Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieśń o Cydzie

Tłumaczenie: Anna Ludwika Czerny
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,2 (60 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
5
6
18
5
15
4
8
3
9
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poema del mio Cid
data wydania
ISBN
8373892915
liczba stron
150
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Hiszpana

Inne wydania

Cyd, a właściwie Rodryg Diaz, był rycerzem kastylskim z XI w., wsławionym w walkach z Maurami i Katalończykami. Mimo awanturniczej i niejednoznacznej w ocenie działalności, jego postać już za życia obrosła legendą; stawiano go za wzór rycerstwa, patriotyzmu, męstwa i lojalności oraz opiewano w licznych poematach epickich. Anonimowa "Pieśń o Cydzie", zapewne z połowy XII w., jest jedyną z...

Cyd, a właściwie Rodryg Diaz, był rycerzem kastylskim z XI w., wsławionym w walkach z Maurami i Katalończykami. Mimo awanturniczej i niejednoznacznej w ocenie działalności, jego postać już za życia obrosła legendą; stawiano go za wzór rycerstwa, patriotyzmu, męstwa i lojalności oraz opiewano w licznych poematach epickich.

Anonimowa "Pieśń o Cydzie", zapewne z połowy XII w., jest jedyną z takich średniowiecznych cantares de gesta zachowaną do naszych czasów. Owo arcydzieło literatury hiszpańskiej przedstawia kilka epizodów z życia Cyda. Niesłusznie oskarżony i wygnany przez króla Alfonsa, wykazuje się licznymi dokonaniami wojennymi, zdobywając nawet arabską Walencję. Władca pojmuje swój błąd, godzi się z Rodrygiem i wydaje nawet jego córki za infantów z Carrionu. Małżeństwo to jest jednak tylko pozornie nobilitacją dla rodu Cyda. Musi on kolejny raz stanąć do walki o swój honor...

Po latach stał się, obok Don Kichota i Don Juana, jednym z symboli Hiszpanii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2003

źródło okładki: www.poczytaj.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 220
Fantom | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2016

https://znajnizszejwiezy.wordpress.com/2016/01/12/piesn-o-cydzie-cantar-de-mio-cid/

(...)

Ciężko też powiedzieć, że ta notka jest recenzją Pieśni o Cydzie. Bo jakże tu recenzować utwór, który „wyszedł” prawie 10 wieków temu? Co nieco można jednak o nim napisać.

Cantar de mio Cid zostało napisane lub spisane w XII w. przez Piotra Opata. W Hiszpanii wtedy na dobre szalała rekonkwista i był potrzebny utwór swego rodzaju „propagandowy”. Dlaczego? Po to by wzmocnić wysiłki chrześcijan w podbijaniu ziem opanowanych przez Arabów. W końcu nic tak nie poprawia statystyk wojennych jak wydanie dzieła, które byłoby śpiewane przez tysiące bardów w celach podniesienia morale żołnierzy (pokazał Cid jak zwyciężać mamy!) oraz wśród ludności cywilnej. Oczywiście nie obeszło się bez idealizacji religii watykańskiej oraz ukazania wzorca rycerza. Krótko mówiąc, powszechne zjawisko w ówczesnych utworach.

Epos składa się z trzech pieśni: Cantar del destirreo (pieśń o wygnaniu), Cantar de lad bodas (pieśń o weselu córek bohatera) oraz Cantar de la afrenta de Corpes (pieśń o zniewadze w Corpes). Bohaterem eposu jest wspomniany w tytule Cyd, czyli don Rodrigo Diaz de Vivar. Była to postać historyczna, choć część naukowców to kwestionuje (tacy najczęściej się pojawiają, gdy jakieś zjawisko zdobywa zbyt dużą popularność i może zaburzyć wcześniejszą naukę, a tym samym dochody jajogłowych, zresztą, oni najczęściej bardziej się boją o swe dochody niż o prawdę – warto to zapamiętać). Akcja zaś ma miejsce w XI wiecznej Hiszpanii, podczas rządów króla Alfonsa VI.

Jak zostało wspomniane, utwór dzieli się na trzy części. W pierwszej jest mowa o wygnaniu Cyda z królestwa Kastylii oraz jego podbojach na ziemiach Maurów. Wtedy poznajemy bohatera jako wzorzec wojownika – nieugiętego, odważnego i… szczęśliwego gdy może rozbić przynajmniej kilka setek wojsk pogańskich czy oblec miasto. Te uczucia nie są też obce jego wiernej drużynie, bo nic tak nie cieszy jak wizja zarobienia grubej kasy w przeciągu kilka chwil (łupy, łupy i jeszcze raz łupy wojenne). A dobra materialne są tak ważne, że nawet króla „przekonają” by Cyd mógł wrócić do łask. Oczywiście też, don Rodrigo, żadnej bitwy nie przegrywa (krzyż górą, a półksiężyc dołem!).

W drugiej pieśni jesteśmy świadkami wydania córek rycerza za mąż. Dowiadujemy się trochę o zwyczajach z tym związanych, o przebiegu swatów. Poznajemy wtedy też czarne charaktery chrześcijańskie. W ostatniej pieśni zaś mają miejsce wypadki, które nie przystoją prawdziwym wyznawcom Chrystusa – mamy tu krytykę zachowania wyższych warstw szlachty, która uważała, że honor i chwała zależą od płynącej w nich krwi, a nie zaś od czynów (na co przykładem jest Cyd). Oczywiście, przestępstwo wychodzi na jaw i dochodzi do rozprawy sądowej oraz sądu bożego, w którym zbrodniarze zostają oczywiście ukarani „rękami” Boga. Mamy więc porcję kolejnych zwyczajów i praw średniowiecznej Hiszpanii.

Epos, poza przedstawieniem wzorca chrześcijańskiego rycerza, ma także dużą wartość historyczną. Wszystko za sprawą opisanych w nim zwyczajów oraz praw, a także mnogości nazw geograficznych. Można się wręcz pokusić o czytanie Pieśni… z mapą w ręku.

Jeśli zaś chodzi o technikalia – dzieło czytałem w przekładzie Anny Ludwiki Czerny, z posłowiem Zygmunta Czernego (warto przeczytać). Praktycznie cały utwór jest pisany wierszem z podziałem na strofy o nieregularnej długości, przeważnie na tym samym rymie. Język jest prosty, konkretny. Nie występują fantastyczne czy też długie opisy wydarzeń, przyrody, postaci. Kunszt autora objawił się w tym, że za pomocą krótkich rysów charakterologicznych stworzył wyraziste postaci. Ta optymalizacja utworu pozwoliła na stworzenie realistycznego (w przeciwieństwie do Pieśni o Rolandzie) i wyrazistego dzieła (jak na ówczesne standardy).

Korci mnie by nazwać Pieśń o Cydzie utworem tendencyjnym, napisanym w konkretnym celu, w konkretny sposób (w warstwie fabularnej i charakterologicznej postaci). Jaka by jednak ona nie była, ten epos rycerski wszedł do klasyki literatury hiszpańskiej i obok Don Kichota oraz Don Juana, stał się jednym z symboli Hiszpanii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie dziecko

Robert Stern jest wziętym prawnikiem, na prośbę swojej byłej spotyka się z dziesięcioletnim chłopcem. Okazuje się, że chłopiec chce zatrudnić Roberta...

zgłoś błąd zgłoś błąd