Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Monika 
atociwynalazek.blogspot.com
Po książki sięgałam odkąd tylko nauczyłam się czytać, towarzyszyły mi w każdej wolnej chwili, do dzisiaj pozwalają oderwać się od rzeczywistości i pozostają moją największą pasją.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 6 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Chłopiec z latawcem
    Chłopiec z latawcem
    Autor:
    Afganistan, lata 70. Dwunastoletni Amir, syn zamożnego Pasztuna z Kabulu, wychowuje sie w domu bez kobiet. By zyskać uznanie w oczach ojca, wygrywa zawody latawcowe. Pomaga mu w tym starszy o rok H...
    czytelników: 15296 | opinie: 754 | ocena: 8,26 (6265 głosów) | inne wydania: 11
  • Sen Henny. Imperium Magów
    Sen Henny. Imperium Magów
    Autor:
    Powieść Artura Wellsa pt. „Sen Henny” to kontynuacja pierwszego tomu powieści, wydanego pod tym samym tytułem. Po raz kolejny autor wprowadza nas w świat wielu kultur i plemion, dając tym samym możliw...
    czytelników: 9 | opinie: 5 | ocena: 7,8 (5 głosów)
  • Szczygieł
    Szczygieł
    Autor:
    Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Nagroda Pulitzera 2014r. Największe wydarzenie literackie tej dekady. Jak daleko można się posunąć,...
    czytelników: 7090 | opinie: 285 | ocena: 7,65 (1888 głosów) | inne wydania: 1
  • Zdrowy detoks
    Zdrowy detoks
    Autor:
    Najważniejsze zmiany w sposobie odżywiania rozpoczynają się w głowie. Nie wystarczą jednorazowy detoks i cudowna dieta. Aby odzyskać energię i dobre samopoczucie, wybierz kompleksowe oczyszczanie prze...
    czytelników: 34 | opinie: 3 | ocena: 7,71 (7 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-28 19:14:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Rosja, kraj który w Polsce budzi wielkie kontrowersje, który nie jest lubiany, a kontakty polsko-rosyjskie trudno nazwać przyjaznymi. Czy Rosję da się zrozumieć? Według Wacława Radziwinowicza – tak.

Gogol w czasach Google’a to zbiór artykułów z Gazety Wyborczej publikowanych w latach 1998 – 2012 dotyczących właśnie Rosji. Poruszane są kwestie socjalne, polityczne, głośne konflikty, a także...
Rosja, kraj który w Polsce budzi wielkie kontrowersje, który nie jest lubiany, a kontakty polsko-rosyjskie trudno nazwać przyjaznymi. Czy Rosję da się zrozumieć? Według Wacława Radziwinowicza – tak.

Gogol w czasach Google’a to zbiór artykułów z Gazety Wyborczej publikowanych w latach 1998 – 2012 dotyczących właśnie Rosji. Poruszane są kwestie socjalne, polityczne, głośne konflikty, a także paradoksy systemu prawnego tego kraju. Rosja przedstawiona została jako państwo, w którym z reguły klepie się biedę, chyba, że ma się szczęście i jakimś trafem wyląduje się w ociekającej bogactwem Moskwie. Wódka wszędzie leje się strumieniami, kobiety mają ogólnikowo mówiąc, przerąbane, a i słoiki w stolicy musza walczyć o każdy dzień swojego pobytu i uciekać przed wszechobecną, skorumpowaną milicją, by nie zostać oskarżonym o nielegalny pobyt. W Rosji nie ma
świętości, a właściwie świętość jest jedna – Putin. W jednym z artykułów przywołana została nawet historia, gdy jego portret płakał, co niewątpliwe nadaje prezydentowi boskie cechy. Dobrze ma się też milicja, która zgarnia tyle łapówek, ile może, jedynie dlatego, że powszechnie utrudnia życie obywateli. Nieźle mają się też wszelkiej maści dygnitarze, ci jednak muszą uważać, by nie podpaść Kremlowi, bo jeśli by się tak stało, do aresztu prosta droga.

W książce przywołanych zostało wiele sytuacji, o których już dzisiaj nie pamiętamy, a które swego czasu mocno wstrząsnęły opinia publiczną i były nagłaśniane przez mass media, jak chociażby atak terrorystyczny na szkołę w Biesłanie.

Niezwykle żywy i poruszający jest obraz rosyjskiej kobiety. Ta od początku swego życia uczona jest, że mężczyzna to świętość, bo w końcu w Rosji jest deficytem, a o deficyt trzeba dbać i się troszczyć. Stąd też, panowie zajmują się głównie wlewaniem w siebie hektolitrów wódki, a dom i troska o byt zostają na głowie pań.

Rosja ukazana została jako kraj, w którym Wielki Brat patrzy i wszystko jest kontrolowane. Władza
stara się nawet wpływać na liczbę poczęć, organizując konkurs na narodziny dziecka w Dzień Rosji,
kusząc biednych mieszkańców atrakcyjnymi nagrodami. W końcu to nie lada gratka urodzić prawdziwego patriotę i zgarnąć terenowego uaza patriota. Niezwykle ściśle kontrolowane są też media. Praktycznie każdy objaw nieposłuszeństwa zostaje surowo ukarany.


Książka Radziwinowicza z pewnością pozwala zapoznać się ze współczesną Rosją. Z jednej strony wyłania się z niej smutny obraz tego kraju, z drugiej prześmiewczy. Niektóre artykuły wręcz przerażają. Czy Rosję da się zrozumieć? Chyba nie do końca.

www.atociwynalazek.blogspot.com

pokaż więcej

 
2017-04-24 07:37:49
Wypowiedziała się w dyskusji: Wymienię/Sprzedam(Kwiecień 2017)

Sprzedam:

Eva, Teva i więcej Tev
Willow
Kalesony Sokratesa

więcej...
 
2017-04-21 19:15:08
Ma nowego znajomego: Gostia
 
2017-04-21 19:15:00
Ma nowego znajomego: Krasnalek
 
2017-04-21 19:14:54
Ma nowego znajomego: LapisLazuli
 
2017-04-21 19:14:43
Ma nowego znajomego: Mea Culpa
 
2017-04-21 19:14:35
Ma nowego znajomego: mad28
 
2017-04-21 19:12:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Czy wiemy kto mieszka za ścianą? Znamy swoich sąsiadów i jesteśmy w stanie zaświadczyć, że to normalni, zrównoważeni ludzie, tacy jak my? Że wiodą zwyczajne życie, nieodstające w żaden sposób od naszego? Pewnie nie, w końcu w dzisiejszych czasach z sąsiadami mijamy się jedynie na klatce schodowej, jednych kojarzymy, inni zdają się być widziani przez nas po raz pierwszy. Każdy skrywa swoje... Czy wiemy kto mieszka za ścianą? Znamy swoich sąsiadów i jesteśmy w stanie zaświadczyć, że to normalni, zrównoważeni ludzie, tacy jak my? Że wiodą zwyczajne życie, nieodstające w żaden sposób od naszego? Pewnie nie, w końcu w dzisiejszych czasach z sąsiadami mijamy się jedynie na klatce schodowej, jednych kojarzymy, inni zdają się być widziani przez nas po raz pierwszy. Każdy skrywa swoje tajemnice, problemy, niektóre z nich bardzo mroczne, o czym można się przekonać czytając powieść Alex Marwood "Zabójca z sąsiedztwa".

Kamienicę przy Beulah Grove 23 w Londynie zamieszkują lokatorzy, którzy różnią się od siebie pod każdym niemal względem. Każdy z nich ma coś na sumieniu, coś, co skrzętnie ukrywa przed pozostałymi mieszkańcami. Przyznać trzeba, że stanowią wyjątkową mieszankę ludzi z niestandardowymi problemami i życiorysami. Na pierwszy plan wybijają się nietypowe zainteresowania Kochanka, który morduje kobiety, a następnie je mumifikuje. Jak to możliwe, że w tak niewielkim budynku nikt nic nie zauważył i niczego się nie domyślił? Czy to jeszcze dziwi w czasach, gdzie każdy skupiony jest na sobie, własnym życiu i karierze?

"Zabójca z sąsiedztwa" nie jest typowym kryminałem, który polega na odkryciu tytułowego zabójcy i jego poszukiwaniu, to książka skupiająca się w większym stopniu na społecznym aspekcie relacji międzyludzkich, wątek morderstw jest tutaj jedynie dodatkiem. Powieść porusza szereg emocjonalnych problemów, takich jak: opuszczenie, samotność, świadomość życiowego niespełnienia, czy stawienia czoła przeszłości.

Najmroczniejszy sekret, czyli tożsamość zabójcy wyjawiony zostaje dość wcześnie i przyznać trzeba, że całkowicie zmienia on sposób odbioru lektury i jej postrzeganie, a także stosunek do bohaterów, nie tylko tajemniczego Kochanka, ale też pozostałych. Autorka żongluje emocjami sprawiając, że czytelnik zmienia swoje sympatie i antypatie do mieszkańców kamienicy przy Beulah Grove 23 niemal z każdym kolejnym rozdziałem. Zresztą charaktery tych osób zbudowane są często na zasadzie przeciwieństw do ich początkowego opisu, co tylko jeszcze bardziej mąci obraz pozornie normalnej egzystencji mieszkańców.

Alex Marwood stworzyła powieść, w której przeplatają się losy osobowości nieczęsto spotykanych w codziennym życiu. Ukazała jak niewiele wiemy o ludziach żyjących najbliżej nas, że z reguły nie mamy pojęcia, co mogą skrywać w swoich czterech ścianach. Z jednej strony ciężko by było trafić na takie indywidualności, jakimi są bohaterowie książki, z drugiej nigdy nie można być pewnym tego, co kryje się w zakamarkach umysłu naszych sąsiadów.

pokaż więcej

 
2017-04-11 14:34:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Sprzedam

Dorastanie samo w sobie jest wystarczająco trudnym okresem, a gdy dochodzi do tego przeprowadzka (i to w ostatniej klasie), sprawy stają się dużo bardziej pogmatwane. O tym właśnie na swoim blogu pisze Maciek, główny bohater "Kalesonów Sokratesa" Jakuba Łaszkiewicza.

Chłopak razem z mamą zmienia swoje miejsce zamieszkania. Początkowo jest bardzo sceptycznie nastawiony do nowego otoczenia....
Dorastanie samo w sobie jest wystarczająco trudnym okresem, a gdy dochodzi do tego przeprowadzka (i to w ostatniej klasie), sprawy stają się dużo bardziej pogmatwane. O tym właśnie na swoim blogu pisze Maciek, główny bohater "Kalesonów Sokratesa" Jakuba Łaszkiewicza.

Chłopak razem z mamą zmienia swoje miejsce zamieszkania. Początkowo jest bardzo sceptycznie nastawiony do nowego otoczenia. Nikogo nie zna, ma wrażenie, że każdy patrzy na niego jak na kosmitę, tylko dlatego, że jest nowy. Ma żal, bo okazuje się, że na znajomych z poprzedniej szkoły ktoś rzucił czar zapomnienia i nikt o nim nie pamięta. Blog ma być miejscem jego zwierzeń, swoistym pamiętnikiem. Zaczynając go pisać, nawet nie przypuszcza jak bardzo zmieni się jego życie. Przed nim, chociaż sam twierdzi, że w sprawach damsko-męskich jest, delikatnie rzecz ujmując, żeńskim narządem płciowym, pierwsze miłostki i nowe doświadczenia.

Powieść Jakuba Łaszkiwicza to relacja szesnastoletniego chłopaka z pierwszych miesięcy w jego nowej szkole. Początkowo przybliżona jest ona w formie narracji pierwszoosobowej, później wprowadzone do niej zostają także perypetie Patryka, kolegi Maćka, w formie narracji trzecioosobowej, bowiem na koniec książki losy chłopaków jednoznacznie się ze sobą łączą.

Przez książkę przewija się tłum bohaterów, jak to na nastolatków bywa, niezwykle zróżnicowanych. Mamy tutaj niezwykle dziwaczną i kłamliwą dziewczynę, klasowe piękności, czy chłopaków marzących o karierze w zespole. Przekrój postaci jest duży, jak praktycznie na każdą szkołę przystało, a Maciek dokładnie opisuje swoich znajomych, ich zalety i wady.

Jest to kawałek niezłej prozy, który momentami potrafi nieźle rozbawić. Cała historia nie jest zbyt oryginalna, ale w żaden sposób nie ujmuje to całości. W końcu po takim typie powieści nie oczekuje się niesamowitych wydarzeń i trzęsienia ziemi.

Ważnym elementem książki są nawiązania muzyczne i cytaty z piosenek, które praktycznie pojawiają się w każdym blogowym wpisie. Muzyka jest ważnym elementem życia naszego bohatera, w końcu nie od parady gra na gitarze i nieustannie nawiązuje do twórczości swoich ulubionych rockowych, metalowych i bluesowych zespołów. Muzyka i treść piosenek jest jego środkiem na wyrażenie siebie, swoich uczuć: złości i nieporadności w relacjach czy to z rówieśnikami, czy z ojcem, który zostawił jego i mamę, gdy chłopak miał cztery lata.


Staram się to olewać i że pozwolę zacytować sobie Staszka Staszewskiego, czyli Kazika mojego kochanego:
Tak to bywa, gdy ktoś zazdrości
kiedy brak mu własnej miłości

"Kalesony Sokratesa" w głównej mierze przeznaczone są dla nastoletniego odbiorcy, ale równie dobrze mogą je czytać rodzice czy dorosłe osoby, które chciałyby sobie przypomnieć swoje nastoletnie perypetie i przemyślenia. Maciek przybliża przeżycia swoje i swoich znajomych, które zazwyczaj stanowią niedostępny rewir dla rodziców i nauczycieli.

W powieści za serce łapie wątek pani Józefiny, starszej kobiety żebrzącej pod sklepem. Autor ukazuje, że wbrew powszechnemu mniemaniu to właśnie młodzież wykazuje sporo empatii i jest w stanie pomóc takiej osobie, chociażby poprzez dotrzymanie jej towarzystwa, rozjaśnienie chwilowej samotności.

Warto wspomnieć, że Jakub Łaszkiewicz, autor książki ma dopiero szesnaście lat, a udało mu się wydać powieść, która utrzymana jest w ciekawej stylistyce i która na pewno znajdzie wielu czytelników.

"Kalesony Sokratesa" były dla mnie miłym powrotem do nastoletnich uczuć i przeżyć, chociaż mam wrażenie, że dzisiejsza młodzież częściej zajmuje się dorosłymi tematami, niż miałam to w zwyczaju ja i moi rówieśnicy. Serdecznie polecam, nie tylko nastolatkom, ale też ich rodzicom, czy osobom pragnącym przypomnieć sobie swoje nastoletnie odczucia.

pokaż więcej

 
2017-04-10 16:39:56
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-04-05 19:23:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:
Cykl: Pani Peregrine (tom 1)

Czy odmienność musi być zła? Czy każde odstępstwo od normy powinno być piętnowane, a niewiarygodne opowieści traktowane jako mrzonki wariata?

Dziadek Jacoba wiecznie snuł opowieści o niezwykłych przyjaciołach: latającej dziewczynie, chłopaku z ustami z tyłu czaszki czy też takim, który miał ciało wypełnione pszczołami. Jacob słuchał tych historii z otwartymi ustami i marzył o spotkaniu z...
Czy odmienność musi być zła? Czy każde odstępstwo od normy powinno być piętnowane, a niewiarygodne opowieści traktowane jako mrzonki wariata?

Dziadek Jacoba wiecznie snuł opowieści o niezwykłych przyjaciołach: latającej dziewczynie, chłopaku z ustami z tyłu czaszki czy też takim, który miał ciało wypełnione pszczołami. Jacob słuchał tych historii z otwartymi ustami i marzył o spotkaniu z osobliwościami przywoływanymi przez dziadka Abe'a. Z wiekiem jednak przestał w nie wierzyć i uznał dziadka za wariata, tak jak całe jego otoczenie. Czy słusznie?

Pewnego dnia Abe zostaje zaatakowany przez coś dziwnego, nieznanego, coś co Jacobowi przypomina potwora z najgorszych sennych koszmarów. Ostatnie słowa jakie słyszy z ust dziadka są dla niego wielką zagadką. Chłopakowi jednak udaje się ją rozwiązać i ląduje na odciętej o świata wyspie, która ma być miejscem dawnego sierocińca, w którym jego dziadek Abe wychowywał się z osobliwymi przyjaciółmi. Jacob nie ma pojęcia, że pobyt w tym miejscu całkowicie odmieni nie tylko jego dotychczasowe życie, ale także jego pogląd na nie.

Obawiałam się trochę "Osobliwego domu pani Peregrine", bo spotkałam się z opiniami, że jest to
lektura przeznaczona dla młodszego czytelnika. Muszę przyznać, że miło się rozczarowałam, bo książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Ujęła mnie swoją tajemniczością, mrocznością, niewyjaśnionymi i przemilczanymi aspektami. Przyznaję, że zdecydowanie bardziej podobały mi się początkowe przygody Jacoba, gdy jeszcze nie została do końca wyjaśniona zagadka wspomnień jego dziadka. Jednak poprowadzona linia fabularna nie rozczarowuje, a powieść okazuje się świetną przygodówką dla czytelnika w każdym wieku.

Riggs zbudował ciekawy świat literacki, który rządzi się swoimi prawami. Tutaj odmienność nie jest wadą, a zaletą. Czymś, z czego należy być dumnym, a nie to ukrywać. To właśnie osobliwości wyróżniają człowieka jako jednostkę, a tutaj wręcz budują jego wartość i świadczą o mocy danej osoby. Riggs poprzez fabułę ukazuje, że warto zaakceptować swoją odmienność i przemienić ją w siłę, chociaż dzisiejsze czasy próbują wcisnąć nas w ładne opakowanie i nauczyć akceptować tylko to, co jest powszechnie znane i uważane za normalne. Każde odstępstwo od normalności traktowane jest jako niepotrzebna mrzonka, jako coś nieakceptowanego społecznie, mimo że w większości uważamy się za ludzi nowoczesnych, niezwykle tolerancyjnych.

Niezwykła rolę w powieści odgrywają też nawiązania do drugiej wojny światowej. Dziadek Jacoba jest Żydem, który uciekł przed wojną z Polski, a właściwie został uratowany i wysłany za granicę przez swoich rodziców, których nigdy już nie ujrzał. Swoją drogą, bardzo podoba mi się interpretacja książki, która wskazuje jakoby "Osobliwy dom pani Peregrine" był alegorią wojennych wydarzeń i poniekąd sama się ku takiej wersji przychylam, chociaż trzeba przyznać, że może być ona nadinterpretacją.

Powieść Ransoma Riggsa to niezwykle wciągający kawałek literatury przygodowej, który ma szansę spodobać się czytelnikom w różnym wieku. Książka jest intrygująca i tajemnicza, co więcej niesie ze sobą pewne przesłanie. Warto po nią sięgnąć, chociażby na gwarantowaną dobrą rozrywkę podczas jej lektury.



http://atociwynalazek.blogspot.com/

pokaż więcej

 
2017-04-03 19:10:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-03 19:05:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-03-31 13:15:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Moda na niektóre piosenki mija po sezonie, inne wpadają w ucho i zostają na dłużej z kolejnymi pokoleniami. Tak jest z "Kołysanką", którą dla Remy napisał jej ojciec. Piosenka stała się jedyną po nim pamiątką, bo muzyk porzucił jej matkę i dziewczynka nie miała okazji go poznać. Remy właśnie skończyła liceum i powoli myśli o nowym życiu, które rozpocznie na studiach w Stanford.... Moda na niektóre piosenki mija po sezonie, inne wpadają w ucho i zostają na dłużej z kolejnymi pokoleniami. Tak jest z "Kołysanką", którą dla Remy napisał jej ojciec. Piosenka stała się jedyną po nim pamiątką, bo muzyk porzucił jej matkę i dziewczynka nie miała okazji go poznać. Remy właśnie skończyła liceum i powoli myśli o nowym życiu, które rozpocznie na studiach w Stanford. Niespodziewanie na jej drodze staje Dexter, chłopak, który totalnie nie wpisuje się w jej obraz idealnego faceta. Remy staje przed wyborem: potraktować go jak wszystkich facetów do tej pory, tzn. jak przelotną przygodę, czy dać mu szansę?

Żeby w pełni zrozumieć główną bohaterkę należałoby przyjrzeć się jej rodzinnym relacjom. Matka Remy wiecznie poszukuje miłości. Właśnie wychodzi za mąż po raz piąty, za faceta, który na pierwszy rzut oka wydaje się najgorszym możliwym wyborem. Patrząc przez pryzmat relacji swojej matki z kolejnymi partnerami, Remy uznała, że nie warto wiązać się z kimkolwiek, a miłość nie istnieje. Traktowała więc dotychczasowych chłopaków jak zabawki, chwilowe zauroczenie. Jednak przychodzi kryska na Matyska i w życiu naszej bohaterki pojawia się Dexter - roztrzepany, niezgrabny, nie jest jakoś specjalnie przystojny. Dodatkowo jest muzykiem, a Remy całe życie obiecywała sobie, że nigdy, przenigdy nie zwiąże się z osobą wykonującą ten zawód. Czy chłopak będzie w stanie stopić serce Remy, czy jakoś do niej dotrze i pokaże, że nie warto zamykać się na uczucia hołdując swoim przekonaniom?

Dessen napisała bardzo przyjemną i lekką powieść o uczuciach i uprzedzeniach. Przez pryzmat doznań bohaterów wskazała nie tylko dobre, ale i złe oblicze związków, pokazała, że zamykanie się na doznania pozbawia nas w życiu czegoś ważnego, ale i nadmierne poszukiwanie uczucia nie jest niczym dobrym. Książka wypełniona jest mnóstwem dialogów, przez co czyta się ją szybko i lekko. i to właśnie one w pełni ją dopełniają.

Po "Kołysance" nie ma co oczekiwać trzęsienia ziemi, bo przedstawiona historia jest mało zaskakująca i właściwie już od początku wiadomo jak się skończy i to pod każdym możliwym aspektem. Nie ujmuje to jednak całej powieści, nie należy się po prostu nastawiać na przełomową lekturę. Polecam ją każdemu, kto ma ochotę na coś lekkiego, na książkę, przy której nie trzeba się mentalnie wysilać, a jedynie oddać przyjemności czytania.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1279 113 878
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (29)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd