Mocne uderzenie

Okładka książki Mocne uderzenie
Ryszard Ćwirlej Wydawnictwo: Muza Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Milicjanci z Poznania (tom 4)
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2017-01-25
Data 1. wyd. pol.:
2011-10-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328705685
Tagi:
Jarocin rock śledztwo milicja PRL kryminał ćwirlej
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
609 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
225
211

Na półkach:

Moja czwarta książka tego autora i po raz kolejny się nie zawiodłem! Super mi się czytało i niby miałem skończyć ją jutro ale tak się wciągnąłem dziś że poprostu musiałem wiedzieć jak się skończy ta historia... POLECAM 👍😉

Moja czwarta książka tego autora i po raz kolejny się nie zawiodłem! Super mi się czytało i niby miałem skończyć ją jutro ale tak się wciągnąłem dziś że poprostu musiałem wiedzieć jak się skończy ta historia... POLECAM 👍😉

Pokaż mimo to

142
avatar
874
163

Na półkach:

Jestem zachwycona serią o milicjantach. Może to nie arcydzieło, ale napisane z jajem, z humorem, z ciekawymi historiami i wyrazistymi postaciami. Do tego klimat lat 80-tych, klimat mojej młodości :-) Oczywiście, że milicja trochę podrasowana, by była sympatyczniejsza, ale wiadomo, w milicji też nie wszyscy byli źli i przygody Freda, Mirka, Mariusza i Teofila czyta się z przyjemnością, pomimo tego, że lata 80te i milicja nie zawsze dobrze się kojarzy.

Jestem zachwycona serią o milicjantach. Może to nie arcydzieło, ale napisane z jajem, z humorem, z ciekawymi historiami i wyrazistymi postaciami. Do tego klimat lat 80-tych, klimat mojej młodości :-) Oczywiście, że milicja trochę podrasowana, by była sympatyczniejsza, ale wiadomo, w milicji też nie wszyscy byli źli i przygody Freda, Mirka, Mariusza i Teofila czyta się z...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
21
2

Na półkach:

Wartka fabuła, kurz i pył jarocińskiego rockowiska, niezmiennie aktualna rozgrywka: służby kontra społeczeństwo i do tego tragikomedia PRL-u w jednym.

Ta książka, podobnie jak słuchanie Slayera, to perfekcyjnie wymierzony strzał między oczy - nie ma brania jeńców.

Dla koneserów polskich klimatów lat 80 oraz wszelkiej maści peerelowskich boomerów zrodzonych na przełomie lat 70 i 80 ta lektura to pozycja obowiązkowa :)

Smakuje jak wyborna lorneta z meduzą!

Wartka fabuła, kurz i pył jarocińskiego rockowiska, niezmiennie aktualna rozgrywka: służby kontra społeczeństwo i do tego tragikomedia PRL-u w jednym.

Ta książka, podobnie jak słuchanie Slayera, to perfekcyjnie wymierzony strzał między oczy - nie ma brania jeńców.

Dla koneserów polskich klimatów lat 80 oraz wszelkiej maści peerelowskich boomerów zrodzonych na przełomie...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1582
695

Na półkach: , , ,

Sierpień 1988 roku. Festiwal w Jarocinie. Święto muzyki i wolności. Na razie obyczajowej, ale wszyscy mają pewność, że komuna już chyli się ku upadkowi, bo czuć powiew wolności gospodarczej, a nawet politycznej. Nikogo nie dziwią zachodnie towary na miejskich targowiskach, a plucie na funkcjonariuszy bezpieki czy MO albo niewybredne żarty na ich temat są coraz powszechniejsze na ulicy i w knajpie. I tylko SB nie może przeboleć tego fermentu zalatującego zgnilizną Zachodu. To w chorych głowach oficerów poznańskiego SB rodzi się plan wywołania zamieszek społecznych i przywrócenia zdrowego, socjalistycznego porządku. Żeby to osiągnąć trzeba z zimną krwią zamordować kogoś ze znanych postaci obecnych na festiwalu. O kogo chodzi każdy się domyśli, skoro dziś wiemy, że jego Orkiestra grać będzie do końca świata i dłużej, a że przez przypadek ginie niewłaściwa dziewczyna, to niestety wyczyścić już musi Brodziak z Olkiewiczem, przy znaczącym udziale młodego Blaszkowskiego.

Powiedzieć, że Pana Ćwirleja czyta się wyśmienicie, to jakby nic nie powiedzieć. Realia schyłku peerelowskiej Polski odtworzone przez autora w detalach to prawdziwy majstersztyk, do tego trochę gwary poznańskiej, świetnego, rubasznego humoru słownego i sytuacyjnego i mamy kolejną kapitalną powieść neomilicyjną. Barwne esbeckie i pijackie perypetie Teosia to crème de la crème tej powieści. Z całej serii zostaje mi do przeczytania jeszcze tylko jeden tom, a nie mam jej dosyć.

Na stronie 313 moją uwagę, nauczycielki z 25 letnim stażem, przykuwa wzmianka o nauczycielu A.D. 1988 . ” Jeden przeciętny handlarz walutą pracujący dla Rycha zarabiał w miesiąc więcej niż nauczyciel polskiego w liceum przez rok”. To jedno zdanie odbiega wymową od całej reszty i łzy cisną się do oczu, że po trzydziestu latach przemian oświata nadal jest w tym samym miejscu. Dziękuję autorowi, że uwzględnił ten oczywisty fakt. W końcu sam naucza.

Brawa. Przednia intryga kryminalna i doskonała rozrywka.

Sierpień 1988 roku. Festiwal w Jarocinie. Święto muzyki i wolności. Na razie obyczajowej, ale wszyscy mają pewność, że komuna już chyli się ku upadkowi, bo czuć powiew wolności gospodarczej, a nawet politycznej. Nikogo nie dziwią zachodnie towary na miejskich targowiskach, a plucie na funkcjonariuszy bezpieki czy MO albo niewybredne żarty na ich temat są coraz...

więcej Pokaż mimo to

93
avatar
428
421

Na półkach: ,

"Mocne uderzenie" to nominalnie 4 tom cyklu o milicjantach z Poznania i gdyby w tej kolejności go oceniać, to byłby niewątpliwie najlepszy! Ja jednak czytam ten cykl chronologicznie, więc dla mnie to już 9 tom i też pewnie przyznałbym mu najwyższą ocenę z całej dotychczasowej dziewiątki.
Mamy już rok 1988, upalne lato, festiwal w Jarocinie i morderstwo młodej dziewczyny, które na miejscu stara się zabezpieczyć podchorąży Mariusz Blaszkowski, który oddelegowany został ze szkoły oficerskiej w Szczytnie, wraz z kilkoma kolegami do zabezpieczenia festiwalu od wewnątrz, w tłumie młodych ludzi. Szybko wzywa ekipę dochodzeniową z Poznania, z Mirkiem Brodziakiem i Teofilem Olkiewiczem na czele. No i się zaczyna...
Okazuje się, że do śledztwa zaczynają też mieszać się funkcjonariusze SB, prowadząc jakąś dziwną grę. Robi się niezwykle ciekawie i zaskakująco.
Muszę przyznać, że tym razem zagadka kryminalna, jak i samo dochodzenie było niezwykle ciekawe i wciągające. Autor tym razem trzymał nerwy na wodzy i do samego końca nie zdradził, kto tak naprawdę jest winien, i jaka była rola SB-ków w tym śledztwie. To ogromny plus w porównaniu do niektórych poprzednich części, gdzie ważniejsza była wóda pita przez Olkiewicza i różne scenki obyczajowe ukazujące absurdy PRL-owskiej rzeczywistości. Teraz oczywiście też tego nie brakowało. Olkiewicz też trzeźwy nie chodził, ale jednak wątek samego śledztwa był niezwykle zajmujący i spychał te obyczajowe wzmianki na drugi plan.
Ryszard Ćwirlej to mistrz obserwacji życia zwykłych ludzi w czasach PRL. Doskonale opisuje nastroje i motywy, którymi się kierują żyjąc w tych absurdalnych czasach. Świetnie! Naprawdę znakomicie!
Już nie mogę się doczekać kolejnych przygód tej niezwykłej milicyjnej ekipy.
Oczywiście gorąco polecam!

"Mocne uderzenie" to nominalnie 4 tom cyklu o milicjantach z Poznania i gdyby w tej kolejności go oceniać, to byłby niewątpliwie najlepszy! Ja jednak czytam ten cykl chronologicznie, więc dla mnie to już 9 tom i też pewnie przyznałbym mu najwyższą ocenę z całej dotychczasowej dziewiątki.
Mamy już rok 1988, upalne lato, festiwal w Jarocinie i morderstwo młodej dziewczyny,...

więcej Pokaż mimo to

47
avatar
311
250

Na półkach:

Uwielbiam i polecam 🙂
Pan Ryszard Ćwirlej kupił mnie tym cyklem 🙂

Uwielbiam i polecam 🙂
Pan Ryszard Ćwirlej kupił mnie tym cyklem 🙂

Pokaż mimo to

0
avatar
137
77

Na półkach:

Bez wątpienia książka bardzo dobra, ciekawa, pełna gwary poznańskiej, i zasługuje na 7/10. Czytelnicy pewnie zapytają - skoro taka bardzo dobra to czemu nie wyższa ocena?;)
Do ideału jej niestety brakuje, największa wada to chaos, to już kolejna książka Cwirleja, gdzie przeskakuje z akcji na akcję, wprowadza nielogiczność, "szarpie" fabułą. I dlatego tylko albo aż 7/10.

Bez wątpienia książka bardzo dobra, ciekawa, pełna gwary poznańskiej, i zasługuje na 7/10. Czytelnicy pewnie zapytają - skoro taka bardzo dobra to czemu nie wyższa ocena?;)
Do ideału jej niestety brakuje, największa wada to chaos, to już kolejna książka Cwirleja, gdzie przeskakuje z akcji na akcję, wprowadza nielogiczność, "szarpie" fabułą. I dlatego tylko albo aż 7/10.

Pokaż mimo to

2
avatar
1106
74

Na półkach: , , ,

(...) "Mocne uderzenie" to czwarty tom serii Milicjanci z Poznania. Nie mylcie proszę z kolejnością chronologiczną, bo ta z każdym tomem ulega zmianie. Zresztą chronologia nie jest tu najważniejsza. Owszem, Ryszard Ćwirlej czasami nawiązuje do poprzednich części, ale nie są to odniesienia, które uniemożliwiają ogarnięcie fabuły jednej książki, bez znajomości innej. Aby zanadto nie komplikować sobie życia, serię "milicyjną" czytam w kolejności, w jakiej została wydana, tym bardziej, że od czasu do czasu pojawia się kolejna część, która tak czy inaczej zaburzyłaby mi tę chronologię. Wróćmy jednak do "Mocnego uderzenia"...

Ryszard Ćwirlej, jak zawsze zresztą, znakomicie oddaje klimat epoki. Tutaj szczególnie mocno daje się wyczuć powiew wolności i nadchodzących przemian politycznych, mamy wszak rok 1988 czyli schyłek PRL. Ale to wszystko, łącznie z jarocińskim festiwalem, jest jedynie tłem do kolejnej intrygującej zagadki kryminalnej, która w "Mocnym wydarzeniu" okazuje się być wielopłaszczyznowa, przez co jeszcze bardziej zagmatwana, a dzięki temu ciekawa. Śmierć dziewczyny na polu namiotowym w Jarocinie i człowieka Grubego Rycha w Poznaniu nie łączy właściwie nic poza sposobem dokonania morderstwa, do tego dochodzi jeszcze dziwne - nawet jak na "standardy" SB - zachowanie kapitana Galasia. (...)

więcej:
https://mroczne-strony.blogspot.com/2021/08/ryszard-cwirlej-mocne-uderzenie.html

(...) "Mocne uderzenie" to czwarty tom serii Milicjanci z Poznania. Nie mylcie proszę z kolejnością chronologiczną, bo ta z każdym tomem ulega zmianie. Zresztą chronologia nie jest tu najważniejsza. Owszem, Ryszard Ćwirlej czasami nawiązuje do poprzednich części, ale nie są to odniesienia, które uniemożliwiają ogarnięcie fabuły jednej książki, bez znajomości innej. Aby...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
65
63

Na półkach:

Kurcze! Ależ to jest znakomite! Ależ to jest mięsiste! Ależ to jest wciągające!
Książka z ciekawą intrygą i jeszcze ciekawszym portretem późno PRLowskiego społeczeństwa ówczesnego Poznania i okolic. Plastyczny język dostosowany do bohaterów, zwyczajni ludzie że swoimi wadami i zaletami, do szpiku kości prawdziwi, mocno osadzeni w swoich realiach. Bardzo warto!

Kurcze! Ależ to jest znakomite! Ależ to jest mięsiste! Ależ to jest wciągające!
Książka z ciekawą intrygą i jeszcze ciekawszym portretem późno PRLowskiego społeczeństwa ówczesnego Poznania i okolic. Plastyczny język dostosowany do bohaterów, zwyczajni ludzie że swoimi wadami i zaletami, do szpiku kości prawdziwi, mocno osadzeni w swoich realiach. Bardzo warto!

Pokaż mimo to

2
avatar
334
54

Na półkach: ,

Kolejne udane spotkanie z Poznańskimi Milicjantami i na pewno nie ostatnie. Bardzo miło się czyta i fajnie jest się przenieść w czasie do poprzedniej epoki, co Ćwirlej czyni bardzo dobrze. Barwni i zabawni bohaterowie oraz wielowątkowość to zdecydowanie mocne punkty tej lektury.

Kolejne udane spotkanie z Poznańskimi Milicjantami i na pewno nie ostatnie. Bardzo miło się czyta i fajnie jest się przenieść w czasie do poprzedniej epoki, co Ćwirlej czyni bardzo dobrze. Barwni i zabawni bohaterowie oraz wielowątkowość to zdecydowanie mocne punkty tej lektury.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mocne uderzenie


Reklama
zgłoś błąd