W służbie III Rzeszy. Wspomnienia nastoletniego żołnierza obrony przeciwlotniczej 1943-1945

Okładka książki W służbie III Rzeszy. Wspomnienia nastoletniego żołnierza obrony przeciwlotniczej 1943-1945
Karl Heinz Schlesier Wydawnictwo: Rebis Seria: Byliśmy żołnierzami biografia, autobiografia, pamiętnik
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Seria:
Byliśmy żołnierzami
Tytuł oryginału:
Flakhelfer to Grenadier
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2016-05-24
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-24
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378188650
Tłumacz:
Radosław Kot
Tagi:
Żołnierz wspomnienia III Rzesza Niemcy faszyzm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
110
76

Na półkach: ,

Wspomnienie, które pokazuje że satrapia nie cofnie się nawet przed poświęceniem dzieci. Ale, czy w naszej historii nie bywało tak ..... Można dowiedzieć się na temat struktury i zadań pojedynczego działonu plot.

Wspomnienie, które pokazuje że satrapia nie cofnie się nawet przed poświęceniem dzieci. Ale, czy w naszej historii nie bywało tak ..... Można dowiedzieć się na temat struktury i zadań pojedynczego działonu plot.

Pokaż mimo to

2
avatar
158
158

Na półkach:

"Przed kulochwytem stał słup, do którego przymocowano na wpół bezwładnego chłopaka. Sierżant związał mu ręce z tyłu, za słupem. Potem odszedł i stanął za drużyną złożoną z podobnych chłopców. Ci unieśli karabiny i wystrzelili. Ciało zwisało na słupie z mocno opuszczoną głową. Sierżant zbliżył się, zdjął skazanemu czapkę i strzelił mu z pistoletu w głowę. (…) Życie niewiele znaczyło. Kto był naszym wrogiem? Tamci idący od zachodu, czy nasi?"

Ten fragment wspomnień Kurta Heinza Schlesiera jest wyjątkowo charakterystyczny. Autor, jako 16-letni uczeń gimnazjum w Düsseldorfie, został wraz ze swoimi rówieśnikami skierowany do służby w obronie przeciwlotniczej. Wynikało to z rozkazu Führera III Rzeszy. W 1943 roku wydał on rozporządzenie o skierowaniu uczniów szkół średnich z roczników 1926 i 1927 do służby przeciwlotniczej. W założeniu, młodzi Niemcy wychowani w duchu narodowosocjalistycznym mieli z powodzeniem zastąpić dorosłych żołnierzy, którzy przebywali na froncie.

Służba Schlesiera jako flakhelfera trwała do września 1944, kiedy został skierowany do jednego z obozów Służby Pracy Rzeszy (Reichsarbeitdienst) niedaleko Hamburga. Po odbyciu przeszkolenia, został powołany do Wehrmachtu i skierowany na front zachodni w ostatnich miesiącach wojny. Dzięki niesamowitemu szczęściu, udało mu się przeżyć i trafić do amerykańskiej niewoli, z której powrócił pod koniec 1945 roku.

Kilka lat później Schlesiera zdecydował się podjąć studia uniwersytecie w Bonn, wiążąc swoją przyszłość z pracą naukową. Choć pole jego zainteresowań, może wydawać się nieco egzotyczne (Schlesier poświęcił się badaniom dotyczącym amerykańskich Indian), ściśle wiązało się ono z jego wojennymi przeżyciami. Pod koniec życia napisał w języku angielskim swoje wspomnienia, które właśnie ukazały się nakładem poznańskiego wydawnictwa Rebis.

Relacja Karla Heinza Schlesiera, należy do pozycji, które warto oceniać zarówno z perspektywy emocjonalnej, jak i historycznej. Zacznijmy od tej pierwszej. Wspomnienia autora powstały w oparciu o osobiste dokumenty z okresu 1943–1945, a przede wszystkim prowadzony wówczas dzienniczek. Odnotowywał w nim wydarzenia związane ze służbą, krótkie przemyślenia oraz ważne informacje. Schlesier, już we wstępie do swojej pracy wyraźnie zaznacza:

Powrót do takich wspomnień nie jest łatwy, zwłaszcza jeśli celem jest danie świadectwa prawdzie. Wymaga wniknięcia w mrok kryjący to, co kiedyś było aż nazbyt realne, ale zostało wyparte z pamięci dla zachowania zdrowych zmysłów. Wyprawy w przeszłość rzadko zaliczyć można do przyjemności.

Czytaj więcej: https://histmag.org/karl-h-schlesier-w-sluzbie-iii-rzeszy-recenzja-13719

"Przed kulochwytem stał słup, do którego przymocowano na wpół bezwładnego chłopaka. Sierżant związał mu ręce z tyłu, za słupem. Potem odszedł i stanął za drużyną złożoną z podobnych chłopców. Ci unieśli karabiny i wystrzelili. Ciało zwisało na słupie z mocno opuszczoną głową. Sierżant zbliżył się, zdjął skazanemu czapkę i strzelił mu z pistoletu w głowę. (…) Życie niewiele...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
0
0

Na półkach: ,

Do książki podszedłem z chęcią poznania szczegółów pracy i działania artylerii przeciwlotniczej, ale się zawiodłem. Na szczęście książka i bez tego okazała się bardzo dobra, nie mamy tutaj specjalnie opisanego działania, pracy, taktyki czy efektywności obrony przeciwlotniczej, są to głównie wspomnienia autora a jako, że artyleria to chyba najbardziej monotonna i nudna część działań wojennych, ponad setka wystrzałów z działa 88mm podczas ~30min nalotu i tak prawie codziennie.

Dlatego znaczna część książki to różnego typu wspomnienia gdzie autor opisuje życie podczas wojny, co robił na przepustkach itp.
Większość książki to wspomnienia jako Flakhelfer, pod koniec mamy krótki epizod szkolenia aż w końcu zostania Grenadier-em i skończenia jako jeniec wojenny.

Nie są to typowe wspomnienia z frontu jakie można głównie przeczytać, co jest też dość ciekawe gdyż można poznać inną perspektywę z oczu młodego człowieka.

Bardzo polecam, zwłaszcza że autor zmarł w 2015 roku co tylko pokazuje, że wkraczamy w nowe czasy gdzie ostatni świadkowie tych historycznych wydarzeń odchodzą i warto poznać co mają do powiedzenia.

Do książki podszedłem z chęcią poznania szczegółów pracy i działania artylerii przeciwlotniczej, ale się zawiodłem. Na szczęście książka i bez tego okazała się bardzo dobra, nie mamy tutaj specjalnie opisanego działania, pracy, taktyki czy efektywności obrony przeciwlotniczej, są to głównie wspomnienia autora a jako, że artyleria to chyba najbardziej monotonna i nudna część...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
85
84

Na półkach: ,

Zacznę od tego , że książka ładnie wydana, biały papier, niewielka wkładka ze zdjęciami w środku. Książka liczy 7 rozdziałów i są to wspomnienia młodego chłopca od czerwca 43 do marca 45 /autor miał 16 lat gdy zaczynał służbę/, który zostaje przydzielony do obrony przeciwlotniczej rzeszy. Lwia część książki to opis życia codziennego na stanowisku kilku baterii p-lot rożnych kalibrów w obsłudze których brał czynny udział autor oraz oczywiście opisy walki jak i skutki bombardowań pobliskich miast.
Szósty rozdział to opis kariery frontowej bohatera w roli grenadiera. Nie nawalczył się za dużo bo jedynie 3 dni i jak sam wspomina wystrzelił całe dwa razy a więc nie za smoczo / na szczęście dla niego/.
Rozdział siódmy to niewola i powrót do domu.
Jak widać z powyższego opisu amatorzy krwawych relacji frontowych z dramatycznymi zmianami akcji nie mają czego szukać w tej książce. Można by pomyśleć , że pozycja ta jest mocno monotonna, ale to nie prawda. Autor pisze bardzo ciekawie opisując oprócz monotonnej służby swoje relacje z kolegami , rodzicami, przełożonymi a także pierwsze randki itd.
Generalnie mówiąc jest to w miarę szeroki zapis życia jakie prowadził autor w tamtym okresie. Książka nastraja do refleksji, dla mnie nie była nudna a wręcz mocno mnie wciągnęła w swą treść - miło się czyta.
Moja rekomendacja: Z pewnością warto przeczytać. Jest to książka dla wszystkich - zarówno dla pań na zasadzie powieści historycznej jak i dla miłośników historii IIWS ponieważ niesie sporo ciekawych treści podanych w nieco inny lżejszy sposób /i sporo się jednak dowiemy/. Jedyny wyjątek to zwolennicy i poszukiwacze opisów krwawych walk , zmiany frontów, ataków i ucieczek - oni śmiało mogą tę pozycję odpuścić.
Solidnie napisane , miło się czyta - zasłużone 7 gwiazd

Zacznę od tego , że książka ładnie wydana, biały papier, niewielka wkładka ze zdjęciami w środku. Książka liczy 7 rozdziałów i są to wspomnienia młodego chłopca od czerwca 43 do marca 45 /autor miał 16 lat gdy zaczynał służbę/, który zostaje przydzielony do obrony przeciwlotniczej rzeszy. Lwia część książki to opis życia codziennego na stanowisku kilku baterii p-lot rożnych...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
260
84

Na półkach:

Jedna z lepszych książek zawierająca wspomnienia z II Wojny Światowej jakie czytałem. Sytuacja przedstawiona w sposób neutralny, bez widocznych politycznych sympatii autora. Godna uwagi.

Jedna z lepszych książek zawierająca wspomnienia z II Wojny Światowej jakie czytałem. Sytuacja przedstawiona w sposób neutralny, bez widocznych politycznych sympatii autora. Godna uwagi.

Pokaż mimo to

9
avatar
4909
483

Na półkach: , , , ,

Nastolatek trafia do baterii przeciwlotniczej broniącej Duesseldorfu. Jest Flakhelferem, ma teoretycznie tylko pomagać przy celowaniu i donoszeniu pocisków. Poznajemy cykl dobowy przy obsłudze słynnej "osiemdziesiątki ósemki". Cykl wyznaczany od alarmu do alarmu. Poznajemy skład obsługi baterii. Nie wiedziałem, że służyli tam jeńcy rosyjscy. I było ich całkiem sporo.
Autora wspomnień przenoszą następnie do baterii lekkich dział 20 mm przy fabryce w Huels. Następnie czeka go obóz RAD (Służba Pracy Rzeszy), później koszary, szkolenia i walka...
Co może drażnić - opisywanie alianckich nalotów na miasta jako "terrorystyczne". A jakie miały być? Jakoś NIemcy kilka lat wcześniej nie lecieli nad Brytanię bombardować fabryk i doków... Że o Warszawie nie wspomnę.
Obrona przeciwlotnicza to rzadki temat w literaturze wojennej. Przeważnie mamy do czynienia ze wspomnieniami żołnierzy pierwszej linii frontu, marynarzy czy lotników. Tym bardziej warto przeczytać. Czy wierzyć w nieświadomość, to już każdy osądzi.

Nastolatek trafia do baterii przeciwlotniczej broniącej Duesseldorfu. Jest Flakhelferem, ma teoretycznie tylko pomagać przy celowaniu i donoszeniu pocisków. Poznajemy cykl dobowy przy obsłudze słynnej "osiemdziesiątki ósemki". Cykl wyznaczany od alarmu do alarmu. Poznajemy skład obsługi baterii. Nie wiedziałem, że służyli tam jeńcy rosyjscy. I było ich całkiem sporo.
Autora...

więcej Pokaż mimo to

56
avatar
244
152

Na półkach:

Wspomnienia młodego Niemca wnoszą nowe spojrzenie na wojnę oczyma drugiej strony, choć za dużo nie brał udziału w wojnie.

Wspomnienia młodego Niemca wnoszą nowe spojrzenie na wojnę oczyma drugiej strony, choć za dużo nie brał udziału w wojnie.

Pokaż mimo to

5
avatar
4649
1935

Na półkach: ,

II wojna światowa, to temat-rzeka.Na jej temat napisano tyle, ze każdy miłośnik, tego traumatycznego okresu, w naszej historii, powinien poczuć się usatysfakcjonowany.Są to nie tylko, niezliczone publikację, próbujące ukazać genezę wybuchu tego konfliktu, a także powieści osadzone, w tamtych czasach, oraz liczne pamiętniki i wspomnienia z tamtego okresu.

"W służbie III Rzeszy", to książka, należąca, właśnie do tej trzeciej kategorii.
Karl Heinz Schlesier, był młodym chłopakiem, uczniem gimnazjum, który mimo swoich antynazistowskich poglądów został siłą wcielony do obrony przeciwlotniczej.W swoich tekstach, opisuje nie tylko służbę, ale i przekazuje opinię miejscowej ludności, o aktualnym stanie, a także swoje przeżycia na froncie.Nie bawi się w tutaj w ubarwianie faktów, tylko opisuje wszystko, tak jak to widział i czuł.

Przede wszystkim jest to opowieść, o człowieku, który rzucony w wir wydarzeń, nawet wbrew własnej woli, stara się mimo wszystko przetrwać.Nie godzi się na okrucieństwo, którego jest świadkiem, ale właściwie nie ma wyboru.Ciekawa i skłaniająca do zastanowienia się.

II wojna światowa, to temat-rzeka.Na jej temat napisano tyle, ze każdy miłośnik, tego traumatycznego okresu, w naszej historii, powinien poczuć się usatysfakcjonowany.Są to nie tylko, niezliczone publikację, próbujące ukazać genezę wybuchu tego konfliktu, a także powieści osadzone, w tamtych czasach, oraz liczne pamiętniki i wspomnienia z tamtego okresu.

"W służbie III...

więcej Pokaż mimo to

13

Cytaty

Reklama
zgłoś błąd