Żona

Okładka książki Żona
Meg Wolitzer Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Wife
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2018-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Data 1. wydania:
2018-09-06
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328021679
Tłumacz:
Paweł Laskowicz
Tagi:
kobieta małżeństwo manipulacja oszustwo pisarz powieść obyczajowa relacje damsko-męskie sława talent uczucie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
349 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
16
7

Na półkach:

Czytanie tej książki sprawiło mi tyle przyjemności, ale też bardzo mnie zraniło.

Ale od początku. Zapoznajemy się z główną bohaterką (Joan) w momencie, kiedy towarzyszy swojemu mężowi w podróży po jego triumf jako pisarza -Helsińską Nagrodę Literacką. Na samym początku informuje nas o swojej nowo podjętej decyzji - chce odejść od Joego.

Bohaterka - żona, wcześniej dziewczyna decydująca się na resztę swojego życia przy boku mężczyzny, któremu chce być wierna, opowiada o tym jak się znaleźli w tej sytuacji, ich poznaniu, związku, całej relacji przez lata. Słuchamy jej rozterek, kompromisów, szczerych przemyśleń na temat małżeństwa, wierności, miłości, poświęceń, wsparcia. Bardzo mocno uderzała mnie odwaga tych myśli, oderwanie kobiety z małżeństwa, postawienie jej perspektywy nie w nim, a zupełnie z boku, choć przecież tyle lat była jego częścią, naprawdę uważam, że to była piękna i trudna narracja, cudownie napisana. Aż ciężko mi wyrazić jak mocno doceniam tą perspektywę.

Bardzo poważny problem pojawia się natomiast na samym końcu. Tutaj nie wykluczam, że może pojawić się spoiler, jednak bardzo chciałam, żeby czytający opinie zauważyli jak ważne dla mnie były te części, o których wyżej wspomniałam.
Problem, który mam na myśli ma pewne prześwity, podpowiedzi przez całą długość dzieła, jednak nigdy nie jest do końca dopowiedziany i niestety końcówka obdziera ze swojego piękna te fragmenty lektury, w których się zakochałam. Otóż okazuje się, że przez cały ten czas nie czytaliśmy opowieści o małżeństwie, które próbuje przetrwać, pogodzić własne potrzeby z zawartą przysięgą, nie czytaliśmy o kobiecie, która szanuje i ceni swojego mężczyznę, kogoś kogo wybrała i wybierała przez większość życia. SPOILER Okazuje się, że Joe jest oszustem, bezpodstawnym "człowiekiem sukcesu", beznadziejnym pisarzem, a wszystkie jego największe dzieła pisała Joan. To odbiera wartości tylu ważnym i ciekawym wątkom w książce, że aż jest mi przykro. Od ujawnienia tej informacji jest tylko gorzej, bo ten już kompletnie żałosny i beznadziejny bohater męża-mężczyzny-Joe umiera zostawiając wrażenie po raz kolejny odebrania wyboru kobiecie-żonie-Joan, który już miała w zasięgu ręki, już chciała odejść, przerwać tą swoją klatkę, którym było małżeństwo. A sama końcówka pozostawia w głowie tylko jedną refleksję: Joan pozostała ŻONĄ do samego końca. Chociaż od początku książki tak mocno chciała uciec. Nie podoba mi się pozostawiony po tej książce obraz kobiet, obraz mężczyzn, końcówka mnie zraniła.

Czytanie tej książki sprawiło mi tyle przyjemności, ale też bardzo mnie zraniło.

Ale od początku. Zapoznajemy się z główną bohaterką (Joan) w momencie, kiedy towarzyszy swojemu mężowi w podróży po jego triumf jako pisarza -Helsińską Nagrodę Literacką. Na samym początku informuje nas o swojej nowo podjętej decyzji - chce odejść od Joego.

Bohaterka - żona, wcześniej...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
31
21

Na półkach: ,

Mogło by się wydawać że to książka od kobiety dla kobiet, ale w moim odczuciu tak nie jest, choć przemyca troszkę feminizmu.
To książka o wykorzystaniu i manipulowaniu ludzi pod płaszczykiem miłości i szacunku. To opowieść o destrukcyjnym i obrzydliwym egocentryźmie ale też o niezwykłym poświęceniu płynącym z prawdziwego uczucia miłości i przywiązania.

Mogło by się wydawać że to książka od kobiety dla kobiet, ale w moim odczuciu tak nie jest, choć przemyca troszkę feminizmu.
To książka o wykorzystaniu i manipulowaniu ludzi pod płaszczykiem miłości i szacunku. To opowieść o destrukcyjnym i obrzydliwym egocentryźmie ale też o niezwykłym poświęceniu płynącym z prawdziwego uczucia miłości i przywiązania.

