Czuły barbarzyńca

Okładka książki Czuły barbarzyńca
Bohumil Hrabal Wydawnictwo: Świat Literacki Seria: Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala literatura piękna
141 str. 2 godz. 21 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala
Tytuł oryginału:
Něžný barbar
Wydawnictwo:
Świat Literacki
Data wydania:
2012-01-12
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
141
Czas czytania
2 godz. 21 min.
Język:
polski
ISBN:
8388612468
Tłumacz:
Aleksander Kaczorowski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
833 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
29
5

Na półkach:

Jedna z najlepszych książek Hrabala zaraz obok Zbyt Głośnej samotności. Piękne knajpiane opowieści i historia interesującego artysty. (Ciekawą kontynuacją historii z tej książki jest jedno opowiadanie znajdujące się w pięknej rupieciarni "Dandys w drelichu")

Jedna z najlepszych książek Hrabala zaraz obok Zbyt Głośnej samotności. Piękne knajpiane opowieści i historia interesującego artysty. (Ciekawą kontynuacją historii z tej książki jest jedno opowiadanie znajdujące się w pięknej rupieciarni "Dandys w drelichu")

Pokaż mimo to

avatar
124
101

Na półkach: , ,

Iście Hrabalowska opowieść.

Hrabal jak nikt inny potrafi nadać sentymentalizmu swoim słowom, wspomnienia przesycone są prawdziwym namacalnym życiem, prostego jak się wydaje na pierwszy rzut oka, lecz za tą prostotą kryje się głębia doznań i doświadczeń tak mocno zakorzenionej w autorze, że w przypływie rozczulenia, udziela się i nam gdy przemierzają praskie ulice i knajpy które tętnią nocnym życiem. Gdy czytam jego opowieści, czuję się tak, jak bym był obok niego i towarzyszył mu w jego codzienności. Czuły Barbarzyńca to historia grafika Vladimíra Boudníka, ekscentrycznego, nietuzinkowego i zarazem szalonego ale w gruncie rzeczy dobrego i oddanego jako przyjaciel, człowieka czułego, troskliwego i nader romantycznego którego ogół przez wiele lat nie rozumiał. Autor jako narrator opowiada wyrwane fragmenty z życia które dzielił ze swoimi przyjaciółmi, Vladimírem i pisarzem Egonem Bondym. Podczas spacerów po Pradze i w knajpach przy piwie, szukali sensu życia i inspiracji, podczas tych spotkań usłyszeliśmy niecodzienne sytuację, interesujące anegdoty i niepowtarzalnw dialogi między bohaterami.

Iście Hrabalowska opowieść.

Hrabal jak nikt inny potrafi nadać sentymentalizmu swoim słowom, wspomnienia przesycone są prawdziwym namacalnym życiem, prostego jak się wydaje na pierwszy rzut oka, lecz za tą prostotą kryje się głębia doznań i doświadczeń tak mocno zakorzenionej w autorze, że w przypływie rozczulenia, udziela się i nam gdy przemierzają praskie ulice i knajpy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
107

Na półkach: ,

Pierwsze i na pewno nie ostatnie spotkanie z Hrabalem. Czytało się lekko, niczym zbiór anegdot. Momentami treść sprawiała, że chciałem się zatrzymać i zastanowić. Innym razem śmiałem się z perypetii( autobus + pani z wózkiem było idealne) i łakomie czekałem na kolejne przygody. Kilka razy książeczka sprawiła, że zapragnąłem się edukować i sprawdzać o czym dokładnie czytam.
W zasadzie nie ma co za wiele pisać. Literatura czeska stoi u mnie chyba najwyżej pośród wszystkich mi znanych. Czesi mają niezwykłą lekkość (bytu?!) w łapaniu nieuchwytnego, rozkładania na części pierwsze pozornie nic nie znaczącego zdarzenia, emocji czy też innego stanu. Wszystko to okraszane humorem, który mi zdecydowanie leży. Wielka literatura to przecież opowieść o zwykłych ludziach.
Udało mi się przeczytać na raz. Choćbyście mieli ją czytać i tydzień (choć jest krótka) to i tak polecam. Polecam serdecznie odbyć przebieżkę po Czeskich piwiarniach, przeżyć te przygody, pośmiać się oraz czegoś nauczyć.

Pierwsze i na pewno nie ostatnie spotkanie z Hrabalem. Czytało się lekko, niczym zbiór anegdot. Momentami treść sprawiała, że chciałem się zatrzymać i zastanowić. Innym razem śmiałem się z perypetii( autobus + pani z wózkiem było idealne) i łakomie czekałem na kolejne przygody. Kilka razy książeczka sprawiła, że zapragnąłem się edukować i sprawdzać o czym dokładnie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
29
18

Na półkach:

Nie lubię tygo słowa, ale to hołd napisany ku pamięci przyjaciela od towarzystwa w knajpie ale też artysty. Niektóre opisane zachowania z życia czułego barbażyńcy wydają się dzisiaj infantylne, ale cały czas odnosi się wrażenie że po prostu w tamtych czasach tak wyglądało ich życie.

Nie lubię tygo słowa, ale to hołd napisany ku pamięci przyjaciela od towarzystwa w knajpie ale też artysty. Niektóre opisane zachowania z życia czułego barbażyńcy wydają się dzisiaj infantylne, ale cały czas odnosi się wrażenie że po prostu w tamtych czasach tak wyglądało ich życie.

Pokaż mimo to

avatar
181
161

Na półkach:

Literatura czeska zdobyła moje serce, a każde kolejne dzieło czeskiego pisarza zachęca do tego, żeby czytać więcej i więcej. Każdy, kto sądzi, że nie istnieją jakieś cechy wspólne dla autorów pochodzących z jednego miejsca - jest chyba w błędzie. I nie chodzi o to, że piszą oni tak samo, bo każdy z nich jest ewenementem i ma swój oryginalny styl snucia opowieści. Mam raczej na myśli coś bardzo nieuchwytnego, jakiś taki trudny do określenia element, wspólny mianownik.

"Czuły barbarzyńca" to moje pierwsze zetknięcie się z twórczością Hrabala. I oczywiście udane. Nie mogło być inaczej. Książka jest niewielka, jeśli chodzi o objętość, ale po brzegi wypełniona treścią i sensem. Jest to autobiograficzna opowieść o przyjaźni pisarza z grafikiem Vladimirem Boudnikiem. Ta opowieść nie ma początku, wątki przeplatają się ze sobą tak, jak przeplatają się wspomnienia - pozornie bez ładu, w momencie, kiedy opowiadamy o czymś, przypominamy sobie coś jeszcze, co jakoś pasuje nam do tego, co mówiliśmy przed chwilą, więc brniemy w to. Tak właśnie dzieje się to w tej książce. To sekwencja różnych wydarzeń, które dają obraz Vladimira - utalentowanego artysty i pracownika fabryki. Obaj panowie - Boudnik i Hrabal - poznali się zresztą właśnie w fabryce - takie to były czasy, że nawet wykształcony Hrabal za sprawą niechęci władz trafił do pracy jako robotnik. Ale szukając pozytywów, można chyba śmiało powiedzieć, że być może ta książka nie powstałaby, gdyby było inaczej. Przesiąknięta jest prawdą o zwykłych ludziach, których Hrabal odmalowuje, uwydatniając ich wyjątkowość. Każda zwyczajna, niepozorna sytuacja urasta do rangi niesamowitej przygody. Zresztą na koniec do tego jesteśmy zachęcani - żeby na nasze życie patrzeć w taki sposób, by traktować je jako coś niezwykłego, widzieć rzeczy głębiej i pełniej, bardziej się zachwycać, szukać dobra i piękna we wszystkim. Tak jak Vladimir, któremu książka jest poświęcona przede wszystkim. Widać, z jaką czułością Hrabal wspomina przyjaciela. To bardzo wzruszające i momentami rozczulające. Niewiele dziś myślimy o przyjaźni, tak mi się wydaje. Czekamy na miłość życia, nie dostrzegając potencjału relacji, w których jesteśmy i bliskich, którzy dobrowolnie są przy nas i z nami.

Kroczymy z Bohumilem i Vladimirem ulicami Pragi. Wchodzimy do ich mieszkań i odwiedzamy praskie gospody i pijalnie. Pijemy piwo, niemalże czujemy charakterystyczny knajpiany zapach i słyszymy gwar toczących się rozmów. Widzimy artystę, który niejednokrotnie daje się ponieść twórczemu szaleństwu, żeby innym razem z delikatnym uśmiechem przyglądać się światu z wielką, dziecięcą wręcz fascynacją.

Spotykamy też Hrabala - wiernego jego druha. Miałam czasem wrażenie, że pogodził się z tym, żeby stać gdzieś na uboczu, może nawet na straży, pozwalając Vladimirowi być głównym bohaterem całej historii. To naprawdę musiała być przyjaźń. Taka, jakiej można życzyć każdemu.

Literatura czeska zdobyła moje serce, a każde kolejne dzieło czeskiego pisarza zachęca do tego, żeby czytać więcej i więcej. Każdy, kto sądzi, że nie istnieją jakieś cechy wspólne dla autorów pochodzących z jednego miejsca - jest chyba w błędzie. I nie chodzi o to, że piszą oni tak samo, bo każdy z nich jest ewenementem i ma swój oryginalny styl snucia opowieści. Mam raczej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
64
15

Na półkach:

Książka o przyjaźni w stężeniu skondensowanym. Hrabal przedstawił Boudnika w sposób nie zero-jedynkowy - ale przez to widać jakim darzył go uczuciem i jak piękna była to dla niego znajomość. Zanurzyłem się w tym świecie razem z jego bohaterami...

Książka o przyjaźni w stężeniu skondensowanym. Hrabal przedstawił Boudnika w sposób nie zero-jedynkowy - ale przez to widać jakim darzył go uczuciem i jak piękna była to dla niego znajomość. Zanurzyłem się w tym świecie razem z jego bohaterami...

Pokaż mimo to

avatar
219
87

Na półkach:

"Nie często zdarza się, żeby dwaj artyści - pisarz i malarz - poznali się w hucie. Wprawdzie na początku lat pięćdziesiątych, kiedy zaczyna się opowiedziana w tej książce historia, wizyty ludzi sztuki na budowach socjalizmu były zjawiskiem częstym: tak hartował się socjalizm, najniezwyklejszy w dziejach przykład grafomani na usługach ideologii. Ale Bohumil Hrabal i Vladimir Boudnik nie chcieli mieć nic wspólnego z socrealizmem. I nie byli w owej hucie na wycieczce."

"Nie często zdarza się, żeby dwaj artyści - pisarz i malarz - poznali się w hucie. Wprawdzie na początku lat pięćdziesiątych, kiedy zaczyna się opowiedziana w tej książce historia, wizyty ludzi sztuki na budowach socjalizmu były zjawiskiem częstym: tak hartował się socjalizm, najniezwyklejszy w dziejach przykład grafomani na usługach ideologii. Ale Bohumil Hrabal i Vladimir...

więcej Pokaż mimo to

avatar
301
188

Na półkach: , , ,

Kult teraźniejszości

Nikt tak jak Vladimir, postać czułego barbarzyńcy, nie przeżywa swojego życia tak kompletnie, bezprecedensowo i aktywnie.
Czuję wręcz przypływ mocy i chęci do zmian zupełnie tak, jakbym przeczytał świetną pozycję o samodoskonaleniu- a to po prostu Hrabal, rozpuszczający opowieść o własnej interpretacji pochodzenia szczęścia jak i tego, skąd czerpać zarówno inspiracje jak i siłę w codzienności.
No i trudno nie kochać stylu w jakim pisał Hrabal. Wyjątkowy, absorbujący i barwny.

Kult teraźniejszości

Nikt tak jak Vladimir, postać czułego barbarzyńcy, nie przeżywa swojego życia tak kompletnie, bezprecedensowo i aktywnie.
Czuję wręcz przypływ mocy i chęci do zmian zupełnie tak, jakbym przeczytał świetną pozycję o samodoskonaleniu- a to po prostu Hrabal, rozpuszczający opowieść o własnej interpretacji pochodzenia szczęścia jak i tego, skąd czerpać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
386
60

Na półkach: ,

Jak dobrze, że trafiłem na tą książkę i dowiedziałem się, że inni też widzą rzeczy, które tylko pozornie nie istnieją. Kurwa fiks!

Jak dobrze, że trafiłem na tą książkę i dowiedziałem się, że inni też widzą rzeczy, które tylko pozornie nie istnieją. Kurwa fiks!

Pokaż mimo to

avatar
210
59

Na półkach: , ,

Po kilkumiesięcznej przerwie, ponownie sięgnąłem po prozę czeskiego mistrza Bohumila Hrabala. Tym razem była to książka "Czuły barbarzyńca", czyli seria anegdot poświęconych Vladimirowi Boudnikowi, czeskiemu grafikowi, przyjacielowi Hrabala.

Bohumil Hrabal nie pierwszy raz wykazał się, jako wnikliwy obserwator codziennego życia, knajpianego picia piwa i nie tylko knajpianego, i nie tylko piwa, realiów politycznych ówczesnej Czechosłowacji, a przede wszystkim wykazał się, jako przyjaciel Vladimira.

Anegdotki spisane przez Hrabala rozśmieszaly, bawiły, smuciły, zmuszały do refleksji, ale forma książki, na którą składa się wiele krótkich opowiastek, nie do końca jest tym, co do mnie trafia.

"Obsługiwałem angielskiego króla" pozostaje moją ulubioną książką Bohumila Hrabala.

Po kilkumiesięcznej przerwie, ponownie sięgnąłem po prozę czeskiego mistrza Bohumila Hrabala. Tym razem była to książka "Czuły barbarzyńca", czyli seria anegdot poświęconych Vladimirowi Boudnikowi, czeskiemu grafikowi, przyjacielowi Hrabala.

Bohumil Hrabal nie pierwszy raz wykazał się, jako wnikliwy obserwator codziennego życia, knajpianego picia piwa i nie tylko...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Bohumil Hrabal Czuły barbarzyńca Zobacz więcej
Bohumil Hrabal Czuły barbarzyńca Zobacz więcej
Bohumil Hrabal Czuły barbarzyńca Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd