Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Na koniec świata

Wydawnictwo: AA
8,22 (89 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
25
8
16
7
18
6
9
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392804505
liczba stron
111
język
polski
dodał
Rafał

Cierpienie i śmierć dziecka to skandal, który nie ma sobie równych. Nasze reakcje, to bunt, oburzenie, zwątpienie, otwarte, bolesne pytania. Widziana oczami matki historia Antka nie podsuwa łatwych odpowiedzi. To relacja pełna miłości, bólu, obaw i nieodłącznej nadziei – aż do końca. Bo w tej historii role się odwróciły. Odpowiedzi nie udzielają w niej dorośli. Odpowiedzi udziela Antek....

Cierpienie i śmierć dziecka to skandal, który nie ma sobie równych. Nasze reakcje, to bunt, oburzenie, zwątpienie, otwarte, bolesne pytania. Widziana oczami matki historia Antka nie podsuwa łatwych odpowiedzi. To relacja pełna miłości, bólu, obaw i nieodłącznej nadziei – aż do końca. Bo w tej historii role się odwróciły. Odpowiedzi nie udzielają w niej dorośli. Odpowiedzi udziela Antek. Sześcioletni chłopiec, który wybiera miejsce pod Krzyżem.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem historię Antosia pomyślałem, że jeśli filozofia to, jak pisał Platon, „przygotowanie do śmierci”, to Antoś był filozofem. Oczywiście nie filozofem uniwersyteckim, który wyuczył się różnych teorii – bo to akurat łatwe – ale filozofem rzeczywiście, a więc człowiekiem dojrzałym i wolnym, kimś żeby zacytować inną platońską definicję filozofa „na ludzką miarę podobnym do Boga”. Kiedy przeczytałem tę książkę zrozumiałem, że Antoś był kimś więcej niż tylko sześcioletnim mędrcem. Był świętym. Był jak mawiano o męczennikach „towarzyszem męki Chrystusowej” – kimś przez kogo objawił się Chrystus, kimś kto poprzez Krzyż dojrzał do ludzkiej pełni. Posłuchajmy odpowiedzi Antka.

Posłuchajmy odpowiedzi na najpoważniejsze pytania: na pytanie o sens życia, o wolność, o sens cierpienia, o poświęcenie, o wiarę, nadzieję i miłość. Warto go posłuchać. Jego odpowiedzi mają najwyższą wagę – udzielił ich swoim życiem. Nie rzucał słów na wiatr. W wiedzy o sprawach boskich i ludzkich niewielu z nas zajdzie tak daleko jak on. Mimo iż żył tylko niespełna siedem krótkich, pełnych miłości i cierpienia lat.

Dariusz Karłowicz

 

źródło opisu: http://www.poczytaj.pl/131266

źródło okładki: http://www.poczytaj.pl/131266

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1242
talitha_kum | 2012-11-09
Przeczytana: 09 listopada 2012

Chciałabym napisać dobrą recenzję tej książce, bo zasługuje na jak najlepszą. Temu chyba nikt kto ją przeczytał – nie zaprzeczy.
Jednak nie wiem co można powiedzieć, gdy brakuje słów… Na swój sposób piękna, choć przerażająca. Niosąca zdumienie, ukojenie, smutek, ból, nadzieję, stawiająca setki pytań, wyciskająca mimowolnie łzy…
Pisana prostym językiem, bo już sama jej tematyka jest bardzo ciężka. I okrutnie prawdziwa.
Każda choroba jest trudna. Tym bardziej jeśli doświadczają jej osoby młode, dzieci…
Z resztą wiek tu nie ma większego znaczenia - dla każdej naznaczonej chorobą rodziny to ich historia jest najważniejsza, to wiara w doświadczenia cudu, którym może akurat jak raz - Bóg zdecyduje obdarzyć właśnie ich… - się liczy. Dla każdego kto jest blisko cierpienia, umierania budzi się wiele pytań, wątpliwości i tyle samo nadziei. Do ostatniego momentu, ostatniego oddechu, spojrzenia w oczy, muśnięcia jeszcze ciepłej dłoni… Czasem błaga się o śmierć, o ulgę.. i myślę, że zawsze wolałoby się być dotkniętym osobiście przez chorobę, niż tkwić w bezradności, bezsilnie towarzysząc umierającej, ukochanej nam osobie…
Gdy sięgniesz po książkę.. odłożysz dopiero, gdy przekręcisz ostatnią ze stron.
„Dręczącą ją myśl, by móc choć jeszcze tylko raz spotkać Antka rozproszyło kiedyś nagłe olśnienie: przecież na szczęście kiedyś umrą i wszyscy spotkają się razem. Trzeba tylko tak przeżyć życie, żeby zasłużyć na niebo, to jedyna trudność…”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
48 tygodni

Książka, którą przeczytałam w jedno popołudnie. Wesoła, śmieszna. Ubawiłam się najbardziej z rodziców głównej bohaterki i ich perypetii. Po prostu faj...

zgłoś błąd zgłoś błąd