PokójGeeka 
https://pokojgeeka.blogspot.com, , https://www.facebook.com/Pok%C3%B3j-Geeka-358958288030986
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Ania z Zielonego Wzgórza. Wydanie zbiorcze
    Ania z Zielonego Wzgórza. Wydanie zbiorcze
    Autor:
    Bohaterką cyklu jest Anna Shirley, rudowłosa, obdarzona niesamowitą wyobraźnią dziewczyna. W pierwszej części autorka przedstawia nam perypetie 11-letniej Ani przybywającej z sierocińca na Zielone Wzg...
    czytelników: 328 | opinie: 9 | ocena: 7,98 (123 głosy)
  • Diabeł na wieży
    Diabeł na wieży
    Autor:
    Zbiór sześciu nastrojowych opowiadań, które łączy osoba tajemniczego Domenica Jordana. Z zawodu medyk, z zamiłowania – tropiciel magii, zagadek i spraw nierozwiązanych. Wciągające i mroczne kryminalne...
    czytelników: 1745 | opinie: 76 | ocena: 6,72 (849 głosów) | inne wydania: 2
  • Harry Potter i Komnata Tajemnic
    Harry Potter i Komnata Tajemnic
    Autor:
    Po znakomitym przyjęciu ilustrowanej wersji „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego” przyszedł czas na kolejną odsłonę przygód młodego czarodzieja z ilustracjami Jima Kaya. W Hogwarcie niczego n...
    czytelników: 1970 | opinie: 60 | ocena: 8,51 (946 głosów) | inne wydania: 1
  • Mistrz i Małgorzata
    Mistrz i Małgorzata
    Autor:
    Nowy przekład najważniejszej powieści XX wieku! „Mistrz i Małgorzata” to znakomite wielopłaszczyznowe dzieło rosyjskiego pisarza Michaiła Bułhakowa, które weszło na stałe do kanonu literatury świat...
    czytelników: 70612 | opinie: 2422 | ocena: 8,41 (40940 głosów) | inne wydania: 48
  • Wojny konsolowe
    Wojny konsolowe
    Autor:
    Fascynujący thriller korporacyjny o historii konfliktu, który na zawsze odmienił przemysł gier wideo. W 1990 roku rynek gier wideo należał do Nintendo. Sega była słabnącą firmą z wielkimi aspiracjam...
    czytelników: 422 | opinie: 24 | ocena: 7,29 (139 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-06-15 09:46:28
Ma nowego znajomego: Danuta Karolkiewicz
 
2019-06-14 20:39:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Zapraszamy na bloga: https://pokojgeeka.blogspot.com/2019/06/polska-odwraca-oczy-justyna-kopinska.html

„Polska odwraca oczy” Justyny Kopińskiej długo czekała w mojej biblioteczce na swoją kolej. Wiedziałam, że to książka, którą obowiązkowo przeczytam. Kwestią czasu było sięgnięcie po ten zbiór reportaży. Znałam opinie, wiedziałam, że warto, ale bałam się swojej reakcji. Obawiałam się mojego...
Zapraszamy na bloga: https://pokojgeeka.blogspot.com/2019/06/polska-odwraca-oczy-justyna-kopinska.html

„Polska odwraca oczy” Justyny Kopińskiej długo czekała w mojej biblioteczce na swoją kolej. Wiedziałam, że to książka, którą obowiązkowo przeczytam. Kwestią czasu było sięgnięcie po ten zbiór reportaży. Znałam opinie, wiedziałam, że warto, ale bałam się swojej reakcji. Obawiałam się mojego zaangażowania. Przyznaję, na długo pozostanę wstrząśnięta mocą słów, które właśnie do mnie powoli docierają.

„Nie wiadomo, kim obecnie byłyby te dzieci. Może wyrosłyby na zabójców lub złodziei. Kto włóczy się samotnie przy rzece w wieku kilkunastu lat?”.
Wstęp i mocne uderzenie – nigdy jeszcze niepublikowana rozmowa z żoną Mariusza Trynkiewicza. Każda z zawartych tutaj historii ma ogromną siłę rażenia, jednak ta plasuje się w czołówce tych szokujących. Chciałam w tym momencie odłożyć w kąt książkę, dać ją mężowi do przeczytania! „Opowiesz mi co i jak, ja wolę posłuchać”. Czytałam jednak dalej, z wypiekami na policzkach.

„Kontrola zastała w izolatce chłopca, który był unieruchomiony przez 1871 godzin”.
Czytając, chorowałam ze strachu. Przechodziłam korytarzami Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim i nie mogłam uwierzyć w to, co czyniła ordynator Anna M. Dodatkowo ten oszczędny tryb narracji jeszcze bardziej nasycał moje emocje.

„Nieśmiertelność chrabąszczy” to dawka przerażenia ze sporą ilością wzruszeń. To broń palna, która na długo pozostanie w pamięci. Pani Justyna Kopińska niemal każdym słowem zmusza czytelnika do refleksji. Patrzysz za siebie, analizujesz teraźniejszość i przed siebie, myśląc, dlaczego tak wiele z tych tragedii dzieje się tuż obok nas. W tych wszystkich załamaniach czyjegoś świata jest milczenie, brak empatii i brak człowieczeństwa. To wizja naprawdę trudna do zaakceptowania.

„Policjant: - W związku z przymusem podciągania statystyk najbardziej niebezpiecznych przestępców traktujemy najłagodniej”.
Ostatnio oglądałam kolejny sezon serialu „Czarne lustro”, gdzie ewidentnie podkreśla się, jak ogromny wpływ ma na nasze społeczeństwo rozwój technologii. Mam wrażenie, że łączy się z tym bezustanne, ślepe i chore skupienie na statystykach, słupkach, osiągnięciach i progresach. Czym będziemy za dziesięć, dwadzieścia lat? Skupiając się na tych pustych dobrach, na pewno chorymi i przesiąkniętymi znieczulicą potworami.

„Lekarze powiedzieli mojej żonie wprost: będzie jak roślina”.
To drugie miejsce w czołówce tych, które najbardziej dotknęły moje serce. Nie jestem w stanie określić emocji, które czułam, czytając ten fragment. Sami musicie się przekonać. Dajcie znać, jeśli poznacie „Beethovena z Murzasichla”.

„Sąd ustalił, że podwładni płacili prezydentowi, ale uznał, że nie jest to dowód na jego korupcję”. „Sąd w Opolu wypuścił na warunkowe zwolnienie czterokrotnego mordercę Adama Webera. Po sześciu miesiącach został on zatrzymany i oskarżony o gwałt i grożenie śmiercią”.
O tym powinno się mówić głośniej, powszechniej i bezustannie. Powinno się to tępić! Ujawniajmy codziennie brud i dramaty Polaków w Polsce XXI wieku, może wtedy opamiętamy się. Ukazana tutaj ludzka bezsilność i mechanizm skorumpowanej władzy przerażają.

„Karmel”, „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”, „Grzech śmiertelny” skłoniły mnie do zakupu książki „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Jeśli dam radę ją przeczytać, na pewno dam znać, co czułam przy lekturze. Te trzy historie to lektura obowiązkowa. Coś co wbija w fotel. Coś, o czym zaczęłam czytać szerzej z prawdziwym przerażeniem w oczach.

Cały ten poplątany i zagubiony świat tworzymy my sami. To ludzie, ludziom gotują taki los. Osamotnienie jednostek to problem globalny. Mimo tak ogromnej machiny środków przekazu, komunikatorów, telefonów, budzimy się sami. Samotność ma teraz większy wydźwięk niż kiedykolwiek wcześniej. „Może czytała komentarze w Internecie i wzięła większą ilość tabletek, aby nie myśleć”. Odpowiedzi brak. To tylko domysły.

Trzecie miejsce w czołówce przypadło „Spotkaniu z Szatanem”. Nie mogę przestać myśleć o tym, jak wiele osób, które nas otaczają, może mieć swój własny świat. Niby uśmiechnięci, niby pomocni i oddani. Gdzieś ta maska pozorów wysuwa się na prowadzenie. Kim jesteśmy my, kim są ludzie, którzy otaczają nas na co dzień? Jak słaba jest nasza psychika? Jak wiele zagrożeń niesie ze sobą zwykły człowiek, który codziennie zmaga się z osobistą tragedią? Czemu brakuje pomocy? Na równi plasuje się historia Elbląga, który odwraca oczy. Jestem za słaba na takie książki. Czuję ogromny niepokój po lekturze. „Policjantka pytała, czy na pewno sama tego nie chciałam. Sugerowała, ze zmyślam. Ona krzyczałaby głośniej i pobiłaby gwałciciela” – chyba nie muszę dodawać komentarza. Te słowa sieją popłoch.

Pragnę w tej recenzji podziękować Pani Justynie Kopińskiej. European Press Prize, nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego, wyróżnienie im. Andrzeja Woyciechowskiego, nagroda im. Teresy Torańskiej i Grand Press to niesamowite osiągnięcia. Myślę jednak, że największym z możliwych odznaczeń będzie fakt, że my wszyscy – Polacy, sięgniemy po książkę tej wybitnej dziennikarki.

pokaż więcej

 
2019-06-13 21:28:40
Ma nowego znajomego: betsy
 
2019-06-12 22:51:46
Ma nowego znajomego: Amel V
 
2019-06-12 10:52:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zapraszamy na bloga: https://pokojgeeka.blogspot.com/2019/06/zawod-poozna-zapiski-z-dyzurow-leah.html

„W chwili, w której to czytacie, mam już za sobą o wiele więcej tych podróży do domu i z powrotem. Wielokrotnie układałam w głowie treść wypowiedzenia, ale nigdy nie przeniosłam jej na papier. Praca wciąż wyciska ze mnie wszystko, co najlepsze: energię, współczucie, czasem nawet resztki...
Zapraszamy na bloga: https://pokojgeeka.blogspot.com/2019/06/zawod-poozna-zapiski-z-dyzurow-leah.html

„W chwili, w której to czytacie, mam już za sobą o wiele więcej tych podróży do domu i z powrotem. Wielokrotnie układałam w głowie treść wypowiedzenia, ale nigdy nie przeniosłam jej na papier. Praca wciąż wyciska ze mnie wszystko, co najlepsze: energię, współczucie, czasem nawet resztki zdrowia. I wciąż pokazuje mi, jak niezwykły potrafi być człowiek: śmiały, fantastyczny, nieulękły i nieugięty w obliczu bólu i straty. Kobiety, którymi się opiekowałam, nauczyły mnie, co znaczy obdarzać miłością i tę miłość przyjmować, przezwyciężyć niewyobrażalne przeciwności losu, a czasem również z godnością przyjąć porażkę. Właśnie dlatego wracam. Wciąż pracuję jako położna i w głębi ducha nigdy nie przestanę nią być”.

Każdy zawód ma dwie strony medalu – to, jak widzą nas inni i to, jak obowiązki, które wykonujemy analizujemy my sami. „Kij ma dwa końce”,” prawda zawsze leży pośrodku”, w tym wypadku, według mnie, tracą swoją rację bytu. Zawód położnej jest zdecydowanie niedoceniany, źle odbierany i powinno się to zmienić – natychmiastowo! Nie, nie jestem położną, mówię to, jako laik w tym temacie. Wyrażam jednak swoje zdanie, a przeczytana przeze mnie książka, napisana przez Leah Hazard, jeszcze bardziej utwierdza mnie w moich przekonaniach.

„Zawód położna. Zapiski z dyżurów” to żywy opis doświadczenia związanego z tym trudnym zawodem. Leah Hazard stara się, i dobrze jej to wychodzi, przekazać nam wszystkie blaski i cienie powiązane z bezustannym przebywaniem na oddziale położniczym. Z ogromnym profesjonalizmem i jeszcze większą dawką emocji i wzruszeń przechodzimy przez Jej ścieżkę kariery, by choć w minimalny sposób zrozumieć jak wielkim wyzwaniem energetycznym jest ten zawód. Jeśli angażujesz się całym sercem i sobą, w to, co robisz, to zrozumiesz tę kobietę i będziesz kibicować jej na każdej stronie książki. Co więcej, po lekturze, chciałabym poznać Ją osobiście. To inspirująca matka dwójki dzieci, która swój rozwój zawodowy traktuje naprawdę poważnie i odpowiedzialnie. W książce znajdziecie ogromną ilość interesujących historii, poznacie spory wachlarz sytuacji, o których nigdy nawet nie myśleliście. Ciężarne nastolatki, wcześniaki urodzone na granicy przeżywalności, ofiary handlu ludźmi to mały przedsmak tego, z czym zmaga się świat położnych. To praca, gdzie emocje są na porządku dziennym, a spokój i komfort odeszły na stałe do lamusa. Gdzieś między jednym porodem, a drugim, między jednym problemem, który goni problem kolejny, między decyzjami, które mrożą krew w żyłach i myślami, które zawsze opierają się na fundamencie ludzkiego życia, ulokowane są właśnie położone. W tym całym bałaganie, muszą wykazywać się profesjonalizmem, bezustannym poczuciem humoru, przeogromną empatią. Pamiętajmy jednak, że to tylko ludzie, którzy przeżywają swój zawód równie mocno, ratując innych na granicy swojego wyczerpania. Myślicie, że przesadzam? Że zbyt mocno stoję po stronie kobiet pracujących na tym oddziale, gdzie codziennie rodzą się nowe istoty? Możliwe, jednak podkreślam, uważam, że zawód ten jest niedoceniony.

Polecam książkę każdemu, kto pragnie wgłębić się bardziej w tematykę zawodu położnej. Polecam ją również osobom, które chcą się wzruszyć, bo większość historii tu zawartych naprawdę wyciska łzy.

pokaż więcej

 
2019-06-11 13:44:33
Ma nowego znajomego: Emory84
 
2019-06-10 20:56:35
Ma nowego znajomego: Aleksandra
 
2019-06-10 18:21:34
Ma nowego znajomego: K-czyta
 
2019-06-10 16:07:05
Ma nowego znajomego: Łokieć_Pana_D
 
2019-06-08 14:15:44
Ma nowego znajomego: PABLOPAN
 
2019-06-08 08:30:07
Ma nowego znajomego: Paulina
 
2019-06-07 23:15:03
Ma nowego znajomego: Koronczarka
 
2019-06-07 21:33:01
Ma nowego znajomego: Maria
 
2019-06-07 21:26:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Uwielbiam sięgać po polską literaturę. Wspieram ją z całego serca, wierząc, że dotrze ona do sporego grona czytelników. Nie musimy szukać daleko, by znaleźć perełki w książkowym świecie. Zupełnym przypadkiem trafiłam na dzieło Pani Nadii Szagdaj. Ten zupełny przypadek uważam za cudowny początek przygody związanej z twórczością tej autorki. Po świetnym „To nie jest amerykański film” nie... Uwielbiam sięgać po polską literaturę. Wspieram ją z całego serca, wierząc, że dotrze ona do sporego grona czytelników. Nie musimy szukać daleko, by znaleźć perełki w książkowym świecie. Zupełnym przypadkiem trafiłam na dzieło Pani Nadii Szagdaj. Ten zupełny przypadek uważam za cudowny początek przygody związanej z twórczością tej autorki. Po świetnym „To nie jest amerykański film” nie wyobrażam sobie przejść obojętnie wobec innych dzieł tej wszechstronnie uzdolnionej pisarki. Doceniam ludzi, którzy z pasją przechodzą przez swoje życie. Wiolonczelistka i śpiewaczka operowa też może pisać świetne kryminały i thrillery. Już zacieram rączki na serię z Klarą Schulz.

Skupmy się jednak na przeczytanej przeze mnie książce. Poszło szybko, strona za stroną, ponieważ historia była naprawdę niesamowicie absorbująca. Wchodzimy w świat pozornie normalnej i poukładanej rodziny. Spokój zaburza porwanie jednego z jej członków – matki Oliwii i Witka. Teresa w dziwnych okolicznościach wyrywa się z rąk porywaczy i milczy. Zamyka się w sobie, nie chce zeznawać, odcina się od swoich bliskich, żyje w swoim świecie wyobrażeń. Jak okazuje się z czasem kontakty pomiędzy dziećmi a matką wiszą na włosku. Pozorny spokój rozpada się na wiele kawałków. Nikt nie potrafi zrozumieć czemu mimo żądania okupu, porywacze nagle zmienili zdanie. Policja również rozkłada ręce, mimo wielu prób współpracy z poszkodowaną kobietą. Czy milczy dlatego, że spotkało ją coś ostrego, brutalnego i nieprzewidywalnego? Tutaj rozpoczyna się seria tajemniczych wątków. To one są ogromnym plusem tej książki. Do samego końca nie wiadomo kto stoi po jakiej stronie i gdzie tkwi źródło prawdy. Każdy wątek to nowy znak zapytania. Każda postać posiada jasną i ciemną stronę swojego charakteru. Książka skupia się głównie na Oliwii, która próbuje nakłonić matkę do współpracy, obawiając się o siebie i całą rodzinę. Okazuje się, że jej obawy są zasadne. Wszystkim grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Zwroty akcji zaczynają wysuwać się na prowadzenie. Świat wykreowany przez Nadię Szagdaj wciąga. W wielu momentach zastanawiałam się, czy to ja za bardzo nie analizuję każdego z przedstawionych tropów. Nie mogłam się jednak powstrzymać, bo na tacy uzyskałam postaci, których psychologia, obłęd i szaleństwo wciągnęły mnie do swojego świata. Milion zakończeń w głowie i na końcu druzgocąca porażka – moja oczywiście – gdyż zakończenie wbiło mnie w fotel. Ustalone przez pisarkę reguły gry całkowicie mnie zaskoczyły, co uwielbiam w książkach. To nie banał, to historia o świetnym ciągu przyczynowo-skutkowym z ogromną ilością logicznych niespodzianek. Niby banalne „nikt, nie jest tym, za kogo się podaje”, a jak dobrze skonstruowane i idealnie dobrane w szczegółach! Myślę, że ktoś z branży serialowej, filmowej, powinien zainteresować się tym dziełem!

Czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie!

pokaż więcej

 
2019-06-06 21:19:24
Ma nowego znajomego: Liliana Malec
 
Moja biblioteczka
582 72 2317
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (182)

Ulubieni autorzy (44)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd