Następne życie

Okładka książki Następne życie
Atticus Lish Wydawnictwo: Czwarta Strona literatura piękna
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Preparation for the Next Life
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Data wydania:
2018-03-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-14
Data 1. wydania:
2015-04-02
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379764556
Tłumacz:
Szymon Żuchowski
Tagi:
bieda literatura amerykańska Nowy Jork odmiana losu poszukiwanie szczęścia psychoza samotność spotkanie trauma uczucie wojna współczesność wykluczenie społeczne
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
136 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
522
84

Na półkach:

Brutalna prawda o USA.Mało znane dla przeciętnego czytelnika życie imigrantów,biedaków,uzależnionych od nałogów,a przede wszystkim weteranów,współczesnych weteranów.Dzielnice w których żyją skazani na wegetację,nie tylko z własnej woli,Amerykanie i przybysze z innych krajów ,szukający lepszego życia. Nie jest ono dla nich dostępne,pozostaje w sferze marzeń,jest nadal walką. Do tego w tekście nie są zaznaczone dialogi,tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni - to jeszcze bardziej utrudnia dbiór. Ale warto przebrnąć przez te pełne smutku i beznadziei strony.

Brutalna prawda o USA.Mało znane dla przeciętnego czytelnika życie imigrantów,biedaków,uzależnionych od nałogów,a przede wszystkim weteranów,współczesnych weteranów.Dzielnice w których żyją skazani na wegetację,nie tylko z własnej woli,Amerykanie i przybysze z innych krajów ,szukający lepszego życia. Nie jest ono dla nich dostępne,pozostaje w sferze marzeń,jest nadal walką....

więcej Pokaż mimo to

avatar
263
45

Na półkach:

Wciągająca, momentami bardzo poplątana, dla mnie zbyt brutalna i chaotyczna

Wciągająca, momentami bardzo poplątana, dla mnie zbyt brutalna i chaotyczna

Pokaż mimo to

avatar
1034
131

Na półkach: , ,

Momentami prawdziwa droga przez mękę. Już dawno żadni bohaterowie nie byli mi tak obojętni, jak Zou i Brad. Zou to nielegalna imigrantka, która próbuje sobie ułożyć życie w Stanach, wiedząc, że jedno jej potknięcie i może skończyć w więzieniu, ale zostać deportowana. Brad to młody weteran po trzech turach w Iraku, którego historia obnaża nieudolność systemu, który ma pomóc tym osobom wrócić do normalnego życia. Opis z tyłu książki obiecywał antyromans, przejmującą historię i opowieść, jakiej jeszcze nie było. A otrzymała coś, o czym czytałam już wielokrotnie i to w zdecydowanie lepszym wykonaniu. Autorowi udało się w końcu przykuć moją uwagę na ostatnich osiemdziesięciu stronach, gdzie faktycznie zdecydował się na wprowadzenie chociaż trochę akcji i próbę zaskoczenia czytelnika, jednak przy prawie pięciuset stronicowej historii to zdecydowanie za mało.

Momentami prawdziwa droga przez mękę. Już dawno żadni bohaterowie nie byli mi tak obojętni, jak Zou i Brad. Zou to nielegalna imigrantka, która próbuje sobie ułożyć życie w Stanach, wiedząc, że jedno jej potknięcie i może skończyć w więzieniu, ale zostać deportowana. Brad to młody weteran po trzech turach w Iraku, którego historia obnaża nieudolność systemu, który ma pomóc...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
147
100

Na półkach:

To nie była łatwa lektura. Początkowo bardzo trudno było mi zagłębić się w książkę i zastanawiałam się nad tym czy jej nie odłożyć. Wydaje mi się jednak, że wynikało to z trudnej tematyki i stylu, w jakim książka została napisana. Autor trzymał mnie na muszce. Na zmianę wierzyłam, że bohaterowie wyjdą na prostą, a następnie traciłam na to absolutnie nadzieję. Mimo początkowych trudności książka wciągnęła mnie w swój świat, a narracja sprawiała, że cały świat przedstawiony stawał mi przed oczami. To trudna, lecz wartościową lektura, którą zmusiła mnie do myślenia i otworzyła oczy na wiele spraw.

To nie była łatwa lektura. Początkowo bardzo trudno było mi zagłębić się w książkę i zastanawiałam się nad tym czy jej nie odłożyć. Wydaje mi się jednak, że wynikało to z trudnej tematyki i stylu, w jakim książka została napisana. Autor trzymał mnie na muszce. Na zmianę wierzyłam, że bohaterowie wyjdą na prostą, a następnie traciłam na to absolutnie nadzieję. Mimo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
763
121

Na półkach: , ,

Gdy czytam zdarza mi się, że od czasu do czasu odrywam wzrok od stron książki, zamykam oczy i myśląc o tym, co jest napisane, staram się wyobrazić sobie wydarzenia, ludzi, rozpoznać emocje.

Ta książka nie jest taka.

Tu jest inaczej.

Czytając litery, wyrazy, zdania, jednocześnie wszystko widzę, słyszę i czuję. Nie potrzebuję zamykać oczu. Nie czytam opisów, widzę je od razu w głowie, słyszę łamaną angielszczyznę Zou Lei i jej naiwną radość, gdy rozmawia ze Skinnerem. Widzę brud pod paznokciami Skinnera, jego blizny i zagrzybioną mosznę. Czuję smród siłowni i chińskiego jedzenia.

Zdumiewa mnie, jak niewiele różni się jakość życia nielegalnej imigrantki, człowieka nieistniejącego, nie mającego prawa bytu w amerykańskim społeczeństwie, od obywatela, Amerykanina z krwi i kości, byłego żołnierza, którego cześć i godność rozgłasza się po całym świecie.

I przestaje się jawić Ameryka jako "the land of the free". A marzenie o zobaczeniu Nowego Jorku rozwiewa się.

To jest straszna książka, bo od pierwszych stron powoli odbiera nadzieję.

Miejscami bardzo nużąca, wypełniona dłużyznami.
Nie mogłam jej szybko skończyć.

Myślę jednak, że warto ją przeczytać.

Gdy czytam zdarza mi się, że od czasu do czasu odrywam wzrok od stron książki, zamykam oczy i myśląc o tym, co jest napisane, staram się wyobrazić sobie wydarzenia, ludzi, rozpoznać emocje.

Ta książka nie jest taka.

Tu jest inaczej.

Czytając litery, wyrazy, zdania, jednocześnie wszystko widzę, słyszę i czuję. Nie potrzebuję zamykać oczu. Nie czytam opisów, widzę je od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
395
23

Na półkach:

To nie była łatwa lektura. Zastanawiam się czy gdyby autor skrócił tekst, pominął niektóre fragmenty nie sprawiłby,że treść miałaby większą siłę rażenia. Styl jest ciekawy, krótkie zdania, potok myśli, wrażeń i bodźców. Obserwujemy Amerykę, która jest zaprzeczeniem mitu o amerykańskim śnie. Zarówno z perspektywy nielegalnej imigrantki Zhou Lei jak i amerykańskiego żołnierza powracającego z misji w Iraku - każdy kolejny dzień stanowi niekończącą się walkę o godność, szacunek, współczucie, docenienie, akceptację. Niestety dwójka bohaterów w oczach bezdusznej metropolii to wyrzutki, margines, który nie zasługuje na ludzkie traktowanie. Dlatego ta powieść jest trudna w odbiorze, na próżno szukać tutaj jakiejkolwiek iskierki nadziei na poprawę sytuacji. Doceniam, że autor wziął na warsztat temat niewygodny, brutalny, a sposób w jaki poprowadził fabułę był zamierzony, bo ja jako czytelnik odczułam na własnej skórze ciężar z którym zmagali się bohaterowie każdego dnia. Liczyłam jedynie, że dojdzie do jakiegoś przełomu, oczekiwałam,że bohaterom dane będzie zmienić swój los, dlatego też gdyby powieść została stworzona w nieco innej, skondensowanej formie, moja ocena byłaby wyższa.

To nie była łatwa lektura. Zastanawiam się czy gdyby autor skrócił tekst, pominął niektóre fragmenty nie sprawiłby,że treść miałaby większą siłę rażenia. Styl jest ciekawy, krótkie zdania, potok myśli, wrażeń i bodźców. Obserwujemy Amerykę, która jest zaprzeczeniem mitu o amerykańskim śnie. Zarówno z perspektywy nielegalnej imigrantki Zhou Lei jak i amerykańskiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
631
630

Na półkach:

Nie jest łatwo żyć w mieście które nas osacza. Znacząco różni się od tego, co można zobaczyć w kolorowych czasopismach. A już szczególnie wtenczas, gdy jesteśmy nielegalnymi imigrantami. Główna bohaterka upatruje w USA wolność , pragnie odnaleźć szczęście, zapuścić tam korzenie. Bańkę zbudowaną ze złudzeń łatwo przebić, a już szczególnie wtenczas gdy niepewność, chroniczny lęk o kolejny świt siedzi na kolanach. Tylko miłość może być wybawieniem. Pozwolić wstać z kolan. Otulić, być schronieniem. Niestety fortuna lubi podkładać człowiekowi kłody pod nogi. Nie bez powodu mówi się, że jak się coś sypie, to wszystko jednocześnie. A przeszłość często determinuje przyszłość. Doświadczenia zaś kładą się cieniem na przyszłości, uderzają w nas jak pięść.Najbardziej w tej historii urzeka mnie prostota, dosadność tej opowieści. Tu autorka nie owija traum w złoty papierek. Rzuca nas w sidła obcego systemu, nie demonizuje jestestwa ludzi na uchodźctwie, ukazuje je realnie. Sprawia, że cierpimy, boimy się, targa nami nieotulony szloch. Daje emocjom prawo głosu. Doświadczamy wiwisekcji stresu pourazowego. Obarcza nas problemami głównych bohaterów w sposób niemalże namacalny, przejmujacy. Pozwala złapać oddech przy dialogach, sugestywnych i obrazoburczych opisach życia w Nowym Jorku- jeśli się tam jest niechcianym. Nie dajcie się zwieść opisowi który sugeruje, że jest to historia miłosna. To walka o kolejny dzień, odnalezienie tożsamości, miejsca które będzie nasze,bezpiecznych ramion które będą domem przed burzą. Melancholijny nastrój będzie wam towarzyszem przez całą tę powieść, a koszmar jakim staje się Ameryka będzie w Waszych oczach odbijać jej zagrożenia . Tu walka i samotność nadaje kompozycji tytuł. Himalaje problemów nie milkną, używki zaburzają percepcję, a pozbycie się przyjaciela o imieniu stagnacja jest możliwe jedynie wtenczas gdy zawalczymy o siebie. To jedna z książek do których z pewnością wielokrotnie powrócę pomimo zawoalowanych uczuć jakimi mnie ten debiut karmił. Tu wszystko jest po coś. Chociaż będziecie cierpieniem, nadzieja nie pozwoli Wam odłożyć przed przeczytaniem ostatniego akapitu.

Nie jest łatwo żyć w mieście które nas osacza. Znacząco różni się od tego, co można zobaczyć w kolorowych czasopismach. A już szczególnie wtenczas, gdy jesteśmy nielegalnymi imigrantami. Główna bohaterka upatruje w USA wolność , pragnie odnaleźć szczęście, zapuścić tam korzenie. Bańkę zbudowaną ze złudzeń łatwo przebić, a już szczególnie wtenczas gdy niepewność, chroniczny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
210
210

Na półkach: ,

Następne życie Atticua Lisha opowiada historię nielegalnej imigrantki pochodzącej z Azji Zou Lei ,który żyje bardzo skromnie,oraz weterana wojny z Iraku Skinnera,który zmaga się z depresją oraz wspomnieniami z wojny w dodatku wszystko to się dzieje na tle atmosfery wydarzeń z 11 września 2001 roku.Pokazany obraz w powieści jest inny do jakiego byliśmy przyzwyczajeni,który mówił o Ameryce jako wymarzonym państwie dla każdego który tylko chce tam pracować.Tymczasem ukazany jest tu kraj zmagający się z własnymi problemami ,w dodatku jest tu ogromna maszyna biurokratyczna.W dodatku główna bohaterka zmaga się we własnej społeczności narodowej z niechęcią,w dodatku pracuje w zakładzie który nie płaci jej wielkich pieniędzy,a żyje dość ubogo.
Następne życie ukazuje inny obraz Stanów Zjednoczonych jako "ziemi obiecanej",pokazuje obraz kraju niechętnego imigrantom,kraju który przechodzi kryzys, państwa ogromnych nierówności społecznych jest to zupełnie pesymistyczny obraz Ameryki.

Następne życie Atticua Lisha opowiada historię nielegalnej imigrantki pochodzącej z Azji Zou Lei ,który żyje bardzo skromnie,oraz weterana wojny z Iraku Skinnera,który zmaga się z depresją oraz wspomnieniami z wojny w dodatku wszystko to się dzieje na tle atmosfery wydarzeń z 11 września 2001 roku.Pokazany obraz w powieści jest inny do jakiego byliśmy przyzwyczajeni,który...

więcej Pokaż mimo to

avatar
81
81

Na półkach:

"Następne życie" zdobyło PEN Faulkner w 2015, spodziewałam się więc powieści co najmniej dobrej i tak, jest dobra, ale.... brnęłam przez tę powieść jak przez bagno, bo bolało mnie czytanie tego (takiego?) świata... to jest obraz antyAmeryki, jakiego nie znałam, choć podejrzewałam jego istnienie, to rewers amerykańskiego snu, który w każdy momencie okazuje się koszmarem, bo nawet gdy wykiełkuje w tej rzeczywistości miłość, to jest miłość schorowana i kaleka. W utworze Lisha opisano marzenie o lepszym życiu, ale okazuje się, że nie ma tego lepszego życia, jest tylko innego rodzaju upodlenie niż to, od którego się uciekło, są aspiracje i rzeczywistość, o którą muszą się one rozgnieść. Narracja prowadzi nas wymiennie przez losy trzech postaci, których historie z czasem przenikają się i zazębiają, jak w jakiejś szekspirowskiej prawie kumulacji: Zou Lei to nielegalna imigrantka, wygląda jaki Chinka, ale nią nie jest, ma głowę pełną wspomnień, ale z nikim się nimi nie dzieli, ucieka od przeszłości, szuka nowego, lepszego życia, jest zdeterminowana, egzystuje z wysiłkiem, ciągle na krawędzi przetrwania, w strachu przed służbami antyimigracyjnymi, śpi w przeludnionych slumsach, pracuje na czarno w restauracyjkach za niewielkie pieniądze, uparcie szuka dla siebie szansy, którą może jej dać być może tylko obywatelstwo; Skinner to straumatyzowany były żołnierz, powierzchownie patrząc wielki amerykański bohater z ciałem pełnym wojennych blizn, takimi jak on usłane jest komercyjne amerykańskie kino akcji, ale de facto jest to człowiek zniszczony, uzależniony od leków, odklejony od świata, pogrążony w depresji mężczyzna, który nie ma siły, żeby żyć, więc wegetuje, aby tylko trwać, zaszywa się w wynajętym mieszkaniu, separuje od ludzi, i ugina przed wspomnieniami z Iraku, które w zasadzie towarzysza mu cały czas. I ta dwójka się spotyka i... zakochuje? czy raczej jest ze sobą w jakiejś desperacji? to jest taka miłość, że wiadomo, że będzie źle, nie wiadomo tylko, co to będzie to zło, jak duża wyniknie z tego krzywda? No i jest jeszcze Jimmy, młody chłopak z jakimiś tam ambicjami, trochę kombinował i trochę rozrabiał, trochę był prostakiem, trochę nie miał szans na nic więcej, trochę go nie wychowano, trochę był w więzieniu i wrócił stamtąd jako złośliwy, silny gnojek, który po prostu chciał robić komuś krzywdę, chciał być tym silniejszym. Cała akcja biegnie tak, że dość szybko staje się jasne, że ci bohaterowie muszą się spotkać i skonfrontować i wiadomo, że będą ofiary, że ktoś nie przetrwa, co więcej od początku, od pierwszych rozdziałów wiadomo, że to nie jest powieść, w której można liczyć na jakiekolwiek "dobrze", życie bohaterów może biec tylko w kierunku: "źle", "niedobrze" lub" w cholerę słabo". Powieść Lisha czyta się ciężko, trudno, bo ten świat uwiera, to taka opowieść jak kamień, ale... jest dobrze napisana, narracja kluczy i odsłania postaci tylko po kawałku, jej styl jest bardzo oszczędny, prawie jakby to był tylko reportaż, dokument o stanie świata, bez litości, bez komentarzy i darcia szat rzeczowo i dokładnie autor opisuje koszmarnie niepiękny świat. To Ameryka od tej mniej reprezentatywnej strony, od strony slumsów, brudnych przedmieść, ciemnych uliczek i barów, drobnych lokali usługowych, Ameryka wyzyskiwaczy oraz cwaniaków wyzyskujących nielegalnych migrantów, Ameryka od strony obywateli, którzy są dumni ze swojego kraju, ale kraj raczej nie jest dumny z nich, bo to kombinatorzy, rodziny ocierające się o różne patologie, ludzie niezrealizowani, zjadani frustracją, a wielcy bohaterowie wojenni, budujący mit wielkiej Ameryki są w tym anty-świecie jak dryfujące po nim ludzkie wraki, grożące w każdej chwili wybuchem... i jakoś wierzę, że ten świat istnieje; wierzę w psychologię tych postaci, to nie są bohaterowie, za których trzymasz kciuki, to są bohaterowie, których się boisz lub boisz się o nich, o to, co im się stanie lub do czego są zdolni. "Następne życie" - mroczna powieść, mroczna i przykra, bolesna, ale... przekonująca antyutopia.

"Następne życie" zdobyło PEN Faulkner w 2015, spodziewałam się więc powieści co najmniej dobrej i tak, jest dobra, ale.... brnęłam przez tę powieść jak przez bagno, bo bolało mnie czytanie tego (takiego?) świata... to jest obraz antyAmeryki, jakiego nie znałam, choć podejrzewałam jego istnienie, to rewers amerykańskiego snu, który w każdy momencie okazuje się koszmarem, bo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
156
59

Na półkach: ,

Źycie kompletnie inne niż pokazywane w filmach i książkach.

Źycie kompletnie inne niż pokazywane w filmach i książkach.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Następne życie


Reklama
zgłoś błąd