lexis 
Umiejętność czytania wiele lat temu otworzyła przede mną niedostępne wcześniej światy. Pozwoliła choć trochę zrozumieć rzeczywistość. Czytam, żeby zrozumieć coraz więcej.
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • No dno po prostu jest Polska
    No dno po prostu jest Polska
    Autor:
    Dlaczego Polacy się nienawidzą? Za co Polacy nie znoszą swojej ojczyzny i innych Polaków? Fatalną opinię o Polakach mieli Piłsudski i Dmowski, Norwid i Krasiński. Lista negatywnych cech przypis...
    czytelników: 277 | opinie: 19 | ocena: 6,93 (67 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-18 22:09:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, E-booki, Fascynujący świat, Łatwo dostępne
 
2018-08-18 21:23:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-booki, Łatwo dostępne, Zbrodnia i kara
 
2018-08-18 21:22:44
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Do kupienia, Inne światy, Tradycyjne
 
2018-08-18 21:22:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-booki, Łatwo dostępne, Życie
 
2018-08-15 18:05:17
Ma nowego znajomego: GrzegorzIgnacy
 
2018-08-15 18:05:00
Ma nowego znajomego: Katarzyna
 
2018-08-15 16:55:27
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Inne światy, Tradycyjne, Trzeba się postarać
Seria: Seria Retro
 
2018-08-15 16:54:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-booki, Inne światy, Łatwo dostępne
 
2018-08-15 16:54:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-booki, Inne światy, Łatwo dostępne
 
2018-08-15 16:53:46
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-booki, Łatwo dostępne, Życie
Autor:
 
2018-08-15 16:53:15
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Do kupienia, E-booki, Inne światy, Tradycyjne
Autor:
 
2018-08-13 20:07:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, E-booki, Fascynujący świat, Oczekujące w kolejce
Seria: Bieguny

Od wielu lat nurtuje mnie myśl żeby pójść do Santiago. Pieszo powędrować Camino. We własnym tempie i we własnym jedynie towarzystwie. Myśl to, na obecnym etapie życia, kompletnie nieracjonalna i bez szans na realizację, bo kto mi udzieli więcej niż dwóch tygodni urlopu naraz? Ale kiedyś, kto wie? Szczególnie, że Hiszpanię uwielbiam. Dlatego czasami coś na ten temat oglądam, czasami czytam,... Od wielu lat nurtuje mnie myśl żeby pójść do Santiago. Pieszo powędrować Camino. We własnym tempie i we własnym jedynie towarzystwie. Myśl to, na obecnym etapie życia, kompletnie nieracjonalna i bez szans na realizację, bo kto mi udzieli więcej niż dwóch tygodni urlopu naraz? Ale kiedyś, kto wie? Szczególnie, że Hiszpanię uwielbiam. Dlatego czasami coś na ten temat oglądam, czasami czytam, zbieram trochę informacji. Tym razem przyszedł czas na oczekująca w kolejce pozycję "Do Santiago. O pielgrzymach, Maurach, pluskwach i czerwonym winie".

Książka autorstwa młodego małżeństwa Emilii Sokolik i Szymona Sokolika to dość obszerna opowieść o podjętej przez nich przed kilkoma laty wyprawie Szlakiem Świętego Jakuba. Z racji tego, że to swoisty pamiętnik albo wspomnienie drogi, to lektura mocno subiektywna, oparta na doświadczeniach tych konkretnych pielgrzymów. Autorzy podkreślają wyraźnie, że każdy ma własną drogę, że każdy przezywa ją na swój sposób i nie ma tu uniwersalnych recept, jak wędrówka powinna wyglądać. Jednocześnie, pomimo, że autorzy to praktykujący katolicy, nie zamykają się na inne sposoby przeżywania duchowości, podkreślając, że droga jest dla wszystkich, także dla tych, którzy wierzą inaczej albo nie wierzą i po prostu poszukują odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Piszą o ekumeniczności drogi, o jej ludzkim bogactwie, o wartości doświadczeń. Ale też o znoju i monotonii marszu, upale, deszczu, bolących nogach i poszukiwaniu miejsc noclegowych. Nie ukrywają, ze pielgrzymowanie do Santiago to nieraz krew pot i łzy, a o przeżycia duchowe trudno, kiedy jest się permanentnie zmęczonym i głodnym. Nie epatują zresztą przesadnie duchowością, skupiając się na praktycznych aspektach wędrówki. Z racji własnych doświadczeń z różnego rodzaju pieszymi wyprawami ich doświadczenia są mi bardzo bliskie.

Poszczególne rozdziały dotyczą kolejnych dni marszu. Poprzedzają je mapki trasy przewidzianej na dany dzień z zaznaczonymi miejscowościami oraz ukształtowaniem terenu. Autorzy dorzucają do tego historię niektórych miejscowości, budowli, lokalne anegdoty i legendy. W ten sposób ich droga splata się nierozłącznie z drogą tych, którzy pielgrzymowali przed nimi i którzy dziś o pielgrzymów dbają. A my dowiadujemy się nieco o Hiszpanii i o historii Camino.

Pomimo sporej objętości (w e-booku) "Do Santiago..." czytało mi się szybko i łatwo. Książka wciąga, jest napisana lekko, to niezła lektura na lato. Nie wiem natomiast czy przypadnie do gustu osobom zupełnie tą tematyką nie zainteresowanym.

pokaż więcej

 
2018-08-13 20:06:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Do kupienia, E-booki, Zbrodnia i kara

"Dzieciobójczynie" to lektura trudna. Nie ze względu na sposób napisania, ale ze względu na tematykę. Bo zabójstwa dzieci należą do najbardziej przerażających, odstręczających, obrzydliwych zbrodni. W książce Przemysława Słowińskiego i Bogdana Lacha nacisk położono jednak przede wszystkim na sylwetki sprawczyń - kobiet, które zabiły dzieci.

Określenie "dzieciobójczyni" kojarzy się nam przede...
"Dzieciobójczynie" to lektura trudna. Nie ze względu na sposób napisania, ale ze względu na tematykę. Bo zabójstwa dzieci należą do najbardziej przerażających, odstręczających, obrzydliwych zbrodni. W książce Przemysława Słowińskiego i Bogdana Lacha nacisk położono jednak przede wszystkim na sylwetki sprawczyń - kobiet, które zabiły dzieci.

Określenie "dzieciobójczyni" kojarzy się nam przede wszystkim z matkami, które zabiły własne dzieci, najczęściej noworodki. W książce pojęcie to rozumiane jest o wiele szerzej. Dzieciobójczyniami autorzy nazywają wszystkie kobiety, których ofiara padły dzieci, niezależnie od ich pokrewieństwa oraz wieku. Skupiają się, w ujęciu chronologicznym, zarówno na przypadkach z Polski, jak i z innych krajów. Wśród spraw, które opisują, są zarówno te głośne, znane z mediów, jak i zupełnie nieznane opinii publicznej. Każdy rozdział dotyczy jednej sprawczyni. Autorzy nie epatują zbrodnią (co im się chwali), nie skupiają się na drastycznych opisach, nie szokują. Starają się natomiast (z różnym skutkiem) zachować pewien dystans do spraw, o których piszą. Usiłują również naświetlić szerszy kontekst działania każdej ze sprawczyń, jej pochodzenie, losy, środowisko życia, relacje rodzinne czy społeczne. Wszystko, co mogło doprowadzić do tragedii. Na końcu każdego rozdziału znajduje się komentarz do sprawy autorstwa policyjnego profilera, który z punktu widzenia psychologii próbuje wyjaśniać motywy działania dzieciobójczyń.

A jednak pomimo poruszającej i przerażającej tematyki mam poczucie, że w książce czegoś zabrakło, że pozostawia pewien niedosyt. Na pewno nie chodzi tu o brak drastycznych opisów, tych powinno być jak najmniej. Być może to kwestia dość oględnego potraktowania zagadnienia i raczej zwięzłych komentarzy profilera. Może zabrakło pogłębienia tematu, a może sprawia to nie do końca dobra warstwa językowa, ale mam poczucie, że tę książkę można było napisać nieco lepiej.

Na koniec, niestety, spory minus – jeden z autorów wyraźnie ujawnił swoje poglądy, także społeczno - polityczne, bez jakiegokolwiek uzasadnienia podyktowanego opisywanymi zagadnieniami. Wyszło trochę nachalnie, a tego w literaturze faktu zdecydowanie nie lubię i dlatego odejmuję jedną gwiazdkę.

pokaż więcej

 
2018-08-13 20:05:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Do kupienia, E-booki, Życie

Wychowałam się na piosenkach zespołu Hey i wokalu Katarzyny Nosowskiej, a zbiorowe odśpiewanie "Teksańskiego" było nieodłącznym elementem moich szkolnych dyskotek. Dlatego z przyjemnością czytałam felietony artystki w prasie kobiecej i z nie mniejszą przyjemnością śledziłam jej krótkie filmiki na Instagramie. Nic więc dziwnego, że sięgnęłam po "A ja żem jej powiedziała..." Trochę z... Wychowałam się na piosenkach zespołu Hey i wokalu Katarzyny Nosowskiej, a zbiorowe odśpiewanie "Teksańskiego" było nieodłącznym elementem moich szkolnych dyskotek. Dlatego z przyjemnością czytałam felietony artystki w prasie kobiecej i z nie mniejszą przyjemnością śledziłam jej krótkie filmiki na Instagramie. Nic więc dziwnego, że sięgnęłam po "A ja żem jej powiedziała..." Trochę z sentymentu, trochę z ciekawości, co o życiu może powiedzieć mi kolejna gwiazda.

I owszem, Katarzyna Nosowska Ameryki nie odkrywa. Pisze o rzeczach niby oczywistych ale takich, o których czasami warto sobie przypomnieć. O kobiecych bolączkach, o dojrzewaniu do bycia sobą, o własnej niedoskonałości. I przede wszystkim, uczy dystansu. Tego wielkiego nieobecnego ostatnich lat w naszym życiu społecznym i naszej codzienności.

Debiutancka książka Katarzyny Nosowskiej ujęła mnie właśnie brakiem zadęcia, śmiertelnej powagi, sztywnych form. Autorka nie głosi ex cathedra prawd objawionych. Po prostu z uśmiechem i czułością opowiada o sobie i świecie. A w jej historii można niekiedy odnaleźć własną.

Poszczególne rozdziały stanowią rozwinięcie krótkich internetowych wypowiedzi artystki. W skondensowanej formie autorka zamknęła trochę swoich obserwacji, trochę przemyśleń, trochę dobrych rad. Czasami można parsknąć śmiechem, czasami westchnąć "też tak mam", czasami się zamyślić. Do niektórych tekstów pewnie jeszcze nieraz wrócę.

"A ja żem jej powiedziała..." to lekka, przyjemna, ale raczej kobieca lektura, doskonała na lato. Natomiast większość poruszanych w niej tematów mężczyznom będzie raczej obca.

Zamierzałam dać sześć gwiazdek, ale lubię panią Katarzynę, a i sentyment do czasów młodości zrobił swoje, więc dorzuciłam jedną więcej.

pokaż więcej

 
2018-08-12 18:00:01
Ma nowego znajomego: kris81CK
 
Moja biblioteczka
1450 134 6590
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (84)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (136)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd