New Avengers: Wszystko umiera

Okładka książki New Avengers: Wszystko umiera
Frank D'ArmataSteve Epting Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: New Avengers [Egmont] (tom 1) Seria: Marvel NOW! komiksy
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
New Avengers [Egmont] (tom 1)
Seria:
Marvel NOW!
Tytuł oryginału:
New Avengers: Everything Dies
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2015-08-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-26
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328110618
Tłumacz:
Jakub Syty
Tagi:
Marvel New Avengers fantastyka superbohaterowie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Kapitan Ameryka: Człowiek bez twarzy Ed Brubaker, Gene Colan, Steve Epting, Butch Guice, Luke Ross
Ocena 7,2
Kapitan Ameryk... Ed Brubaker, Gene C...
Okładka książki Liga Sprawiedliwości: Wojna totalna. Rok Łotrów Steve Epting, Javier Fernandez, Jorge Jimenez, Scott Snyder, Tom Taylor, James Tynion IV
Ocena 7,2
Liga Sprawiedl... Steve Epting, Javie...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #2: Rządy Renato Arlem, Chris Bachalo, Roger Cruz, Tony Daniel, Warren Ellis, Steve Epting, Lary Hama, Adam Kubert, Ken Lashley, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, John Francis Moore, Charles Mota, Fabian Nicieza, Steve Skroce, Eddie Wagner
Ocena 7,1
X-Men. Era Apo... Renato Arlem, Chris...
Okładka książki Kapitan Ameryka: Człowiek, który kupił Amerykę Ed Brubaker, Roberto De La Torre, Steve Epting, Butch Guice, Mike Perkins
Ocena 7,8
Kapitan Ameryk... Ed Brubaker, Robert...

Podobne książki

Okładka książki Avengers: Świat Avengers Frank D'Armata, Jonathan Hickman, Morry Hollowell, Richard Isanove, Adam Kubert, Frank Martin Jr., Jerome Opeña, Justin Ponsor, Dean White
Ocena 6,1
Avengers: Świa... Frank D'Armata, Jon...
Okładka książki Avengers: Ostatnie białe zdarzenie Mike Deodato Jr., Jonathan Hickman, Frank Martin Jr., Justin Ponsor, Dustin Weaver
Ocena 6,2
Avengers: Osta... Mike Deodato Jr., J...
Okładka książki All-New X-Men: Wczorajsi X-Men Brian Michael Bendis, Marte Gracia, Stuart Immonen, Wade von Grawbadger
Ocena 7,0
All-New X-Men:... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Guardians of the Galaxy (Strażnicy Galaktyki): Kosmiczni Avengers Michael Avon Oeming, Brian Michael Bendis, Rain Beredo, Yves Bigerel, John Dell, Ming Doyle, Steve McNiven, Mark Morales, Sara Pichelli, Justin Ponsor, Javier Rodriguez, Michael del Mundo
Ocena 6,7
Guardians of t... Michael Avon Oeming...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
170 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
408
74

Na półkach: , ,

Zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć zachwytów nad tym tomem. Nudziłam się okrutnie podczas lektury, bez większych emocji przewracając kartki, całkowicie nie odczuwałam dramaturgii sytuacji. Oby dalej było lepiej.

Zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć zachwytów nad tym tomem. Nudziłam się okrutnie podczas lektury, bez większych emocji przewracając kartki, całkowicie nie odczuwałam dramaturgii sytuacji. Oby dalej było lepiej.

Pokaż mimo to

avatar
248
148

Na półkach: , ,

Iluminaci powracają. Masońskie imperium kontratakuje. Tym razem jedynie w Marvelu... A ponieważ to Marvel, więc określenie "Grupa trzymająca władzę" nabiera o wiele bardziej złowieszczego znaczenia. Iluminatami marveloidalnymi są bowiem najpotężniejsi superbohaterowie, którzy do tego jeszcze posiadają komplet kamieni nieskończoności (więc w każdej chwili mogą stworzyć sobie rękawicę, o którą były te wszystkie micyje w kinach). Noo, a z taką rękawicą trzebaby ze świcką szukać tego, coby im poskoczyć zdołał...
Ale Hickman nie byłby Hickmanem jakby nie znalazł... Oto bowiem pewnego pięknego dzionka w przestrzeni powietrznej Wakandy (takiego se, zlokalizowanego w Afryce notabene, najbogatszego kraiku na świecie, w którym to nasza grupa trzymająca władzę odbywa swe hipertajne spotkania robocze, na których to cieszy się, iż ma władzę na świecie [Kazika pozdrawiamy]) pojawia się deczka ichniejsza Ziemia. Z ichniejszej Ziemi przybywa na naszą Ziemię Czarny Łabędź (noo, tu, to żeś się pan "popisał" panie Hickman) wraz ze swoją wesołą kompanią, morduje wakandyjską młodzież, morduje swoją wesołą kompanię, a następnie... rozpindrza ichnią Ziemię i daje się pochwycić Czarnemu Panterowi (a co, T'Challa ta przecie chłop, nie baba :) ).
Później nasza grupa trzymająca władzę dowiaduje się o wielkich problemach z multiversum (takich ichnich Ziemi popitalających na czołówkę z naszą Ziemią jest od ciula i tylko patrzeć jak pojawi się następna, a po niej jeszcze następna i tak dalej...) trzeba więc wygłówkować jakiś plan naprawczy, coby nie okazało się, że za chwilę nie będzie czym rządzić. W główkowaniu na pewno pomocne były "krótkie spięcia" z Galactusem i Doomem...
Podsumowując scenariuszowo jest bardzo przyjemnie. Jak to notabene u Hickmana bywa. Rysunkowo również jest ciekawie. Epting daje radę. Polecam. Tym bardziej, iż zmierza toto wszystko (z główną serią Avengers oczywiście) do wybornej "Nieskończoności". Moim zdaniem warto poczytać i kropka.

Iluminaci powracają. Masońskie imperium kontratakuje. Tym razem jedynie w Marvelu... A ponieważ to Marvel, więc określenie "Grupa trzymająca władzę" nabiera o wiele bardziej złowieszczego znaczenia. Iluminatami marveloidalnymi są bowiem najpotężniejsi superbohaterowie, którzy do tego jeszcze posiadają komplet kamieni nieskończoności (więc w każdej chwili mogą stworzyć sobie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
308
306

Na półkach:

Ta i więcej recenzji komiksów na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Zupełnie nie podobał mi się pierwszy tom serii Avengers od Jonathana Hickmana. Przekombinowany, nudny, bez jakiegokolwiek napięcia. Po tej męczarni niezbyt optymistycznie podchodziłem do New Avengers, nad którymi czuwał ten sam scenarzysta. Byłem w błędzie?

Dawno temu, tajna organizacja superbohaterów, nazywająca siebie Illuminati podjęła bardzo ważną decyzję. Tony Stark, Charles Xavier, Black Bolt, Reed Richards, Dr Strange i Namor podzielili między sobą Kamienie Nieskończoności i uznali, że to oni będą zakulisowo rządzić światem. Z grupy wyłamał się Black Panther nie mógł przekonać pozostałych, że takie działanie nie może przynieść nic dobrego.

Dzisiaj, wiele lat później, członkiem Illuminati jest Kapitan Ameryka, a miejsce nieżyjącego Charlesa Xaviera zajmuje Hank McCoy, czyli Beast. Po dziwnych wydarzeniach w Wakandzie, nie potrafiący poradzić sobie z sytuacją T’Challa prosi członków ugrupowania o pomoc. Okazuje się, że coś sprowadziło równoległe wszechświaty na kurs kolizyjny. Niezliczona ilość uniwersów zderza się ze sobą i ulega unicestwieniu. Prawdopodobieństwo, że dom bohaterów niedługo może zostać wymazany jest bardzo duże. Illuminati decydują się zebrać Kamienie Nieskończoności, odtworzyć Rękawicę Nieskończoności i za jej pomocą odwrócić sytuację. A jeśli się nie uda, to przynajmniej nie dopuścić, by ucierpiała ich planeta…

W porównaniu do serii Avengers, gdzie chodzi tylko o pranie się po gębach, New Avengers skupia się na snuciu historii. Zamiast wielkiej akcji mamy tutaj dużo burzliwych obrad przy stole. T’Challa i Namor próbują współpracować, ale po wydarzeniach z AvX, ich spięcia są bardzo emocjonalne i obiecują ciekawą ich kontynuację w przyszłości. Hickman świetnie wykorzystać tak mocne osobowości i sprawił, że decyzje bohaterów nierzadko szokują i zmieniają to, jak o nich myślimy. Bo ile Tony Stark i Reed Richards są w stanie poświecić, by uratować własny świat? Czy przekroczą granicę, której przysięgli nie przekraczać? I czy Illuminati to w rzeczywistości bohaterowie, czy grupa przeświadczonych o swojej wyjątkowości dupków, którym wydaje się, że wiedzą, co jest najlepsze dla ludzkości? Hickman prowokuje tego typu pytania i to zdecydowanie najmocniejszy argument za przeczytaniem tego albumu!

Ta i więcej recenzji komiksów na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Zupełnie nie podobał mi się pierwszy tom serii Avengers od Jonathana Hickmana. Przekombinowany, nudny, bez jakiegokolwiek napięcia. Po tej męczarni niezbyt optymistycznie podchodziłem do New Avengers, nad którymi czuwał ten sam scenarzysta. Byłem w błędzie?

Dawno temu, tajna organizacja superbohaterów, nazywająca...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
7046
5997

Na półkach: , ,

POCZĄTEK MARVEL NOW

Można nie lubić Avengersów, jednak są takie opowieści, które wypada znać niezależnie od własnych preferencji. Oczywiście tyczy się to głównie klasyki, wśród nowości jest to raczej rzadkością, ale jednak się zdarza. Pierwszy tom „New Avengers” taki właśnie jest – przynajmniej dla tych, którzy zamierzają czytać komiksy z linii Marvel Now – i to z kilku powodów. Najważniejszy z nich jest ten, że to po prostu bardzo dobry album, stawiający ciekawe pytania i oferujący naprawdę znakomitą rozrywkę. Ale oprócz tego to właśnie tu zaczyna się nie tylko Marvel Now, ale także opowieść o inkursjach, która trwać będzie długi czas, a jej kulminacją staną się „Tajne wojny”, które jednocześnie zakończą całą tę linię wydawniczą.

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/01/new-avengers-1-wszystko-umiera-jonathan.html

POCZĄTEK MARVEL NOW

Można nie lubić Avengersów, jednak są takie opowieści, które wypada znać niezależnie od własnych preferencji. Oczywiście tyczy się to głównie klasyki, wśród nowości jest to raczej rzadkością, ale jednak się zdarza. Pierwszy tom „New Avengers” taki właśnie jest – przynajmniej dla tych, którzy zamierzają czytać komiksy z linii Marvel Now – i to z kilku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
492
24

Na półkach: , ,

Jedna z lepszych jedynek z marvelnow. 😉 Fabuła wciągająca, skupiająca się bardziej na postaciach niżeli na akcji. Steve Epting też daje radę 😉 Pozycja obowiązkowa dla każdego fana avengers. Polecam

Jedna z lepszych jedynek z marvelnow. 😉 Fabuła wciągająca, skupiająca się bardziej na postaciach niżeli na akcji. Steve Epting też daje radę 😉 Pozycja obowiązkowa dla każdego fana avengers. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
404
313

Na półkach:

Mocny, bezkompromisowy, dorosły. Bez zbędnych wątków, poruszający bardzo ważny temat, do ideału zabrakło tylko lepszej końcowej bitwy, która skończyła się nadspodziewanie szybko. Interakcje w zespole, wybuchy złości, decyzje - w tym komiksie pięknie współgrają z sobą.

Mocny, bezkompromisowy, dorosły. Bez zbędnych wątków, poruszający bardzo ważny temat, do ideału zabrakło tylko lepszej końcowej bitwy, która skończyła się nadspodziewanie szybko. Interakcje w zespole, wybuchy złości, decyzje - w tym komiksie pięknie współgrają z sobą.

Pokaż mimo to

avatar
403
46

Na półkach: ,

Fajne bo nieco inne i mroczne. Kreska podkreśla cięższy klimat tej serii i nie jest efekciarska. Natomiast opowieść jest nieco przegada, nie jestem też pewien czy taka skala zdarzeń nie sprawi, że w końcu się to brzydko popruje, no i są momenty rozwleczone przynajmniej o kilka kadrów za dużo, są i momenty sztucznie skrócone.

Ogólnie zacnie.

Fajne bo nieco inne i mroczne. Kreska podkreśla cięższy klimat tej serii i nie jest efekciarska. Natomiast opowieść jest nieco przegada, nie jestem też pewien czy taka skala zdarzeń nie sprawi, że w końcu się to brzydko popruje, no i są momenty rozwleczone przynajmniej o kilka kadrów za dużo, są i momenty sztucznie skrócone.

Ogólnie zacnie.

Pokaż mimo to

avatar

Aż sam się dziwię ale to kolejna seria z Marvel Now którą będę śledził z zaciekawieniem ... Scenariusz napisany przez Hickmana jest bardzo ciekawy ( zaryzykuję stwierdzenie że oprucz pierwszego tomu Superior Spidermana... to obecnie nie ma lepszego scenariusza wśród obecnych komiksów z Marvel Now) i ma w sobie to coś co sprawia że komiks czyta się z niesamowitą przyjemnością i aż chce się poznać finał ...komiks ten jednak ma swoje wady... przedewszystkim wadą jest jego długość...przy lekturze miałem wrażenie że brakuje kilku kadrów lub że akcja idzie trochę za szybko ... No i ilustracje niczym szczególnym się nie wyróżniają... w każdym bądź razie jest to komiks godny przeczytania i z miłą chęcią poznam dalsze losy Iluminatów oraz rozwój ich relacji .

Aż sam się dziwię ale to kolejna seria z Marvel Now którą będę śledził z zaciekawieniem ... Scenariusz napisany przez Hickmana jest bardzo ciekawy ( zaryzykuję stwierdzenie że oprucz pierwszego tomu Superior Spidermana... to obecnie nie ma lepszego scenariusza wśród obecnych komiksów z Marvel Now) i ma w sobie to coś co sprawia że komiks czyta się z niesamowitą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
113
38

Na półkach: , ,

Szczerze to nie jest to jeden z moich ulubionych komiksów nie dlatego bo yyyyyy "Avengers to komiksy drużynowe, więc są głupie i nudne", nie. Nie wiem tak naprawdę dlaczego, może brak jakiejkolwiek dużej dawki humoru. Nie wiem. Ale komiks jest i tak warty uwagi fanów komiksów Marvela.

Szczerze to nie jest to jeden z moich ulubionych komiksów nie dlatego bo yyyyyy "Avengers to komiksy drużynowe, więc są głupie i nudne", nie. Nie wiem tak naprawdę dlaczego, może brak jakiejkolwiek dużej dawki humoru. Nie wiem. Ale komiks jest i tak warty uwagi fanów komiksów Marvela.

Pokaż mimo to

avatar
287
105

Na półkach: , ,

Bardzo dobry pomysł. Bardzo dobre wykonanie. Zdecydowanie najmroczniejszy komiks z tych wydanych z linii MarvelNow! Rysunkowo trochę przeciętnie, ale mogło być gorzej. Ne jest jakiś bardzo skomplikowany ale nie można nazwać go luźnym. Watro przeczytać, bo naprawdę różni się od reszty.

Bardzo dobry pomysł. Bardzo dobre wykonanie. Zdecydowanie najmroczniejszy komiks z tych wydanych z linii MarvelNow! Rysunkowo trochę przeciętnie, ale mogło być gorzej. Ne jest jakiś bardzo skomplikowany ale nie można nazwać go luźnym. Watro przeczytać, bo naprawdę różni się od reszty.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki New Avengers: Wszystko umiera


Reklama
zgłoś błąd