Pokaż mimo to

2
avatar
1468
509

Na półkach: ,

"Żona" Meg Wolitzer zaskoczyła nietuzinkową okładką i wnętrzem. To gorzka opowieść o żonie. O jej życiu z mężem. Opowieść o wyborach robienia tego 'co się powinno' zamiast 'tego co by się chciało'. O wykorzystywaniu kobiet pod płaszczykiem miłości. O sile 'różowej mgły miłosnej' zasnuwającej kobietom oczy. O ich poświęceniu dla ukochanego. O walce pomiędzy miłością do a byciem sobą. To opowieść do głębi bolesna, przejmująca i dająca duuuużo do myślenia.....

"Żona" Meg Wolitzer zaskoczyła nietuzinkową okładką i wnętrzem. To gorzka opowieść o żonie. O jej życiu z mężem. Opowieść o wyborach robienia tego 'co się powinno' zamiast 'tego co by się chciało'. O wykorzystywaniu kobiet pod płaszczykiem miłości. O sile 'różowej mgły miłosnej' zasnuwającej kobietom oczy. O ich poświęceniu dla ukochanego. O walce pomiędzy miłością do a...

więcej Pokaż mimo to

52
Reklama
avatar
511
181

Na półkach:

Pochłonęłam w dwa dni. Książka przeczytana po filmie. Film był bardziej dosłowny. A tu, niuanse, wewnętrzna walka bohaterki. Jak się przekonać, żeby wyjść z cienia? Kwestia tzw. toksycznych związków jest tu wyraźna, jak wymówki na wszystko się znajdzie, dla świętego spokoju. Podobała mi się narracja bohaterki, jej rozsterki. Naprawdę przyjemnie mi się czytało.

Pochłonęłam w dwa dni. Książka przeczytana po filmie. Film był bardziej dosłowny. A tu, niuanse, wewnętrzna walka bohaterki. Jak się przekonać, żeby wyjść z cienia? Kwestia tzw. toksycznych związków jest tu wyraźna, jak wymówki na wszystko się znajdzie, dla świętego spokoju. Podobała mi się narracja bohaterki, jej rozsterki. Naprawdę przyjemnie mi się czytało.

Pokaż mimo to

5
avatar
49
45

Na półkach: ,

Dobrze się czyta. Myślę jednak, że ekranizacja jest lepsza od powieści :)

Dobrze się czyta. Myślę jednak, że ekranizacja jest lepsza od powieści :)

Pokaż mimo to

1
avatar
529
528

Na półkach:

zgrzeszyłem
myślą mową i uczynkiem
a potem
uczynkiem mową i myślą
nie jestem lepszy
nie jestem mądrzejszy
w mojej samotności
na nic nie czekam
bo niczego już być nie może

Wszystko tu jest za bardzo...zdana za gęste,pełne niepotrzebnych ozdobników,opowieść zbyt jednoznaczna,zakończenie zbyt oczywiste.I jeśli już robimy(słusznie zresztą)z faceta samolubnego dupka,zapatrzonego w siebie...to czynienie go jednocześnie beztalenciem, moim zdanie to już przesadne okrucieństwo...chyba osłabia wymowę tej książki.

zgrzeszyłem
myślą mową i uczynkiem
a potem
uczynkiem mową i myślą
nie jestem lepszy
nie jestem mądrzejszy
w mojej samotności
na nic nie czekam
bo niczego już być nie może

Wszystko tu jest za bardzo...zdana za gęste,pełne niepotrzebnych ozdobników,opowieść zbyt jednoznaczna,zakończenie zbyt oczywiste.I jeśli już robimy(słusznie zresztą)z faceta samolubnego...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
147
136

Na półkach:

"Żona" to moje pierwsze spotkanie z Meg Wolitzer, ale na pewno nie ostatnie. Dlaczego? O tym niżej :)

Akcja toczy się dwutorowo, w teraźniejszości i przeszłości. Główni bohaterowie są bardzo wyraziści (pomimo iż autorka pozwala sobie na pewne niedopowiedzenia, które wyjaśniają się dopiero na końcu książki).

To ciekawa historia pewnego małżeństwa. Pełno w niej przemyśleń i rozważań o sensie wspólnego życia, o roli kobiety, o karierze zawodowej, o poświęceniu, o samorealizacji, o miłości, stagnacji i kłamstwie.

Wolitzer świetnie oddaje nastrój danej chwili. Opisy są bardzo realistyczne, podczas lektury towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Autorka zmusza czytelnika do przemyśleń. Z jednej strony to lekka lektura, z drugiej wymaga uwagi.

Odważna, wnikliwa i błyskotliwa powieść. Według mnie mocno feministyczna, ale w tym kontekście jest to zaletą. Akcja sprawna, dobrze prowadzona narracja. Może poza kilkoma słabszymi momentami, ale generalnie czytało się świetnie!

W trakcie lektury dowiedziałam się, że jest także film zekranizowany na podstawie tej powieści! Podobno aktorka odgrywająca rolę Joan spisała się znakomicie. Na pewno pooglądam w wolnej chwili.

A na mojej półce leży już kolejna książka tej autorki, tym razem " Wyjątkowi" - zobaczymy, jak wypadnie :)

"Żona" to moje pierwsze spotkanie z Meg Wolitzer, ale na pewno nie ostatnie. Dlaczego? O tym niżej :)

Akcja toczy się dwutorowo, w teraźniejszości i przeszłości. Główni bohaterowie są bardzo wyraziści (pomimo iż autorka pozwala sobie na pewne niedopowiedzenia, które wyjaśniają się dopiero na końcu książki).

To ciekawa historia pewnego małżeństwa. Pełno w niej przemyśleń i...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
355
78

Na półkach:

"Joe powiedział mi kiedyś, że żal mu kobiet, bo mogą mieć tylko mężów. [...] Za to żony, ach, żony [...] potrafią zatroszczyć się o mężczyznę, z naturalną łatwością. "
Proza jest bardzo bogata w rozmyślania o sensie małżeństwa i funkcji, jakie się w nim pełni. Pięknie zostaje ukazane, jaką rolę w związku pełni żona.
Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka opisuje codzienne rzeczy. Urzekł mnie opis pracy serca Joe: "[...] miałam okazję przyjrzeć się ultrasonogramom [...] owej wadliwej, nadczynnej piąstki z płochliwą zastawką dwudzielną, zamykającą się nieregularnie, niedbale, jakby po pijanemu."
Tekst jest bardzo feministyczny, dla mnie ciut za bardzo.

"Joe powiedział mi kiedyś, że żal mu kobiet, bo mogą mieć tylko mężów. [...] Za to żony, ach, żony [...] potrafią zatroszczyć się o mężczyznę, z naturalną łatwością. "
Proza jest bardzo bogata w rozmyślania o sensie małżeństwa i funkcji, jakie się w nim pełni. Pięknie zostaje ukazane, jaką rolę w związku pełni żona.
Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki autorka opisuje...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
43
9

Na półkach:

Sama historia ciekawa, ale sposób w jaki została opowiedziana był dla mnie dość irytujący. Miałam nieodparte wrażenie, że autorce bardziej zależało na zaprezentowaniu swojego kunsztu pisarskiego niż na samej historii, stąd w książce np. mnóstwo frymuśnych porównań. Z większą przyjemnością obejrzałam film, a to się raczej rzadko zdarza.

Sama historia ciekawa, ale sposób w jaki została opowiedziana był dla mnie dość irytujący. Miałam nieodparte wrażenie, że autorce bardziej zależało na zaprezentowaniu swojego kunsztu pisarskiego niż na samej historii, stąd w książce np. mnóstwo frymuśnych porównań. Z większą przyjemnością obejrzałam film, a to się raczej rzadko zdarza.

Pokaż mimo to

2
avatar
17
9

Na półkach:

Meg Wolitzwer zdecydowanie należy do moich ulubionych autorek, mimo że przeczytałam dopiero dwie jej książki. Zachwyciła mnie "Ich siła" i podobnie jest z "Żoną", opowieścią o tym, jak to jest całkowicie zrezygnować z samej siebie i pomimo talentu żyć w cieniu sławnego męża, ba męża, do którego sławy się przyczyniło. Wolitzer bardzo dobrze kreśli postać kobiety, która mimo potencjału, skryła się w cień swojego mężczyzny. W dużej mierze winne jest za to społeczeństwo i normy jakie wyznaczyło kobiecie, choć trzeba przyznać, że akcja toczy się w dużej części w połowie poprzedniego stulecia i pozycja kobiety pisarki już się nieco zmieniła. Nieco, bo wciąż nad literaturą pisaną przez kobiety i o kobietach wisi odium gorszości. Świat w powieści to ziemia rządzona przez mężczyzn, zdobywców, facetów, którym wszystko się należy, a kobiecie czasem trudno zawalczyć o swoje, zwłaszcza, gdy jest się niepewną, młodą dziewczyną, nie przekonaną o własnej wartości. Jednocześnie jest to książka niejednoznaczna, bo główny bohater, pisarz, w pewnym sensie również jest uwikłany, bierze po prostu to, co uważa, że mu się należy, bo tak skonstruowało go społeczeństwo. Czy główna bohaterka się wyzwoli, czy dokona zupełnie innego wyboru? Zachęcam do lektury.

Meg Wolitzwer zdecydowanie należy do moich ulubionych autorek, mimo że przeczytałam dopiero dwie jej książki. Zachwyciła mnie "Ich siła" i podobnie jest z "Żoną", opowieścią o tym, jak to jest całkowicie zrezygnować z samej siebie i pomimo talentu żyć w cieniu sławnego męża, ba męża, do którego sławy się przyczyniło. Wolitzer bardzo dobrze kreśli postać kobiety, która mimo...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Meg Wolitzer Żona Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd