Historie rodzinne

Okładka książki Historie rodzinne
William Wharton Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
233 str. 3 godz. 53 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
Saying uncle
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
233
Czas czytania
3 godz. 53 min.
Język:
polski
ISBN:
8371206119
Tłumacz:
Wojsław Brydak
Tagi:
literatura amerykańska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
765 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
745
664

Na półkach: , , ,

Książka jest sentymentalna, pełna rodzinnego, małżeńskiego ciepła. Chyba po raz pierwszy Wharton rozłożył swoją całą rodzinę tą daleką i tą bliską na czynniki pierwsze. Dużo możemy się dowiedzieć dlaczego autor stał się taki , a nie inny i my także czytając tą pozycję zmuszamy się poniekąd do refleksji, do zastanowienia się nad sobą samym, zastanawiamy się nad naszym związkiem, nad naszą rodziną czy otoczeniem najbliższych nam osób. Nikt tak już nie pisze jak Wharton. Dla wielu czytelników może to być infantylne, nudne jak flaki z olejem, ale przecież pisarz ukazał nie tylko swoją postać, osób mu bliskich, ale także zmusza nas osobiście do zastanowienia się nad sensem własnego życia, a niewiele dzisiaj książek ma ten dar. Czytamy dla zabicia czasu , czytamy i zapominamy książkę, odkładając ją na półkę i sięgamy po kolejną i kolejną i brak refleksji. Tutaj jest inaczej i moim skromnym zdaniem brakuje takich książek na rynku, tym bardziej, że autor nie ubarwia , nie upiększa nie przedstawia siebie samego w lepszym świetle niż jest. Jest to jakby swoista autobiografia która została uzupełniona po ponad trzydziestu latach. I tutaj autor ukazuje samego siebie w świetle dnia codziennego , w świetle w mroku nic nie ukrywa nawet nie ma takiego zamiaru. Dlaczego tak postąpił ? Jest szczery i tego samego oczekuje od swojego czytelnika, żeby każdy z nas kto sięgnie po tą książkę podjął się rozmyślaniom, zatrzymał się na chwilę w tym pędzie szalonym wyścigu szczurów i pomyślał chociaż na moment i zastanowił się, poddał refleksji, analizie swoje życie osobiste, rodzinne, małżeńskie.
Pozycja szczera, prawdziwa taka jakie jest życie .Nie ma tutaj laurki jest tak jak jest inaczej nie mogło być , bo byłby to fałsz. Ja osobiście również się zastanowiłem kto największy wpływ na mnie miał w przeszłości, że to kim i jaki dzisiaj jestem jest jego/ jej zasługą. I takie powinny być książki , które bawią ucząc , ucząc wychowują , wychowując bawią. ( cytując klasyka ) .
William Wharton ,, Historie rodzinne ‘’ obnażył cały swój umysł i wspomnienia i sądzę, że wśród tego możemy my jako czytelnik odnaleźć się w tym wszystkim, odnaleźć samego siebie, bo każdy z nas ma takie historie rodzinne, lepsze, gorsze, ciekawsze…..smutne, śmieszne…..samo życie.

Książka jest sentymentalna, pełna rodzinnego, małżeńskiego ciepła. Chyba po raz pierwszy Wharton rozłożył swoją całą rodzinę tą daleką i tą bliską na czynniki pierwsze. Dużo możemy się dowiedzieć dlaczego autor stał się taki , a nie inny i my także czytając tą pozycję zmuszamy się poniekąd do refleksji, do zastanowienia się nad sobą samym, zastanawiamy się nad naszym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3182
72

Na półkach:

Wharton musiał zyskać bardzo dużą popularność skoro wydano mu tę książkę.
Są to wspomnienia o wujkach, stryjach i ciotkach autora oraz trochę rozważań o życiu i śmierci. W sumie nic ciekawego ani odkrywczego. Gdyby napisał to jakiś autor bez ustalonej renomy, nikt by mu tego nie wydał.

Wharton musiał zyskać bardzo dużą popularność skoro wydano mu tę książkę.
Są to wspomnienia o wujkach, stryjach i ciotkach autora oraz trochę rozważań o życiu i śmierci. W sumie nic ciekawego ani odkrywczego. Gdyby napisał to jakiś autor bez ustalonej renomy, nikt by mu tego nie wydał.

Pokaż mimo to

avatar
454
377

Na półkach: ,

Pan Wharton zaserwował swym czytelnikom mądrą książkę o życiu, umieraniu oraz wartości jaką dla każdego z nas winna być rodzina. Przekrój przez wszystkich tych wujów i stryjów, pokazanie odrębności i wyjątkowości każdego z nich oraz roli jaką odegrał w życiu autora, uświadamia nam jak ważny jest w naszym rozwoju każdy członek rodziny, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Gdyż to właśnie rodzina tworzy nas, nasze postawy, opinie i zachowania. To także bardzo pouczająca książka o stracie i umieraniu oraz pogodzeniu się z tym co nieuniknione. Polecam bardzo, bardzo gorąco!

Pan Wharton zaserwował swym czytelnikom mądrą książkę o życiu, umieraniu oraz wartości jaką dla każdego z nas winna być rodzina. Przekrój przez wszystkich tych wujów i stryjów, pokazanie odrębności i wyjątkowości każdego z nich oraz roli jaką odegrał w życiu autora, uświadamia nam jak ważny jest w naszym rozwoju każdy członek rodziny, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
431
423

Na półkach: ,

Już od dawna słyszałam, że warto zasięgnąć po któreś z dzieł Whartona, ale nie miałam ku temu sposobności. Tak się jednak złożyło, że wynalazłam "Historie rodzinne" na wymianie książek i postanowiłam sprawdzić, co w trawie piszczy. No i piszczy coś bardzo specyficznego, do tej pory mi nieznanego.
Ta lektura oparta jest po części na grze słownej, a po części na biografii autora. Nie jednak w taki oczywisty sposób, jak moglibyśmy się spodziewać - nie ma tutaj sprecyzowanych konkretnych etapów życia, są za to... wujkowie (i historie o nich), z których każdy reprezentuje inne wartości kształtujące przyszłego pisarza. Po części bardzo pomysłowe, a po części niestety niezbyt udane. Spora część książki przypominała mi pamiętnik - Wharton skupia się na wydarzeniach, które w jego życiu odegrały wielką rolę, a które dla czytelnika są najzwyczajniej w świecie nudne. Mniej więcej dlatego uważam, że to forma pisana raczej dla samego siebie niż dla ukazania światu.
Trochę czuję się zawiedziona, ale słyszałam, że to jedno z gorszych dzieł autora, więc może nie powinnam się zniechęcać. Przede mną jeszcze jedna lektura i raczej po nią sięgnę, lecz tej nie uważam za godną polecenia.

Już od dawna słyszałam, że warto zasięgnąć po któreś z dzieł Whartona, ale nie miałam ku temu sposobności. Tak się jednak złożyło, że wynalazłam "Historie rodzinne" na wymianie książek i postanowiłam sprawdzić, co w trawie piszczy. No i piszczy coś bardzo specyficznego, do tej pory mi nieznanego.
Ta lektura oparta jest po części na grze słownej, a po części na biografii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
416
92

Na półkach:

Bardzo lubię książki i styl pisania pana Whartona.
Gdy książka trafiła w moje ręce, pomyślałam sobie: mam czytać książkę o wujkach Whartona? Co może być w niej interesującego? Oczywiście nie zawiodłam się. Opisy członków rodziny autora pokazują, jak każdy z nich w jakiś sposób ukształtował i wpłynął na jego życie. Przedstawił nam też różnorodność charakterów i osobowości tworzących rodzinę oraz uczucia i relacje między jej członkami. Bardzo dobra pozycja, do przeczytania w jedno popołudnie :-)

Bardzo lubię książki i styl pisania pana Whartona.
Gdy książka trafiła w moje ręce, pomyślałam sobie: mam czytać książkę o wujkach Whartona? Co może być w niej interesującego? Oczywiście nie zawiodłam się. Opisy członków rodziny autora pokazują, jak każdy z nich w jakiś sposób ukształtował i wpłynął na jego życie. Przedstawił nam też różnorodność charakterów i osobowości...

więcej Pokaż mimo to

avatar
364
346

Na półkach: ,

Wiliam Wharton jest pisarzem, który w prostych słowach potrafi przenieść czytelnika w inny świat, inną epokę- co nadaje jego książkom taki swojski urok. Dzięki takim "czarom" "Historie rodzinne"- w których autor dyskutuje sam ze sobą wspominając swoich krewnych- stają się takie bardziej nasze- bo każdy ma w swojej rodzinie niespełnionego sportowca, złotą rączkę, dziecko szczęścia. Bardzo ciepła opowieść, którą przyjemnie się czyta.

Wiliam Wharton jest pisarzem, który w prostych słowach potrafi przenieść czytelnika w inny świat, inną epokę- co nadaje jego książkom taki swojski urok. Dzięki takim "czarom" "Historie rodzinne"- w których autor dyskutuje sam ze sobą wspominając swoich krewnych- stają się takie bardziej nasze- bo każdy ma w swojej rodzinie niespełnionego sportowca, złotą rączkę, dziecko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
569
295

Na półkach: ,

Galeria 15 portretów wujków i stryjków Williama Whartona, w tym jego własny. Książka napisana w wieku gdy autor miał 40 lat, a w wieku 70, każdy z opisów jakby "dokończony" (piękne, refleksyjne podsumowanie).
Mi wszyscy Ci faceci pomieszali się, pogubiłam się w tych imionach wujków, ciotek, ich dzieci ;)

Nie to jest jednak w tej książce najważniejsze.
To ładnie, rzeczowo nakreślone wspomnienia, to refleksja nad swoją własną męskością, nad rolą rodziny. "I to umacnia mnie w przekonaniu, że przede wszystkim istniejemy poprzez rodzinę. Jesteśmy wtedy pewną całością, złożoną z odrębnych i odmiennych ciał".
Poruszyło mnie bardzo osobiste wyznanie autora o początkach jego życia małżeńskiego, o problemie z seksualnością. Dojrzały, mądry mężczyzna szczerze wyznaje, z perspektywy przeżytych 70 lat,co jest, co powinno być, istotą, podstawą związku.

Jeszcze taki cytat:"No cóż w głębi duszy malujemy nasz wizerunek świata. To tam tkwi wszystko, tam gromadzą się te stosy obrazków, które dopiero przemieszane z naszą wyjątkowością, naznaczone nią, tworzą to coś odrębnego, co uważamy za własne "ja"".

Galeria 15 portretów wujków i stryjków Williama Whartona, w tym jego własny. Książka napisana w wieku gdy autor miał 40 lat, a w wieku 70, każdy z opisów jakby "dokończony" (piękne, refleksyjne podsumowanie).
Mi wszyscy Ci faceci pomieszali się, pogubiłam się w tych imionach wujków, ciotek, ich dzieci ;)

Nie to jest jednak w tej książce najważniejsze.
To ładnie, rzeczowo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
151
122

Na półkach:

Wharton typowy! Swobodne, powolne snucie opowieści tym razem o mężczyznach w jego rodzinie. Jak zwykle u Whartona książka nie dostarcza emocji, skoku adrenaliny czy zwrotu akcji (czy też akcji w ogóle). Na pewno dostarcza spokój, melancholię. Dla fanów literatury Whartona.

Wharton typowy! Swobodne, powolne snucie opowieści tym razem o mężczyznach w jego rodzinie. Jak zwykle u Whartona książka nie dostarcza emocji, skoku adrenaliny czy zwrotu akcji (czy też akcji w ogóle). Na pewno dostarcza spokój, melancholię. Dla fanów literatury Whartona.

Pokaż mimo to

avatar
336
88

Na półkach:

Urzekło mnie.

Urzekło mnie.

Pokaż mimo to

avatar
753
455

Na półkach:

Nie potrafię ocenić książek Wharton'a obiektywnie. Zaczytywałam się w nim w liceum i żywię ogromny sentyment do jego twórczości.

Nie potrafię ocenić książek Wharton'a obiektywnie. Zaczytywałam się w nim w liceum i żywię ogromny sentyment do jego twórczości.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
William Wharton Historie rodzinne Zobacz więcej
William Wharton Historie rodzinne Zobacz więcej
William Wharton Historie rodzinne Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd