Wszystko pochłonie morze

Okładka książki Wszystko pochłonie morze Magdalena Kubasiewicz Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2021
Okładka książki Wszystko pochłonie morze
Magdalena Kubasiewicz Wydawnictwo: Uroboros fantasy, science fiction
412 str. 6 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Uroboros
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
412
Czas czytania
6 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328087767
Tagi:
syreny morze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Zapisane w gwiazdach


Link do recenzji

1968 176 77

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
234 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
593
457

Na półkach:

Książki z kategorii fantasy, science fiction to książki, po które sięgam z ogromną przyjemnością w ramach odskoczni od tego co czytam na co dzień. Ale aby mnie to wciągnęło i aby czytało się to przyjemnie to historia musi mieć wykorzystany potencjał. Sama świetna fabuła to nie wszystko. W książce "Wszystko pochłonie morze" autorka zdecydowanie wykorzystała ten potencjał. Książka jest intrygująca, nieco zagmatwana, ale nie za mocno i przepełniona tym czymś, tą iskrą magii, którą bardzo lubię. Książkę Pani Magdaleny czyta się z przyjemnością i z zapałem. Nie wiadomo kiedy przelatują kolejne karty powieści, co jest mega plusem, bo pokazuje jak bardzo autorka potrafi wciągnąć czytelnika do swojego świata.

Historia naprawdę godna polecenia dla wszystkich tych, którzy lubią klimaty fantastyki. Myślę, że Ci, którzy zdecydują się na lekturę, to zdecydowanie nie pożałują.

Książki z kategorii fantasy, science fiction to książki, po które sięgam z ogromną przyjemnością w ramach odskoczni od tego co czytam na co dzień. Ale aby mnie to wciągnęło i aby czytało się to przyjemnie to historia musi mieć wykorzystany potencjał. Sama świetna fabuła to nie wszystko. W książce "Wszystko pochłonie morze" autorka zdecydowanie wykorzystała ten potencjał....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
488
266

Na półkach: , , ,

Bardzo porządne fantasy operujące (z sukcesem) utartymi schematami.

Plusy:
- miasto portowe
- zagrywki o władzę
- tajemnicza magia
- silne postacie kobiece

Minusy:
- to imiona dwójki bohaterów - ale zostało to fabularnie wyjaśnione więc finalnie ok
- "poważność" podejścia, historia traktuje się i swoich bohaterów śmiertelnie poważnie. Brakowało mi szczypty humoru dla poprawy odbioru - zwłaszcza że jeden z bohaterów wydaje się naturalnym kandydatem do 'comic relief'
- przewidywalny zwrot akcji

Generalnie polecam i chętnie spróbuję inne książki autorki.

Bardzo porządne fantasy operujące (z sukcesem) utartymi schematami.

Plusy:
- miasto portowe
- zagrywki o władzę
- tajemnicza magia
- silne postacie kobiece

Minusy:
- to imiona dwójki bohaterów - ale zostało to fabularnie wyjaśnione więc finalnie ok
- "poważność" podejścia, historia traktuje się i swoich bohaterów śmiertelnie poważnie. Brakowało mi szczypty humoru dla...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
64
58

Na półkach: ,

Książka „Wszystko pochłonie morze” Magdaleny Kubasiewicz już prawie rok temu zwróciła moją uwagę, ale długo zbierałam się do kupna, a potem czytania. Po okładce i opisie spodziewałam się lekkiej fantastyki w morskich klimatach, której w sumie nie dostałam, ale zdecydowanie nie żałuję! Choć książka okazała się czymś innym, niż się spodziewałam, to na pewno dałam się jej pochłonąć i zakochałam się w świecie oraz bohaterach.

Mam wrażenie, że książce zrobiono pewną krzywdę, próbując ją reklamować syrenami i morzem. Te wątki oczywiście się pojawiają, ale stanowią raczej tło – szczególnie syreny. Prawdziwą siłą książki są odkrywane po kawałku dworskie intrygi i relacje między postaciami, a szczególnie w jej pierwszej połowie. Nawet nie zauważyłam, kiedy dałam się pochłonąć fabule, przywiązałam do postaci i chciałam czytać więcej i więcej.

O czym więc jest ta książka? O intrygach skierowanych na przejęcie władzy. O dwójce postaci, które są ze sobą dziwnie powiązane i utknęły w samym środku wydarzeń. O pewnym zmarłym, którego nigdy nie poznajemy, ale rzuca cień na wszystkie zdarzenia. O potędze alchemii i morskiej magii. O tym, że z pewnych wydarzeń nie można wyjść bez zmiany.


Miałam już wcześniej do czynienia z twórczością pani Kubasiewicz, ale dopiero przy tej książce wydawało mi się, że stylowo całkowicie wszystko zagrało. Przez wydarzenia wręcz się płynęło, nie zauważając, jak mijają kolejne strony. Styl narracji zdawał się być lekki, ale jednocześnie oddawał momentami bardzo dobrze ciężką atmosferę, rozpacz i delikatnie odkrywał przed nami kolejne tajemnice.

Kreacja świata we „Wszystko pochłonie morze” stoi na wysokim poziomie. Z jednej strony wydaje się, że już kiedyś byliśmy w podobnych, a z drugiej powoli odsłania swoje kolejne tajemnice, nie siląc się na zbędną ekspozycję na samym początku. Tak samo były reprezentowane relacje między postaciami. Kiedy je poznajemy, nie mamy pojęcia, co je łączy. Dopiero z kolejnymi stronami odkrywamy kolejne ich tajemnice i powiązania, więc gdy nawet w książce momentami nie ma dużo akcji, to okrywanie skrawków informacji wciągnęło mnie całkowicie.

Zdaję sobie jednak sprawę, że dla niektórych to może być wada. Szczególnie jeśli spodziewali się fantastycznej przygodówki.


Kolejnym plusem książki, którego nie mogę przemilczeć, jest brak przewidywalnych wątków romantycznych. Zamiast nich mamy dojrzałe relacje partnerstwa, braterstwa i przedziwnej miłości opartej na układzie, ale i zaufaniu. Dodatkowo były one przedstawione bardzo autentycznie, że zdecydowanie mogłam się wczuć w emocje postaci.


Głównymi bohaterami książki są Leto Drakin, arystokrata, jeden z trójki Rycerzy Księcia, oraz Aletha Velie, niepozorna alchemiczka z Dzielnicy Luster. Oboje wypadają bardzo naturalnie i sympatycznie, są naprawdę żywymi bohaterami, których losy śledzimy z zapartym tchem. Nie chcę tutaj powiedzieć za dużo, żeby nie psuć wam zabawy, więc nie powiem już więcej.

Trzecią narratorką jest Erika Drakin. Starsza o prawie dwadzieścia lat od męża skrywa swoje własne sekrety. I tutaj muszę zaznaczyć, że niezmiernie podobał mi się wątek tego właśnie małżeństwa i problemów, jakie potencjalnie powodowała różnica wieku, ale mniej typowa, niż zwykle się spotykamy. Pod koniec też strasznie żal mi było Eriki, która podporządkowała swoje życie jednemu celowi, który nie mógł się ziścić.


Kolejnymi ważnymi postaciami fabularnie byli Cierniowy Rycerz i Złoty Rycerz, czyli Garreth Imithael i Oberon Cardeniel, którzy wraz z Leto, czyli Błękitnym Rycerzem, tworzyli trio wychowanków Księcia i potencjalnych pretendentów do tronu. Ich relacja z jednej strony była braterska, a z drugiej wszyscy się różnili i ledwo utrzymywała się krucha równowaga. Oberona tak naprawdę nawet nie poznajemy, bo to jego śmierć jest początkiem fabuły. Wraz z nią wszystko zaczyna się sypać. Z jednej strony był przedstawiany jako idealny, ale z drugiej im dalej, tym więcej rys na jego charakterze znalazłam. Żałuję, że Garreth dostał tak mało miejsca. Ciekawie byłoby zobaczyć też wydarzenia z jego perspektywy, ale zapewne mogłoby to popsuć kruchą równowagę narracji i odkrywania sekretów.


Jeszcze chciałabym powiedzieć dwa słowa o zakończeniu, które emocjonalnie mnie zniszczyło. Ostatnie sto stron wręcz pochłonęłam i myślę, że gdy się trochę zastanowiłam, to nie było super nieprzewidywalne, ale zdecydowanie tak mnie wciągnęło, że nie zastanawiałam się nad nim wcale i mnie zaskoczyło. Zrozumiem jednak, jeśli ktoś wcześniej je przewidzi.

Stylowo miałam tylko problem z jednym stwierdzeniem. Erika często określała siebie jako już nie piękność, ale nadal przystojną kobietę. Troszkę mi to zgrzytało, bo w mojej głowie to stwierdzenie jest raczej zarezerwowane dla mężczyzn.


Żałuję, że książka jest tylko jednotomówką i nie ma już nic więcej, bo mam małego kaca książkowego. Zdecydowanie chciałabym wrócić do tego świata jak najszybciej. Nie minęło jeszcze pół roku, a już mam kolejnego mocnego kandydata do tegorocznego top 10.

Książka „Wszystko pochłonie morze” Magdaleny Kubasiewicz już prawie rok temu zwróciła moją uwagę, ale długo zbierałam się do kupna, a potem czytania. Po okładce i opisie spodziewałam się lekkiej fantastyki w morskich klimatach, której w sumie nie dostałam, ale zdecydowanie nie żałuję! Choć książka okazała się czymś innym, niż się spodziewałam, to na pewno dałam się jej...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
995
943

Na półkach: ,

Książka „Wszystko pochłonie morze” Magdaleny Kubasiewicz przeczytałam w ramach lutowego wyzwania. Postanowiłam przeczytać chociaż jedną książkę z każdej dziedziny w ramach nominacji.
Dawno nie czytałam fantastyki. Skusiła mnie okładka z syreną. Niestety w książce syreny są tłem, dużo zawiłości, dobrze wykreowani bohaterowie, jednak fabuła mnie nie wciągnęła.
Końcówka ratuje całą książkę, w której zaczyna się akcja.

Książka „Wszystko pochłonie morze” Magdaleny Kubasiewicz przeczytałam w ramach lutowego wyzwania. Postanowiłam przeczytać chociaż jedną książkę z każdej dziedziny w ramach nominacji.
Dawno nie czytałam fantastyki. Skusiła mnie okładka z syreną. Niestety w książce syreny są tłem, dużo zawiłości, dobrze wykreowani bohaterowie, jednak fabuła mnie nie wciągnęła.
Końcówka...

więcej Pokaż mimo to

133
avatar
14385
1940

Na półkach: ,

Zapragnęłam powrócić do fantastyki. Wybór był przypadkowy, zdecydowała okładka, czyli piękna syrena i blurb. nie rozczarowałam się,bo fabuła ze wszech miar okazała się wciagająca. królewicz jaspen został otruty zPocałunkiem Syreny i jego dni są policzone, o ile nie uratuje go obdarzona magiczną moca ALetha. jej przyjaciel Leto, a jak się okazuje bliźniak, wraz z Oberonem wyruszają odnależć zdrajce. Oberon ginie, załobne uroczystości trwają.
Inną ciekawą postacia kobiecą jest zaprawiona w bojach, nie stroniącą od sztyletu Erika,kiedys skrytobjczyni, traktowana jak towar, a nie godna szacunku istota ludzka, poślubiła o 20 lat młodszego mężczyznę, czyli Leto, ale godnieprwadzi mu dom. Życie Alethy po skrytobójczym ataku może być zagrożone, dlatego wysyłają ją do domostwa Eriki. Pełno tu syren, sama Aletha z pochodzenia jest półsyreną. Widać, jak kreatywnie można potraktować baśń Andersena o małej Syrence. Na dodatek mamy skomplikowaną historię walki o władzę, zakulisowe rozgrywki dworzan, zamachy i żniwo, które zbierze śmierć. Nie spodziewałam się, jak rozwinie się wątek bliźniąt, szczerze ubolewam, że autorka tak pokierowała fabułą. Aletha, alchemiczka, musi pomścić wszystkich, którzy zginęłi i dostarczyc antidotum. Kluczowe jest tez jej duchowe dorastanie, dojrzewanie do tej misji i nauk Eriki- znaczący element dobrego fantasy.
Zawsze trudno jest wykreować baśniowy świat by nosił znamiona naszej rzeczywistości, uprawdopodobnić jego istnienie, stworzyć klimat tajemnicy, a to z pewnością udało się M. Kubasiewicz.

Zapragnęłam powrócić do fantastyki. Wybór był przypadkowy, zdecydowała okładka, czyli piękna syrena i blurb. nie rozczarowałam się,bo fabuła ze wszech miar okazała się wciagająca. królewicz jaspen został otruty zPocałunkiem Syreny i jego dni są policzone, o ile nie uratuje go obdarzona magiczną moca ALetha. jej przyjaciel Leto, a jak się okazuje bliźniak, wraz z Oberonem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

30
avatar
170
46

Na półkach:

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą autorką, po książkę sięgnęłam w formie audiobooka, od tak aby mieć co słuchać, gdy jestem na mieście. Nie sądziłam, że historia wciągnie mnie tak mocno.

Fabuła jest na ogromny plus. Uwielbiam tematykę mórz i syren oraz związanej z nimi magii. Ilość intryg i zwrotów akcji. Żałuję troszkę, że nie ma spotkań z syrenami, ale ich obecność w świecie jest mocno zaznaczona i odczuwalna, więc ostatecznie nie jest to minusem książki. Ilość intryg, spisków i zwrotów akcji w tej historii jest niesamowita. Nie można być niczego pewnym niemalże do końca. Od początku zaś autorka uczula nas na to, że nic nie jest takie, na jakie wygląda i nie można nikomu ufać. Mimo, że miałam pewne podejrzenia co do rozwiązania sytuacji, ostatecznie i tak końcówka mnie trochę zaskoczyła. Bohaterowie to kolejny wielki plus tej historii, zwłaszcza dwójka głównych bohaterów. Aletta przeszła niesamowitą metamorfozę, czy na lepsze, czy na gorsze ciężko określić. Podobał mi się brak wątku romantycznego. Mamy pewne aluzje, że mógłby się on wydarzyć, lecz na skutek wyborów bohaterów ten nie nastąpił. I naprawdę uważam to za wielki plus. Jest to coś, co świetnie wyróżnia tą pozycję na tle większości książek fantastyki młodzieżowej.

Mimo, że autorka złamała mi serducho tym, jak historia się potoczyła ogromnie się cieszę, że poznałam się z tą książką. Mam nadzieję, że Pani Magdalena Kubasiewicz napisze jeszcze w przyszłości coś podobnego i stworzy tak fantastyczny świat wyjęty z mitów i baśni.

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą autorką, po książkę sięgnęłam w formie audiobooka, od tak aby mieć co słuchać, gdy jestem na mieście. Nie sądziłam, że historia wciągnie mnie tak mocno.

Fabuła jest na ogromny plus. Uwielbiam tematykę mórz i syren oraz związanej z nimi magii. Ilość intryg i zwrotów akcji. Żałuję troszkę, że nie ma spotkań z syrenami, ale ich obecność...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
375
241

Na półkach:

Wow. Polska autorka, a ja jestem zachwycona? Niebywałe! Książka ma w sobie to coś. Klimat jest super, szczególnie wykorzystanie motywu syren, ale bez syren. Intrygi są też na naprawdę wysokim poziomie. Nie ma romansu, ale tym razem nie ubolewam, bo jakby był (chociaż w moim odczuciu chętnie poznałabym alternatywę).
To co należy powiedzieć o autorce, to na pewno to, że się nie cacka i mam obawy że lubi zabijać własnych bohaterów. Ból i niemoc, ale książka na pewno zasługuje na uznanie. Myślę, że jeszcze zdarzy mi się sięgnąć po książki autorki.

Wow. Polska autorka, a ja jestem zachwycona? Niebywałe! Książka ma w sobie to coś. Klimat jest super, szczególnie wykorzystanie motywu syren, ale bez syren. Intrygi są też na naprawdę wysokim poziomie. Nie ma romansu, ale tym razem nie ubolewam, bo jakby był (chociaż w moim odczuciu chętnie poznałabym alternatywę).
To co należy powiedzieć o autorce, to na pewno to, że się...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
74
73

Na półkach:

Do książki przyciągnęła mnie piękna okładka, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra.
Ciekawy świat, skomplikowana długa historia i walka o władzę za wszelką cenę w świecie magii i syren. Dziwne połączenia losów 3 chłopców i tajemniczej dziewczyny.
Złożona intryga, która się zaskakująco rozwiązała i zakończenie zamknięte, ale umożliwiające stworzenie dalszego ciągu historii.
Brakowało mi trochę więcej informacji o drzewie Em-da-na, dłuższych opisów historii przenikania się świata ludzi i syren a z wizji po wpadnięciu do sadzawki na wyspie mogłyby powstać osobne rozdziały. Na koniec trochę za bardzo czułam ciężar strat, świadomości możliwości potoczenia się inaczej swoich losów i przez to kończyłam książkę ze smutkiem czego specjalnie nie lubię.

Do książki przyciągnęła mnie piękna okładka, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra.
Ciekawy świat, skomplikowana długa historia i walka o władzę za wszelką cenę w świecie magii i syren. Dziwne połączenia losów 3 chłopców i tajemniczej dziewczyny.
Złożona intryga, która się zaskakująco rozwiązała i zakończenie zamknięte, ale umożliwiające stworzenie dalszego...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
70
17

Na półkach:

Polacy potrafią pisać fantastykę. Koniec, kropka! To kolejny dowód na potwierdzenie mojej tezy. Jedna z wielu zaskakujących pozycji, która nie raz wciśnie was w fotel dzięki przewidzianym przez autorkę zwrotom akcji i pomysłom. Zdecydowanie polecam!

Polacy potrafią pisać fantastykę. Koniec, kropka! To kolejny dowód na potwierdzenie mojej tezy. Jedna z wielu zaskakujących pozycji, która nie raz wciśnie was w fotel dzięki przewidzianym przez autorkę zwrotom akcji i pomysłom. Zdecydowanie polecam!

Pokaż mimo to

3
avatar
660
205

Na półkach: , , ,

Spodziewałam się czegoś innego, ale jestem mile zaskoczona. Styl autorki rozwinął się i jest genialny. High Fantasy idealnie współgra z piórem. Historia przesycona magią, nutą intrygi, przygodą, morzem, uczuciami.. I wreszcie o miłości innej niż ckliwe romansidło. Naprawdę kawał dobrej powieści. Chciałabym następną część. A jeśli nie to chociaż coś jeszcze z tego uniwersum. Może.. Te alternatywne losy, które były tu wspomniane? Na pewno Kubasiewiczowa urosła w moich oczach jeszcze bardziej po tym spotkaniu, więc czekam z niecierpliwością.

Spodziewałam się czegoś innego, ale jestem mile zaskoczona. Styl autorki rozwinął się i jest genialny. High Fantasy idealnie współgra z piórem. Historia przesycona magią, nutą intrygi, przygodą, morzem, uczuciami.. I wreszcie o miłości innej niż ckliwe romansidło. Naprawdę kawał dobrej powieści. Chciałabym następną część. A jeśli nie to chociaż coś jeszcze z tego uniwersum....

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Magdalena Kubasiewicz Wszystko pochłonie morze Zobacz więcej
Magdalena Kubasiewicz Wszystko pochłonie morze Zobacz więcej
Magdalena Kubasiewicz Wszystko pochłonie morze Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd