Monika 
atociwynalazek.blogspot.com
Po książki sięgałam odkąd tylko nauczyłam się czytać, towarzyszyły mi w każdej wolnej chwili, do dzisiaj pozwalają oderwać się od rzeczywistości i pozostają moją największą pasją.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 7 cytatów, ostatnio widziana 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Chłopiec z latawcem
    Chłopiec z latawcem
    Autor:
    Afganistan, lata 70. Dwunastoletni Amir, syn zamożnego Pasztuna z Kabulu, wychowuje sie w domu bez kobiet. By zyskać uznanie w oczach ojca, wygrywa zawody latawcowe. Pomaga mu w tym starszy o rok H...
    czytelników: 16303 | opinie: 802 | ocena: 8,27 (6817 głosów) | inne wydania: 11
  • Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach
    Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach
    Autor:
    Poznaj niesamowitą historię kobiety, której największą bronią jest cięty dowcip. Amy Schumer, słynna aktorka komediowa, stund-uperka i jedna z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki, bez tabu opowiada...
    czytelników: 277 | opinie: 52 | ocena: 6,78 (102 głosy) | inne wydania: 1
  • Gabinet gadów
    Gabinet gadów
    Autor:
    W książce, którą w tej chwili trzymasz w ręku, dzieci będą musiały znieść: wypadek samochodowy, straszny smród, jadowitą żmiję, długi nóż, ciężką, mosiężną lampę biblioteczną oraz ponowne pojawienie s...
    czytelników: 5051 | opinie: 106 | ocena: 6,83 (2976 głosów)
  • Ogromne okno
    Ogromne okno
    Autor:
    Wioletka, Klaus i Słoneczko to dzieci grzeczne i inteligentne, ale ich życiem co stwierdzam z żalem rządzi pech i nieszczęście. Wszystkie historie o trójce Baudelaireów są smutne i przygnębiające, ale...
    czytelników: 4565 | opinie: 83 | ocena: 6,82 (2597 głosów)
  • Początek
    Początek
    Autor:
    Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zaws...
    czytelników: 7320 | opinie: 528 | ocena: 6,57 (3401 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-16 21:35:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Pewnie dziecięce historie giną w mrokach zapomnienia, inne pamiętamy bardzo długo i przekazujemy swoim dzieciom z pokolenia na pokolenie. Tak właśnie jest z powiastkami Beatrix Potter. Od początku XX wieku, kiedy po raz pierwszy stały się hitem sprzedażowym, cieszą się niesłabnącą popularnością, a opowiastki o Piotrusiu Króliku, czy Hildzie Kałużance znają miliony dzieci na całym świecie, a... Pewnie dziecięce historie giną w mrokach zapomnienia, inne pamiętamy bardzo długo i przekazujemy swoim dzieciom z pokolenia na pokolenie. Tak właśnie jest z powiastkami Beatrix Potter. Od początku XX wieku, kiedy po raz pierwszy stały się hitem sprzedażowym, cieszą się niesłabnącą popularnością, a opowiastki o Piotrusiu Króliku, czy Hildzie Kałużance znają miliony dzieci na całym świecie, a także ich rodzice. Na ich podstawie powstały także filmy animowane, które swego czasu można było oglądać również w polskiej telewizji.

Tytułem wstępu muszę wspomnieć o autorce. Beatrix Potter była niezwykle ciekawą postacią. Zupełnie odstawała od czasów, w których żyła, a już zupełnie nie pasowała jej rola, jaka została przypisana kobietom. Od dzieciństwa uwielbiała przyrodę i z wielką uwagą przyglądała się wszystkim zwierzątkom, czego owocem są stworzone przez nią historyjki. Początkowo nikt nie chciał wydać jej opowiastek i Betrix sama zainwestowała, by te ukazały sie na rynku wydawniczym. Gdy jednak jeden z wydawców dał jej kredyt zaufania i wydrukował jedno z opowadań, książka z miejsca stała się bestsellerem. Jeśli chcielibyście poczytać więcej o życiorysie Beatrix Potter - zapraszam tutaj(klik). Jednocześnie serdecznie polecam film Miss Potter, gdzie w rolę pisarki wcieliła się Renee Zellweger.

Historyjki Beatrix Potter są opowiastkami ponadczasowymi. Każda z nich z nich zawiera przygody jednego z uczłowieczonych przez autorkę zwierzątek. Są one niezwykle zabawne i ciekawe, nie tylko dla dzieci, bo zapewniam Was, że czytając ją swoim pociechom także będziecie się świetnie bawić i zachwycicie się światem przedstawionym. Każda z nich okraszona jest morałem, pokazuje do czego może doprowadzić nierozważne zachowanie. W opowiadaniach autorki fikcja przeplata się z rzeczywistością, a bajkowe historyjki nabierają rzeczywistego wymiaru.

Opowiastki o zwierzętach to nie tylko sam tekst, ale także przepiękne ilustracje wykonane przez samą autorkę. Sa to akwarelowe malunki, wykonane z najwyższą starannością. Przedstawiają wiele z miejsc, w których autorka spędzała wolny czas, m.in. Esthwaite Water, region Lake District czy jezioro Derwentwater.



Zbiór historyjek ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Olesiejuk. Każda z opowiastek zawiera informację na temat tej historyjki, która byla dla mnie nie lada gratką. Informacja ta dotyczy kwestii w jaki sposób ona powstała, dla kogo była dedykowana oraz jakie miejsca z rzeczywistego świata pojawiły się na ilustracjach.


Czytanie mojemu synkowi Historyjek Beatrix Potter było dla mnie wielką przyjemnością. Z radością poznałam losy wszystkich zwierzaków, a także dowiedziałam się, że uwielbiana niegdyś przeze mnie opowieść o Krawcu z Gloucester jest jej autorstwa. Mój synek także z ciekawością słuchał brzmienia mego głosu (ma dopiero pięć miesięcy), ponieważ w opowiastkach znajduje się wiele wyrazów dźwiękonaśladowczych i to one w większości przykuwały jego uwagę. Zatem śmiało mogę stwierdzić, że te historyjki idealnie nadadzą się zarówno dla maluchów, jak i dla starszych dzieci, a i dorośli znajdą w nich coś dla siebie.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:30:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Seria: Na szlaku

Czy można napisać dobrą podróżniczą książkę i zmieścić jej treść na zaledwie stu pięćdziesięciu stronach? Okazuje się, że można, a idealnym na to przykładem jest dziennik z podróży autorstwa Katarzyny Maniszewskiej.

Podróżnik bez powodu. W 40 dni dookoła świata to gratka dla wszystkich, którzy kochają podróże i chcieliby się dowiedzieć, co warto zobaczyć i na co zwrócić uwagę podczas...
Czy można napisać dobrą podróżniczą książkę i zmieścić jej treść na zaledwie stu pięćdziesięciu stronach? Okazuje się, że można, a idealnym na to przykładem jest dziennik z podróży autorstwa Katarzyny Maniszewskiej.

Podróżnik bez powodu. W 40 dni dookoła świata to gratka dla wszystkich, którzy kochają podróże i chcieliby się dowiedzieć, co warto zobaczyć i na co zwrócić uwagę podczas zwiedzania krajów opisanych przez autorkę. Katarzyna Maniszewska wyruszyła z Warszawy, by odwiedzić Paragwaj, Brazylię, Argentynę, Nową Zelandię, Vanuatu, Australię, Zambię i Zimbabwe. Jej przygody pokazują, że da się zwiedzać świat podróżując samemu, odpowiednio wcześnie planując swoje wojaże. Dodatkowo, co dla wielu jest pewnie przeszkodą, nie trzeba mieć masy pieniędzy, jeśli oczywiście nie zależy nam na luksusowych warunkach.

Każdy z rozdziałów zatytułowanych nazwą jednej ze znanych rockowych piosenek zawiera dokładny opis przygód autorki od wskazania w jaki sposób się w dane miejsce dostała, poprzez opisanie miejscowych zabytków i ludności, na praktycznych wskazówkach kończąc. Książka Katarzyny Maniszewskiej to, mimo swej niewielkiej objętości, kawał dobrej podróżniczej literatury. Zawiera ona w sobie to, co taka książka zawierać powinna, bez zbędnych dywagacji na nieistotne i niepowiązane z główną tematyką kwestie.

Każdy rozdział opatrzony został zdjęciami zrobionymi przez samą autorkę, co idealnie uzupełnia treść. Książki podróżnicze bez zdjęć są dla mnie po prostu niepełne, bo lubię odwiedzać opisywane miejsca, chociażby za pośrednictwem obrazów. Dodatkowo na końcu książki znajduje się lista rzeczy, które mogą przydać się w tak długiej i różnorodnej podróży, a ja uwielbiam takie praktyczne wkładki.

Książka Katarzyny Maniszewkiej z pewnością spodoba się każdemu, kto kocha podróżować i odwiedzać nowe miejsca. Ci, którzy chcą zwiedzić te same rejony co autorka, będą usatysfakcjonowani i być może uszczkną z lektury kilka pożytecznych dla siebie rad.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:28:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
 
2018-08-16 21:26:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Przyznam się, że lubię spać, uwielbiam śnić, a moje sny są z reguły kolorowe i zwariowane, są idealną odskocznią od czasami stresującej codzienności. Nie raz i nie dwa miałam nie chciałam wstawać, bo świat z marzeń sennych mamił mnie swoimi obietnicami. Nigdy jednak moje sny nie były aż tak realne, jak sny Kitty, głównej bohaterki powieści Wyśnione życie.

Kitty jest starą panną, ma prawie...
Przyznam się, że lubię spać, uwielbiam śnić, a moje sny są z reguły kolorowe i zwariowane, są idealną odskocznią od czasami stresującej codzienności. Nie raz i nie dwa miałam nie chciałam wstawać, bo świat z marzeń sennych mamił mnie swoimi obietnicami. Nigdy jednak moje sny nie były aż tak realne, jak sny Kitty, głównej bohaterki powieści Wyśnione życie.

Kitty jest starą panną, ma prawie czterdzieści lat, mieszka z kotem i prowadzi księgarnię wraz ze swoją przyjaciółką Friedą. Od pewnego momentu w swoich marzeniach sennych wiedzie drugie życie, całkowicie odmienne od tego, które wiedzie na co dzień. W swoich marzeniach ma dzieci i męża, wzoruje się na Jacqueline Kennedy w kwestiach ubioru i jest tak zwaną panią domu. Kitty jest przerażona realnością swojego życia w snach. Jest tak namacalne, że kobieta czuje się, jakby wręcz przenosiła się do tamtego świata. Zaczyna szukać wskazówek, powiązań. Nieustannie intryguje ją fakt, że tak dużo wie o swoim nocnym świecie, w jej głowie podczas snów zaczynają się bowiem odradzać wspomnienia.

Cynthia Swanson w swoim literackim debiucie zaintrygowała niezwykle ciekawym światem przedstawionym. Po pierwsze niezwykle podobał mi się pomysł na przenikanie się światów realnego i sennych marzeń. Granica pomiędzy jednym a drugim pozostała tak zatarta, że przedstawiona historia intryguje do samego końca. Owija czytelnika w płaszcz niejasności, który chce jak najszybciej z siebie zrzucić. Po drugie ujmuje osadzenie akcji w latach 60-tych XX wieku. Stany Zjednoczone za rządów JFK rozwijały się dynamicznie, a każda pani domu chciała być taka, jak żona prezydenta. Był to czas rozwoju handlu, powstawania wielkich domów towarowych, rozwoju medycyny. Każdy z tych aspektów Swanson wzięła na tapet i wplotła w swoją powieść.

Kolejnym elementem, który moim zdaniem wyróżnia tę powieść wśród innych jest poruszenie tematyki autyzmu. Nie spodziewałam się tak poważnego tematu i jego pojawienie się nieco mnie zaskoczyło, ale bardzo pozytywnie. Nie przypominam sobie bym do tej pory spotkałam się z tym zaburzeniem w żadnej z czytanych przeze mnie powieści. Bardzo dobrze, że autorka zwraca uwagę na ten temat, przywołuje go w powieści, która ma zostać zekranizowana. Tak mało wiemy o autyzmie, po prostu się go boimy, że warto o nim wspominać chociażby w literaturze, która na pierwszy rzut oka wydaje się być rozrywkową.

Wyśnione życie to moim zdaniem bardzo dobry debiut i nie dziwię się, że ma zostać zekranizowany. To zaskakująca opowieść o radzeniu sobie ze swoją codziennością, o wyborach, a przede wszystkim o tym, że zawsze można napotkać problemy i nigdy wszystkich nie zadowolimy, nawet w miejscach, które sami sobie wymarzyliśmy.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:24:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Gorący Meksyk, bajecznie bogata rezydencja, rodzinne sekrety, służba plątająca się po pokojach, ojciec na nowo układający sobie życie z macochą, a w tym wszystkim Marta, główna bohaterka powieści Lorei Canales.

Marta czuje się zagubiona, nie może poradzić sobie ze śmiercią matki. Skupiona na tym co było, a już się nie powtórzy działa destrukcyjnie na siebie i swoje otoczenie. Po omacku...
Gorący Meksyk, bajecznie bogata rezydencja, rodzinne sekrety, służba plątająca się po pokojach, ojciec na nowo układający sobie życie z macochą, a w tym wszystkim Marta, główna bohaterka powieści Lorei Canales.

Marta czuje się zagubiona, nie może poradzić sobie ze śmiercią matki. Skupiona na tym co było, a już się nie powtórzy działa destrukcyjnie na siebie i swoje otoczenie. Po omacku próbuje odnaleźć właściwą ścieżkę, gubiąc gdzieś siebie i to, co do tej pory udało się jej wypracować. Nie da się ukryć, że główna bohaterka jest rozpuszczoną dziewczyną, która robi to, co jej się żywnie podoba. Tak było w czasach szkolnych i tak jest teraz, gdy ma dwadzieścia sześć lat i w zasadzie powinna być już dojrzałą i świadomą siebie kobietą. Marta jednak lubi być w centrum zainteresowania, uwielbia, gdy uwaga zebranych kieruje się w jej stronę. Czuje się w pewnym sensie pępkiem świata, jednocześnie będąc bardzo samotną.

Po prostu Marta to powieść o przemianie, o wyzbywaniu się złudzeń, szukaniu swojej drogi i odcinaniu pępowiny, kiedy ta już nawet nie ma prawa być do człowieka przyspawana. To opowieść o tym w jaki sposób przedmiotowe traktowanie może zniszczyć ludzką psychikę, pomaga wyzbyć się pewności siebie. Opowieść o zemście, zadawnionych urazach, szukaniu własnej tożsamości.

Lorea Canales w głównej mierze skupia się na ludzkiej cielesności i akcie seksualnym. Pokazuje go z kilku różnych perspektyw: jako coś na sprzedaż, coś obrzydliwego, brudnego i rozczarowującego, chwilową słabostkę, zabawę, a w końcu jako spełnienie i nasycenie w ramionach ukochanej osoby, coś pięknego i zarazem wyjątkowego.

Dużą rolę w powieści odgrywa Meksyk, a raczej jego społeczeństwo poszatkowane według klas społecznych. Autorka ukazała niezwykły rozdźwięk miedzy tymi mającymi nazwisko i coś znaczącymi, a najbiedniejszymi, którzy by spełnić swoje marzenia zmuszeni są do wykonywania najbardziej uwłaczających czynności. Ludzie po trupach dążą do osiągnięcia celu, czyli zbicia fortuny, dostania się do właściwej rodziny, a przychylność meksykańskiej socjety z dnia na dzień może przerodzić się w antypatię.
Reguły społecznej szachownicy ciągle się zmieniały. O ile przedtem istniało coś takiego jak "żona zabijająca sekretarkę", o tyle teraz nie było to wcale takie jasne, zwłaszcza że sekretarką mogła być argentyńska modelka albo rosyjska modelka. Skarby Meksyku przyciągały białych od czasów konkwisty i dzisiaj bogactwo nadal ich kusi. Liczba Europejczyków zwiększyła się znacznie, ilość pieniędzy - nie. W końcu to pieniądze wspierały nazwisko rodziny; brzęk monet był bębnem dodającym nazwisku wystawności.
Po prostu Marta to studium psychiki młodej kobiety, dziewczyny ukazanej w powieści z punktu widzenia nie tylko jej, ale też osób jej najbliższych. To książka o tajemnicach niszczączych rodziny i stosunkach międzyludzkich. Liczne retrospekcje pozwalają dogłębnie zrozumieć przejścia głównej bohaterki. Z pewnością nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, a taka w którą trzeba się wgłębić i na spokojnie próbować zrozumieć przytoczoną przez autorkę historię. Dodatkowo ciekawe zakończenie pozostawia furtkę do interpretacji dalszych losów bohaterki.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:22:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Dość długo odwlekałam ten moment, by ponownie przeczytać ostatni tom mojego ulubionego młodzieżowego cyklu, do którego miałam wielki sentyment i chciałam się nim cieszyć na nowo jak najdłużej. Zmobilizowała mnie do tego akcja Wakacje z książką organizowana przez klub książki Przeczytaj i Podaj Dalej i jego założycielkę Magdę właścicielkę witryny Save the magic moments.

W ostatnim lecie po raz...
Dość długo odwlekałam ten moment, by ponownie przeczytać ostatni tom mojego ulubionego młodzieżowego cyklu, do którego miałam wielki sentyment i chciałam się nim cieszyć na nowo jak najdłużej. Zmobilizowała mnie do tego akcja Wakacje z książką organizowana przez klub książki Przeczytaj i Podaj Dalej i jego założycielkę Magdę właścicielkę witryny Save the magic moments.

W ostatnim lecie po raz kolejny spotykamy się z czterema przyjaciółkami: Bee, Tibby, Carmen i Leną. Tym razem postacią wiodącą jest Bee i to do niej należy prolog powieści spisany w narracji pierwszoosobowej. Po raz kolejny dostajemy niezwykle smakowity czytelniczo kąsek literatury młodzieżowej i mądrą historię, która pozostaje w głowie na bardzo długo.

Tibby spędza namiętną noc z Brianem i nie może sobie psychicznie poradzić z konsekwencjami tej chwili zapomnienia. Lena spędza czas na wakacyjnym kursie malarskim i próbuje zapomnieć o swojej pierwszej miłości w ramionach nowo poznanego chłopaka. Carmen wstydzi się siebie. Nie umie poradzić sobie z nową sytuacją, z dorosłością na studiach. Z duszy towarzystwa stała się społecznym wyrzutkiem, tłem dla interesującej koleżanki. Co najgorsze, nie chce przyznać się do osamotnienia, nawet swoim przyjaciółkom. Bridget wyjeżdża na wykopaliska do Turcji, gdzie czekają na nią nowe wyzwania i znajomości.

W pozornie lekkiej opowieści z latem w tle, Ann Brashares po raz kolejny przemyca uniwersalne prawdy dotyczące wchodzenia w dorosłość i przyjaźni. Dziewczęta mają za sobą etap podlotków, teraz stoją przed nimi prawdziwe wyzwania ze świata dorosłych. Same muszą zmierzyć się z nową sytuacją i zmieniającą się psychiką. Muszą odnaleźć siebie i uwierzyć, że czasami nie warto zamykać się w swojej skorupie, bo bliskie osoby są po to, by nam pomóc nawet w najgorszych tarapatach i sytuacjach bez wyjścia. Dżinsy w magiczny sposób nauczyły je jak się rozstawać, kochać się tak mocno, jak kocha się samą siebie.

Ostatnia część przygód dziewczyn jest wzruszającą prozą, sprawiającą, że od razu ciepło czuje się na sercu. To seria, którą warto przeczytać i jako nastolatka, i jako rodzic. Pozostaje mi jedynie czekać i liczę na to, że to się stanie i w Polsce wydana zostanie kolejna napisana przez autorkę część, czyli Sisterhood Everlasting, czyli opowieść o tym, jak cztery przyjaciółki zjednoczyły się po latach.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:20:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Często narzekamy na swój los, zwykłe dni wydają się nie do zniesienia, a pojawiające się problemy urastają do niesamowitej rangi. Dopiero historie takie jak ta zawarta w powieści Wojna, która ocaliła mi życie uzmysławiają, że zawsze może być gorzej, a prawdziwe katusze w rzeczywistości omijają nas szerokim łukiem.

Ada jest niepełnosprawna, ma zdeformowaną stopę i według jej mamy jest to...
Często narzekamy na swój los, zwykłe dni wydają się nie do zniesienia, a pojawiające się problemy urastają do niesamowitej rangi. Dopiero historie takie jak ta zawarta w powieści Wojna, która ocaliła mi życie uzmysławiają, że zawsze może być gorzej, a prawdziwe katusze w rzeczywistości omijają nas szerokim łukiem.

Ada jest niepełnosprawna, ma zdeformowaną stopę i według jej mamy jest to wystarczający powód, by dziewczynkę trzymać całe jej życie w zamknięciu. Kobieta dodatkowo znęca się nad nią fizycznie i psychicznie. Kiedy w Anglii rozchodzi się wieść, że prawdopodobnie Londyn zostanie zbombardowany, rozpoczęła się ewakuacja dzieci. Ada postanawia uciec wraz ze swoim bratem, by zmienić swój los. Kiedy trafia na wieś pod opiekę starej panny Susan jej życie zmienia się diametralnie.

Wojna, która mnie ocaliła to powieść, po którą sięgnąć powinien każdy. mimo że docelowo przeznaczona jest dla dzieci, to moim zdaniem warto, by sięgnęli po nią przede wszystkim rodzice. Nie dziwią wszelkie nominacje i nagrody, jakie ta książka otrzymała. Pod tym wieloznacznym i dającym do myślenia tytułem kryje się historia, która chwyta za serce.

Przede wszystkim ważną rolę odgrywa psychika głównej bohaterki i krzywda jaką dziewczynka doznała od najbliższej jej osoby. To od matki Ada nauczyła się, że każda nawet drobna niesubordynacja wywołuje agresję, a przemoc to chleb powszedni. Dziewczynce trudno zrozumieć, że można żyć inaczej, trudno jej zbudować chociaż drobna namiastkę poczucia wartości i więzi z innymi osobami, bo przez całe jej dotychczasowe życie wpajano jej, że takie potwory jak ona nie powinny w ogóle przyjść na świat.

Ada nie wierzy w dobre intencje, ciągle spodziewa się najgorszego, a w jej sercu nieustannie wzbiera złość. Złość na swój los, na to, że coraz bardziej lubi nowe miejsce, w którym zamieszkała z bratem,
że zaczyna darzyć ciepłymi uczuciami Susan, która sie nimi opiekuje. Najbardziej jednak mierzi ją, że wszystko, co ma, namiastkę wolności jaką dane jej było liznąć, jest jedynie tymczasowe. Dziewczynka jest przekonana, że wojna się skończy, a ona z bratem zmuszeni będą do powrotu do Londynu o wyrodnej matki. Ta świadomość powstrzymuje ją przed cieszeniem się życiem, przed obdarzeniem zaufaniem i miłością miejsca i osób, które podświadomie zdołała już pokochać.

Powieść Kimberly Brubaker Bradley to wspaniały i wzruszający obraz ludzkiej przemiany. To historia strachu, który z każdym dniem przemienia się w nadzieję. To opowieść o tym jak ludzka psychika potrafi odbudować się po najgorszym kryzysie, jak można nauczyć się miłości i wzajemnego szacunku, wystarczy jedynie cierpliwość i zrozumienie.

Autorka idealnie ukazuje, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przede wszystkim w powieści uderza przewrotny obraz wojny. W większości publikacji wojna przedstawiana jest jako niemożebne okrucieństwo, wszak wielu ludzi podczas niej ucierpiało. Tutaj jednak jest ona szansą i dzięki niej Ada zdobyła upragnioną wolność. To spojrzenie na tak straszne wydarzenie zdecydowanie wyróżnia powieść wśród innych osadzonych w tym czasie akcji.

Wojna, która ocaliła mi życie to fenomenalna opowieść, która wywołuje masę emocji. Książka uwrażliwia na krzywdę, oburza, ale też ukazuje odrobina poświęcenia odmienia życie innych. Z czystym sumieniem przyznaję, że to najlepsza książka, jaką przeczytałam do tej pory w 2018 roku.

pokaż więcej

 
2018-08-16 21:19:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Pisarze i marketing, literatura i reklama. Brzmi jak antonimy? Nic bardziej mylnego. Sally Franson w swojej powieści Jak upolować pisarza? przedstawiła wizję, w której znani literaci mają tworzyć hasła promujące produkty, a kobietą, która ma ich do tego namówić jest główna bohaterka książki.

Casey Pendergast jest bezwględna i do celu dąży po przysłowiowych trupach. Idealne wpasowuje się w...
Pisarze i marketing, literatura i reklama. Brzmi jak antonimy? Nic bardziej mylnego. Sally Franson w swojej powieści Jak upolować pisarza? przedstawiła wizję, w której znani literaci mają tworzyć hasła promujące produkty, a kobietą, która ma ich do tego namówić jest główna bohaterka książki.

Casey Pendergast jest bezwględna i do celu dąży po przysłowiowych trupach. Idealne wpasowuje się w wizję typowego pracownika korporacji, skupionego na karierze i zarobkach. Kiedy jej szefowa wpada na pomysł, by do działań marketingowych ich agencji pozyskać znanych pisarzy i wybiera Casey, by ta przeprowadziła całą akcję, kobieta jest zachwycona. Bez skrupułów przystępuje do działania, nie wie jednak, że osoby, które napotka na swojej drodze zmienią jej postrzeganie codzienności.

Przyznam szczerze, że historia opisana przez Sally Franson niespecjalnie wpasowała się w mój gust. Przede wszystkim niczym mnie nie zaskoczyła i podczas jej lektury cały czas kołatało mi się po głowie, że gdzieś już coś podobnego czytałam.

Najmocniejszą stroną powieści jest jej główna bohaterka - Casey. Tak jak opisano na okładce, jest ona osobą bezwględną, którą ciężko polubić na początku, jeśli w ogóle. To kobieta o wielu obliczach, potrafiąca odnaleźć się w praktycznie każdej sytuacji. Jednak pod pozornie twardą skorupą kryje się krucha psychika, wrażliwa osoba, która tak jak wszyscy potrzebuje miłości i zrozumienia. Ciekawą przeciwwagą dla jej postaci jest jej przyjaciółka Susan, kobieta trzymająca się swoich ideałów, walcząca o spełnienie swoich marzeń. Susan nie goni za łatwym zarobkiem, oddaje się swoim pasjom.

Autorka w swojej powieści idealnie pokazała, że wszystko jest na sprzedaż, a większość jest w stanie zaprzedać duszę i swój wizerunek, byleby na koncie ujrzeć okrągła sumę. Kolejnym ważnym aspektem poruszonym przez autorkę jest kwestia hejtu i tego w jaki sposób może on uprzykrzyć życie.

Jak upolować pisarza to zabawna i ironiczna powieść lecz niestety jest to książka jakich wiele. Jeśli macie sentyment do powieści typu Diabeł ubiera się u Prady czy Seks w wielkim mieście to zdecydowanie historia dla was. W przeciwnym wypadku obawiam się, że tak jak mnie, książka nie będzie w stanie niczym zaskoczyć.

pokaż więcej

 
2018-08-09 08:25:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Jeśli macie dość kluchowatych głównych bohaterek, patrzących na świat cielęcymi oczami i marzących o tym, by ich codzienny nudny żywot odmienił przystojny, ulizany książę na białym koniu, to sięgnijcie po Złodzieja stulecia Gai Kołodziej. Już dawno nie spotkałam bohaterki z tak grande cojones jak ma Wiki i dawno nie czytałam książki młodzieżowej z tak zapartym tchem.

Wiktoria jest studentką...
Jeśli macie dość kluchowatych głównych bohaterek, patrzących na świat cielęcymi oczami i marzących o tym, by ich codzienny nudny żywot odmienił przystojny, ulizany książę na białym koniu, to sięgnijcie po Złodzieja stulecia Gai Kołodziej. Już dawno nie spotkałam bohaterki z tak grande cojones jak ma Wiki i dawno nie czytałam książki młodzieżowej z tak zapartym tchem.

Wiktoria jest studentką robotyki, w wolnych chwilach dorabia u wujka jako mechanik samochodowy. Do domu wchodzi przez okno, jest niezwykle błyskotliwa i potrafi robić cuda technologiczne, ale niespecjalnie odzwierciedlają to jej oceny. Poza tym, jej pięść poznali nie tylko bracia, ale też wiele osób, z którymi kiedykolwiek się spotkała. Dziewczyna charakteryzuje się bujną czupryną i raczej męskim wyglądem i zachowaniem. Ma dwie obsesje: Sylwestra, chłopaka z sąsiedztwa, w którym zakochała się w czasach gimnazjum oraz bezzapachowego złodzieja, na którego natknęła się kiedyś w środkach komunikacji miejskiej. Wiki jest osobą skupiającą się na danym celu, więc kiedy namierza trop złodzieja spotkanego przed laty, nie potrafi odpuścić. Dziewczyna nawet nie przypuszcza, co na nią czeka i jak bardzo zmieni się jej życie.

Gaja Kołodziej nie przestaje mnie zaskakiwać historiami jakie tworzy. W zeszłym roku zachwycił mnie Kalejdoskop wspomnień, który zakwalifikowałam jako jedną z najlepszych książek 2017 roku. (moją opinię możecie przeczytać tutaj: link). Tym razem autorka stworzyła powieść przeznaczoną docelowo dla młodszej grupy odbiorców. Muszę przyznać, że to książka, którą czyta się z zapartym tchem. Zawrotne tempo akcji trzyma w napięciu niemal do ostatniej strony, tajemnica goni tajemnicę, a na wierzch wychodzą zupełnie nieoczywiste fakty.

Przyznam, że od razu pokochałam Wiki - chłopczycę o gołębim sercu. Imponowała mi ona swoją wiedzą, odwagą i nieustępliwością. Mimo że w głównej mierze ukazana została męska strona jej natury, to także opisana została jej kobieca kruchość i wrażliwość. Pod pozornie twardą powłoką kryła się dziewczyna, która domagała się uczucia.

Nie tylko postać głównej bohaterki została świetnie skonstruowana. Fenomenalnie przedstawione zostały także postaci drugoplanowe: wujek Jacek, Tom, najlepsi przyjaciele Wiki, a także ich matka, z którą związanych zostało wiele zabawnych sytuacji. Brakowało mi jedynie głębszej charakterystyki tytułowego Złodzieja stulecia. Przewija się on na kartach powieści, wiadomo, że to geniusz i gra rolę Charliego posiadającego swoje aniołki, ale nie wiadomo o nim za dużo i w rzeczywistości sporadycznie występuje na kartach powieści.

Złodziej stulecia to pozycja wyróżniająca się wśród książek gatunku. To opowieść, która zachwyca światem przedstawionym i bohaterami. Bardzo żałuję, że tak mało się o niej mówi i cieszy mnie, że dane mi było ją przeczytać. Polcam z całego serca, nie tylko miłośnikom młodzieżówek

pokaż więcej

 
2018-07-29 22:39:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Hasło konflikt izraelsko-palestyński znane jest praktycznie każdemu. Niemal co roku można usłyszeć o rebeliach mających miejsce na terenie państw w niego zaangażowanych, dodatkowo kraje te uważane są za jedne z bardziej niebezpiecznych. Często jednak nie zwracamy wystarczającej uwagi na to, co dzieje na tamtym terenie, nie zdajemy sobie sprawy z podłoża demograficzno - historycznego tego... Hasło konflikt izraelsko-palestyński znane jest praktycznie każdemu. Niemal co roku można usłyszeć o rebeliach mających miejsce na terenie państw w niego zaangażowanych, dodatkowo kraje te uważane są za jedne z bardziej niebezpiecznych. Często jednak nie zwracamy wystarczającej uwagi na to, co dzieje na tamtym terenie, nie zdajemy sobie sprawy z podłoża demograficzno - historycznego tego konfliktu, a już w ogóle nie myślimy o tym, w jaki sposób wydarzenia te wpłynęły na życie przecietnego mieszkańca. Autorka głośnej powieści Drzewko migdałowe ukazuje w swojej nowej publikacji te wszystkie aspekty.

Bohaterami Oblubienicy morza są aż cztery osoby: Żydówka Sara, która wraz ojcem musi opuścić Rosję ze względu na prześladowani, Yousef, młody lekarz, Ameer, chłopiec geniusz o niesamowicie błyskotliwym umyśle, którego ogranicza jedynie jego pochodzenie oraz Rebeka, bogata dziewczyna boleśnie dowiadująca się o zbrodniach dokonanych przez jej pobratymców. Historie tych czterech różnych osób zostają splecione jedną nicią przeznaczenia. Na przekór wszystkiemu, na przekór ugruntowanym przekonaniom.

Oblubienica morza to przejmująca opowieść o stracie. Każdy z bohaterów utracił coś w swoim życiu. Sarze zabito matkę i wygnano ją z ojczyzny, Yousef utracił ukochaną, Ameer w pogoni za wykształceniem utracił najbliższych, a Rebeka wiarę w ludzi wśród których została wychowana. Konflikt izraelsko - palestyński ukazany został od zarania poprzez szeroki czas akcji powieści (od 1932 roku). Obrazowo została pokazana prawda historyczna i ukazane zostało jak nacja żydowska, uciśniona w czasie holokaustu, stała się prześladowcami Palestyńczyków i bezpardonowo odebrała im terytorium i dorobki całego życia. Opisane zostały masakry i okrucieństwo żydowskich żołnierzy, nie liczących się z żadnymi świętościami, mordujących bez mrugnięcia okiem niewinnych, w tym kobiety i dzieci.

Powieść tę czyta się z wypiekami na twarzy, z ciekawością i złością, niejednokrotnie pozostając emocjonalnie rozbitym. Wydarzenia z życia głównych bohaterów przeplatają się ze sobą i wzajemnie uzupełniają, jednak miałam wrażenie, że niektóre wątki są zbyt mocno niedopowiedziane, żeby nie powiedzieć, że po prostu zostały urwane. Ciężko stwierdzić, co było tego przyczyną, czy to kwestia dwojga autorów, którzy tę powieść napisali wspólnie i niedostatecznie przedyskutowali pewnie kwestie. Nie jest to jednak wielki mankament, bowiem z dalszego tekstu można wywnioskować to, czego niedopowiedziano.

Oblubienica morza to książka, która w przystępny sposób uświadamia czytelnika o konflikcie na Bliskim Wschodzie. To powieść ukazująca, że zawsze warto walczyć o swoje marzenia i nie poddawać się, nie liczyć z konwenansami, gdy w grę wchodzi miłość i szczęście.

pokaż więcej

 
2018-07-17 20:28:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

On, ona, zaskakujący związek, odrobina wiary i całe morze zazdrości. Nowa powieść Tarryn Fisher wydana nakładem wydawnictwa SQN tym razem opowiada historię romansu, który zaczął się bardzo nietypowo.

Yara jest kelnerką, uwielbia stare Cheetosy, nie wierzy w miłość, z nikim nie stworzyła stałego związku. David to muzyk szukający inspiracji. Kobiety zawsze się wokół niego kręciły, jednak żadna...
On, ona, zaskakujący związek, odrobina wiary i całe morze zazdrości. Nowa powieść Tarryn Fisher wydana nakładem wydawnictwa SQN tym razem opowiada historię romansu, który zaczął się bardzo nietypowo.

Yara jest kelnerką, uwielbia stare Cheetosy, nie wierzy w miłość, z nikim nie stworzyła stałego związku. David to muzyk szukający inspiracji. Kobiety zawsze się wokół niego kręciły, jednak żadna nie zagrzała na dłużej miejsca przy jego boku. Wszystko zmienia się, gdy ta dwójka się spotyka. Ich związek zaczyna się od drzazgi wbitej w palec. David zakochuje się w Yarze i dość nietypowo podczas pierwszego spotkania wyznaje jej, że ta zostanie jego żoną. Dziewczyna początkowo odrzuca jego zaloty, ale ostatecznie daje się przekonać i rozpoczyna swoją wspólną drogę z Davidem.

Historia Yary i Davida to opowieść o zazdrości, jej tragicznych skutkach. Główna bohaterka wie na co się pisze wchodząc w związek. Wie, jak wygląda życie piosenkarza, zdaje sobie sprawę, że będą się koło niego kręcić kobiety. Mimo wszystko nie umie sobie poradzić z zazdrością. David nie daje powodów do tego uczucia, ale Yara w każdej jego czynności doszukuje się zdrady, obsesyjnie szuka jej oznak. W idealne życie wkrada się nerwowość, ciągłe obwiniane i dopowiadanie sobie wydarzeń nie pomaga budować podwalin związku.

W Bogini niewiary przejaskrawione zostały uczucia Yary. Dziewczyna od początku nie wierzy, że kiedykolwiek spotka kogoś, kto ją pokocha, będzie chciał z nią spędzić całe życie. Na jej własne życzenie pomiędzy nią a Davidem zaczyna się psuć. Kobieta wręcz obsesyjnie zatraca się w swojej zazdrości. Jej musi być na wierzchu, jest niesamowicie małostkowa. Trudno się dziwić biorąc pod uwagę jej pochodzenie. Yara bowiem wychowała się w domu bez miłości, jej matka jej nie kochała, nigdy nie potrafiła okazać jej miłości, a nad dobro swojego dziecka przedkładała liczne związki z mężczyznami. Dziewczyna musiała się nawet sama utrzymywać. Yara nie potrafi uwierzyć w moc miłości, w to, że może być dla kogoś ważna, że ktoś nie potrafi bez niej żyć.

Bogini niewiary to dość nietypowy romans, zaskakujący dziwaczną relacją głównych bohaterów. Dodatkowo historię ich związku dane jest nam poznać z dwóch perspektyw, chociaż ta opisana przez Davida jest mocno okrojona. Nie ma tu wielkich wydarzeń, akcja nie gna na łeb na szyję, a powieść skupia się na sile uczuć, zarówno tych dobrych, jak i złych. To Tarryn Fisher w ugładzonym wydaniu, ale dalej przejaskrawiająca cechy swoich bohaterów. Polecam sprawdzić na własnej skórze, czy taka odsłona pisarstwa autorki również jest w stanie się podobać.

pokaż więcej

 
2018-07-10 22:21:19
Dodała cytat z książki: Ostre przedmioty
Depresja kojarzy się wszystkim z niebieskim, ale ja byłabym szczęśliwa mogąc się obudzić w intensywnie niebieskim krajobrazie. Depresja ma dla mnie żółty kolor moczu. Uprzykrzone bezkresne kilometry rzadkich szczyn.
 
2018-07-10 22:19:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Witajcie w Wind Gap, miasteczku które skrywa niejedną mroczną tajemnicę. Stąd pochodzi główna bohaterka i jednocześnie narratorka powieści Gillian Flynn Ostre przedmioty. Jak to w małych mieścinach bywa, ilość wariactw na metr kwadratowy jest znacznie wyższa niż w dużym mieście, a pod przykrywką porządnych obywateli prowadzących spokojnie życie, kryją się osoby o zaburzeniach, jakie nam się... Witajcie w Wind Gap, miasteczku które skrywa niejedną mroczną tajemnicę. Stąd pochodzi główna bohaterka i jednocześnie narratorka powieści Gillian Flynn Ostre przedmioty. Jak to w małych mieścinach bywa, ilość wariactw na metr kwadratowy jest znacznie wyższa niż w dużym mieście, a pod przykrywką porządnych obywateli prowadzących spokojnie życie, kryją się osoby o zaburzeniach, jakie nam się nie śniły. Czy Camille będzie w stanie udźwignąć psychicznie powrót do rodzinnego miasta?

W Wind Gap zostają zamordowane dwie dziewczynki, a praworządni obywatele miasta chwilowo wstrzymują oddech i zamykają swoje dzieci w domach. Ciała denatek pozbawione zostały zębów, potwierdzono, że obie dziewczynki zostały uduszone. Camille przeprowadza swoje dziennikarskie śledztwo, a w jej głowie coraz częściej pojawiają się obrazy z przeszłości, te o których wolałaby zapomnieć. Kobieta zatrzymuje się w domu swojej despotycznej matki i ojczyma, domu gdzie umarła jej siostra, a Camille zaczęła kaleczyć swoje ciało, ostrymi przedmiotami ryjąc słowa na swej skórze. To tam kobieta zachorowała na depresję, ten dom nigdy nie stanowił dla niej kwintesencji tego, co słowo dom powinno oznaczać. Mimo wszystko, Camille się nie poddaje i próbuje dociec prawdy, a jej teraźniejszość wypełniona zostaje wydarzeniami z przeszłości, by na światło dzienne wyszły najbardziej przerażajace fakty.

Gillian Flynn ma talent do tworzenia historii wymykających się wszelkim schematom i wyobrażeniom, a obrazoburcze sceny znajdują się niemal w każdym rozdziale. Autorka elektryzuje tym, co siedzi w głowach postaci. Camille, jak sama twierdzi, jest zdrowo popieprzona, co przejawia się poprzez samookaleczanie się. Dziewczyna uwielbia się ciąć, ryć na swoim ciele słowa, które później pulsują jej głowie, pojawiają się nagle, dają o sobie znać, parzą skórę na ciele bohaterki, gdy ta ulega skrajnym emocjom.

Niezwykle sugestywnie zbudowane zostały postaci z najbliższej rodziny Camille. Jej matka jest despotką i tyranką, rządzi miastem, chociaż na pierwszy rzut oka widać, że kobieta nie jest do końca zrównoważona psychicznie. Aż ciężko uwierzyć w bierność jej męża, w jego ślepe uwielbienie wobec tej kobiety. Nie lepsza jest przyrodnia siostra Camille - Amma. Dziewczynka ma 13 lat, a zachowuje się jak dorosła kobieta, tak też wygląda. Jest niezwykle okrutna. nie ma granic i rządzi miastem niczym jej matka, chociaż skupia się na swojej grupie wiekowej.

Ostre przedmioty to obraz patologii ukrywającej się w pięknych i wymuskanych szatach, skrywanej pod powierzchnią idealnego obrazu. To opowieść o depresji, jej przyczynach i konsekwencjach. Autorka poprzez misternie skonstruowaną i przyprawiającą o gęsią skórkę fabułę pokazała do czego może prowadzić brak miłości i zrozumienia, wsparcia ze strony najbliższych. Sugestywne obrazy i język i budują napięcie, ukazują brzydotę świata kreowanego na idealny i kruchość ludzkiej psychiki poprzez próbę sprostania nierealnym oczekiwaniom

"Depresja kojarzy się wszystkim z niebieskim, ale ja byłabym szczęśliwa mogąc się obudzić w intensywnie niebieskim krajobrazie. Depresja ma dla mnie żółty kolor moczu. Uprzykrzone bezkresne kilometry rzadkich szczyn. "

Książka autorstwa Gillian Flynn to wciągająca powieść, której nie sposób odłożyć choćby na chwilę. Wind Gap wciąga w swój zdegenerowany świat, zaskakująco przerażający i obezwładniający czytelnika mocnymi obrazami bez cenzury i takim też językiem. Ostre przedmioty jest historią, o której się myśli na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

www.atociwynalazek.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-06-24 18:13:28
Ma nowego znajomego: nieperfekcyjnie
 
Moja biblioteczka
1348 147 1365
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (34)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd