Kto zabił mojego ojca

Okładka książki Kto zabił mojego ojca
Edouard Louis Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza literatura piękna
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Qui a tué mon père
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Pauza
Data wydania:
2021-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-20
Data 1. wydania:
2018-05-08
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395703003
Tłumacz:
Joanna Polachowska
Tagi:
Francja system społeczny niepełnosprawność wypadek homofobia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Życie robola


Link do recenzji

1533 454 111

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
192 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1169
803

Na półkach: , ,

Pamiętam jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie „Historia przemocy” Edouarda Louisa. Pod równie wielkim wrażeniem byłem faktu, że tak młody pisarz napisał tak dojrzałą, przejmującą książkę. Postać autora zaintrygowała mnie i wiedziałem, że jeszcze na pewno sięgnę po coś spod jego pióra i właśnie nadarzyła się okazja by sięgnąć po kolejną jego powieść „Kto zabił mojego ojca”. No i tym razem nie zaskoczyło wcale.

To bardzo jednostronna książka. Pełna żali i pretensji, co jest w sumie zrozumiałe biorąc pod uwagę co znosił i przeżywał Edouard. To nie było dla niego łatwe i wygodne życie, nie dziwi mnie to, że tak desperacko, tak rozpaczliwie zabiegał o akceptację swojego ojca, człowieka, którego tak kochał. Szkoda tylko, że nie wczuł przez chwilę w skórę ojca. I nie jestem tu absolutnie adwokatem diabła, wręcz przeciwnie, trzymam stronę Louisa ale sytuacja ta była niełatwa i ciężka dla obu, nie tylko dla jednego z nich. Ale nie to jest największą wadą tej historii. Ona jest po prostu dla mnie płaska i beznamiętna. Jak jazda na zaciągniętym hamulcu.

Drugi ważny wątek to historia krzywdy jakiej doznał ojciec Louisa ze strony państwa po wypadku jakiemu uległ. I muszę przyznać, że to jest ciekawszy wątek, mam takie wrażenie, że tu Louis miał możliwość nabrać do tego potrzebnego dystansu by to opowiedzieć, nie ingerowało to aż tak bardzo w jego emocje i psychikę, jak brak akceptacji jego ojca w kwestii jego orientacji seksualnej. To też taka historia w pigułce jak współczesne państwo francuskie prowadzi politykę socjalną względem osób dotkniętych kalectwem, ulegającym wypadkom, trwale niezdolnym do pracy bądź zdolnym w ograniczonym stopniu.

Zdecydowanie wygrywa w tej książce historia ojca. Jest ciekawiej opowiedziana. Historia syna mnie nie porwała, mam wrażenie, że czytałem już lepsze, tzn. ciekawiej opowiedziane.

Pamiętam jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie „Historia przemocy” Edouarda Louisa. Pod równie wielkim wrażeniem byłem faktu, że tak młody pisarz napisał tak dojrzałą, przejmującą książkę. Postać autora zaintrygowała mnie i wiedziałem, że jeszcze na pewno sięgnę po coś spod jego pióra i właśnie nadarzyła się okazja by sięgnąć po kolejną jego powieść „Kto zabił mojego ojca”....

więcej Pokaż mimo to

22
avatar
663
150

Na półkach:

Historia rodziny, w której nie dzieje się dobrze, a syn walczy o każdy przejaw czułości od ojca. Książka o relacjach, uczuciach, trochę o polityce. Niestety, według mnie nic nie wnosi. Może to wina tego, że ma zaledwie 60 stron i nie zdążyłam się zaangażować w życie bohaterów.

Historia rodziny, w której nie dzieje się dobrze, a syn walczy o każdy przejaw czułości od ojca. Książka o relacjach, uczuciach, trochę o polityce. Niestety, według mnie nic nie wnosi. Może to wina tego, że ma zaledwie 60 stron i nie zdążyłam się zaangażować w życie bohaterów.

Pokaż mimo to

4
avatar
785
174

Na półkach:

Idealna wręcz długość.
Historie rzeczywiście dość chaotyczne, ale przysłowiowe serducho wiele nadrabia.
Świetne, mocno polityczne zakończenie. Godny kontynuator „Powrotu do Reims”? IMO tak.

Edouard doskonale porusza się w tematyce intersekcjonalności. To dobrze napisane rozliczenie z przeszłością, próba wyrwania się z kręgu przemocy – choć niektórzy z pewnością uznaliby tę książkę za przemocową, przyjrzenia się z zewnątrz mechanizmom polityki i jej wpływu na ludzkie życie. To książka na wskroś polityczna.

Jeśli rasizm to „narażenie pewnych zbiorowości na przedwczesną śmierć”, i jeśli odnosi się to też do męskiej dominacji, homo- i transfobii, dominacji klasowej – to „polityka oznacza podział na populacje z życiem wspieranym, ułatwianym, chronionym oraz populacje narażone na śmierć, na prześladowania, na zbrodnię”.

„Ludzie należący do klasy uprzywilejowanej mogą się skarżyć na prawicowy albo lewicowy rząd, ale żaden rząd nie przysparza im nigdy problemów trawiennych, nigdy nie rujnuje im kręgosłupa […] dla klasy uprzywilejowanej polityka najczęściej jest kwestią estetyczną […] dla nas była kwestią przeżycia”.

Monumentalna jest końcowa wymiana nazwisk polityków - brzmiące oskarżenie potężnych i ich decyzji wpływających na miliony. Ogromnie chciałbym przeczytać takie dzieło o polskich realiach.

Idealna wręcz długość.
Historie rzeczywiście dość chaotyczne, ale przysłowiowe serducho wiele nadrabia.
Świetne, mocno polityczne zakończenie. Godny kontynuator „Powrotu do Reims”? IMO tak.

Edouard doskonale porusza się w tematyce intersekcjonalności. To dobrze napisane rozliczenie z przeszłością, próba wyrwania się z kręgu przemocy – choć niektórzy z pewnością uznaliby tę...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
589
109

Na półkach:

Dziwna książka bo najpierw mamy coś w rodzaju listu oskarżenia wobec ojca a następnie manifest polityczny krytykujący poszczególnych prezydentów i ich decyzje polityczne, które uderzają w biednych. Książka była by 5 gwiazdkowa gdyby nie to upolitycznienie. Nadal uważam, że wszystko spina się jedną klamrą ale coś tak osobistego nie powinno sprowadzać się do polityki. Mam wrażenie, że gdzieś tu jest mocny zgrzyt pomiędzy atakowaniem ojca a później bronienia go i obwiniania rządu za biedę.

Dziwna książka bo najpierw mamy coś w rodzaju listu oskarżenia wobec ojca a następnie manifest polityczny krytykujący poszczególnych prezydentów i ich decyzje polityczne, które uderzają w biednych. Książka była by 5 gwiazdkowa gdyby nie to upolitycznienie. Nadal uważam, że wszystko spina się jedną klamrą ale coś tak osobistego nie powinno sprowadzać się do polityki. Mam...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
150
36

Na półkach:

Chyba się trochę pospieszyłam z przeczytaniem tej książki.

„Kto zabił mojego ojca” to fragmentaryczna historia Édouarda Louis i jego ojca, a także przemocy, jakiej doświadczyli. Jest napisana jako monolog, w którym syn przedstawia winę swojego krzywdziciela, ale i ukazuje, co do tego doprowadziło. Jednakże brakowało mi w tym struktury.

Być może ta książka podobałaby mi się bardziej, gdyby była bardziej rozbudowana, poprowadzona silnym wątkiem lub ewidentną chronologią. Jest raczej mozaiką wspomnień i nawiązań, nie mających razem zbyt dużej siły rażenia. Brakowało mi większej wiedzy o samym Édouardzie, o politycznych decyzjach podjętych za życia jego i jego ojca i silniejszego wybrzmienia winy za metaforyczną śmierć ojca. To była moja pierwsza styczność z twórczością Louis, po czym doszłam do wniosku, że nie powinna być. To bardzo osobiste dzieło, rozmowa, a może raczej monolog do ojca – i mogłoby tym zostać.
Żałuję, że nie jest napisana bardziej literackim językiem, który spinałby całą historię i nadawałby jej ładniejsze ramy. Zdaję sobie sprawę, że był to specjalny zabieg autora, ale wciąż wydaje mi się, że książka wiele by na tym zyskała.

Chyba się trochę pospieszyłam z przeczytaniem tej książki.

„Kto zabił mojego ojca” to fragmentaryczna historia Édouarda Louis i jego ojca, a także przemocy, jakiej doświadczyli. Jest napisana jako monolog, w którym syn przedstawia winę swojego krzywdziciela, ale i ukazuje, co do tego doprowadziło. Jednakże brakowało mi w tym struktury.

Być może ta książka podobałaby mi...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
2401
607

Na półkach: , ,

Ta cieniutka objętościowo książeczka, nawet nie na jedno popołudnie, zawiera w sobie mnóstwo treści. Mnóstwo niedożytych emocji, żali, pretensji, ale i miłości. Do ojca. I sporo oskarżeń społecznych, sądzę, że dla wytłumaczenia i wytłumienia emocji związanych z ujawnieniem prawdy o relacji ojca z synem (ale to może być tylko moja nadinterpretacja). Ciekawy przypadek, świetnie opisane stosunki w rodzinie, do tego opis społeczeństwa. Fragmentaryczny, ale jednak. Całość bardzo emocjonalna, głęboka, pełna treści i bardzo dobrze napisana. Warto!

Ta cieniutka objętościowo książeczka, nawet nie na jedno popołudnie, zawiera w sobie mnóstwo treści. Mnóstwo niedożytych emocji, żali, pretensji, ale i miłości. Do ojca. I sporo oskarżeń społecznych, sądzę, że dla wytłumaczenia i wytłumienia emocji związanych z ujawnieniem prawdy o relacji ojca z synem (ale to może być tylko moja nadinterpretacja). Ciekawy przypadek,...

więcej Pokaż mimo to

44
avatar
181
181

Na półkach:

Edouard Louis - Kto zabił mojego ojca

Louis w uniesieniu zaznacza, że to o czym pisze nie jest podyktowane standardami literatury. Jakby przekonywał, że to nie jest coś co przyzwyczailiśmy się nazywać książką. To nie taka sama proza o jakiej dotychczas doświadczaliśmy, i rzeczywiście…

„Kto zabił mojego ojca” można włączyć z poczet gatunkowych eksperymentów. Skruszyło się tam kilka akapitów o francuskim proletariacie, z muru odpadł pamflet na zdzierstwo sygnowane nazwiskami kolejnych ludzi u tak zwanej władzy. Może wpadł tam kawałek betonu wyrwanego chodnikowi publicystyki.

Bo z pewnością autor nie poprzestał na autobiografii, w której jako syn o orientacji homoseksualnej, musiał się zmierzyć z twardym ojcem.


Jest na tych zaledwie 60u stronach przeraźliwie otwarty dziób wrony krzyczącej lament przeciw śmierci, ale także przeciwko wyzyskowi.

Edouard Louis - Kto zabił mojego ojca

Louis w uniesieniu zaznacza, że to o czym pisze nie jest podyktowane standardami literatury. Jakby przekonywał, że to nie jest coś co przyzwyczailiśmy się nazywać książką. To nie taka sama proza o jakiej dotychczas doświadczaliśmy, i rzeczywiście…

„Kto zabił mojego ojca” można włączyć z poczet gatunkowych eksperymentów. Skruszyło...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
862
414

Na półkach: , ,

Edouard Louis w swoich autobiograficznych książkach porusza temat relacji z ojcem, upokorzenia, odrzucenia, biedy i seksualności. To wspomnienia, które stawiają opór przed czytelnikiem, atakując go często sprzecznymi emocjami - czułym, ciepłym obrazem dzieciństwa, naznaczonym przemocą i brakiem zrozumienia.

Podobnie jest w ostatniej powieści Louisa - „Kto zabił mojego ojca”. Autor, dorosły już mężczyzna, próbuje nie tylko uporządkować wspomnienia towarzyszące relacji ojciec-syn, ale przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę zbudował postać tego schorowanego człowieka? Skorumpowani politycy, system piętnujący biedę, brak pomocy? Fragmentaryczność może być trudna w odbiorze, szczególnie dla osób, które nie czytały poprzednich książek (Historia przemocy 2018 i Koniec z Eddym 2019) i nie znają choćby zarysu biografii Louisa.

Edouard Louis w swoich autobiograficznych książkach porusza temat relacji z ojcem, upokorzenia, odrzucenia, biedy i seksualności. To wspomnienia, które stawiają opór przed czytelnikiem, atakując go często sprzecznymi emocjami - czułym, ciepłym obrazem dzieciństwa, naznaczonym przemocą i brakiem zrozumienia.

Podobnie jest w ostatniej powieści Louisa - „Kto zabił mojego...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1533
454

Na półkach: , , ,

Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.

Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.

Pokaż mimo to

1
avatar
522
158

Na półkach: ,

Dałem tej książce szansę.

"Twoje życie dowodzi, że nie jesteśmy tym, co robimy, tylko odwrotnie: jesteśmy tym, czego nie zrobiliśmy, ponieważ świat bądź społeczeństwo nam w tym przeszkodziły" (24).

Dałem tej książce szansę.

"Twoje życie dowodzi, że nie jesteśmy tym, co robimy, tylko odwrotnie: jesteśmy tym, czego nie zrobiliśmy, ponieważ świat bądź społeczeństwo nam w tym przeszkodziły" (24).

Pokaż mimo to

46

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kto zabił mojego ojca


Reklama
zgłoś błąd