rozwińzwiń

Berło ziemi

Okładka książki Berło ziemi A.C. Gaughen
Okładka książki Berło ziemi
A.C. Gaughen Wydawnictwo: Uroboros Cykl: Żywioły / Gaughen (tom 1) fantasy, science fiction
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Żywioły / Gaughen (tom 1)
Tytuł oryginału:
Reign the Earth
Wydawnictwo:
Uroboros
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-30
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328071438
Tłumacz:
Emilia Skowrońska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Pokój za cenę wolności



841 1 308

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
499 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
25
18

Na półkach:

„I są chwile, w których jest dla mnie miły, troskliwy i czuję coś w rodzaju nadziei, ale nienawidzę tych chwil bardziej niż innych, bo one oznaczają, że zaczynam traktować brak przemocy jak miłość”

Co mi się podobało:
🌊Przede wszystkim przez tę książkę się płynie! Akcja wręcz galopuje.
🔥Shalia niegodząca się na podłe traktowanie.
🌬️Siostra króla, Danae, wymiata! Żałuję, że było jej tak mało w tej historii. Chciałabym wiedzieć więcej o tej postaci, o jej perspektywie.
🫧Bardzo podoba mi się sam motyw Żywiołów - naprawdę był potencjał!

Płynie przechodząc do słabszych stron:
⚡️Niewykorzystany potencjał Żywiołów i nie do końca dobrze wytłumaczone działanie magii w tym świecie. Zdecydowanie za mało magii:(
✨Za to za dużo wątku romantycznego, a w zasadzie trójkąta, gdzie bohaterka klasycznie jest między młotem a kowadłem, a sam ten wątek (mam wrażenie) jest zlepiony na ślinę na podstawie jednego zdania na początku historii.

🤔Motyw Rebelii/Ruchu oporu jest gdzieś pomiędzy plusem i minusem. Niby w porządku, ale coś tam mi zgrzytało
🙄No i aranżowane małżeństwo z wymuszeniem „skonsumowania, by było legalne”, ale to irytuje mnie w każdej książce.

Finalne wnioski: mniej romansu, więcej buntu i byłoby idealnie😎😅🫶

„I są chwile, w których jest dla mnie miły, troskliwy i czuję coś w rodzaju nadziei, ale nienawidzę tych chwil bardziej niż innych, bo one oznaczają, że zaczynam traktować brak przemocy jak miłość”

Co mi się podobało:
🌊Przede wszystkim przez tę książkę się płynie! Akcja wręcz galopuje.
🔥Shalia niegodząca się na podłe traktowanie.
🌬️Siostra króla, Danae, wymiata! Żałuję, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
87
1

Na półkach:

Książkę tą przeczytałam w zaledwie kilka dni. Była ona cudowna zabawą, pomogła mi się zrelaksować i zapomnieć o szarej rzeczywistości.

Według mnie książka jest warta uwagi ze względu na fabułę, która wciąga od pierwszej storny i trzyma w napięciu do ostatnich zdań powieści. Zdecydowanie polecam lekturę tej pozycji nie tylko ze względu na same wydarzenia, ale również bohaterów, którzy są świetnie wykreowani, główna bohaterka Shalia jest niezwykle empatyczna i wrażliwa (czasem aż za nadto).

Sam motyw fantastyczny (moce Żywiołów, którymi włada tylko pewna grupa ludzi) jest bardzo wciągający choć jak dla mnie zbyt mało poruszony, autorka przez pewną część książki skupia się na wątku romantycznym i samej władzy Calixa, a główna bohaterka przez większość książki odtrąca i nie akceptuje swojego daru.

Zakończenie choć dobre nie zamyka wszystkich wątków zostawiając furtkę na następne części, nie jest to złe choć przyznam po przeczytaniu tej książki w prawie dwa dni mam duży po niej niedosyt. Można by ją bardziej rozwinąć, bo widać w niej ogromny potencjał do bardzo dobrej serii choć autorka zaniechała ten pomysł sądząc po braku ciągłości pomiędzy tomami.

Mimo kilku wad jakie ta pozycja w sobie zawiera np. zbyt małe rozwijanie wątków, skupienie się na mniej potrzebnych rzeczach i ewidentnie pobłażanie wątkowi fantastycznemu (choć jest to książka z gatunku fantasy),zdecydowanie polecam, bo to była świetna zabawa i wspaniałe doświadczenia, związanych z nowym odkrywaniem naprawdę świetnej historia i bardzo fajnego świata przedstawionego.

