Siła jej piękna

Okładka książki Siła jej piękna
Małgorzata FalkowskaAnna Karnicka Wydawnictwo: Inanna literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Inanna
Data wydania:
2019-03-08
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-08
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379952830
Tagi:
antologia literatura kobieca

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
6
6

Na półkach: , ,

Antologia po którą sięgnąłem, ze względu na "Drugi oddech Inanny" Marii Zdybskiej chcąc poznać wątki przewijające się w "Pani siedmiu bram". Opowiadanie zaskoczyło mnie i bardzo mi się spodobało, choć co będę zawsze sugerował to od niego powinno się zacząć przygodę z sumeryjską boginią. Uwagę moją szczególnie przykuły jeszcze opowiadania Alicji Wlazło "Kroczek po kroczku", oraz Anny Karnickiej "Dziewczyna w mojej piwnicy". Jak żałuję, że to drugie nie doczekało się kontynuacji. Styl autorki przypadł mi do gustu. W pamięci pozostały jeszcze "Skrzydła" Agnieszki Opolskiej i "Alex bez lustra" Agnieszki Sudomir, choć co do drugiego mam mieszane uczucia. Pozostałe opowiadania nie przemówiły do mnie.

Antologia po którą sięgnąłem, ze względu na "Drugi oddech Inanny" Marii Zdybskiej chcąc poznać wątki przewijające się w "Pani siedmiu bram". Opowiadanie zaskoczyło mnie i bardzo mi się spodobało, choć co będę zawsze sugerował to od niego powinno się zacząć przygodę z sumeryjską boginią. Uwagę moją szczególnie przykuły jeszcze opowiadania Alicji Wlazło "Kroczek po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Odebrałam historie Alicji Wlazło jako najsłabszą i nieciekawą w poròwnaniu do pozostałych. Niestety.

Odebrałam historie Alicji Wlazło jako najsłabszą i nieciekawą w poròwnaniu do pozostałych. Niestety.

Pokaż mimo to

avatar
91
22

Na półkach:

Szkoda, że na rynku jest tak mało antologii

Szkoda, że na rynku jest tak mało antologii

Pokaż mimo to

avatar
324
195

Na półkach:

Problem w ocenie jakiejkolwiek antologii jest taki, że mamy kilku różnych autorów piszących odmiennym stylem. Krótkie opowiadania pozostawiają niedosyt, czytelnik aż rwie się żeby poznać dalsze losy postaci i liznąć odrobinę ich przeszłości. Problemem tej antologii jest bardzo nierówny poziom i to zabiło jako całość. Drugie opowiadanie jest o niczym: szczęśliwe małżeństwo, idealne we wszystkim, całkowicie zgrane. Ona za dużo pracuje co powoduje napięcia w rodzinie, kiedy wreszcie decyduje się zwolnić tempo dostaje zawału, a po trzech dniach słysząc głos córki wybudza się ze śpiączki. I BUM KONIEC. Zmarnowany czas na czytanie ale nie to jest najgorsze. Tak złe już drugie opowiadanie nastawiło mnie negatywnie do całej reszty.
Wydaje mi się, że to co uważane jest za atut całości jest jej największą wadą: KOBIETY DLA KOBIET. Kobiety kobietą zgotowały tą antologię.

Problem w ocenie jakiejkolwiek antologii jest taki, że mamy kilku różnych autorów piszących odmiennym stylem. Krótkie opowiadania pozostawiają niedosyt, czytelnik aż rwie się żeby poznać dalsze losy postaci i liznąć odrobinę ich przeszłości. Problemem tej antologii jest bardzo nierówny poziom i to zabiło jako całość. Drugie opowiadanie jest o niczym: szczęśliwe małżeństwo,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1025
659

Na półkach: , ,

Nie bez powodu książka miała swoją premierę 8 marca, w Dzień Kobiet. Bo ten zbiór opowiadań to książka od kobiet dla kobiet. I, moim zdaniem, jest to pozycja idealna na prezent, dla mamy, siostry, przyjaciółki, dla siebie.

Ciężko streścić fabułę tej książki, bo to osiem bardzo różnych opowiadań. Większość z nich to opowiadania mieszczące się w kategorii literatury obyczajowej, ale i miłośnicy fantastyki i YA znajdą tu coś dla siebie.

„Drugi oddech Inanny” Marii Zdybskiej to fantasy opowiadające o sile sióstr. Jego bohaterkami są dwie siostry, bohaterki z mitologii sumeryjskiej, które różni bardzo wiele, rozdzieliły przykre wydarzenia z przeszłości, ale nadal łączą je więzy krwi. I to jest ich największą siłą. Razem mogą wszystko, są w stanie przeciwstawić się każdemu złu. Opowiadanie bardzo dobrze obrazuje cały wachlarz emocji, które targają naszymi bohaterkami. Porusza też ważne tematy, przede wszystkim aspekt gwałtu, oprawcy, który zasługuje na karę, a nadal chodzi wolno i ofiary, która boi się walczyć o sprawiedliwość.

Kolejne opowiadanie to „Ulotne chwile” Darii Skiby. Opowiada ono o rodzinie i o tym, co powinno być dla każdego z nas najważniejsze, a o czym zapominamy w pogoni za karierą i pieniądzem. Bohaterami tego opowiadania są Lidia i Adam i to oni naprzemiennie opowiadają nam swoją historię. Lidia jest kobietą spełnioną, dba o rodzinę i dom najlepiej jak potrafi, jednak to praca jest dla niej na pierwszym miejscu. Jej dzieci cierpią, kiedy coś obiecuje i nie dotrzymuje słowa. Mąż jest na nią zły, ponieważ nie dba o siebie i nie poświęca rodzinie dużo czasu. Wszystko się zmienia któregoś dnia. Organizm kobiety nie wytrzymuje.

„Skrzydła” Agnieszki Opolskiej opowiadają o kobiecie, która w dzieciństwie straciła wszystko. Poczucie bezpieczeństwa, miłość, oparcie. Sprawcą tego był jej własny ojciec. Dziewczyna przyjeżdża do rodzinnego domu po latach, aby uporać się z przeszłością.

„Kroczek po kroczku” Alicji Wlazło to propozycja dla młodszych czytelników, ale i osoby zaawansowane wiekem znajdą tu coś dla siebie. Autorka opowiada historię Zoe, Austina i prawdziwej przyjaźni. Takiej, która trwa mimo odrzucenia, pomimo niechęci drugiej osoby. Pokazuje, jak łatwo odwracamy się od swoich przyjaciół, kiedy znajdziemy się w nowym środowisku, które naszego znajomego nie akceptuje. Łatwo to zrobić, ale trudniej potem przyznać się do błędu, jeśli zechce się naprawić relację. Zoe to taki typ dziewczyny, która nie odpuszcza, chociaż chłopak wyraźnie pokazuje, że nie chce mieć z nią nic wspólnego. Uratowała go już raz, robi to znowu i będzie robić do skutku, aż Austin się nie opamięta. To opowiadanie to również opowieść o samotności i potrzebie akceptacji.

Kolejnym opowiadaniem w antologii jest „Kariera jest kobietą” Małgorzaty Falkowskiej. Historia zdradzonej kobiety, która zamiast się załamywać i użalać nad sobą, stwarza dla kobiet w podobnej sytuacji szczególne miejsce. Takie, w którym mogą się zrelaksować, odpocząć po codziennych trudach i zasięgnąć fachowej porady. Prowadzi biznes, ale nie zostaje z tym sama. Pomaga jej w tym inna kobieta, którą miała prawo znienawidzić, a jednak tego nie zrobiła i to wyszło im obu na dobre. Opowiadanie pokazuje, że nawet z najgorszego bagna można się podnieść i zawalczyć o siebie i o swoje szczęście.

„Dziewczyna w mojej piwnicy” Anny Karnickiej to kolejna propozycja fantasy. Opowiada o pogoni za nieśmiertelnością. Główna bohaterka tego opowiadania, Ryen pracuje dla firmy, która próbuje stworzyć eliksir życia. Sama nie jest zwolenniczką takich praktyk, ale wykonuje swoją pracę z należytą starannością. W międzyczasie na jaw zaczynają wychodzić pewne skrywane głęboko tajemnice. Okazuje się, że eliksir można uzyskać, jednak ma to ogromną cenę. Miesza się w tej historii magia i nowoczesne technologie, można odnaleźć w niej również nawiązania do mitologii.

Opowiadanie Agnieszki Zakrzewskiej „Mój strach nosi twoje imię” opowiada historię Barbary. Kobieta jest przegrywem, ofiarą, wszystko za co się zabiera, okazuje się klapą. Nie nadaje się na matkę, nie nadaje na żonę i wreszcie nie nadaje się na pracownika. Tak myśli o sobie Barbara, chociaż dla synka jest całym światem, w pracy nie tylko wywiązuje się ze swoich obowiązków, ale też wykonuje je za innych, a jej były facet i ojciec chłopca to kawał drania. Kobiecie wmawiano od dziecka, że nie jest nic warta, że jest gorsza od innych, że do niczego się nie nadaje. I ona teraz tak o sobie myśli. Dodatkowo działa w jej przypadku samospełniająca się przepowiednia, bo czego by nie zrobiła, psuje wszystko. Czy Barbatek (tak mówi o niej syn) odnajdzie w sobie dość siły, aby coś zmienić w swoim życiu?

Ostatnim opowiadaniem w tej antologii jest „Alex bez lustra” Agnieszki Sudomir. To dość mroczna i posępna opowieść o samotności, poszukiwaniu siebie, swojej drogi i miejsca w świecie. Tę historię dość trudno streścić, więc napiszę tylko, że jest odrobinę przytłaczająca i dość kontrowersyjna. Czego by o tym opowiadaniu nie powiedzieć, na pewno zapada w pamięć.

Przyznam szczerze, że sięgnęłam po tę książkę po pierwsze z powodu okładki, która jest niezwykła, klimatyczna i intrygująca, a po drugie dla opowiadania Marii Zdybskiej. A ponieważ to opowiadanie otwiera tę antologię, mogłam po przeczytaniu go odpuścić resztę. Ale to ono właśnie zachęciło mnie do przeczytania kolejnych siedmiu opowiadań. Przeczytałam od deski do deski i jestem więcej niż zadowolona. Fakt, nie wszystkie opowiadane historie utkwiły mi w pamięci tak samo, nie wszystkie przemówiły do mnie z tą samą siłą. Najbardziej do mojego serducha trafiło opowiadanie „Drugi oddech Inanny”. Wiedziałam, że tak będzie, więc tu nie ma niespodzianek. Ta historia wzbudziła we mnie naprawdę silne emocje i jeszcze długo będę ją wspominać. Liczyłam, że opowiadanie Małgorzaty Falkowskiej porwie mnie w równym stopniu i nie zawiodłam się. Chociaż zachowanie bohaterki nie zawsze było takie, jakiego od niej oczekiwałam, ta historia mnie przekonała i skłoniła do przemyśleń. Opowiadaniem, które bardzo mnie zaskoczyło było „Kroczek po kroczku” Alicji Wlazło. Niby dla młodzieży, a jednak to historia z ważnym i uniwersalnym przesłaniem. Nie wolno poddawać się w walce o inną osobę, nie warto pogrążać się w smutku i rozpaczy. Warto mieć nadzieję, do końca. Spodobała mi się w tej opowieści kobieca postać, wytrwała, konsekwentna, dążąca do celu z niezwykłą determinacją i oddaniem. Opowiadanie „Skrzydła” również zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jest dość mocne w przekazie. Pokazuje obraz dorosłej osoby zmagającej się z problemami z dzieciństwa. Mówi o tym, jak trudno zaakceptować nam siebie i swoje słabości, kiedy ktoś w dzieciństwie stale podcina nam skrzydła. O tym, jak duży wpływ na człowieka mają jego młode lata. Bohaterka po śmierci matki, jedynej bliskiej dla niej osoby próbuje zmierzyć się z demonami z tego wczesnego okresu. Musi to zrobić, musi pogodzić się ze sobą, musi spróbować wybaczyć. Inaczej nie ruszy dalej. Mądra i wartościowa historia. Daje pozytywnego kopa. Nie ma w tej antologii opowiadania, które potrafiłabym wskazać jako najsłabsze. Każde jest inne i każde trafi do innego odbiorcy, bo przecież bardzo się różnimy. Tak samo różne są bohaterki każdej opowieści. Mogę natomiast wskazać bohaterki, których nie polubiłam. Nie przekonała mnie kompletnie ani Barbara z opowiadania „Mój strach nosi twoje imię”, ani Lidia z „Ulotnych chwil”. Jej mąż zresztą również nie przypadł mi do gustu. Barbara i Lidia to swoje przeciwieństwa. Jedna chodzące, użalające się ciągle nad sobą, nieszczęście, druga wręcz przeciwnie, pochłonięta pracą bizneswoman. Bohaterki, które najbardziej mnie do siebie przekonały to Zoe, o której już wspominałam i Ryen z opowiadania „Dziewczyna z mojej piwnicy”. Obie tak samo konsekwentne, inteligentne, poukładane.

Wszystkie opowiadania są o nas, kobietach. O naszych pragnieniach, wzlotach i upadkach. O sile, jaką każda z nas ma w sobie. O tym, że każda z nas jest ważna, o tym, że powinnyśmy znać swoją wartość i w każdej sytuacji walczyć przede wszystkim o siebie. Uczy zdrowego egoizmu i daje nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone. Bo skoro bohaterki opowiadań potrafiły i my możemy zmienić swoje życie na lepsze. W każdej z nas drzemie ta wewnętrzna siła. Czasami jest ona tylko głęboko ukryta, zdeptana, zakopana z powodu wydarzeń, które każdego dnia mają na nas wpływ. Wystarczy ją odkryć. Polecam przede wszystkim każdej kobiecie, bo każda ma szansę odnaleźć w tej powieści siebie. A potem spróbować popracować nad sobą i postarać się zmienić te obszary życia, które wymagają poprawy. Zachęcam do przeczytania!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Inanna.
Recenzja pochodzi z bloga: www.maitiribooks.wordpress.com

Nie bez powodu książka miała swoją premierę 8 marca, w Dzień Kobiet. Bo ten zbiór opowiadań to książka od kobiet dla kobiet. I, moim zdaniem, jest to pozycja idealna na prezent, dla mamy, siostry, przyjaciółki, dla siebie.

Ciężko streścić fabułę tej książki, bo to osiem bardzo różnych opowiadań. Większość z nich to opowiadania mieszczące się w kategorii literatury...

więcej Pokaż mimo to

avatar
717
39

Na półkach: , , , ,

„Czy na tym to polega? Ta dorosłość? Robisz wszystko, żeby ktoś cię pokochał, zgadzasz się na wszystko, żeby zatrzymać czyjąś miłość, a potem musisz pilnować, żeby nie zbliżyć się zanadto do krawędzi?”

Siła jej piękna to zbiór 8 opowiadań polskich autorek, który swoją premierę miał w dzień kobiet. Już wtedy rozważałam zapoznanie się z nim, głównie przez znajdujący się w nim „Drugi oddech Inanny” Marii Zdybskiej, jednak w tym samym dniu premierę miała „Harda Horda”, która ostatecznie przekonała mnie ciekawą i przede wszystkim twardą okładką oraz opowiadaniami Anny Kańtoch i Martyny Raduchowskiej.
No właśnie, okładka... Wiem, że to nie po niej powinno się oceniać książkę, jednak w przypadku „Siły jej piękna” od Wydawnictwa Inanna, to ona najbardziej mnie odrzuciła. Co poradzić, jestem raczej wzrokowcem. Owszem jest estetyczna, kolorowa i myślę, że wygląda jak idealny prezent na dzień kobiet. I to mi w niej właśnie nie pasowało. Bałam się, że w książce znajdę ckliwe historyjki pełne miłości i optymizmu. Szczególnie, że w opisie można przeczytać, że opowiadania dotyczą „siły i piękna, które tkwią w każdej z nas”. Podchodziłam do niej bardzo sceptycznie i odwlekając jej przeczytanie wspomniałam kiedyś, że pewnie zrobię to w wakacje. O czym później zapomniałam.
Jednak traf chciał, że w tym miesiącu książka w wersji elektronicznej trafiła w moje ręce. A obok tak ciekawego zbiegu okoliczności nie mogłabym przejść obojętnie.

"Rozkosz, pożądanie i nienawiść smakują o wiele intensywniej, jeśli nie żyjesz wiecznie.
-A ból?
-Ból również. (...) im mocniej rozrywa ci serce, tym słodsza wydaje się miłość."

Zbiór otwiera wspomniane już opowiadanie Marii Zdybskiej „Drugi oddech Inanny”. Jest to historia dwóch sióstr, postaci z mitologi sumeryjskiej, jednak jak to bywa w mitologiach, na wskroś ludzkich. Porusza trudny temat i pokazuje cały wachlarz emocji, które targają bohaterkami. Chęć zemsty, wymierzenia kary i godzenia się z sytuacją są opisane tak barwnym językiem, że nie sposób się oderwać. Bywa brutalne i świetnie pokazuje do czego może być zdolna skrzywdzona kobieta.

Drugim opowiadaniem są „Ulotne chwile”. Daria Skiba pokazuje nam związek prawie idealny, zgrane małżeństwo z wieloletnim stażem i dwójką wspaniałych dzieci. Mamy tu silną, postać kobiecą realizującą się zawodowo i dbającą o dom. A jednak w całej swojej wspaniałości, zapominającą o tym co jest naprawdę ważne. I choć było to jedyne opowiadanie w tym zbiorze, podczas czytania którego wzruszyłam się do łez, to główna bohaterka ani trochę nie przypadła mi do gustu.

„Skrzydła” Agnieszki Opolskiej pokazują zderzenie dorosłej kobiety z przeszłością i odnalezienie siły pośród swych dawnych słabości. Mówią też o tym jak przemoc i brak wsparcia w dzieciństwie może oddziaływać na dorosłe życie.

Kolejną bardzo oczekiwaną przeze mnie historią było „Kroczek po kroczku” Alicji Wlazło. Choć tym razem nie jest to fantastyka to i tak bardzo mi się podobało. Jest to opowieść o sile przyjaźni, walce o to by nie stracić najważniejszej osoby, a jednocześnie o samotności i potrzebie akceptacji przez grupę. I o tym, jak wiele człowiek może dla swego celu zaryzykować. Opowiadanie jest napisane bardzo realistycznie, świetnie ukazuje uczucia bohaterów, a opis wypadku pewnej rodziny na długo zapada w pamięć.

„Kariera jest kobietą” Małgorzaty Falkowskiej daje przykład jak można przekuć swoje cierpienie w siłę i motywację do działania, odgrywając się na tym kto nas skrzywdził i jednocześnie robiąc coś dobrego dla siebie i innych. Mimo wszystko dla mnie było to najsłabsze opowiadanie w tym zbiorze i kompletnie do mnie nie trafiło.

Anna Karnicka w swojej opowieści „Dziewczyna w mojej piwnicy” zabiera nas do świata, w którym technologia i magia idą ze sobą w parze, choć nie wszyscy o tym wiedzą. Nawiązuje do mitologi nordyckiej, pokazuje odwieczną pogoń człowieka za nieśmiertelnością i zadaje pytanie jak wiele można dla niej poświęcić? Opowiadanie bardzo mi się spodobało, Ryen również przypadła mi do gustu. Tylko nadal nie potrafię zrozumieć, co ono robi w tej antologii?

„Mój strach nosi twoje imię” Agnieszki Zakrzewskiej porusza kwestie braku pewności siebie, znęcania się w pracy i tego, jak w krytycznej sytuacji można zaniedbać nie tylko siebie ale i innych. Pokazuje nam, że nie tylko mężczyzna może być katem, a przemoc psychiczna bywa gorsza niż fizyczna. Oraz, że czasem trzeba sięgnąć dna by było się od czego odbić.

W ostatnim opowiadaniu „Alex bez lustra” Agnieszka Sudomir daje nam wgląd w mrok ludzkiego umysłu. To ciężka, przepełniona smutkiem i samotnością historia o poszukiwaniu siebie, na przekór stawianym nam przez otoczenie wymaganiom. Wygrzebywaniu prawdy spod warstwy brokatu i pogoni za marzeniami, nad którą czasem można stracić kontrolę.

„Oddaj mi skrzydła. To na nich mogłabym polecieć, gdyby dane mi było usłyszeć, że jestem mądra, piękna, że jesteś ze mnie dumny, że mogę osiągnąć wszystko. To byłaby miłość, która pozwoliłaby mi znaleźć partnera, a nie próbować przypodobać się każdemu mężczyźnie. To byłaby miłość, która pozwalałby mi walczyć o siebie, bo wierzyłabym w swoją siłę. To byłaby miłość, która dałaby mi wolność bycia sobą.”

Po przeczytaniu pierwszej historii byłam pewna, że mam już za sobą to co było najlepsze, że nic już mnie nie zachwyci, nie poruszy. A jednak myliłam się. Opowiadania okazały się bardzo zróżnicowane zarówno tematycznie jak i gatunkowo, przez co czasem nawet ciężko je porównywać. Obok fantastyki mamy dramaty i opowiadania obyczajowe. Nie wszystkie mi się podobały, ale ogólnie całość pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie było tu banalnych historyjek o miłości, był prosty i do bólu prawdziwy świat. Czasem piękny, a czasem okrutny. Do niektórych opowiadań z chęcią będę wracać pozostałe szybko ulecą z mojej pamięci. Najbardziej do gustu przypadły mi „Drugi oddech Inanny” i „Alex bez lustra”(oba już przeczytałam kilka razy), najmniej „Kariera jest kobietą”. Myślę, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie, choć faktycznie bardziej poleciła bym tę lekturę kobietom. Dla części będzie to zwykła rozrywka, innych zapewne skłoni do przemyśleń. Kto wie, może któreś opowiadanie zmotywuje nawet jakąś czytelniczkę, do zmian w życiu na lepsze? Może ktoś odnajdzie dzięki niej swoją siłę?

„Najważniejsze jest to, byście znalazły tam kogoś, kto tak jak wy ma w sobie ukrytą głęboko siłę. Siłę i piękno, którymi możemy się z sobą dzielić tylko my. My, kobiety.”

Więcej recenzji na: https://kacikksiazkowyirene.blogspot.com/

„Czy na tym to polega? Ta dorosłość? Robisz wszystko, żeby ktoś cię pokochał, zgadzasz się na wszystko, żeby zatrzymać czyjąś miłość, a potem musisz pilnować, żeby nie zbliżyć się zanadto do krawędzi?”

Siła jej piękna to zbiór 8 opowiadań polskich autorek, który swoją premierę miał w dzień kobiet. Już wtedy rozważałam zapoznanie się z nim, głównie przez znajdujący się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
122
35

Na półkach:

Niektóre historie, były naprawdę bardzo ciekawe, gdzie cierpiałam, że nie wiem co wydarzy się dalej. W przypadku niektórych opowiadań, jestem w stanie dać pełną ocenę 5/5, jednakże oceniając całość, która tak jak powiedziałam nie spełniła moich oczekiwań, stwierdziłam, że ta ocena będzie jak najbardziej w porządku.

Niektóre historie, były naprawdę bardzo ciekawe, gdzie cierpiałam, że nie wiem co wydarzy się dalej. W przypadku niektórych opowiadań, jestem w stanie dać pełną ocenę 5/5, jednakże oceniając całość, która tak jak powiedziałam nie spełniła moich oczekiwań, stwierdziłam, że ta ocena będzie jak najbardziej w porządku.

Pokaż mimo to

avatar
719
716

Na półkach: ,

Osiem polskich autorek stworzyło portret kobiecego piękna. Odważyły się pokazać oblicze kobiety, kobiety zmęczonej życiem, walczącej o swoją uznanie i pozycję, porzuconej i sponiewieranej przez mężczyzn. Obrazy wzruszające i przytłaczające z jednej strony, ale z drugiej pełne nadziei i optymizmu.
Osiem krótkich opowiadań pozwala nam wczuć się w rolę i miejsce poszczególnych bohaterek. Żyć ich życiem i daną chwilą. Ich życie nie zawsze jest usłane różami i kolorowe. Często muszą zmagać się z problemami, które nie zawsze dotykają mężczyzn. Ale walczą, są odważne i wojownicze, ogarnięte duchem buntu przeciwko złu.
„Oddaj mi skrzydła. To na nich mogłabym polecieć, gdyby dane mi było usłyszeć, że jestem mądra, piękna, że jesteś ze mnie dumny, że mogę osiągnąć wszystko. To byłaby miłość, która pozwoliłaby mi znaleźć partnera, a nie próbować przypodobać się każdemu mężczyźnie. To byłaby miłość, która pozwalałby mi walczyć o siebie, bo wierzyłabym w swoją siłę. To byłaby miłość, która dałaby mi wolność bycia sobą”.
Nie będę opisywać poszczególnych opowiadań, gdyż zabrałabym czytelnikowi emocje dedykowane przez każdą historię. Każde z opowiadań porusza inne życiowe zagadnienie, każde jest inne, każde niesie swój indywidualny przekaz. Każdy powinien sam, w ciszy i spokoju delektować się tymi historiami. Ona są tak realne i prawdziwe, że czytając je, odnosimy wrażenie, że jesteśmy uczestnikami niektórych historii, że to się dzieje obok nas, w naszych najbliższym otoczeniu.
Autorki poruszają bardzo bolesne i trudne zagadnienia: mobbing w pracy, alkoholizm, przemoc w rodzinie, trudne relacje rodzinne. Nienawiść, zazdrość, złość, przemoc psychiczna, znęcanie się fizyczne towarzyszą bohaterom opowiadań na co dzień. Walczą z nimi, ale często jest to walka słabszego z silniejszym, są na przegranej pozycji, nie mają siły przebicia. A inni potrafią to doskonale i z premedytacją wykorzystać. Bezwzględnie.
Jednak tak naprawdę te kobiety są zwyciężczyniami, z determinacją i odwagą radzą sobie z problemami, dumnie z podniesioną głową mogą kroczyć do przodu, chwytać życie za rogi. Przeszły wiele złego, doznały wiele upokorzeń i przemocy, ale to tylko je wzmocniło i zahartowało. Teraz nie mogą o sobie powiedzieć nic złego, przeciwnie powinny czuć się jak prawdziwe bohaterki, dzięki swojej sile wygrały ze złem tego świata.
„Krzywda nie znika, kiedy od niej uciekasz”.
Ten pełen nadziei i wzruszeń zbiór opowiadań powinny przeczytać wszystkie kobiety. Czasami po to, aby zrobiło się im lżej na sercu, aby doznały olśnienia i potrafiły walczyć o swoje racje i dobro, by miały nadzieję, że nie zawsze musi być tak, jak jest, czyli źle. Ta lektura działa mobilizująco i prowokuje do działania, przełamania się i wyjścia z codziennego marazmu. Do odważnych świat należy, i takie właśnie są bohaterki. Wy również takie bądźcie, odważcie się walczyć z przeciwnościami losu i nie bójcie się innych. Pan jest przy was i zawsze będzie was wspierał w odważnych działaniach.
„- Najważniejsze jest to, byście znalazły tam kogoś, kto tak jak wy ma w sobie ukrytą głęboko siłę. - Siłę i piękno, którymi możemy się z sobą dzielić tylko my. My, kobiety”.
Tę antologię czyta się szybko, historie są krótkie i bardzo treściwe. Ale tak naprawdę emocje pojawiają się po przeczytaniu, wtedy ujawnia się cała paleta odczuć. Złość, gorycz, smutek, żal i niemoc ogarniają nas. Ale wkrótce – po chwili zadumy i refleksji – pojawia się nadzieją, odwaga, optymizm i uśmiech na twarzy. Nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie było wyjścia i rozwiązania określonej sytuacji. Zawsze może być już lepiej, to co złe już było i mija bezpowrotnie.
Polecam na letnie, ciepłe i długie wieczory. Wiatr niech smaga waszymi włosami, napięcie elektryzuje ciało, a piękna lektura wzrusza i ociepla wasze serca. Godna uwagi i poświęcenia jej kilku chwil, na zawsze pozostawia w nas swój ślad.

Osiem polskich autorek stworzyło portret kobiecego piękna. Odważyły się pokazać oblicze kobiety, kobiety zmęczonej życiem, walczącej o swoją uznanie i pozycję, porzuconej i sponiewieranej przez mężczyzn. Obrazy wzruszające i przytłaczające z jednej strony, ale z drugiej pełne nadziei i optymizmu.
Osiem krótkich opowiadań pozwala nam wczuć się w rolę i miejsce...

więcej Pokaż mimo to

avatar
155
12

Na półkach: ,

Zacznę od tego, że nigdy nie czytałam takiej książki jak “Siła jej piękna”. Dosłownie.

Odkąd pamiętam nie byłam fanką krótkich opowiadań. Z tego też powodu, gdy Siła została wydana, nie sięgnęłam po nią od razu. Choć wiedziałam, że ekipa autorska była mocna fakt wpakowania tak wielu historii w jedną książkę nie zachęcał mnie do jej przeczytania. Sądziłam, że tak krótkie teksty nie zaintrygują mnie na tyle, aby cokolwiek we mnie poruszyć - abym uznała je za interesujące i w końcu przełamała się do utworów objętością mniejszych niż kilkaset stron. Czas od premiery mijał sobie niespiesznie, a ja napotykałam coraz to nowsze recenzje Siły, które stopniowo budowały we mnie chęć sięgnięcia po tę pozycję, aż w końcu postanowiłam się z nią zmierzyć. I wiecie co?
Było warto.

Tak wiele poruszonych wątków pozwala otwarcie spojrzeć na pewne sprawy, powiedziałabym nawet, że trochę skłania do refleksji. W moim przypadku na odbiór każdego z opowiadań miały wpływ poprzednie, które już przeczytałam. Wydaje mi się, że było to zamysłem twórcy - aby mimo różnorodności wątków, postaci i punktów widzenia, z zupełnie od siebie różnych puzzli, stworzyć całość. Efekt jest ciekawy. Nie ściemniam.

Jak mówi slogan reklamowy jest to antologia “od kobiet dla kobiet”. Ja mówię i tak i nie. Historie prowadzone są w większości damskimi narracjami i kręcą się wokół motywów z damską rolą na piedestale, aczkolwiek sądzę, że Panom ta lektura z pewnością by nie zaszkodziła. W końcu jak zrozumieć kobietę, jeśli nie poprzez poznanie jej myśli? Siła jest pełna takich myśli, co uważam za jej atut.

Nie zamierzam streszczać każdego z opowiadań po kolei, czy zbędnie się nad nimi rozwodzić. Treść znajdziecie w samej Sile, zresztą nie po nią tutaj zajrzeliście. Wymienię jednak rzeczy, które zdobyły moje zainteresowanie i, kto wie, może i was zaintrygują?

1. Oddech Inanny - Maria Zdybska
Przyznam, że pierwsze strony zaszczepiły we mnie jakieś zdystansowanie. Niby to emocja z pogranicza dobra i zła, lecz mnie z pewnością pchała dalej, ponieważ chciałam poprzeć lub zanegować swoje domysły. Z każdą kolejną stroną dwa zderzone ze sobą światy dopełniały się słowo za słowem. Jestem pełna podziwu dla puenty opowiadania, którego klamra jest NAPRAWDĘ ciekawa, ale po Marii nie spodziewałabym się niczego innego i uważam, że rzucenie czytelnika już na starcie w świat Inanny i Eszki było świetnym posunięciem, bo zachęciło do zapoznania się z resztą antologii.

2. Ulotne chwile - Daria Skiba
Po pierwszych stronach podeszłam do tego opowiadania sceptycznie. W każdym razie przesłanie tekstu dotarło do mnie gdzieś w połowie. Po jej przekroczeniu wskoczyłam w rollercoaster i obudziłam się na ostatnim zdaniu. I aż sobie poszłam po szklankę wody, bo zaschło mi w gardle z racji, że to pytanie, zawarte w Ulotnych chwilach, sama powinnam zadawać sobie co rano:

“Czy poświęcając się pracy, zachowałam jeszcze tyle sił, by tym razem zawalczyć o siebie?”

3. Skrzydła - Agnieszka Opolska - pisarka
To moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki, lecz jestem pewna, że nie ostatnia. Opowiadanie połknęłam tak szybko, że aż sprawdziłam z powrotem czy nie miało jedynie kilku stron - tak, miało więcej. Łatwość, z jaką czytało mi się ten tekst, a w szczególności jego przesłanie, zapamiętam na długo i sądzę, że nie jestem jedyną osobą, którą poruszył.

4. Kroczek po kroczku - Alicja Wlazło
Czuję niedosyt, a jednocześnie jestem usatysfakcjonowana. Bardzo dziwne uczucie. Naczytałam się wiele tekstów o nastolatkach i szkolnym środowisku, więc nie sądziłam, że coś z tej tematyki jednak mnie zaintryguje. A zaintrygowało. W dodatku jest dobrze napisane i przyjemne w odbiorze oraz ma bardzo uniwersalny przekaz, choć przyznam, że lekko mi się dłużyło.

5. Kariera jest kobietą - Małgorzata Falkowska
To opowiadanie mnie rozczarowało. Od połowy praktycznie je przewertowałam. Niby hasłem przewodnim pasuje do antologii, jednak moim zdaniem zabrakło mu oryginalności. Po oczach biją hasła typu “kobieta wyzwolona” aż do przesady, co miało być chyba fajnym i chwytliwym zabiegiem, ale do mnie po prostu nie trafiło.

6. Dziewczyna w mojej piwnicy - Anna Karnicka - profil autorski
Bardzo chętnie przeczytałabym kontynuację tego opowiadania. Główni bohaterowie zaciekawili mnie… na dłużej. Chciałabym móc znów się z nimi spotkać, choć to pewnie złudne nadzieje, a szkoda, bo Ryen ze swoją osobowością i sposobem bycia bardzo zapadła mi w pamięć. Jestem jej fanką nr 1!

7. Mój strach nosi twoje imię - Agnieszka Zakrzewska - strona autorska
To opowiadanie z gatunku tych przyjemnych. Nie budzi skrajnych emocji, nie ma nagłego zwrotu akcji, ale i tak ma się ochotę je czytać. Płynie się razem z nim po kolejnych stronach, ponieważ łatwo jest zidentyfikować się z główną bohaterką, którą od samego początku po prostu się lubi.

8. Alex bez lustra - Agnieszka Sudomir - strona autorska
Tutaj ponownie nawiązałam nić porozumienia z główną bohaterką. Z tym opowiadaniem chyba najbardziej się utożsamiam i dzięki niemu jestem pewna, że naprawdę jest przede mną jeszcze wiele książek, które muszę przeczytać - Fazo Rem nadchodzę! Czytając ten tekst można wejść komuś do głowy, wpaść w chaos i się z niego wyplątać - dosłownie przejrzeć wszelkie myśli obcej osoby, myśli zagubione, groźne i niespokojne, jak klimat całego opowiadania.

Podsumowując, każdy z tekstów posiada swoją perspektywę, jakiś motyw przewodni, który, mimo że eksploatowany na kilkudziesięciu stronach, opisany został w sposób w większości przypadków niebłahy. Możliwość zmiany perspektywy z każdą kolejną historią daje szersze spojrzenie na sprawę. To szersze spojrzenie pozwala z kolei dostrzec wiele szczegółów, bowiem każda autorka w swój własny sposób podkreśla jakiś konkretny problem - w tym tematy tabu, co uważam za zabieg intrygujący i wart poświęcenia czasu na zapoznanie się z “Siłą jej piękna”.

Zacznę od tego, że nigdy nie czytałam takiej książki jak “Siła jej piękna”. Dosłownie.

Odkąd pamiętam nie byłam fanką krótkich opowiadań. Z tego też powodu, gdy Siła została wydana, nie sięgnęłam po nią od razu. Choć wiedziałam, że ekipa autorska była mocna fakt wpakowania tak wielu historii w jedną książkę nie zachęcał mnie do jej przeczytania. Sądziłam, że tak krótkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1154
713

Na półkach: , , ,

Antologia "Siła jej piękna" to zbiór ośmiu wyjątkowych historii kilku polskich autorek.
Każda historia jest inna, każda ma swój własny wyjątkowy styl, dzięki któremu możemy zapoznać się z twórczością każdej z pań, a może nawet zapragniemy poznać je bliżej.

Opowiadania są bardzo różnorodne i wydaje mi się, że fani różnych gatunków na pewno coś dla siebie znajdą. Znajdziemy tu m.in historię z gatunku fantasy pt. "Drugi oddech Inanny", kilka opowiadań obyczajowych - "Ulotne chwile" czy "Skrzydła", historię z psychologicznym aspektem - "Mój strach nosi twoje imię" oraz "Alex bez lustra".
Opowiadanie z gatunku YA, które przypadło mi go gustu nosi nazwę "Kroczek po kroczku". Jest to bardzo piękna historia przyjaźni młodych ludzi, wśród których jedna osoba zatracając się w nowym otoczeniu, zapomina o osobie, która była przy niej i wspierała ją od początku. Zdumiewające jest to, jak wiele ta osoba jest w stanie zrobić, aby druga pogubiona, w końcu przejrzała na oczy i zrozumiała co się najbardziej w życiu liczy.

Historią, która również skradła moje serce jest opowiadanie "Kariera jest kobietą". Jest to historia zdradzonej kobiety, która po rozstaniu i porażce odnajduje w sobie ideę stworzenia miejsca, które mogłoby pomóc kobietom takim jak ona. Autorka pokazuje w tej historii jak ważne jest podniesienie się z porażki i zaufanie osobie, która początkowo wydawała się wrogiem, a stała się najbliższym przyjacielem.
"...Najważniejsze jest to, byście znalazły tam kogoś, kto tak jak wy ma w sobie ukrytą głęboko siłę. - Siłę i piękno, którymi możemy się z sobą dzielić tylko my. My, kobiety..."

Antologia skłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem, czy codziennymi sprawami. Pełny skład książki to piękne, poruszające i różnorodne opowiadania dotyczące odnajdywania siły, wewnętrznego piękna oraz zmagania się z własnymi osobistymi dramatami i przeciwnościami losu. Autorki pokazały na przykładzie tych historii, że każda z opisanych kobiet posiada w sobie moc i siłę, aby zmienić coś w swoim życiu i przede wszystkim uwierzyć w siebie.
Gorąco polecam !!!

Bardzo dziękuję - Recenzenci Grupa Wydawnicza Morgana oraz Wydawnictwo Inanna za możliwość przeczytania antologii ❤️

Antologia "Siła jej piękna" to zbiór ośmiu wyjątkowych historii kilku polskich autorek.
Każda historia jest inna, każda ma swój własny wyjątkowy styl, dzięki któremu możemy zapoznać się z twórczością każdej z pań, a może nawet zapragniemy poznać je bliżej.

Opowiadania są bardzo różnorodne i wydaje mi się, że fani różnych gatunków na pewno coś dla siebie znajdą. Znajdziemy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Siła jej piękna


zgłoś błąd