Co gryzie weterynarza

Okładka książki Co gryzie weterynarza Łukasz Łebek Patronat LC
Okładka książki Co gryzie weterynarza
Łukasz Łebek Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie reportaż
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2021-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-02
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366570474
Tagi:
literatura polska zwierzęta weterynarz człowiek a zwierzę dziecko i zwierzę opieka nad zwierzętami poradnik zwierzęta domowe
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

AUĆ!


Link do recenzji

394 24 16

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
227 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
2

Na półkach:

To jest pozycja obowiązkowa dla każdego posiadacza zwierzaka. Zawiera podstawowe informacje jak odnajdywać się z problemami zdrowotnymi naszych pupili. To nie jest encyklopedia o zdrowiu psa:kota/mysz itp. ale bardzo ładnie uczula na często wysępującą ignorancję, roszczeniowość i brak wyobraźni właściciela.
Bo to chyba właściciel gryzie weterynarza najbardziej :) mam wrażenie, że ta książka jest bardzo o ludziach.
W dodatku napisana z podejściem humorystycznym a jednak dotykająca ważnych spraw. Czytało mi się bardzo lekko, z wielka przyjemnością.

Podobna pozycją jest „weterynarz z przypadku”, która tez polecam.

To jest pozycja obowiązkowa dla każdego posiadacza zwierzaka. Zawiera podstawowe informacje jak odnajdywać się z problemami zdrowotnymi naszych pupili. To nie jest encyklopedia o zdrowiu psa:kota/mysz itp. ale bardzo ładnie uczula na często wysępującą ignorancję, roszczeniowość i brak wyobraźni właściciela.
Bo to chyba właściciel gryzie weterynarza najbardziej :) mam...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
759
441

Na półkach: , ,

co gryzie veta? - najczęściej psy, koty, chomiki, a czasami żółwie

ale tak na poważnie, autor bardzo ciekawie, czasami w sposób śmieszny, a czasami poważny opowiada o szczegółach zawodu lekarza weterynarii

dzięki temu możemy dowiedzieć się jaka była droga łukasza łebka do pracy w przychodni w tarnowskich górach, jakie najczęściej przypadłości mogą dopaść naszych kudłatych podopiecznych
oczywiście informacje są w skróconej, skondensowanej i łatwo przyswajalnej wersji (autor nie wymądrza się i nie rzuca nazwami, które mogą połamać język)

wszystkie przypadki dotyczą samego autora albo jego znajomych, więc nie są wyssane z palca, a co ważniejsze możemy się z nimi identyfikować (każdy kto posiada zwierzęcego przyjaciela musi trafić do przychodni)

cieszę się, że w książce zostały poruszone takie tematy jak starość i eutanazja - tematy trudne, ale bardzo potrzebne i bardzo często pomijane

nie będę więcej opowiadać tylko zachęcam do sięgnięcia po książkę!!!

zdecydowanie polecam!!!

co gryzie veta? - najczęściej psy, koty, chomiki, a czasami żółwie

ale tak na poważnie, autor bardzo ciekawie, czasami w sposób śmieszny, a czasami poważny opowiada o szczegółach zawodu lekarza weterynarii

dzięki temu możemy dowiedzieć się jaka była droga łukasza łebka do pracy w przychodni w tarnowskich górach, jakie najczęściej przypadłości mogą dopaść naszych kudłatych...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
207
19

Na półkach: , ,

Rewelacyjna. Pełna humoru, ale też cennej wiedzy!

Rewelacyjna. Pełna humoru, ale też cennej wiedzy!

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1020
124

Na półkach: , , , , ,

Były momenty, kiedy śmiałam się głośno, pacałam otwartą dłonią w czoło zastanawiając się, jak takie sytuacje faktycznie mogą mieć miejsce, złościłam i nawet wzruszyłam. Niezwykle mi się ta książka podobała i cieszę się, że ostatecznie po nią sięgnęłam!

Były momenty, kiedy śmiałam się głośno, pacałam otwartą dłonią w czoło zastanawiając się, jak takie sytuacje faktycznie mogą mieć miejsce, złościłam i nawet wzruszyłam. Niezwykle mi się ta książka podobała i cieszę się, że ostatecznie po nią sięgnęłam!

Pokaż mimo to

7
avatar
1476
998

Na półkach:

Jako dzieciak chciałam zostać weterynarzem. Ewentualnie łapać zwierzęta do ogrodów zoologicznych (tak, wychowałam się na przygodach Tomka Wilmowskiego i Gerarda Durrella). Niestety, rodzice skutecznie zniechęcili mnie do pierwszego pomysłu, a o drugim nie wiedzieli, bo pewnie by zeszli na zawał 😁. Ale nadal z wielką przyjemnością sięgam po książki z gatunku "zwierzę jest głównym bohaterem mojego życia". W tej może bardziej szukałam właśnie opowieści, wręcz powieści, a mniej poradnika, ale w sumie czemu nie, taka pozycja też jest bardzo potrzebna. Bo to znakomity przewodnik po zasadach współpracy, wręcz współżycia z weterynarzem. Brakowało mi tylko jednej jedynej porady - jak przekonać psa do wizyt u veta? Miałam mądra, cudowną, cwaną sunię w typie teriera, która przez ok 20 lat (wzięta ze schroniska jako roczna lub dwuletnia) szła ze mną wszędzie bez problemu, bez smyczy, nic nie było jej straszne. Poza wyjściem do lekarza, gdzie 500 m przed gabinetem 15kg psa przyklejało się do chodnika i za nic nie można go było dostarczyć inaczej, jak na rękach (co dla drobnej nastolatki było ciężkie). O dziwo, ta sama droga bez konsekwencji wizyty nie stwarzała problemu. Nikt jej nie mówił, nie było specjalnych znaków, a i tak wiedziała. Czy ktoś może to wyjaśnić???

Jako dzieciak chciałam zostać weterynarzem. Ewentualnie łapać zwierzęta do ogrodów zoologicznych (tak, wychowałam się na przygodach Tomka Wilmowskiego i Gerarda Durrella). Niestety, rodzice skutecznie zniechęcili mnie do pierwszego pomysłu, a o drugim nie wiedzieli, bo pewnie by zeszli na zawał 😁. Ale nadal z wielką przyjemnością sięgam po książki z gatunku "zwierzę...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1049
9

Na półkach:

Sporo wiedzy o tym co powinno zaniepokoić, czego nie robić przy niedyspozycjach podopiecznych. Styl lekki, chwilami za lekki. W pogoni za żartem, czasem przedobrzone. Dostało się nam Opiekunom, pewnie niektórym się należy, choć nie wyobrażam sobie jak można dopuścić do pewnych sytuacji. Ale rykoszetem dostali też inni, bo miało być zabawnie; w wielu miejscach było śmiesznie, ale czasem było to niepotrzebne, to nie algorytm typu jeden żart na dwie kartki, a może takie były wytyczne.

Sporo wiedzy o tym co powinno zaniepokoić, czego nie robić przy niedyspozycjach podopiecznych. Styl lekki, chwilami za lekki. W pogoni za żartem, czasem przedobrzone. Dostało się nam Opiekunom, pewnie niektórym się należy, choć nie wyobrażam sobie jak można dopuścić do pewnych sytuacji. Ale rykoszetem dostali też inni, bo miało być zabawnie; w wielu miejscach było...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1097
1046

Na półkach:

Ciekawa, ale momentami nielogiczna lub niesprawiedliwa dla opiekunów zwierząt. Ten śmiech jest ich kosztem, czego by nie zrobili jest źle. Jak lecą z każdą pierdołą to zawracają głowę bo w tym momencie są poważniejsze przypadki. Jak się nie zgłoszą to jeszcze gorzej bo akurat w danym przypadku okazało się że mimo niepoważnych objawów było to poważne schorzenie. Czytałam i się irytowałam bo to co kilka kartek temu było chwalone w następnym rozdziale było ganione i odwrotnie. Jednak Lekarz Weterynarii (nie "wet" - autor obraża się na weterynarza!) powinien lubić oprócz zwierząt także ludzi którzy zgłaszają się do niego o pomoc. Mimo wszystko warto przeczytać by być uczulonym na wszystkie możliwe zagrożenia jakie czekają na naszych milusińskich. Ocena zawyżona za pewne informacje ku przestrodze, które powinny pójść w świat.

Ciekawa, ale momentami nielogiczna lub niesprawiedliwa dla opiekunów zwierząt. Ten śmiech jest ich kosztem, czego by nie zrobili jest źle. Jak lecą z każdą pierdołą to zawracają głowę bo w tym momencie są poważniejsze przypadki. Jak się nie zgłoszą to jeszcze gorzej bo akurat w danym przypadku okazało się że mimo niepoważnych objawów było to poważne schorzenie. Czytałam i...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
91
63

Na półkach:

Jeśli ktoś liczy na śmieszne anegdotki z pracy lekarza weterynarii to może się rozczarować. To prawda, znajdziemy tu interesujące wspomnienia różnych pacjentów, ale to książka z masą przydatnych informacji dotyczących życia czworonogów. Dowiemy się na co zwracać uwagę w zachowaniu naszych zwierząt, co jest istotne z perspektywy lekarza weterynarii oraz czego nie robić żeby nie zrobić sobie z niego wroga.
W wielu momentach uśmiechnęłam się pod nosem, ale były też smutne rozdziały dotyczące cierpienia i przejścia za tęczowy most, przy których łezka zakręciła mi się w oku.
Dla osób kochających zwierzęta to super książka, pozwalająca nie tylko zrozumieć charakter pracy weterynarza, ale też pokazująca jak nasi pupile odczuwają ból, strach oraz jak najlepiej im pomóc.

Jeśli ktoś liczy na śmieszne anegdotki z pracy lekarza weterynarii to może się rozczarować. To prawda, znajdziemy tu interesujące wspomnienia różnych pacjentów, ale to książka z masą przydatnych informacji dotyczących życia czworonogów. Dowiemy się na co zwracać uwagę w zachowaniu naszych zwierząt, co jest istotne z perspektywy lekarza weterynarii oraz czego nie robić żeby...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
2760
1088

Na półkach: , , ,

Książkę tę polecam przede wszystkim opiekunom zwierząt - pokazuje ona nie tyle pracę weterynarza od "kuchni" (choć to oczywiście też), ale to, co ów weterynarz chciałby przekazać opiekunom: co robić, czego nie robić, na co zwracać uwagę w kontakcie ze zwierzęciem. Nie jest to poradnik, ale wiele przydatnych informacji o zwierzętach domowych można uzyskać. Autor porusza większość istotnych tematów, jeśli czegoś mi brakowało to rozdziału o sterylizacji/kastracji. Zatem nie wesołe anegdotki o zwierzakach stanowią clue tej pozycji. Czytelnikowi pozwala ona sobie też uświadomić jak ciężka jest to praca. Niestety w trakcie lektury widać mocno frustrację, jaka pojawia się w tej pracy, głównie w kontakcie z ludźmi. No, trochę się "ulało". Czemu wcale się nie dziwię, ale ciut mi to przeszkadzało. Widać, że autor ma małą tolerancję na ludzką głupotę, a w tym zawodzie niestety trzeba się z tym mierzyć i panować nad sobą...

Książkę tę polecam przede wszystkim opiekunom zwierząt - pokazuje ona nie tyle pracę weterynarza od "kuchni" (choć to oczywiście też), ale to, co ów weterynarz chciałby przekazać opiekunom: co robić, czego nie robić, na co zwracać uwagę w kontakcie ze zwierzęciem. Nie jest to poradnik, ale wiele przydatnych informacji o zwierzętach domowych można uzyskać. Autor porusza...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
547
352

Na półkach:

Kurczę, jestem trochę w kropce pisząc o przeczytanej już książce lekarza weterynarii. Mówię "w kropce", ponieważ waham się pomiędzy dobrą, a przegadaną i "lekarskim katharsis". Winszuję Panu lekarzowi poczucia humoru, ciętego języka, nie owijania w bawełnę, ale krzywię usta w grymasie, bo za dużo w niej wiecznej uszczypliwości. I nadal jestem "w kropce" ...

Kurczę, jestem trochę w kropce pisząc o przeczytanej już książce lekarza weterynarii. Mówię "w kropce", ponieważ waham się pomiędzy dobrą, a przegadaną i "lekarskim katharsis". Winszuję Panu lekarzowi poczucia humoru, ciętego języka, nie owijania w bawełnę, ale krzywię usta w grymasie, bo za dużo w niej wiecznej uszczypliwości. I nadal jestem "w kropce"...

więcej Pokaż mimo to

30

Cytaty

Więcej
Łukasz Łebek Co gryzie weterynarza Zobacz więcej
Łukasz Łebek Co gryzie weterynarza Zobacz więcej
Łukasz Łebek Co gryzie weterynarza Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd