Berło ziemi

Okładka książki Berło ziemi autora A.C. Gaughen, 9788328071438
Okładka książki Berło ziemi
A.C. Gaughen Wydawnictwo: Uroboros Cykl: Żywioły / Gaughen (tom 1) fantasy, science fiction
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Żywioły / Gaughen (tom 1)
Tytuł oryginału:
Reign the Earth
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-30
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328071438
Tłumacz:
Emilia Skowrońska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Berło ziemi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Berło ziemii

Pokój za cenę wolności



841 1 378

Oceny książki Berło ziemi

Średnia ocen
6,8 / 10
519 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Berło ziemi

avatar
1687
257

Na półkach: ,

Po kilku rozdziałach zaczęłam przecierać oczy ze zdumienia: czy ja na pewno czytam tę samą książkę, która zbiera tak wysokie noty? Poza przepiękną, wręcz magnetyczną okładką, nie znalazłam tu niestety żadnych plusów.
Akcja pędzi na złamanie karku, ale jest przy tym boleśnie powierzchowna. Przeskoki między wydarzeniami są zbyt gwałtowne, wątki potraktowane po macoszemu, a brak jakiegokolwiek elementu zaskoczenia sprawia, że lektura staje się przewidywalna i zwyczajnie męcząca. Zabrakło mi też solidnego fundamentu – świat oparty na Żywiołach brzmi dumnie, ale w praktyce dostajemy jedynie mętne zarysy bez konkretów.
Bohaterowie? Papierowi. Nie polubiłam nikogo, a główna protagonistka momentami irytowała mnie do granic możliwości. Nawet antagonista, Calix, choć zapowiadał się nieźle, wypadł tutaj bardzo blado. Relacje między postaciami są pozbawione głębi, emocji i tej iskry, która sprawia, że kibicujemy fikcyjnym osobom.

W tekście widoczne są liczne niedociągnięcia warsztatowe, które trudno zignorować. Gdyby to był debiut – wybaczyłabym. Jednak autorka szczyci się już pewnym dorobkiem literackim, więc przy tak ugruntowanej pozycji, takie niedociągnięcia są dla mnie nie do zaakceptowania.

I jeszcze jedno : Porównanie tej pozycji do książek Maas jest bardzo rażącym nietaktem - to zupełnie inna liga pod względem kreacji świata, jak i budowania napięcia. Przeczytałam wszystkie książki Sarah J. Maas i wiem, że styl pisania obu autorek dzieli przepaść wielkości Układu Słonecznego.
Jestem bardzo zawiedziona i nie sądzę, żebym skusiła się na kolejny tom.

Po kilku rozdziałach zaczęłam przecierać oczy ze zdumienia: czy ja na pewno czytam tę samą książkę, która zbiera tak wysokie noty? Poza przepiękną, wręcz magnetyczną okładką, nie znalazłam tu niestety żadnych plusów.
Akcja pędzi na złamanie karku, ale jest przy tym boleśnie powierzchowna. Przeskoki między wydarzeniami są zbyt gwałtowne, wątki potraktowane po macoszemu, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
96
70

Na półkach: , , ,

Jest to książka z cyklu — nigdy aż tak nie zawiodłam się na opiniach w internecie nt. książki.

Postacie.
Są. Calix jest jednoznacznie zły. Ot, manipulant, który tak przerósł nienawiścią, że jest w stanie i nie omieszka się zabić każdego - w tym swojej żony.
Shalia, jednoznaczne dobra, moralnie ponad każdym. Wszyscy do niej lgną bo jest tak wspaniałą dziewczyną. Siedemnastolatka zamknięta w świecie dla dorosłych, too pure to be good, too sweet it be disliked.
Poza tym, te postacie nie mają sobą NICZEGO do zaoferowania. Reprezentują dwa różne obozy i po jakimś czasie książki wiemy, że tak już będzie do końca. Nie ma tu wielkich przemian, nie ma ewolucji charakteru któregokolwiek z nich, nie ma tu wielkiego rozprawiania o świecie. Bohaterowie nie mają większych przemyśleń - a jak już jakieś mają, to są tak absurdalne i kompletnie źle ulokowane w akcji, że nie da się uwierzyć w nic co autorka probuje nam tymi bohaterami zasugerować.
Czy komuś z nich kibicujemy? Ja kibicowałam, miałam od połowy książki nadzieję, że Shalia zdradzi w końcu Calixa z jego bratem, będzie szczęśliwa a książka nabierze trochę lepszej (dla mnie) akcji. A jak już tak się stało, no to ten ich wątek stał się jakoś przyjemniejszy.
Dużo ciekawsze są postacie poboczne. Kata. Kairos. Zeph. Galen i Theron. Dalej są nudni. Ale gdy w akcje mieszany jest którykolwiek z nich, to jest w historii coś zabawnego albo akurat — interesującego.
Na ogól — jeśli w tej książce ktoś umierał, nie było mi żal nikogo. Nie przez brak emocji, czy też z innych edgy powodów. Autorka na tyle nie zachęca nas do poznania postaci, na tyle nie buduje do nich żadnego przywiązania, że nie da się przeżywać tego co akurat się w fabule dzieje.

Akcja.
Nawet nie wiem jak opisać to co działo się w tej książce. Od początku do końca tempo jest bardzo szybkie. Nie mamy czasu przyjrzeć się światu, nie mamy czasu poznać ludności, bo autorce gdzieś się spieszy (pewnie do zakończenia, też chciałam ją skończyć jak najszybciej i mieć od niej spokój). Akcja jest prosta, co jakiś czas musi się wydarzyć jakiś wybuch, żeby przypomnieć czytelnikowi, że główna postać ma moce a dwa narody w zasadzie ciagle są w stanie wojny.
Ciąża to był najbardziej absurdalny wątek tego wszystkiego. Jest, nie ma, znów jest. Straciła dziecko na parę dni, ale potem wszystko było okej, woda uzdrowiła ją, uzdrowiła dzidzie.
Mam wrażenie, że Gaughen chciała w tej książce zawrzeć wszystko to co sama personalnie lubi. Spiski. Knowania. Zdrady. Wybuchy. Brakuje smoków i wróżek dla dopełnienia obrazu krainy, której i tak nie znamy, bo nikt nie zamierza nam jej bliżej przedstawić. Wiemy że pustynia jest ciepła, a kraj Calixa nie aż tak ciepły. Mają lasy, mają pola. Ot, widok za oknem części z nas.
W pewnym momencie głowni konspiratorzy po prostu znikają. Akcja toczy się bez nich. Nikt słowem nie wspomina co się stało z córką jednego z senatorów. Nikt nie mówi co się stało z senatorami. Posłużyli za wypełniacz do fabuły i jak już nie byli aż tak potrzebni, to po prostu zostali rzuceni w kąt.

Zdaje się pierwszy raz opiszę coś więcej - styl pisania. Nie dlatego, że zasługuje na pochwały (wręcz przeciwnie, jeśli drogi czytelniku który przeglądasz opinie, widzisz, że dałam jedną gwiazdkę, to wiesz, że nic miłego raczej nie mam do przekazania). Mam wrażenie, że jest to książka nastolatki, która dopiero uczy się pisać i opisywać. Zdania są krótkie. Słownictwo proste. Żaden opis nie wpływa na wyobraźnię. Autorka od czasu do czasu potrzebuje zapełnić akcje czymś niespodziewanym, by przypomnieć, że postać jest Żywiołem, albo wciąż to dopiero odkrywa. Scena gdy główni bohaterowie siadają na ławce a Calix obejmuje partnerkę NOGAMI zdecydowanie nie jest czymś co chybko zapomnę. Pozycje w jakich znajdują się postacie są absurdalne, przeczą zasadom fizyki, a scena z objęciem nogami była tak randomowa, że musiałam ją przeczytać znajomym.

Moja ogólna opinia nt. tej książki - chcesz sobie zapełnić tbr na rok? Chcesz coś szybko skończyć? Śmiało. Ale jeśli szukasz dobrej fantastyki z dobrym wątkiem romantycznym, to nie jest to.

Jest to książka z cyklu — nigdy aż tak nie zawiodłam się na opiniach w internecie nt. książki.

Postacie.
Są. Calix jest jednoznacznie zły. Ot, manipulant, który tak przerósł nienawiścią, że jest w stanie i nie omieszka się zabić każdego - w tym swojej żony.
Shalia, jednoznaczne dobra, moralnie ponad każdym. Wszyscy do niej lgną bo jest tak wspaniałą dziewczyną....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7653
7630

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1200 użytkowników ma tytuł Berło ziemi na półkach głównych
  • 606
  • 576
  • 18
251 użytkowników ma tytuł Berło ziemi na półkach dodatkowych
  • 134
  • 39
  • 21
  • 17
  • 15
  • 13
  • 12

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Berło ziemi

Więcej
A.C. Gaughen Berło ziemi Zobacz więcej
Więcej