
Głód. Pamiętnik (mojego) ciała

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Hunger
- Data wydania:
- 2021-06-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-06-13
- Liczba stron:
- 270
- Czas czytania
- 4 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395783852
- Tłumacz:
- Anna Dzierzgowska
To nie jest książka o odchudzaniu. Ani poradnik o zdrowym stylu życia. Ani też pocieszająca proza o „odnalezieniu siebie”. To bezwzględnie szczera historia o zmaganiach z otyłością i napiętnowaniem. Pamiętnik o traumie. O prześladowaniu i bolesnym odzyskiwaniu własnego ciała. I o wielkim tryumfie.
Olśniewająca […], zdyscyplinowana intelektualnie i głęboko poruszająca.
„The New York Times Book Review”
Surowa, mocna proza Gay wyznacza kierunki. Autorka mierzy się z całymi dekadami wstydu i nienawiści w stosunku do siebie, odzyskując własne ciało, którego nigdy nie powinna była utracić.
„Entertainment Weekly”
Niezniszczalna, niesforna, nieskrępowana Roxano Gay. Żyj swoim życiem. Wszyscy jesteśmy lepsi, gdy robisz to w ten sam zaciekle uczciwy sposób, w jaki napisałaś tę książkę.
„The Los Angeles Times”
Kup Głód. Pamiętnik (mojego) ciała w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Głód. Pamiętnik (mojego) ciała
Poznaj innych czytelników
1861 użytkowników ma tytuł Głód. Pamiętnik (mojego) ciała na półkach głównych- Przeczytane 951
- Chcę przeczytać 888
- Teraz czytam 22
- Posiadam 81
- 2021 78
- 2022 54
- 2023 27
- Legimi 23
- Ebook 17
- E-book 13





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Głód. Pamiętnik (mojego) ciała
Wspaniała książka, z bardzo trudnym tematem w tle, jakim jest gw*łt. Niezwykle szczera i przejmująca.
Wspaniała książka, z bardzo trudnym tematem w tle, jakim jest gw*łt. Niezwykle szczera i przejmująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie czuję, że mam (i że ktokolwiek ma) prawo do OCENIANIA pozycji tak intymnej i tak personalnej. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że jestem wdzięczny za możliwość wysłuchania (przeczytania) tej książki. Jestem wdzięczny, że mogę więcej zobaczyć, zrozumieć i może dzięki temu stać się bardziej empatycznym człowiekiem.
Po przeczytaniu kilkunastu opinii i recenzji stwierdzam, że czytelnicy tej pozycji dzielą się na kilka grup. Tacy, co stwierdzają, że ta książka jest zbyt ciężka, bo na co dzień wypierają, że społeczeństwo może być tak złe i zderzenie z całym tym brudem kultury i zasad społecznych jest zbyt przytłaczające.
Tacy, którzy stwierdzają, że autorka przesadza - bo podświadomie sądzą, że to przecież niemożliwe, żeby społeczeństwo było aż tak złe (po tych ludziach bardzo widać, że nigdy nie należeli do grupy marginalizowanej, będącej stale na celowniku i z całego serca życzę im dostrzeżenia swojego przywileju i nabrania pokory). I może kilku takich, którzy po prostu traktują to niesamowicie poruszające, pełne jednocześnie dumy i wstydu wyznanie jako lekcję człowieczeństwa. I oby czytelników z tej ostatniej grupy było jak najwięcej.
Nie czuję, że mam (i że ktokolwiek ma) prawo do OCENIANIA pozycji tak intymnej i tak personalnej. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że jestem wdzięczny za możliwość wysłuchania (przeczytania) tej książki. Jestem wdzięczny, że mogę więcej zobaczyć, zrozumieć i może dzięki temu stać się bardziej empatycznym człowiekiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu kilkunastu opinii i recenzji...
Czy macie takie książki, których nie byliście w stanie przeczytać od razu ze względu na ładunek emocjonalny, jaki ze sobą niosły?
Dla mnie taką książką dawkowaną jest właśnie „Głód” Roxane Gay. To pamiętnik jej ciała, choć nie bez przyczyny zaimek zapisano w nawiasie. To również opowieść o miejscu ciała w kulturze i społeczeństwie, a w zasadzie o tym, jak bardzo się ono w nich nie mieści, i to wcale nie ze względu na rozmiar.
Autorka w sposób bezpośredni, surowy, niekiedy nie przebierając w słowach, opisuje, jak dwukrotnie odebrano jej ciało. Pierwszy raz, gdy jako 12-latka została wykorzystana przez grupę chłopaków ze szkoły. Drugi raz, gdy prawo do jej ciała przyznało sobie społeczeństwo.
Roxane nikomu nie powiedziała o swojej traumie. Postanowiła poradzić sobie sama – zbudować ze swojego ciała fortecę, by już nikt nigdy nie mógł jej skrzywdzić. Remedium na wewnętrzną nicość było obsesyjne czytanie, jedzenie i pisanie. To ostatnie ocaliło jej życie.
Jedzenie było natychmiastowym ukojeniem w samotności i przerażeniu, stało się jej wrogiem i przyjacielem jednocześnie. Mogła być sobą tylko wtedy, gdy jadła. Przyjęła, że jest popsuta, i pozwalała innym się krzywdzić. Czuła, że jest nikim.
Pisała, pisała, pisała.
Jadła, jadła, jadła.
Czuła nieustanny głód, ale nie wobec jedzenia, a życia, którym inni nie pozwalali jej żyć. Na każdym kroku doświadczała ograniczeń ze względu na rozmiar, od możliwości zjedzenia w restauracji, kupna ubrań, po opiekę medyczną. Wciąż słyszała, że powinna zająć się swoim problemem, że jej ciała powinno być mniej. Nieustannie poddawano je bezlitosnej wiwisekcji, definiowaniu i poniżaniu.
Dla mnie to opowieść o wstydzie, wściekłości i niesprawiedliwości, o usilnym staraniu się, by zniknąć, o zajmowaniu zbyt dużej przestrzeni przy jednoczesnej niemożności znalezienia swego miejsca. O głodzie w głowie, ciele, sercu i duszy. I o nieosiągalnym luksusie poczucia się dobrze we własnym ciele, które obraża wrażliwość i poczucie estetyki wszystkich dookoła.
Polecam szczerze. Myślę, że każdy powinien tę książkę przeczytać.
Czy macie takie książki, których nie byliście w stanie przeczytać od razu ze względu na ładunek emocjonalny, jaki ze sobą niosły?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie taką książką dawkowaną jest właśnie „Głód” Roxane Gay. To pamiętnik jej ciała, choć nie bez przyczyny zaimek zapisano w nawiasie. To również opowieść o miejscu ciała w kulturze i społeczeństwie, a w zasadzie o tym, jak bardzo się ono w...
Sięgnęłam po tę książkę jako osoba z otyłością chcąc zrozumieć coś więcej co mógłoby wpłynąć pozytywnie na moją relację z jedzeniem. Tego nie znalazłam w tej książce. Znalazłam emocjonalne podejście autorki do kwestii swojej wagi, historii życia, otaczajacego ja swiata, ciąg myśli i przekonań z którymi nie do końca się zgadzam. Nie jest to takie rozumienie świata, które chciałabym powielać w swojej perspektywie. Ciekawe jest poznanie perspektywy autorki ale trochę jestem jednak rozczarowana.
Sięgnęłam po tę książkę jako osoba z otyłością chcąc zrozumieć coś więcej co mógłoby wpłynąć pozytywnie na moją relację z jedzeniem. Tego nie znalazłam w tej książce. Znalazłam emocjonalne podejście autorki do kwestii swojej wagi, historii życia, otaczajacego ja swiata, ciąg myśli i przekonań z którymi nie do końca się zgadzam. Nie jest to takie rozumienie świata, które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pozwoliła mi pozytywnie spojrzeć na feminizm
Książka pozwoliła mi pozytywnie spojrzeć na feminizm
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka przeżyła coś strasznego i przez całą książkę zastanawiałam jaka byłaby gdyby się to nie wydarzyło. Zresztą, ona też się nad tym zastanawiała. Wydaje mi się, że było tam za dużo negatywnych sformułowań w czasie teraźniejszym. Autorka powinna sobie przepracować to wszystko.
Autorka przeżyła coś strasznego i przez całą książkę zastanawiałam jaka byłaby gdyby się to nie wydarzyło. Zresztą, ona też się nad tym zastanawiała. Wydaje mi się, że było tam za dużo negatywnych sformułowań w czasie teraźniejszym. Autorka powinna sobie przepracować to wszystko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąga i zostaje w głowie na długo, ale jednocześnie budzi ona we mnie ogromny dysonans. Roxane Gay opowiada w niej swoją historię, i to nie byle jaką. Jej życie zostało naznaczone traumą, która wpłynęła na jej relację z własnym ciałem i jedzeniem. Wydarzenie (nie chcę spojlerować, chociaż jednak trochę spojleruje🙈),którego doświadczyła, sprawiło, że zaczęła traktować swoją otyłość jako formę ochrony przed światem, a jednocześnie jako ciężar, który ją więzi. To brutalnie szczera opowieść o jedzeniu, które staje się ucieczką, i ciele, które z czasem przestaje być własne. Podziwiam ją za odwagę dzielenia się najintymniejszymi aspektami swojego życia.
Nie da się odmówić tej książce siły – jest przejmująca, momentami trudna do zniesienia. Jednak przez cały czas czytania towarzyszyło mi wrażenie, że zamiast pisać dziennik, autorka powinna była przepracować swoją traumę na terapii. Mam świadomość, że pisanie jest formą „autoterapii”, ale w tym przypadku nie mogłam się pozbyć uczucia, że autorka bardziej tłumaczy swoje cierpienie, aniżeli stara się je zrozumieć, przepracować i uleczyć.
Językowo i stylistycznie książka nie jest wybitna. Można powiedzieć, że momentami trochę monotonna, ale jeśli chodzi o emocje, to jest bardzo intensywna. Moja największa trudność z jej oceną wynika z tematu, jaki porusza. Z jednej strony, nie można bagatelizować wpływu traumy na relację z jedzeniem i własnym ciałem. Z drugiej – nie do końca kupuję perspektywę autorki. Nie próbuje ona usprawiedliwiać swojej otyłości wprost, ale miejscami balansuje na granicy jej akceptacji bez głębszej refleksji nad konsekwencjami zdrowotnymi. Generalnie jest trochę minusów, ale koniec końców cieszę się, że ją przeczytałam.
Wciąga i zostaje w głowie na długo, ale jednocześnie budzi ona we mnie ogromny dysonans. Roxane Gay opowiada w niej swoją historię, i to nie byle jaką. Jej życie zostało naznaczone traumą, która wpłynęła na jej relację z własnym ciałem i jedzeniem. Wydarzenie (nie chcę spojlerować, chociaż jednak trochę spojleruje🙈),którego doświadczyła, sprawiło, że zaczęła traktować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo zastanawiałam, się jak tę książkę ocenić. Początkowo nie miałam innych odczuć niż próba współczucia i chociażby zrozumienia w najmniejszym stopniu tego, co przeżywa autorka. Doceniałam możliwość poznania jej doświadczeń i jej sposobu ich widzenia - i to pomimo wielu powtarzalnych przez kolejne rozdziały wątków i fraz... tak po prostu działa nasz umysł, gdy chce się dobrze oddać własne doświadczenia - skupia się na jednym, powtarza najbardziej nurtujące kwestie czy przemyślenia.
ALE.
Nadeszły późniejsze rozdziały. Zaczęło mieszać się zrozumienie w stosunku do prób interwencji że strony rodziny z absolutnym niezrozumieniem w kierunku prób interwencji że strony medyków. NIe chcę bronic medyków w 100% - stare pokolenie niestety jest wybitnie niedelikatne i niedostosowane do bycia akceptującym i wyrozumiałym społeczeństwem i wyjątkowo często potrafi być niedelikatne (delikatnie mówiąc - heh). ALE - kolejne ale zresztą: autorka niestety wszystkich wrzuca do jednego worka - rzuca przykładami wg niej rażących zachowań, które realnie mogłyby być - a w zasadzie są - potenajclalnie wymaganymi / zalecanymi / dobrymi interwencjami. Nie ma co ukrywać, że otyłość jest chorobą - jej powikłania i implikacje są wyjątkowo istotne dla długiego (i zdrowego) życia i każdy lekarz powinien wręcz walczyć o zdrowie swoich pacjentów - wszak lepiej zapobiegać niż leczyć. Smutno się to czytało.
W całej tej historii bez wątpienia zabrakło jednak odpowiedniego wsparcia psychologiczno-psychiatrycznego. Bo to, że autorka doświadczyła niewiarygodnej tragedii jest niepodważalne, ale w obliczu wyczuwalnej niechęci czy wręcz nienawiści do własnego ciała aż prosi się o wprowadzenie do jej życia odpowiednich zasobów, by poradzić sobie z sytuacją.
Końcówka książki jest rollercoasterem pełnym emocji - z jednej strony stawiamy czoła sytuacji poznania historii autorki przez bliskich i ostatecznej próbie zrozumienia sytuacji przez rodzinę. W kolejnym rozdziale zderzamy się z rozważaniami na temat aktualnej historii chłopaka, który tak skrzywdził autorkę w dzieciństwie - uważam, że jest to mimo wszystko najbardziej intymny i wyjątkowy fragment książki, który doskonale ukazuje jak potrafi działać ludzki umysł.
Pozycja absolutnie warta przeczytania. Myślę, że w dużym stopniu na mnie wpłynęła. Warto jednak zawsze zachować krytycyzm ;)
Długo zastanawiałam, się jak tę książkę ocenić. Początkowo nie miałam innych odczuć niż próba współczucia i chociażby zrozumienia w najmniejszym stopniu tego, co przeżywa autorka. Doceniałam możliwość poznania jej doświadczeń i jej sposobu ich widzenia - i to pomimo wielu powtarzalnych przez kolejne rozdziały wątków i fraz... tak po prostu działa nasz umysł, gdy chce się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ serii pamiętnik terapeutyczny. Bardzo emocjonalne i głęboko wrażliwe spostrzeżenia jak łatwo można kogoś zranić. Z drugiej strony część wynurzeń była raczej nadinterpretacją. Zwłaszcza te o tym, że w zatłoczonym miejscu wszyscy się patrzą, oceniają, w myślach jej ubliżają. Zapewne ktoś, może przelotnie coś pomyślał, ale to, że wszyscy odrywają się od swoich myśli i problemów, by akurat o autorce nieżyczliwie myśleć, a pewnie w tym tłumie byli inni na których można było też zwrócić uwagę (pijani, głośni, nieodpowiednio ubrani, niezbyt ładnie pachnący - repertuar jest długi),to było mocno nierealistyczne - i pokazujące co może się dziać w głowie nadwrażliwej na punkcie ciała i oceniania przez innych osobie, a nie o społecznościach jako takich.
Z serii pamiętnik terapeutyczny. Bardzo emocjonalne i głęboko wrażliwe spostrzeżenia jak łatwo można kogoś zranić. Z drugiej strony część wynurzeń była raczej nadinterpretacją. Zwłaszcza te o tym, że w zatłoczonym miejscu wszyscy się patrzą, oceniają, w myślach jej ubliżają. Zapewne ktoś, może przelotnie coś pomyślał, ale to, że wszyscy odrywają się od swoich myśli i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO jezuniu, bardzo ciężka, ale niesamowita książka. Szacun za brutalną szczerość i odwagę. Mam wielką nadzieję, że Autorce będzie tylko lepiej.
Postaram się bez spoilera - aż mnie roznosi poczucie niesprawiedliwości
O jezuniu, bardzo ciężka, ale niesamowita książka. Szacun za brutalną szczerość i odwagę. Mam wielką nadzieję, że Autorce będzie tylko lepiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostaram się bez spoilera - aż mnie roznosi poczucie niesprawiedliwości