Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przemiana

Wydawnictwo: Virtualo
7,67 (1133 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
131
9
220
8
279
7
293
6
128
5
49
4
15
3
11
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Verwandlung
data wydania
ISBN
9788327201348
liczba stron
64
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
zuzaaanna

Inne wydania

"Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami, żałośnie cienkie nogi...

"Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła
utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami, żałośnie cienkie nogi migały mu bezradnie przed oczami (...)"

 

źródło opisu: fragment książki (tłum. Juliusz Kydryński)

źródło okładki: http://virtualo.pl/przemiana/i3278/?q=przemiana

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2552)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 379
Łokieć_Pana_D | 2016-09-24
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wywar z Kafki. Dla tych, którym nie chce się czytać "Procesu". Odstrasza tak samo, a krótsza. Tamta o urzędniku, ta o robaku. Jedna polityczna, druga quasi anatomiczna.
Co je łączy? Bezsilność. Józef K. jest bezsilny. Gregor S. też taki. Obaj leżą na plecach i wierzgają odnóżami. Tyle, że przed kim innym. K. przed machiną państwa. S. wywija przed gosposią. I rodziną. W obu koszmar zaczyna się "pewnego ranka", który miał być zwyczajny. Łączy też styl. Nie do podrobienia. Mrok i beznadzieja. Brak wyjścia z labiryntu, bez względu jaki jest duży. Labirynt K. to państwo. Labirynt Robaka to pokój.
Dobra wiadomość. "Przemianę" czyta się godzinę. Jak ktoś kocha owady, i się pobeczy, to może godzinę piętnaście. Maks. Wyciągnięcie chusteczki. By smarknąć po ludzkim robaku.

książek: 1485
Wojciech Gołębiewski | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

Wypada znać trzy utwory Kafki /1883-24/: omawianą "Przemianę" /1912, publ.1915/, "Proces" /1925/ i "Zamek" /1926/. Proszę zwrócić uwagę na daty: "Przemiana" jest starsza o ponad 10 lat, a to, w krótkim życiu /40 lat/ oznacza przepaść czasową. Tamte dwa dzieła zostały wydane pośmiertnie; nie zmienia to jednak słuszności uwagi o latach dzielących proces tworzenia.
Cała twórczość Kafki była systematycznie analizowana przez 90 lat, trudno więc powiedzieć coś odkrywczego. Jednak spróbuję:
Omawiane opowiadanie, absurdalne i groteskowe, jako najwcześniejsze, jest najprzystępniejsze dla przeciętnego czytelnika. Wystarczy przyjąć, że to "okropieństwo", ten bliżej nieokreślony robak jest przenośnią. Wiemy tylko, że jest opancerzonym tworem, który, mimo przemiany jest dalej Gregorem Samsą. On przywdział pancerz w celu ochrony przed agresją ojca, który w opowiadaniu groteskowo ciska...

książek: 1908
Słowianka | 2012-06-14
Przeczytana: 13 czerwca 2012

OBYŚ NIGDY NIE STAŁ SIĘ ZBĘDNY
Żyjemy w czasach, gdy o wartości człowieka decyduje jego społeczna użyteczność, coraz częściej sami definiujemy siebie poprzez: zdobytą pozycję zawodową, stan posiadania czy przynależność do elitarnej grupy. Jak iluzoryczne bywa budowanie poczucia bezpieczeństwa w oparciu o te atrybuty można przekonać się w sytuacji, gdy z przyczyn od nas niezależnych „wypadamy z przyjętej roli”, niesprzyjające okoliczności takie jak choćby: choroba, kalectwo, wypalenia zawodowego czy rosnący dług we franku szwajcarskim, potrafią w szybki sposób zmienić optykę postrzegania naszej osoby i wyrzucić nas na margines.
Kafka w drastyczny sposób ukazał rozpad rodziny, która staje w obliczu kryzysu tożsamości jednego z jej członków, dotychczas odpowiedzialnego za jej utrzymanie. Rodzina, która w teorii jest "wspólnotą osób zjednoczonych ze sobą duchowo, skupionych przy wspólnym ognisku domowym aktami wzajemnej pomocy i opieki” staje się zbiorowością indywidualnych osób...

książek: 997

To moje pierwsze, prawdziwe spotkanie z Franzem K. Dla mnie to bardzo ważne opowiadanie, potrzebne mi w tej chwili życia.
Oto kilka moich wniosków. Ani w połowie nie wyrażone w należyty sposób, ale może kogoś zachęcą do lektury:
- nikt nie jest niezastąpiony
- bezpieczniej i bardziej po ludzku jest założyć, że każdy ma rozum i uczucia
- jak łatwo zapomnieć!
- zazdroszczę ci, Greto, że tak bezdusznie dorosłaś
- przyzwyczajenie i odpowiednie nastawienie czynią "cuda"
- robaki też ludzie
- jesteś potrzebny, dopóki jesteś użyteczny i produktywny

Kafka nie odpowiada na pytanie o sens życia. Nie pociesza. Po prostu pokazuje mechanizmy i pozostawia nas z tym sam na sam.
I takim oto sposobem znalazłam nowego przyjaciela.

PS: Widzisz Franz, opłacał się ten pobyt w Cicely ;)

książek: 522
Sławek Jurusik | 2011-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2011

O procesie przemiany

Większość kojarzy głównie twórczość Kafki z „Procesem”, uważanym powszechnie za opus magnum niemieckiego pisarza. Ostatnimi czasy jednakże, nadrabiając studenckie zaległości, miałem przyjemność natknąć się na pewne opowiadanie, które zmieniło moje dotychczasowe spojrzenie. „Przemiana” uderza dużo mocniej niż wydana w 1925 roku powieść, choć celuje w bardzo podobną tematykę.

Narzędziem, służącym autorowi do ukazania swego stanowiska, jest tytułowa przemiana Gregora Samsy, jedynego żywiciela rodziny, który pewnego dnia budzi się jako olbrzymi robak, wywołując swą nową postacią obrzydzenie wśród członków rodziny. Żerujący do tej pory na pracy Gregora krewni, zaczynają izolować nieszczęsnego bohatera, mimo iż wcześniej ten poświęcał się jedynie ich utrzymaniu.

Nieco groteskowy, charakterystyczny dla Kafki zabieg przemiany porusza bardziej niż przedstawiona w „Procesie”, oniryczna wizja aresztowań i przesłuchań. Mimo, że obydwie historie wyraźnie potępiają...

książek: 388
wicher_Lab | 2012-01-21
Na półkach: Słuchowiska, Przeczytane

Zwykle interpretuje się "Przemianę" - jak i całą twórczość Kafki - jako metaforyczny, hiperboliczny opis relacji jednostka - społeczeństwo/system/struktura... Jestem w trudnej sytuacji, bo odbieram go - a w tym wypadku opowiadanie "Przemiana" - mniej socjologicznie, a bardziej psychologicznie, odśrodkowo.

Bohater przemieniony w robaka/chorego nadal czuje się sobą, dostosowując się do nowej sytuacji nie traci w zasadzie niczego w obrębie własnej egzystencji. Sam dla siebie jest tym samym, bez względu na okoliczności, a tylko świat zamyka za nim drzwi.

Mówię to w kontekście życia Franza Kafki, który w fazie postępującej gruźlicy uciekł przed światem i w samotności odnalazł upragnione szczęście. Czyli zatrzasnął drzwi światu, przemieniając się w człowieka potrzebującego opieki. "Przemiana" miałaby być wizją (1915 - "Przemiana", 1922 - decyzja odosobnienia) alternatywnego zachowania się autora? Nie jestem kafkologiem, ale - moim zdaniem - nie w smak autorowi była rola robaka i tym...

książek: 345
Pavvvel | 2016-07-19
Na półkach: Przeczytane

Młody komiwojażer Gregor Samsa przeistoczył się w nocy w monstrualnego robaka. Leży bezradnie na sztywnych plecach, macha nóżkami. Sytuacja absurdalna! A mimo to narrator każe nam traktować przeistoczenie człowieka w robaka jako wydarzenie dziwne, ale nie podlegające wątpliwości (zaznacza, że "to nie był sen"). I oto wkraczamy do świata odhumanizowanej hierarchii wartości, która zdominowała świat przedstawiony. Przemiana jest traktowana przez rodzinę jako nieodpowiedzialny wybryk bohatera. Jak fanaberię młodzieńca. Jak on śmiał?! Nie będzie mógł uczestniczyć w najważniejszym rytuale - rytuale pracy. Nie będzie mógł wykonywać przydzielonych mu obowiązków. Człowiek jest tylko trybikiem w mechanizmie.
Oprócz zagadnień egzystencjalnych (samotność, niezrozumienie, wyobcowanie, brak indywidualizmu) Kafka rozprawił się z mitem rodziny. W prawdzie go tolerują, ale tylko czekają na moment, gdy zniknie z ich oczu ta groteskowa, urągająca rozsądkowi figura. I wszystko wróci na swoje miejsce....

książek: 49
_B_ | 2012-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Opowiadanie o ludzkiej podłości, z której przebija smutek Kafki z powodu nadwątlonej chorobami płuc cielesności. Przemiana głównego bohatera, który utrzymuje rodzinę, znalazł jej mieszkania w robaka, powoduje jego redukcję. Jedzenie noszone jest mu tylko przez młodszą siostrą, dla swojej rodziny jest tylko wstydem, pełza po własnym pokoju bez celu, a rodzina wyrzeka się go.

Gregor Samsa, czyli przepoczwarzony człowiek-robak, nie ma już swojej godności. Chce tylko uniknąć wstydu, pełzając między pokojami własnego domu, opada na grzbiet, to znów z niego wstaje i z obsesją nasłuchuje kolejnych rozmów we własnym domu. Wie, że dotyczą jego.

To ktoś, kto nie może umrzeć. Ma zdechnąć śmiercią insekta, bo to przecież nie ten sam chłopak co kiedyś, od pewnego czasu tylko wspomnienie kogoś, kogo można czcić, ale przecież nie można oddawać czci robactwu. Nagle problemy wszystkie problemy mogą zniknąć, a ten który kiedyś ją utrzymywał, a następnie zhańbił, znów może dać nadzieję na lepszy...

książek: 811
MarioPierro | 2010-11-28
Przeczytana: 2003 rok

Znakomite opowiadanie, które do tego stopnia zachwyciło Nabokova, że poświęcił mu całe wykłady. Osobiście nie mam tak wielkich ambicji, ale to właśnie "Przemiana" wydała mi się czymś w rodzaju esencji Kafki: obrzydliwość totalna, ale pokazana tak, jakby była czymś normalnym, a nawet z dużą dawką ironii. Szczerze nawet bardziej się śmiałem niż brzydziłem, zwłaszcza gdy bohater, po stwierdzeniu że jest robakiem, myśli... a zresztą, po co wygadywać:D

Niemniej jednak do dziś, po przebudzeniu czasem sprawdzam, czy mogę normalnie wstać i czy aby nie wyrosły mi jakieś odnóża ;)

książek: 277
Mysterious | 2015-08-03
Przeczytana: czerwiec 2015

Wyobraź sobie, że pewnego, z pozoru zwyczajnego dnia budzisz się w ciele obrzydliwego robaka. Nie jesteś w stanie wstać, ba, nawet ruszyć się, uniemożliwia ci to twardy, kiepsko wyprofilowany pancerz i masa poruszających się we wszystkie strony odnóż. Musisz przecież wstać, iść do pracy, zarobić na rodzinę, przecież cię potrzebują... "Metamorfoza" to groteskowy obraz ludzkiej fałszywości i obłudy, człowieka zepchniętego na margines społeczny, wyśmianego i poniżanego tylko z powodu metaforycznego "robactwa" jakie go dotyka. Opowieść niezwykle smutna, ukazująca jak w mgnieniu oka możemy stać się istotą niezdolną do samodzielności, bez szansy powrotu do poprzedniego życia, od której odwrócą się nawet bliscy zastanawiający się, jak w bardziej lub mniej etyczny sposób pozbyć się ciężaru jakim jesteś ty.

zobacz kolejne z 2542 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
17 wielkich amerykańskich powieści

W Stanach trwa długi weekend – Amerykanie 4 lipca świętują Dzień Niepodległości. To daje nam dobry pretekst do tego, by celebrować literaturę piękną w wydaniu amerykańskim. To też dobry moment, by zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie: czy istnieje jeszcze coś takiego jak wielka amerykańska powieść?


więcej
Zacząć jak mistrz

Książki nie należy oceniać po okładce, to wszyscy wiemy. Ale wiemy też, że ma się tylko jedną szansę na zrobienie pierwszego wrażenia. Pierwsze zdanie każdej książki to jakby otwarcie drzwi do nowego świata. Musi być intrygujące, zaciekawić albo zaszokować, nie pozostawić czytelnika obojętnym. Sprawić, by chciał czytać dalej, więcej, do końca, od deski do deski, najlepiej z zapartym tchem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd