności w czasach, gdzie ideologia staje się ważniejsza od ludzkiego życia. Książka jest lekturą wstrząsającą, brutalnie naturalistyczną a poszczególne sceny zostają w głowie długo po odłożeniu lektury. Autorka kontrastuje ze sobą dwa skrajnie odmienne światy: umierającą z głodu wieś i partyjne elity żyjące w dostatku i traktujące chłopów z pogardą i obrzydzeniem. Główna oś fabularna skupia się na losach postaci, których tragedie wzajemnie się dopełniają. Historia Jawdochy, młodej wiejskiej dziewczyny, jest naznaczona głodem i walką o przetrwanie każdego kolejnego dnia. To tutaj Tanja Pijankowa nie szczędzi czytelnikowi scen i opisów, które porażają: puchnących ciał, jedzenia rzeczy niejadalnych czy aktów kanibalizmu. Z kolei postać Swyryda, przedstawiciela wiejskiej władzy to ucieleśnienie człowieka złamanego przez system, któremu sam służył. Jako lojalny aparatczyk jest trybikiem w tej maszynie. Jego lojalność wobec partii i ślepe posłuszeństwo powodują, że traci on resztki człowieczeństwa, pokazując jak ideologia potrafi zaślepić człowieka. Mnie najbardziej poruszył jednak wątek Soli, żony radzieckiego komisarza, która zostaje wysłana do zamkniętego sanatorium dla elit aby przejść kurację odchudzającą. Ironia jest tu porażająca: gdy miliony ludzi marzą o choćby o kromce chleba, ona zmaga się z otyłością, która jednak nie jest wynikiem zwykłego łakomstwa a formą ucieczki. Kobieta zajada ból po stracie dziecka. Jedzeniem wypełnia emocjonalną pustkę. Ta historia unaocznia jak totalitaryzm izoluje elity od rzeczywistości. "Wiek czerwonych mrówek" to proza gęsta, mroczna i duszna. Tanja Pijankowa udowadnia, że o tragedii narodu można pisać używając do tego nie statystyk a historii pojedynczych bohaterów. Jedzenie w tej powieści to nie paliwo dla organizmu a narzędzie władzy. Książka ta to wstrząsające świadectwo tamtych wydarzeń, pozwalająca zrozumieć skalę okrucieństwa, jakie człowiek potrafi zgotować drugiemu człowiekowi. Choć ta lektura bolała, nie mogłam się od niej oderwać. Polecam! Audiobook (czytali: Hanna Chojnacka, Kim Grygierzec oraz Maciej Jabłoński)
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na92 dni temu
Ostatni raz Helga Flatland
Ostatni raz
Helga Flatland
Literatura skandynawska często operuje chłodnym, wręcz surowym tonem w opisywaniu międzyludzkich dramatów. Helga Flatland w powieści „Ostatni raz” doskonale wpisuje się w ten nurt, budując historię na dotkliwym braku porozumienia, mimo silnej potrzeby bliskości. Powieść rozpoczyna się od wspomnień Sigrid, w których wraca do czasów młodości i spotkania z Jensem - swoim przyszłym mężem. To człowiek, którego sama postrzega jako nieodpowiedzialnego, nijakiego i słabego psychicznie, do tego uzależnionego. Ich destrukcyjny związek nie wytrzymuje próby czasu i Jens odchodzi w momencie, gdy Sigrid spodziewa się dziecka - ich córki, Mii Wkrótce po jej narodzinach w życiu bohaterki pojawia się Aslak i to on, a nie biologiczny ojciec, staje się dla dziewczynki prawdziwym oparciem. Opiekuńczy, wyrozumiały i odpowiedzialny, tworzy z Sigrid stabilny związek, przejmując trud wychowania Mii. Wspólnie przenoszą się z małej miejscowości w zachodniej Norwegii do Oslo. Dla Sigrid ta przeprowadzka to desperacka próba odcięcia się od korzeni; ucieczka z miejsca, które kojarzy jej się wyłącznie z trudnymi ludźmi i bolesnymi wspomnieniami. Wkrótce rodzina dowiaduje się, że Anne, matka Sigrid, choruje na raka. Diagnoza staje się zapalnikiem dla starych urazów i wydobywa na światło dzienne problemy psychologiczne, które od lat narastały między najbliższymi. W obliczu choroby matki, wszystkie niewypowiedziane żale i skomplikowane emocje, od których córka tak bardzo chciała uciec do Oslo, powracają ze zdwojoną siłą. Sigrid to kobieta wewnętrznie niespokojna, wręcz owładnięta potrzebą kontroli. Czuje się ofiarą, która nie zasłużyła na swój los i nie potrafi się z nim pogodzić. Przyszłość miała przecież wyglądać inaczej - u boku Jensa życie miało być bogatsze, pełne głębokich rozmów, wina i sztuki. Ten wyidealizowany obraz sprawia, że Sigrid jest emocjonalnie uzależniona od byłego męża; obsesyjne myśli i zazdrość nie dają jej spokoju, a ona sama wciąż podświadomie szuka pretekstów do spotkań z nim. Traumy z nieudanego związku wciąż w niej rezonują, a dawne, destrukcyjne wzorce podświadomie rzutują na jej obecną relację z Aslakiem. Nie dostrzega jednak, że tą nienawiścią i idealizacją krzywdzi przede wszystkim samą siebie. Swoją złość i zaborczość przenosi również na córkę. Sigrid nie potrafi wybaczyć Mii, że ta nawiązała kontakt z biologicznym ojcem, gdy była już dorosła. Uważa, że Jens nie ma do tego prawa, skoro był nieobecny przez cały proces jej dorastania. Kobieta wręcz pielęgnuje w sobie nienawiść, nie pozwalając jej wygasnąć i oczekuje od córki lojalności objawiającej się wspólną niechęcią do Jensa. Relacja Sigrid z Mią to klasyczny przykład trudnej więzi matki z dorosłą córką. Marzenia o bliskości i całkowitym zaufaniu rozbijają się o rzeczywistość, gdy tylko Mia wchodzi w dorosłość. Obie rozpaczliwie pragną kontaktu, jednak nie potrafią ze sobą po prostu „być”, gdyż dzielące je napięcie skutecznie blokuje szczerość i swobodę. Ich relacja przypomina taniec przyciągania i odpychania; im bardziej chcą być bliżej siebie, tym mocniej ranią się nawzajem. Napięcie między kobietami potęguje fakt, że Anne - mimo postępującej choroby - twardo stoi przy swoim prawie do decydowaniu o sobie. Dla Sigrid, która jako lekarka przyzwyczajona do walki o zdrowie i życie, postawa matki jest nie do zaakceptowania. Ten konflikt interesów staje się bolesnym starciem dwóch racji: prawa chorego do godnego odejścia na własnych warunkach oraz desperackiej potrzeby bliskich, by kontrolować sytuację do samego końca. Zarówno Sigrid, jak i Anne, po cichu tęsknią za bliskością, której nigdy nie udało im się zbudować. Winy za ten stan rzeczy zawsze szukają po tej drugiej stronie, nieustannie się oskarżając. Obie toną w emocjach, z którymi kompletnie sobie nie radzą - uwięzione w błędnym kole żalu, z którego żadna nie potrafi wyjść. Narracja prowadzona jest naprzemiennie przez Sigrid i jej matkę. Dzięki temu otrzymujemy niezwykle ciekawe portrety psychologiczne i możemy obserwować tę samą relację z dwóch różnych perspektyw. Książka Helgi Flatland to poruszająca opowieść o tym, jak manipulacja zastępująca otwartą rozmowę potrafi tragicznie skomplikować najbliższe relacje. Autorka z niezwykłą precyzją oddała ciężar przytłaczających emocji, który kładzie się cieniem na wszystkich członkach rodziny. To także bolesny obraz mierzenia się z diagnozą, która nie daje szans na wyleczenie. Choć napięcie między bohaterami jest niemal namacalne, narracja przeplatana wspomnieniami wnosi do tej przygnębiającej historii odrobinę światła. Powieść stanowi niezwykłe studium kobiecej psychiki, wydobywając na światło dzienne najgłębiej skrywane uczucia, o których rzadko mówi się głośno. To subtelna, a zarazem odważna proza psychologiczna, ukazująca kobiece emocje od ich najtrudniejszej strony. Piękna, mądra książka o uczuciach i bolesnym niezrozumieniu samego siebie.
zuszka - awatar zuszka
oceniła na826 dni temu
Człowiek, który kochał Syberię Roy Jacobsen
Człowiek, który kochał Syberię
Roy Jacobsen Anneliese Pitz
Kiedy wybitny norweski pisarz Roy Jacobsen łączy siły ze swoją żoną, Anneliese Pitz, by wspólnie opowiedzieć historię opartą na faktach, można spodziewać się literatury najwyższej próby. Człowiek, który kochał Syberię to porywająca, a przy tym niezwykle surowa rekonstrukcja losów Fritza Dörriesa – niemieckiego przyrodnika, podróżnika i kolekcjonera, który spędził ponad dwadzieścia lat na badaniu najdzikszych zakątków Azji Wschodniej. Moja ocena tej powieści to zasłużone 8/10. To książka, która przywraca wiarę w wielką przygodę, a jednocześnie stanowi pokorny hołd dla potęgi natury. Fritz Dörries nie był typowym XIX-wiecznym odkrywcą szukającym sławy czy bogactwa. Był człowiekiem opętanym pasją poznawczą, który z niemal religijnym oddaniem tropił rzadkie gatunki motyli, zbierał rośliny i dokumentował życie rdzennych ludów Syberii. Jacobsen i Pitz, opierając się na zapiskach i wspomnieniach Dörriesa, stworzyli narrację, która pulsuje rytmem wielkiej podróży. Razem z bohaterem przemierzamy bezkresne tajgi, wspinamy się na ośnieżone szczyty i spływamy rzekami Amur czy Ussuri. To świat, w którym człowiek jest jedynie kruchym gościem, a o przetrwaniu decyduje nie technologia, lecz instynkt, wytrwałość i szacunek dla otaczającej dziczy. Autorzy po mistrzowsku oddają kontrast między brutalnością Syberii a delikatnością pasji Fritza. Sceny walki z tygrysem mandżurskim czy zmagania z mrozem sięgającym czterdziestu stopni sąsiadują z niemal poetyckimi opisami skrzydeł motyla czy rzadkich kwiatów. To właśnie to napięcie sprawia, że książka jest tak fascynująca. Dörries jawi się jako postać z minionej epoki – ostatni z wielkich naturalistów, dla których nauka była formą sztuki i najwyższym poświęceniem. Jego miłość do Syberii nie jest romantycznym złudzeniem, lecz głębokim, niemal biologicznym związkiem z ziemią, która go karmi, ale też nieustannie wystawia na próbę. Styl duetu Jacobsen-Pitz jest oszczędny, ale nasycony szczegółami. Czytelnik niemal czuje zapach wilgotnej ziemi i chłód syberyjskiego wiatru. Autorzy unikają taniej sensacji, skupiając się na codziennym trudzie podróżnika, na logistyce przetrwania i samotności, która towarzyszy człowiekowi oddalonemu o tysiące kilometrów od cywilizacji. Jest w tej prozie pewien rodzaj szlachetnej prostoty, który idealnie pasuje do charakteru samego bohatera. Książka jest niemal doskonałym przykładem literatury faktu ubranej w szaty powieści, jednak jej specyficzny, kronikarski charakter może być dla niektórych czytelników barierą. Opisy kolejnych wypraw i katalogowanie znalezisk przyrodniczych momentami dominują nad warstwą psychologiczną, przez co Fritz pozostaje dla nas postacią nieco zagadkową, ukrytą za swoimi naukowymi trofeami. Człowiek, który kochał Syberię to lektura dla tych, którzy tęsknią za światem, w którym istniały jeszcze „białe plamy” na mapach. To opowieść o odwadze, która nie potrzebuje poklasku, i o pasji, która nadaje sens życiu nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Jacobsen i Pitz przypominają nam, że świat jest pełen cudów, o ile tylko mamy w sobie dość pokory, by je dostrzec. To piękna, mądra i inspirująca książka, która po odłożeniu zostawia w czytelniku głęboki ślad – niczym ścieżka wydeptana w głębokim śniegu tajgi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na823 dni temu
To przez ten wiatr Jakub Nowak
To przez ten wiatr
Jakub Nowak
Henryk Sienkiewicz zamieszkał wraz z przyjaciółmi na amerykańskim rancho. Powoli zaczyna czuć coś do żony przyjaciela, a wokół nich nie brakuje śmierci i nikczemnych ludzi. Po tym, jak przeczytałam antologię „Frostpunk”, wiedziałam, że będę chciała poznać twórczość Jakuba Nowaka bliżej. Faktycznie, przyznaję: jego zbiór opowiadań, który czytałam wcześniej, nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia, ale „Ciepłe mięso” budowało naprawde fenomenalny klimat. A że chciałabym bliżej poznać też klimaty westernowe „To przez ten wiatr” wydawało się strzałem w dziesiątkę. No właśnie. Wydawało. Nie da się ukryć. Ta powieść ma naprawdę bardzo ładny styl. Część scen, część słów ułożonych po sobie, porównań: to rzeczy literacko piękne. Widać, że to dopracowana pod względem językowym powieść i początkowo miałam wrażenie, że to będzie bardzo „moja” książka. Ale im dalej w las, tym jakimś cudem miałam mniej ochoty na czytanie powieści. Nie interesowały mnie losy bohaterów. Chyba najmocniej przywiązałam się do postaci młodej służącej. Sienkiewicz i jego obiekt westchnień, czyli Helena Modrzejewska to niby postacie wyraziste i ciekawe, ale nieszczególnie interesowała mnie ich droga. Pod względem fabularnym: niby cały czas coś się tu dzieje. Są złodzieje, wyjazdy konno w teren, jest śmierć, są rewolwery, ale… jednocześnie miałam poczucie, że w sumie nie dzieje się nic, co byłoby dla mnie jakkolwiek istotne, być może poza wspomnianą już bohaterką. Po opisie spodziewałam się, że dostanę literaturę piękną z wątkiem romantycznym i choć ten się tu pojawia, to jednak romans to nie jest. Raczej dostajemy powieść obyczajową z elementami wręcz komiksowej akcji, opisaną w bardzo ładny, ale statyczny sposób i to połączenie chyba po prostu mi się w tym przypadku ze sobą gryzło. Dlatego też, choć doceniam walory językowe: „To przez ten wiatr” wymęczyłam i niestety, nie jest to raczej literatura, po którą jakoś szczególnie mam ochotę sięgać. Co nie znaczy, że jest to powieść obiektywnie zła i że ktoś, kto lubi właśnie takie klimaty się w niej nie odnajdzie. Warto dodać: powieść czerpie z historii, ale historię zmienia, nie próbuje oddać 1:1 życia i losów Henryka Sienkieiwcza. Także nie ma co traktować jej jako lekturę do szkoły/na uczelnię, by lepiej zaposnać się z tą postacią.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na65 miesięcy temu
Wiosenna noc. Zamek z lodu Tarjei Vesaas
Wiosenna noc. Zamek z lodu
Tarjei Vesaas
„Prawdziwe życie nie toczy się w słowach, lecz w szczelinach między nimi, tam gdzie mróz ścina oddech, a wiosenny wiatr niesie zapowiedź nieuchronnej zmiany”. 📖 Oniryczna atmosfera i świat przedstawiony Świat wykreowany przez Tarjeia Vesaasa w dyptyku „Wiosenna noc. Zamek z lodu” to przestrzeń na wskroś oniryczna, w której granica między rzeczywistością a sennym majakiem ulega niemal całkowitemu zatarciu. Norweski mistrz słowa wprowadza czytelnika w krajobraz surowy, a jednocześnie nasycony metafizycznym napięciem. W „Zamku z lodu” natura przestaje być jedynie tłem, stając się potężną, niemal demoniczną siłą – tytułowa lodowa konstrukcja przy wodospadzie to labirynt, który kusi, przeraża i więzi dziecięcą duszę w krainie wiecznego chłodu. Z kolei „Wiosenna noc” operuje gęstą atmosferą przejścia; to czas, w którym pod osłoną ciemności dochodzi do spotkań zmieniających postrzeganie świata przez dorastającego bohatera. Narracja Vesaasa jest oszczędna, momentami wręcz ascetyczna, a jednak pulsuje podskórnym lękiem i niezwykłym, poetyckim pięknem. To proza, która nie opisuje wydarzeń, lecz stany skupienia materii i ducha, budując klimat izolacji, tęsknoty i bolesnego przebudzenia świadomości. ✨ Zalety tekstu Największą siłą twórczości Vesaasa jest jej psychologiczna subtelność i symboliczny ciężar. Autor z rzadką precyzją oddaje dynamikę dziecięcych i młodzieńczych relacji – w „Zamku z lodu” więź między Siss a Unn jest opisana bez zbędnych słów, niemal wyłącznie poprzez spojrzenia i wspólne milczenie, co czyni finał tej historii jeszcze bardziej przejmującym. Kolejnym atutem jest język: plastyczny, rytmiczny, przypominający skandynawską sagę przetłumaczoną na język nowoczesnego egzystencjalizmu. Vesaas potrafi nadać przedmiotom i zjawiskom przyrody rangę symboli totalnych; lód, woda i mrok stają się tu kluczami do zrozumienia ludzkiej samotności oraz kruchości więzi, które próbujemy tkać wbrew otaczającej nas pustce. To literatura, która zmusza do zwolnienia tempa i wsłuchania się w ciszę. ⚠️ Wady i niedociągnięcia Mimo niezaprzeczalnego kunsztu, proza ta niesie ze sobą pewne wyzwania, które dla części odbiorców mogą stanowić barierę. Jej hermetyczność i skrajny minimalizm sprawiają, że tempo narracji bywa nużące, zwłaszcza w partiach, gdzie autor poświęca wiele stron na opis wewnętrznych, abstrakcyjnych odczuć bohaterów kosztem akcji. W „Wiosennej nocy” nagromadzenie symbolicznych spotkań może wydawać się momentami zbyt przestylizowane, co odbiera opowieści dozę realizmu niezbędną do pełnego zaangażowania emocjonalnego. Niektóre metafory są tak wieloznaczne, że ocierają się o nieczytelność, pozostawiając czytelnika w poczuciu zagubienia, które nie zawsze znajduje uzasadnienie w konstrukcji całości. 💡 Myśl przewodnia „Lód jest najczystszą formą milczenia, ale to woda, która płynie pod nim, niesie ze sobą jedyną prawdę o życiu, którego nie da się zamrozić na zawsze”. „Wiosenna noc. Zamek z lodu” to lektura dla koneserów prozy nastrojowej, wymagającej skupienia i wrażliwości na detal. To portret dorastania w cieniu natury, która jest równie piękna, co okrutna. Vesaas udowadnia, że najważniejsze dramaty rozgrywają się w ciszy norweskich nocy, a lód w ludzkim sercu bywa trudniejszy do przełamania niż ściana zamarzniętego wodospadu.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Kobieta, która kochała owady Selja Ahava
Kobieta, która kochała owady
Selja Ahava
Selja Ahava w "Kobiecie, która kochała owady" konstruuje opowieść, w której czas przestaje być linearny, a staje się narzędziem poznania. Nielinearność pozwala obserwować przemianę świata z perspektywy jednej, niezwykle uważnej świadomości — Marii, bohaterki zawieszonej między rytmem natury a rytmem cywilizacji. Owady żyją w cyklach, człowiek w historii, a ona… w przestrzeni pomiędzy, gdzie metamorfoza staje się jedyną stałą. Ahava wykorzystuje tę konstrukcję, by zderzyć trwałość natury z kruchością ludzkiego doświadczenia. Motyw przemiany — biologicznej, duchowej, egzystencjalnej — oplata całą powieść, czyniąc z niej medytację nad wiedzą, ciałem, pasją i sposobami patrzenia na świat. Jednocześnie czas pełni funkcję krytyczną: odsłania, jak konsekwentnie marginalizowano kobiece doświadczenie. Wpisując Marię w nurt herstorii, autorka przywraca głos tym, które patrzyły na świat z naukową wnikliwością, lecz zostały pominięte w oficjalnych dziejach. Inspiracją jest tu życie Marii Sibylli Merian — przyrodniczki, artystki i prekursorki entomologii, etymolożki w renesansowym sensie: badaczki źródeł i przemian natury. Jej los staje się figurą ceny, jaką płaci się za wybór nieoczywistej ścieżki. Ahava pokazuje też, jak pasja potrafi pochłonąć całe istnienie i jaką cenę trzeba czasem za to zapłacić. W jednym z najbardziej wymownych momentów Maria mówi: „Są chwile, w których nie ma we mnie miejsca na nic innego jak obserwowanie i niezbędne do niego skupienie.” (s. 80) To powieść, która nie opowiada o czasie — czasem się posługuje, by odsłonić głębsze prawdy o naturze, wolności i człowieczeństwa. Subtelna, poetycka, a zarazem intelektualnie odważna, staje się laboratorium przemyśleń dla czytelnika, który szuka w literaturze nie tylko historii, lecz także sensu.
Agnieszka Beresińska - awatar Agnieszka Beresińska
oceniła na72 miesiące temu
Najskrytsza pamięć ludzi Mohamed Mbougar Sarr
Najskrytsza pamięć ludzi
Mohamed Mbougar Sarr
Powieść Mohameda Mbougara Sarra, Najskrytsza pamięć ludzi, to literackie zjawisko, które zasłużenie zdobyło Nagrodę Goncourtów, stając się jednym z najważniejszych głosów współczesnej frankofonii. Moja ocena to entuzjastyczne 8/10 – to książka totalna, labiryntowa i oszałamiająca swoją erudycją, choć wymagająca od czytelnika pełnego zaangażowania i intelektualnej czujności. Punktem wyjścia jest historia Diégane’a Latyra Faye’a, młodego senegalskiego pisarza mieszkającego w Paryżu, który trafia na trop legendarnej, niemal mitycznej książki z 1938 roku pt. Labyrinthe de l'inhumain (Labirynt nieludzkości). Jej autor, T.C. Elimane, okrzyknięty niegdyś „czarnoskórym Rimbaudem”, zniknął z radaru opinii publicznej po skandalu związanym z oskarżeniami o plagiat. Faye staje się obsesyjnym poszukiwaczem prawdy o Elimane’u, co rzuca go w wir podróży przez trzy kontynenty (Afrykę, Europę i Amerykę Południową) oraz przez tragiczne karty historii XX wieku – od kolonializmu, przez II wojnę światową, aż po współczesność. Sarr konstruuje swoją powieść jako szkatułkową narrację. Głosy bohaterów, listy, wywiady i fragmenty odnalezionych tekstów nakładają się na siebie, tworząc gęstą strukturę. To nie jest tylko opowieść o człowieku; to opowieść o samej literaturze, o jej niszczycielskiej sile i o tym, jak pisanie może stać się zarówno przekleństwem, jak i jedyną formą ocalenia. Największym atutem powieści jest sposób, w jaki Sarr mierzy się z problematyką postkolonialną. Robi to jednak bez publicystycznego zacięcia. Interesuje go relacja między pisarzem afrykańskim a „zachodnim kanonem”. Czy autor z Senegalu musi zawsze pisać o swojej „afrykańskości”, by zostać dostrzeżonym w Paryżu? Elimane jest tu symbolem buntu przeciwko takiemu szufladkowaniu, ale i ofiarą systemu, który najpierw go wykreował na egzotyczną ciekawostkę, a potem brutalnie zniszczył. Autor z niezwykłą swobodą porusza się między stylami. Potrafi być ironiczny, gdy opisuje paryskie salony literackie, by za chwilę uderzyć w ton niemal mityczny, gdy akcja przenosi się do Senegalu. Najskrytsza pamięć ludzi to hołd dla wielkich mistrzów: od Roberto Bolaño (któremu książka jest dedykowana),przez Borgesa, aż po Yambo Ouologuema. Sarr gra z czytelnikiem, ukrywając liczne nawiązania i sprawiając, że lektura staje się procesem odkrywania kolejnych warstw znaczeń. Ocena odzwierciedla mój podziw dla odwagi stylistycznej Sarra. To książka napisana z niesamowitym rozmachem, gęsta od idei i emocji. Jednak ta gęstość bywa momentami wyzwaniem. Dla czytelnika nieprzyzwyczajonego do narracji nielinearnej, liczne dygresje i długaśne zdania (momentami przypominające styl Prousta) mogą być barierą nie do przebicia. Niektóre partie tekstu wydają się niemal przeładowane znaczeniami, co sprawia, że tempo lektury znacząco spada. Jest to jednak cena, którą warto zapłacić za obcowanie z literaturą tak wysokiej próby. Najskrytsza pamięć ludzi to powieść o „poszukiwaniu absolutnego tekstu”, która sama pretenduje do tego miana. Mohamed Mbougar Sarr udowodnił, że literatura wciąż ma moc budowania mostów nad przepaściami historii i kultury. To książka bolesna, piękna i niezwykle inteligentna. Jeśli szukasz lektury, która nie pozwoli Ci zasnąć i zmusi do przemyślenia wszystkiego, co wiesz o sztuce pisania, Sarr będzie Twoim najlepszym przewodnikiem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Powiedziała, że nie żałuje

Więcej
Tommi Kinnunen Powiedziała, że nie żałuje Zobacz więcej
Tommi Kinnunen Powiedziała, że nie żałuje Zobacz więcej
Tommi Kinnunen Powiedziała, że nie żałuje Zobacz więcej
Więcej