Dziobak literatury. Reportaże latynoamerykańskie

Okładka książki Dziobak literatury. Reportaże latynoamerykańskie
Beata Szady Wydawnictwo: Dowody na Istnienie Seria: Seria Reporterska reportaż
310 str. 5 godz. 10 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Seria Reporterska
Wydawnictwo:
Dowody na Istnienie
Data wydania:
2021-05-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-28
Liczba stron:
310
Czas czytania
5 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366778092
Tłumacz:
Katarzyna Sosnowska, Marta Szafrańska-Brandt, Tomasz Pindel, Jerzy Wołk-Łaniewski, Nina Pluta, Bogumiła Lisocka-Jaegermann, Zuzanna Jaegermann, Dagmara Luboń, Radosław Powęska, Beata Szady, Justyna Garyga
Tagi:
Ameryka Łacińska reportaż literatura faktu
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 10 (46) / październik 2021 Anna Alboth, Wojciech Bonowicz, Karol Grygoruk, Eliza Kącka, Katarzyna Kazimierowska, Zuzanna Kowalczyk, Siergiej Lebiediew, Karolina Lewestam, Ania Morawiec, Herta Müller, Urszula Pieczek, Mateusz Roesler, Ewa Stusińska, Beata Szady, Lisa Taddeo, Anna Tatarska, Aleksandra Warecka, Marcin Wicha
Ocena 6,6
Pismo. Magazyn... Anna Alboth, Wojcie...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 7 (19) / lipiec 2019 Mila Bulska, Tadeusz Dąbrowski, Karol Grygoruk, Tove Jansson, Grzegorz Łapanowski, Anais López, Barry Lopez, Toby Manhire, Andrzej Muszyński, Wojciech Orliński, Kacper Pobłocki, Monika Prończuk, Adam Robiński, Marcin Sendecki, Paweł Sołtys, Beata Szady, Michał Szczęch, Marcin Wicha, Karolina Wigura
Ocena 7,6
Pismo. Magazyn... Mila Bulska, Tadeus...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Miasto bliźniąt i śmiech na pogrzebach – Ameryka Łacińska w reportażu



841 1 255

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
328 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1470
511

Na półkach: , ,

Bardzo przykro mi to pisać, ale okazało się, że z reportażem latynoamerykańskim kompletnie mi nie po drodze :( Starałam się. Zmęczyłam 2/3 książki - 25 na 35 fragmentów - i się poddałam. Jeśli na 8 wysłuchanych reportaży zainteresował mnie raptem jeden, a zapamiętałam dwa to chyba nie tędy droga. A szkoda. Myślałam, że odkryję coś dla mnie ciekawego .... :(

Bardzo przykro mi to pisać, ale okazało się, że z reportażem latynoamerykańskim kompletnie mi nie po drodze :( Starałam się. Zmęczyłam 2/3 książki - 25 na 35 fragmentów - i się poddałam. Jeśli na 8 wysłuchanych reportaży zainteresował mnie raptem jeden, a zapamiętałam dwa to chyba nie tędy droga. A szkoda. Myślałam, że odkryję coś dla mnie ciekawego .... :(

Pokaż mimo to

avatar
324
61

Na półkach: , ,

Książka ciekawa, zaskakująca i nierówna. Reportaże w niej zawarte pozwoliły mi poznać Amerykę Południową z bardzo nietypowej strony. Nadal niewiele o niej wiem, ale teraz przynajmniej mam w zanadrzu zapas ciekawostek.

Książka ciekawa, zaskakująca i nierówna. Reportaże w niej zawarte pozwoliły mi poznać Amerykę Południową z bardzo nietypowej strony. Nadal niewiele o niej wiem, ale teraz przynajmniej mam w zanadrzu zapas ciekawostek.

Pokaż mimo to

avatar
114
114

Na półkach:

Znakomity zestaw. Reportaż latynoamerykański jest tak znany w Polsce jak opisywana w nim Inca Kola. A szkoda (reportażu).
W takiej xiążce siłą rzeczy można zaprezentować czytelnikom tylko skromny wycinek twórczości pisarzy latynoamerykańskich, ale nawet to budzi respekt. W "Dziobaku" znajdziemy texty począwszy od strasznych, przerażających brutalnością opisywanych zdarzeń jak ten opisujący bezsensowny atak na pasażerów busika w Salwadorze, przez smutne jak ten opisujący trud życia w Wenezueli lub Mexico, po śmieszne do łez jak ten o imionach nadawanych dzieciom w Urugwaju.
To jedna z tych xiążek, które zawsze okazują się zbyt krótkie. Naprawdę super!

Znakomity zestaw. Reportaż latynoamerykański jest tak znany w Polsce jak opisywana w nim Inca Kola. A szkoda (reportażu).
W takiej xiążce siłą rzeczy można zaprezentować czytelnikom tylko skromny wycinek twórczości pisarzy latynoamerykańskich, ale nawet to budzi respekt. W "Dziobaku" znajdziemy texty począwszy od strasznych, przerażających brutalnością opisywanych zdarzeń...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
186
13

Na półkach:

Super zestaw reportaży, dodatkowo bardzo fajny format z krótką przedmową do każdego rozdziału.

Super zestaw reportaży, dodatkowo bardzo fajny format z krótką przedmową do każdego rozdziału.

Pokaż mimo to

avatar
1674
761

Na półkach: ,

Nierówna książka. Są reportaże bardziej nudne (np. ten o Marquezie) są też takie, które pokazują jak wygląda życie w różnych państwach Ameryki Południowej i Środkowej, oraz że życie w Polsce nie jest takie złe. Reportaże o Wenezueli i Salwadorze są najlepsze w całym zbiorze.

Anegdotka, nigdy nie słyszałam o Inca coli, ale w dniu, w którym przeczytałam reportaż, moja znajoma wrzuciła zdjęcie na Insta, że siedzi w pociągu i pije puszkę xD

Nierówna książka. Są reportaże bardziej nudne (np. ten o Marquezie) są też takie, które pokazują jak wygląda życie w różnych państwach Ameryki Południowej i Środkowej, oraz że życie w Polsce nie jest takie złe. Reportaże o Wenezueli i Salwadorze są najlepsze w całym zbiorze.

Anegdotka, nigdy nie słyszałam o Inca coli, ale w dniu, w którym przeczytałam reportaż, moja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
137
116

Na półkach: , ,

Czułem smak inka-coli czytając te reportaże. Bardzo dobry przekrój różnych styli pisania, jedne zaskakująco dobre, niektóre nieco rozczarowujące. Niemniej bardzo urokliwe, nierzadko wstrząsające i poszerzające myślenie na temat tego gatunku literackiego. To co mnie irytowało to przedmowy do każdego reportażu. Za dużo spoilerów.

Czułem smak inka-coli czytając te reportaże. Bardzo dobry przekrój różnych styli pisania, jedne zaskakująco dobre, niektóre nieco rozczarowujące. Niemniej bardzo urokliwe, nierzadko wstrząsające i poszerzające myślenie na temat tego gatunku literackiego. To co mnie irytowało to przedmowy do każdego reportażu. Za dużo spoilerów.

Pokaż mimo to

avatar
198
197

Na półkach:

Książka o trochę dziwnym tytule, ale za to bardzo ciekawa pod względem treści. „Dziobak literatury” to wybór reportaży latynoamerykańskich dokonanych przez Beatę Szady. Jak to z wyborami bywa, zapewne nigdy nie uda się dogodzić wszystkim odbiorcom. Redaktorka w swoim wyborze kierowała się możliwością zaprezentowania jak najszerszego spectrum tematów, podejmowanych przez latynoamerykańskich reporterów. Ponieważ prezentowane zagadnienie jest dość niszowe i zapewne niewielu w Polsce jest specjalistów, którzy mogą fachowym okiem ocenić zasadność wyboru akurat tych tekstów do zbioru, pozostaje mieć nadzieję, że pani Beata Szady dokonała słusznych wyborów. Osobiście jestem zdania, że są ku temu twierdzeniu mocne przesłanki.

Zbiór składa się z jedenastu tekstów przetłumaczonych na język polski przez różnych tłumaczy. Do każdego reportażu redaktorka napisała słowo wstępne, co jest bardzo dobrym pomysłem. Dzięki temu polski odbiorca otrzymuje każdorazowo informacje o osobie autora danego reportażu oraz garść podstawowych wiadomości dotyczących opisywanego kraju, zdarzenia lub osoby. Na końcu książki znajdziemy również krótkie posłowie autorstwa Mariusza Szczygła.

Ale zanim przejdę do oceny samych reportaży, warto podkreślić znaczenie omawianej publikacji. Wydaje mi się, że na polskim rynku wydawniczym tematyka latynoamerykańska nadal jest mało obecna. Poza dawnymi tekstami Ryszarda Kapuścińskiego, a w nowszych czasach Artura Domosławskiego, wciąż stosunkowo niewiele pojawia się u nas pozycji przybliżających aktualną sytuację tego kontynentu. A szkoda, bo naprawdę wiele tam się dzieje i jest o czym pisać. Dlatego wielkie uznania dla pani Beaty Szady za realizację projektu, który z pewnością poszerzy naszą wiedzę o państwach latynoamerykańskich.

Jest jeszcze kwestia tytułu. Dziobak to dość nietypowe zwierzę, występujące na co dzień w Australii, które łączy w sobie cechy kilku gatunków. Tak samo traktowany jest reportaż na terenie Ameryki Łacińskiej. Tytułowy „dziobak literatury” to określenie, które nadał gatunkowi jeden z tamtejszych dziennikarzy. Ma ono oddawać niejednorodność gatunkową, o której każdorazowo decyduje twórca tekstu. Jak już wspomniałem na wstępie, w recenzowany zbiorze redaktorka starała się zaprezentować szeroką gamę tematów w przekroju ogromnego przecież kontynentu. Tym samy niemożliwe było zachowanie jednorodności i spójności tematycznej całego tomu. W rezultacie obok tematów śmiertelnie poważnych przewijają się teksty lżejsze gatunkowo oraz reporterskie portrety. Mnie osobiście ten wybór koncepcji antologii w niczym nie przeszkadzał. Każdy z tekstów potraktowałem dokładnie tak, jak chciała tego redaktorka – jako degustacyjną próbkę doboru i sposobu ujęcia reporterskiego tematu.

Kolejnym, nierozerwalnym z przyjętą koncepcją książki, faktem jest zatem ilość oraz ważkość informacji, które otrzymujemy w danym tekście. Inny bowiem ładunek informacyjny ma zamykający cykl reportaż „Caracas. Miasto w ranach” Martina Caparrosa, a inny „Imperium inki” duetu Marcos Aviles i Daniel Titinger. Również zupełnie inny ciężar emocjonalny znajdziemy w tekście „Spłonęliśmy w busie” Carlosa Martineza niż, powiedzmy, „Ostatni urugwajski Hitler” Leonarda Haberkorna. Tym samym w „Dziobaku literatury” obok siebie gości banał i tragizm, trywialność i powaga. Myślę, że ta skrajność tematyki całkiem dobrze oddaje specyfikę całego kontynentu latynoamerykańskiego, w którym nieskrępowana radość życia nieraz przeplata się z szokująca i brutalną codziennością.

Największą moc rażenia ma oczywiście tekst poświęcony wojnie gangów w Salwadorze - makabryczny i wstrząsający w szczegółach, odsłania głęboką pogardę dla życia drugiego człowieka. Ciężko zapomnieć o tym, co opisał jego autor. Pod względem poznawczym natomiast bardzo dobrze prezentuje się zamykający zbiór reportaż poświęcony sytuacji w Wenezueli, na wpół upadłemu państwu o gigantycznych złożach ropy naftowej. Te dwa reportaże można zaliczyć do miana sztandarowych, gdyż ukazują rzeczywisty tragizm życia zwykłego człowieka. Z pozostałych tekstów podobał mi się ten poświęcony rozrastającemu się w zapadłej, boliwijskiej mieścinie kultowi Che Guevary, gdzie za parę bolivianos (waluta Boliwii) można zobaczyć krzesło, na którym siedział legendarny rewolucjonista lub wysłuchać relacji ostatnich żyjących świadków jego pojmania i stracenia. W ogóle uważam, że reportaże z tego typu mało znanych miejsc i regionów są istnymi perełkami, które zawsze przyjemnie odkrywać, nawet jeśli dotyczą rzeczy błahych i codziennych.

Osobiście nie mam właściwie żadnych zastrzeżeń do prezentowanego zbioru. Ewentualne mankamenty, o których wspomniałem wyżej, wynikają tylko i wyłącznie z przyjętej koncepcji. Książkę pochłonąłem błyskawicznie, oddając się przyjemności odkrywania fascynującego kontynentu, jakim bez wątpienia jest Ameryka Łacińska. Mam zatem gorącą nadzieję, że na jednym „dziobaku” się nie skończy. Gorąco polecam.

Książka o trochę dziwnym tytule, ale za to bardzo ciekawa pod względem treści. „Dziobak literatury” to wybór reportaży latynoamerykańskich dokonanych przez Beatę Szady. Jak to z wyborami bywa, zapewne nigdy nie uda się dogodzić wszystkim odbiorcom. Redaktorka w swoim wyborze kierowała się możliwością zaprezentowania jak najszerszego spectrum tematów, podejmowanych przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
129
78

Na półkach:

Dobra, acz nierówna. Niektóre reportaże ciekawe, wciągające, niektóre dla mnie płaskie i zajmujące miejsce. Miły wstęp do zapoznania się z działem reportaży z Ameryki Południowej

Dobra, acz nierówna. Niektóre reportaże ciekawe, wciągające, niektóre dla mnie płaskie i zajmujące miejsce. Miły wstęp do zapoznania się z działem reportaży z Ameryki Południowej

Pokaż mimo to

avatar
3285
601

Na półkach: ,

Intrygujący tytuł, wyciszona i nienachalna okładka do tego zaskakująca zawartość, to chyba w największym skrócie najważniejsze atuty zbioru reportaży latynoamerykańskich p. Beaty Szady.

Ciekawość świata, chęć poznania i poszerzenia swojej wiedzy powoduje, że człowiek sięga po różnego rodzaju literaturę, a reportaż jest chyba najbardziej w tej kwestii wymiernym tego wyznacznikiem w przypadku braku czasu czy możliwości dogłębnego zbadania tematu. To taki smaczek, ciekawostka, tekst dokumentalny, który pozwala przynajmniej w jakimś chociaż minimalnym stopniu zaspokoić nasz głód informacji.

Dzięki swej różnorodności tematycznej Dziobak podbija serca czytelników. Myślę, że wybór poszczególnych reportaży został dokonany celowo przez autorkę, aby choć trochę rozsmakować się w Ameryce Łacińskiej i jej ogromnej wielorakości.

Dla mnie właściwie wszystkie zamieszczone w tej antologii teksty dziennikarskie okazały się być pouczające, ale też i zabawne czy szokujące. Najbardziej utkwiły mi w pamięci ten o Marquezie, incacoli, czy mieście bliźniaków. Bardzo ciekawym zabiegiem posłużyła się autorka dodając wstępniaki przed każdym z nich co pozwoliło na bardziej wnikliwe zrozumienie sensu ich treści.

Serdecznie polecam

Intrygujący tytuł, wyciszona i nienachalna okładka do tego zaskakująca zawartość, to chyba w największym skrócie najważniejsze atuty zbioru reportaży latynoamerykańskich p. Beaty Szady.

Ciekawość świata, chęć poznania i poszerzenia swojej wiedzy powoduje, że człowiek sięga po różnego rodzaju literaturę, a reportaż jest chyba najbardziej w tej kwestii wymiernym tego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
211
85

Na półkach:

Po przeczytaniu zbioru reportaży pod redakcją Beaty Szady mam naprawdę ambiwalentne odczucia. Polski rynek wydawniczy jest ubogi w literaturę latynoamerykańską. Kraje Ameryki Łacińskiej są, moim zdaniem, niezwykle interesujące pod względem politycznym, kulturowym, społecznym. Toteż twierdzę, że redaktorka miała ogromne pole do popisu jeśli chodzi o dobór reportaży do swojej książki (szczególnie, że nie musiały to być wyłącznie nowe teksty). I twierdzę, że tej szansy nie wykorzystała. Tematycznie- groch z kapustą, jakościowo- średnio.

Dwa reportaże, które uznałabym za dobre: "Spłonęliśmy w busie" Carlosa Martineza i "Caracas, miasto w ranach" (o ogromnym kryzysie socjalno-społecznym, wywołanym hiperinflacją wenezuelskiej waluty) Martina Caparrosa.
Oprócz tego trzy reportaże, które mają coś do przekazania, śmieszą, bądź szokują: Przekupnie Che Guevary (o tym, jak znany rewolucjonista stał się boliwijskim bożkiem, a jednocześnie legendą nakręcającą biznes), Ostatni urugwajski Hitler (o chęci wyróżnienia swoich potomków poprzez nadanie "wyjątkowego" imienia, co prowadzi do niemałych absurdów), Czilangopolis (o życiu zwykłych ludzi w meksykańskiej stolicy).
Połowa z tego zbioru to niestety nieporozumienie.

Jednak wcale nie słaby poziom reportaży dziwi najbardziej, a wstęp i komentarze redaktorki, mające w czytelniku wzbudzić poczucie wyjątkowości, nieszablonowości i oryginalności tegoż zbioru: "wybitni reporterzy", "dziennikarstwo najwyższej jakości uprawiane bez pieniędzy", "sławy reporterskie", "tekst o niebywałej sile rażenia", ... To wszystko puste słowa.
Redaktorka nie dała czytelnikowi przestrzeni do własnych przemyśleń i opinii. Nie wiem, jak można napisać we wstępie do jednego z reportaży: "To najmniej reprezentatywny tekst w tej antologii. Bardziej esej niż reportaż."

Po przeczytaniu zbioru reportaży pod redakcją Beaty Szady mam naprawdę ambiwalentne odczucia. Polski rynek wydawniczy jest ubogi w literaturę latynoamerykańską. Kraje Ameryki Łacińskiej są, moim zdaniem, niezwykle interesujące pod względem politycznym, kulturowym, społecznym. Toteż twierdzę, że redaktorka miała ogromne pole do popisu jeśli chodzi o dobór reportaży do swojej...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Beata Szady Dziobak literatury. Reportaże latynoamerykańskie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd