Dziesięć tysięcy drzwi

Okładka książki Dziesięć tysięcy drzwi Alix E. Harrow Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Dziesięć tysięcy drzwi
Alix E. Harrow Wydawnictwo: Iuvi fantasy, science fiction
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
The Ten Thousand Doors of January
Wydawnictwo:
Iuvi
Data wydania:
2020-04-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-04-15
Data 1. wydania:
2019-09-10
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379660612
Tłumacz:
Andrzej Goździkowski
Tagi:
samopoznanie księga przygody podróże
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
641 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1900
347

Na półkach: ,

[...]
W chwilach, gdy drzwi się otwierają, kiedy rzeczy przepływają między światami, dzieją się historie.
[...]
Książki mogą pachnieć tanimi dreszczykami emocji lub żmudną nauką, literacką wagą lub nierozwiązanymi tajemnicami.
Ta pachniała jak żadna książka, którą kiedykolwiek trzymałam. Cynamonowy i węglowy dym, katakumby i glina. Wilgotne nadmorskie wieczory i wilgotne od potu południe pod palmami. Pachniało, jakby leżało w poczcie dłużej niż jakakolwiek paczka, krążąc po świecie od lat i gromadząc warstwy zapachów, jak włóczęga w zbyt wielu ubraniach.
Pachniało, jakby sama przygoda została zebrana w dziczy, wydestylowana do dobrego wina i rozlana na każdej stronie.

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak to jest stanąć na progu spełniającego się marzenia, obiecuję, że ta książka jest Twoim kluczem do otwarcia tych drzwi.

[...]
W chwilach, gdy drzwi się otwierają, kiedy rzeczy przepływają między światami, dzieją się historie.
[...]
Książki mogą pachnieć tanimi dreszczykami emocji lub żmudną nauką, literacką wagą lub nierozwiązanymi tajemnicami.
Ta pachniała jak żadna książka, którą kiedykolwiek trzymałam. Cynamonowy i węglowy dym, katakumby i glina. Wilgotne nadmorskie wieczory i wilgotne od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
481
22

Na półkach:

Piękna historia, dobrze skonstruowana i napisana (choć tłumacz/redaktor nie zawsze ogarniał). Polecam szczególnie nastolatkom. Mimo, że jestem osobą dorosłą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością.
Historia mimo elementów fantastycznych pokazuje niezbyt miłe strony życia, fakt. Ale to mądra pozycja.
Niektóre postaci są paskudne, wiele jest niejednoznacznych. Bohaterowie pozytywni nie są doskonali, popełniają błędy - z zaślepienia, zaniechania. Jednocześnie potrafią sobie i innym wybaczać. A cierpienie potrafią przekuć w zasoby.

Piękna historia, dobrze skonstruowana i napisana (choć tłumacz/redaktor nie zawsze ogarniał). Polecam szczególnie nastolatkom. Mimo, że jestem osobą dorosłą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością.
Historia mimo elementów fantastycznych pokazuje niezbyt miłe strony życia, fakt. Ale to mądra pozycja.
Niektóre postaci są paskudne, wiele jest niejednoznacznych. Bohaterowie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
135
21

Na półkach:

"To jest pięknie napisane!" Właśnie tak wyglądała moja reakcja na pierwsze zdania książki. Niestety później było tylko gorzej. Ogólnie uważam, że to dobra książka, ale totalnie nie dla mnie. Bardzo ciężko było mi przez nią przebrnąć, ale zawzięłam się, że ją skończę. Zajęło mi to jakieś 10 miesięcy, ale czytałam ją na jakieś 3 razy. Po prostu parę miesięcy nie mogłam się zebrać, żeby do niej wrócić. Nie wciągnęła mnie i chociaż uważam, że pomysł był ciekawy, to całokształt był w moim odczuciu nudny.

"To jest pięknie napisane!" Właśnie tak wyglądała moja reakcja na pierwsze zdania książki. Niestety później było tylko gorzej. Ogólnie uważam, że to dobra książka, ale totalnie nie dla mnie. Bardzo ciężko było mi przez nią przebrnąć, ale zawzięłam się, że ją skończę. Zajęło mi to jakieś 10 miesięcy, ale czytałam ją na jakieś 3 razy. Po prostu parę miesięcy nie mogłam się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
173
91

Na półkach:

To chyba pierwsza książka przygodowa, która sprawiła, że okropnie się wynudziłam...

Ta opowieść to dobitny przerost formy nad treścią. Harrow zastosowała tak wiele porównań, alegorii i metafor, że po prostu obrzydziła mi czytanie a ja odliczałam strony do końca, do tego miałam wrażenie że stron jest tyle samo co tytułowych drzwi. Przez tę irytację w ogóle nie potrafiłam wciągnąć się w fabułę i w żaden sposób nawet nie kibicowałam January podczas jej niebezpiecznych przygód.

W tej książce bardzo dużo się dzieje, mamy portale między światami, poszukujących się kochanków w innych wymiarach itp. itd. ale wszystko idzie jak krew w piach przez ten kwiecisty język, który wybitnie odciągał mnie od fabuły.

Dodatkowo autorka wprowadziła równolegle prowadzone historie a każda pisana jest w innej formie, co bardzo mnie wybijało z rytmu. Historia January pisana jest w formie pierwszej osoby z dodatkowymi przemyśleniami a dziennik/książka dziesięć tysięcy drzwi pisana jest w trzeciej formie osobowej. Dodatkowe wyjaśnienia Yule w przypisach dodatkowo mnie drażniły aż zaczęłam je pomijać.

Autorka jest historykiem i trochę czułam się tak jakbym czytała właśnie książkę z historii a nie fantasy dla młodzieży.

To chyba pierwsza książka przygodowa, która sprawiła, że okropnie się wynudziłam...

Ta opowieść to dobitny przerost formy nad treścią. Harrow zastosowała tak wiele porównań, alegorii i metafor, że po prostu obrzydziła mi czytanie a ja odliczałam strony do końca, do tego miałam wrażenie że stron jest tyle samo co tytułowych drzwi. Przez tę irytację w ogóle nie potrafiłam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
9
6

Na półkach:

Streszczenie:
January Scaller całe swoje dzieciństwo spędziła w rezydencji pana Locke'a, pracodawcy jej ojca. Była grzeczną dziewczynką, dopóki nie znalazła Drzwi i dostała książki pt. "Dziesięć tysięcy drzwi". Kiedy zaoferowano jej członkostwo w Towarzystwie jej całe życie wywróciło się do góry nogami.
Po wydostaniu się z zakładu dla chorych psychicznie kobiet wraz z Badem, Jane i Samuelem podróżowała, ścigana przez członków Towarzystwa, w poszukiwaniu Arkadii, która miałam być bezpiecznym miejscem.
Po dotarciu na miejsce nie nacieszyli się zbyt długo spokojem, zaatakowani przez jednego z członków.
January postanawia wyruszyć w dalszą wędrówkę z Badem, bojąc się o bezpieczeństwo swoich pozostałych towarzyszy. Udaje się do miejsca zamieszkania swojej matki w nadzieji, że tam znajdzie drogę do prawdziwego domu.

Opinia:
Oryginalny pomysł, ciekawie napisany przez autorkę, ale dużym minusem jest początek. Dużo dat i skakania między różnymi okresami. Książkę czyta się dość długo i nie koniecznie z wielkim zaciekawieniem.

Streszczenie:
January Scaller całe swoje dzieciństwo spędziła w rezydencji pana Locke'a, pracodawcy jej ojca. Była grzeczną dziewczynką, dopóki nie znalazła Drzwi i dostała książki pt. "Dziesięć tysięcy drzwi". Kiedy zaoferowano jej członkostwo w Towarzystwie jej całe życie wywróciło się do góry nogami.
Po wydostaniu się z zakładu dla chorych psychicznie kobiet wraz z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Bardzo powolna, niby jest przygoda i akcja ale bardzo skracana. Autorka skupiła się na przemianie psychicznej głównej bohaterki niż na przygodzie ale właśnie to mi się tak w niej spodobało. Oczywiście nie dla każdego, może się znudzić ale jeśli dać jej szansę to może się okazać, że warto.

Bardzo powolna, niby jest przygoda i akcja ale bardzo skracana. Autorka skupiła się na przemianie psychicznej głównej bohaterki niż na przygodzie ale właśnie to mi się tak w niej spodobało. Oczywiście nie dla każdego, może się znudzić ale jeśli dać jej szansę to może się okazać, że warto.

Pokaż mimo to

avatar
265
265

Na półkach:

Ciekawa, tajemnicza utrzymana w baśniowym klimacie.

🗝 Od samego początku zabrała mnie do swojego świata i zachwyciła. Nie mogłam się od niej oderwać.

🚪Są takie książki, od których nie oczkujesz zbyt wiele. Tak było i w tym przypadku.

🗝 Fabuła bardzo interesująca, świeża, dopracowana w stu procentach.

🚪To historia, której nie zapomnicie szybko. Momentami czytałam w zapartym tchem, innym razem uśmiechałam się do siebie, przeżyłam dużo wspaniałych chwil z bohaterami, których uwielbiam.

🗝 Historia pełna miłości, wzruszeń, podróży. Mówiąca o sile wiary i nadziei na lepsze jutro. W dodatku to przepiękne wydanie, które cieszy oko.

Główna bohaterka to młoda rezolutna osóbka. January Scaller wychowuje się pod okiem Pana Locka ponieważ jej tata podróżuje po świecie, w poszukiwaniu wyjątkowych okazów sztuki dla Lock'a. Pewnego dnia zmienia się wszystko, gdy dziewczyna dowiaduje się, kim tak naprawdę jest Lock. Czy January uda się odnaleźć drzwi do jej świata? Czy będzie jej dane ujrzeć matkę, którą straciła przed laty oraz ojca, który zaginął?

Jeśli poszukujecie lektury pełnej tajemnic, wspaniałych bohaterów i baśniowego klimatu to zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

Ciekawa, tajemnicza utrzymana w baśniowym klimacie.

🗝 Od samego początku zabrała mnie do swojego świata i zachwyciła. Nie mogłam się od niej oderwać.

🚪Są takie książki, od których nie oczkujesz zbyt wiele. Tak było i w tym przypadku.

🗝 Fabuła bardzo interesująca, świeża, dopracowana w stu procentach.

🚪To historia, której nie zapomnicie szybko. Momentami czytałam w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
79
73

Na półkach:

Książka o ciekawym tytule i pięknej, przyciągającej wzrok okładce oraz ciekawym opisie na tejże okładce okazała się dla mnie pewnym zawodem. Mam wrażenie, że spotkałam się tutaj trochę z "przerostem formy nad treścią".

Od samego początku dość kwiecisty język sprawił, że poczułam jakąś nutkę magii w tej historii. Pierwsze strony sprawiły, że chętnie zasiadałam do lektury i byłam ciekawa, co właściwie się wydarzy. Baśniowa narracja sprawiała, że czułam, jakbym przenosiła się do nieco innego świata.

Jednak w trakcie czytania mój entuzjazm nieco opadał. Miałam wrażenie, że książka się nie kończy i czytam ją już całe wieki, a nie dotarłam nawet do połowy. Teoretycznie historia często zaskakiwała zwrotami akcji, a autorka wyraźnie starała się, aby tempo opowieści było odpowiednie, jednak czasem pewne fragmenty przynudzały i wydłużały się. Choć w książce nie brakuje wydarzeń, to nie wiedzieć czemu żadne z nich jakoś nie chwytało mnie specjalnie za serce - ot, czytam sobie pewną baśń i choć zastanawiam się, jak się skończy to nie przywiązuję do niej większej wagi czy emocji. Kwiecisty język i nieskończenie pojawiające się porównania do różnych rzeczy w końcu zaczęły mnie irytować, bo miałam wrażenie, że właśnie przez to książka niesamowicie się dłuży i jest gruba. Również główna bohaterka, którą miejscami miałam ochotę wręcz potrząsnąć, nie przekonała mnie zbytnio do siebie, choć teoretycznie jej zachowanie zostało wyjaśnione na ostatnich kartach książki.

Szkoda, bo samą historię uważam za ciekawą, intrygująca i oryginalną. Autorka musiała sobie zadać sporo trudu aby nie pogubić się w powiązaniach i odpowiednio kierować czytelnika. Jednak może gdyby akcja toczyła się bardziej wartko i język nieco się zmienił, nawet za cenę skrócenia książki, to historia by na tym zyskała. Tak naprawdę ostatecznie wciągnęłam się dopiero dobrze po połowie książki, gdy w końcu coś tam zaczęło się dziać. January, właśnie ze względu na zachowanie, była mi w sumie dość obojętna i nie za bardzo przejmowałam się jej losem. Prędzej zastanawiałam się jaki los spotkał Adelaide.

Nie jest to zła opowieść - jeśli ktoś lubi baśniowe klimaty, magię wyciekającą z książek, a do tego nie oczekuje wartkiej akcji i nie przeszkadza mu kwiecisty język - to mogę polecić. Ja jednak czuję pewien zawód, bo choć sama historia jest oryginalna i ciekawa, to książka bardzo mi się dłużyła i zastanawiałam się, kiedy wreszcie ją skończę, a chyba nie o to chodzi w powieściach. Gdyby były połówki gwiazdek otrzymałaby 5,5, ostatecznie jednak dam jej 5, bo 6 w moim odczuciu byłoby trochę za dużo, gdyż 6 otrzymywały ode mnie książki, które wciągnęły mnie znacznie bardziej, a miały jakieś inne uchybienia.

Książka o ciekawym tytule i pięknej, przyciągającej wzrok okładce oraz ciekawym opisie na tejże okładce okazała się dla mnie pewnym zawodem. Mam wrażenie, że spotkałam się tutaj trochę z "przerostem formy nad treścią".

Od samego początku dość kwiecisty język sprawił, że poczułam jakąś nutkę magii w tej historii. Pierwsze strony sprawiły, że chętnie zasiadałam do lektury i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
423
96

Na półkach:

Do książki miałam dwa lub nawet trzy podejścia. Finalnie daje mocne 6 gwiazdek, za pomysł, wyrazistych bohaterów i klimat. Pomimo że książka mi się podobała, po jej przeczytaniu mam jakiś niedosyt, czegoś mi w niej brakło. Może obrazu innych "gdzieś", opisu inności, która dla "innych" jest normalnością. Brakuje mi nakreślenia choć kilku z tych światów.
Również brakuje mi ukazania przez autorkę możliwości daru głównej bohaterki (nic więcej nie pisze by nie spoilerować ).
Książka przyjemna, ciekawa, ale nie koniecznie do postawienia w mojej biblioteczce osobistej.

Do książki miałam dwa lub nawet trzy podejścia. Finalnie daje mocne 6 gwiazdek, za pomysł, wyrazistych bohaterów i klimat. Pomimo że książka mi się podobała, po jej przeczytaniu mam jakiś niedosyt, czegoś mi w niej brakło. Może obrazu innych "gdzieś", opisu inności, która dla "innych" jest normalnością. Brakuje mi nakreślenia choć kilku z tych światów.
Również brakuje mi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
594
89

Na półkach: ,

„Dziesięć tysięcy drzwi” może okazać się poruszającą historią o dorastaniu pośród różnych światów lub nudnym dziennikiem nastolatki, w którym nic się nie dzieje. Opinia w tym przypadku wyjątkowo zależy od czytelnika i również moje zdanie opiera się na bardzo subiektywnych odczuciach.

Faktem jest, że autorka skupiła się nie na wartkiej akcji i emocjonujących walkach czy pościgach, ale na kreacji bohaterów. Forma dziennika i narracja pierwszoosobowa ułatwiają opisy przeżyć wewnętrznych January, ale również jej ojca w książce, którą po nim odziedziczyła. Jest to zatem bardzo osobista historia, której głównymi tematami są pozostawanie w zgodzie z samym sobą, wiara w swoje przekonania i determinacja w dążeniu do celu. Na wyższym poziomie interpretacji lekcja ta jest bez zarzutu.

Niestety jednak ten moralny przekaz, choć bardzo wartościowy, nie jest przedstawiany zbyt interesująco. Akcja jest bardzo wolna, dopiero w około połowie książki bohaterka buntuje się i opuszcza rodzinną posiadłość. Do tej pory robiła w zasadzie niewiele, przez co z trudnością utrzymywałam uwagę i chęć kontynuacji. Sytuacji nie pomagają również fragmenty tytułowej książki. Mają one dwie funkcje: po pierwsze, przekazanie informacji na temat funkcjonowania równoległych światów i drzwi między nimi – i niestety jest to podane w suchej formie traktatu naukowego, co tylko odstrasza od czytania. Po drugie, opowiadają historię z przeszłości, która początkowo jest oderwana od „współczesnej” linii czasowej, a dopiero z czasem czytelnik poznaje jej powiązanie w główną bohaterką. I chociaż od pewnego momentu zaczyna się robić ciekawie, a zakończenie ładnie zamyka wszystkie wątki, to jednak lektura była mało wciągająca.

Jest to pozycja, którą trudno jest ocenić obiektywnie, gdyż jej wady mogą zostać uznane przez wielu czytelników za zalety. Warto wspomnieć, że dużym plusem jest tutaj skupienie się na samej bohaterce, a nie na wątku miłosnym, który mógłby wyjść na prowadzenie, gdyby tylko autorka miała takie życzenie. W tym przypadku jednak może być to dobrą rekomendacją dla nastolatek ze względu na przekazywane wartości, natomiast fani bardziej klasycznego fantasy prawdopodobnie mogą ją pominąć.

„Dziesięć tysięcy drzwi” może okazać się poruszającą historią o dorastaniu pośród różnych światów lub nudnym dziennikiem nastolatki, w którym nic się nie dzieje. Opinia w tym przypadku wyjątkowo zależy od czytelnika i również moje zdanie opiera się na bardzo subiektywnych odczuciach.

Faktem jest, że autorka skupiła się nie na wartkiej akcji i emocjonujących walkach czy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Alix E. Harrow Dziesięć tysięcy drzwi Zobacz więcej
Alix E. Harrow Dziesięć tysięcy drzwi Zobacz więcej
Alix E. Harrow Dziesięć tysięcy drzwi Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd