Zagram ci to kiedyś. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem

Okładka książki Zagram ci to kiedyś. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem
Jerzy Illg Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2018-09-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-19
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324049783
Tagi:
Stanisław Radwan
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Sztuka rozmowy



619 152 13

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
500
297

Na półkach:

Ta rozmowa zawiera w sobie tyle tematów, anegdot, przemyśleń, wybitnych postaci, historii polskiego teatru w XX wieku, rozważań na temat muzyki, aktorstwa, literatury, że można byłoby nią obdzielić spokojnie z 10 podobnych książek. Każda linijka tej rozmowy to obcowanie z fantastycznymi ludźmi, których mądrość jest równa ich inteligencji, erudycja jest na poziomie najwyższym, a przeżyte historie, osiągnięte sukcesy to jest piękna, barwna historia polskiej kultury XX wieku. Świetnie się to czyta, nie tylko dlatego, że zawsze warto poczytać mądrzejszych od siebie, ale też dlatego, że każdy kolejny temat czytelnika otwiera - na wiedzę, przemyślenia, na odkrycie swoich pokładów wrażliwości artystycznej.

Ta rozmowa zawiera w sobie tyle tematów, anegdot, przemyśleń, wybitnych postaci, historii polskiego teatru w XX wieku, rozważań na temat muzyki, aktorstwa, literatury, że można byłoby nią obdzielić spokojnie z 10 podobnych książek. Każda linijka tej rozmowy to obcowanie z fantastycznymi ludźmi, których mądrość jest równa ich inteligencji, erudycja jest na poziomie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
763
462

Na półkach:

Absolutnie i całkowicie rewelacyjna książka. Fenomenalny wywiad. Ktoś powie: "..jaki tam wywiad, rozmowa kumpli, przyjaciół...'. Racja. Tyle, ze trzeba mieć takich kumpli, przyjaciół jak St. Radwan. O muzyce jest dużo. Właściwie wyłącznie o muzyce jest rozmowa. Bo muzyką jest wszystko.
No. Jak tak się zastanowić i pomyśleć:...no, tak jest.
Dla mnie wywiad-rzeka roku. Pozdrawiam tych co czytali. Co nie czytali...też. Nie przeczytają. "Dowią"[sic] sie; znaczy: dowiedzą, dlaczego to rewelacyjna książka.

Absolutnie i całkowicie rewelacyjna książka. Fenomenalny wywiad. Ktoś powie: "..jaki tam wywiad, rozmowa kumpli, przyjaciół...'. Racja. Tyle, ze trzeba mieć takich kumpli, przyjaciół jak St. Radwan. O muzyce jest dużo. Właściwie wyłącznie o muzyce jest rozmowa. Bo muzyką jest wszystko.
No. Jak tak się zastanowić i pomyśleć:...no, tak jest.
Dla mnie wywiad-rzeka roku....

więcej Pokaż mimo to

avatar
485
402

Na półkach: ,

Kilka tygodni chodziłem wokół tej książki, kupić, nie kupić i nadszedł moment, chwila... nie kupiłem, pożyczyłem. Czytałem ze spokojem, może bez większej ekscytacji bo muzyka, teatr i ogrom przyjaciół. Narracja mnie wciągnęła ale gdy pojechałem na urlop to książki ze sobą nie zabrałem. Chciałem czytać w innej, swojej nie urlopowej atmosferze. Wiele tu szczegółów, PRL, stan wojenny i dyrektorowanie w Starym Teatrze. Tyle Krakowsko-Warszawsich historii że wielu tuż po lekturze już nie pamiętam. Trochę gawędy w opowieści. Nawet Jerzy Illg, rozmówca który chciałby odgrywać Szymborską i Miłosza w jednym (taką już ma manierę) potrafił wysiedzieć w cieniu Radwana. Podobało mi się, było lekkie i eleganckie. Natomiast bardzo mi się podobało to co powiedziała Dorota Segda, żona i "chyba" przyjaciel naszego bohatera. Opowiedziała, podsumowała... a resztę należy doczytać. Nie wiem tylko czy książkę zwrócę. Ale czy to jest jakiś dylemat.

Kilka tygodni chodziłem wokół tej książki, kupić, nie kupić i nadszedł moment, chwila... nie kupiłem, pożyczyłem. Czytałem ze spokojem, może bez większej ekscytacji bo muzyka, teatr i ogrom przyjaciół. Narracja mnie wciągnęła ale gdy pojechałem na urlop to książki ze sobą nie zabrałem. Chciałem czytać w innej, swojej nie urlopowej atmosferze. Wiele tu szczegółów, PRL, stan...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
359
198

Na półkach: , ,

Co jest nie zapisane, zmierza do nieistnienia. - Miłosz

Stanisław, Staszek, Stasiu w swojej książce, która jest rozmową o wszystkim z jego przyjacielem Jerzym, oddaje wielki ukłon owej sentencji Miłosza. Nie ukrywam, że po przeczytaniu, czuję się jakbym znała tego niezwykłego człowieka od zawsze. Od najmłodszych lat w domu rodzinnym, aż do teraz, wszystko opowiada, o ludziach których spotykał w życiu mówi szczerze, nie bacząc na to, że jego ojciec kierował się zasadą: jak ma mówić o ludziach źle, nie mówi wcale. Ale to tylko Staszka odczucia, tak naprawdę każdemu dał uśmiech, nawet jeśli mu kto niemiłą niespodziankę zmalował.
Tak jak opowiadał Staszek, nikt mi jeszcze nie obrazował. Żyłam jego życiem przez dwa tygodnie, każdego dnia przenosząc swoje coraz cięższe walizki jego wspomnień, podążając, podróżując za nim po całym świecie.
Kim jest Staszek? przede wszystkim człowiekiem, którego szanuję i podziwiam. Którego marzę w pospiechu chociaż, gdzieś na dworcu warszawskim spotkać, bowiem podróżujemy z dwóch odległych krańców polski do tego miasta. Od najmłodszych lat, za sprawą ojca organisty kościelnego, nie nie, nie myślcie sobie, że ojciec to taki zwykły pan, przyszedł zagrał i poszedł. On swoją pracę kochał, nigdzie tak nie śpiewano, jak przy akompaniamencie organów strojonych przez ojca. Stasiu załapał bakcyla, najprawdopodobniej nosił go w sobie od zawsze i nie przesadzę mówiąc, że wielki geniusz w nim drzemał, którego zdołał ciężką i systematyczna pracą obudzić, na świat wyciągnąć.
Skupiam się na muzyce, bo i mi najbliższa sercu ta strona życia. Staszek wielkim kompozytorem jest, człowiekiem teatru, scenarzystą, montażystą, reżyserem i doradcą najbardziej obiektywnym, który kieruje się maksymą, że dla każdej sztuki, chociaż i 13 razy byłaby w różnych teatrach grana, on pisze muzykę od nowa. W Starym Teatrze usłyszysz to, czego w Narodowym, czy Powszechnym Ci się nie uda. Zawsze komponuje dostosowując tempo i brzmienie do roli, która ma być odgrywana, do możliwości scenicznych aktora. Nie kopiuje tego co już stworzył, słucha sercem i tak uwiecznia. Bo ta muzyka w nim jest. On ją znajduje, wyciąga z kosmicznego wora gwiazd i zapisuje na pięcioliniach.
Sam zastanawia się, skąd bierze się to, że zawsze ma szczęście do fajnych ludzi, którzy dają mu więcej, niż może wziąć, ale zbiera, zbiera wszystkie emocje, zapisuje je w dźwiękach i gra.
Wybaczcie, że nie wspominam anegdot opowiadanych przez Staszka, dzięki którym nie raz się w głos zaśmiałam. Myślałam, że będę umiała o tej książce napisać, wszystkie emocje pozbierać, niestety nie potrafię. Urosły we mnie do takich rozmiarów, że niepodobna je wyciągnąć.
Panie Staszku, kocham pana.

Staszek zapisał mi w dedykacji: Dla Beaty
z pewnym wysiłkiem znalezione brzmienie “t” - w nazwach dźwięków gamy i to jest tak:
(tu pięciolinia wymalowana i moje imię na niej w nutach) -> niezły temat fugi, gdyby słyszeć co jest to”(t ?!)”
Dziękuję, to najcudowniejsza rzecz którą dla mnie napisano.

Co jest nie zapisane, zmierza do nieistnienia. - Miłosz

Stanisław, Staszek, Stasiu w swojej książce, która jest rozmową o wszystkim z jego przyjacielem Jerzym, oddaje wielki ukłon owej sentencji Miłosza. Nie ukrywam, że po przeczytaniu, czuję się jakbym znała tego niezwykłego człowieka od zawsze. Od najmłodszych lat w domu rodzinnym, aż do teraz, wszystko opowiada, o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
52

Na półkach:

Jestem zachwycona. Przebogata biografia, smakowite poczucie humoru, swoboda rozmowy dwóch autorytetów z dziedziny sztuki - kompozytora, dyrektora teatru, nauczyciela oraz redaktora i animatora kultury. Palce lizać. Niby o życiu nieznajomych, a opowieści przytaczane przez Autorów porywają i aż ciśnie się na usta: ja też chcę! Tupet i geniusz, bezczelność i poczucie humoru, odwaga cywilna i wiara w uniwersalne, humanistyczne wartości. Duma z pochodzenia, wyrzeczenia i ciężka praca. A poza tym współpraca z największymi twórcami kultury polskiej XX wieku... Kogo w tej książce nie ma! Swoje "trzy grosze" dorzuca Jerzy Trela, Anna Dymna, Anna Polony, Jan Klata, Kazimierz Wiśniak, Krzysztof Penderecki, a nawet... Andrzej Wajda.
Jest też w tej rozmowie coś motywującego do działania, coś, co sprawia, że chce się dać porwać sztuce - tworzyć, działać, rozmawiać, poznawać nowych ludzi, bawić się, żyć!

Jestem zachwycona. Przebogata biografia, smakowite poczucie humoru, swoboda rozmowy dwóch autorytetów z dziedziny sztuki - kompozytora, dyrektora teatru, nauczyciela oraz redaktora i animatora kultury. Palce lizać. Niby o życiu nieznajomych, a opowieści przytaczane przez Autorów porywają i aż ciśnie się na usta: ja też chcę! Tupet i geniusz, bezczelność i poczucie humoru,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
635
21

Na półkach: ,

Wspaniała rozmowa! Bardzo polecam!

Wspaniała rozmowa! Bardzo polecam!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jerzy Illg Zagram ci to kiedyś. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd