Śliska sprawa

Okładka książki Śliska sprawa
Volker Kutscher Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Komisarz Gereon Rath (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Komisarz Gereon Rath (tom 1)
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2019-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-24
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328064188
Tłumacz:
Anna Kierejewska
Tagi:
Berlin kryminał kryminał retro manipulacja międzywojnie niebezpieczeństwo policjant szantaż śledztwo wyścig z czasem zabójstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Chicago nad Sprewą


Link do recenzji

1533 454 111

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
287
287

Na półkach: ,

Solidny niemiecki produkt. Mercedes prozy sensacyjnej – może trochę pękaty, na pewno daleko mu do lekkości i szaleństwa ferrari czy lambo, ale niezawodny. Każdy jego element to perfekcyjny wytwór doskonałego rzemiosła. No i jak na pękate maszyny przystało, trudno go zaparkować. Prowadzi się tę narracyjną machinę, a właściwie ona prowadzi, doskonale.
Najłatwiej określić „Śliską sprawę” Volkera Kutschera koktajlem z Ellroya i Ryszarda Ćwieleja. Tego Ćwierleja z międzywojnia, w którym głównym bohaterem jest komisarz Antoni Fischer. I to nie tylko dlatego, że panowie chodzą tu w kapelutkach, a panie noszą pończochy. Jasne, ornamentyka jest ważna, ale Kutscher to coś więcej niż staranne oddanie realiów tamtych czasów.
„Śliska sprawa” to ellroyowski, zbliżający się do brutalizmu, cyniczny naturalizm podany w lekkiej, charakterystycznej dla Ćwierleja, sowizdrzalskiej formie. I to zarówno w warstwie fabularnej, narracyjnej jak i charakterologicznej. W teorii brzmi to karkołomnie, ale niemiecki pisarz jest tak wytrawnym rzemieślnikiem, że na pozornie chybotliwych fundamentach, stawia naprawdę solidną budowlę. Jego powieść trzyma w napięciu już od pierwszych akapitów. Akcje rwie do przodu w niewiarygodnym tempie mimo, że Kutscher sporo miejsca poświęca szczegółom społecznym, politycznym, urbanistycznym oraz architektonicznym Berlina z czasów dwudziestolecia międzywojennego. Rwie do przodu i trzyma w napięciu, chociaż nie ma tu jakichś zaskakujących zwrotów akcji. Fabularnie „Śliska sprawa” to niemiecka autostrada.
Znakomita jest tu także konstrukcja głównego bohatera. Komisarz Gereon Rath jest postacią zaskakująco, jak na literaturę popularną, złożoną i wieloznaczną. Na dodatek bardzo rozwijająca się w czasie – od naiwnego żółtodzioba, przez ckliwego romantyka i ambitnego karierowicza do zdeterminowanego cynika. Można go lubić, ale łatwo też irytuje. Jest w swoim dziwnym skrzyżowaniu odwagi i małości bardzo ludzki. Mimo, że w gruncie rzeczy niezbyt sympatyczny, budzi naszą empatię, przyciąga.
Oczywiście na upartego można się do powieści Kutschera przyczepić. Najłatwiej nazywając ją kopią amerykańskiego noir. Zresztą pisarz nie ukrywa swoich inspiracji. W końcu jednego z bohaterów nazwał Marlow. Twarda proza spod znaku Dashiella Hammeta, Raymonda Chandlera i Rossa Macdonalda z pewnością była dla niego inspiracją, ale Sergio Leone tworząc swoje antywesterny też czerpał z klasycznych amerykańskich „końskich oper”. Oczywiście Volker Kutscher nie jest Sergiem Leone powieści sensacyjnej. „Śliska sprawa” to jednak nie ta liga co „Za garść dolarów” czy „Dawno temu na dzikim zachodzie”, jednak jej jakość robi wrażenie, a lektura jest prawdziwą przyjemnością. Eskapizmem w najczystszej formie. I tylko dziwi, że wydawnictwo WAB, mimo zapowiedzi, nie zdecydowało się na wydanie kolejnych powieści o komisarzu Rathu. Literatury rozrywkowej tej klasy nadal jest u nas zbyt mało.

Solidny niemiecki produkt. Mercedes prozy sensacyjnej – może trochę pękaty, na pewno daleko mu do lekkości i szaleństwa ferrari czy lambo, ale niezawodny. Każdy jego element to perfekcyjny wytwór doskonałego rzemiosła. No i jak na pękate maszyny przystało, trudno go zaparkować. Prowadzi się tę narracyjną machinę, a właściwie ona prowadzi, doskonale.
Najłatwiej określić...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
388
94

Na półkach:

Czytało się nieźle, chociaż... trochę za dużo dłużyzn, szczegółowych opisów ulic i pubów (te niemieckie nazwy), ale bohater nieidealny, myślący, ciekawy. Sięgnę po drugi tom, gdy się ukaże. Warto przeczytać przed obejrzeniem serialu.

Czytało się nieźle, chociaż... trochę za dużo dłużyzn, szczegółowych opisów ulic i pubów (te niemieckie nazwy), ale bohater nieidealny, myślący, ciekawy. Sięgnę po drugi tom, gdy się ukaże. Warto przeczytać przed obejrzeniem serialu.

Pokaż mimo to

2
avatar
683
259

Na półkach: ,

Pomysł dobry, intryga ciekawa ale wszystko niemożebnie rozwleczone na prawie 600 stronach. Niczego by ta książka nie straciła gdyby była o połowę chudsza. A jeszcze główny bohater, który jest postacią co najmniej denerwującą. Jedna z niewielu pozycji w których większą sympatię budzą postacie negatywne. Podobno serial jest lepszy. Jestem w to w stanie uwierzyć bo powieść jest taka sobie.

Pomysł dobry, intryga ciekawa ale wszystko niemożebnie rozwleczone na prawie 600 stronach. Niczego by ta książka nie straciła gdyby była o połowę chudsza. A jeszcze główny bohater, który jest postacią co najmniej denerwującą. Jedna z niewielu pozycji w których większą sympatię budzą postacie negatywne. Podobno serial jest lepszy. Jestem w to w stanie uwierzyć bo powieść...

więcej Pokaż mimo to

13
Reklama
avatar
751
653

Na półkach: , ,

Pierwsze spotkanie z komisarzem Gereonem Rath. Na początku jest dość ciekawie, czuć od pierwszych stron przedwojenny klimat. Potem książka czasami nudzi i dłuży się, w końcu prawie 600 stron to jest dość obszerna lektura. Volker Kutcher jest wyjątkowo szczegółowy aż do bólu/ i znudzenia, jednak przebrnąwszy przez wątki typowo obyczajowe, uzbroiwszy się w cierpliwość warto dotrwać do samego końca. Ten jest dość osobliwy. Ogólnie rzec biorąc sam pomysł na książkę, jego realizacja , jest naprawdę bardzo dobra. Książka mogła by być ciut jedynie krótsza, a tak to prawdę powiedziawszy nie ma się do czego przyczepić. Jest ciekawy klimat. Ciekawa historia która ma wiele wątków. Są ciekawe i intrygujące postacie . Nie ma tutaj fantastyki, superbohaterów nieśmiertelnych obdarzonych niebywałą siłą czy szczęściem. Tutaj są ludzie realni, prawdziwi i to jest warte tutaj zauważenia.
Pierwsze spotkanie, miało nie być kolejnego , ale koniec uratował książkę. Nie wiem jednak czy będzie następny raz skoro wydawnictwo nie zamierza zapewne kontynuacji serii po polsku.

Pierwsze spotkanie z komisarzem Gereonem Rath. Na początku jest dość ciekawie, czuć od pierwszych stron przedwojenny klimat. Potem książka czasami nudzi i dłuży się, w końcu prawie 600 stron to jest dość obszerna lektura. Volker Kutcher jest wyjątkowo szczegółowy aż do bólu/ i znudzenia, jednak przebrnąwszy przez wątki typowo obyczajowe, uzbroiwszy się w cierpliwość warto...

więcej Pokaż mimo to

32
avatar
464
422

Na półkach:

Tym razem do sięgnięcia po tę powieść zachęcił mnie niesamowity serial kryminalny pt. „Babylon Berlin”, który nakręcono właśnie na podstawie powieści Kutschera. Właściwie w ogóle nie oglądam tych nowych zagranicznych seriali produkowanych przez różne płatne kanały telewizyjne. Jednak pierwszy odcinek niemieckiego serialu zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, że obejrzałam całą serię, z niecierpliwością czekając na kolejne odcinki. Była to najdroższa produkcja telewizyjna w historii niemieckiej telewizji, na którą wydano blisko 40 milionów Euro, a za scenariusz i reżyserię odpowiadał Tom Tykwer, znany chociażby z epickiego „Pachnidła”. Klimat lat 20-tych i 30-tych Złotego Berlina i Republiki Weimarskiej oddano na ekranie po mistrzowsku. Scenografia, fabuła, kreacje aktorskie oraz muzyka uzupełniały się idealnie, tworząc telewizyjny majstersztyk.

Serial zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, że logiczną konsekwencją było w moim przypadku przeczytanie książki, mimo iż nie miała ona zbyt pochlebnych recenzji. Rozważałam nawet sięgnięcie po wersję oryginalną, ale kolejka na moim regale spowodowała, że w międzyczasie wydano polskie tłumaczenie. Póki co, przetłumaczono na polski tylko pierwszą cześć serii o komisarzu Gereonie Rath’cie, chociaż Kutscher napisał ich kilka. Fakt, iż „Śliska sprawa” to kryminał retro, był tylko kolejnym plusem przemawiającym na korzyść tej książki, gdyż jestem totalnie zauroczona tym gatunkiem, odkąd przeczytałam pierwszą powieść Marka Krajewskiego. Poza tym, fabuła świetnie uzupełnia trylogię Charlotte Link, którą obecnie czytam.

C.D.: https://czytany-blog.blogspot.com/

Tym razem do sięgnięcia po tę powieść zachęcił mnie niesamowity serial kryminalny pt. „Babylon Berlin”, który nakręcono właśnie na podstawie powieści Kutschera. Właściwie w ogóle nie oglądam tych nowych zagranicznych seriali produkowanych przez różne płatne kanały telewizyjne. Jednak pierwszy odcinek niemieckiego serialu zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, że obejrzałam...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
316
274

Na półkach:

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)

Pokaż mimo to

2
avatar
123
121

Na półkach:

"Śliska sprawa" to pierwszy tom cyklu kryminałów, których bohaterem jest komisarz Rath. Powieść napisana jest w stylu rerto, a jej akcja toczy się w Berlinie w 1929 roku.
Muszę przyznać, że największe wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne. Autor doskonale oddał klimat nastrojów panujących w Republice Weimarskiej po klęsce Niemiec w I Wojnie Światowej. Mamy tu wszystko: politykę, zdobywające popularność ruchy komunistyczne, zbrodnie, szukanie sposobu na wzbogacenie się. Jeśli chodzi o fabułę, jest wielowątkowa. Mnogość bohaterów, zdarzeń, wpomnień z przeszłości bohatera wielokrotnie mnie gubiła. Mimo to historia była bardzo interesująca, więc dobrnęłam do jej końca. Nie wiem jednak czy sięgnę po kolejne części tej serii.

"Śliska sprawa" to pierwszy tom cyklu kryminałów, których bohaterem jest komisarz Rath. Powieść napisana jest w stylu rerto, a jej akcja toczy się w Berlinie w 1929 roku.
Muszę przyznać, że największe wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne. Autor doskonale oddał klimat nastrojów panujących w Republice Weimarskiej po klęsce Niemiec w I Wojnie Światowej. Mamy tu wszystko:...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
64
63

Na półkach:

Trudno mi ocenić tą książkę, ponieważ, jak wielu innych najpierw obejrzałem serial. Dlatego jeśli ktoś chciałby ją czytać po serialu - to odradzam. Będzie zawiedziony. Książka sama w sobie nie jest zła, ciekawie - da nas - opisany Berlin przełomu lat 20/30, niezła intryga. Jednak brakuje napięcia i lepiej byłoby - moim zdaniem - gdyby autor zdecydował się na powieść z kryminalnym podtekstem niż odwrotnie.

Trudno mi ocenić tą książkę, ponieważ, jak wielu innych najpierw obejrzałem serial. Dlatego jeśli ktoś chciałby ją czytać po serialu - to odradzam. Będzie zawiedziony. Książka sama w sobie nie jest zła, ciekawie - da nas - opisany Berlin przełomu lat 20/30, niezła intryga. Jednak brakuje napięcia i lepiej byłoby - moim zdaniem - gdyby autor zdecydował się na powieść z...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1722
650

Na półkach: , , , ,

Niemiecki (w ramach listopadowego wyzwania) kryminał, czytany równolegle z jego komiksową adaptacją – „Złotym Berlinem” Arne Jyscha. Podobno na jego podstawie powstał serial, jakoby najdroższy w historii niemieckiej telewizji.
Kryminał retro, albowiem rozgrywa się w Berlinie, w 1929 roku. Ostatnie lata Republiki Weimarskiej, jeszcze wszystko wolno, stolica Niemiec rozwija się, buduje, ale też bawi i na ulicach demonstruję siły polityczne, przede wszystkim skrajne (komuniści i w mniejszym stopniu faszyści). A na tym wszystkim szemrane interesy robią „ringvereiny” (organizacje przestępcze) oraz Rosjanie, od trockistów, poprzez komunistów aż do niedobitków carskiej ochrany, a także oczywiście skorumpowani przedstawiciele aparatu władzy.
W takim środowisku rozpoczyna swoją karierą w policji komisarz Gereon Rath, przeniesiony z Kolonii do berlińskiej obyczajówki. Zupełnie przypadkiem (z jego punktu widzenia) rozpoznaje jako ofiarę morderstwa człowieka, który nachodził jego mieszkanie (a właściwie pokój) w poszukiwaniu poprzedniego lokatora. I tak rozpoczyna swoje własne śledztwo, które następnie ciekawie się zapętli i obrośnie kolejnymi trupami, nie tylko ze światka przestępczego. Ale ponieważ nie sama pracą człowiek żyje, Gereon pozna też młodą stenotypistkę …
Język powieści jest prosty, a fabuła linearna i nieskomplikowana. Niestety, nie mamy za dużo zagadek, ale zdarzają się niespodzianki. Jak to już się utarło w kryminałach retro autorzy za bardzo stawiają na to ostatnie słowo. I w tym przypadku Belin opisany jest bardzo precyzyjnie, podobnie jak jego legalne i nielegalne lokale, dworce, policyjny „zamek” czy ówczesne zwyczaje. Zaletą jest oddanie z jednej strony atmosfery dekadencji, mistrzowsko pokazanej w słynnym filmie „Kabaret”, a z drugiej podskórnego rewanżyzmu środowisk wywodzących się z armii niemieckiej oraz społecznych wyrzutków, których dowartościowuje rosnąca w siłę NSDAP i jej zbrojne ramię – wtedy jeszcze SA. Opisy są bardzo realistyczne, miasto żyje, w nocnych lokalach króluje alkohol, płatny seks i narkomania, prężnie rozwija się (to w końcu niemiecka tradycja) przemysł pornograficzny. A polityka wszędzie pcha swoje łapy. Na razie jeszcze z wielu stron i to kolejna zaleta książki. Przedwojenne Niemcy kojarzą się nam jednoznacznie z nazizmem, a przecież oni rządzili tylko od 1933.
Ciekawie i przekonywająco pokazane postacie, szczególnie wyżsi rangą policjanci oraz przedstawiciele półświatka. Generalnie widać pruski dryl i szwarcpedagogikę – kult stopni, rang, rozkazów i podległości. Najsłabiej wypada para głównych bohaterów, szczególnie Charly. Tu z kolei mamy rozwój sytuacji jak w amerykańskim filmie, z szybką sinusoidą uczuć i teatralnych emocji. Mimo to, autor zrobił na mnie lepsze wrażenie od Krajewskiego (co ciekawe, to nazwisko występuje w książce, ale postać ma na imię Franz).
Plus za brak błędów historycznych, typowych dla amerykańskiej literatury popularnej oraz nie wybielanie własnego społeczeństwa. Porządna, solidna niemiecka produkcja, jednak bez artystycznego szlifu.

Niemiecki (w ramach listopadowego wyzwania) kryminał, czytany równolegle z jego komiksową adaptacją – „Złotym Berlinem” Arne Jyscha. Podobno na jego podstawie powstał serial, jakoby najdroższy w historii niemieckiej telewizji.
Kryminał retro, albowiem rozgrywa się w Berlinie, w 1929 roku. Ostatnie lata Republiki Weimarskiej, jeszcze wszystko wolno, stolica Niemiec rozwija...

więcej Pokaż mimo to

51
avatar
1021
796

Na półkach: ,

"Kryminał długo ciągnący się"
Czasami coś trafia się poza kolejnością. I tak było z tym kryminałem. Z początku dość ciężko wczuć się w rozwlekłą akcję. Całość wydarzeń dzieli się na opisy pracy policji obyczajowej i próbę prywatnego śledztwa w celu wyjaśnienia morderstwa. Wszystko wplecione jest w klimat Berlina lat dwudziestych. Muszę przyznać, że samo oddanie tamtych lat jest wzorowe. Nie nudzi zbyt przepastną ilością szczegółów i nie przeszkadza w toczącej się akcji. Jednocześnie mamy dość dużą dokładność.
Sama akcja jak już napisałem nie grzeszy szybkością, ale powoli wciąga (jak ruchome piaski). Od połowy jest duży progres.
Samo rozwiązanie dotyczące złota jest niemożliwe do wykonania. Rozpuszczenie go w wodzie królewskiej i przewiezienie za granicę w wagonach. Jeśli by nie wybuchły to cud... Ale w końcu okazuje się, że to zbiorniki cystern wybudowane są ze złota. "Jedynie zewnętrzne ściany zbiorników wykonano ze stali. Wewnątrz były z grubej warstwy złota". Złoto jest bardzo ciężkie. Wyobraźmy sobie że sześcian o ścianach 2 cm*2cm*2cm wykonany ze stali ważyłby 62, 4 g a ten sam sześcian wykonany ze złota 154,5 g. Jeżeli zbiornik cysterny pokryjemy złotem (grubo) jego masa wzrośnie i to znacznie. Pod takim wagonem rozeszły by się szyny...
Pozostałe składowe śledztwa trochę naiwne, ale do się przełknąć.
Podsumowując książka ze względu na mariaż opisów Berlina z akcją warta przeczytania, ale reszta mocno naciągania i należy przymknąć jedno oko.
Ale takie to już są te kryminały retro.

"Kryminał długo ciągnący się"
Czasami coś trafia się poza kolejnością. I tak było z tym kryminałem. Z początku dość ciężko wczuć się w rozwlekłą akcję. Całość wydarzeń dzieli się na opisy pracy policji obyczajowej i próbę prywatnego śledztwa w celu wyjaśnienia morderstwa. Wszystko wplecione jest w klimat Berlina lat dwudziestych. Muszę przyznać, że samo oddanie tamtych lat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

35

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śliska sprawa


Reklama
zgłoś błąd