Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pożeracz snów

Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Wydawnictwo: Znak emotikon
6,8 (847 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
90
8
125
7
215
6
139
5
82
4
47
3
34
2
16
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Splitterherz
data wydania
ISBN
978-83-240-1534-4
liczba stron
507
język
polski
dodała
charlotte12

Piękno naznaczone złem. Miłość na granicy jawy i snu. Ona – wrażliwa, samotna, nie chce się pogodzić z przeprowadzką na wieś w lasach Westerwaldu. On – niesamowicie przystojny, intrygujący i groźny. Ellie wyczuwa, że tkwi w nim głęboka tajemnica, ale choć się boi - za wszelką cenę chce się z nim spotykać. To on - Colin Blackburn - ratuje ją w czasie burzy i od tej chwili Ellie nawiedzają...

Piękno naznaczone złem.

Miłość na granicy jawy i snu.

Ona – wrażliwa, samotna, nie chce się pogodzić z przeprowadzką na wieś w lasach Westerwaldu.

On – niesamowicie przystojny, intrygujący i groźny. Ellie wyczuwa, że tkwi w nim głęboka tajemnica, ale choć się boi - za wszelką cenę chce się z nim spotykać.

To on - Colin Blackburn - ratuje ją w czasie burzy i od tej chwili Ellie nawiedzają niesamowite sny, groźne i jednocześnie fascynujące. Sny, które prowadzą ją na granicę dwóch światów…

Dzieli ich wszystko. Łączy tylko tajemnica.

 

źródło opisu: Znak emotikon, 2011

źródło okładki: okładka

pokaż więcej

książek: 2242
Sol | 2012-03-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Przeprowadzka.
Nowi ludzie.
Dziwne sny.
Mroczny, a zarazem pociągający jeździec na koniu.
Las który skrywa tyle sekretów.
Tajemniczy oddech nocy.
Sny...Sny...Sny...


"Nieprzyjemne uczucie, że ktoś mnie obserwuje, nie opuszczało mnie, choć nadal w pobliżu nie było żywej duszy"

Sen w życiu człowieka odgrywa znaczącą rolę. Dzięki nim nasz organizm się regeneruje to jedno, a drugie?
Dzięki nim przenosimy się do zupełnie innego świata. Jesteśmy uczestnikami dziwnych wydarzeń, które czasami mają odzwierciedlenie w świecie realnym. Sen to taka kolorowa rzeczywistość, w której podświadomość chce nam coś przekazać. Pragnienia. Strach. Przeszłość, teraźniejszość a nawet przyszłość.
Przenosimy się do do sennych wydarzeń i właśnie tam w tym sennym świecie żyjemy i przeżywamy najróżniejsze emocje. Bywa tak, że po przebudzeniu bardzo chcemy wrócić do naszego snu...pragniemy aby ponownie tamten świat wessał nas i chcemy wiedzieć co będzie dalej. Co mogłoby się wydarzyć, gdybyśmy się nie przebudzili. Niestety nie da się. Nie możemy nad tym zapanować. Połączenie zostaje przerwane.

Ellie wraz z rodzicami przeprowadza się z miasta na wieś. Na początku nie może się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu. Pewnego wieczoru, kiedy to pragnie być sama dziwna siła zaprowadza ją nad pewne bagna. Widzi ona niestworzone rzeczy, które nie mogą być prawdziwe. Mianowicie nasza bohaterka widzi człowieka na koniu otoczonego niebieskimi ognikami, który po prostu wjeżdża do otchłani ciemnej wody. Potem uświadamia sobie, że były to tylko zwidy. Jednak czy oby na pewno?
Możliwe, że emocje związane z ostatnimi wydarzeniami. Przeprowadzka i tęsknota za poprzednim domem, przyjaciółmi, bratem wywołuje w głowie dziewczyny dziwne i przerażające wizje.
Ellie to osamotniona i zabawna dziewczyna z niewyparzonym językiem. Potrzebująca akceptacji nowego otoczenia.
" I płakałam z lęku. Z czystego, zwykłego lęku, którego nikt nie umiał rozpoznać, a najmniej ja sama."
Od czasu przeprowadzki dręczą ją dziwne i nieprzyjemne sny.
Nie wie, że to właśnie sny. Jej sny narażają ją na niebezpieczeństwo, ze strony z której najmniej by się tego mogła spodziewać. Elisabeth poznaje Colina. Karatekę... Tajemniczego chłopaka, którego wszyscy się obawiają i od którego pozostali mieszkańcy stronią. Dlaczego tak jest? Ano może dlatego, że jest inny. Inny pod względem wyglądu jak i osobliwego charakteru i stylu bycia.

"-Jaki jestem? - Jego uśmiech zaczynał działać na mnie prowokująco.
-Bardzo dziwny, mówiąc delikatnie. -Splotłam ramiona na piersiach i odsunęłam się delikatnie.
-Nigdy nie zaprzeczałem, że jestem dziwny. Jestem dziwny. W najgłębszym tego słowa znaczeniu..."

Można by pomyśleć, że Colin lubi Ellie. Spędza z nią czas i nawet dobrze się bawi. Więc dlaczego ciągle ją odpycha? I dlaczego jej ojciec tak bardzo go nienawidzi i zabrania swojej córce spotykać się z Colinem.
Przecież to odpowiedzialny młodzieniec, który szanuje jego córkę.
"On zniszczy wszystko, co kochasz. Wszystko!"

Bogate słownictwo pisarki sprawia, że czytanie staje się przyjemne i lekkie. Miejsca i zdarzenia oraz wszelakie opisy są barwnie przedstawione dzięki czemu czytelnikowi łatwiej sobie wyobrazić jak autorka namalowała świat Ellie i Colina. Dzięki tym soczystym opisom łatwiej nam się tam odnaleźć. Akcja opisywana jest w pierwszej osobie. Widzimy wszystko oczami głównej bohaterki. Wszystko co się wokół niej dzieje. Wiemy co w danej chwili odczuwa, co zamierza zrobić czy też dlaczego się waha. Poznajemy jej odczucia i możemy się wczuć w jej osobę.
Dobrze więc teraz przejdźmy do moich odczuć. Uwielbiam książki paranormal! Z resztą to widać po tym co czytam. Ta książka... wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Uśmiałam się przy niej, jak i wzruszyłam nie raz. Zwłaszcza na jej końcu. Nie spodziewałam się takiego zakończenia! Mam mieszane uczucia co do końca. Z jednej strony jest ach i och, ale z drugiej... buu wolałabym inne. Jednak i tak jest niespodzianką dla czytelnika co mi się podoba, bo lubię niespodzianki. No więc właśnie może skończę o tym zakończeniu. Książka spodobała mi się ze względu na to, że jest o czymś zupełnie innym...nie o wampirach czy też.. a z resztą zacytuję Colina ;D
"-Ech, wy tylko zawsze o wampirach - wyrwało się Colinowi.- Jakby nie było nic innego. Zawsze tylko te gloryfikowane krwiopijstwa."
No więc, o wampirach książka nie jest. Są za to zupełnie (dla mnie) nowe stworzonka. Niekoniecznie miłe, a już na pewno nie towarzyskie. Co do postaci. Colin! o tak zupełnie coś innego. Postać męska przedstawiona w innym świetle przez autorkę. Przynajmniej ja mam takie odczucia. Nie jest superprzystojny, nie jest też zbyt miły no i nie ratuje zawsze Ellie z opresji. Raczej czeka i nawet sam wystawia ją naprzeciw jej największym lękom. Sama Ellie mnie czasami drażniła. Jednak nie tak bardzo, żebym nie odczuwała względem niej sympatii. Postaci poboczne są raczej tylko lekko zarysowane. Niewiele o nich nam wiadomo, jednak nie jest to czynnikiem utrudniającym przyjemne spędzanie chwil przy tejże lekturze.Tak więc książce daję 5+/6.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Burza

"Dziecko we mgle" Czytanie "Burzy" Steve'a Sema-Sandberga to jak dobrowolne, stopniowe zanurzanie się w gęstą, nieprzeniknioną mg...

zgłoś błąd zgłoś błąd