On jest dla mnie

Okładka książki On jest dla mnie
Corinne Michaels Wydawnictwo: Muza Cykl: Arrowood Brothers (tom 3) literatura obyczajowa, romans
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Arrowood Brothers (tom 3)
Tytuł oryginału:
The One For Me
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2021-05-26
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-26
Data 1. wydania:
2020-08-18
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328716919
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
758 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
242
210

Na półkach:

Ta cześć podobała mi się najmniej z całej trójki, głównie ze względu na irytującą postawę Devney. Nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania w wielu aspektach.
Cala seria jest jednak godna polecenia.

Ta cześć podobała mi się najmniej z całej trójki, głównie ze względu na irytującą postawę Devney. Nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania w wielu aspektach.
Cala seria jest jednak godna polecenia.

Pokaż mimo to

1
avatar
464
453

Na półkach:

To już trzeci tom z serii "Arrowood Brothers", po który sięgnęłam. Nie wiem czemu, ale mimo, że nie są to powieści po które zazwyczaj lubię sięgnąć ta seria zrobiła na mnie dość spore wrażenie. Czy trzeci tom też dorównuje pozostałym dwóm? Sprawdźmy!


Przyjaźnię się z Devney od szóstego roku życia, ale nigdy jej nie powiedziałem, jak bardzo ją kocham. Jako zawodowy gracz w baseball spędzam większą część roku w rozjazdach, ale ona jest moim domem - jedynym, jaki znałem. Kiedy wróciłem do Sugarloaf, aby zająć się rodzinną farmą, dowiedziałem się, że Devney zamierza wyjść za mąż. Ale to był nieodpowiedni mężczyzna. Wpadłem w rozpacz. Nie mogłem do tego dopuścić.
Jeden cudowny pocałunek zmienił wszystko. Mam sześć miesięcy, żeby przekonać Devney, by to ze mną rozpoczęła swoje nowe życie. Robię co w mojej mocy. W końcu wydaje się, że osiągnąłem swój cel - nasz związek rozkwita i jesteśmy zgodni, że uda nam się wspólnie pokonać wszelkie przeszkody. I wtedy dochodzi do tragedii, która na zawsze odmieni życie Devney. Moja ukochana nie może ze mną wyjechać, a ja zaś, związany kontraktem, na pewno nie zostanę w Sugarloaf. Wiem, że ona jest dla mnie tą jedyną, lecz być może będę musiał pozwolić jej odejść ...


Fabuła powieści choć niezbyt jest skomplikowana to bardzo miła i lekka w odbiorze i dość emocjonująca. Dobrze mi się tę książkę czytało, jak w sumie i poprzednie części cyklu. Tym razem część opowiada o jednym z braci, który jest futbolistą więc fajne jest to, że w każdym tomie nie tylko poznajemy każdego z braci z osobna, ale też widzimy to, że rodzina i bracia są ze sobą w pewien sposób połączeni; rodzinnie i nie tylko.

Pióro autorki jest jak zawsze lekkie, książkę czyta się szybko i w sumie z zaciekawieniem, choć historia jest dość przewidywalna. Ciężko się od niej oderwać przed zakończeniem.
Bohaterowie tacy od pierwszych stron do polubienia, a przedstawienie ich historii od samego początku sprawiło, że coraz bardziej wciągała ona nas w swe odmęty. Fajne zagranie ze strony autorki. Widać też, że autorka niesamowicie potrafi wycisnąć z czytelnika różne emocje podczas czytania tej powieści. Interesujące jest też to, że w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych tomów, akcja w powieści tutaj biegnie zdecydowanie szybciej. Ma to swoje cele, które musicie niestety sprawdzić już sami...

Podsumowując:

"On jest dla mnie" to poruszająca i dość emocjonująca opowieść o historii miłosnej dwojga ludzi, którzy stają nagle przed naprawdę trudnymi wyborami. Książka wciąga, interesuje oraz historia tu przedstawiona jest naprawdę interesująca i ... cudowna i pełna niesamowitego klimatu. Ja ze swej strony polecam Wam po nią siegnąć. Jak i po całą tę serię! Idealna na długie, jesienno-zimowe wieczory!

To już trzeci tom z serii "Arrowood Brothers", po który sięgnęłam. Nie wiem czemu, ale mimo, że nie są to powieści po które zazwyczaj lubię sięgnąć ta seria zrobiła na mnie dość spore wrażenie. Czy trzeci tom też dorównuje pozostałym dwóm? Sprawdźmy!


Przyjaźnię się z Devney od szóstego roku życia, ale nigdy jej nie powiedziałem, jak bardzo ją kocham. Jako zawodowy gracz...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
499
69

Na półkach: , ,

Zdecydowanie najsłabsza część z całej serii a to tylko przez Devney. No cóż strasznie mnie wkur..... tutaj niby taaak baaardzo go kocha aaa z drugiej strony sama nie wiedziała czego chce no MASAKRA

Zdecydowanie najsłabsza część z całej serii a to tylko przez Devney. No cóż strasznie mnie wkur..... tutaj niby taaak baaardzo go kocha aaa z drugiej strony sama nie wiedziała czego chce no MASAKRA

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
287
39

Na półkach:

Polecam!

Polecam!

Pokaż mimo to

0
avatar
806
733

Na półkach:

Fajne jest w tych tomach to, że każdy jest o innym bracie, ale też każdy z nich opowiada inną historię - bardziej lub mniej szczęśliwą. Tutaj na plus zadziałała odrobina tragizmu, zbudowało to atmosferę jakiej nie było w poprzednich tomach. Sięgam od razu po ostatni tom, ciekawe jaka historia kryje się w książce o ostatnim bracie.

Fajne jest w tych tomach to, że każdy jest o innym bracie, ale też każdy z nich opowiada inną historię - bardziej lub mniej szczęśliwą. Tutaj na plus zadziałała odrobina tragizmu, zbudowało to atmosferę jakiej nie było w poprzednich tomach. Sięgam od razu po ostatni tom, ciekawe jaka historia kryje się w książce o ostatnim bracie.

Pokaż mimo to

6
avatar
749
717

Na półkach: ,

Bohaterowie: 7/10
Akcja: 6/10
Sposób pisania autorki/a/autorów: 9/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 6/10

O jejku, najsłabszy tom. O ile bohaterowie są jeszcze do zniesienia, o tyle cała fabuła ma tyle dramy "na siłę" że aż się czytać odechciewa. Straszliwie mi się przez to dłużyła. Szkoda, bo tom drugi to mistrzostwo.

Bohaterowie: 7/10
Akcja: 6/10
Sposób pisania autorki/a/autorów: 9/10
Okładka: 8/10
Kreatywność: 6/10

O jejku, najsłabszy tom. O ile bohaterowie są jeszcze do zniesienia, o tyle cała fabuła ma tyle dramy "na siłę" że aż się czytać odechciewa. Straszliwie mi się przez to dłużyła. Szkoda, bo tom drugi to mistrzostwo.

Pokaż mimo to

6
avatar
672
61

Na półkach:

Seria jest tak świetna, że historie bohaterów mogę polecić każdemu. Nie wiem przy,, którym tomie najbaardziej płakałam chybaa przy 2 i 3 tomie. Polecam. Tej serii nie można ominąć.

Seria jest tak świetna, że historie bohaterów mogę polecić każdemu. Nie wiem przy,, którym tomie najbaardziej płakałam chybaa przy 2 i 3 tomie. Polecam. Tej serii nie można ominąć.

Pokaż mimo to

3
avatar
938
876

Na półkach: , , ,

No i przyszedł czas na kolejnego brata. Tym razem poznajemy Seana, zawodowego gracza w baseball, który, jak każdy z braci został zmuszony do spędzenia sześciu miesięcy w Sugarloaf. Tam spotyka swoją wieloletnią przyjaciółkę, dziewczynę z którą wiele lat temu podzielili serce i choć żadne się do tego nie przyznało, nadal tkwią w nich niewypowiedziane uczucia.
Gdybym powiedziała, że było podobnie, to pewnie nie skłamałabym. Klimat, emocje, nawet niektóre elementy z historii, sposób opowiadania, przedstawiania czy układ. Ale serie, tym bardziej tego typu tak mają i albo ktoś to lubi i się z tym zgadza, albo musi szukać innych lektur.
Moim zdaniem, to znakomite historie na odstresowanie, odpoczynek, pobłądzenie marzeniami w świecie gdzie piękni mężczyźni spotykają idealnie kobiety i niezależnie jak wiele napotykają przeszkód na drodze do szczęścia docierają do niego. A potem trwają w nim do końca, z coraz większą miłością z dnia na dzień.
Podobnie jak poprzednie również historia Devney i Seana wzrusza, ściska za gardło, pokazuje, że miłość skrywana przez lata niekoniecznie musi wygasnąć, a jeśli między dwójką ludzi jest miłość i chęć wspólnego życia, to razem są w stanie pokonać niejedną przeszkodę.
Autorce trzeba oddać sprawiedliwość – choć tworzy niemal idealnych bohaterów, i dobiera im niesamowite bohaterki, a w tle przecudowną progeniturę, to każdą historię czyta się bardzo przyjemnie. Niekiedy nawet wierząc w opowiadane przez nią historie po których zostaje czytelniku sporo ciepła i zadowolenia.
Polecam, i jako kontynuację serii, ale również jako książkę czytaną oddzielnie. Mam już na półce historię ostatniego z braci, więc niedługo będę musiała się pożegnać z tą rodziną. Jednak jak wyczytałam z zapowiedzi, nie jest to ostatnia historia z Sugarloaf, więc być może jeszcze kilka miłości czytelniczych przede mną.

No i przyszedł czas na kolejnego brata. Tym razem poznajemy Seana, zawodowego gracza w baseball, który, jak każdy z braci został zmuszony do spędzenia sześciu miesięcy w Sugarloaf. Tam spotyka swoją wieloletnią przyjaciółkę, dziewczynę z którą wiele lat temu podzielili serce i choć żadne się do tego nie przyznało, nadal tkwią w nich niewypowiedziane uczucia.
Gdybym...

więcej Pokaż mimo to

110
avatar
420
129

Na półkach: , , ,

„ – Celny kolejny strzał wytycza właściwą drogę.
– Nie zawsze wygrywamy, Sean. Czasem zdarza się przegrać. Ale warto mieć poczucie, że przynajmniej próbowaliśmy, prawda?”

Nie skłamię, jeśli powiem, iż seria „The Arrowood Brothers” z każdym kolejnym tomem coraz mocniej podbija moje serce! „On jest dla mnie” to już trzecia część tego cudownego, wywołującego ogrom emocji cyklu od Corinne Micheals. Kolejna wspaniała, dojrzała, wzruszająca do łez opowieść, którą przeczytałam na jednym wdechu. 💛

Sean i Devney skradli cząstkę mojego serduszka. To cudownie przedstawieni bohaterowie, których po prostu nie da się nie obdarzyć głęboką sympatią. W książkach autorki szczególnie cenię sobie to, że tworzy ona tak niezwykle autentyczne, życiowe i szczere w każdym zachowaniu, geście oraz słowie postacie. Doskonale niedoskonałe postacie, którym aż chce się kibicować i to już od pierwszych stron! Za których szczęście mocno trzyma się kciuki. Bohaterów, którzy popełniają błędy, ponoszą porażki, ale jednocześnie potrafią się do nich przyznać i wyciągnąć wnioski ze swojego niekiedy zbyt pochopnego, kierowanego strachem postępowania. W tej powieści ogromnie urzekła mnie troskliwość, wyrozumiałość i czułość, jak również waleczność, cierpliwość oraz oddanie Seana, który z całych sił walczył o Devney i nie poddawał się mimo wielu przeszkód, które stawały im na drodze do szczęścia. To było piękne i ujmujące! W pewnym momencie zaczęłam najzwyczajniej w świecie zazdrościć głównej bohaterce, że ma w swoim życiu takiego fantastycznego, dobrego, kochanego człowieka. Bratnią duszę, zaufanego, prawdziwego przyjaciela, na którym może polegać, który ją na każdym kroku wspiera i po prostu jest przy niej zarówno w tych dobrych, jak i złych chwilach. Dev z kolei jest postacią upartą, silną, ale jednocześnie bardzo wrażliwą, nieufną, troszkę zamkniętą w sobie, o wielkim sercu, która wzbudza w czytelniku wiele uczuć. Od samego początku chciałam zajrzeć do jej wnętrza i odkryć każdą jej myśl, każdą pojedynczą emocję, która nią targała. Pragnęłam dowiedzieć się, jaką tajemnicę skrywa kobieta. Miałam swoje przypuszczenia, jednakże nie spodziewałam się, że ten sekret wyjdzie na jaw w tak tragicznych okolicznościach, a moje serce pęknie wtedy na wiele maleńkich kawałeczków. Wylałam mnóstwo łez podczas czytania tej książki, ale dzięki temu utkwiła mi ona w pamięci i już na zawsze się w niej zapisała. 💛

„On jest dla mnie” to przepiękna i chwytająca za serce historia o przyjaźni, która na naszych oczach przeradza się w coś więcej. Ewoluuje w szczere oraz niezłomne uczucie, jednak aby mogło ono w pełni zaistnieć, bohaterów czeka walka z demonami przeszłości, z przeciwnościami losu, a także ze strachem przed zranieniem i porażką, który powstrzymuje ich przed przekroczeniem i zatarciem tej ostatecznej, niewidzialnej granicy oddzielającej przyjaźń od miłości. To opowieść dojrzała i realistyczna, pełna wahania, niepewności, lęku, ale też nadziei, ciepła oraz pasji. Momentami bardzo zabawna, jak również bolesna i smutna. Może i jest to lektura nieco przewidywalna, ale to nie jest ważne, gdyż tutaj liczą się emocje, które są jej najważniejszym ogniwem. Namacalne uczucia i przeżycia postaci, które trzymają czytelnika przyklejonego do kartek książki od początku do samego końca. „On jest dla mnie” to wyjątkowa powieść, która pokazuje, że w życiu nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, ale warto podejmować ryzyko i walczyć o swoje marzenia i pragnienia. To przejmująca historia o miłości, przyjaźni, rodzinie, zaufaniu, poświęceniu i trudnych wyborach. Na ten moment ta część została moją ulubioną, ale przede mną jeszcze opowieść o losach ostatniego z braci Arrowood – Jacoba, więc dopiero po przeczytaniu czwartego tomu, będę mogła jednoznacznie stwierdzić, który z braci jest moim numerem jeden. 😍 Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie cyklu „The Arrowood Brothers”, to gorąco Was zachęcam, abyście po niego jak najszybciej sięgnęli. Warto, naprawdę! 💛

„ – Celny kolejny strzał wytycza właściwą drogę.
– Nie zawsze wygrywamy, Sean. Czasem zdarza się przegrać. Ale warto mieć poczucie, że przynajmniej próbowaliśmy, prawda?”

Nie skłamię, jeśli powiem, iż seria „The Arrowood Brothers” z każdym kolejnym tomem coraz mocniej podbija moje serce! „On jest dla mnie” to już trzecia część tego cudownego, wywołującego ogrom emocji...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
229
152

Na półkach:

Sean przyjaźni się z Devney od dziecka.
Nigdy jej nie powiedział, że jest w niej zakochany.
Jako zawodowy gracz w baseball jest w ciągłych rozjazdach.
Teraz wraca do Sugarloaf.
Dowiaduje się, że Devney zamierza wyjść za mąż. Nie może do tego dopuścić. Ma 6 miesięcy, żeby ją przekonać, by to z nim rozpoczęła nowe życie.
Czy mu się uda?

No i niestety przyszedł czas na ostatniego przystojniaka.
W tej części tak jak i w poprzednich były śmiech i łzy.
Zarówno Devney jak i Sean mieli swoje tajemnice i demony przeszłości z którymi musieli sobie poradzić.

Bardzo fajnie napisana seria.
Zostanie w moim sercu na dłużej.
Każdy z chłopaków nie miał lekko.
Po stracie matki zostali z ojcem, który ich bił.
Mieli nigdy nie wracać w rodzinne strony.
A tu proszę. Cała czwórka dzięki spadku po ojcu wróciła i znalazła swoje szczęście właśnie w Sugarloaf.
Przypadek? Nie sądzę. Ojciec wiedział, że popełnił błędy i w ten trochę pokrętny sposób chciał im to wynagrodzić.

Polecam Wam z czystym sumieniem całą serię 😍

Pamiętajcie, że jest to tylko moja skromna opinia.

Sean przyjaźni się z Devney od dziecka.
Nigdy jej nie powiedział, że jest w niej zakochany.
Jako zawodowy gracz w baseball jest w ciągłych rozjazdach.
Teraz wraca do Sugarloaf.
Dowiaduje się, że Devney zamierza wyjść za mąż. Nie może do tego dopuścić. Ma 6 miesięcy, żeby ją przekonać, by to z nim rozpoczęła nowe życie.
Czy mu się uda?

No i niestety przyszedł czas na...

więcej Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Corinne Michaels On jest dla mnie Zobacz więcej
Corinne Michaels On jest dla mnie Zobacz więcej
Corinne Michaels On jest dla mnie Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd