Nie trać okazji, Heleno !

Okładka książki Nie trać okazji, Heleno !
Joanna Albrecht Wydawnictwo: Spółka Wydawniczo-Księgarska kryminał, sensacja, thriller
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Nie trać okazji, Heleno !
Wydawnictwo:
Spółka Wydawniczo-Księgarska
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
838500498X
Tagi:
horror thriller groza kryminał opowiadania
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
4,8 4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
4,8 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1203
614

Na półkach: , , ,

Książek przeczytanych p. Joanny Albrecht mam kilka na swoim koncie. Nie były to jakieś wymagające powieści, ale nieźle się czytało. Nie trać okazji, Heleno! zauważyłem i postanowiłem nabyć, aby przeczytać, bo uwielbiam stare kryminały z czasów PRL-u. Spodziewałem się przynajmniej dobrej powieści kryminalnej i po przeczytaniu czuje się rozczarowany.
Stan Borecki przyjeżdża do pewnego miasteczka B. do znajomych, gdzie oczekuje swojego brata i zostaje wplątany w sprawę zabójstwa. Sam jako były detektyw próbuje oprócz milicji dociec i zebrać informacje prowadzące do rozwiązania sprawy.
Autorka najwięcej poświęca wątkowi obyczajowemu i przedstawienia poszczególnych relacji łączących bohaterów. Praktycznie przez cały czas śledziłem losy i codzienne życie występujących tam postaci przerywane czasami jakby od niechcenia wizytami funkcjonariusza milicji. Nie tego się spodziewałem, ale nie byłoby to najgorsze gdyby był ten wątek bardziej ciekawy. Niestety dostałem sztampowe i niczym nie zaskakujące tło obyczajowe, nawet nieźle nakreślone, któremu brakowało jakiegoś mocniejszego pogłębienia. W tym wszystkim znalazło się miejsce nawet na romans. Trochę w drugiej części książki jest lepiej, ale też szału pod tym względem nie ma. Jeśli chodzi o kryminalna zagadkę Autorka raczy nas szczątkowymi informacjami na ten temat i tylko od czasu do czasu pojawia się znajomy oficer milicji lub prowadzący śledztwo, żeby przesłuchać świadków. Zresztą przesłuchania miałem często wrażenia, jakby zostały napisane bez polotu, aby były. Wystarczy przeczytać jak wpada milicjant i zaczyna zadawać pytania, a za chwilę się żegna. Żeby wiedzieć o co chodzi. Jeżeli chodzi o zagadkę odniosłem wrażenie, że większości czasu nie jest ona ważna, bo została zastąpiona przez wątek obyczajowy i dopiero pod koniec wysuwa się na pierwszy plan kryminalna intryga. Wtedy poznajemy motywy i sprawcę przestępstwa. Jeżeli chodzi o kreacje postaci to niestety wypadają nieźle, lecz nie zapadają w pamięć. Brakowało mi w nich cech charakterystycznych, większej głębi, aby wypadły dużo lepiej. Zachowania nie raziły, ale tez nie wzbudzały większych emocji. Dialogi pomiędzy bohaterami doprowadzały mnie w większości o zgrzytanie zębów. Brzmiały sztucznie i żeby Autorka postarała się, aby brzmiały jak powinny być byłoby lepiej dla samej książki.
Jak wspominałem uwielbiam kryminały z tamtego okresu i dażę je wielkim sentymentem. Dlatego sięgnąłem po Nie trać okazji, Heleno! spodziewając się nawet dobrego kryminału. Czytałem książki między innymi Jerzego Edigeya, Anny Kłodzińskiej albo Zygmunta Zeydler Zborowskiego i wielu innych pisarzy powieści kryminalnych z czasów PRL-u. Wypadały sporo, ba nawet mogę powiedzieć dużo lepiej niż obecnie przeczytana przez ze mnie pozycja. Oczekiwania miałem średnie wobec niej i dlatego rozczarowanie nie było za mocne. Książka została napisana językiem niewyszukanym, można powiedzieć prostym i zwięzłym. Krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się naprawdę błyskawicznie. Samą akcję poprowadzono szybko i dlatego nie dłuży się czas poświęcony na czytania. Dostałem przewidywalną historię mogącą przez dopracowanie kilku wad i większą ilość opisów (opisy ocierają się o minimalizm) stać się dobrym kryminałem z niezłymi bohaterami. Brakowało mi większych emocji podczas czytania i trzymających zwrotów akcji w tym przypadku. Książka zapewnia lekką nie zobowiązującą lekturę i przykro mi stwierdzić, że nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych.
Niestety muszę napisać, że trudno mi będzie komuś na sto procent polecić chyba, że jest miłośnikiem takich kryminałów lub chce przeczytać pomimo tego niezobowiązującą powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym nie oczekując jednak czegoś naprawdę dobrego.

Książek przeczytanych p. Joanny Albrecht mam kilka na swoim koncie. Nie były to jakieś wymagające powieści, ale nieźle się czytało. Nie trać okazji, Heleno! zauważyłem i postanowiłem nabyć, aby przeczytać, bo uwielbiam stare kryminały z czasów PRL-u. Spodziewałem się przynajmniej dobrej powieści kryminalnej i po przeczytaniu czuje się rozczarowany.
Stan Borecki przyjeżdża...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nie trać okazji, Heleno !


Reklama
zgłoś błąd