Maynard 
jacthulhu.pl
Jako typowy śniący na jawie (nie mylić z wyspą) moje główne zainteresowania książkowe to ogólnie rozumiana fantastyka. Oczywiście przeważa tu literatura stricte fantasy, ale nie gardzę wszystkimi subgatunkami gatunku oraz rozgałęzieniami rozgałęzień. Jedynie za S-f nie przepadam ponieważ rozkłada mnie na łopatki nomenklatura owego gatunku (wolę oglądać roboty niż o nich czytać), jednakże powoli przekonuję się również do tej, jakże ważnej, gałęzi fantastyki. Z fantasy łączy się oczywiście Średniowiecze i o nim również lubię czytać. Do tego dochodzi jeszcze powieść z kluczem czyli Eco i jego pochodni, klasyka. Uwielbiam również wszystko co przeznaczone jest dla wymagającego i inteligentnego czytelnika. To co najbardziej kręci mnie w literaturze to odniesienia do popkultury, zabawa z czytelnikiem, symbolizm oraz mruganie w stronę odbiorcy. Lubię się czasem pogłowić nad książką ale zdecydowanie jednak wolę oderwać się od rzeczywistości nad jakimś Tolkienem, Sapkiem lub Eddingsem, co i Wam moi Drodzy polecam. Motto: "Life is something that everyone should try at least once."
36 lat, mężczyzna, Sochaczew, status: Czytelnik, dodał: 10 książek, ostatnio widziany 45 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-14 08:17:51

Wreszcie na naszym rynku zaczęto hołdować idei omnibusów na szerszą skalę. Wreszcie możemy poznać dogłębnie prozę pomijanego i deprecjonowanego mistrza Ellisona. Wreszcie trafia w ręce czytelników tak obszerny przekrój twórczości autora.

Ellison mówi o swoich utworach "opowiadania Harlana Ellisona", więc szufladkowanie ich do science-fiction czy fantastyki ogólnie rozumianej jako fantastyka...
Wreszcie na naszym rynku zaczęto hołdować idei omnibusów na szerszą skalę. Wreszcie możemy poznać dogłębnie prozę pomijanego i deprecjonowanego mistrza Ellisona. Wreszcie trafia w ręce czytelników tak obszerny przekrój twórczości autora.

Ellison mówi o swoich utworach "opowiadania Harlana Ellisona", więc szufladkowanie ich do science-fiction czy fantastyki ogólnie rozumianej jako fantastyka to strzał w kolano z obrzyna oberzniętego piłą literackiej arogancji. Harlan pisał o tym co mu w duszy gra w sposób iście mistrzowski i iście subiektywny raz kryjąc swoje pomysły za woalem fikcji raz "waląc z grubej rury" felietonem czy reportażem. Tak więc, pisząc na okładce polskiego wydania: "najważniejsza premiera fantastyczna ostatnich lat!" wydawca zagrał na nosie fanom robotów i magicznych mieczy.

Czym więc jest "To co najlepsze"?.
"To co najlepsze" jest tomem zebranych "dzieł" Ellisona, zredagowanych przez i opatrzonych komentarzami Terry'ego Dowlinga. Omnibus niniejszy jest przekrojem przez twórczość autora z uwzględnieniem różnorodności jej form. W tomie pierwszym zbioru znajdziemy więc: pierwsze, debiutanckie opowiadania, opowieści o strachu, miłości, technice i przyszłości, felietony autobiograficzne, reportaże, opowiadania obyczajowe i humorystyczne a nawet listy do redakcji czasopism czy prace konkursowe Ellisona.
Samej fantastyki na 690 stronach znajdziemy może 40%.
Styl i formy prezentowanych miniatur zmieniają się, tym samym każdy znajdzie w książce coś dla siebie. Niektóre tematy można pominąć, do niektórych wrócić raz jeszcze.

Mnie osobiście najbardziej spodobały się:
- "Kapsuła ratunkowa"
- "Instynkt wielkich artystów"
- "Modlitwa za niczyjego wroga"
- "Odsiadka"
- "Graal"
- "Nie mam ust, a muszę krzyczeć"
- "Skowyt katowanych psów"
- "Erotofobia"
- "Mama"
- "Valerie"
oraz wszystkie opowiadania z podrozdziału "Technologia Rokoko"

Nie wiem czy to dużo czy mało jak na takiego "molocha" ale z pewnością twórczość Ellisona trzeba znać, mam tylko nadzieję, że w drugim tomie znajdziemy więcej prozy i beletrystyki a mniej felietonów i opowiadań autobiograficznych.

pokaż więcej

 
2018-08-11 14:37:54
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-08 08:06:20

Z twórczością autora zetknąłem się po raz pierwszy siedem lat temu, czytając wydany w 2011 roku zbiór "Demon ruchu" z rozpędzoną lokomotywą na okładce. Przyznam się szczerze że przeczytałem go równie ekspresowo a zapomniałem o nim jeszcze szybciej, nie doceniając w pełni kunsztu "polskiego Poego" (pewnie "na warsztacie" miałem wtedy "Czarną Kompanię" Cooka albo inną "Belgariadę").

Teraz, gdy...
Z twórczością autora zetknąłem się po raz pierwszy siedem lat temu, czytając wydany w 2011 roku zbiór "Demon ruchu" z rozpędzoną lokomotywą na okładce. Przyznam się szczerze że przeczytałem go równie ekspresowo a zapomniałem o nim jeszcze szybciej, nie doceniając w pełni kunsztu "polskiego Poego" (pewnie "na warsztacie" miałem wtedy "Czarną Kompanię" Cooka albo inną "Belgariadę").

Teraz, gdy tylko usłyszałem o kolejnym "odkurzaniu" Grabińskiego, od razu zaczaiłem się na nową edycję opowiadań mistrza, tym razem grubszą i w dodatku ilustrowaną.

"Muzeum dusz czyśćcowych" to zbiór nowel Grabińskiego, ułożonych chronologicznie, opatrzonych notką z którego oryginalnego wydania pochodzą (z pominięciem debiutanckiego i nieuznawanego za kanon "Z wyjątków. W pomrokach wiary"). Co więcej, książka zawiera prawie kompletne tomy: "Demona ruchu", "Księgi ognia" i "Szalonego pątnika" oraz wyczerpujące posłowie Macieja Płazy, który opowiadania do vesperowego wydania wybrał i opisał.

Posłowie to kompletna recenzja, streszczenie i zarys biograficzny w jednym. Po skończonej lekturze trzeba je przeczytać, zawiera wszystko to o czym chciałbym (tak jak każdy usatysfakcjonowany czytelnik) teraz napisać.

Grabiński to: autor niesamowity, plastyczny językowo, piękny polszczyzną dawną i nieużywaną, fantasta niedoceniany, czasem trącący myszką spirytysta, czasem futurystyczny racjonalizator, zainspirowany i inspirujący, po prostu perła międzywojennej literatury polskiej, kiedyś rzucona między wieprze teraz słusznie opiewana, czytana i doceniona.

Na koniec lista osobista, TOP TEN, jakżeby inaczej:

10. Muzeum dusz czyśćcowych - ciekawe fabularnie, motyw gabinetu kuriozów w formie wypalonych przez duchy płomiennych znaków oraz duchowej klątwy po latach.
9. Kochanka Szamoty - świetne stylistycznie opowiadanie w formie pamiętnika, trochę przewidywalne ale nadal bardzo dobre.
8. Smoluch - widmo katastrof in corporae, taki Człowiek-ćma międzywojnia. Super!
7. Dziedzina - motywy jak z Lovecrafta. Omamy, rytułał i potwór na finał.
6. Fałszywy alarm - tajemnice i zagadki a do tego nastrój oczekiwania na najgorsze.
5. Biały wyrak - "Z archiwum X" w wydaniu międzywojennego kominiarstwa. Zapada w pamięć i zaskakuje.
4. W domu Sary - Głowny bohater vs. energetyczna, seksualna wampirzyca na ziemiach Polskich. Fight!

Podium:
3. Problemat Czelawy - nowatorskie, zaskakujące i pomysłowe. Trochę fantastyki, trochę kryminału. Gotowy scenariusz filmowy.
2. Głucha Przestrzeń - piękne, nostalgiczne i wzruszające. Przypominało mi trochę "Strefę mroku" i Pilipiuka. Do tego się wraca!
1. Pożarowisko - Hotel Overlook w wersji przeklętego miejsca nawiedzanego regularnie przez pożary. "Here's Johnny!" och, przepraszam, "Here's Andrzej!"

Osobiste uwagi:
Numero uno: Jeśli Vesper zdecydował się wydać tak obszernego Grabińskiego, włączając do zbioru bardzo nieudane opowiadania, to czemu nie wydał już całości, "Opowiadań wszystkich", dodając te 200 stron?
Numero dos: Rozpoczęcie zbioru utworem "Po stycznej", zawiłym językowo i dość deprymującym, nie było dobrym pomysłem. Ten zabieg może odstraszyć nieświadomego czytelnika i zniechęcić do dalszej lektury. Ja rozpocząłbym od "Szalonej zagrody", debiutu Grabińskiego i całkiem ciekawego opowiadania, którego mi w "Muzeum..." zabrakło.

pokaż więcej

 
2018-07-30 09:46:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018
Autor:
Cykl: Robert Hunter (tom 7) | Seria: Thriller

Przeskoczyłem od tomu drugiego do siódmego (po drodze czytając czwarty)
To był strzał w dziesiątkę!

"Jestem śmiercią" to thriller w którym Carter rozwija pisarskie skrzydła a są to skrzydła czarne, pokryte krwią a za pióra robią im skalpele. Autor tnie czytelnika pisarskim pazurem wprowadzając rasowe elementy literatury tego typu: zmyłki, fałszywe tropy, zaskoczenia i grande finale.

W...
Przeskoczyłem od tomu drugiego do siódmego (po drodze czytając czwarty)
To był strzał w dziesiątkę!

"Jestem śmiercią" to thriller w którym Carter rozwija pisarskie skrzydła a są to skrzydła czarne, pokryte krwią a za pióra robią im skalpele. Autor tnie czytelnika pisarskim pazurem wprowadzając rasowe elementy literatury tego typu: zmyłki, fałszywe tropy, zaskoczenia i grande finale.

W "Krucyfiksie", "Rzeźbiarzu śmierci" i "Egzekutorze", czyli pozycjach które do tej pory przeczytałem, Carter stosował te same zabiegi: morderstwa, śledztwo, motywy: cold case i zemstę po latach. Tym razem do powyższych dochodzi, wspomniany już mega element zaskoczenia oraz nietypowy profil mordercy.

Minusy "Jestem śmiercią" to: typowe zakończenie, niektóre elementy fabuły oraz tempo akcji.
Plusy "Jestem śmiercią" to: typowe zakończenie, niektóre elementy fabuły oraz tempo akcji

:-)

Miłośnicy Cartera znajdą tu wszystko to czego oczekują.

Polecam!

Post scriptum: To MEGA brutalna książka. Nie zalecam lektury kobietom w ciąży i nieletnim. Aż strach co autor jeszcze wymyśli...

pokaż więcej

 
2018-07-28 08:11:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018
Autor:
Cykl: Robert Hunter (tom 2) | Seria: Kryminał

MINUS: Po przeczytaniu innych pozycji autora w "Egzekutorze" nie znajdziemy niczego nowego. Jest kilka makabrycznych zbrodni, tropy, motywy i przewidywalny finał.
PLUS: Jeśli czytać książki Cartera w dużych odstępach (u mnie to średnio pół roku, rok) to kryminał o Robercie Hunterze "wchodzi" świetnie. Akcja wciąga już od pierwszych stron, zbrodnie są wyszukane i wyrafinowane a bohaterów znamy...
MINUS: Po przeczytaniu innych pozycji autora w "Egzekutorze" nie znajdziemy niczego nowego. Jest kilka makabrycznych zbrodni, tropy, motywy i przewidywalny finał.
PLUS: Jeśli czytać książki Cartera w dużych odstępach (u mnie to średnio pół roku, rok) to kryminał o Robercie Hunterze "wchodzi" świetnie. Akcja wciąga już od pierwszych stron, zbrodnie są wyszukane i wyrafinowane a bohaterów znamy i lubimy.
PLUS i MINUS: po rozwiązaniu zagadki doszedłem do wniosku, że kibicuję mordercy i stoję po jego stronie a wszystkie ofiary zasłużyły na śmierć, a to chyba niezbyt dobrze? :-)

pokaż więcej

 
2018-07-24 17:40:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018
Cykl: Takeshi Kovacs (tom 1)

Trudno mi oceniać powieść którą przekartkowałem od 130 strony.
Niby to kryminał noir z bardzo oklepanymi wątkami (zadanie do wykonania-tropy-rozmowa z ludźmi-tropy-gadka), niby twarde, klasyczne s-f (futurystyczna nomenklatura-"powłoki" i "stosy"-SI) ale po książce spodziewałem się czegoś lepszego.
Plus za powolne, przemyślane odkrywanie świata i prawdy o bohaterze, minusy za przegadanie,...
Trudno mi oceniać powieść którą przekartkowałem od 130 strony.
Niby to kryminał noir z bardzo oklepanymi wątkami (zadanie do wykonania-tropy-rozmowa z ludźmi-tropy-gadka), niby twarde, klasyczne s-f (futurystyczna nomenklatura-"powłoki" i "stosy"-SI) ale po książce spodziewałem się czegoś lepszego.
Plus za powolne, przemyślane odkrywanie świata i prawdy o bohaterze, minusy za przegadanie, brak wyraźnej, wciągającej akcji i fajerwerków fabularnych. Pomysł jest, wykonanie: na 3-

pokaż więcej

 
2018-07-13 20:14:39
Ma nowego znajomego: keskese
 
2018-07-12 08:38:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018

Książka jakich wiele w wydawnictwie Publicat.
Ciekawe informacje, sporo tekstu, ładne fotografie.
Jednakże: ani do poczytania z zapałem, ani do zabrania w podróż

 
2018-07-12 08:15:33
Cykl: Warhammer

Książkę dostrzegłem na swojej półce i doznałem niesamowitej retrospekcji.
Jest rok 1998, może 1999. Zaczynam swoją przygodę z systemami RPG, karcianą Magic:the gathering, sięgam po "Śmiech mrocznych bogów" i dostaję rąbankę, krew, flaki i kalkę klasycznych motywów odbitych w świecie wojennego młota. Mówię: ok, ale jednak: be!
Teraz, po dwóch kolejnych dekadach rozpoczynam lekturę i znowu mam:...
Książkę dostrzegłem na swojej półce i doznałem niesamowitej retrospekcji.
Jest rok 1998, może 1999. Zaczynam swoją przygodę z systemami RPG, karcianą Magic:the gathering, sięgam po "Śmiech mrocznych bogów" i dostaję rąbankę, krew, flaki i kalkę klasycznych motywów odbitych w świecie wojennego młota. Mówię: ok, ale jednak: be!
Teraz, po dwóch kolejnych dekadach rozpoczynam lekturę i znowu mam: rąbankę, krew, flaki i kalkę motywów, jednakże dostrzegam w tej pulpie coś jeszcze: kawał dobrej literatury z gatunku dark fantasy i całą furę humanistycznych odniesień.
Spośród wszystkich opowiadań na pierwszy plan z pewnością wyłaniają się początkowe miniatury: "Gwiezdna łódź", "Ogrodnik z Parravonu", "Szansa czeladnika", "Rozbójnicy i umarli" czy "Inni" - zaskakują fabularną złożonością, mają ciekawie poprowadzoną akcję, przemoc jest dozowana rozsądnie, jednym słowem: jest ok.
Dalej, i już do końca, mamy tylko Chaos i to nie tylko przeobrażający ludzi w monstra ale również chaos literacki.
Reasumując: Warhammer jaki jest, każdy widzi (i wie czego się po nim spodziewać). Jako książce z gatunku daję mocną czwórkę.

pokaż więcej

 
2018-07-04 10:33:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Przeczytane w 2018

Bardzo ambiwalentne uczucia mną targały podczas lektury. Tym samem, niczym dwie półkule mózgu, moje opinia jest dwoista:

A) substantia grisea czyli istota szara (plusy):
1. Kwiecisty, miejscami kolokwialny styl autora pełen nawiązań do popkultury, przystępny, miły i humorystyczny. Plusy dodatkowe za rysunki i wykresy :-)
2. Profesjonalne podejście do tematu, autor w wyczerpujący sposób...
Bardzo ambiwalentne uczucia mną targały podczas lektury. Tym samem, niczym dwie półkule mózgu, moje opinia jest dwoista:

A) substantia grisea czyli istota szara (plusy):
1. Kwiecisty, miejscami kolokwialny styl autora pełen nawiązań do popkultury, przystępny, miły i humorystyczny. Plusy dodatkowe za rysunki i wykresy :-)
2. Profesjonalne podejście do tematu, autor w wyczerpujący sposób odpowiada na pytania internautów o czasem trywialne aspekty naszego życia.
3. Dla każdego coś miłego - sądzę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Można czytać wybiórczo, można cośtam pominąć, zostawić lekturę i wrócic do niej za jakiś czas. Książka jest "elastyczna".

B) abscessus cerebri czyli ropień mózgu (minusy):
1. Za dużo amerykanizmów, nazwisk i przypadków po których aż kręci nam się w głowie. Rozumiem, że wywody autora muszą byc podparte jakimiś badaniami, dowodami, namacalnymi przykładami z życia, ale jest tego, według mnie za dużo.
2. Niektórym aspektom (seksualność) autor poświęcił zbyt mało miejsca w książce, innym (poznawanie swiata, zmysły) za dużo. Dla mnie najlepszym rozdziałem był ten o odżywianiu. Strzał w dziesiątkę.
3. Autor czasem zbytnio odpływa od tematu wprowadzając całkiem niepotrzebne przykłady w stylu zamieszek w Los Angeles czy sytuacji społeczno-gospodarczej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Za całość i tak solidna czwórka. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-06-30 15:09:02
Ma nowego znajomego: Perzka
 
2018-06-28 13:15:09
Ma nowego znajomego: kondzix666
 
2018-06-28 13:15:00
Ma nowego znajomego: RasTen OlO
 
2018-06-28 13:14:48
Ma nowego znajomego: Wisienka
 
2018-06-28 07:49:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018

Spodziewałem się wciągającej, przygodowej relacji pełnej niebezpieczeństw, tajemnic i surwiwalowych uniesień jakie niesie ze sobą wyprawa do niezbadanej, nieprzyjaznej dżungli.
Dostałem: przegadaną, niespójną, nużącą do bólu od coraz to nowych osób i historycznych faktów literaturę faktu. NIE jest to przygodowa relacja, NIE jest to zapis wyprawy (może w 35% książki). JEST to historyczny i...
Spodziewałem się wciągającej, przygodowej relacji pełnej niebezpieczeństw, tajemnic i surwiwalowych uniesień jakie niesie ze sobą wyprawa do niezbadanej, nieprzyjaznej dżungli.
Dostałem: przegadaną, niespójną, nużącą do bólu od coraz to nowych osób i historycznych faktów literaturę faktu. NIE jest to przygodowa relacja, NIE jest to zapis wyprawy (może w 35% książki). JEST to historyczny i współczesny zarys poszukiwań tytułowego miejsca oraz jego wydźwięk na świat. Lepiej poczytać Polskich podróżników piszących jak nikt inny na świecie: Halika, Pałkiewicza, Cejrowskiego czy Hugo-Badera.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
575 413 2357
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (28)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd