Star Wars Komiks 1/2015 - Skywalker atakuje!

Okładka książki Star Wars Komiks 1/2015 - Skywalker atakuje!
Jason AaronJohn Cassaday Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Star Wars Komiks (tom 1) Seria: Kanon Star Wars komiksy
148 str. 2 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Star Wars Komiks (tom 1)
Seria:
Kanon Star Wars
Tytuł oryginału:
Star Wars: Skywalker Strikes!
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2015-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-16
Data 1. wydania:
2015-10-06
Liczba stron:
148
Czas czytania
2 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9771899488507
Tłumacz:
Maciej Drewnowski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Daredevil - Nieustraszony! Tom 0 John Cassaday, Gene Colan, Amanda Conner, Steve Dillon, Bob Gale, Kevin Hall, Rob Haynes, J.G. Jones, Jae Lee, Stan Lee, David Mack, Kevin Nowlan, Jimmy Palmiotti, Joe Quesada, John Romita Sr., David Ross, Kevin Smith, Phil Winslade
Ocena 7,7
Daredevil - Ni... John Cassaday, Gene...
Okładka książki Union Jack: Tradycja, wiara i przeznaczenie / Londyn upada John Cassaday, Christos N. Gage, Mike Perkins, Ben Raab
Ocena 5,6
Union Jack: Tr... John Cassaday, Chri...
Okładka książki Planetary - Tom 2 John Cassaday, Warren Ellis
Ocena 7,9
Planetary - Tom 2 John Cassaday, Warr...
Okładka książki Astonishing X-Men (tom 2) John Cassaday, Laura Martin, Joss Whedon
Ocena 8,0
Astonishing X-... John Cassaday, Laur...

Podobne książki

Okładka książki Star Wars Komiks 2/2015 - Darth Vader i jego wojna z rebelią Edgar Delgado, Kieron Gillen, Salvador Larroca
Ocena 7,5
Star Wars Komi... Edgar Delgado, Kier...
Okładka książki Star Wars Komiks 2/2016 - Lando Calrissian przeciwko Imperium! Marco Checchetto, Emilio Laiso, Alex Maleev, Greg Rucka, Charles Soule, Angel Unzueta
Ocena 7,2
Star Wars Komi... Marco Checchetto, E...
Okładka książki Star Wars Komiks 1/2016 - Księżniczka Leia Marco Checchetto, Terry Dodson, Emilio Laiso, Greg Rucka, Angel Unzueta, Mark Waid
Ocena 6,1
Star Wars Komi... Marco Checchetto, T...
Okładka książki Star Wars Komiks 3/2016 - Luke, Leia, Han, Chewbacca i walka na księżycu Jason Aaron, Simone Bianchi, Stuart Immonen
Ocena 7,0
Star Wars Komi... Jason Aaron, Simone...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
147 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
45
45

Na półkach: , , , , ,

Nowy start zaprezentowany nam przez wygę komiksowego, jakim jest Jason Aaron i od razu swoista bomba. Uwielbiam starą trylogię Star Wars. To jeden z tych filmów, które sobie powtarzam co jakiś czas i dalej ciągle się bawię, mają w solidnym poważaniu to co robi z marką Disney. Żelazna trylogia ma swój klimat, który jest obecny też w tym komiksie.

Wydaje się, że Aaron doskonale rozumie czym są Gwiezdne Wojny, zna te filmy i udało mu się przenieść sentencję filmową na karty komiksu, co dało świetny efekt. Podczas lektury czułem się tak, jakbym oglądał bezpośrednią kontynuację Nowej Nadziei, bo akcja tego tytułu ma miejsce zaraz po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci. I bawiłem się setnie.

Luke, Han, Leia, Chubacca, C-3PO, R2D2 czy Darth Vader to postacie, których nie muszę nikomu przedstawiać. W latach 70. i 80. weszły na stałe do kanonu s.f. i stały się kanwą światowego fenomenu. Nasi ulubieńcy zabrali się rozpracowanie największej fabryki zbrojeniowej Imperium. Co może pójść nie tak? Niestety na miejscu zjawia się specjalny negocjator Imperatora, domyślić się nie trudno kto...

Vader poszukuje chłopaka, który zniszczył Gwiazdę Śmierci. Czuję w nim Moc. Dochodzi do kolejnego spotkania pomiędzy postaciami i Luke już wie, jakim nieopierzonym młodzikiem jest. Vader to góra, która jest na razie nie do osiągnięcia. Tyle, że Vader jeszcze nie wie, jakie imię i nazwisko nosi tajemniczy rebeliant...

Mamy tu masę akcji, walk. Wizyt w znanych miejscach ze świata Star Wars, jak Tatooine, gdzie Luke spotka bohatera najnowszego serialu Disney'a (przyp. Book of Boba Fett) i będzie to soczyste spotkanie. Do fabuły nie mam zastrzeżeń. Nieco gorzej jest z kreską, bo postacie takie jak Han Solo czasami nie wyglądają za dobrze, bo zwyczajnie nie przypominają swoich filmowych odpowiedników.

Niemniej Skywalker atakuje to świetna zabawa, która być może zrekompensuje niektórym tragiczne doświadczenie z ostatniego filmu z kanonu Star Wars. Apropo kanonu. To jest dzieło, które się w niego wpisuje. I jest zwyczajnie dobre.

Nowy start zaprezentowany nam przez wygę komiksowego, jakim jest Jason Aaron i od razu swoista bomba. Uwielbiam starą trylogię Star Wars. To jeden z tych filmów, które sobie powtarzam co jakiś czas i dalej ciągle się bawię, mają w solidnym poważaniu to co robi z marką Disney. Żelazna trylogia ma swój klimat, który jest obecny też w tym komiksie.

Wydaje się, że Aaron...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
88
83

Na półkach: , , , ,

W „Gwiezdne Wojny” wszedłem w sumie całkiem niedawno, bo gdzieś na początku 2016 roku. Prequele zbytnio mi nie podeszły, ale oryginalna trylogia już tak... i to bardzo. Ostatecznie całkowicie pokochałem ten świat, jednak przed dłuższy czas ograniczałem się zaledwie do filmów. Aż w pewnym momencie coś we mnie pękło i postanowiłem w końcu zajrzeć do komiksów z nowego kanonu i bez większego zastanowienia sięgnąłem po „Star Wars Komiks 1/2015”.

No i co tu dużo mówić, nie zawiodłem się. Jason Aaron i John Cassaday odwalili kawał dobrej roboty. Udało im się z niby na pierwszy rzut oka najzwyklejszej misji zrobić coś naprawdę wciągającego i sprawiającego masę frajdy zarówno pod względem fabularnym, jak i graficznym.

Bez owijania w bawełnę powiem, że czytanie tego komiksu sprawiało wręcz, że mój hajp na „Gwiezdne Wojny” tylko rósł i rósł, że po jego lekturze ledwo się powstrzymałem, by nie rzucić się od razu po kolejny numer, co chyba będzie najlepszą rekomendacją z mojej strony. Jeśli jesteście fanami „Star Wars” to, naprawdę, polecam się wam z nim zapoznać. Zapewniam, że miło spędzicie przy nim czas.

W „Gwiezdne Wojny” wszedłem w sumie całkiem niedawno, bo gdzieś na początku 2016 roku. Prequele zbytnio mi nie podeszły, ale oryginalna trylogia już tak... i to bardzo. Ostatecznie całkowicie pokochałem ten świat, jednak przed dłuższy czas ograniczałem się zaledwie do filmów. Aż w pewnym momencie coś we mnie pękło i postanowiłem w końcu zajrzeć do komiksów z nowego kanonu i...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
162
18

Na półkach: ,

Oh dlaczego nie mogli pisać po prostu C3PO i R2D2 (gwiazdka w dół)
Co Luke robił na Tatooine? (mówił w filmie że nie będzie :c gwiazdka w dół)
Leia nadużywała bycie księżniczką :o (gwiazdka w dół)

Ale poza tymi minusami, ojeja! Jeszcze jeszcze! Jeszcze...

[... jeszcze! osobiście jednak przerzucę się na wersję anglojęzyczną - choćby dla "C3PO" ^^ - egmont się nie postarał, lub też ja mam za duże wymagania :P ]

Oh dlaczego nie mogli pisać po prostu C3PO i R2D2 (gwiazdka w dół)
Co Luke robił na Tatooine? (mówił w filmie że nie będzie :c gwiazdka w dół)
Leia nadużywała bycie księżniczką :o (gwiazdka w dół)

Ale poza tymi minusami, ojeja! Jeszcze jeszcze! Jeszcze...

[... jeszcze! osobiście jednak przerzucę się na wersję anglojęzyczną - choćby dla "C3PO" ^^ - egmont się nie postarał,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
706
36

Na półkach: ,

Piękna kreska!

Piękna kreska!

Pokaż mimo to

0
avatar
1914
1165

Na półkach: ,

Pierwszy komiks z nowego rozszerzonego uniwersum. „Gwiezdnych Wojen”. Akcja osadzona jest pomiędzy „Nową nadzieją”, a „Imperium kontratakuje”. Główni bohaterowie sagi atakują tu imperialną bazę, gdzie przyjdzie im zmierzyć się również z lordem Vaderem…

Byłem bardzo sceptycznie do tego komiksu. Wiedziałem, że w obecnym rozszerzonym uniwersum nie może wydarzyć się nic istotnego, bo to przede wszystkim filmy mają rozbudowywać świat przedstawiony, więc nie za bardzo widziałem sens lektury. Zostałem jednak bardzo pozytywnie zaskoczony. Od tomu aż bije klimatem oryginalnej trylogii – większość bohaterów zachowuje się dokładnie tak jak powinno i nie ma żadnych niezgodności z filmami, a właściwie to udziela się tu odpowiedzi na pewne pytania. Jedynym zgrzytem może być tutaj zbytnie rozgadanie Boby Fetta – filmy pokazywały go raczej jako milczącego typa. Nie spodziewałem się też występu pewnej postaci, która dodaje nowy smaczek do przeszłości Hana Solo – ciekawe czy w którymś z przyszłych filmów ten wątek zostanie przedstawiony. Szkoda jednak, że nie przywrócono tu żadnych postaci z poprzedniego kanonu.

Odpowiedzialny za rysunki John Cassaday odwalił kawał naprawdę dobrej roboty. Sceny walki są bardzo efektowne – szczególnie w pamięć zapada to jak Vader wykorzystuje szturmowców – w końcu to czarny charakter, więc czegoś takiego można się po nim spodziewać. Zaskakująco dobrze zostały też oddane wizerunki aktorów grających postacie – wydaje mi się, że w komiksach Dark Horse nikt chyba jeszcze tak sobie dobrze nie poradził bez niezamierzonych deformacji.

Podsumowując, bardzo dobry komiks, szczególnie godny polecenia ludziom, tak jak ja, rozczarowanym „Przebudzeniem mocy”.

Pierwszy komiks z nowego rozszerzonego uniwersum. „Gwiezdnych Wojen”. Akcja osadzona jest pomiędzy „Nową nadzieją”, a „Imperium kontratakuje”. Główni bohaterowie sagi atakują tu imperialną bazę, gdzie przyjdzie im zmierzyć się również z lordem Vaderem…

Byłem bardzo sceptycznie do tego komiksu. Wiedziałem, że w obecnym rozszerzonym uniwersum nie może wydarzyć się nic...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1077
798

Na półkach: ,

Zanim do kin trafił "Epizod VII", całe Expanded Universe przeszło spory lifting. Stare fabuły trafiły do jednego kosza z napisem "Legendy", a kanon zaczął być tworzony na nowo. Zmiany nie ominęły komiksowej części uniwersum. Prawa do marki przejął Marvel i to amerykański gigant podjął się publikacji nowych przygód znanych i lubianych bohaterów. W Polsce od dawna gwiezdnowojenne komiksy wydaje Egmont, a nowa seria okazała się doskonałym pretekstem do reaktywacji wygaszonego jakiś czas temu projektu Star Wars Komiks. Pierwszy numer trafił w ręce rodzimego czytelnika krótko przed premierą "Przebudzenia Mocy", a w jego wnętrzu można znaleźć sześć zeszytów głównej serii.

Akcja dzieje się krótko po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci. Rebelia kontynuuje walkę z Imperium, jednak nie ma odpowiednich środków, by pójść za ciosem. Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność bycia w ciągłym ruchu – wszak świat, na którym mieściła się baza buntowników, został zniszczony. Zgrana ekipa, która zadała poważny cios Imperium, nie zgadza się we wszystkich sprawach. Luke chce podążać własną drogą, czując wewnątrz siebie, że musi jeszcze zrobić bardzo dużo, by zostać Jedi. W celu poszukiwań odpowiedniej drogi, udaje się na Tatooine, gdzie ma nadzieję znaleźć jakikolwiek ślad po Benie Kenobim.

Trzeba przyznać, że do początkowych zeszytów decydenci podeszli nader poważnie. Nic dziwnego – dobry start nowego tytułu to ważna sprawa, warunkująca niejako jego miejsce na rynku i dalsze losy. Do projektu zaangażowano więc uznanych twórców. Za scenariusz odpowiedzialny został Jason Aaron, znany z wielu nietuzinkowych tytułów, a realistyczną i bardzo wpadająca w oko warstwę graficzną stworzył John Cassaday. Z połączenia talentów tych dwóch komiksowych tuzów musiało wyjść coś dobrego. I tak jest w istocie.

Pierwsze sześć numerów odświeżonego komiksowego Star Wars to przede wszystkim dużo akcji. Co jednak najistotniejsze, jest ona prowadzona z głową. Tempo jest szybkie, ale przebieg wydarzeń i ich specyfika przywodzi na myśl filmy "Starej Trylogii". Aaronowi udało się zawrzeć tu charakterystycznego ducha kosmicznej przygody, który był obecny w tych kultowych dziełach kinematografii. Znani bohaterowie zostali świetnie rozpisani i są tu sobą – to dokładnie te same charaktery, które polubili fani na całym świecie. Wyraźnie czuć, że twórcy doskonale rozumieją klimat Gwiezdnych Wojen.

Całość okraszona jest wyrazistymi ilustracjami Johna Cassaday’a. Jak wspominałem wcześniej, jego styl jest bardzo realistyczny, co sprawia, że bohaterowie wyglądają idealnie. To w moim odczuciu niezwykle istotna cecha, osobiście nie jestem w stanie przekonać się do eksperymentów, jakim niektórzy rysownicy poddają postaci, które od wielu lat mają jasno określony wizerunek. Bywa, że takie zabawy kończą się zwyczajnym nieporozumieniem. Tak jest np. w przypadku rysunków Cama Kennedy’ego – wiem, że ten artysta ma swoich oddanych fanów, ale nikt mi nie powie, że jego wizja Gwiezdnych Wojen jest bardziej estetyczna od pracy Cassaday’a.

Otwarcie Gwiezdnej Sagi wyszło Marvelowi naprawdę bardzo dobrze. Całość prezentuje się niezwykle atrakcyjnie zarówno pod względem intensywności akcji, jej sensu, oraz ilustracji. Wszystkie te elementy doskonale ze sobą współgrają, dając w efekcie bardzo wciągającą historię. Jedyne do czego można mieć zastrzeżenia to brak większej oryginalności, ale czy ktoś oczekuje nowości od opowieści z udziałem bohaterów od lat znanych i lubianych? Jeśli więc ten element nie będzie Wam przeszkadzał, nie sądzę, by ktokolwiek był rozczarowany pierwszym zbiorczym wydaniem nowego komiksowego kanonu Star Wars.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - http://zlapany.blogspot.com/2016/11/star-wars-komiks-12015-skywalker.html

Zanim do kin trafił "Epizod VII", całe Expanded Universe przeszło spory lifting. Stare fabuły trafiły do jednego kosza z napisem "Legendy", a kanon zaczął być tworzony na nowo. Zmiany nie ominęły komiksowej części uniwersum. Prawa do marki przejął Marvel i to amerykański gigant podjął się publikacji nowych przygód znanych i lubianych bohaterów. W Polsce od dawna...

więcej Pokaż mimo to

31
avatar
45
12

Na półkach: , ,


0
avatar
362
198

Na półkach: , , , ,

Intrygujący świat przedstawiony uwodzi niezwykle drobiazgowo ukazanymi detalami, uczta dla wyobraźni. Kadry wypełniają wymowne barwy, dobrane w niezwykle sugestywny sposób. Akcja po prostu wbija w fotel i wzburza taflę kawy w kubku. Całość uzupełnia doskonale ulokowane poczucie humoru.

Intrygujący świat przedstawiony uwodzi niezwykle drobiazgowo ukazanymi detalami, uczta dla wyobraźni. Kadry wypełniają wymowne barwy, dobrane w niezwykle sugestywny sposób. Akcja po prostu wbija w fotel i wzburza taflę kawy w kubku. Całość uzupełnia doskonale ulokowane poczucie humoru.

Pokaż mimo to

4
avatar
162
118

Na półkach: ,

Komiks nie jest rewolucyjny, ale dosyć dobrze oddaje klimat Starej Trylogii.

Komiks nie jest rewolucyjny, ale dosyć dobrze oddaje klimat Starej Trylogii.

Pokaż mimo to

1
avatar
9
6

Na półkach: , ,

Idealne rozszerzenie Starej Trylogii. Postacie zachowują się dokładnie tak jak powinny, a fabuła gładko wpasowuje się między epizody IV-V. Potrafi zarówno zaskoczyć, jak i zachwycić. Dla fanów ST - must have.

Idealne rozszerzenie Starej Trylogii. Postacie zachowują się dokładnie tak jak powinny, a fabuła gładko wpasowuje się między epizody IV-V. Potrafi zarówno zaskoczyć, jak i zachwycić. Dla fanów ST - must have.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Star Wars Komiks 1/2015 - Skywalker atakuje!


Reklama
zgłoś błąd