Książkę tą przeczytałam w zaledwie kilka dni. Była ona cudowna zabawą, pomogła mi się zrelaksować i zapomnieć o szarej rzeczywistości.

Według mnie książka jest warta uwagi ze względu na fabułę, która wciąga od pierwszej storny i trzyma w napięciu do ostatnich zdań powieści. Zdecydowanie polecam lekturę tej pozycji nie tylko ze względu na same wydarzenia, ale również...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
119
109

Na półkach:

Nie miałem w stosunku do tej pozycji zbyt wielkich oczekiwań. Kupiłem Berło ziemi w Biedronce w koszu z książkami za 10 zł i liczyłem po prostu na lekką, przyjemną rozrywkę. Po lekturze mogę stwierdzić tylko, że żałuję każdej wydanej na zakup złotówki.

Zazwyczaj nawet jeśli akurat czytam słabszą powieść to staram się znaleźć w niej jakieś zalety. Tutaj niestety leży właściwie wszystko.

Istotną wadą powieści jest worldbuilding. Książka nie jest bardzo krótka, ale o świecie dowiadujemy się naprawdę niewiele. Jest Kraina Kości, pustynia i kilka wysp. Wszystko to wydaje się naprawdę ubogie. Ponadto problem ze światem polega na jego wielkości. Jak popatrzy się na mapę dołączoną do książki i zorientuje jak mało czasu potrzeba bohaterom na przebycie konkretnych odległości, to szybko się okaże, że cały świat jest wielkości naszego kraju. Troszkę to niedopracowane…

Pod tym względem problematyczny jest także początek książki. W kilku zdaniach dowiadujemy się o stłumieniu rebelii, zaniku mocy i o tym, że teraz właściwie każdy może mieć dar magii. Miałem wrażenie, że autorka zgubiła kilka początkowym rozdziałów, które nakreśliłyby ramy powieści.

Jako że jest to seria o żywiołach, moglibyście mieć nadzieję, że wątek magiczny zostanie ukazany w ciekawy sposób. Nic z tego. Nie dowiadujemy się o żadnych zasadach używania mocy, po prostu ktoś jej może używać lub nie. Nasza bohaterka nie przechodzi właściwie szkolenia, w ekstremalnie krótkim czasie uczy się bardzo wiele właściwie od zera i z minimalną pomocą swojej przyjaciółki. Potencjał tkwiący w tym wątku został kompletnie zmarnowany.

Kolejnym problemem są bohaterowie: płascy i jednowymiarowi. Chyba najsłabiej pod tym względem wypada nasza protagonistka. Jeśli miałbym do czegoś porównać siłę jej charakteru, to byłaby to kostka masła w ciepły, letni dzień. Shalię naprawdę ciężko polubić. Jest ona (jak to trafnie ujął inny użytkownik tego portalu) naiwną, pełną pustych ideałów ciapą. Bardzo często zupełnie bez powodu zmienia zdanie, jej moralność bywa zaś wątpliwa. Dopiero pod koniec powieści jej postać nabiera troszkę charakteru, z racji tego co się dzieje nie ma jednak innego wyboru. Pozostali jej towarzysze są tak nijacy, że nie ma nawet sensu o nich wspominać.

Na tym tle wybija się tylko postać Calixa. Jego kreacja jest ciekawa i pełna sprzeczności. Z jednej strony próbuje być dobrym władcą, dbającym o zaspokojeniu potrzeb mieszkańców, z drugiej potrafi być wyjątkowo okrutny wobec buntowników i znienawidzonych przez siebie osób potrafiących korzystać z żywiołów. Szkoda, że pod koniec książki autorka tak usilnie próbowała przedstawić czytelnikom Calixa jako sadystycznego maniaka, gdyby jego postać była bardziej wyważona to powieść tylko by na tym zyskała. A tak mamy typowy banał: on potwór wcielony, ona dobra i dbająca o ludzi bohaterka.

W powieści nie brak błędów logicznych czy fabularnych. Największy dotyczy osoby stojącej za buntem przeciwko Calixowi. Kiedy się o tym dowiedziałem, dosłownie złapałem się za głowę, tak głupi i absurdalny jest to pomysł. Innym przykładem może być kwestia młyna w stolicy. Mam uwierzyć, że w całym mieście nie znalazłoby się 90 mężczyzn do pracy i dlatego do pomocy trzeba zatrudniać kobiety? Pomijam fakt, że do takiej pracy potrzeba jednak pewnej siły fizycznej i doświadczenia i ściągniecie kobiet do roboty prosto z ulicy wydaje się naiwne. Później okazuje się jeszcze, że szlachcianki w swoich wytwornych stronach też mielą mąkę. Co za głupota!

Oczywiście nie mogło zabraknąć również wątku romantycznego. Jest on sztampowy i nie reprezentuje sobą nic ciekawego, bardzo szybko można się zorientować jak się potoczy.

Język i styl są co najwyżej poprawne. Rażą drętwe i często pozbawione sensu dialogi. Niby w powieści nie brakuje akcji, ale i tak momentami zwyczajnie w świecie nudziłem się.

Podsumowując absolutnie nikomu nie polecam tej pozycji i zwyczajnie nie rozumiem, czemu ta powieść dostała tyle stosunkowo wysokich ocen. Gdyby był to debiut autorki to może byłbym bardziej wyrozumiały. Niestety napisała ona już wcześniej kilka książek, więc jakieś doświadczenie powinna mieć. Ta książka jest mocno niedopracowana i tak niekompetentna, że nawet na okładce jest błąd (Berło ziemi, a na okładce widać miecz…). Na rynku jest naprawdę wiele ciekawych, wciągających serii fantasy, nie traćcie zatem czasu na ten tytuł. Ode mnie solidne 2/10.

Książkę odsłuchałem w przyzwoitej interpretacji Marty Wągrockiej.

Nie miałem w stosunku do tej pozycji zbyt wielkich oczekiwań. Kupiłem Berło ziemi w Biedronce w koszu z książkami za 10 zł i liczyłem po prostu na lekką, przyjemną rozrywkę. Po lekturze mogę stwierdzić tylko, że żałuję każdej wydanej na zakup złotówki.

Zazwyczaj nawet jeśli akurat czytam słabszą powieść to staram się znaleźć w niej jakieś zalety. Tutaj niestety leży...

więcej Pokaż mimo to

avatar
447
109

Na półkach: , ,

Siedemnastoletnia Shalia decyduje sie na małżeństwo z królem sąsiedniego kraju by zapewnić obu ludom pokój. Szybko się okazuje, że nie o pokój chodziło Calixowi. Pochłonięty nienawiścią do Żywiołów król torturuje i morduje każdą osobę obdarzoną magią. Tymczasem w Shalii przebudza się dar ziemii.

Bohaterka przez jakieś 2/3 powieści wydaje się być straszną ciapą. Pozwala by jej mąż ignorował tradycje jej ludu i lekceważył ją samą. W końcu jednak dociera do granicy wytrzymałości i przynajmniej zaczyna stawiać na swoim. Jak można się spodziewać nie darzy miłością Calixa, a zakochuje się w jego bracie.

Ciekawy pomysł na świat i obawiam się, że dla mnie tyle. Nie mogę powiedzieć bym czytałam z zapartym tchem ciekawa co będzie dalej. Książkę wręcz męczyłam. Gdy w końcu pojawiła się iskierka zainteresowania, to no cóż, powieść się już kończyła. Myślałam, że w kolejnej części dostanę kontynuację, ale z opisu wynika że będzie to historia o kimś innym – jak na razie nie zmusiłam się do sięgnięcia po „Więzy nieba”, więc nie mam pewnosci, że Shalia nie wróci. A tak w ogóle to tetralogia ma być…

Moja ocena 6/10

Po więcej recenzji zapraszam na mojego bloga napolcerenaty.pl

Siedemnastoletnia Shalia decyduje sie na małżeństwo z królem sąsiedniego kraju by zapewnić obu ludom pokój. Szybko się okazuje, że nie o pokój chodziło Calixowi. Pochłonięty nienawiścią do Żywiołów król torturuje i morduje każdą osobę obdarzoną magią. Tymczasem w Shalii przebudza się dar ziemii.

Bohaterka przez jakieś 2/3 powieści wydaje się być straszną ciapą. Pozwala by...

więcej Pokaż mimo to

avatar
567
321

Na półkach:

Przyznam, że podobała mi się ta książka, wpasowała się w moje gusta. Chętnie zagłębiałam się w tej historii, bo była ona ciekawa i wciągająca. Urzekła mnie na swój sposób, sprawiając, że chciałam znać dalsze losy historii. Tamtejszy świat był nieco inny niż te, które spotykam normalnie, ale był dobrze przedstawiany i łatwo było się w nim zagłębić. Główną bohaterkę darzyłam niezwykłą sympatią, trafiłam w moje serce.

Przyznam, że podobała mi się ta książka, wpasowała się w moje gusta. Chętnie zagłębiałam się w tej historii, bo była ona ciekawa i wciągająca. Urzekła mnie na swój sposób, sprawiając, że chciałam znać dalsze losy historii. Tamtejszy świat był nieco inny niż te, które spotykam normalnie, ale był dobrze przedstawiany i łatwo było się w nim zagłębić. Główną bohaterkę darzyłam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
794
383

Na półkach:

Historia jest zlepkiem trików innych nagradzanych autorów: małżeństwo dla pokoju - było, laska z mocą, której nie chce - było, walczący bracia - było, tajemnicza moc - było, było, było... Największy problem to jednak kompletny brak talentu pisarskiego u autora...

Historia jest zlepkiem trików innych nagradzanych autorów: małżeństwo dla pokoju - było, laska z mocą, której nie chce - było, walczący bracia - było, tajemnicza moc - było, było, było... Największy problem to jednak kompletny brak talentu pisarskiego u autora...

Pokaż mimo to

avatar
0
1

Na półkach:

Średnie fantasy, w warstwie psychologicznej przypomina dramat rodem z XIX-wiecznej Anglii. Negatywnie mnie nastawił do tej książki jej początek. Ma się wrażenie, że zaczynamy czytać od środka. Wygląda to tak jakby świat i reguły nim rządzące były już doskonale znane czytelnikom, także przyjaciółka głównej bohaterki powołuje się na swoje przygody tak jakbyśmy je już znali. Miałem nadzieję, że w kolejnych rozdziałach może coś się wyjaśni, będą jakieś retrospekcje. Niestety, nic takiego nie następuje. To od początku zburzyło klimat całej opowieści.

Średnie fantasy, w warstwie psychologicznej przypomina dramat rodem z XIX-wiecznej Anglii. Negatywnie mnie nastawił do tej książki jej początek. Ma się wrażenie, że zaczynamy czytać od środka. Wygląda to tak jakby świat i reguły nim rządzące były już doskonale znane czytelnikom, także przyjaciółka głównej bohaterki powołuje się na swoje przygody tak jakbyśmy je już...

więcej Pokaż mimo to

avatar
102
64

Na półkach: , ,

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Jest bardzo oklepana, nie ma w niej nic odkrywczego, przez połowę powieści miałam ochotę ją wyrzuci przez okno, ale mimo wszystko nie jest tragiczna i można uznać, że nawet mi się podobała. Znaczy na tyle, by ją skończyć, ale jednocześnie nie na tyle by się do niej przywiązać. Rozstaję się z nią bez większego żalu, bez tego dołującego uczucia, że to już koniec książki, a ja chciałabym zostać z nią na dłużej. Takich historii widziałam już tysiące, o wiele lepszych, ale i o wiele gorszych. Berło ziemi plasuje się gdzieś po środku, przy średniakach.

Fabuła jest dość przewidywalna, można domyślić co się wydarzy, nim jeszcze się to wydarzy. Akcja jest wartka, praktycznie zawsze się coś dzieje, ale wprawdzie znalazłoby się tylko parę scen, które faktycznie mnie zaciekawiło. Choć może to kwestia, że wszystko obserwujemy oczami Shalii, ale jej postać niespecjalnie do mnie przemawiała. Przez większość czasu była mdła, marząca o wielkich rzeczach, ale strasznie bierna, naiwna i gdyby niechroniący ją faceci, dawno byłaby już martwa. Męskie postacie wypadają lepiej. Polubiłam Galena, Kaiorsa czy nawet Zepha, byłam też ciekawa Riana, ale gościu okropnie mnie rozczarował. Był twarzą rebelii, miał na karku wojnę, spotkała go tragedia, a on jedyne, czym się martwił, to chłopakiem swojej siostry. Całą powieść jest kreowany na wielkiego przeciwnika, ale zderzenie z rzeczywistością bardzo zaniża jego ocenę.

Nie podoba mi się i to bardzo przedstawienie Calixa. To była postać z ogromnym potencjałem. Antagoniści zawsze są dobrym materiałem do pracy. Ale autorka wolała zrobić z niego typowego złola, tak zaślepionego nienawiścią, że nie dało się chłopa polubić. A im dalej w książkę, tym było gorzej.

Żałuję, że trochę zepchnięto żywioły na dalszy plan, choć można to usprawiedliwiać tym, że Shalia sama niewiele o nich wiedziała, co znowu daje nadzieję, że w kolejnym tomie ten wątek zostanie rozwinięty. Bo, szczerze mówiąc, to jedyne co wypada ciekawie.

Książka zapewne znajdzie swoich wielbicieli, ale raczej spodoba się tym, co dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem czy fantastyką. Dla nich będzie to coś nowego, ale dla kogoś, kto już trochę siedzi w tym świecie, obraca się głównie w tej tematyce, Berło ziemi wypadnie blado i schematycznie. I chodzi nawet o to, że to „już widzieliśmy”. Przy ilości książek czy filmów trudno wymyślić coś nowego i innego, dlatego istotne jest przedstawienie pomysłu. A tutaj jest po prostu przeciętnie.

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Jest bardzo oklepana, nie ma w niej nic odkrywczego, przez połowę powieści miałam ochotę ją wyrzuci przez okno, ale mimo wszystko nie jest tragiczna i można uznać, że nawet mi się podobała. Znaczy na tyle, by ją skończyć, ale jednocześnie nie na tyle by się do niej przywiązać. Rozstaję się z nią bez większego żalu, bez tego dołującego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
94
38

Na półkach:

Z braku laku odpaliłam audiobooka, a skończyło się zakupem książki do kolekcji. Bardzo podobała mi się historia, mimo motywu ciąży, który mi po prostu nie siedzi, ale w tym przypadku pasował idealnie. Romans przewidywalny, aczkolwiek oczekiwany. Ten tytuł zapewnił mi wiele emocji, co bardzo cenię

Z braku laku odpaliłam audiobooka, a skończyło się zakupem książki do kolekcji. Bardzo podobała mi się historia, mimo motywu ciąży, który mi po prostu nie siedzi, ale w tym przypadku pasował idealnie. Romans przewidywalny, aczkolwiek oczekiwany. Ten tytuł zapewnił mi wiele emocji, co bardzo cenię

Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Książkę przesłuchałam w formie audiobooka. Szukałam czegoś na szybko jako towarzysz do sprzątania i tak oto natknęłam się na “Berło Ziemi”.
Młodzieżowa fantastyka, spoko okładka - nie powinno być źle.

O moja słodka naiwności!
To nawet nie było złe, to było wręcz głupie. Ciężki styl pisania, papierowi bohaterowie, sztuczne dialogi, chaotyczna fabuła. Podczas lektury miałam wrażenie jakby autorka wyciąga sobie kilka znanych i lubianych wątków z młodzieżówek, a potem postanowiła je wszystkie upchnąć w swoja historię.

Bez polotu, bez po wyrazu i schematyczna. Do tego nudna, bo chociaż w książce teoretycznie dużo się dzieje, to autorka skacze z wątku na wątek żadnego nie pogłębiając. Nie polubiłam żadnego bohatera, nie zaangażowałam się w historię, a przesłuchałam jej do końca chyba tylko siłą rozpędu.

Na pewno nie będę kontynuować tej serii i chyba śmiało mogę napisać, że właśnie trafiłam na największe rozczarowanie tego roku :)

Książkę przesłuchałam w formie audiobooka. Szukałam czegoś na szybko jako towarzysz do sprzątania i tak oto natknęłam się na “Berło Ziemi”.
Młodzieżowa fantastyka, spoko okładka - nie powinno być źle.

O moja słodka naiwności!
To nawet nie było złe, to było wręcz głupie. Ciężki styl pisania, papierowi bohaterowie, sztuczne dialogi, chaotyczna fabuła. Podczas lektury...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    574
  • Chcę przeczytać
    569
  • Posiadam
    123
  • 2021
    39
  • Audiobook
    20
  • Fantastyka
    17
  • Teraz czytam
    17
  • 2022
    15
  • 2020
    13
  • 2020
    12

Cytaty

Więcej
A.C. Gaughen Berło ziemi Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także