
Czarodzicielstwo

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Świat Dysku (tom 5)
- Tytuł oryginału:
- Sourcery
- Data wydania:
- 2005-04-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-04-18
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374690218
- Tłumacz:
- Piotr W. Cholewa
Narodził się Czarodziciel czarownik tak potężny, że w porównaniu z jego mocą wszelka magia jest tylko dziecinną zabawką. Samo jego istnienie doprowadza świat Dysku, który oczywiście jest płaski i płynie w przestrzeni na grzbiecie gigantycznego żółwia, na krawędź totalnej wojny taumaturgicznej. To niedobrze. Na jego drodze stoi jedynie Rincewind, nieudany mag, który chce ocalić świat, a przynajmniej tę część, która zawiera jego osobę. W przygodzie uczestniczą nowe postaci: Conena, barbarzyńska fryzjerka, Nijel Niszczyciel (którego matka wciąż zmusza do noszenia wełnianej bielizny) i być może pierwszy dżin-yuppie, który zajmuje się lampami jako potencjalnie obiecującym rynkiem. Los prowadzi ich na Wschód, czy też w stronę Osi czy jakoś tak.
Kup Czarodzicielstwo w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czarodzicielstwo
Poznaj innych czytelników
11982 użytkowników ma tytuł Czarodzicielstwo na półkach głównych- Przeczytane 10 019
- Chcę przeczytać 1 868
- Teraz czytam 95
- Posiadam 1 983
- Fantastyka 287
- Ulubione 255
- Fantasy 180
- Terry Pratchett 153
- Świat Dysku 134
- Pratchett 66











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarodzicielstwo
Cały czas jest ok, lubię rincewinda ale trochę mnie zmęczył
Cały czas jest ok, lubię rincewinda ale trochę mnie zmęczył
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż nie taka zabawna jak dwie poprzednie części, ale mniej więcej od połowy zaczęłam się wciągać. Niezawodny Rincewind i jego zdolność przyciągania kłopotów tym razem przeszedł samego siebie - czyżby został (niechcąco) bohaterem?
Aspirujący barbarzyńca, córka bohatera (mordercza, swoją drogą) i dziesięciolatek, który ma moc zniszczyć świat - tak, w tej części znów się dzieje. I tylko odtrąconego Bagażu żal - chociaż on też potrafił nawywijać!
Już nie taka zabawna jak dwie poprzednie części, ale mniej więcej od połowy zaczęłam się wciągać. Niezawodny Rincewind i jego zdolność przyciągania kłopotów tym razem przeszedł samego siebie - czyżby został (niechcąco) bohaterem?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAspirujący barbarzyńca, córka bohatera (mordercza, swoją drogą) i dziesięciolatek, który ma moc zniszczyć świat - tak, w tej części znów się...
Trzeci tom z cyklu o Rincewindzie w Świecie Dysku.
Rincewind reprezentuje mój ulubiony typ postaci - bohater mimo woli. Pozbawiony talentu do magii , uważa że najprzyjemniejszą rzeczą w życiu jest nuda. " Zdołałby podnieść nudę do kategorii sztuki. Nie miałyby końca rzeczy , których by nie robił" , ale los skazuje go na ratowanie świata. Tym razem przed najpotężniejszym mmagiem - czarodzicielem , który pragnie opanować Świat Dysku.
Towarzyszy mu Conena - najsprytniejsza ze złodziejek , która chce zostać fryzjerką i Nijel Niszczyciel - początkujący bohater.
Jak zwykle mamy do czynienia z humorem Terrego Pratchetta. " Powiedział z cierpliwością , którą tylko o ktok dzieli od zarąbywania toporem" . Obserwuję to zjawisko - ludzie duszą w sobie złośc żeby nagle wybuchnąć . Nie umiałabym jednak wyrazić tego tak pięknie jak autor Świata Dysku.
Mamy tu też trafne uwagi typu : " Możecie mi wierzyć , że nie ma nic straszniejszego od kogoś kto koniecznie chce wyświadczyć światu przysługę".
Warto cieszyć się tą książką.
Trzeci tom z cyklu o Rincewindzie w Świecie Dysku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRincewind reprezentuje mój ulubiony typ postaci - bohater mimo woli. Pozbawiony talentu do magii , uważa że najprzyjemniejszą rzeczą w życiu jest nuda. " Zdołałby podnieść nudę do kategorii sztuki. Nie miałyby końca rzeczy , których by nie robił" , ale los skazuje go na ratowanie świata. Tym razem przed najpotężniejszym...
Czarodziciel nadchodzi. Z upiorną laską, która chcę przejąć władzę nad światem. A świat ten już nie po raz pierwszy będzie musiał uratować nasz ulubiony mag nie-mag Rincewind, któremu oczywiście jak zwykle jest to nie w smak - wolałby całe życie przesiedzieć w Załatanym Bębnie nudząc się, popijając piwo i zagryzając orzeszki ze swoim kolegą orangutanem. Ale niestety autor powieści ma wobec Rincewinda inne plany, zostaje on więc wciągnięty w wir wydarzeń.
A dzieje się dużo. Bowiem nadchodzi Apokralipsa, na czele ze swoimi jeźdzcami, a do życia budzą się przed laty uśpione Lodowe Giganty. A sam nasz bohater wędruje przez krainy Świata Dysku, poszukując kapelusza nadrektora, który postanowił uciec. W przeżywaniu jednej z wielu przygód życia naszemu magowi pomagają przyjaciele - córka herosa, która postanowiła, że kategorycznie nie nadaje się do zostania fryzjerką, oraz niedoszły heros barbarzyńca w ciele nastolatka. Nie zabraknie również naszego ulubionego, myślącego bagażu, który również przeżyje tutaj nie lada przygodę. Jak widać kompanię mamy doborową, więc i zabawa jest przednia. Prattchett jak zwykle pokazał, że jego literatura jest ambitna, przekrój wydarzeń i ich miejsca fantastycznie wykreowane, a humor jak zawsze niebanalny. Po raz kolejny oddaję tutaj hołd autorowi tej niesamowitej serii i gorąco polecam przeczytać Czarodzicielstwo, jak i pozostałe części.
Czarodziciel nadchodzi. Z upiorną laską, która chcę przejąć władzę nad światem. A świat ten już nie po raz pierwszy będzie musiał uratować nasz ulubiony mag nie-mag Rincewind, któremu oczywiście jak zwykle jest to nie w smak - wolałby całe życie przesiedzieć w Załatanym Bębnie nudząc się, popijając piwo i zagryzając orzeszki ze swoim kolegą orangutanem. Ale niestety autor...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to książka dobra, ale nie tak dobra jak dwa pierwsze tomu przygód Rincewienda.
Największy problem dla mnie to próba zastąpienia postaci nieobecnych ich odbiciami.
Świetny jest motyw 4 jeźdźców apokalipsy, gdzie śmierć daje jeden z ciekawszych cytatów jakie kiedykolwiek czytałem.
Świetnie pasuje tu postać bibliotekarza, który jest czymś innym i przez prostotę świetnym uzupełnieniem akcji.
Świat dysku jak na razie trafia w moje gusta, zobaczymy czy cykl o śmierci i "Mort" przedłużą passę.
Jest to książka dobra, ale nie tak dobra jak dwa pierwsze tomu przygód Rincewienda.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększy problem dla mnie to próba zastąpienia postaci nieobecnych ich odbiciami.
Świetny jest motyw 4 jeźdźców apokalipsy, gdzie śmierć daje jeden z ciekawszych cytatów jakie kiedykolwiek czytałem.
Świetnie pasuje tu postać bibliotekarza, który jest czymś innym i przez prostotę świetnym...
Pierdołowaty Rincewind powraca, a Pratchett umieszcza swojego bohatera w świecie pełnym humoru, absurdu, ale i filozoficznych rozważań, co dało mi powieść błyskotliwą, która skrywa refleksje pod płaszczykiem żartów.
Świat oto powitał czarodziciela tak potężnego, że jego istnienie grozi katastrofą i jak to u Pratchetta bywa, prawo Murphy’ego działa, czyli jeśli coś ma się wydarzyć, to znaczy, że właśnie się wydarzy. Świat Dysku stoi na krawędzi wojny, a autor z typową dla siebie ironia jako potencjalnego wybawiciela typuje kogoś, kto zupełnie się do tego nie nadaje, a to już samo w sobie jest gwarantem komedii.
Rincewind z typowym dla siebie fajtłapowatym urokiem nie chce się w nic angażować, a po prostu woli przeżyć (jakże ambitnie),ale zostaje on wciągnięty w dość nieoczekiwany wir wydarzeń, a jakby tego było mało zmontowana ekipa jego towarzyszy to niesamowite osobliwości Conena fryzjerka z aspiracjami wojowniczki, Nijel Niszczyciel ambitny młodzieniec o odwadze yorka oraz Dżin-yuppie z towarzyszącą mu obsesja na punkcie rynku lamp.
Dowcip, satyra, ironia i obśmiewanie przywar, czyli to za co tak uwielbiam ten świat, jest w tej części obecne, a kreatywność autora sprawia, że uśmiech przy czytaniu tej lektury jest dla mnie normą. Pratchett parodiuje fantasy, a jednak tworzy sensowne działo, które ma swoja niepowtarzalną duszę, gdzie z wiekiem można dostrzegać zupełnie inny morał płynący z opowieści.
Powieść do samego końca płynie w tonie groteski, ale ma też nuty melancholii, która nie pozwala o sobie zapomnieć nawet po zakończeniu. Bardzo cenię to połączenie śmiechu i mądrości, które mogą iść ramie w ramie, a przy tym uczyć i bawić.
Pierdołowaty Rincewind powraca, a Pratchett umieszcza swojego bohatera w świecie pełnym humoru, absurdu, ale i filozoficznych rozważań, co dało mi powieść błyskotliwą, która skrywa refleksje pod płaszczykiem żartów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat oto powitał czarodziciela tak potężnego, że jego istnienie grozi katastrofą i jak to u Pratchetta bywa, prawo Murphy’ego działa, czyli jeśli coś ma się...
Twórczość Pratchetta nieodmiennie stanowi ciekawe studium rozwoju warsztatu autora. Wczesne książki w mojej ocenie cierpią na nadmierny chaos i mnożenie wątków. Początkowo myślałem że w Czarodzielstwie już ten problem zmalał, jednak widać że wraz z rozwojem akcji autor nie mógł się powstrzymać i co i rusz podawał czytelnikowi wątki następnie porzucone, dlatego tylko że miał absurdalny pomysł i musiał go gdzieś wykorzystać. Cierpi na tym narracje i pod koniec byłem już nieco znużony pogonią za kolejnymi wątkami.
Nie poznaliśmy bliżej ani historii Nigela, ani relacji Coniny z Rincewindem czy Nigelem, ani motywacji Ipslore'a, ani wewnętrznej walki Coina, ani tysiąca innych kwestii. To, że powieść jest fantastyczną parodią, nie znaczy przecież że nie musi poruszać ważnych kwestii ani rozwijać swoich bohaterów. Wystarczy spojrzeć na cykl o Straży.
To powiedziewszy trzeba przyznać że Czarodzielstwo czyta się bardzo przyjemnie a wyobraźnia, pomysłowość, oraz elokwencja autora budzą jak zawsze podziw. Zdecydowany must read dla fanów Pratchetta.
Twórczość Pratchetta nieodmiennie stanowi ciekawe studium rozwoju warsztatu autora. Wczesne książki w mojej ocenie cierpią na nadmierny chaos i mnożenie wątków. Początkowo myślałem że w Czarodzielstwie już ten problem zmalał, jednak widać że wraz z rozwojem akcji autor nie mógł się powstrzymać i co i rusz podawał czytelnikowi wątki następnie porzucone, dlatego tylko że miał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza jak do tej pory część. Chaos, chaos, chaos.
Najgorsza jak do tej pory część. Chaos, chaos, chaos.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze spotkanie z Pratchettem i światem Dysku. Na pewno nie ostatnie.
Niezrównane poczucie humoru i wyobraźnia nie z tego świata. No wiadomo... ze świata Dysku.
Moje pierwsze spotkanie z Pratchettem i światem Dysku. Na pewno nie ostatnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezrównane poczucie humoru i wyobraźnia nie z tego świata. No wiadomo... ze świata Dysku.
Powrót do najbardziej absurdalnej podserii Świata Dysku przywitał mnie znanym abstrakcyjnym humorem w gigantycznym stężeniu na stronę. Po miejscami smutnym Morcie, Ricewind wchodzi cały na biało z totalnym luzem... Chociaż nie do końca. Widać, że Preatchett chciał mu nadać trochę więcej głębi i są w książce jakieś dwa poważniejsze momenty, ale to nadal przede wszystkim komedia.
Wreszcie poznajemy konsewkencje porzucenia celibatu przez czarodzieja i dlaczego zmuszeni są w nim żyć. Wreszcie poznajemy konsekwencje walk czarodziejów i co by było gdyby zapragnęli potęgi w miejsce uzależnienia od tytoniu.
Ekipa Ricewinda to zdecydowanie duży plus tego tomu. Same nowe postacie - pomijając oczywiście wspaniałą Skrzynię - robią robotę. Beznadziejna fryzjerka i jeszcze gorszy awanturnik ładnie dopełniają Ricewinda.
Generalnie trzyma poziom podserii, ale to nie poziom idealnego balansu między komedią, a poważniejszymi rozważaniami z Morta.
Powrót do najbardziej absurdalnej podserii Świata Dysku przywitał mnie znanym abstrakcyjnym humorem w gigantycznym stężeniu na stronę. Po miejscami smutnym Morcie, Ricewind wchodzi cały na biało z totalnym luzem... Chociaż nie do końca. Widać, że Preatchett chciał mu nadać trochę więcej głębi i są w książce jakieś dwa poważniejsze momenty, ale to nadal przede wszystkim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to