
Wszystkie kwiaty Alice Hart

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Lost Flowers of Alice Hart
- Data wydania:
- 2018-06-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-06-06
- Data 1. wydania:
- 2019-02-18
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367859455
- Tłumacz:
- Ewa Penksyk-Kluczkowska
- Ekranizacje:
- Wszystkie kwiaty Alice Hart (2023)
W rodzinnej tragedii dziewięcioletnia Alice Hart traci rodzinę, psa, dom, przestaje mówić. Trafia na położoną na odludziu farmę, gdzie jej babcia, o której istnieniu do tej pory nie miała pojęcia, uprawia australijskie kwiaty, przyjmuje pod swój dach kobiety szukające nowego początku i sama zmaga się z demonami przeszłości.
Dziewczynka uczy się mowy kwiatów, języka, który pomoże jej nazwać to, czego nie umiała dotąd ubrać słowami. Czyta książki, które są jej wielką miłością i powoli dochodzi do siebie. Dorasta, cierpliwie czekając, aż babcia opowie jej tragiczną historię rodziny. Zdradzona, ucieka na czarodziejską pustynię środkowej Australii, by rozpocząć samodzielne życie i znaleźć ukojenie. Niestety, zakochuje się w Dylanie, mężczyźnie wyjątkowo niebezpiecznym. Żeby uwolnić się z tego związku, musi zawrócić – poznać rodzinne tajemnice i odzyskać swoją przeszłość.
Wszystkie kwiaty Alice Hart to debiutancka powieść Holly Ringland, którą zachwycili się wydawcy na całym świecie – książka ukaże się w osiemnastu krajach.
Kup Wszystkie kwiaty Alice Hart w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wszystkie kwiaty Alice Hart
Biblioteka jako ogród książek
„Wyobrażała sobie, że biblioteka musi być cichym ogrodem książek, gdzie historie rosną jak kwiaty"*.
Opowieść każdego z nas zaczyna się od dzieciństwa. Alice Hart ze swojego pamięta trochę piękna i miłości. Oraz smutek, ból, strach. I siłę historii, które mogą należeć do nas, jeśli tylko chcemy. Mogą ocalić, zmienić życie… Pozwalają uciec od własnej opowieści, gdy jej karty zaczyna pożerać ogień.
Po niewyobrażalnej tragedii, która odbiera jej wszystko, nawet głos, mała Alice trafia pod opiekę babci, o której istnieniu dotąd nie wiedziała. Kobieta uprawia na farmie australijskie kwiaty z pomocą innych kobiet, niejednokrotnie poturbowanych przez los, zapewniając im schronienie. Alice stopniowo zaczyna odkrywać ich historie i uczy się języka kwiatów, który pozwala jej opowiedzieć o tym, czego nie jest w stanie powiedzieć na głos. Gdy na progu dorosłości jeden z rodzinnych sekretów łamie jej serce, Alice ucieka do serca Australii, do rezerwatu. Tam chce zacząć od nowa, znaleźć ukojenie i uzdrowienie. Na australijskiej pustyni zaczyna rozkwitać wśród miłości i przyjaźni, ale nieopowiedziane historie i rodzinne tajemnice ciągle znajdują drogę do jej życia. Gdy w tym, co miało być dobre i pewne, zaczyna pobrzmiewać echo przeszłości, Alice zdaje sobie sprawę, że musi się zmierzyć z rodzinnymi sekretami i opowieściami, które pogrzebał czas. Musi wrócić do korzeni, jeśli chce kiedykolwiek rozkwitnąć.
Chyba wielu czytelników zgodzi się, że jedną z najlepszych, najprzyjemniejszych rzeczy jest książka spełniająca oczekiwania. Nieważne, czy znamy już autora, czy może to debiutant, czy zainteresował nas opis, czy zauroczyła okładka, stanowiąca rodzaj zaproszenia do opowieści. Chociaż nie ocenia się książki po okładce, trzeba przyznać, że oprawa graficzna często jest małym dziełem sztuki, które akompaniuje historii, warto więc docenić wysiłki ilustratora i grafika. Nieprzypadkowo wspominam o tych kwestiach w kontekście „Wszystkich kwiatów Alice Hart” – powieść debiutantki Holly Ringland zaintrygowała mnie już na etapie zapowiedzi. Po lekturze mogę zaś z zadowoleniem przyznać, że historia Alice okazała się tak dobra, jak na to liczyłam. Warto było czekać.
Magia „Wszystkich kwiatów…” kryje się przede wszystkim w tekście, ale na doznania czytelnicze wpływają również ilustracje przygotowane przez Edith Rewę Barrett, które uchwyciły czar opowieści i australijskich kwiatów. Dość dawno temu zauroczyła mnie powieść Vanessy Diffenbaugh „Sekretny język kwiatów” i teraz mogę stwierdzić, że historie opowiadane językiem kwiatów mają niepowtarzalną aurę. Bo choć obie powieści łączy pewna delikatność, mimo trudnych, poruszających tematów, oraz sylwetki bohaterek doświadczonych przez los, to każda z nich ma indywidualny koloryt, głos, atmosferę, które pozostają z nami nawet wtedy, gdy szczegóły powoli zacierają się w pamięci.
Debiut Holly Ringland to przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, której znaczną część tworzą rodzinne więzi, błędy popełniane przez kolejne pokolenia oraz lekcje płynące z przeszłości, ale tylko pod warunkiem, że potrafimy je zrozumieć. Przeszłość bliskich stanowi dla Alice rodzaj przeznaczenia. Matka Alice, jej babka, kobiety, z którymi łączą ją więzy krwi i przeznaczenia, ojciec, ukochany, wszystkie napotykane osoby – bohaterowie rodzą się z opowieści i do nich wracają.
Wysłuchujemy legend rdzennej ludności, podań o ludziach, miejscach i czasach, rodzinnych anegdot, wspomnień pełnych radości i smutku, z których zostaje utkane życie głównej bohaterki. Co najważniejsze, ta mnogość głosów nie tworzy kakofonii, nie tłumi też głosu samej Alice, a poruszone przez Ringland problemy nie są zepchnięte na drugi plan. Autorka z wrażliwością pochyla się nad trudniejszymi zagadnieniami, przedstawiając je w formie historii rodziny Hartów oraz symboli, które łączą ją z innymi ludźmi. „Wszystkie kwiaty Alice Hart” rozkwitają dzięki symbolice, nie tylko językowi kwiatów, znajdując uczuciowy złoty środek między tym, co ulotne, mistyczne, piękne, a tym, co trudne, bolesne, prawdziwe. Natura, żywioły, książki, historie spisywane i opowiadane, a nawet uczucia stają się symbolem, który należy odczytać i zrozumieć. Autorka stawia to zadanie nie tylko przed Alice, ale i przed czytelnikiem.
Towarzyszymy dziewczynie w podróży przez czas i miejsca, obserwujemy, jak zmienia się i dorasta, razem z nią przeżywając wzloty i upadki. Holly Ringland udało się sprostać niełatwemu zadaniu – rozumiemy bohaterkę, współodczuwamy z nią, nawet jeśli na jej miejscu podjęlibyśmy zupełnie inne decyzje. Autorka ukazuje ludzką postać, która popełnia błędy i bywa bezsilna, ale w tym błądzeniu nie irytuje, tylko sprawia, że chce się towarzyszyć w jej zmaganiach z losem.
Klimatyczny, barwny, a jednocześnie poruszający i trudny; hołd dla przeszłości i przeżyć, nawet tych najtrudniejszych, oraz zrodzonych z nich opowieści – debiut Holly Ringland to książka, która przenosi czytelnika do innego świata. Choć ta historia jest równie piękna, co bolesna, a australijska przyroda bywa surowa i nieokiełznana, „Wszystkie kwiaty Alice Hart” budzą przemożne pragnienie zobaczenia Australii na własne oczy. Jest w tej powieści magia, która sprawia, że w głębi duszy chcemy, by ta historia była prawdziwa i żywa, tak samo jak opisana w niej natura.
Natalia Karolak
* „Wszystkie kwiaty Alice Hart”, s. 26.
Opinia społeczności książki Wszystkie kwiaty Alice Hart
Nie do końca wiem, dlaczego ją kupiłem. Silna reklama, a może okładka? W tytule poczułem jakąś tajemnicę. Miałem przeczucie, że ta opowieść mnie oczaruje i zabierze w światy zupełnie mi nieznane. Po części tak było. Tytułowa Alice to dziecko doświadczone przez los. Rodzice nie są tacy, jak być powinni, szczególnie ojciec despota. Matka żyje we własnym świecie. Ale kocha ich, nie znając innego życia, chociaż jest krzywdzona przez los. Po wypadku, w którym giną, dziewczynka trafia do miejsca, w którym żyje grupa kobiet, doświadczonych przez demony przeszłości, a przewodniczy im jej babcia ze strony ojca, której wcześniej nie znała. Kobiety nazywają siebie kwiatami, porozumiewają się językiem zupełnie nieznanym Alice. Tutaj należy dodać, ze dziewczynka nie mówi przez wiele lat,. począwszy od śmiertelnego wypadku rodziców. Do tego momentu było pięknie, zachwycałem się i chłonąłem każdy rozdział, który rozpoczyna opis pięknego, rzadkiego kwiatu. Potem dziewczynka dorasta i zaczyna mi czegoś brakować. Mam wrażenie, jakby z wiekiem Alice utraciła swoją niewinność. Zmienia się jej myślenie, decyzje, a jej wybory są kontrowersyjne i niezrozumiałe. Bliżej końca znowu uchwyciłem magię książki. Ringland stworzyła opowieść o duchach przeszłości i próbie ich okiełznania, połączone z buntem, kiedy na horyzoncie pojawia się coś, co zdaje się być miłością. "Wszystkie kwiaty Alice Hart" to oryginalna opowieść, zasługująca na uwagę.
Oceny książki Wszystkie kwiaty Alice Hart
Poznaj innych czytelników
2890 użytkowników ma tytuł Wszystkie kwiaty Alice Hart na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 635
- Przeczytane 1 235
- Teraz czytam 20
- Posiadam 197
- 2019 52
- Ulubione 48
- 2018 40
- 2023 23
- 2020 21
- Legimi 17













































Opinie i dyskusje o książce Wszystkie kwiaty Alice Hart
Jakoś mnie nie zachwyciła. Dużo przeskoków czasowych. Wątki nie są bardzo rozbudowane. Ok, ale raczej bez rewelacji.
Jakoś mnie nie zachwyciła. Dużo przeskoków czasowych. Wątki nie są bardzo rozbudowane. Ok, ale raczej bez rewelacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka opowiadająca historię 9-letniej Alice, która żyje w Australii nad oceanem z ukochaną mamą i ojcem, którego i kocha i się go boi. Na szczęście ma jeszcze również ukochanego psiego przyjaciela.
Później w wyniku tragedii, Alice trafia do środkowej Australii, gdzie mieszka z babcią i kobietami, z których każda niesie swoją własną trudną historię Tam wszystkie kobiety uprawiają kwiaty i Alice stopniowo poznaje tajniki tej sztuki.
Całość przeplatana jest pięknem kwiatów, przyrody i niestety przemocą domową, która cały czas się przewija,
Świetna książka opowiadająca historię 9-letniej Alice, która żyje w Australii nad oceanem z ukochaną mamą i ojcem, którego i kocha i się go boi. Na szczęście ma jeszcze również ukochanego psiego przyjaciela.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPóźniej w wyniku tragedii, Alice trafia do środkowej Australii, gdzie mieszka z babcią i kobietami, z których każda niesie swoją własną trudną historię Tam wszystkie...
Piękna, wzruszająca i zachwycająca opowieść. Porwała mnie szalenie, nie dała o sobie zapomnieć, bardzo pięknie napisana, gdzieś tam między słowami czasem niedopowiedziana. Poruszyła mnie opowieść o Alice, która po ciężkim dzieciństwie próbuje odnaleźć siebie i która w swoim dorosłym życiu trafia na równie trudne momenty…
Zabierałam się do tej książki z nieufnością, a potem czytałam i czytałam i kończyłam w nocy z wypiekami na twarzy i łzami na policzkach.
Piękna, wzruszająca i zachwycająca opowieść. Porwała mnie szalenie, nie dała o sobie zapomnieć, bardzo pięknie napisana, gdzieś tam między słowami czasem niedopowiedziana. Poruszyła mnie opowieść o Alice, która po ciężkim dzieciństwie próbuje odnaleźć siebie i która w swoim dorosłym życiu trafia na równie trudne momenty…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabierałam się do tej książki z nieufnością, a potem...
Cudowna, wzruszająca opowieść o dziewczynie, która staje się kobietą, o prawdziwej wojowniczce ognia.
Cudowna, wzruszająca opowieść o dziewczynie, która staje się kobietą, o prawdziwej wojowniczce ognia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, że każdy zasługuje na prawdę.
Dziewięcioletnia Alice po tragicznej śmierci rodziców jest zmuszona zamieszkać na plantacji kwiatów prowadzonej przez jej babcię, która odtąd będzie próbować sterować jej życiem z tylnego fotela, w silnym przekonaniu, że wie, co dla wnuczki będzie najlepsze. Jak się nietrudno domyślić, skutki tego będą opłakane.
Głównym tematem książki są toksyczne relacje - zarówno romantyczne, jak i rodzinne, a także zaklęty krąg przemocy, który skazuje bohaterów na powtarzanie wciąż tych samych błędów przez pokolenia. To wszystko powinno być bardzo poruszające, ale w ogóle nie jest, bo książka jest rozczarowująco nijaka i męcząca. To taki dosyć smętny snuj, opierający się głównie na tym, że powinniśmy współczuć bohaterce, którą przytłaczają kolejne nieszczęścia i niesprawiedliwości, i trzymać kciuki, coby wyszła na prostą. Działałoby to pewnie lepiej, gdyby to była bohaterka, którą da się lubić. Niestety jest ona postacią dosyć papierową (co jest przypadłością dotykającą wszystkich bez wyjątku bohaterów książki, większość nie posiada absolutnie żadnych cech poza imieniem i paroma faktami biograficznymi),a nie pomaga fakt, że zbyt często bywa durna jak szpadel i trudno ją w ogóle znieść, a co dopiero jej w czymkolwiek kibicować. No cóż, poniekąd oryginalny pomysł z wpleceniem w fabułę języka kwiatów oraz wierzeń rdzennych ludów Australii to trochę za mało, by uciągnąć całą książkę.
O tym, że każdy zasługuje na prawdę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewięcioletnia Alice po tragicznej śmierci rodziców jest zmuszona zamieszkać na plantacji kwiatów prowadzonej przez jej babcię, która odtąd będzie próbować sterować jej życiem z tylnego fotela, w silnym przekonaniu, że wie, co dla wnuczki będzie najlepsze. Jak się nietrudno domyślić, skutki tego będą opłakane.
Głównym tematem książki...
Zgadzam się z niektórymi wcześniejszymi opiniami, pierwsza część książki znaczni lepsza niż druga.
Zgadzam się z niektórymi wcześniejszymi opiniami, pierwsza część książki znaczni lepsza niż druga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tragicznym pożarze, w którym zginęli matka, ojciec i ukochany pies dziewięcioletniej Alice Hart, dziewczynka trafia do Thornfield pod opiekę nieznanej do tej pory babci.
June Hart przemieniła swoją plantację kwiatów w azyl dla skrzywdzonych, zagubionych kobiet. Wszystkie one posługują się szczególnym językiem – porozumiewają się rosnącymi na plantacji rodzimymi kwiatami Australii, które pomagają wyrazić to, co zbyt trudno wypowiedzieć, a dla Alice, która od pożaru nie wypowiedziała ani słowa, jest to wspaniałym rozwiązaniem.
Dziewczynka dorasta wśród kobiet i kwiatów, dojrzewa, uczy się, zakochuje. Z czasem odkrywa prawdę o tym, co zdarzyło się przed laty...
Thornfield to pierwszy przystanek w drodze do prawdy o swoich korzeniach, do odnalezienia swojego miejsca na świecie i siebie samej.
Ciężko mi ubrać w słowa, jakie wrażenie wywarła na mnie ta książka i czym się dla mnie stała. Grała na moim sercu jak na instrumencie, poruszając najwrażliwsze struny. Zamieniając słowa na kwiaty, tak jak robiła to Alice, użyłabym do jej opisu chabra australijskiego (opłakuję cię),groszku pustynnego (miej odwagę, nie upadaj na duchu) i złotej akacji (ranię, by uleczyć). Ładna wiązanka, prawda?
Najwłaściwszym określeniem historii zawartej we "Wszystkich kwiatach Alice Hart" jest określenie jej boleśnie piękną. Taka właśnie jest, pięknie napisana, boleśnie życiowa. Porusza wiele trudnych tematów. Przypomina studium traumy, obrazujące dosadnie problematykę przemocy w rodzinie, tego, skąd może się brać i tego, jak tragedia potrafi zatoczyć koło. A mimo to emanuje niesłabnącym zachwytem nad życiem, daje oparcie w momentach zachwiania jak podpórka dla osłabionej rośliny.
Styl Holly Ringland jest niezwykle literacki, oddziaływający na emocje i wyobraźnię. Pokazuje piękno otaczającego nas świata, głównie natury, obrazowo i z należnym szacunkiem, nadając mu przy tym baśniowości. Pokazuje też miłość do opowieści i książek. Wspaniale się o tym czyta. Aż ciężko mi uwierzyć, że to pisarski debiut. Autorka tka sieć losów Alice i jej rodziny z taką łatwością, przeplata ze sobą wątki, jakby starannie komponowała bukiet. Są w nim i drobne kwiatki, i śliczne cieszące oko roślinki, kwiaty o delikatnych płatkach, ale i kwiaty z cierniami, a te potrafią zranić.
Każdy rozdział opatrzony jest innym kwiatem i jego znaczeniem, odkrywa przed nami tajemnice znacznie mowy kwiatów Thornfield. Owszem, istnieje coś takiego jak mowa kwiatów, bardzo popularna w epoce wiktoriańskiej, jednak ta tutejsza, stworzona przez June Hart, jest czymś osobistym, wewnętrznym, specjalnym sposobem komunikacji dla mieszkanek plantacji.
Plantacja kwiatów jest niczym dziki, zaczarowany ogród, labirynt tajemnic pochłaniający coraz bardziej i bardziej. Przewodzi na myśl Krainę Czarów, świat innej Alicji, imienniczki naszej Alice Hart. Dziki i gorący klimat Australii tylko potęguje jego uderzający klimat.
Mimo to odnoszę wrażenie, że zakończenie, gdy już przyszła na nie pora, potoczyło się trochę zbyt szybko, zbyt płytko. Najważniejsze wątki, owszem, zostały rozwiązane, ale historia pozostawiła kilka niedopowiedzeń. Możliwe, że taka była intencja autorki, osnuć ją niejasną zasłoną, która odkrywa tylko część całości i jej najwyraźniejsze elementy. Ja jednak jestem dociekliwą czytelniczką i chciałabym wiedzieć ciut więcej.
Nie przeszkadza mi to w gorącym poleceniu Wam "Wszystkich kwiatów Alice Hart". Zdradzę też, że zasiliła ona grono moich książkowych ulubieńców i zajmie w nim honorowe miejsce.
Po tragicznym pożarze, w którym zginęli matka, ojciec i ukochany pies dziewięcioletniej Alice Hart, dziewczynka trafia do Thornfield pod opiekę nieznanej do tej pory babci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJune Hart przemieniła swoją plantację kwiatów w azyl dla skrzywdzonych, zagubionych kobiet. Wszystkie one posługują się szczególnym językiem – porozumiewają się rosnącymi na plantacji rodzimymi kwiatami...
Jedna z niewielu ksiazek ktora bardzo mnie wciagnela i zarazem wzruszyla. Przepiekne opisy surowej Australii oraz wspaniale opisy kwiatow na poczatku kazdego rozdzialu sprawiaja ze jest jeszcze berdziej magiczna. Polecam.
Jedna z niewielu ksiazek ktora bardzo mnie wciagnela i zarazem wzruszyla. Przepiekne opisy surowej Australii oraz wspaniale opisy kwiatow na poczatku kazdego rozdzialu sprawiaja ze jest jeszcze berdziej magiczna. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część, opowiadająca o dzieciństwie Alice, była ładna i ciekawa, choć smutna. Cześć, gdy bohaterka już dorosła, była raczej irytująca - ciężko czyta się o tak głupich osobach, jak June i Alice... Na plus piękne opisy Australii.
Pierwsza część, opowiadająca o dzieciństwie Alice, była ładna i ciekawa, choć smutna. Cześć, gdy bohaterka już dorosła, była raczej irytująca - ciężko czyta się o tak głupich osobach, jak June i Alice... Na plus piękne opisy Australii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka od początku mnie wciągnęła. Odmiennie do innych, od samego startu poczułam, że ta pozycja ma potencjał. Niestety później zrobiło się bardzo nudnawo. Poczułam, że historia nie posuwa się dalej. Gdzieś od połowy książki, marzyłam tylko, żeby się już skończyła. Zupełnie inaczej wyobrażała sobie tę fabułę. Poczułam ogromne rozczarowanie, bo siadałam do tej książki z wypiekami na twarzy, a skończyłam z ulgą… że to już po prostu koniec.
Książka od początku mnie wciągnęła. Odmiennie do innych, od samego startu poczułam, że ta pozycja ma potencjał. Niestety później zrobiło się bardzo nudnawo. Poczułam, że historia nie posuwa się dalej. Gdzieś od połowy książki, marzyłam tylko, żeby się już skończyła. Zupełnie inaczej wyobrażała sobie tę fabułę. Poczułam ogromne rozczarowanie, bo siadałam do tej książki z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to