Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażniczka istnień

Cykl: Piekło i szpada (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,98 (219 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
15
7
52
6
50
5
41
4
21
3
14
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505281
liczba stron
240
słowa kluczowe
piekło, szpada
język
polski

Inne wydania

Opowieść toczy się w Starej Ziemi Heastseg i odciska swe piętno na późniejszej historii Zjednoczonych Królestw, a szczególnie prowincji Valaquet. Stanowi samodzielną i zamkniętą historię, mającą swój początek i koniec. Możliwe też, że wynika z niej jakiś morał.

 

Brak materiałów.
książek: 522
Sławek Jurusik | 2012-01-29
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2012

Wszystko, tylko nie kres Kresa

Który pisarz przy swoim talencie potrafi być na tyle egoistyczny, by napisać kilka świetnych cykli, a następnie zniknąć z kręgu regularnie tworzących fantastów, pozostawiając u czytelnika wrażenie niedosytu? Mowa oczywiście o Feliksie W. Kresie, autorze szczytowych tytułów polskiej fantastyki, takich jak „Król Bezmiarów” czy „Klejnot i Wachlarz”, które uczyniły pisarza jednym z najbardziej cenionych na rodzimej scenie.

Mimo że to „Cykl szereski” jest ajbardziej rozbudowaną i docenianą serią autorstwa Kresa, dużo ciekawiej pod względem atmosfery wykreowanego świata prezentuje się saga „Piekła i szpady”, inspirowana – jak wskazuje choćby tytuł – opowieściami przygodach muszkieterów, szermierzy czy piratów umiejscowionymi w XVII-wiecznych realiach. „Strażniczka istnień” to pierwsza część tej serii, sięgająca swymi wydarzeniami wiele lat wstecz od rozpoczęcia akcji dwóch kolejnych tomów.

Podobnie jak w całym cyklu, także i tutaj główną rolę odgrywa Egaheer – tajemniczy byt starszy od bogów, definiujący siebie bardziej jako zjawisko niż jakąkolwiek istotę, przejmujący ludzkie bądź zwierzęce ciała (zazwyczaj płci żeńskiej), wypierając z nich duszę właściciela. „Strażniczka…” przenosi nas do Starej Ziemi Heastseg, porośniętej pierwotną puszczą krainy, gdzie ingerencje człowieka są znikome, a pradawne, baśniowe stworzenia ustanawiają i egzekwują własne, okrutne prawa. Fabuła powieści przybliża losy ponownego nadejścia Egaheer, choć słowo „powieść” może się wydać nieadekwatne. Tekst liczy niecałe 200 stron i przypomina rozbudowane opowiadanie, szczególnie że mamy do czynienia tylko z jednym wątkiem. Objętość to jednak jedyny mankament „Strażniczki…”. Cała reszta to stary, klasyczny Kres w najlepszym wydaniu – świetnie zarysowani, wiarygodni bohaterowie, niezwykła konstrukcja świata pełnego rozmaitych symboli i alegorii (pomysł na Egaheer po raz kolejny wywołuje mimowolny odruch zdjęcia nakrycia głowy) oraz wartka akcja. Ta ostatnia jest zresztą dużo bardziej dynamiczna niż w kolejnych dwóch tomach, gdzie autor kładł duży nacisk na drobiazgowe opisy i oddanie realiów majestatycznego Valaquet, kosztem przeciągania historii w nieskończoność.

„Strażniczka istnień” to kolejna historia próbująca potwierdzić tezę, iż natura rządzi się własnymi prawami i żadna ludzka ingerująca z zewnątrz nie ma szans zmiany odwiecznego porządku. Poza tym jest to świetnie napisane fantasy, stanowiące interesujący prequel do kolejnych, bardziej rozbudowanych tomów. Pozostaje mieć nadzieję, że to nie kres Kresa i jeszcze nie raz przyjdzie nam spotkać ulubionych bohaterów, oddając się ponurym, acz pełnym klimatu opowieściom.

Zapraszam na http://villmar.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ogień przebudzenia

"...nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć. Potrzebna jest tylko wola zwycięs...

zgłoś błąd zgłoś błąd