„Gambit królowej”, czyli szachy jako motyw literacki

Marcin Waincetel
12.12.2020

Inteligencja połączona z ryzykiem. Przemyślana strategia, a czasami naturalna intuicja. Gra w szachy to wyjątkowa rozrywka, która pozwala uczyć się na błędach, a przy okazji czerpać satysfakcję z logicznego myślenia. „Gambit królowej”, serialowy hit Netflixa, to adaptacja książki Waltera Tevisa z szachami jako motywem przewodnim. W historii literatury znajdziemy jednak również inne historie odnoszące się do królewskiej rozgrywki.

„Gambit królowej”, czyli szachy jako motyw literacki Felix Mittermeier / Pexels

Tajemnice szachownicy – historyczna rozrywka

Reklama

Choć miejscem narodzin szachów są Indie, to według różnych kronik gra znana była także w Persji, a następnie w państwach arabskich. Bo też szachownica jest wzorem stworzonym z sześćdziesięciu czterech kwadratów. Pierwotną rozgrywką była czaturanga, taką nazwą określano hinduską odmianę szachów. Wzmiankowano o niej już w około 500 lat p.n.e. na kartach Mahabharaty – słynnym poemacie epickim z kultury hinduskiej. Persowie zaadaptowali ją na własny sposób, tworząc tak zwany czatrang, a następnie – gdy imperium zostało opanowane przez Arabów – pojawił się szatrandż. Nazewnictwo, przyznać trzeba, brzmi nieco obco, choć same zasady pozostają podobne. 

W państwach europejskiego średniowiecza szachy były jednak początkowo grą niezrozumiałą, stąd też zdecydowano się określić symboliczne znaczenie figur. We Włoszech czy Hiszpanii, potem na terenach dzisiejszej Francji, Anglii czy Niemiec, a również Skandynawii i Polsce, zdecydowano się wykorzystać wojenną metaforykę – na planszy pojawiły się zatem gońce, hetman bądź królowa, wieża, skoczek lub goniec. Z czasem dworska rozgrywka zyskała aspekt moralizatorski. Walka dwóch armii – bieli i czerni – miała odnosić się do dualizmu świata. Dobro i zło, życie i śmierć… Sekrety zapisane na planszy, na której szach jest groźbą zabicia króla. 

Gambit królowej

Reklama

Szachy, czyli wolność, intelekt oraz sport

Szachową rozgrywkę można odnosić do symboliki życia i śmierci, kultu przodków i zmarłych, ale też idei wolności. Nie tylko filozoficznej, ale również naukowej. Szachy są charakteryzowane przez tak zwaną kategorię doskonałej informacji – koncept w teorii ekonomii, a także teorii gier, przy pomocy którego opisuje się specyficzny rodzaj rozgrywki. Gracze wykonują ruchy na zmianę, a każdy z nich ma dostęp do pełnej wiedzy o historii ruchów wykonanych do tej pory. Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznaje szachy za dyscyplinę sportu. Wymaganymi umiejętnościami jest przecież myślenie strategiczne i taktyczne rozciągnięte na godzinne niekiedy rozgrywki.

Kroniki, traktaty, poematy – szachy w literaturze

Szachy Jan kochanowskiGra, w której emocje łączą się z intelektem, a wyrachowanie z elegancją, jest niezmiennie popularna i stanowi motyw przewodni osobliwych dzieł literackich. Dość powiedzieć, że szachy stały się tematem jednego z dzieł Mistrza z Czarnolasu. Jan Kochanowski zadedykował im poemat „Szachy”, w którym na swój autorski sposób wyjaśnił, że istota miłości może być porównywana do rozgrywki na szachownicy. To zresztą w epoce Odrodzenia nastąpił złoty okres tej formy rozrywki, gdy zaczęto prowadzić mistrzowskie turnieje i pisać specjalne analizy w podręcznikach, dzięki którym badano tajemnice gry. 

Mistrz i Małgorzata BułhakowSzachy stały się tak naprawdę nie tylko formą intelektualnej zabawy, ale metaforą wykorzystywaną przez wielu twórców słowa. Arthur Conan Doyle powiedział kiedyś, że nawet dziesięć morderstw nie mieści w sobie tyle zbrodni, ile jedna partia szachów. Sherlock Holmes, mistrz dedukcji, zwykł zresztą uczestniczyć w królewskiej grze. Johann Wolfgang Goethe twierdził z kolei, że szachy są kamieniem probierczym inteligencji, a Oscar Wilde twierdził, że jeśli chce się zniszczyć człowieka, to trzeba nauczyć go grać w szachy. Bo przyznać trzeba – strategia wymaga inteligencji, wykorzystywania określonej taktyki, a wreszcie też pewności. Niekiedy piekielnej. Dość powiedzieć, że Behemot i Woland, nieśmiertelni bohaterowie „Mistrza i Małgorzaty”, z entuzjazmem rozgrywali partię szachów, w których figury były żywe i samoistnie uczestniczyły w grze. 

Na szachownicy życia – od Nabokova, przez Borgesa, aż do Siembiedy

Wielka literatura zazwyczaj, choć przecież nie zawsze, odnosi się do wielkich tematów. Nawet jeśli są one przepisane z prozy codziennego życia. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę choćby Jorge Luis Borges, wybitny twórca, który zwykł utożsamiać egzystencję z niekończącym się labiryntem bez wyjścia. Argentyńczyk dowód swojej szczególnej wrażliwości zawarł między innymi w wierszu „Szachy”, pisząc, że „Bóg wprawia w ruch gracza, ten zaś figurę”, podkreślając wojnę ludzkich charakterów na planszy – „Delikatny król, chytry pion, przekątny goniec, krwawa królowa”…

Obrona Łużyna NabokovCeniony literat, filolog, romanista i rusycysta, w którego żyłach płynęła słowiańska krew, a który bez trudno operował językiem Szekspira. Władimir Władimirowicz Nabokow, autor niezapomnianej „Lolity”, hobbystycznie układał zadania szachowe – to zupełnie odrębna dziedzina szachów, która polega na stworzeniu sztucznego układu bierek, który zawiera interesującą ideę lub kombinację. Ot, forma intelektualnej gry. Prawdziwym wyzwaniem była jednak „Obrona Łużyna”, nazywana niekiedy być może najwspanialszą powieścią o szachach, jaką kiedykolwiek napisano. Fabuła skoncentrowana jest na losach genialnego szachisty Aleksandra Iwanowicza Łużyna, stopniowo popadającego w obłęd. Nabokow jeszcze wcześniej stworzył „Kwestię przypadku”, jak i wiersz „Koń szachowy”, które również odnoszą się do starożytnej gry.

Gambit Maciej SiembiedaSzczególny rodzaj rozpoczęcia – otwarcie szachowe, w którym gracz poświęca jedną lub kilka bierek, w zamian za uzyskanie lepszej pozycji. Tym właśnie jest gambit. Nieco enigmatyczna nazwa odnosi się również do tytułu powieści Macieja Siembiedy, mistrza suspensu i emocjonujących powieści ujętych w formule historycznych thrillerów. „Kiedyś pojmiesz sens tego manewru…” – deklaruje jeden z bohaterów książki „Gambit”. Co łączy losy mistrza szachowego, zdrajcy i dziewczyny o niezwykłej urodzie, która po wojnie stanie się agentką MI6, a potem amerykańskiego kontrwywiadu? Pytanie otwarte, niezwykle intrygujące, przede wszystkim, choć nie tylko, w kontekście emocjonującej gry. Szachy stały się zresztą niedawno motywem przewodnim prawdziwego hitu Netflixa.  

„Gambit Królowej” – psychologiczna partia 

Gambit Królowej Walter TevisOparty na powieści Waltera Tevisa miniserial Netflix pt. „Gambit królowej" to opowieść o dojrzewaniu i o tym, jaka jest prawdziwa cena geniuszu. Bo gdy w wieku zaledwie ośmiu lat Beth Harmon trafiła do sierocińca, wówczas musiała szybko rozpoznać zasady panujące w zamkniętej rzeczywistości. I tam też wkrótce – miejscu izolacji, odosobnienia – dziewczyna odkrywa swoje dwie największe miłości: grę w szachy i środki odurzające. Co ciekawe, szachowej sztuki uczy się w piwnicy, pod okiem woźnego, pierwszego mentora, który pozwolił jej zyskać wiarę we własne umiejętności.

Świat Beth przypomina planszę do szachów, na której nie brakuje jednak odcieni moralnej szarości. Bo kiedy opuści dom dziecka, przeniesie się do rzeczywistości, gdzie na nowo zdefiniuje swoją pozycję w świecie. Młoda kobieta dojrzewająca w powojennych latach na amerykańskich przedmieściach zyska moc, dzięki której stanie się prawdziwą królową światowych rankingów. Szachy, jako motyw przewodni, sprawdza się tutaj jako szczególny rodzaj rozgrywki – walki o siebie na własnych zasadach.

Królewska gra, czytelnicza rozrywka

Inteligencja połączona z ryzykiem. Przemyślana strategia, a czasami naturalna intuicja. Gra w szachy to wyjątkowa rozrywka, która pozwala uczyć się nam na błędach, przy okazji czerpać satysfakcję z logicznego myślenia. A także dawać niezwykłą przyjemność za sprawą książek.

Arcymistrzowie książkaW światowej bibliotece nie brakuje zresztą tytułów, które do szachów odnoszą się w sposób subtelnie inteligentny, a niekiedy wprost, jednoznacznie. Przecież zapalonym graczem, entuzjastą królewskiej gry jest nie kto inny, lecz sam Eberhard Mock z kryminalnego cyklu Marka Krajewskiego. Gra w szachy stanowiła niecodzienne wyzwanie dla Harry’ego Pottera, a czasami staje się metaforą walki o przeżycie i godność, co zapisano w książce „Auschwitz. Szachy ze śmiercią”. Warto też poznać opowieść „Arcymistrzowie. Złotą erę polskich szachów”, żeby dowiedzieć się, że przedwojenna Polska była prawdziwą szachową potęgą. Do gry nawiązują też inni, choćby nieoceniony Arturo Perez-Revertee, twórca „Szachownicy flamandzkiej”, w której sekret kryminalnej zagadki ukazano na obrazie mistrza Pietera van Huysa. W nietypowy sposób do motywu gry nawiązuje z kolei Georges Perec w „Życiu. Instrukcji obsługi”, kiedy to życie paryskiej kamienicy ukazuje za sprawą ruchów skoczka szachowego. A to przecież tylko kilka z propozycji na szachową partię i czytelniczą rozgrywkę… Czy macie jakieś sugestie, w jaki sposób ograć ten motyw?

Reklama

komentarze [13]

Sortuj:
1142
164
16.12.2020 07:30

A Harry Potter i Kamień Filozoficzny? :D Zresztą Ron był wielkim fanem szachów, co prawda czarodziejskich, ale szachów ;)


1503
312
14.12.2020 20:36

Vonnegut napisał opowiadanie o "żywych szachach" na śmierć i życie, polski tytuł to "Szach królowi", opowiadanie jest w zbiorze "Witajcie w małpiarni".

...i teraz nagły zwrot akcji, na stronie wydawnictwa Albatros w opisie "Opowiadań wszystkich" jest fragment książki w pdf, a we fragmencie pełne opowiadanie. To i jeszcze jedno, też z "Małpiarni".

Tu jest link:...

więcej

1427
16
15.12.2020 00:16

O, dzięki za info!


1127
122
14.12.2020 16:40

 Ósemka Ósemka

 Gra Gra

 Alicja po drugiej stronie lustra Alicja po drugiej stronie lustra


Reklama
1427
16
14.12.2020 11:32

 Szachista Szachista


264
101
12.12.2020 16:48

 Zapach miasta po burzy Zapach miasta po burzy


4192
3953
12.12.2020 13:07

Marek Krajewski Dziewczyna O Czterech Palcach


1874
292
12.12.2020 22:21

O nie!


378
84
12.12.2020 12:40

Ja polecam:

- "Szachownica Flamandzka" - Arturo Pérez-Reverte
- "Nowela szachowa" - Stefan Zweig
oraz moje niedawne odkrycie:
- "O człowieku, który podpalił wiek dwudziesty, choć wcale tego nie chciał" - Ian Thornton

Miłego czytania! :)


585
37
14.12.2020 13:10

Mi również pierwsze co, to nasunął się Pérez-Reverte i Zwieg, więc chyba koniecznie muszę sprawdzić tą trzecią pozycję:) Ogólnie "Nowelą szachową" odkryłem Zweig'a, którego twórczość szczerze polecam w całości...


378
84
14.12.2020 16:34

Istotnie, twórczość Zweiga to mistrzostwo! Szczerze polecam "O człowieku, który podpalił wiek XX...", to nietuzinkowa i bardzo ciekawa powieść :)


1548
102
12.12.2020 12:00

Zdecydowanie  Gambit Gambit


352
3
11.12.2020 11:45

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd