Świece w pogańskim gaju

Okładka książki Świece w pogańskim gaju
Jiří Kamen Wydawnictwo: Dowody na Istnienie Seria: Stehlík literatura piękna
265 str. 4 godz. 25 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Stehlík
Tytuł oryginału:
Elvis ze Záluží (2018)
Wydawnictwo:
Dowody na Istnienie
Data wydania:
2021-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-25
Liczba stron:
265
Czas czytania
4 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366778054
Tłumacz:
Elżbieta Zimna
Tagi:
literatura czeska mariusz szczygieł stehlik czechy dowody na istnienie opowiadania fantastyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Od humoru do horroru


Link do recenzji

841 1 255

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
512
99

Na półkach:

Rewelacyjna na chandrę.
Dosadna i absurdalna, znakomity koktajl dla wszystkich lubiących czeskie poczucie humoru.

Rewelacyjna na chandrę.
Dosadna i absurdalna, znakomity koktajl dla wszystkich lubiących czeskie poczucie humoru.

Pokaż mimo to

4
avatar
9
9

Na półkach:

Daj się uwieść blasku " Świec w pogańskim gaju ", a książka ta zawładnie Twoim umysłem i zostanie z Tobą na zawsze. A dni pogody i niepogodę szczególnie. Z okazji i bez ...warto/trzeba ją przeczytać. Te zdania przemówią do każdego: Pani mąż nie żyje. Umarł dziś popołudniu. Jego zwłoki znajdzie pani w łóżku, pokój numer osiem, hotel Korona, ten na głównej ulicy... Przecież potrafię odróżnić, czy ktoś żyje czy nie ... ( Co powiedzą wnuki ? ). ... Cztery morderstwa mi wystarczą. Nie lubię przesadzać ( Nagasaki i kropka na czole ) ... Teraz odgłosy jego chrapania oscylowały między wrzaskiem marcującego kocura a jękami kobiety zbliżającej się do orgazmu... Powieki mumii drgnęły...( Dziwka z Sofii i komunistyczne mumie ) - Wiesz, co mi się w tobie najbardziej podoba, że byłeś dyrektorem biblioteki. Podnieca mnie to... ( Dziadek wyskoczył przez okno ). Wyobraźnia Autora, jego poczucie humoru, wędrówki po krainie nonsensu, znajomość psychiki ludzkiej znajdą uznanie u wielu Czytelników. A te frapujące tytuły rozdziałów ( Oszczędny dziadek i jaszczurki w skrzynce na listy ), ( Świece w pogańskim gaju) czy ( Pieprzą się tam, Pawełku, albo Elvis z Záluža ) . Czyż trzeba lepszej rekomendacji ?

Daj się uwieść blasku " Świec w pogańskim gaju ", a książka ta zawładnie Twoim umysłem i zostanie z Tobą na zawsze. A dni pogody i niepogodę szczególnie. Z okazji i bez ...warto/trzeba ją przeczytać. Te zdania przemówią do każdego: Pani mąż nie żyje. Umarł dziś popołudniu. Jego zwłoki znajdzie pani w łóżku, pokój numer osiem, hotel Korona, ten na głównej ulicy... Przecież...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
745
476

Na półkach:

Nie lubię opowiadań, fanką czeskiej literatury też nie jestem. Ale w tej książce odnalazłam kilka zabawnych historii, kilka tak absurdalnych że tylko Czech mógł je napisać. Książka mnie wciągneła i miło spędziłam z nią czas.

Nie lubię opowiadań, fanką czeskiej literatury też nie jestem. Ale w tej książce odnalazłam kilka zabawnych historii, kilka tak absurdalnych że tylko Czech mógł je napisać. Książka mnie wciągneła i miło spędziłam z nią czas.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
614
178

Na półkach: , , ,

A to była taka książka w dezabilu. Spod kartek wypadała literalna bielizna. I czemu akurat trafiła pod moją strzechę?
Od zawsze zachwycałem się czeską literaturą i niezwykle rzadko dochodziło do rozczarowania. Zauroczyłem się serią Stehlik, a autor Kamen wkupił się w moje łaski po dwóch przeczytanych opowiadaniach zamieszczonych w magazynach literackich. Było błyskotliwie, z pomysłem i niekonwencjonalnie, a nieszablonową wyobraźnię zawsze docenię. I zabrałem się do czytania całego zbioru. Język przystępny, bez przepychu i wycieczek w stronę pretensjonalną, zupełnie nie ten kierunek. Ciągle było całkiem nieźle, lecz z każdym kolejną opowieścią coraz bardziej miałem dość epatowania seksem. Monotematyczność zaczęła uwierać, wybuchy fantazji wybuchami, aczkolwiek wszystkie drogi zaczęły prowadzić do ciała pojmowanego w dosłowny sposób.
Pojawia się opowiadanie z kotem, a to duży plus, inna sprawa, że dosyć zwyczajne jak na moc futrzaków.
Jednakże ciągle ta pozycja należy do całkiem zgrabnych, a gdyby nawet jakieś opowiadanie odciągało, to skutecznie na nowo przyciągnie do niej okładka.

A to była taka książka w dezabilu. Spod kartek wypadała literalna bielizna. I czemu akurat trafiła pod moją strzechę?
Od zawsze zachwycałem się czeską literaturą i niezwykle rzadko dochodziło do rozczarowania. Zauroczyłem się serią Stehlik, a autor Kamen wkupił się w moje łaski po dwóch przeczytanych opowiadaniach zamieszczonych w magazynach literackich. Było...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
547
352

Na półkach:

Humor tak absurdalny, że tylko Czech mógłby ją napisać. Super krótkie opowiadania, w których znajdziemy nektar i ambrozję czeskiego myślenia. Opowiadania pochłaniałam z wielkim apetytem na więcej.

Humor tak absurdalny, że tylko Czech mógłby ją napisać. Super krótkie opowiadania, w których znajdziemy nektar i ambrozję czeskiego myślenia. Opowiadania pochłaniałam z wielkim apetytem na więcej.

Pokaż mimo to

24
avatar
24
21

Na półkach: , , , ,

Ciekawie napisane farmazony sfrustrowanego seksualnie dewianta.

Ale po kolei.

Elementy tej książki, które są zdecydowanie na plus (+):

1. Ogólna stylistyka. Opowiadania są napisane w sposób intrygujący i nieszablonowy. Przekład został wykonany przez panią Elżbietę Zimną, której kunszt tłumaczeniowy niepodważalnie przyczynił się do tego, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. Utwory są barwne, każda z historyjek ma swój własny niepowtarzalny „klimat”, a autor ma naturalny talent do wciągania czytelnika w wykreowany przez siebie scenariusz. Także „literacko to się jakoś broni”.

2. Specyficzny rodzaj absurdu, który nie wykracza poza zakres naszego pojmowania, ale jednocześnie nagina rzeczywistość. Ulubionym zabiegiem autora było wciąganie głównego bohatera w zawirowania trochę rodem z „Procesu” Kafki (a przynajmniej tak mi się skojarzyło). Wszyscy wiedzą o co chodzi, ale nasz protagonista niekoniecznie. Historyjki często nie posiadają dosadnej puenty, kończą się „w środku”. Dla mnie osobiście nie stanowiło to problemu; lepiej zostawić zakończenie otwarte, niż na siłę wymyślać wytłumaczenie dla przestawionych zjawisk. Ten zabieg z pewnością nadaje książce jej specyficzny klimat.

3. Postacie. Są napisane dobrze...i tak, i nie, ale o tym będzie jeszcze poniżej. Pan Jiří z pewnością ma talent do budowania barwnych postaci. Ich charakter często zostaje uwypuklony poprzez pozornie nieistotne szczegóły, które sprawiają, że bohater nabiera osobliwych, indywidualnych cech. Jest to dość istotne, gdy mamy do czynienia z antologią krótkich opowiadań, w których naturalnie „nie ma czasu” się z bohaterami zapoznać. Dzięki zgrabnemu i atrakcyjnemu opisowi bohaterowie nie rozmywają się z ogólnym tłem powieści i łatwo wczuć się w ich perypetie.

A teraz trochę plusów ujemnych (-):

1. Nie jestem fanką scen erotycznych, więc niestety, tutaj się z Panem Kamenem nie zgraliśmy. Seks, seks i jeszcze raz seks. Na samym początku mi to nawet nie przeszkadzało, ale już w 1/3 książki zaczęło być męczące. Szczególnie ukochanymi przez autora scenariuszami były młode kobiety uwodzące dużo starszych od siebie mężczyzn i kobiety, które „osaczają” tych młodszych swoim temperamentem. W połowie uznałam, że mam do czynienia z ładnie oprawionymi, męskimi fantazjami, bo tak odrealnione były te historyjki. No, ale to w końcu surrealizm, to odrealnione musi być, co nie? Aczkolwiek, opowiadanie, w którym czterech mężczyzn obmacuje śpiącą kobietę i wspólnie stwierdza, że ona ich tam zaprosiła na ruchanie, było po prostu...odpychające, przepraszam, ale nie mam innego stwierdzenia. Tak samo, jak opis seksu trzynastolatki z dwudziestolatkiem. W tamtym momencie miałam wrażenie, że autor nie rozmawiał nigdy z dziewczyną, a już na pewno nie trzynastoletnią.

2. No i tutaj znowu przechodzę do kwestii postaci. Postacie męskie są wykreowane dobrze, podczas gdy opis postaci kobiecych pozostawia wiele do życzenia. Jest on raczej wybrakowany i płytki. Kobiety najczęściej przyjmują pozycję żon/kochanek/dziewczyn XYZ i nie wychodzą poza te ramy. Autor najwięcej czasu poświęca opisowi ich fizycznych walorów albo dywagacjom o tym, że lubią się ruchać. I że noszą obcisłe spódniczki. I że mają naprawdę obfity biust. Ale taki bardzo obfity. Prawie jak literka „B”. Niestety, te bohaterki były tak powierzchownie wykreowane, że nijak nie było jak się z nimi utożsamić, bo prawie wszystkie zdawały się pochodzić z przerysowanych, erotycznych magazynów.

Jakieś podsumowanie? Niestety, źle trafiłam. Naprawdę męczyłam się z tą książką. Paradoksalnie, czytałam ją przez to jeszcze szybciej, byle tylko móc się z nią jak najszybciej rozstać. Bo czyta się nieźle. Ale cały czas miałam wrażenie, że autor podczas tworzenia był niezwykle sfrustrowany seksualnie, przez co zamieścił tam swoją wizję napalonych kobiet. Kusicielek i ekscentryczek. I niestety, efekt był dość groteskowy. Chyba nie polecam.

Tak, pierwsze zdanie to clickbait. Jeśli tu dotarłeś, dziękuje za czas poświęcony na przeczytanie moich żali. Miłej kawusi życzę.

I tak poza tym, to śliczny projekt okładki. Propsy dla pani Kateřiny Sidonovej.

Ciekawie napisane farmazony sfrustrowanego seksualnie dewianta.

Ale po kolei.

Elementy tej książki, które są zdecydowanie na plus (+):

1. Ogólna stylistyka. Opowiadania są napisane w sposób intrygujący i nieszablonowy. Przekład został wykonany przez panią Elżbietę Zimną, której kunszt tłumaczeniowy niepodważalnie przyczynił się do tego, że książkę czyta się lekko i...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
62
62

Na półkach:

Na okładce napisano, że "ta książka powstała z radości pisania i dla radości powinna być czytana", co można uznać za najlepszą recenzję. Urzekająca kreatywność bije z tych opowiadań, prawdziwy popis ludzkiej fantazji.

Na okładce napisano, że "ta książka powstała z radości pisania i dla radości powinna być czytana", co można uznać za najlepszą recenzję. Urzekająca kreatywność bije z tych opowiadań, prawdziwy popis ludzkiej fantazji.

Pokaż mimo to

2
avatar
82
61

Na półkach:

Seks. humor, dystans do socjalistycznej rzeczywistości w typowym czeskim wydaniu dodatkowo przyprawiony szczyptą magii, ironii, horroru. Opowiadania często zaskakują zakończeniem. czasami ma się wrażenie, że zakończenia w ogóle nie ma. Literatura nie jest jakaś wybitnie górnolotna, ale zbudza ciekawość czytelnika. Warto przeczytać i opowiadać potem w knajpach, tawernach. Z pewnością można liczyć na to, że postawią nam za te opowieści niekoniecznie czeskie piwo.

Seks. humor, dystans do socjalistycznej rzeczywistości w typowym czeskim wydaniu dodatkowo przyprawiony szczyptą magii, ironii, horroru. Opowiadania często zaskakują zakończeniem. czasami ma się wrażenie, że zakończenia w ogóle nie ma. Literatura nie jest jakaś wybitnie górnolotna, ale zbudza ciekawość czytelnika. Warto przeczytać i opowiadać potem w knajpach,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
84
7

Na półkach: ,

Od zawsze ciężko mi oceniać zbiory opowiadań, bo to naturalne i logiczne, że jedne opowieści będą lepsze, inne gorsze; "Świece w pogańskim gaju" są przepełnione absurdem i ironią, zawierają tez pewną dozę humoru i melancholii. Moje "Top 3" z tego tomiku to "Nagasaki i kropka na czole", "Romy Schneider" i "Mania, puść mnie! Horror minimalistyczny". Przeczytajcie, sprawdźcie sami - według mnie warto zapoznać się choć z częścią tworów Kamena, choćby po to, by ot tak uśmiechnąć się pod nosem ;)

Od zawsze ciężko mi oceniać zbiory opowiadań, bo to naturalne i logiczne, że jedne opowieści będą lepsze, inne gorsze; "Świece w pogańskim gaju" są przepełnione absurdem i ironią, zawierają tez pewną dozę humoru i melancholii. Moje "Top 3" z tego tomiku to "Nagasaki i kropka na czole", "Romy Schneider" i "Mania, puść mnie! Horror minimalistyczny". Przeczytajcie, sprawdźcie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
62
50

Na półkach:

Lekko, abstrakcyjnie, z dowcipem.

Lekko, abstrakcyjnie, z dowcipem.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Jiří Kamen Świece w pogańskim gaju Zobacz więcej
Jiří Kamen Świece w pogańskim gaju Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd