Mój wyścig z depresją

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-04-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-24
- Liczba stron:
- 298
- Czas czytania
- 4 godz. 58 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383730394
Druga strona medalu: wicemistrzyni olimpijska o walce z depresją
Piętnaście lat zawodowej kariery na światowym poziomie odcisnęło piętno na mojej psychice. Po wielkich sukcesach zapadł mrok.
Agnieszka Kobus-Zawojowska
Depresja potrafi zniszczyć wszystko. Cierpią przez nią nie tylko chorzy, ale także najbliżsi. Walka z nią, leczenie farmakologiczne i psychologiczne, to nie tylko długi proces. To olimpiada.
Ta książka to szczera opowieść o sukcesach i upadkach Agnieszki Kobus-Zawojskiej, która wygrała coś więcej niż dwa medale olimpijskie – zdrowie i życie.
Wybitna polska wioślarka nie gryzie się w język, a dzięki jej bezkompromisowości kibic ma szansę zajrzeć za kulisy wielkiego sportu, gdzie często jest dużo więcej cieni niż blasków.
Prawdziwa, poruszająca i… dająca nadzieję!
Niezależnie od tego, czy jesteś sportowcem czy też nie, kryzys może dopaść każdego. W każdej chwili. Może spowodować go hejt, przemęczenie czy traumatyczne wydarzenia. Traktujmy więc swoje zdrowie psychiczne na równi ze zdrowiem fizycznym. Historia Agnieszki nie tylko inspiruje, ale również otwiera oczy, co możemy nieuchronnie stracić przez zaniedbanie zdrowia psychicznego swego i naszych bliskich.
Anna Lewandowska
Historia Agnieszki nadaje się na doskonały film. Są łzy, jest walka, jest wielki sukces, ale są też cienie sławy. W czasach, kiedy idealizujemy sportowców, warto czytać o kulisach ich wyczynów. Zacznijcie od tej książki!
Jakub B. Bączek
Historia niesamowicie silnej kobiety. Mamy, żony i sportsmenki, która dzieli się z nami kulisami swojego życia i ceny, jaką zapłaciła za wspięcie się na sportowy szczyt. Książka inspiruje, pokazując blaski i cienie naszej wybitnej polskiej olimpijki, która w najważniejszym momencie swojego życia musiała stawić czoła depresji. Ta dziewczyna ma moc, którą chce się z nami podzielić.
Joanna Jędrzejczyk
Kup Mój wyścig z depresją w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Mój wyścig z depresją
Sport zawsze kojarzy się z wysportowaną sylwetką, zdrowym stylem życia i w ogóle ze zdrowiem jako takim. Do uprawiania jakiegokolwiek sportu, czy w ogóle do ruchu zachęcają i lekarze, i dietetycy i nauczyciele wychowania fizycznego. Ale i w tym środowisku nie brakuje przesady zarówno ze strony zawodnikow, mających parcie na osiągnięcie jak najwyższych wyników, ale także przez trenerów , którzy za wszelką cenę chcą wyników. O swojej drodze w wioślarstwie w tej oto ksiażce opowiada była już zawodniczka Agnieszka Kobus Zawojska. Jej historia chyba najlepiek pokazuje i te piękne chwile, gdzi jest podium i chwała, ale niestety te ciemne. Bez zbędnego czarowania dzieli się tym, czym przysżło jej zaplacić za bycie na wierzchołku. I nie jest to niestety nic przyjemnego. Autorka zapłaciła ogromną cenę za swój sukces. godziny morderczych treningów, wielotygodniowe zgupowania i trener, który wiele się przyczynił do tego, że u zawodniczki wykryto depresję. Świat sportu pokazany od tej niestety ciemnej strony uświadamia, jak ogromne koszty ponoszą zawodnicy, aby stanąć na szczycie i usłyszeć hymn Polski. Czy warto ? Mimo wszystko chyba jednak tak, aby dawać radość i kibicom i samemu sobie.
Oceny książki Mój wyścig z depresją
Poznaj innych czytelników
56 użytkowników ma tytuł Mój wyścig z depresją na półkach głównych- Przeczytane 33
- Chcę przeczytać 22
- Teraz czytam 1
- Legimi audio 1
- Bohater niepełnosprawny lub poważnie chory 1
- 2025 PRZESŁUCHANE 1
- Posiadam 1
- Audiobooki 1
- Biografia, autobiografia, pamiętnik 1
- Legimi rozwój 1









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mój wyścig z depresją
Odebrałem tą książkę jako osobistą zemsta na trenerze za trudy pracy przez pięć lat. Jest to mocno obwiniany za sytuację psychiczną zawodniczki. Natomiast bardzo brakuje informacji co w zachowaniu trenera było tak bardzo nie na miejscu i czy wykraczało poza kompetencje. Z perspektywy czytelnika uważam że było tego zdecydowanie za dużo. Spodziewałem się więcej refleksji. Nie wiem jak skupianie się na tym demonie przeszłości miałoby pomóc czytelnikowi W poradzeniu sobie z własną depresją A podejrzewam że w głównej mierze ludzie dlatego sięgają po tą książkę, szukając pomocy i zrozumienia. Zwłaszcza że mało kto może liczyć na wsparcie psychologa kadry który poświęcę całą noc na komunikację. Mogę natomiast podziękować za szczerość I przedstawienie swojej historii w postaci dziennikowej. Troszkę to pokazuje jakimi dylematami umysłowymi Boryka się osoba chora na tą podstępną chorobę.
Odebrałem tą książkę jako osobistą zemsta na trenerze za trudy pracy przez pięć lat. Jest to mocno obwiniany za sytuację psychiczną zawodniczki. Natomiast bardzo brakuje informacji co w zachowaniu trenera było tak bardzo nie na miejscu i czy wykraczało poza kompetencje. Z perspektywy czytelnika uważam że było tego zdecydowanie za dużo. Spodziewałem się więcej refleksji. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam książkę, treściwie na temat, konkretnie, dobrze się czyta i szybko, mimo że temat może być ciężki dla wielu osób.
Polecam książkę, treściwie na temat, konkretnie, dobrze się czyta i szybko, mimo że temat może być ciężki dla wielu osób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać o tym jak dochodzi się do sukcesów olimpijskich. Kibicowałam Agnieszce i całej osadzie łodzi, która zdobyła olimpijski medal, jednak nigdy nie śledziłam tego od tzw. kuchni.
Książka wg. mnie jest rozliczeniem się Agnieszki z tym trudnym czasem w sporcie na tak wysokim olimpijskim poziomie, jak i rozliczeniem się z nietrafionym trenerem. Takie zmagania mają również osoby, które nie są związane z karierą sportowca, więc opisana droga leczenia depresji może być również drogowskazem dla niesportowców.
Warto przeczytać o tym jak dochodzi się do sukcesów olimpijskich. Kibicowałam Agnieszce i całej osadzie łodzi, która zdobyła olimpijski medal, jednak nigdy nie śledziłam tego od tzw. kuchni.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wg. mnie jest rozliczeniem się Agnieszki z tym trudnym czasem w sporcie na tak wysokim olimpijskim poziomie, jak i rozliczeniem się z nietrafionym trenerem. Takie zmagania mają...
Książkę czyta się jednym tchem. Prawdziwa, bardzo osobista i szczera historia Multimedalistki Olimpijskiej Agnieszki Kobus-Zawojskiej. Polecam ;)
Książkę czyta się jednym tchem. Prawdziwa, bardzo osobista i szczera historia Multimedalistki Olimpijskiej Agnieszki Kobus-Zawojskiej. Polecam ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnieszka uświadamia, że wielokrotnie uśmiechamy się i walczymy o swoje marzenia. Tak nas widzą, tak o nas piszą. A życie czasem wygląda zupełnie inaczej. To w nas tkwią demony, które niszczą nas od środka. Nie pozwalają żyć normalnie.
Agnieszka przeszła ogromną drogę, aby wyjść z depresji, ale co najważniejsze umiała prosić o pomoc. Trzeba przyznać, że jest to kobieta, które nie da sobie w kaszę dmuchać. I to się chwali! Jednak trzeba również dbać o to, aby czasem odpuścić. Odpocząć i dać sobie czas na to, aby być słabym. Czasem pozwolić sobie na stwierdzenie "ok, nie muszę dać rady. Odpuszczam". I tutaj właśnie jest dojrzałość i inteligencja emocjonalna. Tego uczymy się codziennie.
Agnieszka uświadamia, że wielokrotnie uśmiechamy się i walczymy o swoje marzenia. Tak nas widzą, tak o nas piszą. A życie czasem wygląda zupełnie inaczej. To w nas tkwią demony, które niszczą nas od środka. Nie pozwalają żyć normalnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnieszka przeszła ogromną drogę, aby wyjść z depresji, ale co najważniejsze umiała prosić o pomoc. Trzeba przyznać, że jest to kobieta,...
Z jednej strony poukładałbym chronologicznie opisane wydarzenia, jednakże przez to nie byłoby tak wgniatającego rozpoczęcia. Podobała mi się też ostatnia część, gdzie bliskie autorce osoby mogły przedstawić swoje spojrzenie, no może poza dwiema ostatnimi.
Agnieszka starała się bardzo szczerze podejść do tematu, pokazując siebie prawdziwą ze wszystkimi emocjami, zaletami i wadami. Książka świetnie ukazuje trud fizyczny oraz psychiczny, który musiała przejść w drodze po medale w Rio oraz w Tokio.
Cieszę się, że ta pozycja powstała, a nasza wioślarka postanowiła publicznie zmierzyć się z depresją. Nie zaryzykowałbym jednak stwierdzenia, że ta choroba została w pełni ukazana i zdefiniowana. To pozostawiam już jednak indywidualnej ocenie.
Z jednej strony poukładałbym chronologicznie opisane wydarzenia, jednakże przez to nie byłoby tak wgniatającego rozpoczęcia. Podobała mi się też ostatnia część, gdzie bliskie autorce osoby mogły przedstawić swoje spojrzenie, no może poza dwiema ostatnimi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnieszka starała się bardzo szczerze podejść do tematu, pokazując siebie prawdziwą ze wszystkimi emocjami, zaletami i...
📚MÓJ WYŚCIG Z DEPRESJĄ 🖋 @agnieszka.kobus.zawojska @mat_ligeza @wydawnictwo_novaeres
🔸🔹🔸🔹🔸🔹
„Mój wyścig z depresją” to poruszająca i niezwykle szczera opowieść Agnieszki Kobus-Zawojskiej, wicemistrzyni olimpijskiej w wioślarstwie, która bez upiększania opisuje swoją walkę z depresją. Książka jest nie tylko osobistym świadectwem zmagań ze zdrowiem psychicznym, ale również głębokim spojrzeniem na kulisy zawodowego sportu, gdzie blaski zwycięstw często zasłaniają mroczne cienie trudności z jakimi borykają się sportowcy na co dzień.
Agnieszka Kobus-Zawojowska, w swojej książce demaskuje mity i stereotypy związane z życiem sportowca. Pokazuje, że sukcesy na arenie międzynarodowej, medale i sława to tylko jedna strona medalu. Druga często skrywana przed oczami kibiców, to walka z presją, przemęczeniem i problemami zdrowotnymi, w tym z depresją. Pisarka odsłania intymne chwile, które niejednokrotnie bolą i uwierają psyche, a jej opowieść momentami brzmi jak krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc.
Książka jest niezwykle autentyczna i bezkompromisowa. Kobus-Zawojowska nie unika trudnych tematów i otwarcie krytykuje negatywne aspekty współpracy z trenerami oraz systemem sportowym, który często zaniedbuje zdrowie psychiczne zawodników. Opisuje jak presja związana z osiąganiem wyników i zdobywaniem kwalifikacji olimpijskich może prowadzić do zatracenia siebie i stania się maszyną do produkowania sukcesów, co niestety jest pułapką dla wielu sportowców.
„Mój wyścig z depresją” to nie tylko książka dla miłośników sportu. To lektura dla każdego, kto zmaga się z lękiem, depresją czy problemami psychosomatycznymi. Autorka, dzieląc się swoją historią, nie tylko inspiruje, ale także edukuje, pokazując, że zdrowie psychiczne jest równie ważne, co fizyczne. Jej opowieść otwiera oczy na fakt, że zaniedbanie tego aspektu może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla osoby chorej, ale również dla jej najbliższego otoczenia.
Książka Agnieszki Kobus-Zawojskiej i Mateusza Ligęzy jest ważnym głosem w debacie o zdrowiu psychicznym sportowców. Pokazuje, że depresja to choroba, która może dotknąć każdego, niezależnie od osiągnięć i pozycji społecznej. Autorzy przypominają, że nie ma wstydu w poszukiwaniu pomocy i leczeniu chorób psychicznych, a wręcz przeciwnie – jest to akt odwagi i siły.
„Mój wyścig z depresją” to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów sportu, ale dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak wielką cenę płacą niekiedy ci, którzy zdają się być na szczycie. Agnieszka Kobus-Zawojowska, poprzez swoją historię, daje nadzieję i siłę do walki wszystkim, którzy zmagają się z podobnymi problemami. Polecamy tę książkę każdemu, kto chce lepiej zrozumieć, że za blaskiem medali kryją się również cienie, z którymi trzeba umieć się zmierzyć. Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu @wydawnictwo_novaeres
📚MÓJ WYŚCIG Z DEPRESJĄ 🖋 @agnieszka.kobus.zawojska @mat_ligeza @wydawnictwo_novaeres
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔸🔹🔸🔹🔸🔹
„Mój wyścig z depresją” to poruszająca i niezwykle szczera opowieść Agnieszki Kobus-Zawojskiej, wicemistrzyni olimpijskiej w wioślarstwie, która bez upiększania opisuje swoją walkę z depresją. Książka jest nie tylko osobistym świadectwem zmagań ze zdrowiem psychicznym, ale również...
Dawaj, dawaj, dawaj, do końca! Mamy to! Jeeeest!!! - krzyczą komentatorzy w studio telewizyjnym Eurosportu. Czwórka podwójna kobiet – Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann zdobywają srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Niemki tuż przed metą stają dosłownie w miejscu, dzięki temu Polki są lokatę wyżej! Ciarki przechodzą po plecach, w oczach łezka się kręci. Choć wyścig oglądałem z odtworzenia, bo odbył się on około godziny 3:50 czasu polskiego, to nawet w takiej chwili przeżycia są niesamowite. I tak jak teraz, gdy piszę recenzję, oglądam najpierw wyczyn Polek i ponownie się cieszę. Ciarki nadal są...
Jedną z uczestniczek tego wydarzenia była Agnieszka Kobus-Zawojska. To jej drugi medal olimpijski, bo w 2016 roku w Brazylii, w Rio De Janiero, wywalczyła brązowy medal. Utytułowana wioślarka urodziła się w Warszawie i reprezentowała barwy AZS-AWF Warszawa. Zdobywała medale na największych imprezach wioślarskich na kuli ziemskiej. Była Mistrzynią Świata i Europy, zajmowała też niższe stopnia podium na wspomnianych imprezach.
Oczywiście na okładce nie mogło zabraknąć Bohaterki. Pięknie prezentuje nam dwa najważniejsze zapewne dla niej krążki olimpijskie. Jest uśmiechnięta, ale sam tytuł wskazuje, że nie będzie to łatwa lektura. Mój wyścig z depresją to książka autobiograficzna napisana przez sportsmenkę wraz z Mateuszem Ligęzą, dziennikarzem sportowym Radia Zet.
Gdy podziwiamy naszych sportowców na ekranach telewizorów, gdy cieszymy się z ich sukcesów, często też smucimy po porażkach, raczej nie zastanawiamy się, ile kosztuje sukces, ile trzeba wylać potu na treningach i jak może się to odbić na zdrowiu nie tylko fizycznym, ale przede wszystkim uszczerbku psychicznym. Ponad 300 dni poza domem, trening goni trening, presja wyniku jest ogromna. Czasami nie wystarczy determinacja, zawziętość, brawura, krew czy zaciśnięte pięści. Rytm przygotowań do najważniejszej imprezy czterolecia, jaką są Igrzyska Olimpijskie, wywraca wszystko do góry nogami. Nie masz na nic czasu.
Warszawianka w swej książce opisuje swoje sportowe życie. Opowiada o swojej chorobie, jaką jest depresja, która dosięga coraz więcej osób. Jak sobie radziła w trudnych chwilach? Jakie piętno odcisnęły na niej ciężkie treningi? Czy cena medalu olimpijskiego jest warta tylu wyrzeczeń? Zawodniczka opowiada o tym bez owijania w przysłowiową bawełnę. Zatarg z trenerem jest najwyraźniej uwypuklony.
Warto w przededniu kolejnych igrzysk pochylić się nad lekturą. To jedna z ciekawszych biografii sportowców. Czytałem ją jednym tchem. Polecam serdecznie wszystkim fanom sportu, jak i tym, którzy chcą poznać ciekawą osobowość.
A mnie może uda się w przyszłości "dorwać" wspaniałą wioślarkę i poprosić o dedykację do książki? A może dotknąć pierwszy raz olimpijskiego medalu? A może... spotkanie autorskie poprowadzić? Rozmarzyłem się!
Dawaj, dawaj, dawaj, do końca! Mamy to! Jeeeest!!! - krzyczą komentatorzy w studio telewizyjnym Eurosportu. Czwórka podwójna kobiet – Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann zdobywają srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Niemki tuż przed metą stają dosłownie w miejscu, dzięki temu Polki są lokatę wyżej! Ciarki przechodzą po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony ważna tematyka: depresja. Opisanie olbrzymich ataków paniki, problemów ze snem, strachu przed lekami (najważniejsza rzecz, jaką wszyscy psychiatrzy przekazują: nie czytać ulotek przy lekach). To jest ciekawe, to jest pomocne, to może otworzyć oczy (chociaż niesamowicie smutne, że taka młoda osoba aż tyle czekała z udaniem się po pomoc, jej organizm wręcz się zamknął, dopiero wtedy się zorientowała, że coś jest nie tak, z własnego doświadczenia wiem, że doświadczenie depresji, choć ciężkie, nie musi być aż tak niszczące fizycznie, trzeba się obserwować i od razu reagować). Iga Świątek pokazuje, że psycholog dla sportowca jest bardzo ważnym wsparciem, więc mam nadzieję, że to, co opisała Agnieszka, otworzy dyskusję związaną z potrzebą wsparcia psychicznego dla sportowców, którzy żyją w swojej bańce, są niesamowicie nastawieni na pracę, na sukces, na wygrywanie - trzeba mieć mocną psychikę, by wytrzymać taką presję.
Z drugiej strony 1/3 książki to niesamowity pojazd na trenera. Po kilkunastu stronach już wiemy, że trenerzy są nieprofesjonalni, źli etc. Czytanie tego po raz kolejny staje się... żenujące. Nie tak powinno wyglądać rozliczenie się medalistki olimpijskiej z trenerem. Oczywiste, że jego postawa pozostawia dużo do życzenia, ale wydaje mi się, że Agnieszka zrobiła z niego wroga nr 1 w swoim życiu i za dużo tych złych emocji. Inną rzeczą jest pojazd na koleżanki z kadry i wywoływanie ich z nazwiska (raczej promil czytelników wie, kim była ta piąta, ale nie, trzeba było ciągle jej nazwisko podkreślać - mimo wszystko można było to zostawić, nie ciągać jej z nazwiska po kolejnych stronach).
Za treści o depresji 7, za pranie brudów i dosyć żenującą treść 1, więc wychodzi ogólna ocena 4.
I tak na koniec: mamy wspaniałych medalistów w wioślarstwie, jeśli wiecie, że jest źle, to wejdźcie do struktur, ogarnijcie to, co tam się dzieje. Wiem, że to nie jest Wasza odpowiedzialność, ale kto, jak nie Wy?
Z jednej strony ważna tematyka: depresja. Opisanie olbrzymich ataków paniki, problemów ze snem, strachu przed lekami (najważniejsza rzecz, jaką wszyscy psychiatrzy przekazują: nie czytać ulotek przy lekach). To jest ciekawe, to jest pomocne, to może otworzyć oczy (chociaż niesamowicie smutne, że taka młoda osoba aż tyle czekała z udaniem się po pomoc, jej organizm wręcz się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdważna, bezkompromisowa kobieta. Tak postrzegam p.Agnieszkę Kobus-Zawojską, wioślarkę, dwukrotną medalistkę olimpijską, po przeczytaniu niezwykłej książki.
Ile trzeba mieć w sobie siły, wbrew chorobie, która potrafi wywrócić całe życie do góry nogami, żeby powstały takie szczere wspomnienia - " Mój wyścig z depresją".
Momentami miałam wrażenie, podczas lektury, że słyszę krzyk. Rozdzierający, przenikliwy, niekończący się...Wołanie o pomoc kobiety-sportowca, która nie chce odpuścić, a depresja łapie jej życie i nie chce odpuścić.
" Depresja jest jak bumerang. Niby rzucisz nim daleko, ale potrafi wrócić w to samo miejsce"
W pogoni za wynikami, za zdobyciem kwalifikacji olimpijskich można zatracić siebie. Stać się maszyną do produkowania kolejnych rekordów. Jest to pułapka czyhająca na każdego w wyczynowym sporcie. Piszę o tym p.Agnieszka bez tzw." ściemy".
Wprost atakuje za wiele negatywnych decyzji swojego trenera Urbana. Odsłania przed nami bardzo intymne momenty; niektóre z nich bolą i uwierają psyche wioślarki do dziś.
Trzymam mocno kciuki za ciąg dalszy kariery, p. Agnieszki tym razem w mediach.
Mam nadzieję, że doświadczenie, które zdobyła na wioślarskich torach zaprowadzi ją w wiele fantastycznych, niepowtarzalnych przestrzeni. Podziwiam jej pracowitość, sumienność i nieustępliwość. Oby jej uśmiech, otwierał wiele zamkniętych drzwi.
Polecam tę książkę nie tylko tym, którzy kochają sport. Myślę, że jest to lektura także dla tych, którym bliskie są niepokoje związane z lękiem i problemy psychosomatyczne.
Warto przyjrzeć się walce tej niezwykłej kobiety z depresją; tym bardziej że zakończyła ją zwycięstwem.
" Objawy nie ustępowały, a mi było wstyd. Sprawy nie ułatwiał sport, w którym temat zdrowia psychicznego wciąż jest tabu. Dlatego też świadomie zdecydowałam się podzielić swoimi doświadczeniami, by nie pudrować problemów i udawać, że w życiu sportowca, który osiąga sukcesy w swej profesji, jest tylko kolorowo".
Pani Agnieszko, gratuluję! Dzięki tej książce nie tylko rozlicza się Pani sama z sobą, odsłania ciemną stronę sportu wyczynowego, który wyjaławia...
" Mój wyścig z depresją" to lektura - drogowskaz, dla wielu czytelników, którzy wstydzą się swojej choroby, którzy nie potrafią o niej mówić i nie wierzą w to, że mogą być wyleczeni.
Rekomenduję ten tytuł.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Moja ocena:
Odważna, bezkompromisowa kobieta. Tak postrzegam p.Agnieszkę Kobus-Zawojską, wioślarkę, dwukrotną medalistkę olimpijską, po przeczytaniu niezwykłej książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle trzeba mieć w sobie siły, wbrew chorobie, która potrafi wywrócić całe życie do góry nogami, żeby powstały takie szczere wspomnienia - " Mój wyścig z depresją".
Momentami miałam wrażenie, podczas lektury, że słyszę...