-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać371 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać30 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać140
Jak czytać Świat Dysku Terry’ego Pratchetta? Kolejność czytania
Odpowiedź na pytanie, jak czytać Świat Dysku, może być wieloraka. Na przykład nieważne jak, byle czytać. Albo często. Wygodnie leżąc. W domu, kiedy pada. Od lewej do prawej. Pod kocykiem. Z herbatą i ciastkiem na stoliku. Nie w toalecie, proszę. Uważnie. No dobra, to może doprecyzujmy pytanie: w jakiej kolejności czytać powieści Terry’ego Pratchetta należące do Świata Dysku?
allysphotos/Unsplash
A może lepiej najpierw odpowiedzieć na pytanie, dlaczego czytać Świat Dysku? Otóż dlatego, że Terry Pratchett to był zwyczajnie świetny pisarz. Nie pisał po prostu książek fantasy. Był wnikliwym obserwatorem rzeczywistości, którą z niezwykłym humorem i w krzywym zwierciadle przedstawiał w swoim zwariowanym cyklu. Na przykład „Ostatni kontynent” jest o Australii. A „Niewidoczni akademicy” o piłce nożnej. Z grubsza.
Pratchett poruszał też takie tematy, jak rewolucja przemysłowa, wierzenia i bóstwa, mechanizmy władzy, zagadki kryminalne, narkotyki, kultura masowa czy śmierć. A raczej ŚMIERĆ. Zawsze okraszając je ciętym, charakterystycznym, nieco abstrakcyjnym brytyjskim dowcipem. I owszem, wśród świetnych tomów zdarzają się te nieco słabsze, siłą rzeczy zresztą, bo pisarz napisał ich ponad czterdzieści. Ale jedno nie podlega dyskusji: Pratchett słusznie dorobił się miana klasyka.
Kim był Terry Pratchett?
Pratchett publikował swoje opowiadania od trzynastego roku życia – wtedy jeszcze w gazetce szkolnej, ale już w wieku piętnastu lat otrzymał swoje pierwsze honorarium za tekst. Od siedemnastego roku życia pracował jako dziennikarz. Pewnego dnia przeprowadzał wywiad z właścicielem małego wydawnictwa i wspomniał, że napisał książkę. W ten sposób, w 1971 roku, ukazała się powieść „Dywan”, niezwiązana jeszcze ze Światem Dysku. Potem były jeszcze „Ciemna strona Słońca” i „Warstwy wszechświata”, aż nadszedł 1983 rok.
Wtedy ukazał się „Kolor magii”, pierwszy tom zaliczany do Świata Dysku. Po opublikowaniu czwartego tomu, „Morta”, rzucił regularną pracę i całkowicie poświęcił się pisarstwu. W sumie zdążył napisać i wydać 41 tomów, zanim przedwcześnie zmarł w 2015 roku, po długiej walce z chorobą Alzheimera. Dzięki swojej twórczości bezspornie uczynił świat bardziej uśmiechniętym. Co więcej, ten efekt wciąż działa i prawdopodobnie będzie działać jeszcze długo – Świat Dysku to bowiem literatura, która się nie starzeje.
O czym jest Świat Dysku?
Świat Dysku to, ściślej rzecz biorąc, płaska planeta położona na grzbietach czterech gigantycznych słoni, które z kolei stoją na skorupie przemierzającego wszechświat ogromnego żółwia A’Tuina. To miejsce wypełnione magią, absurdem i bohaterami, którzy, chcąc nie chcąc, przeżywają niezwykłe, czasami śmiertelnie niebezpieczne przygody.
Świat Dysku – kolejność czytania
Można oczywiście czytać tak, jak się chce, nawet w przypadkowej kolejności, ale nie jest to polecana strategia. Te właściwe są w zasadzie dwie. Pierwsza to czytanie powieści należących do danego podcyklu, zorganizowanych wokół konkretnych postaci. Chociaż zasadniczy opis Świata Dysku znajdziemy w serii o Rincewindzie, to można zacząć od dowolnego podcyklu (może poza rewolucją przemysłową, którą lepiej zostawić na później). Zaleca się jednak czytać książki w ramach danego cyklu chronologicznie, po kolei. Każdy podcykl ma nieco inny charakter, warto więc wybrać na początek ten, który najbardziej będzie pasował do naszego gustu. Na przykład powieści o przygodach Rincewinda spodobają się fanom podszytego humorem fantasy, a seria o Straży Miejskiej z pewnością przyciągnie uwagę miłośników kryminałów. A podcykle mamy następujące.
Cykl o Rincewindzie
Rincewind to tchórzliwy i niezbyt utalentowany czarodziej, którego marzeniem jest nie przeżywać żadnych przygód. Ten bohater najchętniej całe życie z radością przeżywałby nudę. Ale bogowie Świata Dysku mu na to zdecydowanie nie pozwalają, przez co Rincewind raz po raz zostaje zamieszany w ratowanie świata. Poza tym jest przewodnikiem dla pierwszego turysty, Dwukwiata, i jego agresywnego bagażu. Do tego cyklu zalicza się 8 powieści:
- Kolor magii
- Blask fantastyczny
- Czarodzicielstwo
- Eryk
- Ciekawe czasy
- Ostatni kontynent
- Ostatni bohater
- Niewidoczni Akademicy
Cykl o czarownicach z Lancre
Magia w Świecie Dysku nie jest domeną wyłącznie czarodziejów. Całkiem zorientowane w temacie są także wiedźmy, a przy okazji wydają się mieć więcej zdrowego rozsądku niż ich koledzy wykształceni na Niewidocznym Uniwersytecie. Cykl o Babci Weatherwax i jej towarzyszkach składa się z 6 powieści:
Cykl o Tiffany Obolałej
Zazwyczaj uważa się, że ten cykl przeznaczony jest dla młodszych czytelników, ponieważ główna bohaterka, młoda wiedźma Tiffany Obolała, kiedy ją poznajemy, ma zaledwie 9 lat i dopiero uczy się brania odpowiedzialności za własne czyny. W swoich przygodach, jak to wiedźma, musi wykazywać się sprytem i zdrowym rozsądkiem. Jest to świetne dopełnienie cyklu o wiedźmach z Lancre i sądzę, że dorosły czytelnik także znajdzie tu coś dla siebie. Cykl o Tiffany Obolałej składa się z następujących pozycji:
Cykl o Śmierci
A raczej cykl o ŚMIERCI. Dlaczego piszę to słowo dużymi literami, zrozumie każdy, kto pozna tego nieszablonowego bohatera, wielkiego miłośnika kotów. Śmierć ma też praktykanta, Morta. To zdecydowanie jeden z najciekawszych cykli należących do Świata Dysku. Cóż może być bardziej zwariowanego niż spojrzenie na życie oczami ponurego Żniwiarza? W tym cyklu mamy 5 książek:
Cykl o Straży Miejskiej
Cykl o Straży Miejskiej jest swego rodzaju pomostem między zwariowanymi przygodami Rincewinda a książkami, w których pojawiają się nieco poważniejsze tematy (jak w cyklu o rewolucji przemysłowej). Tutaj magię odstawimy na bok i zejdziemy na ulice, do zwyczajnych ludzi. Chociaż czy którąkolwiek postać żyjącą w Świecie Dysku można nazwać zwyczajną? W każdym razie – poznamy tu kapitana Sama Vimesa i jego zgraję strażników pilnujących porządku w Ankh-Morpork. Cykl o Straży Miejskiej spodoba się miłośnikom zagadek kryminalnych. Cykl o Straży Miejskiej zawiera 8 powieści:
- Straż! Straż!
- Zbrojni
- Na glinianych nogach
- Bogowie, honor, Ankh-Morpork
- Piąty elefant
- Straż nocna
- Łups!
- Niuch
Cykl o rewolucji przemysłowej / Moiście von Lipwigu
Chociaż Świat Dysku jest wypełniony magią, to koleje dziejów są nieubłagane i również tam przychodzi czas na rewolucję przemysłową. Rozwija się sektor bankowy, tworzą się korporacje. A wraz z postępem pojawiają się uprzedzenia, korupcja, wszelkiego rodzaju oszustwa. Żeby nie było łatwo, w cyklu o rewolucji przemysłowej można wyróżnić mniejszy cykl o Moiście von Lipwigu, byłym oszuście, który rozkręca w Ankh-Morpork biznes pocztowy. Cały cykl o rewolucji przemysłowej składa się z sześciu książek, a bohaterem trzech ostatnich jest właśnie von Lipwig:
Do żadnej z powyższych serii nie zaliczają się trzy powieści: „Piramidy”, „Pomniejsze bóstwa” oraz „Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie”. Pierwsze dwie rozbudowują świat wierzeń i religii Świata Dysku, a trzecia przeznaczona jest dla młodszych czytelników.
Kolejność według chronologii wydawniczej
Drugą bardzo dobrą strategią czytania powieści ze Świata Dysku jest zapoznawanie się z kolejnymi tytułami według chronologii ich wydawania. Ma to dwie ogromne zalety – po pierwsze, poznajemy przygody i historie osadzone w świecie położonym na skorupie wielkiego żółwia A’Tuina w takiej kolejności, w jakiej były pisane i wydawane przez samego Pratchetta. Mamy więc świetną okazję obserwowania, jak ten cykl – i opisany w nim świat – się rozwijał. Po drugie, wcale nie bez znaczenia, powieści z różnych podcykli przeplatają się, nie zdążymy więc zmęczyć się żadnym bohaterem czy też grupą bohaterów. Kolejność według chronologii wydawniczej prezentuje się następująco:
- Kolor magii
- Blask fantastyczny
- Równoumagicznienie
- Mort
- Czarodzicielstwo
- Trzy Wiedźmy
- Piramidy
- Straż! Straż!
- Eryk
- Ruchome obrazki
- Kosiarz
- Wyprawa czarownic
- Pomniejsze bóstwa
- Panowie i damy
- Zbrojni
- Muzyka duszy
- Ciekawe czasy
- Maskarada
- Na glinianych nogach
- Wiedźmikołaj
- Bogowie, honor, Ankh-Morpork
- Ostatni kontynent
- Carpe Jugulum
- Piąty elefant
- Prawda
- Złodziej Czasu
- Ostatni bohater
- Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie
- Straż nocna
- Wolni Ciut Ludzie
- Potworny regiment
- Kapelusz pełen nieba
- Piekło pocztowe
- Łups!
- Zimistrz
- Świat finansjery
- Niewidoczni akademicy
- W północ się odzieję
- Niuch
- Para w ruch
- Pasterska korona
Obie strategie mają sens i można je z czystym sumieniem polecić. Ja na przykład z początku postanowiłem przeczytać cały cykl o Rincewindzie, ale tuż przed jego zakończeniem miałem lekki kryzys, potrzebowałem odmiany i rozpocząłem cykl o czarownicach, a w niego z kolei wplotłem pierwszy tom cyklu o Śmierci. W ten sposób mocno zbliżyłem się do kolejności czytania według chronologii wydawniczej.
A wy jaką kolejność czytania preferujecie? Czytaliście już jakieś powieści ze Świata Dysku, a może dopiero się przymierzacie? Dajcie znać w komentarzach.
Tagi i tematy
komentarze [50]
Ja pilnuje kolejności w ramach serii, ale czytam naprzemiennie, zalezy co mi sie wypozyczy albo do mam akurat pod reka
Ja pilnuje kolejności w ramach serii, ale czytam naprzemiennie, zalezy co mi sie wypozyczy albo do mam akurat pod reka
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Właśnie dziś rano napisałam w opinii do ostatniej powieści Mistrza, że żałuję bo nie mam już czego czytać (tzn, mam, Nację, ale to jedyna książka której nie mogę przebrnąć, czytam co jakiś czas po kilka stron i tak leci - nie wiem dlaczego, ale nie podoba mi się ...)
Ale do rzeczy, kilka lat temu błyskawicznie pochłonęłam większość powieści Terrego Pratchetta i uważam, że to jedne z najlepszych książek jakie w życiu przeczytałam. Ta satyra na ludzkość to majstersztyk literatury. Uwielbiam poczucie humoru Mistrza, to jak potrafi pokazać nas w krzywym zwierciadle - a jednak tak prawdziwie jakby to było najwierniejsze lustro.
Chyba zacznę czytać od nowa :-)
Właśnie dziś rano napisałam w opinii do ostatniej powieści Mistrza, że żałuję bo nie mam już czego czytać (tzn, mam, Nację, ale to jedyna książka której nie mogę przebrnąć, czytam co jakiś czas po kilka stron i tak leci - nie wiem dlaczego, ale nie podoba mi się ...)
Ale do rzeczy, kilka lat temu błyskawicznie pochłonęłam większość powieści Terrego Pratchetta i uważam, że...
Kiedyś czytałem losowo, później seriami, a od nowego roku idę po kolei - według dat wydania. Niezależnie od sposobu - zawsze uśmiech na twarzy :)
Kiedyś czytałem losowo, później seriami, a od nowego roku idę po kolei - według dat wydania. Niezależnie od sposobu - zawsze uśmiech na twarzy :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKtóry tom polecilibyście na początek, żeby nabrać ochoty żeby natychmiast przeczytać pozostałe?
Który tom polecilibyście na początek, żeby nabrać ochoty żeby natychmiast przeczytać pozostałe?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Klasyczny wybór: "Kolor magii".
Sama poza kolejnością czytałam "Ruchome obrazki" i świetnie się bawiłam, podobnie przy "Trzech wiedźmach".
Klasyczny wybór: "Kolor magii".
Sama poza kolejnością czytałam "Ruchome obrazki" i świetnie się bawiłam, podobnie przy "Trzech wiedźmach".
Mi się "Kolor magii" i "Blask fantastyczny" podobały najmniej z całego cyklu i chyba nie jestem w tym odosobniona. Polecam "Morta", cykl o Śmierci jest genialny. "Eryk" też wydaje się dobry na start, motywy Fausta i zdobycia Troi w wersji Pratchetta.
Ja przeczytałam cały cykl bez zachowania jakiejkolwiek chronologii i w żadnym stopniu nie odebrało mi to przyjemności czytania, nawet jak czasami cofałam się w czasie i poznawałam wydarzenia, które już się wydarzyły w książkach, które przeczytałam wcześniej. Polecam więc zaufać swojej intuicji i przeczytać najpierw to, co najbardziej zainteresuje opisem
Mi się "Kolor magii" i "Blask fantastyczny" podobały najmniej z całego cyklu i chyba nie jestem w tym odosobniona. Polecam "Morta", cykl o Śmierci jest genialny. "Eryk" też wydaje się dobry na start, motywy Fausta i zdobycia Troi w wersji Pratchetta.
Ja przeczytałam cały cykl bez zachowania jakiejkolwiek chronologii i w żadnym stopniu nie odebrało mi to przyjemności...
@Brak O, ja też nie pokochałam tych pierwszych dwóch tomów.
Jako miłośniczka Szekspira rzeczywiście skłaniam się ku "Trzem wiedźmom". Jesteś kolejną osobą, która pisze ciepło o "Eryku" - chyba się skuszę w tym roku!
@Brak O, ja też nie pokochałam tych pierwszych dwóch tomów.
Jako miłośniczka Szekspira rzeczywiście skłaniam się ku "Trzem wiedźmom". Jesteś kolejną osobą, która pisze ciepło o "Eryku" - chyba się skuszę w tym roku!
@Ola_wbibliotece Czy jest tam jakieś nawiązanie do Makbeta?
@Ola_wbibliotece Czy jest tam jakieś nawiązanie do Makbeta?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJuż w pierwszym zdaniu! 😍
Już w pierwszym zdaniu! 😍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dołączę do odradzających "Kolor magii" i "Blask fantastyczny". Widać, że wtedy dopiero wszystko się zaczynało...
Sama zaczynałam od cyklu o Tiffany i do tej pory zalicza się do moich ulubionych. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że różni się trochę od pozostałych... u Pratchetta często mamy więcej postaci, akcję skaczącą z miejsca na miejsce, a te książki, choc mają trochę wątków pobocznych, są bardzo mocno skupione na głównej postaci. Czyta się przez to chyba trochę lżej (choć to bluźnierstwo, jakby cokolwiek ze Świata Dysku czytało się ciężko!). Na pewno poleciłabym na start młodemu czytelnikowi.
A wracając do pytania, od czego zacząć - chyba najlepiej wybrać sobie temat cyklu, który się najbardziej podoba. W razie czego nawet nie ma co za bardzo przejmować się kolejnością wewnątrz cyklu. Poza wczesnymi pozycjami (i to bardzo wczesnymi, bo już Mort na przykład, jest moim zdaniem rewelacyjny) to są książki na bardzo wyrównanym poziomie.
Dołączę do odradzających "Kolor magii" i "Blask fantastyczny". Widać, że wtedy dopiero wszystko się zaczynało...
Sama zaczynałam od cyklu o Tiffany i do tej pory zalicza się do moich ulubionych. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że różni się trochę od pozostałych... u Pratchetta często mamy więcej postaci, akcję skaczącą z miejsca na miejsce, a te książki, choc mają trochę...
"Straż! Straż!", "Mort" albo "Trzy wiedźmy" - to są pierwsze książki z cyklów i są bardzo dobre na początek. Można zacząć klasycznie od "Koloru magii", ale niestety można się zrazić, chociaż ja osobiście uwielbiam :) pisałam nawet z tego magisterkę xd
"Straż! Straż!", "Mort" albo "Trzy wiedźmy" - to są pierwsze książki z cyklów i są bardzo dobre na początek. Można zacząć klasycznie od "Koloru magii", ale niestety można się zrazić, chociaż ja osobiście uwielbiam :) pisałam nawet z tego magisterkę xd
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOsobiście poleciłbym rozpocząć od ,,Morta" lub ,,Straż! Straż!", z naciskiem na drugą z książek - obie rozpoczynają świetne podcykle Świata Dysku (kolejno o Śmierci albo o Straży miejskiej)
Osobiście poleciłbym rozpocząć od ,,Morta" lub ,,Straż! Straż!", z naciskiem na drugą z książek - obie rozpoczynają świetne podcykle Świata Dysku (kolejno o Śmierci albo o Straży miejskiej)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDopiero zaczęłam przygodę z autorem niedawno i bardzo mi się podoba, zachwycona jestem, w tym roku 2 książki capnęłam, na pewno będzie więcej! Mąż jest wielkim fanem, to on mnie namówił i nie żałuję, cóż to za wspaniała seria jest! Planuję przeczytać wszystkie 😍 w kolejności zupełnie przypadkowej, hehe.
Dopiero zaczęłam przygodę z autorem niedawno i bardzo mi się podoba, zachwycona jestem, w tym roku 2 książki capnęłam, na pewno będzie więcej! Mąż jest wielkim fanem, to on mnie namówił i nie żałuję, cóż to za wspaniała seria jest! Planuję przeczytać wszystkie 😍 w kolejności zupełnie przypadkowej, hehe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sięgnęłaś do puszki Pandory, ale w środku jest samo złoto :D
Swoją drogą, wyświetliła mi się Twoja recenzja ,,Równoumagicznienia" i z tego co widziałem spodobało Ci się. W związku z tym jako długoletni fan Pratchetta, bardzo polecam Ci cykl o Wiedźmach, myślę, że Ci się spodoba - posiada świetnie napisane postaci kobiecie. Każda ma swój unikalny charakter i sposób bycia, a co najważniejsze są w tym wiarygodne i (delikatnie mówiąc) dają się lubić :)
Sięgnęłaś do puszki Pandory, ale w środku jest samo złoto :D
Swoją drogą, wyświetliła mi się Twoja recenzja ,,Równoumagicznienia" i z tego co widziałem spodobało Ci się. W związku z tym jako długoletni fan Pratchetta, bardzo polecam Ci cykl o Wiedźmach, myślę, że Ci się spodoba - posiada świetnie napisane postaci kobiecie. Każda ma swój unikalny charakter i sposób bycia, a...
Tak jest! Bardzo dziękuję, będzie czytane 😘
Tak jest! Bardzo dziękuję, będzie czytane 😘
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie pamiętam od której zacząłem - Mort, albo Kosiarz, w każdym razie od ŚMIERCI, ale kiedy już masz pierwsze za sobą, to już nie ma znaczenia :):):)
Nie pamiętam od której zacząłem - Mort, albo Kosiarz, w każdym razie od ŚMIERCI, ale kiedy już masz pierwsze za sobą, to już nie ma znaczenia :):):)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamArtykuł trochę zapchaj-dziura, bo o tym można poczytać w różnych miejscach i w różnych językach, ale przynajmniej robi to reklamę fajnemu cyklowi 😄
Artykuł trochę zapchaj-dziura, bo o tym można poczytać w różnych miejscach i w różnych językach, ale przynajmniej robi to reklamę fajnemu cyklowi 😄
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zawsze komuś się przyda, np. mnie 😜
Do tej pory z Pratchettem było mi nie po drodze.
Zawsze komuś się przyda, np. mnie 😜
Do tej pory z Pratchettem było mi nie po drodze.
Nat_Cmiel
Mam w planach zapoznać się ze Światem Dysku, ale ciągle odkładam. Jest to tzw. mój stosik hańby 😀.
Jest tyle książek do czytania, wczoraj np. kupiłam dwie.
Moja znajoma jest fanką i często umieszcza cytaty Pratchetta.
Tu mi podali na tacy, jak czytać, mogę także zobaczyć, co inni czytelnicy radzą.
No, ale muszę spróbować zmierzyć się z tymi książkami.
Rozumiem, że jak ktoś zna temat od podszewki to może go nużyć czytanie ciągle o tym samym. Zapewne ten temat kiedyś tu się przewinął.
Nat_Cmiel
Mam w planach zapoznać się ze Światem Dysku, ale ciągle odkładam. Jest to tzw. mój stosik hańby 😀.
Jest tyle książek do czytania, wczoraj np. kupiłam dwie.
Moja znajoma jest fanką i często umieszcza cytaty Pratchetta.
Tu mi podali na tacy, jak czytać, mogę także zobaczyć, co inni czytelnicy radzą.
No, ale muszę spróbować zmierzyć się z tymi książkami.
...
@Evik moim zdaniem Pratchetta czyta się w większości przypadków przystępnie, choć nie jest to typ "lekko, łatwo i przyjemnie". Mnie zostały te tomy, które mniej mnie zawsze ciekawiły (np. Niuch, Para w ruch, Pasterska korona) i jakoś przez lata nie nadrobiłam ich. Gdy będę miała okazję być w dużej bibliotece (w lokalnej tych niestety nie ma), wtedy sobie wypożyczę 😊 Ogromnie lubię przygody Rincewinda i magów, wiedźmy oraz "Piekło pocztowe".
@Evik moim zdaniem Pratchetta czyta się w większości przypadków przystępnie, choć nie jest to typ "lekko, łatwo i przyjemnie". Mnie zostały te tomy, które mniej mnie zawsze ciekawiły (np. Niuch, Para w ruch, Pasterska korona) i jakoś przez lata nie nadrobiłam ich. Gdy będę miała okazję być w dużej bibliotece (w lokalnej tych niestety nie ma), wtedy sobie wypożyczę 😊...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejChronologicznie ale z udziwnieniami ;) Udziwnieniami, czyli mam ochotę na coś to biorę. Jeśli już zna się świat i ma za sobą trochę książek... to można kombinować i nic się nie stanie ;) To dzięki "Światowi Dysku" jako dzieciak stwierdziłem, że książki jednak mogą być fajne...i tak uważam do dzisiaj ;)
Chronologicznie ale z udziwnieniami ;) Udziwnieniami, czyli mam ochotę na coś to biorę. Jeśli już zna się świat i ma za sobą trochę książek... to można kombinować i nic się nie stanie ;) To dzięki "Światowi Dysku" jako dzieciak stwierdziłem, że książki jednak mogą być fajne...i tak uważam do dzisiaj ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Chronologicznie! Można się zamęczyć, czytając w kółko o tym samych bohaterach ;D A poza tym – ten świat też idzie do przodu, coś się zmienia w ciągu cyklu, np. zaczynasz od "Straży", gdzie patrycjuszem jest już Vetinari, a potem wracasz do "Koloru Magii", a tam jest ten inny, wcześniejszy patrycjusz xd i warsztat autora też jest dużo lepszy w późniejszych częściach, widać upgrade
Ja za pierwszym razem czytałam zupełnie nie po kolei xD Ale i tak pokochałam <3
Chronologicznie! Można się zamęczyć, czytając w kółko o tym samych bohaterach ;D A poza tym – ten świat też idzie do przodu, coś się zmienia w ciągu cyklu, np. zaczynasz od "Straży", gdzie patrycjuszem jest już Vetinari, a potem wracasz do "Koloru Magii", a tam jest ten inny, wcześniejszy patrycjusz xd i warsztat autora też jest dużo lepszy w późniejszych częściach, widać...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzytałam wg. cykli, a najlepszy dla kogoś, kto Pratchetta w ogóle nie zna jest chyba ten o Straży - akcja, intryga, humor 😁 Osobiście uwielbiam o Wiedźmach Tiffany 😍
Czytałam wg. cykli, a najlepszy dla kogoś, kto Pratchetta w ogóle nie zna jest chyba ten o Straży - akcja, intryga, humor 😁 Osobiście uwielbiam o Wiedźmach Tiffany 😍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Polecam czytać chronologicznie, bo wtedy w późniejszych częściach jest sporo smaczków z poprzednich części.
Niemniej jednak gdybym miał wskazać najprzyjemniejszy sposób czytania to zdecydowanie poleciłbym rozpoczęcie od cyklu o Straży, a następnie o Wiedźmach. Obydwa cykle to mistrzostwo świata, z czego ten o Straży jest wg mnie trochę lepszy.
EDIT: cykl o Rincewindzie jest taki sobie, ale w pewnym momencie dochodzą inni magowie co sprawia, że staje się dużo ciekawszy. Szkoda, że od niego ŚD się zaczyna, ale z drugiej strony jest to też dobre wprowadzenie do absurdalności świata przedstawionego oraz obrazu samego Ankh-Morpork (głównego miasta).
Polecam czytać chronologicznie, bo wtedy w późniejszych częściach jest sporo smaczków z poprzednich części.
Niemniej jednak gdybym miał wskazać najprzyjemniejszy sposób czytania to zdecydowanie poleciłbym rozpoczęcie od cyklu o Straży, a następnie o Wiedźmach. Obydwa cykle to mistrzostwo świata, z czego ten o Straży jest wg mnie trochę lepszy.
EDIT: cykl o Rincewindzie...
@Vycherpious zgadzam się, gdzieś pod koniec Rincewind trochę męczy. I w sumie chyba nie dlatego, że historie w ostatnich powieściach są gorsze, bo wcale nie są. Kłopot z Rincewindem jest taki, że ta postać za bardzo się charakterologicznie nie rozwija z powieści na powieść, wciąż jest taka sama. Dlatego właśnie pisałem w podsumowaniu artykułu, że miałem kryzys pod koniec czytania tego cyklu.
@Vycherpious zgadzam się, gdzieś pod koniec Rincewind trochę męczy. I w sumie chyba nie dlatego, że historie w ostatnich powieściach są gorsze, bo wcale nie są. Kłopot z Rincewindem jest taki, że ta postać za bardzo się charakterologicznie nie rozwija z powieści na powieść, wciąż jest taka sama. Dlatego właśnie pisałem w podsumowaniu artykułu, że miałem kryzys pod koniec...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Adam Horowski zgadzam się w 100%. Jestem na świeżo po lekturze ,,Ostatniego kontynentu", a czytam po kolei od początku i szczerze mówiąc to chyba jedyna książka z cyklu, która była dla mnie w jakimś stopniu męcząca. Sytuację zdecydowanie ratowali inni magowie z Ridcullym na czele, ale sam Rincewind był taki sam jak w ,,Kolorze magii" - tak jak piszesz.
@Adam Horowski zgadzam się w 100%. Jestem na świeżo po lekturze ,,Ostatniego kontynentu", a czytam po kolei od początku i szczerze mówiąc to chyba jedyna książka z cyklu, która była dla mnie w jakimś stopniu męcząca. Sytuację zdecydowanie ratowali inni magowie z Ridcullym na czele, ale sam Rincewind był taki sam jak w ,,Kolorze magii" - tak jak piszesz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTakiego artykułu potrzebowałam! 😁 Na TP zasadzam się od paru lat, ale odstręczał mnie właśnie brak informacji od czego zacząć. Już zacieram rączki, bo generalnie fabuły cykli dla mnie brzmią naprawdę dobrze (no i ten brytyjski humor!). Kto wie, może Pan Redaktor będzie miał na sumieniu kolejną zarażoną TP osobę? 😜
Takiego artykułu potrzebowałam! 😁 Na TP zasadzam się od paru lat, ale odstręczał mnie właśnie brak informacji od czego zacząć. Już zacieram rączki, bo generalnie fabuły cykli dla mnie brzmią naprawdę dobrze (no i ten brytyjski humor!). Kto wie, może Pan Redaktor będzie miał na sumieniu kolejną zarażoną TP osobę? 😜
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTylko proszę mnie potem za to nie pozywać do sądu! 😀
Tylko proszę mnie potem za to nie pozywać do sądu! 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja polecam czytać chronologicznie 😊, widać wtedy, jak warsztat autora się rozwija, a świat i bohaterowie nabierają głębi.
U mnie wszystko już przeczytane (niestety), kiedy po niemal 10 latach od śmierci autora zrobiłam sobie powtórkę wszystkich tomów, żeby przeczytać w końcu ostatnią, czyli „Parę w ruch”. Tak mi było żal, że nic nowego już nie powstanie, że odkładałam go zbyt długo i w końcu konieczna była ta powtórka🤷♀️ Uzupełniłam też sobie cykl o Tiffany Obolałej, bo ominęłam go wcześniej jako przeznaczony dla młodzieży, a koniec końców niesamowicie mi się spodobał.
W dalszym ciągu Pratchett to jeden z moich ulubionych i stawianych na pierwszym miejscu autorów❤️
Ja polecam czytać chronologicznie 😊, widać wtedy, jak warsztat autora się rozwija, a świat i bohaterowie nabierają głębi.
U mnie wszystko już przeczytane (niestety), kiedy po niemal 10 latach od śmierci autora zrobiłam sobie powtórkę wszystkich tomów, żeby przeczytać w końcu ostatnią, czyli „Parę w ruch”. Tak mi było żal, że nic nowego już nie powstanie, że odkładałam go...
miałam podobnie. Książki czytałam po raz pierwszy w totalnie przypadkowej kolejności pod znakiem "co akurat było w bibliotece" kilkanaście lat temu. Kiedy dowiedziałam się, że Terry choruje i prawdopodobnie nie będzie już pisał zwolniłam tempo, żeby nie przeczytać wszystkiego za szybko. Stanęło na tym, że faktycznie kilku książek nie przeczytałam w ogóle. W tym roku z kolei zdecydowałam się na re-read i my, oh my, jak dobrze jest do tego wrócić 😍
miałam podobnie. Książki czytałam po raz pierwszy w totalnie przypadkowej kolejności pod znakiem "co akurat było w bibliotece" kilkanaście lat temu. Kiedy dowiedziałam się, że Terry choruje i prawdopodobnie nie będzie już pisał zwolniłam tempo, żeby nie przeczytać wszystkiego za szybko. Stanęło na tym, że faktycznie kilku książek nie przeczytałam w ogóle. W tym roku z kolei...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja czytałem w pewnej wybranej, z góry ustalonej kolejności.
Jako pierwszy - Cykl o Rincewindzie.
Jako drugi - Cykl o ŚMIERCI.
Jako trzeci - Cykl o Straży.
A później już bez żadnej logiki i kolejności, jak leciało!
Oczywiście oglądałem tez filmy: Kolory Magii, Wiedzmikolaj, Piekło pocztowe (ten był chyba najsłabszy, albo inaczej, najmniej mi się podobał), no dość slaby serial The watch.
Były tez filmy rysunkowe, jeśli dobrze pamiętam były 4 serie 10-15 minutowych kreskówek.
No i oczywiście książki "Okoloswiatowodyskowe" 😁 Terminarz Niewidocznego Uniwersytetu Świata Dysku 2000, Terminarz Straży Miejskiej Ankh-Morpork 2001, i książeczkowe wydanie "Mapy Świata Dysku".
Ja czytałem w pewnej wybranej, z góry ustalonej kolejności.
Jako pierwszy - Cykl o Rincewindzie.
Jako drugi - Cykl o ŚMIERCI.
Jako trzeci - Cykl o Straży.
A później już bez żadnej logiki i kolejności, jak leciało!
Oczywiście oglądałem tez filmy: Kolory Magii, Wiedzmikolaj, Piekło pocztowe (ten był chyba najsłabszy, albo inaczej, najmniej mi się podobał), no dość slaby...
Warto przy tym pamiętać, że Terry Pratchett to przede wszystkim satyryk. O czym ludzie zdają się zapominać w tego typu zestawieniach.
Często poprawną kolejnością jest "znajdź wypiskę parodiowanych tematów i wybierz ten, który najbardziej Ci odpowiada".
Bo jednak bardzo łatwo się odbić od Świata dysku zaczynając swoją przygodę od parodii gier RPG (Kolor Magii czy Blask Fantastyczny, które zaczynają cykl o Rincewindzie czy Chronologicznie świat dysku), czy dowolnego innego tematu, który po prostu z nami nie rezonuje.
Warto przy tym pamiętać, że Terry Pratchett to przede wszystkim satyryk. O czym ludzie zdają się zapominać w tego typu zestawieniach.
Często poprawną kolejnością jest "znajdź wypiskę parodiowanych tematów i wybierz ten, który najbardziej Ci odpowiada".
Bo jednak bardzo łatwo się odbić od Świata dysku zaczynając swoją przygodę od parodii gier RPG (Kolor Magii czy Blask...
Artykuł fajny, nowa okładka przepaskudna.
Artykuł fajny, nowa okładka przepaskudna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Redaktor Adam Horowski jak zwykle pisze, bo ma coś do powiedzenia, a nie dlatego, że wypadałoby dla tygodniowej wierszówki... I chce, byśmy to my dowiedzieli się czegoś nowego.
A tym razem odpowiada na moje myślo-pytanie bodaj sprzed tygodnia: jeśli w ogóle, to jakby tu ugryźć taki "Świat Dysku", żeby od razu nie wpaść w czterdziestotomową sagę?
Myślę, że najchętniej zacząłbym tę przygodę od cyklu o Śmierci albo od cyklu o Rewolucji przemysłowej. Jeśli w ogóle, bo stos książek pod (wyobrażony) sufit. Dzięki, Redaktorze!
Redaktor Adam Horowski jak zwykle pisze, bo ma coś do powiedzenia, a nie dlatego, że wypadałoby dla tygodniowej wierszówki... I chce, byśmy to my dowiedzieli się czegoś nowego.
A tym razem odpowiada na moje myślo-pytanie bodaj sprzed tygodnia: jeśli w ogóle, to jakby tu ugryźć taki "Świat Dysku", żeby od razu nie wpaść w czterdziestotomową sagę?
Myślę, że najchętniej...
Ale cykl o rewolucji przemysłowej wymaga jednak znajomości Ankh-Morpork, czyli magów i straży miejskiej (co najmniej). Inaczej w najlepszym razie uciekną nam żarty i konteksty, w najgorszym nie będziemy wiedzieć o co cho, ani who is who.
Ale cykl o rewolucji przemysłowej wymaga jednak znajomości Ankh-Morpork, czyli magów i straży miejskiej (co najmniej). Inaczej w najlepszym razie uciekną nam żarty i konteksty, w najgorszym nie będziemy wiedzieć o co cho, ani who is who.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
O, masz!
Czyli bez sagi ani rusz?.. 😓
O, masz!
Czyli bez sagi ani rusz?.. 😓
@MarWinc, dzięki za dobre słowo. Ludzie jednak chętniej hejtują słabsze artykuły niż chwalą dobre, więc to zawsze ciepło się na serduchu robi.
Co do rewolucji przemysłowej, to zgadzam się z przedmówcami - akurat od niej lepiej nie zaczynać (zaznaczyłem to w artykule). Poza tym jest w miarę dowolność.
@MarWinc, dzięki za dobre słowo. Ludzie jednak chętniej hejtują słabsze artykuły niż chwalą dobre, więc to zawsze ciepło się na serduchu robi.
Co do rewolucji przemysłowej, to zgadzam się z przedmówcami - akurat od niej lepiej nie zaczynać (zaznaczyłem to w artykule). Poza tym jest w miarę dowolność.
Wszystko przeczytane. Zajęło mi to kilka lat ale jednak dałem radę. :)
Wszystko przeczytane. Zajęło mi to kilka lat ale jednak dałem radę. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa dopiero zacznę przygodę że Światem Dysku. Już nie mogę się doczekać. W internecie dużo krytyki do nowej okładki pierwszego tomu, natomiast mnie właśnie okładka zachęciła albo inaczej - ostatecznie przekonała, że chcę przeczytać Pratchetta. Zapewne będę czytać chronologicznie:)
Ja dopiero zacznę przygodę że Światem Dysku. Już nie mogę się doczekać. W internecie dużo krytyki do nowej okładki pierwszego tomu, natomiast mnie właśnie okładka zachęciła albo inaczej - ostatecznie przekonała, że chcę przeczytać Pratchetta. Zapewne będę czytać chronologicznie:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOlej okładkę. Zawartość jest super ;-)
Olej okładkę. Zawartość jest super ;-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMożna kupić ze starymi okładkami w drugim obiegu. Albo W serii Edipressu (takie fajne pomniejszone, w twardych okładkach).
Można kupić ze starymi okładkami w drugim obiegu. Albo W serii Edipressu (takie fajne pomniejszone, w twardych okładkach).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamja mam mieszane uczucia co do okładki. Estetycznie jest ładna i w ogóle, ale jednak nie oddaje tego, co znajduje się w środku. Stare okładki od razu krzyczały, że można spodziewać się jazdy bez trzymanki w środku, a ta nowa edycja... Śliczna, ale taka jakich wiele
ja mam mieszane uczucia co do okładki. Estetycznie jest ładna i w ogóle, ale jednak nie oddaje tego, co znajduje się w środku. Stare okładki od razu krzyczały, że można spodziewać się jazdy bez trzymanki w środku, a ta nowa edycja... Śliczna, ale taka jakich wiele
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDobry artykuł. Polecam tego Allegrowicza 😁
Dobry artykuł. Polecam tego Allegrowicza 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rozumiem, że nowe wydanie Prószyńskiego na horyzoncie, z brzydkimi, niewyraźnymi okładkami. A są świetne, charakterystyczne okładki Josha Kirby'ego, i komu to przeszkadzało, kto za tym stoi?
Te nowe okładki, jak się przypatrzeć dokładnie poszczególnym, nie są ładne, ani nie mają żadnej wartości tzw. artystycznej. Postaci są ciemne, niewyraźne, jedynie na tych o Straży i Tiffany coś widać, za to te z wiedźmami to porażka po całości. Im bardziej Puchatek na nie patrzy, tym mniej widzi, odwrotnie niż u Kirby'ego. Mieczysławie Prószyński i Spółko, nie idźcie tą drogą.
https://www.discworldemporium.com/product/the-discworld-paperback-collection/
Rozumiem, że nowe wydanie Prószyńskiego na horyzoncie, z brzydkimi, niewyraźnymi okładkami. A są świetne, charakterystyczne okładki Josha Kirby'ego, i komu to przeszkadzało, kto za tym stoi?
Te nowe okładki, jak się przypatrzeć dokładnie poszczególnym, nie są ładne, ani nie mają żadnej wartości tzw. artystycznej. Postaci są ciemne, niewyraźne, jedynie na tych o Straży i...
Kirby malował do 2001 roku, po jego śmierci Paul Kidby przejął schedę i też jest świetny. Zgadzam się, że te z linku są paskudne, jakieś takie Potterowo młodzieżowe i w sumie nijakie.
Kirby malował do 2001 roku, po jego śmierci Paul Kidby przejął schedę i też jest świetny. Zgadzam się, że te z linku są paskudne, jakieś takie Potterowo młodzieżowe i w sumie nijakie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
