Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu

Okładka książki Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu
Krzysztof AbramowskiDagmara Adwentowska Wydawnictwo: Fabryka Słów fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2016-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-28
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375747904
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
62
8

Na półkach:

Kierując się absolutnie subiektywną oceną, do poczytania ze zbiorku mógłbym polecić:
- Anna Szumacher - "Na nocnej zmianie"
- Tomasz Sobiesiak - "Astralker: Drugie dno"
- Agnieszka Hałas - "Panicz z Ertel-Sega"
- Dorota Panecka - "Bohaterowie"
- Marcin Przybyłek - "Future Fame"

Mix znanych i mniej znanych autorów. Różne style i różne historie. Niektóre z rozpoczętych historii krzyczą, żeby je kontynuować.

Kierując się absolutnie subiektywną oceną, do poczytania ze zbiorku mógłbym polecić:
- Anna Szumacher - "Na nocnej zmianie"
- Tomasz Sobiesiak - "Astralker: Drugie dno"
- Agnieszka Hałas - "Panicz z Ertel-Sega"
- Dorota Panecka - "Bohaterowie"
- Marcin Przybyłek - "Future Fame"

Mix znanych i mniej znanych autorów. Różne style i różne historie. Niektóre z rozpoczętych...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
8582
511

Na półkach:

Jak na krajową antologię, i to konkursową, książka wypada całkiem nieźle. Owszem, część tekstów jest wyraźnie słaba, część nie do końca została przemyślana, ale praktycznie wszystkie czyta się gładko, rzadko coś zgrzyta językowo czy psychologicznie, a zaprezentowane pomysły są zadowalająco różnorodne. To prawda, w zasadzie żadne z opowiadań nie zapada głębiej w pamięć, ale lektura jako taka jest całkiem przyjemna.

Zawartość antologii została podzielona na dwa działy - opowiadań konkursowych, oraz zewnętrznych, odrębnie zamówionych u autorów mających już wyrobione nazwisko.

W tej pierwszej puli znalazło się 14 tekstów. Spośród nich z pewnością warte uwagi jest tytułowe opowiadanie Anny Szumacher, zresztą nominowane do Zajdla, co notabene było lekką przesadą (zawieszone na ekspozycji drzwi w Castoramie okazują się prowadzić do szeregu obcych światów - można się o tym jednak przekonać wyłącznie w nocy, gdy market jest już zamknięty), "Wheatherby" Barbary Gwarońskiej Pettersson (klasyczna opowieść grozy o niesamowitym dworze) i "Prosto w słońce" Piotra Janasa (nostalgiczne odkurzanie lotniarstwa, tylko leciutko zahaczające o fantastykę). Na kilka kolejnych tekstów te można rzucić okiem, aczkolwiek mają one rozmaite mankamenty. Są to: "Tarantula dla głupców" Alicji Janusz (egzorcyzmy w kostiumie fantasy; zakończenie jednak jest ni w pięć, ni w dziewięć), "Bohaterowie" Doroty Paneckiej (inwazja na obcą planetę nie przebiega tak, jak powinna; puenta ma kilka dziur logicznych, m.in. dotyczących skafandrów oraz stopnia zniszczenia opuszczonych instalacji), "Ku nieznanym lądom" Dagmary Adwentowskiej (przedłużające się odosobnienie na bezludnej wyspie prowadzi do... mordowania pingwinów; puenta jest dobra i ładnie zamyka króciutką opowieść, ale te pingwiny...) i "Patrząc w jedną stronę" Adama Podlewskiego (technik zazdrości bogaczom emigracyjnej teleportacji na odległe planety bez przeludnienia i korporacji; kto by jednak chciał płacić miliony dolarów, żeby pod obcym słońcem sadzić marchew i w pocie czoła rozbudowywać urządzenie do teleportacji?).

Reszta z części konkursowej niezbyt zadowala. "Dziewiąty poziom" Justyny Lech startuje w sposób mętny, po czym po drodze gubi część informacji i finiszuje pospiesznie i w sposób raczej pretensjonalny (nurkowanie na kolejne poziomy własnej osobowości). "Chronowizor" Marka Pietrusewicza oferuje poszatkowane realia, akcję zaś wieńczy w sposób wątpliwy (do opisanej akcji naprawdę nie trzeba było posyłać najlepszych dostępnych pilotów kosmicznych). "Dno morza" Tomasza Przyłuckiego jest przefajnowaną zabawą konwencją (niby II wojna światowa, ale w innych realiach, steampunkowa, z zatopionym sterowcem niepotrzebnie noszącym nazwę "Wilhelm Gustloff"). Tak samo jest z "Uwierz w szczura" Przemysława Hytrosia (no fajnie, szczur wspomagany technologicznie, ale niby czemu miałby być od pierwszego kopa polskim patriotą?) i "Astralkerem: Drugie dno" Tomasza Sobieśka (radziecki portal wiodący w dość idiotyczne miejsce). Do kompletu dochodzi tuzinkowy cyberpunkowy akcyjniak ("Wszczepiarz Link Overdose" Tomasza Graczykowskiego) i naiwne, żerujące na paru modnych młodzieżowych antyutopiach postapo ("Ampułka" Krzysztofa Abramowskiego).

Z bloku opowiadań profesjonalnych z pewnością zasługuje na uwagę kończące książkę "Future Fame" Marcina Przybyłka (w przyszłości pisarze płacą fanom za lekturę swoich powieści). Dobrze też się czyta "Panicza z Ertel-Sega" Agnieszki Hałas (odzyskiwanie dzieciaka porwanego na inny plan astralny), choć nominowanie tego tekstu do Zajdla to spora przesada choćby ze względu na niepasującą do całości, krotochwilną puentę. Niestety, przyjemnie startujący i odmalowujący fajne uniwersum "Czas martwy" Michała Gołkowskiego pogrąża się w pewnym momencie w błotach mętności (nazistowski kosmiczny okręt wojenny zaczyna dostawać niezrozumiałe cięgi od amerykańskiego przeciwnika), "Esktrapolacja" Marcina Podlewskiego z kolei fatalnie startuje, tak że do finału trzeba się przedzierać ze sporym samozaparciem (podróż w czasie w celu naprawienia błędów przeszłości - tyle że potem się okazuje, że nie wiadomo, czemu bohater w ogóle miałby cokolwiek poprawiać), a na ścinek Pilipiuka w ogóle należy spuścić zasłonę milczenia...

Jak na krajową antologię, i to konkursową, książka wypada całkiem nieźle. Owszem, część tekstów jest wyraźnie słaba, część nie do końca została przemyślana, ale praktycznie wszystkie czyta się gładko, rzadko coś zgrzyta językowo czy psychologicznie, a zaprezentowane pomysły są zadowalająco różnorodne. To prawda, w zasadzie żadne z opowiadań nie zapada głębiej w pamięć, ale...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
567
537

Na półkach: , , ,

Zbiór dziewiętnastu opowiadań, w tym pięć stworzonych przez znanych pisarzy fantastycznych. Pozostałe wyszły spod piór debiutantów. To pokłosie konkursu "Pióra Falkonu". Tytuł zbioru pochodzi od tekstu laureatki. Zdaje się, że nie było ograniczeń tematycznych, więc teksty są zróżnicowane.

Mam wrażenie, że limit niektórym Autorom przeszkadzał i teksty zyskałyby na rozwinięciu, rozbudowaniu świata i/lub przedłużeniu akcji. Starych wyjadaczy już tak nie ograniczano, mogli się bardziej rozpisać. Acz nie wszyscy z tej szansy skorzystali.

Tutaj kilka słów o każdym opowiadaniu: https://finklaczyta.blogspot.com/2018/12/na-nocnej-zmianie-antologia-konkursowa.html

Zbiór dziewiętnastu opowiadań, w tym pięć stworzonych przez znanych pisarzy fantastycznych. Pozostałe wyszły spod piór debiutantów. To pokłosie konkursu "Pióra Falkonu". Tytuł zbioru pochodzi od tekstu laureatki. Zdaje się, że nie było ograniczeń tematycznych, więc teksty są zróżnicowane.

Mam wrażenie, że limit niektórym Autorom przeszkadzał i teksty zyskałyby na...

więcej Pokaż mimo to

92
Reklama
avatar
696
382

Na półkach: , , ,

Antologia sama w sobie bardzo ciekawa. Żadne dwa opowiadania nie są do siebie podobne. Wszystkie koncepcje są albo nowe, albo bardzo stare. Ocena całościowa jest wyższa niż średnia właśnie z powodu różnorodności.


Zatem po kolei:
Na nocnej zmianie (5/10) – takie sobie opowieści niesamowite z początku wieku. Dobre wykonanie.
Tarantela dla głupców (5/10) - takie sobie, tym razem fantasy.
Dziewiąty poziom (7/10) - widać potencjał, który wykiełkowałby w dłuższej pozycji. Średnie wykonanie.
Chronowizor (6/10) - takie sobie sf. Dobry pomysł.
Bohaterowie ? - nie pamiętam o czym to było
Ku nieznanym lądom (1/10) - męczące
Dno morza (4/10) – dużo nietrafionych wyborów autora, ale można przeczytać
Patrząc w jedną stronę (10/10) - mistrzostwo
Uwierz w szczura (5/10) - mieszanina wszystkich stylów fantastyki, choćby po to warto przeczytać.
Wheatherby (7/10) - taki standardowy horrorek fantasy z ciekawą kompozycją. Zdecydowanie zalecana dłuższa forma.
Prosto w słońce (4/10) byłoby ciekawe jakby nie było nudne, widać padł warsztat.
Wszczepiarz Link Overdose ? - nie przekonało mnie
Ampułka (8/10) - postapo tym razem i to bardzo dobre. Również zalecana dłuższa forma.
Astralker: Drugie dno (6/10) - bez emocji, ale ciekawe

Antologia sama w sobie bardzo ciekawa. Żadne dwa opowiadania nie są do siebie podobne. Wszystkie koncepcje są albo nowe, albo bardzo stare. Ocena całościowa jest wyższa niż średnia właśnie z powodu różnorodności.


Zatem po kolei:
Na nocnej zmianie (5/10) – takie sobie opowieści niesamowite z początku wieku. Dobre wykonanie.
Tarantela dla głupców (5/10) - takie sobie, tym...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
928
184

Na półkach: , , , , , ,

Trudna sztuka celności

Lektura antologii opowiadań z konkursu „Pióra Falkonu” (wzbogaconej o pięć tekstów zamówionych u znanych autorów) to dobre rozwiązanie dla czytelnika, który ma chwilową przerwę w śledzeniu magazynów literackich, a chciałby wiedzieć, co w fantastycznej trawie piszczy.
(...)

Całość recenzji w magazynie Esensja:
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=25869

Czyli o tym, jak trudno napisać krótkie opowiadanie i dlaczego stylowi naziści w kosmosie to niekoniecznie najlepszy pomysł.

Trudna sztuka celności

Lektura antologii opowiadań z konkursu „Pióra Falkonu” (wzbogaconej o pięć tekstów zamówionych u znanych autorów) to dobre rozwiązanie dla czytelnika, który ma chwilową przerwę w śledzeniu magazynów literackich, a chciałby wiedzieć, co w fantastycznej trawie piszczy.
(...)

Całość recenzji w magazynie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
2400
82

Na półkach: , , , , ,

Nie wiem jak ją ocenić. Poziom opowiadań jest niestety bardzo nierówny jak dla mnie - jest parę genialnych od których nie mogłam się oderwać, dwóch nie skończyłam, przez część trudno mi było przebrnąć; większość jest po prostu średnia.

Nie wiem jak ją ocenić. Poziom opowiadań jest niestety bardzo nierówny jak dla mnie - jest parę genialnych od których nie mogłam się oderwać, dwóch nie skończyłam, przez część trudno mi było przebrnąć; większość jest po prostu średnia.

Pokaż mimo to

5
avatar
751
170

Na półkach: , ,

Jak na antologię opowiadań konkursowych, trzeba przyznać, że wydawnictwo całkiem udane. Historie trzymają niezły poziom, te zgłoszone na konkurs niekiedy wyższy niż pisane przez obecnych w spisie treści poczytnych autorów.

Jak na antologię opowiadań konkursowych, trzeba przyznać, że wydawnictwo całkiem udane. Historie trzymają niezły poziom, te zgłoszone na konkurs niekiedy wyższy niż pisane przez obecnych w spisie treści poczytnych autorów.

Pokaż mimo to

1
avatar
1114
485

Na półkach: ,

Antologie to zawsze ryzykowny interes, tym razem jednak jestem wyjątkowo rozczarowana - dawno nie widziałam antologii tak słabej. Niektóre opowiadania wręcz trudno było dokończyć czytać, bo albo są kiepsko napisane/skonstruowane, albo do bólu wtórne; niektóre, co ciekawe, trudno nawet podciągnąć pod temat konkursu, pod jakim ta antologia została wydana ("Tam, gdzie nie dotarł żaden człowiek"). Na palcach jednej ręki mogę policzyć teksty, których lektura sprawiła mi przyjemność, czy też takie, które po prostu były dobrze napisane, nawet jeżeli mnie nieszczególnie podeszły. Szkoda.

Antologie to zawsze ryzykowny interes, tym razem jednak jestem wyjątkowo rozczarowana - dawno nie widziałam antologii tak słabej. Niektóre opowiadania wręcz trudno było dokończyć czytać, bo albo są kiepsko napisane/skonstruowane, albo do bólu wtórne; niektóre, co ciekawe, trudno nawet podciągnąć pod temat konkursu, pod jakim ta antologia została wydana ("Tam, gdzie nie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
209
93

Na półkach: ,

Nie wiedziałem, że tyle pomysłów na fantastycznie fikcyjne opowieści można mieć.
Skąd tylu młodych autorów? Skąd ten powiew świeżego-innego-lepszego spojrzenia na s-f? Uważaj Pan, Panie Pilipiuk! Konkurencja rośnie i to może być ostry bój!
Warto poczuć ten smak i rozkoszować się lekturą.

Nie wiedziałem, że tyle pomysłów na fantastycznie fikcyjne opowieści można mieć.
Skąd tylu młodych autorów? Skąd ten powiew świeżego-innego-lepszego spojrzenia na s-f? Uważaj Pan, Panie Pilipiuk! Konkurencja rośnie i to może być ostry bój!
Warto poczuć ten smak i rozkoszować się lekturą.

Pokaż mimo to

5
avatar
1401
99

Na półkach:

Jak przystało na antologię poziom opowiadań jest różny – od czegoś, czego nie warto czytać, po perełki (z przewagą tych pierwszych).
Średnia ocen wszystkich opowiadań: 4,89
Średnia ocen opowiadań konkursowych: 4,93
Średnia ocen opowiadań pozakonkursowych: 4,6

KONKURSOWE:

Na nocnej zmianie – 4
Podług całości antologii, nie był to najlepszy tekst. Nic odkrywczego moim skromnym zdaniem. Przy zakończeniu po prostu facepalm.

Tarantela dla głupców – 5
Opowiadanie z potencjałem, o niezłych podstawach, ale wykonanie... Nie chodzi mi tyle o styl autorki, co o pewne bezsensowności i/lub spadki w logiczności. Chyba, że coś mi umknęło?

Dziewiąty poziom – 8
Początkowo można powiedzieć wtf, jeśli chodzi o pojawiające się ni stąd ni zowąd nazwy tudzież przeskoki między dziś i wczoraj, ale jest to w miarę biegu akcji rekompensowane. Właściwie jedyne co zgrzytało mi w tym opowiadaniu, to imię głównej bohaterki.

Chronowizor – 4
Te opowiadanie mogło być jednym z lepszych, niestety inteligencja bohaterów zniszczyła wszystko. Właściwie jedynie fragmenty tyczące się tytułowego chronowizora godne uwagi.

Bohaterowie – 7
Zaś tu było wszystko to, czego zabrakło poprzednikowi.

Ku nieznanym lądom – 1
Em... Nie wierzę, że wśród dwustu przeszło opowiadań konkursowych, nie było lepszych. Żal mi tylko pingwinów.

Dno morza – 3
Steampunk i wojna na linii Słowianie – Wikingowie. Głębiny Bałtyku. Myślałem, że w zakończeniu będzie jakieś bum, jakaś krew. Próżno oczekiwać. Stach i Lech nie dali rady.

Patrząc w jedną stronę – 9
S-f takie, jakie powinno być. Dla mnie zwycięzca.

Uwierz w szczura – 5
Nigdy nie przepadałem za historiami alternatywnymi.

Wheatherby – 7
O dziwo, muszę stwierdzić, że opowiadanie mi się podobało. Motyw epistolarny, no i to, co zaczerpnięte z mitologii; do mnie trafiło. Bardzo słoneczne zakończenie.

Prosto w słońce – 3
Można przeczytać, nie było w nim jednak czegoś, co by przykuwało, jakiegoś smaczka.

Wszczepiarz Link Overdose – 7
Opowiadanie, które mogłoby być częścią większego dzieła. Dobry pomysł

Ampułka – 2
Proste, oklepane, nietrafione. Polska skuta lodem nie przypadła mi do gustu. I żeby takie zacofanie w świecie, w którym żyli biotechnolodzy?

Astralker: Drugie dno – 4
Początek dobry, ale pomysł na eksploracje wraków od razu mnie odrzucił. Drzemie tu potencjał, który można by lepiej wykorzystać.

POZAKONKURSOWE:

Ekstrapolacja – 6
Typowa opowiastka o podróżach w czasie pełna fizyczno-kwantowego wynurzenia. Jednak pomysł na ich konsekwencje nie jest zły.

Panicz z Ertel-Sega – 5
Za długie i w sumie zakończenie to takie pitu-pitu.

Emeryt – 1
I tyle? Tego opowiadania mogłoby nawet nie być.

Czas Martwy – 4
Kolejne opowiadanie, które o czymś tam stara się opowiedzieć, a potem kończy się byle jak.

Future Fame – 7
Trochę postapo świata literaturo-wydawniczego. Czytelnictwo umarło, czytelników trzeba kupować, nawet pisanie książek powoli staje się zrobotyzowane. Liczy się tylko marketing i $$$. A co powiedzieć o pamięci tytułów po śmierci autora. Future Fame zajmie się wszystkim.

Jak przystało na antologię poziom opowiadań jest różny – od czegoś, czego nie warto czytać, po perełki (z przewagą tych pierwszych).
Średnia ocen wszystkich opowiadań: 4,89
Średnia ocen opowiadań konkursowych: 4,93
Średnia ocen opowiadań pozakonkursowych: 4,6

KONKURSOWE:

Na nocnej zmianie – 4
Podług całości antologii, nie był to najlepszy tekst. Nic odkrywczego moim...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu


Reklama
zgłoś błąd