Amy i Isabelle

Okładka książki Amy i Isabelle
Elizabeth Strout Wydawnictwo: Wielka Litera literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Amy and Isabell
Wydawnictwo:
Wielka Litera
Data wydania:
2018-05-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-09
Data 1. wydania:
2000-02-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380322219
Tłumacz:
Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Tagi:
córka literatura amerykańska matka powieść obyczajowa relacje rodzinne samotność tajemnica uczucie wspomnienia
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
301 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
751
489

Na półkach: , ,

Moja przygodą z twórczością Strout rozpoczęła się dwa lata temu za sprawą „Mam na imię Lucy”. Słuchałam tej książki w audio i choć początkowo mnie zachwyciła, to po czasie emocje uleciały i już praktycznie nic z niej nie pamiętam.

Niedawno zdecydowałam się sięgnąć po „Olive Kitterdige”, które okazało się być bardzo refleksyjną lekturą o codzienności i przemijaniu. Zachęciła mnie na tyle, że od razu zdecydowałam się sięgnąć po „Amy i Isabelle”, o której słyszałam wiele dobrego.

Poznajemy w niej historię tytułowych Isabelle i Amy – matki i córki, które choć żyją obok siebie, to jednak osobno. Mieszkają w małym miasteczku, pracują w tym samym biurze, ale ich relacja jest bardzo napięta. Pewne wydarzenie przyczyniło się do powstania między nimi przepaści, pełnej chłodu i wzajemnego niezrozumienia.

„Amy i Isabelle” to książka z bardzo rozbudowanymi portretami psychologicznymi głównych bohaterek. Są żywe i nieoczywiste, popełniają błędy i nie zawsze zachowują się tak jak należy. Mamy tutaj nieszczęśliwą samotną matkę, która kocha się w innym mężczyźnie i zazdrości życia innym kobietom, jednocześnie czując się od nich lepszą. Jest też Amy, skryta i nieśmiała nastolatka, która wdaje się w romans z dużo starszym nauczycielem.

Nie przepadam za tym motywem, ale tutaj na szczęście nie odgrywa on głównej roli, a jest jedynie punktem zwrotnym w relacji i życiu matki i córki, która wysuwa się na pierwszy plan.

Była to bardzo złożona historia o zwykłych ludziach, którzy równie dobrze mogliby żyć koło nas. I to właśnie w książkach Strout lubię najbardziej. W jej książkach niewiele się dzieje, ale pisze o codzienności jak nikt inny. Dlatego też tak dobrze słucha mi się tych książek w audio.

Moja przygodą z twórczością Strout rozpoczęła się dwa lata temu za sprawą „Mam na imię Lucy”. Słuchałam tej książki w audio i choć początkowo mnie zachwyciła, to po czasie emocje uleciały i już praktycznie nic z niej nie pamiętam.

Niedawno zdecydowałam się sięgnąć po „Olive Kitterdige”, które okazało się być bardzo refleksyjną lekturą o codzienności i przemijaniu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1604
1319

Na półkach: , , ,

Ten tom prozy Strout opowiada historię matki i nastoletniej córki żyjących w małym miasteczku w Nowej Anglii i pracujących w tym samym biurze, a nawet w tym samym pomieszczeniu. Mieszkają w jednym domu, ale tak naprawdę obok siebie, niby rozmawiają, ale nie ma między nimi ani cienia bliskości, chłód i dystans. Z czasem dowiadujemy się, dlaczego tak jest. 

Dla mnie zdecydowanie najciekawszą postacią w książce jest matka, Isabelle, samotnie wychowująca córkę, Amy, od lat marząca o lepszym życiu, nie kupuje domu, w którym od lat mieszka, bo wciąż ma nadzieję na jakąś zmianę: „Nie mogła jednak znieść myśli o kupnie domu i nie mogła przestać myśleć o tym, że prawdziwe życie ciągle czeka na nią gdzie indziej.” Bardzo też zazdrości innym kobietom lepszego życia: rodziny, pieniędzy, podróży. Wykonuje podrzędną według niej pracę sekretarki w fabryce, z góry patrząc na swoje współpracowniczki, myśli: „Należy współczuć tym kobietom z biura ich monotonnych dni wypełnionych nudną pracą, dowcipami, które opowiadają sobie w toalecie, i odwiecznymi waśniami.” Kocha się nieszczęśliwie w żonatym mężczyźnie, który nie zdaje sobie sprawy z jej miłości. Isabelle prowadzi sztuczne, nieautentyczne życie, symptomatyczne też, że nic nie mówi Amy jej ojcu, o swoim przeszłym życiu. 

Gromem z jasnego nieba jest dla Isabelle wiadomość o romansie Amy, który córką przed nią ukrywała, Isabelle ma olbrzymią złość do Amy z tego powodu, nie  rozumie, że córka nie miała innego wyjścia jak się ukrywać. A Isabelle świat się wali na głowę: „Isabelle nie cierpiała Amy nawet nie dlatego, że ta zabrała jej całe życie. Nienawidziła jej, ponieważ ta dziewczyna zaznawała erotycznych przyjemności z mężczyzną, a ona nie.”

Odkrycie przez Isabelle romansu Amy jest kluczową sceną książki, potem jeszcze mamy dramat koleżanki z pracy. Pod wpływem tych wydarzeń Isabelle otwiera się, ujawnia trudną prawdę o swoim życiu, której to prawdy przez cały czas się mocno wstydziła, ale to otwarcie daje jej szansę na prawdziwe, autentyczne, szczęśliwe życie. 

To też książka o trudnej pełnej wybojów miłości rodzicielskiej. I o tym jak trudno się porozumieć rodzicom i nastoletnim dzieciom, nie pierwsza i ostatnia na ten temat, ale pięknie napisana.

Rzecz jest oczywiście znakomicie napisana, ale brakuje jej intensywności emocjonalnej książek z Olive Kitteridge, nie mam pojęcia dlaczego, może dlatego, że u Olive było wielu bohaterów, a tu mamy tylko dwie protagonistki: matkę i córkę. No nie, są jeszcze inne kobiety, bo to jest książka przede wszystkim o kobietach, mężczyźni pojawiają się w niej marginalnie.

Świetna proza.

Ten tom prozy Strout opowiada historię matki i nastoletniej córki żyjących w małym miasteczku w Nowej Anglii i pracujących w tym samym biurze, a nawet w tym samym pomieszczeniu. Mieszkają w jednym domu, ale tak naprawdę obok siebie, niby rozmawiają, ale nie ma między nimi ani cienia bliskości, chłód i dystans. Z czasem dowiadujemy się, dlaczego tak jest. 

Dla mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
151
87

Na półkach:

Książka "Amy i Isabelle" to opowieść o relacji matki z córką. Mieszkają w małym miasteczku Shirley Falls. Jest im ciężko zaakceptować siebie nawzajem, do tego dochodzą frustracja i gniew, złośliwość i zazdrość. Ot taka zwyczajność w zwyczajnym życiu, jak powiedziała Alice Munro (Noblistka).

Książka "Amy i Isabelle" to opowieść o relacji matki z córką. Mieszkają w małym miasteczku Shirley Falls. Jest im ciężko zaakceptować siebie nawzajem, do tego dochodzą frustracja i gniew, złośliwość i zazdrość. Ot taka zwyczajność w zwyczajnym życiu, jak powiedziała Alice Munro (Noblistka).

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
891
200

Na półkach: , , ,

To debiutancka książka Elizabeth Strout, pisana przez 7 lat. Ten styl opowieści o zwykłych ludziach, rodzinach i ich relacjach, z powolną akcją rozgrywającą w niewielkich miasteczkach pełnych plotek, autorka utrzymuje w kolejnych powieściach. Amy i Izabelle - 16-letnia córka i jej matka, samotnie ją wychowująca, są prawie nierozłączne. Szkoła, praca, wspólne posiłki, spokój. Ale czy to wystarczy aby ich relacje były pełne ciepła, zrozumienia? Niby wszystko jest w porządku, ale wyczuwa się napięcie, cierpienie, zablokowane emocje. "Były na siebie skazane. Każda miała wrażenie, że cierpi bardziej od tej drugiej. W rzeczywistości każda uważała wręcz, że cierpi bardziej niż ktokolwiek na świecie..."
Izabelle jest nieśmiałą kobietą, jej życie kręci się wokół córki. Pracuje jako sekretarka szefa fabryki. Wokół niej jest wiele kobiet, ale ona stoi trochę z boku, ciężko nawiązuje kontakty. Wyczuwa się, że marzyła o innym życiu. Co zdarzyło się w jej życiu przed narodzinami córki?
Amy - podobna do matki, nieśmiała, pełna kompleksów. Chodzi do szkoły, a przystojny nauczyciel pan Robertson "pomaga" jej uwierzyć w siebie, poznać swoją wartość, odblokowuje jej emocje, skrępowane myśli.
To powieść o świecie kobiet, ich zwykłym życiu, o miłości, cierpieniu i nienawiści. Pełna sekretów i emocji. Czy możliwe jest odwrócenie skutków dawno podjętych decyzji? "Jakie to zaskakujące, że można bezwiednie zrobić swojemu dziecku krzywdę, przez cały czas myśląc, że jest się troskliwą, sumienną matką."

To debiutancka książka Elizabeth Strout, pisana przez 7 lat. Ten styl opowieści o zwykłych ludziach, rodzinach i ich relacjach, z powolną akcją rozgrywającą w niewielkich miasteczkach pełnych plotek, autorka utrzymuje w kolejnych powieściach. Amy i Izabelle - 16-letnia córka i jej matka, samotnie ją wychowująca, są prawie nierozłączne. Szkoła, praca, wspólne posiłki,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
151
139

Na półkach:

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Elizabeth Strout i z pewnością sięgnę po inne książki tej autorki.

Amy i Isabelle to historia matki i córki, ich relacji oraz głębokich przeżyć każdej z nich.
Z pozoru prosta historia została pięknie wzbogacona przemyśleniami zarówno córki, jak i matki. Pomimo iż z pozoru są blisko, ponieważ mają tylko siebie, każda z nich chowa głęboko w sobie wiele żalu i tajemnic.

Fabuła nie zawiera spektakularnych zwrotów akcji, a mimo to w treści znajdują się momenty zarówno uniesień, jak i rozczarowań. Autorka przemyciła wiele przekazów i motywów, m.in. o roli kobiety, hierarchii i statusie społecznym, skomplikowanych relacjach damsko-męskich oraz rodzinnych czy nieszczęśliwej i niespełnionej miłości.

Mamy tu spektrum ciekawych osobowości i mieszanek relacji. To świetna analiza małej społeczności, w której, jak mogłoby się wydawać, każdy wie o każdym wszystko.

Książka miała lepsze i gorsze momenty, akcja raz przyspieszała, a raz robiła się wolna jak leniwe, letnie, niedzielne popołudnie.

To historia o fascynacji, dorastaniu, buncie, życiu w małej społeczności, odrzuceniu i tajemnicach, które niszczą najmocniejsze więzi, ale także o głębokiej miłości, przyjaźni, poszukiwaniu siebie i walce o lepszą przyszłość.

To naprawdę porządna i niebanalna książka z gatunku literatury pięknej - z jednej strony lektura nie wymaga od czytelnika wielkiego zaangażowania, a z drugiej to wyjątkowa historia, która z głęboką mądrością opowiada o najzwyklejszych życiowych wydarzeniach.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Elizabeth Strout i z pewnością sięgnę po inne książki tej autorki.

Amy i Isabelle to historia matki i córki, ich relacji oraz głębokich przeżyć każdej z nich.
Z pozoru prosta historia została pięknie wzbogacona przemyśleniami zarówno córki, jak i matki. Pomimo iż z pozoru są blisko, ponieważ mają tylko siebie, każda z nich chowa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
268
232

Na półkach:

Elisabeth Strout to moje odkrycie ostatnich lat. Tworzy wspaniałe historie oparte na zwykłych sprawach. Tym razem opisuje trudną relację między matką a córką, która jest bardzo skomplikowana, wielowymiarowa i krucha. Książka kameralna, lecz absolutnie niezwykłą.

Elisabeth Strout to moje odkrycie ostatnich lat. Tworzy wspaniałe historie oparte na zwykłych sprawach. Tym razem opisuje trudną relację między matką a córką, która jest bardzo skomplikowana, wielowymiarowa i krucha. Książka kameralna, lecz absolutnie niezwykłą.

Pokaż mimo to

avatar
18
14

Na półkach:

Na początku książka wydawała mi się nudna, mało wciągająca. Dopiero pod sam koniec książki wzbudziła moje zainteresowanie. Mimo tego, że według mnie jest pisana poważniejszym językiem jest ciekawa ze względu na tematykę, którą porusza. Książka opisuje trudną relację matki z córką. Opowiada o losie kobiety - samotnej matki, a dodatkowo skrywa tajemnicę, która z biegiem czasu zaczyna jej ciążyć. Z kolei Amy to nastoletnia dziewczyna o pięknych kręconych włosach. W momencie, gdy zaczyna dorastać, a w jej życiu pojawia się mężczyzna relacje między kobietami zmieniają się drastyczne.
Czy uda im się jeszcze ułożyć wzajemne relacje?
Myślę, że książka jest godna polecenia, zwłaszcza starszym czytelnikom. Chociaż myślę, że i młodzież może dzięki niej nauczyć się czegoś nowego.

Na początku książka wydawała mi się nudna, mało wciągająca. Dopiero pod sam koniec książki wzbudziła moje zainteresowanie. Mimo tego, że według mnie jest pisana poważniejszym językiem jest ciekawa ze względu na tematykę, którą porusza. Książka opisuje trudną relację matki z córką. Opowiada o losie kobiety - samotnej matki, a dodatkowo skrywa tajemnicę, która z biegiem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
195
191

Na półkach: ,

Książka zwyczajna, a jednocześnie nadzwyczajna. Prosta historia, życie codzienne jak w wielu domach. Samotna matka, dorastająca córka, szkoła, praca, dom. Opisane relacje, emocje, codzienność są tak prawdziwe, że chwilami ma się wrażenie, że to o mnie. Oczywiście są też dramaty mniejsze lub większe w życiu bohaterek, które pokazują zachowania, zahamowania, uprzedzenia. Książka uświadamia jak ważna jest rozmowa i jak bardzo nie umiemy ze sobą rozmawiać.

Książka zwyczajna, a jednocześnie nadzwyczajna. Prosta historia, życie codzienne jak w wielu domach. Samotna matka, dorastająca córka, szkoła, praca, dom. Opisane relacje, emocje, codzienność są tak prawdziwe, że chwilami ma się wrażenie, że to o mnie. Oczywiście są też dramaty mniejsze lub większe w życiu bohaterek, które pokazują zachowania, zahamowania, uprzedzenia....

więcej Pokaż mimo to

avatar
453
373

Na półkach: ,

„Ta obca osoba, moja córka” – taka zaskakująca myśl towarzyszy niełatwemu macierzyństwu Isabelle, matki Amy – nastolatki w trudnym momencie dojrzewania i odkrywania, zaskakującej ją samą, własnej cielesności.

Relacje matka i córka, córka i matka – stare jak świat, prawda? A jednak za sprawę pióra Elizabeth Strout, ciemne i jasne strony tej więzi odkrywamy na nowo. Warto się w nie zagłębić, aby wynieść z tej lektury coś cennego dla siebie. Ot, choćby chwilę refleksji nad własnym rodzicielstwem, stosunkiem do własnych życiowych niepowodzeń, wreszcie swojego miejsca wśród innych ludzi.

Niewielkie przemysłowe miasteczko w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych, fikcyjne Shirely Fells, lata sześćdziesiąte XX wieku. Co właśnie w to miejsce przywiodło Isabelle i jej córkę Amy?

Bez zbędnego dramatyzowania, czy egzaltacji, poznajemy niełatwe życiorysy nie tylko głównych bohaterek, ale też znajdujących się w ich kręgu kobiet. Bo to jest książka o kobietach. O ich słabościach, lękach, popełnianych błędach, poniesionych porażkach, ale i o ich… biologii, i nade wszystko, o ich niebywałej sile i solidarności.

Co sprawiło, że z natury bliskie sobie osoby – matka i córka – krążą wokół siebie czasami tak bardzo obce? Tak siebie nie potrafiące zrozumieć? Przepełnione złymi emocjami? Dlaczego Amy widzi w matce kobietę ograniczoną lekturą pisma Reader’s Digest? Dlaczego Isabelle postanawia wyjść poza ten zarzut i sięga po "Hamleta" (obłędnie napisana jest jej wewnętrzna polemika z wersami Szekspira!), czy "Panią Bovary"? Przy wszystkich swoich lękach i uprzedzeniach była zachowawcza – pragnęła żyć w zgodzie ze wszystkimi, daleka od angażowania się w konflikty, jednocześnie izoluje się od innych. W opinii córki – izoluje się od życia. Wreszcie – jaką tajemnicę dźwiga Isabelle? Tajemnicę, która określiła ją jako dorosłą kobietę i jako matkę. Uwolnienie się od niej pozwoli Isabelle budować na nowo relacje z córką, a także uwolni ją od ograniczeń, które sama sobie przez lata narzucała.

Choć to dopiero moje drugie spotkanie z prozą tej pisarki, rozpoznaję już jej styl: fabuła osadzona w doskonale sportretowanej niewielkiej społeczności, plastycznie określone postacie, no i ta szczypta sarkazmu, cierpkiego, miejscami gorzkiego, ale jednak humoru. Już wiem, że za to będę lubiła Elizabeth Strout.

Świetna książka! Pełna prostych, życiowych mądrości.

Zapisałam z niej wiele cytatów. Zapraszam na bloga:
https://bookowyzagajnik.blogspot.com/2021/02/amy-i-isabelle-elizabeth-strout.html

„Ta obca osoba, moja córka” – taka zaskakująca myśl towarzyszy niełatwemu macierzyństwu Isabelle, matki Amy – nastolatki w trudnym momencie dojrzewania i odkrywania, zaskakującej ją samą, własnej cielesności.

Relacje matka i córka, córka i matka – stare jak świat, prawda? A jednak za sprawę pióra Elizabeth Strout, ciemne i jasne strony tej więzi odkrywamy na nowo. Warto...

więcej Pokaż mimo to

avatar
351
12

Na półkach: ,

Na początku myślałam, że będzie to historia o relacji prawie szesnastoletniej uczennicy i jej czterdziestoletniego nauczyciela. Myślałam, że relacja matka-córka będzie dodatkowym, pobocznym wątkiem.
Pomyliłam się - bo tutaj miłość Amy do swojego nauczyciela nie jest głównym motywem książki. W tej powieści chodzi nie o uczennicę, ale przede wszystkim o córkę. I o jej matkę - Isabelle.

Współczuję Amy. Przykro mi, że musiała cierpieć, tęsknić, płakać. Przykro mi, że spotkało ją to co spotkało. I choć nie popieram wszystkich decyzji jej matki - to Isabelle również jest mi żal i w jakimś stopniu ją rozumiem.

Postaci nie są jednowymiarowe - autorka uczyniła je ludzkimi - mającymi nie tylko zalety, ale i wady - popełniającymi błędy.

To nie jest prosta opowieść - to jedna z tych historii kiedy zapytani co zrobilibyśmy na miejscu bohaterek - nie umielibyśmy odpowiedzieć.

"Amy i Isabelle" to debiut Elizabeth Strout. I choć mogłabym się przyczepić, że książka czasami jest zbyt rozwleczona z niepotrzebnymi wątkami drugo- czy trzecioplanowymi to jednak czytało się ją bardzo dobrze. Styl pisania autorki bardzo mi odpowiada. Wciągnęłam się w historię dwóch kobiet i jakoś tak mimowolnie zaczęłam myśleć o tym jak to będzie za co najmniej 10 lat kiedy to moje dziecko będzie nastolatkiem 😉

Na początku myślałam, że będzie to historia o relacji prawie szesnastoletniej uczennicy i jej czterdziestoletniego nauczyciela. Myślałam, że relacja matka-córka będzie dodatkowym, pobocznym wątkiem.
Pomyliłam się - bo tutaj miłość Amy do swojego nauczyciela nie jest głównym motywem książki. W tej powieści chodzi nie o uczennicę, ale przede wszystkim o córkę. I o jej matkę -...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Elizabeth Strout Amy i Isabelle Zobacz więcej
Elizabeth Strout Amy i Isabelle Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd